little dragon

#FridayRoundup: Cleo Sol, Little Dragon, Yazmin Lacey i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Mimo pandemii artyści nie próżnują. Nowe płyty wydali właśnie Cleo Sol, Little Dragon, Yazmin Lacey, Partynextdoor, Otsochodzi, Ben L’Oncle Soul, Knxwledge, Braxton Cook, Dua Lipa, Skepta, Melt Yourself Down, Jessie Reyez, Hailu Mergia, Fkajazz, Bonson, Dirty Projectors, Jeezy i Terrace Martin. To wiele nowych powodów by zostać w domu. Wszystko do osłuchu na naszej plejce poniżej!


#FridayRoundup

Rose in the Dark

Cleo Sol

Forever Living Originals

Pełnometrażowy debiut Cleo Sol to nienachalna synteza wszystkiego tego, co cenimy u innych wokalistek z zakładki neo-soul/R&B. Na Rose in the Dark obok siebie stoją: harmonijność organicznych zaśpiewów Madison McFerrin czy sióstr Ibeyi, wiosenne, kojące instrumentacje, ale i wariacje na temat niedawnych repetycji Solange. Trochę mniej ciekawe robi się, kiedy Cleo Sol podąża w kierunku neo-lounge-soulowych brzmień, nad którymi czuwa duch Mama’s Gun. Ale może to was nie zrazi, bo Rose in the Dark to efemeryczna, niekiedy bardzo organiczna delikatniuza, która równie dobrze może niezauważalnie wybrzmiewać w tle codziennych operacji. Jeżeli chcecie ukojenia i miękkiego kocyka dźwięków we fleciki i dzwoneczki, Cleo Sol może być waszą dostawczynią. — Maja Danilenko


#FridayRoundup

New Me, Same Us

Little Dragon

Ninja Tune

Little Dragon powracają z nowym wydawnictwem, której jest już szóstym długogrającym krążkiem na ich koncie. Wolimy unikać przedwczesnych ocen, ale Yukimi i spółka zaserwowali nam album, który zdecydowanie będziemy rozważać jako jeden z lepszych materiałów tego roku. New Me, Same Us faktycznie niesie ze sobą pewne zmiany. To pierwsza płyta Little Dragon wydana w Ninja Tune, dodatkowo w pełni wyprodukowana przez grupę. Nie zmieniło się jedno, Little Dragon jak zawsze bawią się formą, oscylując gdzieś między muzyką elektroniczną, synth popem i R&B, co jak zwykle wychodzi im doskonale. Trzonem wciąż jest zjawiskowa Nagano, tym razem jeszcze bardziej odważna i kreatywna w kwestiach wokalnych. „Hold On” i „Are You Feeling Sad” z featem Kali Uchis, której głos idealnie komponuje się z Yukimi, to pozycje obowiązkowe! — Polazofia


#FridayRoundup

Morning Matters

Yazmin Lacey

Own Your Own Records

Wiemy, że też słuchaliście When the Sun Dips 90 Degrees przed dwoma laty! Yazmin Lacey od stycznia zapowiadała na ten rok kolejną epkę i ta właśnie się zmaterializowała. Na Morning Matters Brytyjka po raz kolejny bierze na warsztat pełnokrwisty neo-soul, którego nie boi się mieszać z jazzowymi inspiracjami. Wśród współpracowników artystki znaleźli się tym razem m.in. Femi Koleoso i Ife Ogunjobi z Ezra Collective oraz jazzowe objawienie ostatnich lat — Moses Boyd. — Kurtek


#FridayRoundup

Partymobile

Partynextdoor

OVO Sound / Warner

W związku z premierą następcy PartyNextDoor 3 zaszły spore zmiany. Zapowiadany Club Atlantis ostatecznie ukazał się jako PartyMobile, a na album musieliśmy poczekać trochę dłużej. Długo czekaliśmy również na Rihannę, której występ w „Believe It” był pierwszym od czasów „Lemon” N*E*R*D w 2017. Obok Drake’a i Bad Bunny’ego, którzy pojawili się w dancehallowym „Loyal” oraz jego remiksie, jest to jedyna gościnka na płycie. Jak mówi Partynextdoor, przy tworzeniu tego albumu inspirował się doświadczeniem, jakim jest słuchanie muzyki podczas samotnej jazdy samochodem. PartyNextDoor 3 to zatem idealny soundtrack do przejażdżek późną porą. — Klementyna


