koncert
Ladies’ Jazz Festival – relacja (tak jakby)

Twój jazz nie ma jaj i trochę brak mu łupieżu śpiewały trójmiejskie Kury. Tą krótką frazą można by podsumować zakończoną wczoraj w Gdyni czwartą edycję Ladies’ Jazz Festival. Większość przedstawianych tam propozycji muzycznych stanowiła sztampa i nuda charakterystyczna dla muzyki obecnej w sieciowych coffee shopach. W moim odczuciu miły i uładzony jazz mija się po trosze ze swoim przeznaczeniem. Jazz nie powinien być ładny. Inaczej sam wbija sobie gwoździe do trumny. Ten gatunek musi śmierdzieć. Powinien obrastać w brud, smród i malarię, bo to właśnie ten rozkład daje mu zadziorny, zaskakujący i żywy zakwas, który świadczy o jego wyjątkowości. Zdaje sobie, że to o czym pisze może być nieco obrzydliwe, ale zapewniam, że brzmi to o wiele lepiej niż pachnie. Na szczęście wśród gdyńskich wieprzy znalazły się i perły. Zatem, perły przed wieprze i lecimy na start. (więcej…)
O przypadkach Nelly F. w Poznaniu
Odbywający się w ramach wielkopolskiego Roku klimatu i środowiska pierwszy koncert Nelly FurtaDU w Polsce miał być wydarzeniem roku. Co proszę? Nelly, z supportującą ją Patrycją M. (KIM?!), wydarzeniem roku?! Tak tylko pytam … Na szczęście w nieszczęściu organizatorów na pierwszy plan wkradła się siła natury, która zmusiła ich do przesunięcia imprezy z piątku na sobotę. Te siły mają potężne siły, bowiem dzięki nim został przysłonięty pewien całkiem istotny fakt. Szacowne miasto Poznań na koncert Nelly utopiło we wczorajszym błocie 3 miliony złotych. I tego nie da się tak po prostu usprawiedliwić pogodą. To śmierdzi nie powiem czym i nie ma to nic wspólnego z naturą. Według nieoficjalnych źródeł artystka za wczorajszy/dzisiejszy koncert zainkasowała okrągły milion. Drugi poszedł na pozostawiającą wiele do życzenia organizację imprezy. Ale pozostaje jeszcze ten trzeci milion. Może powiecie mi, gdzie poszedł on, wzięty zresztą z podatniczej kieszeni Wielkopolan? Na ochronę środowiska? Naprawdę jesteście w stanie w to uwierzyć? Odróżnieniu od Poznania, przykładowa Gdynia czy Kraków nie organizują odbywających się tam dużych imprez z własnej kasy. Za większość płacą sponsorzy, taki chociażby Wujek Heniek. Gdy miasto samo wpada na wspaniały pomysł organizacji dużej, zazwyczaj kończy się to dziwacznie – nurem w kieszeń podatnika. Twoją kieszeń. A tak abstrahując, to co Nelly ma wspólnego z ochroną środowiska, oprócz zielonego klipu do I’m Like A Bird i importowanych rodziców z z Azorów? Tyle pytań, a tak niewiele odpowiedzi.
Nadchodzi Wrocław 2012
Już w najbliższą sobotę (19.07.2008) rozpocznie się na wrocławskich Polach Marsowych pierwsza edycja Wrocław 2012 Festival. Dwudniowy Festiwal (19-20.07.2008) będzie stanowił jedno z głównych wydarzeń kulturalnego programu, towarzyszącego Wrocławiowi w przygotowaniach do organizacji mistrzostw EURO 2012 i będzie się odbywał co roku we Wrocławiu promując Mistrzostwa Europy 2012. W następnych latach festiwal ma się rozrastać o kolejne sceny oraz ma przyciągać jeszcze większą ilość artystów oraz fanów muzyki z całej Polski.
Postaram się po krótce przedstawić wam najważniejsze punkty tej imprezy i wskazać moim zdaniem najciekawsze gwiazdy. Polska cierpiała na brak festiwali promujących czarną muzykę, jednak ten rok okazał się dla nas niespodziewany. Jak się okazuje polscy fani hip-hopu nie muszą już przemierzać setek kilometrów do Niemiec czy Czech by zobaczyć swoich na żywo.
