koncert
Baltic Games już pojutrze
Wprawdzie to Gdynia za sprawą większej społeczności kaszubskiej jest tym bardziej jo! miastem, ale tym razem zamieniła się z Gdańskiem, który już od piątku 8 sierpnia stanie się również bardzo yo!. Wtedy to odbędzie się impreza Baltic Games, na której znajdzie się mnóstwo atrakcji dla wielbicieli sportów ekstremalnych. Jak czytamy w informacji od organizatorów, Baltic Games to niesamowite loty na motorach przekraczające wysokość trzeciego piętra, zawody deskorolkowe w najlepiej zaprojektowanym skateparku w Polsce, to pierwszy na Wybrzeżu basen dla skimboardu w centrum miasta, gdzie każdy będzie mógł spróbować swoich sił, to rolkarze z całego świata kręcący skrajnie ekstremalne triki, to starannie dobrane muzyka z najwyższej półki … I jak już jesteśmy przy muzyce, bo to nas najbardziej interesuje, to w czasie 3 dni festiwalu na scenie Baltic Games pojawią się m.in: duński raper Joe True i rodzimy O.S.T.R., który ostatnio we Wrocławiu raczył publikę jakimiś smętami. Reprezentantami punk rockowych dźwięków będą szczeciński Road trip Over i trójmiejski DICK4DICK, który zdążył już urosnąć do miana koncertowej legendy. Z kolei za reggae’owe brzmienia wezmą się gdański Majectic i Vavamuffin, jak sama nazwa mówi, z W-wy. Impreza startuje w piątek i potrwa do niedzieli, więc jeśli jesteście w Gdańsku (zapraszamy, z Was żyjemy) i nie wiecie, co ze sobą zrobić, Baltic Games może być pewną alternatywą. Zwłaszcza, że ceny biletów są niezmiernie atrakcyjne: bilet na jeden dzień – 6zł, karnet 3-dniowy – 15 zł. O.S.T.R. 6 za zeta? To bardzo zadowalające. Więcej informacji i szczegółowy rozkład jazdy na stronie www.balticgames.pl. Plac Zebrań Ludowych, gdzie obędzie się całe widowisko, czeka na Was już od piątku. Na koniec coś, czego na pewno nigdy na SB.PL nie mieliśmy. Joe True, jedna z gwiazd imprezy, zapaszczy i zarapuje dla Was specjalnie po duńsku. Nie wiem, o co mu chodzi, ale leci to mniej więcej tak, a tytuł tego Kama Sutra (to akurat uniwersalny język, ha!):
Nowy teledysk: Tha Dogg Pound „Cheat” ft. Pharrell
Jakbyście się zastanawiali jak wygląda prawdziwie niskobudżetowy teledysk, panowie z Tha Dogg Pound Wam to wyjaśnią. Przynajmniej jest klimatycznie. I nie jest tak źle, skoro w klipie mają Snoopa, a w utworze udziela się Pharrell. Wprawdzie jego porywające wokalizy są nieco z odrzutu, ale zawsze jest to coś. W każdym razie, ten kalifornijski duet, składający się z Kurupta i Daz Dillingera, zapowiada nowy album, zatytułowany 100 Wayz. Płyta powinna ukazać się jesienią nakładem Doggystyle Records, a singlem promującym materiał jest właśnie utwór Cheat. Z kolei patronujący wydarzeniu Snoop Dogg już 27-go sierpnia wystąpi na warszawskim Torwarze.
Za informację dziękujemy portalowi infomuzyka.

Lauryn Hill w Polsce?
Na stronie Aktivista pojawiła się bardzo enigmatyczna informacja, według której już 13 listopada tego roku w warszawskim klubie Stodoła wystąpi nie kto inny, jak Lauryn Hill! Była wokalistka The Fugees gościła już raz w Polsce przy okazji festiwalu Heineken Open’er w 2005 roku. Przypominam, że dwa miesiące przed rzekomym koncertem Lauryn w Warszawie pojawi się jej ziomek z grupy, Wyclef Jean, który wystąpi w ramach pierwszej edycji Warsaw Street Festival. To jeszcze powinien przyjechać Pras. Czekamy na rozwój wydarzeń i więcej informacji.