#FridayRoundup

2011

Otsochodzi

Asfalt

Nowy Janek (a właściwie Miłosz) to stylistyczny nieład i frywolność upchane w postulat powrotu do klimatu początków zeszłej dekady przybierający formę mixtejpowej kompilacji. Mimo tego zatem, że jeszcze rok temu raper postulował, że „Nigdy już nie będzie jak kiedyś”, na 2011 Otsochodziemu rzeczywiście  udaje się przywrócić ducha zajawkowej spontaniczności, znanej z jego debiutanckich rzeczy, co przejawia się choćby w przyjemnym chaosie stylistycznym. Dostajemy zatem zarówno quasiquestowe „$ Class” jak i agresywne, synthpunkowe slowthaiowskie (tak, nie regulujcie odbiorników) „Warsaw Local Boy”. W międzyczasie dostajemy trochę miałkiej trapszczyzny, coraz bardziej wydaje się też dominować laidbackowy Macmilleryzm zaprzyjaźniony z motoryką współczesnego R’n’B. Wszystko zatem wygląda dobrze na papierze, ale problem tkwi w okropnej generycznej nawijce samego Janka. W tekstach młodego MC właściwie nic się nie dzieje, wszystko jest trochę niedoprawione i bezimienne enigmatyczne, brakuje tu też tak świeżych momentów jak czerpiące garściami z mumblowanej amerykańszczyzny, cudownie przypałowe (w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa) linijki na Nowym Kolorze. Parafrazując zdanie z jednego z poradników pisania scenariuszy, które przewinęły się dawno temu przez moje życie: Nikt nie ma ochoty oglądać filmu o wiosce szczęśliwych ludzi. Choć, paradoksalnie, całkiem tu sympatycznie. — Wojtek


#FridayRoundup

Addicted to You

Ben L’Oncle Soul

Decca

Francuski muzyk, wraz z nową płytą, wkroczył w nową erę w swojej karierze. Skrócił swój pseudonim i tym samym odciął się od przeszłości, która związana była głównie z wykonywaniem utworów innych artystów. Obecnie, już jako Ben. wyprodukował autorski album Addcited to You”, dzięki któremu przesuwa granice między R&B a hip-hopem, jazzem i popem, wplatając do tego elementy soulu i reggae. Płyta odzwierciedla muzyczne uwielbienie Bena z czasów jego dojrzewania, od Lauryn Hill po Wu Tang Clan, od jazzu Roberta Glaspera po R&B lat 90 takich artystów, jak Usher, TLC, Maxwell, czy Aaliyah. Nowy etap w muzyce wokalista podkreśla również zaproszonymi do projektu gośćmi. Dzięki Yunie, legendarnej grupie IAM, czy Jamajczykowi Samory I, Ben chce przypodobać się nowej rzeszy słuchaczy i wypłynąć na nowe muzyczne wody. Fanów Bena. nie trzeba przekonywać do jego twórczości, a nowych słuchaczy zachęcam koniecznie do zapoznania się z czwartym albumem Francuza. — Forrel


#FridayRoundup

1988

Knxwledge

Stones Throw

Pochodzący z Los Angeles Knxwledge, jest producentem, który od niemal 10 lat dostarcza nam rocznie po kilka wydawnictw. Większość z tego, co się ukazuje, to bootlegi, zbiory remixów czy też mixtape’y, dlatego też każdy oficjalny album, który bez problemu dostać można w waszym lokalnym sklepie, zawsze przyjmowany jest z otwartymi ramionami. Tym bardziej, jeżeli jest tak udany, jak wypuszczony właśnie krążek 1988, stanowiący zbiór 22 w dużej mierze instrumentalnych nagrań przepełnionych słonecznym i soulowym klimatem. Wartym odnotowanie faktem, jest pojawienie się w nagraniu zatytułowanym „Itkanbe[Sonice]” Anderson .Paak’a, z którym to główny bohater tworzy znakomity zespół NxWorries. Magia działa nadal, nawet jeżeli trwa niewiele ponad półtorej minuty. — efdote


