lil yachty

Debiut Lil Yachty’ego już za miesiąc

Kojarzycie koleżkę z czerwonymi warkoczykami zakończonymi koralikami i kolorowymi grillzami w kształcie m&msów? Tego gościa  na imprezie zombiaków u Charli XCX w t-shircie Supreme? Po wypuszczonych w zeszłym roku mixtape’ach i ostatniej kolaboracji z grupą Migos (singiel ,,Peak A Boo”)Yachty startuje za miesiąc z debiutanckim longplayem Teenage Emotions. O szczegółach krążka poinformował na antenie radia Power 105.1 FM  w programie The Breakfast Club. „To będzie niespodzianka” – skwitował i dodał, że chciał, by całość była idealnie dopracowana. Przy okazji warto także wspomnieć, że Miles Parks Mccollum, bo tak naprawdę się nazywa,  równie dobrze radzi sobie w modowej branży. Jego wodne stylizacje zainspirowały  kolekcję Nautica x Lil Yachty dla Urban Outfitters. Czy popłyniemy z nim w rejs na debiucie? Jedno jest pewne: rezerwujcie czas za miesiąc!

Taylor Bennett, brat Chance’a the Rappera, prezentuje nowy album

taylor-bennett-restoration-of-an-american-idol-featured-640x480

Niedaleko pada jabłko od jabłoni — powiedzenie to od razu rzuca mi się na usta, kiedy słucham utworów młodszego z braci Bennettów. Podobny, chociaż trochę niższy głos, zamiłowanie do bogatych instrumentariów, ale z odrobiną trendujących na rapowej scenie rozwiązań, pozytywne emocje do kwadratu. Chciałoby się rzec: Chance the Rapper na bis. Dobrze to i źle. Z jednej strony mamy czego posłuchać w oczekiwaniu na nowe rzeczy od bardziej znanego brachola (słyszeliście snippet nowego utworu z Future’em?). Z drugiej strony, trochę więcej oryginalności, panie Taylor! Mimo wszystko warto się zapoznać. Dziewięć utworów, a na nich gościnne występy Lil Yachty’ego (bez autotune’a!), Jeremiha, czy Chance’a — ci dwaj ostatni w utworze na produkcji, która zupełnie nie brzmi jakby stworzył ją Mike Will Made It.

Nowy teledysk: Sean Garrett feat. Lil Yachty „Look on Your Face”

lil-yachty-sean-garrett-loyf

Jeśli nie kojarzycie Seana Garretta, to tylko dlatego, że nie zaglądacie do liner notes płyt swoich ulubionych wykonawców. Garrett pisał piosenki dla Beyoncé, Ushera, Ciary, Mary J. Blige, Amerie i połowy sceny R&B okresu minionej dekady. Słowem, nie jest pierwszym lepszym wannabe, chociaż kariera solowa ewidentnie mu się nie udała. Jedyny studyjny longplay Turbo 919 z 2008 roku okazał się kompletnym komercyjnym niewypałem, choć brzmieniowo był wówczas bardzo na czasie, a o jego późniejszym mikstejpie usłyszałem dopiero dziś. Teraz Garrett planuje powrót, a pomóc ma mu w tym Lil Yachty. „Look on Your Face”, pierwszy singiel z nadchodzącego albumu, w którym Garrett brzmi jak vocoderowy Lloyd, właśnie doczekał się teledysku utrzymanego w doskonale znanym ulicznym klimacie połowy lat 90. Warto rzucić okiem, zwłaszcza jeśli nie przeszkadza wam autotune.

J. Cole prezentuje dwa numery z 4 Your Eyez Only

j-cole-false-prophets-eyez-2016

Jak informowaliśmy, w piątek J. Cole wyda czwarty krążek 4 Your Eyez Only, który raper zdążył już wesprzeć filmem dokumentalnym. Nie to jednak sprawiło, że o płycie w mediach zrobiło się głośno, a dwa nowe numery „False Prophets” i „Everybody Dies (Everybody Gotta Die)”, w których posypały się punchline’y na rapowy światem. Oberwało się Kanyemu Westowi, Wale’owi, a także prawdopodobnie Drake’owi i Lil Yachty’emu. Ostatni z nich zdążył już zareagować, mówiąc, że nie słucha J. Cole’a, tego numeru posłuchał i nie jest pewien, czy chodzi o niego, ale i tak ma to gdzieś. W „False Prophets” Cole rapuje — “I hate these rappers, especially the amateur-eight-week rappers / Lil Whatever, just another short-bus rapper / Fake drug dealers turned tour-bus trappers / Napoleon complex, you this-tall rappers / Get exposed standing next to 6’4″ rappers”. Na odpowiedź Wale’a nie trzeba było długo czekać. Wczoraj raper udostępnił numer „Groundhog’s Day”, w którym odnosi się w nim do swojej depresji, myśli samobójczych i stosunkach z Cole’m, ostatecznie dziękując mu za inspirację i po części przyznając rację. Posłuchajcie nowego Cole’a poniżej.


XXL prezentuje Freshman Class 2016

fresh

No i oto poznaliśmy właśnie tegoroczną okładkę magazynu XXL objawiającą nam zestawienia najciekawszych/najgłośniejszych/najlepszych reprezentantów młodej fali hip hopu. Dokładnie tak jak przy okazji poprzednich ogłoszeń, nie obyło się bez kontrowersji wokół samych wyborów jak i sposobu wyborów świeżaków. Jak widać niektórzy musieli trochę czasu pracować na to wyróżnienie (Anderson .Paak i Denzel Curry, obiektywnie najlepsi zawodnicy na liście), a był i taki jeden co wystarczyło, że nagrał przez całe krótkie życie jeden utwór o pandzie, dwa o czymś innym i voila. Lil Dicky’ego traktowałem raczej jako ciekawostkę, być może niesłusznie — przypuszczam że to on był tym jedynym freszmenem wybranym głosem czytelników. Nie mogę też ukryć zadowolenia z obecności dwóch autotune’owych cudaków: pracowitego Lil Uzi Verta i okrutnie pociesznego Lil Yachty’ego. Co do reszty to przyznam szczerze, że nie miałem przyjemności (?) poznać, ale z pewnością będę miał oczy i uszy otwarte. Tak na koniec — nie mogę się oprzeć — zapraszam do obejrzenia klipu pana Yachty’ego.

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475