Jay raduje się
Jay-Z bardzo się raduje. Serce Seana Cartera przepełnia radość z tego powodu, że właśnie udało mu się zagrać najlepszą trasę koncertową w swojej karierze. Stało się tak między innymi dlatego, iż na mapie jego muzycznej znalazły się gdyńsie Babie Doły. No, ba. W rozmowie z magazynem The Rolling Stone, pan Z powiedział, że zakończona niedawno europejska trasa była jednym z najwspanialszych doświadczeń w jego dotychczasowym muzycznym życiorysie. Raper przede wszystkim chwalił fanów, którzy przyszli na koncerty. Oczywiście nie omieszkał wspomnieć o sceptykach jego występu na festiwalu Glastonbury, którym ostatecznie udowodnił, że impreza gotowa była na występ hip hopowej gwiazdy. Jak sam mówi: wiadomść, którą dostałem przed wejściem na scenę brzmiała: wychodź i jeśli show będzie wspaniałe, to znaczy, że jesteś wspaniały, a jeśli okaże się beznadziejne, to jesteś beznadziejny. Wystąpiłem więc, pokazałem co potrafię i udowodniłem, że się mylili. Oprócz udzielania wywiadów, Jay-Z zajmuje się obecnie zbieraniem składu na swój najnowszy album. Najprawdopodobniej producentem wykonawczym płyty będzie Timbaland. Usłyszymy na niej także bity Kanye Westa. Krążek będzie następcą albumu American Gangster z listopada 2007 roku.
Nowy teledysk: The Streets „The Escapist”
Załatwmy to szybko. Album Everything Is Borrowedi trafi na półki sklepowe 15 września. 4 listopada The Streets zawitają do warszawskiej Stodoły. Poniżej możesz, drogi czytelniku, obejrzeć teledysk do pierwszego singla z tej płyty zatytułowanego The Escapist. Po seansie możesz ściągnąć ten utwór ZA DARMO i całkowicie LEGALNIE z oficjalnej strony tego muzycznego projektu (zawsze się zastanawiam jak traktować Skinnera i te jego cienie). Uwielbiacie czy potępiacie? Ja uwielbiam, a jeszcze bardziej zaczynam czcić ich najnowszą propozycję.
Bilety na The Streets już w sprzedaży
Od dziś dostępne są bilety na ogłaszany wcześniej przez nas koncert The Streets. Przypominam, że odbędzie się on 4 listopada w warszawskiej Stodole.
Ceny biletów: 95 zł, od 1 października 110 zł, w dniu koncertu 120 zł (troszkę drogo, non?)
Sprzedaż biletów na terenie Warszawy: Bileterie EMPiK, Shortcut Traffic-Club, eBilet, Kasa Eventim (dawniej Kasa ZASP), Kasy Teatralne CH Galeria Mokotów, CH Reduta, CH Wola Park oraz w sieci sklepów Media Markt i Saturn.
Sprzedaż ogólnopolska: sieć Ticketpro (www.ticketpro.pl) oraz Eventim (www.ticketpro.pl), eBilet (www.eBilet.pl) oraz za pośrednictwem www.goodmusic.com.pl i www.shortcut.pl.
Wrocław 2012 Festival – lekko opóźniona relacja
Moje uzależnienie od koncertów i festiwali powoli zaczyna przekształcać się w chorobę, i jest to o tyle bardziej niepokojące, że na mapie Polski raz po raz wyskakują nowe imprezy. W ramach edukacji hip hopowej i zakładając, że zobaczę namiastkę czeskiego Kempu udałam się tym razem na Wrocław 2012 Festival. Wrocław postawił na zapełnienie luki w polskiej imprezowej scenerii i zadedykował festiwal 2012 muzyce hip hop i reggae. Podobne zamiary miała wprawdzie Łódź zaledwie 2 miesiące wcześniej tworząc Outline Colour Festival jednak różnice pomiędzy imprezą darmową a płatną i dobrze zaplanowaną są nie do przeoczenia.
Pierwszą zaletą tej zupełnie nowej imprezy jest kameralność. (więcej…)
The Streets znowu w Polsce
Wszyscy walą do nas drzwiami i oknami. Przez ten wysyp być może trzeba będzie zmienić porzekadło o naszej polskiej gościnności, bo nawet i ona chyba ma swoje granice. The Streets, znany także jako Mikey Skinner z Babich Dołów, wystąpi w Polsce ze swoim pierwszym KLUBOWYM koncertem. Nastąpi to już (?) 4 listopada w warszawskiej Stodole. Występ odbędzie się w ramach tournée promującego album Everything Is Borrowed. Więcej informacji znajdziecie na stronie goodmusic. Skinner gościł w Gdynii na festiwalu Open’er w 2006 roku. Klub to nie wielohektarowa przestrzeń festiwalowa, więc chyba warto z tej perspektywy posłuchać tego nieznośnego akcentu. Reflektujecie? To jednak nie zmienia faktu, że osobiście wolałabym Kano z gratisem w postaci Craiga Krejdżiny. Ot, taka sugestia.