#FridayRoundup

Fire Sign

Braxton Cook

Braxton Cook

Braxtona Cooka na scenie współczesnego soulu można by z powodzeniem opisać jako wielkiego przegapionego. Nie piszę tutaj o sobie, bo nowojorskiego piosenkarza i muzyka poznałem przed rokiem przy okazji premiery jego znakomitego trzeciego longplaya No Doubt zręcznie łączącego neo-soul z nu jazzem. W natłoku premier i obowiązków nie udało mi się jednak płytą podzielić się na Soulbowlu, ale miałem oko na Cooka, który w tym roku wielokrotnie pojawiał się gościnnie na wydawnictwach innych artystów (m.in. na epce Bishopa Nehru czy debiucie Reubena Jamesa), a w listopadzie podzielił się nowym solowym singlem „Don’t Wanna See You”, w którym śpiewał, że nie chce jej widzieć, a na to aż chce się odpowiedzieć, że my chcemy słuchać jego. Teraz Cook zamienił ten znakomity numer w długogrające wydawnictwo Fire Sign. To naprawdę pierwszorzędny podszyty jazzem neo-soul, któremu nade wszystko potrzeba atencji! Słuchajcie więc, niechaj się dzieje! — Kurt


#FridayRoundup

Future Nostalgia

Dua Lipa

Warner

Jeśli zastanawialiście się, czy Dua Lipa powtórzy sukces swojego debiutu, to śpieszymy z odpowiedzią, że jej się udało, a może nawet go przebiła. Nie zapraszając żadnego gościa, wykorzystała patent korzystania z brzmienia retro, a w świetle wiecznie żywego disco ciężko o porażkę w popie. Wsparcie samplami hitów sprzed dekad jest strzałem w dziesiątkę i nie będziemy Wam zdradzać, z czyjej twórczości skorzystali brytyjscy producenci. Możemy Wam za to powiedzieć, że Dua Lipa doskonale wie jak się bawić muzyką. I bardziej, niż oczekiwanym będzie granie tego albumu na parkietach, gdy aktualna sytuacja się zakończy. Nie możemy się doczekać! — Kuba Żądło


#FridayRoundup

Insomnia

Skepta, Chip & Young Adz

SKC

Rok 2020 chyba wymusza w jakiś sposób działanie na raperach, zwłaszcza tych, którzy mają trudności z dotrzymaniem pierwotnych planów. Kilka tygodni temu po dekadzie czekania dostaliśmy w końcu długo zapowiadany album Jaya Electroniki. Z kolei przy okazji premiery <em>Insomni</em> Chip stwierdził, że zabranie się do pracy nad wspólnym krążkiem ze Skeptą również zajęło 10 lat. Oczywiście nie zarzucam autorowi <em>Konnichiwa</em> lenistwa. Raczej cieszę się, że mimo tylu innych zobowiązań nie skreślił tego projektu całkowicie. Mało tego, panowie postanowili zwerbować na krążek także młodą gwiazdę brytyjskiej sceny – Young Adza. Efekt to 12 numerów, na których mieszają się trapowe i grime’owe brzmienia. 3 rapowe pokolenia dogadują się na jednym krążku. Zdecydowanie warto sprawdzić. — Mateusz


#FridayRoundup

Królu złoty

Bonson

Def Jam

Najnowszy krążek Bonsona to album zdecydowanie najbardziej dojrzały i refleksyjny z całej dyskografii. Jest gorzki, prawdziwy i ciężki do wchłonięcia, ale to nie oznacza, że jest zły. To po prostu życie Damiana, które, umówmy się, różami usłane nie jest. Płyta jest spójna, ma wiele hajlajtów w stylu zwrotki Skipa w „Vibe Killer”, innej strony twórczości producenta AWGS, czy doskonały cover MGK pt. „Złap Mnie” (wykonanie utworu jest perfekcyjne). To też świetne pole ukazujące szerszemu światu takie ksywki jak Uszer ZDP czy Sobel. Warto się zapoznać, zwłaszcza po projekcie BonSoul — Kuba Żądło


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Little Dragon i Kali Uchis mierzą nasze samopoczucie

Little Dragon i Kali Uchis

Little Dragon i Kali Uchis

Little Dragon i Kali Uchis przejmują kontrolę nad smutkiem

No worries, no worries, no, Kali Uchis już nie taka samiusieńka! Nowy singiel Little Dragon „Are You Feeling Sad?” to najlepsze nowe potwierdzenie na to, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nu-Disco-soulowy kwartet ze Szwecji porwał reggaetonową smutaskę w tan dosłownie w chwilę przed wydaniem swojego kolejnego albumu New Me, Same Us. Nieoczekiwanie skorzystali na tym wszyscy — „Are You Feeling Sad?” to dubowy taniec opętaniec, gotowy zapanować nawet nad tymi najbardziej opornymi kończynami. Sprawdźcie sami poniżej!

