Wydarzenia

kelly rowland

Destiny’s Child nagrały nową piosenkę

artworks-000080107773-xmyqgp-t500x500
Dzieci przeznaczenia zjednoczyły się na ostatniej płycie Kelly Rowland, teraz do nagrania wspólnej piosenki doprowadziła także Michelle Williams. Chwalcie Pana przy nutach „Say Yes!”. Trochę dziwię się, że Beyoncé postanowiła wziąć udział w tak naiwnej, ocierającej się nawet o kicz, piosence, ale czego się nie robi dla muzycznych sióstr? No właśnie. Numer znajdzie się na nadchodzącej płycie #poormichelle Journey to Freedom. Tęsknicie za Destiny’s Child? Chcielibyście, aby dziewczyny wróciły na stałe?

Kelly Rowland pracuje nad nowym albumem

kellyrowlanddblanks
Nie wiem co poszło źle przy promocji Talk a Good Game, ale chyba nie było dobrze skoro Kelly Rowland rozstała się właśnie z wytwórnią. Szkoda, bo wydawać by się mogło, że to najlepsza płyta w solowej karierze byłej członkini Destiny’s Child. Teraz pytanie — co dalej? Kelly powoli zaczyna nagrywać nowy album, choć w zasadzie nie podpisała jeszcze nowego kontraktu. Inspiracje? Diana Ross i kilka innych diw. Brzmi dobrze. Marzenie-kolaboracja? Andre 3000. No, patrząc na ostatnie posunięcia Outkastu — jest nadzieja. Co poza tym? Kelly reklamuje serię kosmetyków Caress oraz rozgląda się za jakimiś rolami filmowymi. Niby zmiany, ale ciągle praca, praca, praca. Obejrzycie cały wywiad z Rowland poniżej:

Nowy teledysk: Joe feat. Kelly Rowland „Love & Sex (Part 2)”

Joe-Kelly-Rowland-Love-Sex-Video
Ubiegłoroczny album Joe Doubleback: Evolution of R&B przeszedł właściwie niezauważony. Trudno się temu dziwić, skoro zamiast ewolucji dostaliśmy porcję przeciętnego R&B. Wokalista jednak się nie poddaje i dokładnie dwanaście miesięcy po premierze płyty planuje wydać kolejny krążek. Prace nad albumem Bridges wciąż trwają, ale Joe postanowił dać jeszcze jedno życie kawałkowi “Love & Sex”. Pierwszy singiel z 11 już płyty pana Thomasa doczekał się również romantycznego teledysku. W drugiej części miłosnego duetu Fantasia została zastąpiona przez pięknie wyglądającą Kelly Rowland. Zmiana zdecydowanie na plus, sprawdźcie sami!

Nowy utwór: R. Kelly feat. Kelly Rowland „All the Way”

r-kelly-black-panties-deluxe-ddotomen
Już tylko tydzień dzieli nas od premiery dwunastego krążka R. Kelly’ego. Całkiem niedawno poznaliśmy pełny spis utworów, które znajdą się na wydawnictwie oraz dwie okładki, do wersji podstawowej i deluxe. Black Panties zawita do sklepów 10 grudnia, ale jeszcze przed odsłuchem całego krążka, macie okazję sprawdzić numer z Kelly Rowland. Choć momentami w ogóle nie można rozpoznać głosu Dziecka Przeznaczenia, „All the Way” to kawałek, który obowiązkowo powinien znaleźć się w każdej sypialni.

Black Girls Rock

girls-rock-1
Po raz kolejny odbył się koncert z cyklu Black Girls Rock. W tym roku na scenie BET wystąpiły m.in. Kelly Rowland (w nietypowej kolaboracji z Eve i Sevyn Streeter) i Janelle Monáe. Galę uświetniły także Jennifer Hudson i Ledisi, które zaprezentowały po raz pierwszy swoje ostatnie single: “I Can’t Describe (The Way I Feel)” i “I Blame You”. Nie zabrakło także wyróżnień dla Patti LaBelle (Living Legend Award) i Queen Latifah (Rock Star Award). Oglądajcie:

Kelly Rowland w programie Jimmy Kimmel Live

kelly

Dawno, dawno temu, z koleżankami z grupy Girl’s Tyme, walczyła o zwycięstwo w programie Star Search. Teraz sama, zresztą już nie po raz pierwszy, poszukuje utalentowanych wokalistów. Kelly Rowland jako jurorka amerykańskiej edycji X-Factor, gwiazda fitnessu i, co najważniejsze, autorka jednej z popularniejszych płyt tego roku Talk a Good Game, gościła w tym tygodniu u Jimmy’ego Kimmela. Niestety podczas krótkiej wizyty artystka nie wspomniała ani słowem o muzycznych planach na przyszłość, za to dała przykład swojego niezawodnego poczucia humoru — uśmiech Kelly na pewno skutecznie rozjaśni nawet najbardziej ponury dzień. Korzystając z okazji przypominamy też występ dziewczyn z Houston w jednym z najpopularniejszych w tamtym czasie programów telewizyjnych w Stanach Zjednoczonych. Uwierzycie, że minęło już ponad 20 lat?

