kid cudi
Nowy utwór: Kid Cudi „Immortal”

Nie ukrywam, że całkiem mocno czekam na album Indicud i liczę, że takie prezenty jak dzisiejsze „Immortal” będą ukazywać się coraz częściej. Tym razem z gitarą w tle Cudi przedstawia nam jak żyć pełnią życia. Produkcja to oczywście jego robota. W samym kawałku można usłyszeć “Congratulations” MGMT, który Kid określił jako jeden z ulubionych utworów tego zespołu. Co ciekawe, piosenka została odtworzona od tyłu, przyśpieszona i dopiero umieszczona w „Immortal”. Jak na razie to najlepszy udostępniony kawałek z Indicud. Sprawdźcie koniecznie.
Kid Cudi ogłasza datę premiery Indicud
Po miesiącach oczekiwania, kilku przełożeniach, problemach z wytwórnią i dwóch wydanych singlach, Kid Cudi w końcu ogłasza nam datę premiery Indicud.
Trzeci studyjny album Cuddera ukaże się 23 kwietnia i na pewno znajdą się na nim „Just What I Am” z King Chipem, „King Wizard” oraz „Solo Dolo Part II” z Kendrickiem Lamarem na featurigu. Na krążku mamy także usłyszeć oczywiście Kanye’go Westa, Pusha T czy Jadena Smitha. Cudi jednocześnie dziękuje fanom za cierpliwość i wsparcie projektu oraz przypomina, że jego nowy album będzie wybitny. Kiedyś porównał go chyba nawet do The Chronic 2001 Dr. Dre. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się o tym już w kwietniu, ja czekam niecierpliwie.
Nowy teledysk: Kid Cudi „King Wizard”

Premiera Indicud zapowiedziana w marcu, a Kid Cudi już teraz udostępnia wideo do kawałka „King Wizard”. Ponownie mamy złotą ramę i filtr kolorów, a śmiesznie ubrany Cudder idzie sobie tanecznym krokiem przez ulicę i rapuje. Tylko tyle i aż tyle, ale i tak go uwielbiam. Oczywiście, zawsze mógł powstać ciekawszy teledysk (w tym przypadku nie byłoby to trudne), ale całość pasuje do zakręconego świata Cudiego. Łapcie odtwarzacz poniżej.
Kid Cudi: Szczegóły albumu Indicud
Nowe wydawnictwo Kid Cudiego to z pewnością jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów tego roku. Raper po raz pierwszy w swojej karierze w tak dużym stopniu będzie odpowiedzialny za warstwę muzyczną, gdyż jak zapowiedział sam zajmie się wyprodukowaniem większości utworów. Zwracając uwagę na fakt, iż album zapowiada się bardzo ciekawie, przygotowaliśmy dla was kilka szczegółowych informacji i detali, które udało nam się zebrać w całość. Zaczniemy od najważniejszego czyli od daty i terminów, które zawsze gonią. Według samego artysty album ma pojawić się na sklepowych pułkach w okolicach końca roku obecnego lub na początku roku 2013. Dokładny miesiąc i dzień są jeszcze nie znane. Cudi pracuję nad albumem od początku obecnego roku i obecnie jest w fazie finalizacji projektu. Patrząc w przeszłość, jego poprzednie albumy nie miały żadnych opóźnień związanych z datą wydania, więc prawdopodobne jest to, że pierwszy podany oficjalny termin będzie zarówno tym ostatnim.
Przechodząc do zawartości muzycznej, spójrzmy na osoby, z którymi Cudder zdecydował się nawiązać współpracę. Spośród artystów, którzy na pewno pojawią się u boku Scotta i są już zatwierdzeni, najciekawiej zapowiadają się Kendrick Lamar, Common, Pusha-T, Kanye West, King Chip czy Jaden Smith (tak, potomek Willa!). Wszystkie te informacje pochodzą z Twittera artysty, a zatem są pewne i potwierdzone. Oprócz tego o czym zdążyłem już wspomnieć, krążąc po sieci możemy natrafić na spekulacje dotyczące kolejnych featuringów na albumie. Najczęściej wymienia się wśród nich J.Cole’a, Jaya-Z oraz ASAP’a Rocky’ego. Tak duże nazwiska z pewnością zwróciły by uwagę nie tylko fanów Cudiego, ale także całego środowiska hip-hopowego.