Wu-Tang Clan, Little Dragon – pierwsze ogłoszenia Fest Festival!

Początek roku, a my już nie wiemy skąd brać tyle dni urlopowych i złota w workach, by być obecnym na wszystkich ogłoszonych do tej pory wydarzeniach — zwłaszcza po dzisiejszym newsie.

Bo po pierwsze: mamy nowy festiwal. W Chorzowie, w Parku Śląskim, 23-25 sierpnia. Trzy dni, pięć scen, około sześćdziesięciu artystów, różne gatunki muzyczne. Po drugie: pierwszym headlinerem został Wu-Tang Clan, skład-legenda. Po trzecie: bilety są naprawdę w dobrej cenie.

Co więcej o Fest Festivalu? Jak mówią sami organizatorzy: ma 535 hektarach powstanie prawdziwe festiwalowe miasteczko, w którym goście będą mogli bawić się i spędzać czas z przyjaciółmi, nie opuszczając terenu festiwalu. Chcemy pokazać, że festiwal muzyczny to więcej niż sceny i artyści. To czas, kiedy przenosimy się do innego świata i uciekamy od naszych codziennych zajęć, żeby cieszyć się chwilą i przebywaniem z fantastycznymi ludźmi. Powstaną też przestrzenie artystyczno-warsztatowe, atrakcje sportowe, a także aktywności związane z teatrem czy sztukami wizualnymi.

Bilety i karnety (od 129 zł) wraz z polem namiotowym kupić można na Going., eBilet, Eventim, stacjonarnie w Empikach czy Media Markt.

Więcej informacji znajdziecie na stronie festiwalu. Do zobaczenia na Śląsku!

#FridayRoundup: Charles Bradley, Smino, Azekel, Wajeed i inni

W tym tygodniu wjeżdżamy na bogato, ponieważ mamy dla was aż dziewięć premier, po których najszczęśliwsi powinni być przede wszystkim fani hip-hopu i soulu, ale jak zwykle znaleźliśmy również trochę jazzu, a nawet szczyptę tanecznego house’u.

(więcej…)

BadBadNotGood próbują z Little Dragon

Cóż za timing! Pierwsze liście spadają właśnie z drzew, a BadBadNotGood wracają po ponad dwuletniej przerwie świeżym singlem zrealizowanym we współudziale Little Dragon! Numer zatytułowany „Tried” łączy w sobie wszystko to, co najlepsze z obu światów — klimatyczną nu-jazzową aurę kanadyjskiego kwartetu i charakterystyczny wokal Yukimi Nagano. Szczegóły piątej płyty grupy nie są jeszcze znane, ale jednego możemy być pewni — Bang V jest już gdzieś za rogiem! W międzyczasie o filozofii i priorytetach BadBadNotGood możecie przeczytać w naszym zeszłorocznym wywiadzie, ale tymczasem posłuchajcie!

#FridayRoundup: Kendrick Lamar, Talib Kweli & Styles P, Little Dragon i inni

FridayRoundUp with Tinashe and schafter

Spokojnie, ie zostawimy Was samych sobie w te święta. Jak co piątek mamy klasycznie garść nowych wydawnictw, które z pewnością umilą Wam weekend wielkanocny. O Kendricku pewnie już słyszeliście i czytaliście bardzo wiele przez ostatni tydzień — w razie czego zaległość możecie nadrobić poniżej — ale dzisiaj odbyło się także kilka innych ciekawych premier — także hiphopowych. Wspólny album wydali właśnie Talib Kweli i Styles P., do 37 Komnaty powracają w soulowym sosie El Michels Affair, na legalu debiutuje Playboi Carti, a Spoek Mathambo zapewnia nietuzinkową fuzję rapu, elektroniki i afrykańskich brzmień. Z muzyką elektroniczną po drodze także Little Dragon i Actress, a tym, którzy łakną trapu w spektakularnej gwiazdorskiej odsłonie, polecamy soundtrack do najnowszej części Szybkich i wściekłych.


DAMN.

