migos

Solowy album od Quavo już w piątek

Członkowie Migos byli jak do tej pory w zasadzie nierozłączni. Chociaż zdarzało im się zaangażować w różne poboczne projekty, to żaden z nich nie porwał się jeszcze na nagranie solówki. Tym pierwszym ma być więc Quavo, który chyba najaktywniej z całej trójki działał również przy innych rzeczach. Huncho już w ten piątek podejmie próbę samodzielnego zawojowania sceny z krążkiem Quavo Huncho. W sierpniu raper opublikował epkę z trzema kawałkami, które prawdopodobnie znajdą się również na ostatecznej wersji projektu. Jak skończy się ta samotna wyprawa? Pożyjemy, zobaczymy.

DJ Durel i Migos wciąż mają lato

Pogoda za oknem coraz mniej zachęca do wychodzenia z domu, natomiast Offset, Quavo i Takeoff postanowili zakończyć wakacje jeszcze jednym, letnim numerem. Tym razem do spółki z DJ-em Durelem wypuścili teledysk do kawałka zatytułowanego „Hot Summer”. W klipie oczywiście letnia impreza trwa w najlepsze, więc jeśli zdążyliście już zatęsknić za upałem, to znaczy, że jest to coś dla was.

Nowy utwór: Migos „Is You Ready”

Uwaga, nowe Migosy! „Is You Ready” pochodzi z soundtracku do wchodzącej do kin produkcji 22 Mile. Oprócz kawałka Migosów na playliście znaleźli się Childish Gambino, Post Malone i 21 Savage czy Desiigner. Nagranie pierwotnie miało się znaleźć na ścieżce dźwiękowej do Legionu samobójców. Numer wyróżnia się dzikim beatem i energicznością, której ostatnio brakuje w trapowych produkcjach. To nie pierwszy raz, kiedy grupę łączy się z wielkim ekranem. Od roku krążą plotki o quasi autobiograficznym filmie, nad którego scenariuszem pracuje Quavo, a aktorskie umiejętności całej trójki można było niedawno podziwiać w 1. sezonie Atlanty.

Nowy teledysk: Migos „Narcos”

Tegoroczna premiera Culture II nie do końca sprostała wysokim oczekiwaniom fanów, jednak nie można odmówić jej kilku mocnych fragmentów. Jednym z nich jest niewątpliwie singiel „Narcos”, który grupa postanowiła promować przy pomocy wypuszczonego właśnie wideo. W nim raperzy z Atlanty wcielają się w role narkotykowych bossów i prezentują swoje wystawne i pełne niebezpieczeństw życie. Reżyserią obrazka zajął się sam Quavo.

Nowy utwór: Cardi B feat. Migos „Drip”

Cardi B w zasadzie od początku swojej kariery wzbudza silne emocje. Jedni jej nienawidzą za kopiowanie Nicki Minaj, inni uwielbiają za świeże flow i sentyment do lat 90., widząc w niej nową Lil’ Kim („Karma is a Bitch, Nicki!”). Jej nowy singiel „Drip” to utrzymany w trapowej konwencji przeciętniak – noszący w sobie wybuchowy potencjał za sprawą podkręconego podkładu – z midasami hip-hopu na featuringu. Raperka z przymrużeniem oka podchodzi do swojej kontrowersyjnej przeszłości („Is she a Stripper, a Rapper or a Singer?”) i chwała jej za to. Czy jak sama o to prosi w kawałku, da nam coś godnego zapamiętania? Debiutancki krążek Cardi B już za chwilę!

Nowy teledysk: Migos feat. Drake „Walk It Talk It”

Migos prezentują nowy teledysk promujący tegoroczne Culture II, które zdobyło platynową płytę zaledwie w ciągu sześciu tygodni od dnia premiery. Po stylizowanym na dalekowschodnie kino walki klipie „Stir Fly” przyszedł czas na inspirowane kultowym programem, Soul Train, „Walk It Talk It” z gościnnym występem Drake’a. W teledysku możemy zobaczyć również Jammiego Foxxa, który wcielił się w rolę legendarnego prowadzącego show, Dona Corneliusa. Całość przepełniona jest blichtrem, stylem, tańcem i klimatem wprost z lat 70. w humorystycznym wydaniu, co z pewnością wywinduje utwór na liście Billboard Hot 100. Naszą recenzję ostatniego wydawnictwa tria z Atlanty możecie przeczytać tutaj.