Nie zapominając o zbudowaniu odpowiedniego napięcia, do tej pory artysta z Cleveland ujawnił pierwszy singiel, który zwiastuje to co będziemy mieli okazję usłyszeć i zobaczyć na kolejnym solo. Jest to energiczny utwór „Just What I Am” gdzie Cudi jak zwykle bez żadnych skrupułów przedstawia nam to co myśli oraz rapuje wspólnie z wyżej wymienionym kolegą King Chipem. Na tym jednak nie koniec! Dużymi krokami bowiem zbliża się premiera drugiego singla, zatytułowanego „Immortal”, który ma zostać udostępniony fanom w nadchodzących tygodniach. Jeśli jednak nie jesteście zbyt cierpliwi i przedłuża wam się czekanie na nowy materiał, Mr. Wizard przygotował dla Was miłą niespodziankę w postaci klipu do pierwszego singla, który jak to ma ostatnio w zwyczaju, sam wyreżyserował. Kończąc wątek singli, dodam tylko, iż video od kilkunastu dni dostępne jest na jego oficjalnym kanale YouTube.
Podsumowując wszystko co do tej pory wiemy o nowym projekcie artysty, warto wspomnieć o innych muzykach, którzy także częściowo zajęli się produkcją. Jak zapowiedział autor, do produkcji nowego solo swoje pięć groszy dorzucił oczywiście Dot Da Genius, 88-Keys oraz członkowie grupy RATATAT. Taka mieszanka może sprawić, że Cudi słowa i zapowiedzi dotyczące wyjątkowości i innowacyjności tego albumu zamieni w czyn. Podekscytowani? Jeśli wciąż nie, to poważnie przeanalizujcie słowa rapera, który twierdzi, iż będzie to jego najlepszy album w karierze, i nie tylko!
Kid Cudi. Indicud. 2013.
Kid Cudi z Kendrickiem Lamarem!
Interesujące wieści na koniec tygodnia prosto z Twittera Kida Cudi’ego. Wśród całej sterty wpisów o nadchodzącym albumie Indicud (którego premiery dalej nie znamy) Cudder ujawnił, że nagrywa obecnie kawałek z Kendrickiem Lamarem, jednym z najgłośniejszych nazwisk tego roku. Dokładnie nawet wiadomo, że będzie to kontynuacja utworu „Solo Dolo” z debiutu Kida Man on the Moon: The End of Day i będzie zatytułowany po prostu “Solo Dolo Part II”. Raper ponownie sam zajął się produkcją. Cóż więcej pisać, czekam niecierpliwie na efekty.
Nowy teledysk: Kid Cudi feat. King Chip „Just What I Am”
Po wcześniejszym lyric video, kilka dni temu Kid Cudi w końcu opublikował oficjalny teledysk do „Just What I Am” nagranego razem z King Chipem. Wideo jest reżyserskim debiutem Cuddera i można powiedzieć, że nawet mu się udało. Brak tu rzecz jasna sensownej fabuły, ale ciekawe efekty specjalne i psychodeliczna kolorystyka świetnie oddają styl rapera. Ponadto, jak napisał na Facebooku sam Cudi, wszystkie moje teledyski będą w barokowej ramie. Tworzę sztukę, więc to będzie prezentowane jak sztuka. Jakbym słyszał Kanye’go Westa. Dla przypomnienia, kawałek to pierwszy singiel z nadchodzącego albumu Indicud, którego niestety trzeba się spodziewać dopiero na początku przyszłego roku.