Główne gwiazdy festiwalu to prawdziwa czołówka hip-hopowych nazwisk. Spośród obecnych artystów na szczególną uwagę zasługują z pewnością (wbrew wielkości liter na plakacie) Talib Kweli, Arrested Development i Looptroop Rockers. Poniżej znajdziecie podstawowe informacje o nich a także zobaczycie dokładny rozkład jazdy festiwalu. (więcej…)
Jill Scott w Warszawie – nasze recenzje
Jak dobrze wiecie, w ten właśnie sposób wykluczyłam się na własne życzenie z możliwości porównania koncertów dwóch obecnie największych soulowych div. Prawo do porównywania czegokolwiek z czymkolwiek zostało mi automatycznie odebrane. Cieszcie się i radujcie. Nie mogąc umiejscowić środowego koncertu Jill Scott w powyższym kontekście, pozostaje mi po prostu sporządzenie w miarę szczegółowego sprawozdania z możliwie jak najmniejszą ilością analitycznych wkrętów. A zatem, było to tak.
The Roots w Polsce – Ruszyła sprzedaż biletów.
Ostatnio Siostra poinformowała nas o koncercie The Roots w Polsce, który odbędzie się 28 listopada na Arenie Ursynów w Warszawie. Występ The Roots w Warszawie, będzie ich pierwszym solowym koncertem w Polsce! Przypominam, że pierwszy raz występowali u nas rok temu na festiwalu Heinken Open’er pośród innych gwiazd. Dzisiaj znane są ceny biletów:
miejsca stojące/ płyta – 110 zł , od 15 września 130 zł
miejsca stojące/ trybuna – 150 zł, od 15 września 170 zł
Sprzedaż biletów na terenie Warszawy: Bileterie EMPiK, Shortcut Traffic-Club tel. (0-22) 692-14-30, eBilet tel 0 801 00 31 06, 602 704 671, 606 916 988, Kasa Eventim (dawniej Kasa ZASP) (0-22) 353 93 93, Bileteria PKiN tel. (0-22) 656-72-99, Kasy Teatralne CH Galeria Mokotów tel. (0-22) 852-21-83, CH Reduta tel. (0-22) 823-86-70, CH Wola Park tel. (0-22) 533-43-50 oraz w sieci sklepów Media Markt i Saturn.
Sprzedaż ogólnopolska: sieć Ticketpro (www.ticketpro.pl) oraz Eventim (www.eventim.pl), eBilet (www.eBilet.pl) oraz za pośrednictwem www.goodmusic.com.pl i www.shortcut.pl
Poniżej przeczytacie krótką biografię zespołu.
Throwback video: Lizz Wright „Hit The Ground”
Jak to powiedział Artur Schopenhauer: Spodziewać się po człowieku, że zachowa w pamięci wszystko to, co kiedykolwiek przeczytał, to jakby spodziewać się, że w jego ciele pozostanie wszystko to, co kiedykolwiek zjadł. Najprawdziwsza prawda! Idąc tym tropem, zasłyszane dźwięki również nam umykają. To akurat ma tylko dobre strony, bo każdego wielbiciela muzyki oznacza to ciągłe dostarczanie sobie przyjemności. Dlatego też za chwilę znowu zrobimy sobie dobrze, przypominając sobie klip Lizz Wright do utworu Hit The Ground, pochodzącego z albumu Dreaming Wide Awake. To tak w ramach małej powtórki do rozpoczynającego się w czwartek w Gdynii Ladies Jazz Festival, którego jedną z gwiazd będzie właśnie ta młoda, ale uznana już, wokalistka. Może nawet wybiorę się ją zobaczyć i zmyję z siebie trochę tego porerykowego żalu. W ogóle nie wiedziałam, że wszystkie albumy Lizz są dostępne w naszym kraju nad Wisłą i to w całkiem atrakcyjnych cenach. The Orchard, jej ostatnie wydawnictwo, jest nawet dostępne w wersji Polska Cena, tylko nie wiem, po co. Podumam na tym trochę teraz, a Was zapraszam do obejrzenia tego wyjątkowo nastrojowego wideoklipu.