Recenzja: Migos Culture II

Migos

Culture II (2017)

Quality Control / Motown / Capitol

Migos to skład, którego dziś nie trzeba już nikomu przedstawiać. Quavo, Offset i TakeOff podbili scenę swoim bezpardonowym podejściem, ambicją pobicia Beatlesów w wyścigu o tytuł zespołu wszechczasów i formułą, która w swoich założeniach jest bardzo prosta, żeby nie powiedzieć prostacka — jednak na tyle przykryta blichtrem i przerostem formy nad treścią, że wciąż każe ludziom grawitować w stronę tego swoistego orientu z serca Atlanty. Pęd, w który wpadli już kilka lat temu na viralowym “Versace” doprowadził ich do statusu megagwiazd, bez rezygnacji z własnego brzmienia — trafnie podsumowuje to Meaghan Garvey w swojej recenzji dla Pitchfork — „Migos zinfiltrowali mainstream, nie stając się popem, zamiast tego pop stał się taki, jak Migos”. Culture II to kontynuacja, a raczej przedłużenie zeszłorocznego sukcesu. W żadnym wypadku nie jest próbą pozostania na szczycie, lecz kapitalizacją sensacji. W końcu nad żadnym numerem raperzy nie spędzili dłużej niż 45 minut! Czy skrzydła wrodzonego mass appealu mogą unieść tę niechlujność?

Culture II jest tak długie (1 h 45 min!), że wnikliwa recenzja musiałaby przybrać rozmiary daleko odbiegające od tego, co w przypadku długości tekstów jest akceptowalne w Internecie. Powodem tego nie jest oczywiście potrzeba obszernej ekspresji, a mechanizmy stojące za streamingiem i listami sprzedaży, takie widmo czasów, w których żyjemy. Ujmując esencję albumu, mamy do czynienia z brzmieniem podobnym nie tyle do Culture, a raczej Huncho Jack, Jack Huncho. Nie wyklucza to prób odtworzenia hitowego formatu (“Walk It Talk It”, “MotorSport”), lecz rdzeniem są tu ciągle łudząco podobne do siebie trapowe kompozycje. W ich rozróżnieniu nie pomagają refreny Quavo, który zdaje się nie być w stanie udźwignąć korony króla refrenów. Na próżno szukać więc jakości pokroju “Congratulation” czy “Good Drank”, relatywną nowością są jednak współdzielone refreny takie jak w “Too Much Jewelry” czy “Gang Gang”. Rekompensata czeka na nas w zwrotkach. TakeOff na znaczącej większości numerów brzmi, jakby próbował udowodnić, że naprawdę nie opuścił “Bad and Boujee”. „Reggie Miller, shoot ’em, bill up, say ‚Phillipe’ while you say, ‚Philip’ Double cup, codeine killer, Houston Texas, know who trilla?” w solidnym “BBO” to prawdziwa perełka, w dodatku tuż obok bardzo udanego występu 21 Savage. Offset z kolei wznosi się na wyżyny swojego flow, dając odbiorcy takie techniczne popisy jak „Icy Patek, check, yeah, boogers, they sit on my neck (ice) I don’t regret shit, yeah, I’m paid and I don’t got a debt (hah)” w wyróżniającym się na tle całej dyskografii zespołu “Stir Fly” (ten bit Pharrella ma ponad 10 lat!).