Kendrick Lamar

Top Dawg Entertainment

CHOLERA. Król powraca. Po lekko gorzkawej do przełknięcia tygodniowej obsuwie doczekaliśmy się premiery następcy wybitnego To Pimp a Butterfly. Celowo to podkreślam, gdyż Kendrick Lamar jakby drażni się z miłośnikami albumu z 2015 roku. Bo singiel zupełnie w innym stylu. Bo Rihanna i jakieś leśne dziady z Irlandii na gościnnych występach zamiast Bilala i Thundercata. Bo okładka przypomina nam o tej gorszej stronie hip hopu lat dziewięćdziesiątych. Ja tymczasem jestem spokojny, to w końcu K-Dot moi drodzy. Tak w ogóle to LeBron już słuchał i wyglądał na ukontentowanego. — Chojny


The Seven

Talib Kweli & Styles P

Javotti Media / 3D

Wiadomo nie od dziś, że Talib Kweli i Styles P lubią ze sobą współpracować. Wystarczy tylko wspomnieć „Thrill Is Gone” z płyty Statik Selektah i od razu wiadomo o co chodzi. Wspólny materiał obydwu panów wydawał się tylko kwestią czasu, a już od co najmniej dwóch miesięcy zapowiadana była nagrana przez nich epka. Seven, jak sam tytuł wskazuje, składa się z siedmiu numerów, a gościnnie udzielają się między innymi Jadakiss, Sheek Louch, Common czy Rapsody, ale też podopieczny Kweliego NIKO IS. Obawiam się tylko bitów i to nawet nie ze względu na gust Kweliego, ale dlatego, że Styles nigdy nie miał do nich szczęścia i to właśnie produkcja była zawsze słabą stroną jego płyt. W każdym razie lirycznie nigdy nie zawodzili, więc na pewno warto sprawdzić, co przygotowali. — Dill


Return to the 37th Chamber

El Michels Affair

Big Crown Records

Dawno temu, a dokładnie to 12 lat temu nowojorski zespół El Michels Affair wydał Sounding Out The City — album potwierdzający że na muzycznej mapie XXI wieku wciąż znajduje się miejsce dla dostojnego, instrumentalnego soulu. O wiele głośniej o chłopakach zrobiło się jednak kilka lat później wraz z premierą Enter The 37th Chamber, konceptualnego projektu złożonego z coverów piosenek Wu Tang Clanu i wywodzących się z niego solistów. Album, który chcielibyśmy dziś polecić, to właśnie bezpośrednia kontynuacja tego shaolińskiego materiału. W trakcie powrotu do Trzydziestej Siódmej Komnaty będą wam towarzyszyć również goście specjalni — Lee Fields oraz Lady Wray. — Chojny


Season High

Little Dragon

Loma Vista Recordings

Szwedzki zespół Little Dragon już od kilku lat dostarcza nam znakomitą mieszankę popu, elektroniki oraz downtempo. Na swoim piątym albumie zatytułowanym Season High, którego produkcją zajął się James Ford, znany ze współpracy z Arctic Monkeys, Florence and the Machine czy ostatnio Depeche Mode, eksplorują kilka różych muzycznych kliamtów, które w założeniu albumu mają być ucieczką od ich szarego i deszczowego miasta, jakim opisują swój rodzinny Göteborg. Wyglądamy przez okno i jest całkiem podobnie. Pora więc odpalić album i oddalić się gdzieś dalej. — efdote


The Fate of the Furious: The Album

Various Artists

Artist Partner Group

Cokolwiek sądzicie o serii filmów Szybcy i wściekli, trzeba oddać twórcom to, że są całkiem konsekwentni — także muzycznie. A publiczność tę konsekwencję docenia i konsekwentnie chodzi do kina i słucha kolejnych soundtracków, które zawsze wypełniają oryginalne kompozycje świeżych nazwisk na rapowej scenie. Tym razem do usłyszenia m.i.n. Young Thug, 2 Chainz, Wiz Khalifa, Lil Uzi Vert, Migos, Travis Scott, G-Eazy, Kehlani, Kevin Gates, Lil Yachty, Jeremih czy Ty Dolla Sign. No i oczywiście Pitbull. Bo jak to tak bez Pitbulla? — Kurtek