Kelly Rowland w Polsce!

A dream came true! Jak podaje serwis cgm.pl była członkini zespołu Destiny’s Child – Kelly Rowland – wystąpi podczas tegorocznej, pierwszej edycji Warsaw Street Festival.
Jak informuje wczorajsze wydanie „Dziennika”, festiwal odbędzie się w sobotę 6 września. Ulice miasta opanują muzycy światowego formatu, a także polscy artyści i grupy teatralne. Scena główna na Placu Defilad wyglądem nawiązywać będzie do wybranego kilka tygodni temu kontrowersyjnego logo warszawskiej kandydatury stworzonego przez Grupę Twożywo. To na niej wystąpią największe gwiazdy festiwalu.
– Na dziś na pewno zagrają Kelly Rowland (ex-Destiny’s Child) i Wyclef Jean (The Fugees), a jako polski support Ania Dąbrowska. To jednak nie koniec. Negocjacje ze sponsorem trwają. W zależności od tego, ile dostaniemy pieniędzy, zaprosimy jeszcze jedną lub dwie gwiazdy – mówi serwisowi Czeszejko-Sochacka. Oprócz tego na małej scenie ustawionej po drugiej stronie PKiN odbędą się koncerty: pierwszy poświęcony twórczości Tadeusza Nalepy i drugi Mieczysława Fogga.
Ja tam będę! A wy?
Wywiad infomuzyki z Jill
Jeśli jeszcze nie ochłonęliście po zeszłotygodniowym koncercie Jill i chcecie jej wciąż więcej i więcej, infomuzyka ma u siebie ciekawy wywiad z wokalistką, który został przeprowadzony zaraz po jej występie w Warszawie. Oczywiście musieli powiedzieć, że byli jedynym portalem, który dostąpił tego niewątpliwego zaszczytu. Jednak nie zapominajcie, że nas tam także nie zabrakło, a nawet mieliśmy pierwszeństwo, ha! Zapraszam do przeczytania całości. Miłej lektury.
Fragment, który może wszystkimi wstrząsnąć, ale jednocześnie pokazuje jak zdrowo do całej tej afery podchodzi główna bohaterka: Muzyka to nie jest całe moje życie. Nie podporządkowuje jej wszystkiego, bo gdybym tak zrobiła, to kiedy miałabym czas, żeby prowadzić życie, które później opisuje w moich piosenkach? (śmiech) Kiedy miałabym czas, żeby się zakochać, żeby ktoś mi złamał serce? Kiedy myłabym naczynia, chodziła do knajp, spotykała się z przyjaciółmi? O czym bym pisała? No właśnie, musiałabym zatrudnić tekściarza, kogoś, kto by napisał za mnie tekst. Tylko, że to już wtedy nie będzie moja muzyka. Nie będę wtedy artystką, tylko wokalistką. Kimś, kto wykonuje swoją pracę. Wielkie brawa dla doskonałych wokalistek, ale ja bym tak nie umiała.
&
Jeszcze wracając do tematu muzyki popularnej i kwestii wytwórni. Czy wciąż uważasz, że biznes muzyczny może zabić korzenie, duszę muzyki?
A czy tak się nie dzieje?! Nie jestem może zwolenniczką stwierdzenia, że hip hop umarł, bo wciaż mamy Commona, Taliba Kweli, Mos Defa czy Lupe i oni to ciągną w górę, ale generalnie bardzo często jest tak, że im więcej pieniędzy, tym mniej duszy. Za dużo ludzi chce tylko wydać płytę, podpisać kontrakt i już wtedy łykają haczyk. My robiliśmy od początku zupełnie inaczej. Nie byliśmy na scenie, bo chcieliśmy, żeby ktoś nas zauważył. Byliśmy na scenie, bo to jest nasze miejsce, nasza pasja, nasz narkotyk! Nie było kamer, nie było klipów, ale robiliśmy to.
Cholernie trudno jej nie kochać.