Erykah na Openerze – relacja z koncertu
Przed wami relacja z koncertu naszej czytelniczki Olgi.
Veni, vidi, vici. Dżej mnie nie kręci, ale towarzystwo wolało go od Gentlemana zresztą wypadało grzać miejsce pod sceną przed Eryczką, więc podreptałam za tłumem, który był chyba największy na tym koncercie. Komercha do pobujania, widownia najlepiej bawiła się na parasolce i gromkim głosem zakrzyknęła-E!, oprócz tego poleciał jakiś utwór z Beyonce, Numb z LP, no i parę lepszych utworów.
Nadszedł czas na królową ; ) Spotkałam się z komentarzami, że ktoś już wyrósł z badumanii, ktoś lubi tylko Baduizm i Mama’s Gun, że nie opłaca się jechać prawie 600km. Błąd. Są artyści, których koncerty nam się podobają, bo kochamy ich muzykę i znamy wszystkie utwory, a gdy poleci coś nowego, to jest jeszcze większa radość, są takie, na których niesamowite są energia i kontakt artysty z publicznością, a niektóre koncerty to po prostu dobrze zaplanowane szoł świateł i efektów.
Koncert Erykah Badu był dla wszystkich, którzy szukają przynajmniej jednego z powyższych elementów. Jej elektryzujący głos na żywo jest jeszcze piękniejszy i mocniejszy, to jest aż niesamowite gdzie ten potencjał się mieści. Erykah jest osobowością, która nie ważne w co sie ubierze i co robi skupia na sobie uwagę, ma tyle funku i sexu jednocześnie, że moja znajoma stwierdziła, że nie odwróciła na chwilę od niej wzroku i nie ma pojęcia jak wyglądała i co robiła reszta zespołu. Ja zwróciłam, cokolwiek działo się na scenie było Jej podporządkowane, Ona była Panią całego zamieszania, która zaplanowała całość od początku i pilnowała do samego końca żeby poszło sprawnie i idealnie. Zabawna była jej reakcja, gdy za pierwszym razem w szalonym tańcu spadł jej kapelusz i pojawiła się konsternacja czy podnieść go od razu czy za chwilę w tańcu. Szkoda, że na zdjęciach tego nie widać, ale jakoś po czwartej piosence zdjęła płaszcz i została w czarnych getrach i różowej bluzie, która pasowała do różowych butów/różowych sznurówek? Włosy zaplotła w 3 długie warkoczopodobne stworki, które śmiesznie żyły własnym życiem pod koniec koncertu, gdy miała już dość wielkiej czapy. Ona rządziła dźwiękami, ruchem, śpiewem. Fascynujące były też momenty gdy grała na bębenku, lub na jakimś takim symulatorze?. Koncert oczywiście był nastawiony na promocję nowej płyty, trochę o niej mówiła i tłumaczyła jej genezę (cudownie wymawiając 4th World War), mówiła też o trasie koncertowej i o energii jaką ma dzięki nam ;). Z najnowszej zagrała- The Healer, Soldier, My People, Telephone, Amerykahn Promise. A ze starszych utworów- Love of My Life, rewelacyjne I Want You, Next Lifetime, On&On, Other Side of The Game i pod koniec gdy była cisza i stała odwrócona tyłem, nagle odwróciła się i Bag Lady! Zagrała jeszcze The Light i ludzie wyciągnęli telefony komórkowe i świecili nimi (kiedyś to były zapalniczki, ale technika idzie do przodu). Następnie na scenę wyszła Kister (adminka strony erykah-badu.com), którą Erykah przedstawiła jako swoją siostrę, a wszystkim badumaniakom oczy zzieleniały z zazdrości : D Reasumując, tego sie nie da opisać tam trzeba było przybyć, zobaczyć…i wygrać! I opłacało się poczuć na 1,5 godziny przed koncertem sardynką w puszcze, ponieważ pod sceną był taki ścisk, że nie można było ręką ruszyć, ale jak zaczęliśmy o 1.30 tańczyć to aż do 3.15 czułam się cudownie : ) Na koniec zarzucę takim moim i zapewne wielu ludzi podejrzeniem, że Erykah Badu sama się postarała, żeby jej koncert przeniesiono z 19 na 1 w nocy, bo nie musiała skracać czasu występu i był klimat bo było ciemno. Dzięki Erykah!