Playboi Carti

Playboi Carti

Interscope

Po głośnym mikstejpie In Abundance Playboia Cartiego okrzyknięto traprapową nadzieją tego roku. Dziś wraz z oficjalnym długogrającym debiutem rapera jest okazja, by te oczekiwania skonfrontować z rzeczywistością. Stosowna odtrutka, dla wszystkich tych, którzy nie czekali na Kendricka. — Kurtek


Mzansi Beat Code

Spoek Mathambo

Nthato Mokgata

Takiej mieszanki nie słyszeliśmy już dawno. Na najnowszym, piątym już albumie pochodzący z Południowej Afryki. Producent i raper — Spoek Mathambo zabiera nas w niesamowitą podróż, na której mieszają się zarówno języki oraz gatunki muzyczne. House, hip-hop, elektronika oraz afrykańskie rytmy żyją tu w symbiozie, tworząc niesamowity krążek, mogący namieszać zarówno w klubach, jak i przynieść niesamowitą przyjemność i relaks w domowym zaciszu Zaprezentowano tu przy okazji niezły przekrój artystów z regionu, który nam znany jest głównie swojej nie łatwej przeszłości, a przez tak wybitne projekty, jak ten i za sprawą niezwykle zdolnych ludzi, jakimi są bez wątpienia pojawiające się tu postacie, może przybliżyć światu również swoje muzyczne oblicze. — efdote


AZD

Actress

Ninja Tune

Po trzyletniej przerwie wydawniczej urozmaiconej jedynie skromną EP-ką z remiksami utworu „Bird Matrix”, Actress powraca z piątym w swoim katalogu albumem długogrającym AZD. Jest to drugi po „Ghettoville” z 2014 roku materiał wydany we współpracy z brytyjską oficyną Ninja Tune. AZD to kolejna cegiełka do bunkru nostalgii Actressa, która jest jednym z fundamentów jego twórczości; jednakże w tym przypadku Darren Cunningham pokusił się o bardziej futurystyczne rozwiązania brzmieniowe i troszkę inaczej niż zwykle zdefiniował estetykę szumu i hałasu swojego albumu. — Mleczny


Nowy utwór: De La Soul feat. Little Dragon „Drawn”

de-la-soul-little-dragon-drawn

Raczej należałoby napisać „Little Dragon feat. De La Soul”, bo choć jest to kolejny już po „Pain”, „Action!”„Royalty Capes” singiel zapowiadający nowy album De La The Anonymous Nobody to udział legendarnego tria w tym kawałku, przynajmniej w kwestii rapu, jest dość śladowy. Trugoy sobie podśpiewuje, a tylko Pos na samym końcu daje zwrotkę. Nie zmienia to jednak faktu, że „Drawn” jest bardzo dobrym trackiem, w którym legendarne trio idzie w zupełnie innym kierunku niż ten, do którego przywykliśmy. Oczywiście jeszcze bardziej podgrzewającym atmosferę przed premierą krążka, a ta już 26 sierpnia!

Nowy utwór: Little Dragon „Pretty Girls” (Tall Black Guy Disco Love Remix)

Tall-Black-Guy-Little-Dragon-

Tall Black Guy jest jednym z moich muzycznych odkryć sprzed dwóch lat i odkąd tylko pamiętam, cały czas dostarcza klasowe produkcje. Pochodzącego z Detroit, a na co dzień rezydującego w Wielkiej Brytanii beatmakera możecie kojarzyć chociażby z poprzedniej płyty Skyzoo, na której zrobił bit do singlowego „Spike Lee Was My Hero”. Jak się spojrzy na CV Wysokiego Czarnego Gościa, wychodzi na to, że pomimo raczej skromnego dorobku, jeśli chodzi o dostarczanie podkładów innych artystom, nie jest nowicjuszem. Warto sprawdzić jego solową epkę — wydane w 2013 8 Miles To Moenart i wspólny album z PrimeridianemDarling Lure (All Natural)  Niedawno premierę miała również Searching For Happy, trzecia płyta 80’s Babies – hip-hopowego duetu, w którym udziela się też oczywiście jako producent. Warto także wspomnieć o kilku solowych albumach, które możecie zedrzeć z jego Bandcampa. Nie muszę Wam chyba mówić, że wszystkie warto sprawdzić.