Nowy teledysk: Kid Cudi feat. King Chip „Just What I Am” (lyric video)
Właściwy teledysk podobno w drodze, ale Kid Cudi postanowił o sobie przypomnieć już teraz i wypuścił lyric video do kawałka „Just What I Am”, pierwszego singla z nadchodzącego albumu Indicud. Trochę psychodelicznych wizualizacji i tekst utworu, ale oko cieszy. Czekam na więcej.
Nowy utwór: Kid CuDi „King Wizard”
Po gościnnym udziale na kompilacji Cruel Summer Kid Cudi w końcu prezentuje kolejną zapowiedź swojego trzeciego już albumu. Dokładna data premiery Indicud dalej nie jest znana, sam Cudder na swoim profilu na Twitterze pieje z zachwytu nad nową płytą pisząc, że będzie to najlepszy album jaki kiedykolwiek powstał. Nieraz się już to słyszało, ale drugi zwiastun w postaci „King Wizard” pokazuje, że zdecydowanie jest na co czekać. Puśćcie WZRD w niepamięć, Kid Cudi jakiego lubicie powrócił!
Nowy teledysk: Hit-Boy feat. KiD CuDi „Old School Caddy”
Dziwny ten kawałek. Na początku słuchania wydawał się paskudnie mdły, pod koniec byłam już zahipnotyzowana przez podkład. Jednak nadal nie znalazłam w nim żadnej rewelacji. Teledysk również nie najciekawszy. Panowie przemierzają pustynię z fajnymi dziewczynami, błyskotkami i brykami. Norma.
Jeśli jednak utwór przypadł Wam do gustu, tu macie jego wersję live z legendarnego festiwalu Rock The Bells.
Recenzja: WZRD (KiD CuDi x Dot Da Genius) WZRD

WZRD
WZRD (2012)
Universal Republic

Ten, kto uważa, że człowiek nie powinien się muzycznie ograniczać i muzykę niepotrzebnie dzieli się na „białą” i „czarną”, nie słyszał chyba albumu WZRD. Po wyjątkowo obiecujących singlach („Brake”, „Teleport 2 Me, Jamie”) pierwsze przesłuchanie reszty albumu wpędza słuchacza w lekkie zakłopotanie. Od razu nasuwa się pytanie: czy efekt był zamierzony? Kiedy dźwięki ostatniego utworu w mych głośnikach ucichły, byłam pewna, że albo czegoś nie zrozumiałam, albo coś przegapiłam.
Ponowny odsłuch utwierdził mnie jednak w przekonaniu, że album jest po prostu słaby. Lub śmieszny – wersja dla optymistów. Podział na czarne i białe dźwięki uważam za akuratny. Tak jak Lil’ Wayne ze swoim Rebirth, tak i Cudder z nowym projektem nie okazał się młodszą wersją Hendrixa czy Kravitza. Nie zapominając o Dot Da Geniusie, który też jest… no, czarny.
Nie dla takiego CuDiego. Nie dla takiego coveru „Where Did You Sleep Last Night”. Nie dla tej mdłej gitary w tle. Nie, nie, NIE. Fakt, CuDi zawsze był alternatywny, ale wraz z oficjalnym odstawieniem marihuany gdzieś przepadła jego kreatywność. Nie słychać też radości z tworzenia muzyki. Wystarczy sięgnąć po kawałek „Love Hard” – nawet „blah blah blah” nie brzmi lekko i zabawnie. CuDi podszedł do nowego projektu zbyt poważnie. Nie rzucę KiDowi stanika na scenę. Nie podczas trasy promującej ten krążek.
Ale można mu wybaczyć – to dopiero jego trzeci oficjalny krążek. Muzyk jest w trakcie poszukiwania własnego brzmienia i za to należy mu się mała pochwała. Na plus wyszło także to, że Cudder podszedł do nowych dźwięków sceptycznie i zaprezentował je nam w ramach projektu o innej nazwie. Dzięki temu nieporywający, nie do końca trafiony album nie będzie szczególnie ciążył na dyskografii muzyka o wielkim, niewykorzystanym jeszcze potencjale.