Ze strony Kister mamy też dla was dwie ekskluzywne fotki zza sceny:
Jako fanka fajnych kicksów wygrzebałam też dla was model i zdjęcia wspomnianych butów Eryki. Pełna nazwa tego modelu Pumy to Puma 1st Round (Black Tetris Pack). Erykah przywdziała do niego różowe sznurówki co widać powyżej.
Throwback video: Jill Scott – wszystko z płyt „Who Is Jill Scott: Words and Sounds Vol. 1” & „Experience: Jill Scott 826+”
Do środy zostały już tylko trzy dni, a nam zostało jeszcze przypomnienie sobie singli i klipów pochodzących z początków działalności muzycznej Jilly z Philly. Wieki tego nie oglądałam. Przyznam się, że 2 czy 3 teledysków nigdy nie widziałam. Musiałam się jakoś pogubić w obrazkowej przestrzeni. Poza tym obraz często po prostu przeszkadza w odbiorze muzyki, więc wizualne atrakcje często sobie ograniczam. Wracając do Jill, pamiętam pierwszy raz, gdy zobaczyłam Gettin In The Way. Byłam bardzo wzburzona faktem, że oto zjawia się jakaś laska w turbanie i śmie uszczknąć coś ze sławy wielkiej Eryki. Byłam kiedyś bardzo nieopierzoną i zaangażowaną Baduistką. Na całe szczęście z tego się wyrasta, a przynajmniej powinno się, więc po jakimś czasie znacząco zmieniłam hierarchię moich bóstw. Jill Scott z kolei ma mocniejszy kręgosłup oraz wyraźnie silniejsze poczucie wartości i misji do spełnienia. Nie odcina kuponów od swojego sukcesu. Potrafi pięknie dzielić się tym, co udało jej się osiągnąć. Wyraża to między innymi przy pomocy fundacji Blues Babe, która zajmuje się zbieraniem funduszy dla uczniów i studentów z biedniejszych rodzin, chcących się uczyć i rozwijać. Ciekawe, czy skupienie się wyłącznie na muzyce będzie nastręczać kłopotów w środę w Kongresowej, zwłaszcza gdy pomyśli się o wielowątkowości postaci głównej bohaterki wieczoru. To się sprawdzi. Jedźmy z klipami!
Gettin’ In The Way
A Long Walk
The Way
He Loves Me (Lyzel in E Flat) (z jakiegoś vintage występu!)
Gimme
Heniu bless Jay-Z
Przez te parę lat istnienia Festival Open’er wyrobił sobie takie imię, że w zasadzie nieważne jest to, jaka muzyczna gwiazda przyjedzie lub lub też nie. Ludzie i tak walą na lotnisko Babie Doły ze wszystkich stron. I nie jest tak, że muzyka odchodzi na dalszy plan. Po prostu każdy chce tam być, by sprawdzić, o co tak naprawdę z tym Wujkiem Heńkiem chodzi i poczuć specyficzną festiwalową atmosferę. Taki efekt kuli śniegowej. W tym roku pobito kolejny rekord frekwencji. Organizatorzy oceniają, że przez teren lotniska przetoczyło się około 50 tys. ludzi. (więcej…)
Erykah Badu i Jay-Z w Gdyni – fotorelacja
Bez rezultatu czekałam aż popularne serwisy wrzucą dziś zdjęcia naszych ulubionych gwiazd tegorocznego Openera – Eryki i Jaya. Niestety na wysokości zadania stanął do tej pory tylko onet.pl oraz fotoreporter Łukasz Unterschuetz. Na razie musicie zadowolić się ich fotkami. Obiecuję zaktualizować post zdjęciowy. Postaram się także o filmy i recenzję koncertu dla was. Wysłanniczki Soul Bowl były na miejscu i z pewnością zdadzą wyczerpującą relację z drugiego dnia Openera.
Więcej zdjęć Łukasza z Openera znajdziecie też w serwisie trojmiasto.pl