Jakby tego było mało, chłopak okazjonalnie udostępnia na Soudloudzie swoje instrumentale i remiksy. Jakiś czas temu wziął na warsztat klasyczny kawałek Sade i zrobił z niego przepiękny chilloutowy bit. Teraz zaś udostępnił remix „Pretty Girls”, singla promującego ostatni album Little DragonNabuma Rubberband. W oryginale kawałek jest utrzymany raczej w stylistyce elektronicznego popu, jeśli w ogóle można tak zakwalifikować twórczość Little Dragon. Remix został zrobiony w nieco innej, bardziej bujającej konwencji. Głęboki bas i perkusja od razu kojarzą się z J Dillą. No i ta gitara w refrenie też robi swoje. Na dole kawałek do odsłuchu, a zaraz pod nim do sprawdzenia także wersja oryginalna.

 

 

 

 

 

 

 

Lianne La Havas coveruje Little Dragon

Branie na warsztat wszystkiego, co wykonuje Yukimi Nagano może być ryzykownym posunięciem. Jednakże interpretacja utworu „Twice” w wykonaniu 24-letniej Brytyjki Lianne La Havas, jaką wykonała podczas In The Woods Barn Sessions 2013, broni się całkiem nieźle. Wszystko to za sprawą dość ubogiej aranżacji, która okazuje się być tutaj atutem. Akompaniament jedynie gitary basowej nadaje utworowi nowy charakter. Lianne natomiast pięknie brzmi w niskich rejestrach i potrafi operować głosem w niewymuszony sposób.

Late Night With Jimmy Fallon: Big Boi & Little Dragon „Mama Told Me”

Wizyta u Fallona przed wydaniem nowego albumu to już tradycja pośród artystów zza oceanu. Tym razem przyjemność wystąpienia na deskach telewizyjnego show miał Big Boi, prezentując fanom swój nowy utwór „Mama Told Me”. Mimo wcześniejszych prawnych zawirowań wokół tego utworu, artysta na scenie pojawił się wraz z zespołem Little Dragon, który udziela się gościnnie w tym właśnie kawałku z nowego albumu członka Outkast. Jak widać występ niósł ze sobą dużo pozytywnej energii i z pewnością nie byłby tak atrakcyjny bez wokalu Yukimi Nagano. Nie możemy także zapomnieć o świetnych ruchach Big Boi’a! Przekonajcie się sami jak spisali się artyści oglądając występ poniżej.

Nowy teledysk: Little Dragon „Little Man”

Autorzy jednego z najciekawszych, zeszłoroczny albumów powracają prawdopodobnie ostatnim klipem promującym płytę Ritual Union. Teledysk do utworu „Little Man” to nietypowy obrazek jak na szwedzką grupę. Widzowie wraz z grupką dzieciaków uczestniczą w akustycznym koncercie zespołu w Baden Powellville w Afryce, koncercie szczególnie wyjątkowym. To co urzeka najbardziej w tym teledysku to rozkosz dzieciaków na muzykę graną przez Little Dragon, wyrwaną z zupełnie innego świata, niż ten w którym żyją. Małe jest piękne. Bezcenne.

Little Dragon w tę niedzielę we Wrocławiu!

Zjawiskowi Szwedzi nie zamierzają zawieść swoich polskich fanów. Dowodzona przez obdarzoną niepowtarzalną barwą głosu Yukimi Nagano formacja Little Dragon wystąpi na scenie cyklu City Sounds już 11 marca. Koncert odbędzie się we wrocławskim klubie Eter i rozpocznie się o godzinie 19:00. (więcej…)

Little Dragon na żywo, w studio

littledragon_large_23

Po rewelacyjnym krążku ‚Ritual Reunion’ nie mogą odpocząć. Wszyscy ich pożądają. Do Polski zawitają w marcu. Mały Smok pojawił się również w magazynie The Guardian z występem na żywo. Wykonując numer “Shuffle A Dream” udowodnili, że z nimi nie można się nudzić. Nie wiem co takiego ma w sobie ta artystka,że potrafi zahipnotyzować na okres trwania występu. Takie obrazki sprawiają, że jedenasty dzień marca we Wrocławiu stanie się świętem narodowym.