Nowy utwór: J Doe „Love It”

LoveItMixtape J Doe Welcome To MY Fanclub będzie, według zapowiedzi menagmentu artysty, wrzucony do sieci już niebawem. Tymczasem Doe prezentuje swojej publiczności singiel „Love It”, który ma być kawałkiem idealnie sprawdzającym się na parkietach wakacyjnych imprez. J Doe, podopieczny wytwórni  Busta Rhymesa, to producent współpracujący  w przeszłości m.in. z Chrisem Brownem, Kelly Rowland, Jamie Foxxem i Tyrese. Nie z nieopierzonym debiutantem mamy tu doczynienia, a z doświadczonym wyrobnikiem dźwięku. Wyrobnikiem – bo „Love It” brzmi jak wykonany z rzemieślniczą precyzją patchworkowy mix wszystkiego, co ma być teraz modne – w dodatku usilnie nawiazującego do działalności Lil’ Kim, Brook Candy i innych koleżanek (!) po fachu. Jakkolwiek, założenie stanowienia letniego rozgrzewacza imprez numer może spełnić. Sprawdźcie sami:

Nowy teledysk: Kelly Rowland „Dirty Laundry”

Bez nazwy-2
Tak bardzo wkręciłam się w nowy album AlunaGeorge, że na śmierć zapomniałam o zeszłomiesięcznym krążku Kelly Rowland. Po długich oczekiwaniach na teledysk do „Dirty Laundry”, nareszcie odbyła się jego premiera. Po pierwsze — wersja audio została skrócona do czterech minut. Po drugie — szału nie ma; to „tylko i aż” proste sceny kręcone w ciemnym pomieszczeniu i na basenie. Zobaczymy także tylko jedną sytuację w restauracji z ukochanym-tyranem. Kelly wygląda oczywiście fantastycznie, ale brakuje mi tutaj pewnego rodzaju metafory i większego dramatyzmu.

Nowy teledysk: Fantasia feat. Kelly Rowland & Missy Elliott „Without Me”

fantasia

Czekałam na ten teledysk od pierwszego odsłuchu „Without Me” i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Jest seksownie, z pazurem i środkowym palcem skierowanym w stronę wszystkich byłych i niewdzięcznych, którzy dziś na pewno z trudem przełykają ślinę patrząc na ten klip. Zarówno Fantasia, jak i towarzyszące jej Kelly Rowland i Missy Elliott wyglądają rewelacyjnie, a statyści grzeją się w ich blasku. Twórcy tego video promującego album Side Effects Of You, czyli duet Gomillion & Leupold, zadbali by obrazek idealnie wpisał się w aktualne trendy. Z drugiej strony można się tu doszukać nawiązań do najpopularniejszych teledysków lat 90-tych (Hype Williams byłby dumny?). Niby nic odkrywczego, a jednak ogląda się dobrze.

Recenzja: Kelly Rowland Talk a Good Game

kelly18f-2-web

Kelly Rowland

Talk a Good Game (2013)

Republic

Kiedy dwa lata temu pisałam nieprzychylną recenzję trzeciej płyty Kelly Rowland, z niepokojem patrzyłam na jej dalsze poczynania. Dziś już wiem, że niebezpodstawne wtedy obawy, okazały się tylko mrzonką. Eksperymentująca ówcześnie z niewdzięcznym dancem Kelly nie tylko z impetem powróciła do mainstreamowego R&B — stylu, w którym zdecydowanie brzmi najlepiej, ale także, jak nigdy wcześniej, otworzyła się przed nami w warstwie tekstowej.

Najlepszym dowodem na to jest oparte na gorzkim podkładzie The-Dreama, „Dirty Laundry” — odważna piosenka traktująca o trudnej relacji wokalistki z Beyoncé oraz przemocy, którą stosował wobec niej ówczesny partner. Dziw bierze, że to jedyne tak dramatyczne wyznanie na Talk a Good Game, bowiem słucha się tego nie tyle z przyjemnością, co z ogromnym zaciekawieniem i współczuciem. Odnoszę wrażenie, że szokująca spowiedź sprawiła, że publiczność zaczęła inaczej postrzegać Kelly — jako pełnoprawną artystkę, która daje upust nawet negatywnym emocjom.

Przeciwnie do pozbawionego jakiejkolwiek subtelności Here I Am, Talk a Good Game wypełnia mnóstwo niedopowiedzeń i miłosnych zagadek. Wystarczy przywołać lekko popowy singiel „Kisses Down Low”, inspirowany latami 80. sensualny numer „Red Wine” czy wreszcie otwierający album, elektryzujący „Freak”. To tylko przedsmak tego, co może dziać się w sypialni, gdy zgasną światła. Nareszcie Rowland nie odkrywa wszystkich kart za jednym zamachem. Zabawie i flirtom nie przeszkadzają nawet teksty o złamanym sercu. Kawałki takie jak „Gone”, który adaptuje refren klasyka folku „Big Yellow Taxi” Joni Mitchell, czy „You Changed”, w którym zaśpiewały koleżanki z Destiny’s Child — to kolejne przykłady wolności i spełnienia Rowland. Na uwagę zasługuje również najbardziej dynamiczny numer na albumie — „Street Life”, dzięki któremu niejeden z słuchaczy zatęskni do lat, kiedy sceną rządzili The Neptunes.

Pomimo wielu nazwisk na liście producentów, materiał zgromadzony na Talk a Good Game jest solidny i spójny. Wydaje się, że więcej pożytku przyniosła jej, niż choćby Ciarze, współpraca z The-Dreamem. Płyta ma wszystko to, czego zabrakło poprzednikowi: świeże melodie hołdujące jednocześnie klasycznemu R&B i czerpiące wszystko to, co najlepsze z obecnych trendów oraz finezyjne teksty.

Tym albumem Kelly ryzykowała niewiele więcej niż Brandy przy premierze ostatniego krążka. Wysiłek jednak się opłacił — to płyta, która udowadnia starym fanom, że nie wszystko jeszcze stracone i stanowi doskonałą prezentację Kelly dla kolejnego pokolenia słuchaczy. Rowland nagrała nie tylko jeden z najlepszych damskich krążków R&B w tym półroczu, ale na pewno najlepszy krążek w całej jej dyskografii.