Nowy sezon koncertowy wrocławskiego cyklu City Sounds!

citysoundslogo600x600

Po świetnie przyjętym przez publiczność starcie cyklu City Sounds, jego program na rok 2012 nie obniża lotów. Na przełomie lutego i marca we Wrocławiu na fanów nowych brzmień czekają kolejne atrakcyjne koncerty!
Rok 2012 City Sounds otworzy koncertem kultowej brytyjskiej formacji Lamb. Prowadzony przez Lou Rhodes i Andy Barlowa legendarny duet wyrósł na stylistyce bristol sound i trip hop. Obok Massive Attack, Portishead i Hooverphonic, zespół ten udowadnia, iż muzyka elektroniczna może mieć romantyczną twarz. Zespół wystąpi we wrocławskim klubie Eter już 9 lutego.

(więcej…)

The Internet „Cocaine (Little Dragon Remix)”

sydyukimi

Kokaina zremiksowana. Brzmi jak słaby tytuł podrzędnej opery mydlanej, a tu tylko chodzi o remix utworu „Cocaine” duetu The Internet, o którym zresztą informowaliśmy na początku listopada tutaj. Remix popełnił zespół Little Dragon i biorąc pod uwagę fakt, że nie lubię mówić źle o muzyce, na tym się zatrzymam. Oryginał pozostaje nadal niedoścignionym wzorem. Dla fanów The Internet dobrą wiadomością jest też to, że już 20 grudnia, za sprawką Odd Future Records pojawi się ich debiutancki album Purple Naked Ladies. Ubrań nie zdejmuję, ale dni odliczam z rozmarzeniem!

The Internet – Cocaine (Little Dragon Remix) by The FADER

Nowe wideo: DJ Shadow „Scale It Back” feat. Yukimi Nagano

O ile niczego nie przeoczyłem, to „Scale It Back” (w którym udziela się wokalistka Little Dragon) jest pierwszym numerem z nowej płyty DJ Shadowa, który doczekał się wideoklipu. Za zobrazowanie tej muzycznej kolaboracji zabrało się dwóch bliżej mi nieznanych gości – Ewan Jones Morris i Casey Raymond. Wspomnieć i pochwalić trzeba, bo pomysł niezwykle ciekawy. Klip opowiada o prawdziwej postaci jaką jest Ben Pridmore, który najogólniej mówiąc, jest wielokrotnym mistrzem świata w… zapamiętywaniu. O tym jak wygląda jedna z historii, które Ben tworzy, by ułatwiać sobie zapamiętywanie, opowiada właśnie ten klip:

 

Nowy teledysk: Little Dragon „Brush The Heat”

Z braku czasu o Little Dragon nie wspominaliśmy zbyt często, a szkoda. Wystarczy popatrzeć na posłuchać Yukimi Nagano by przynajmniej polubić ten zespół. „Brush The Heat” to kolejny teledysk z ich ostatniej płyty Ritual Union i drugi wyreżyserowany przez ojca wokalistki. Sprawdźcie kolorowy, abstrakcyjny klip do jednego z najbardziej tanecznych utworów w repertuarze grupy.

Nowy teledysk: SBTRKT feat. Yukimi Nagano „Wildfire”

Ukrywający się pod afrykańską maską producent SBTRKT wyda swój debiutancki album już 27 czerwca. Krążek promuje singiel „Wildfire” z gościnnym udziałem Yukimi Nagano, który właśnie doczekał się klipu. Numer spodobał mi się od pierwszego usłyszenia, a teraz moja sympatia do niego tylko wzrosła. Hipnotyczny bit, nieziemskie wokale i piękne wizualizacje. Idealne zestawienie.

A Tribute To Yukimi Nagano

yukimifront

Yukimi Nagano, znana głównie z działalności w zespole Little Dragon oraz ze współpracy z duetem Koop, z stricte soulowym brzmieniem ma niedużo wspólnego (co nie znaczy, że nie warto o niej wspomnieć w „czarnej misce”). Muzyka szwedki o korzeniach japońsko-amerykańskich jest bardzo eklektyczna. Odnajdujemy w niej elementy soulu, jazzu, hip-hopu, rocka, trip-hopu, folku, electro i popu. Całość jest wymieszana ze smakiem i umiarem, przez co brzmi bardzo oryginalnie i charakterystycznie. Za najlepsze jej dokonania uważam pracę z Little Dragon przy debiutanckiej płycie. Przepiękny album, bardzo klimatyczny, pełny uroku i magicznie kojący. W tym roku wydali drugi krążek pt. „Machine Dreams”, na którym pokazali swoje inne oblicze, bardziej elektryczne, przestrzenne i minimalistyczne.

(więcej…)

Jessie Ware - What's Your Pleasure