Narkotycznie monotonną warstwę płyty przebijają co odważniejsze podejścia. “Too Playa” (obok “Narcos” najlepszy podkład autorstwa Dj-a Durela) kusi klimatycznym instrumentalizowanym podłożem, “Made Men”, trapowy następca “Good Life” Kanye’go Westa, przynosi niespotykany dotąd w twórczości zespołu optymizm, a wspomniane już “Stir Fly” udowadnia, że lepsza połowa The Neptunes potrafi tchnąć życie we wszystko co ma ręce i rapuje. To jednak stanowczo za mało, żeby powiedzieć, że nagrywaniu Culture II towarzyszyła jakaś sprecyzowana wizja. Pomysłów zabrakło również przy doborze gości, bo spokojnie można byłoby obejść się bez tzw. klasycznej zwrotki gościnnej Drake’a, Post Malone’a, próbującego być Post Malonem jeszcze bardziej, czy śmiertelnie poważnego Big Seana, przed którym jeszcze długa droga, zanim zrozumie, że Migos to trio, a nie kwartet. To, co również słychać na płycie, to poszukiwanie odpowiedników utworów z poprzednich dokonań składu. I tak “Open It Up” jest klonem 1:1 bardziej udanego “Deadz”, zresztą oba numery wyprodukował Cardo, a “Crown the Kings” w warstwie tematycznej zdaje się podążać szlakiem wytyczonym przez “Spray the Champagne”. Tym, dla których Migos są odkryciem 2017 r., może wydawać się to świeże czy rewolucyjne, cała reszta natomiast musi przygotować się na małe déjà vu.

Czy jest coś gorszego niż przereklamowanie do tego stopnia, że brak motywacji i etyki pracy urasta do miana geniuszu? Nie wszystko, czego dotkną Migos staje się złotem. Potrzeba czasu, żeby dostrzec, jak splendor i blask śniedzieją przez brak jakości. Culture II nie jest tak dobre jak Culture, jednak żeby uniknąć bezsensownych porównań, trzeba uczciwie przyznać, że nawet Culture było znaczącym obniżeniem lotów w stosunku do Rich Nigga Timeline, Young Rich Niggas czy No Label II. Nie oznacza to, że na nowej płycie nie znajdziemy tego, co w tym przebojowym trio lubimy najbardziej. Ba, przy kolejnych odsłuchach album bardziej zyskuje, niż traci. Gdyby odjąć połowę utworów, moglibyśmy mówić o naprawdę solidnym materiale. No właśnie, gdyby.

Takeoff z Migos i Carnage wydadzą wspólny mixtape

Migos wydali dwa dni temu Culture II, a Takeoff zbiera za krążek same pochwały na Twitterze. Fani piszą, że wypadł zdecydowanie najlepiej z całej trójki. Niedługo po premierze materiału dj i producent Carnage na swoim twitterowym koncie napisał, że Takeoff w tym roku wyda razem z nim mixtape. Carnage znany jest ze współpracy z takimi raperami jak G-Eazy, Lil Uzi Vert czy Young Thug. W 2015 roku wypuścił autorski album Papi Gordo, a teraz szykuje się do wydania nowej płyty, którą promuje między innymi singiel „I Shyne” z gościnnym udziałem Lil Pumpa.

Wygląda zatem na to, że wreszcie dostaniemy od Takeoffa jakiś większy projekt. Quavo ma na koncie płytę z Travisem Scottem i mixtape ATL, a Offset epkę z 21 Savagem i na produkcji Metro Boomina. Nie można oczywiście zapomnieć o pokaźnej ilości featuringów obydwu panów. 2017 to był zdecydowanie ich rok. Teraz czas na Takeoffa?

#FridayRoundup: Migos, Rasmentalism, Craig David, Evidence i inni

Po małej wydawniczej przerwie przywracamy nasz cykl prezentujący piątkowe premiery płytowe i od razu wjeżdżamy z buta. Najbardziej zadowoleni powinni być fani rapu, bo mamy coś dla old schoolowych głów, jak i fanów obecnych trendów. Nowy krążek dostarczył nam również mocno aktywny ostatnio Craig David a wszyscy fani soulowo-funkowego grania nie pogardzą albumem nagranym przez ekipę jednego z najzdolniejszych obecnie perkusistów, jakim bez wątpienia jest Chris Dave..


Culture II

Migos

Quality Control/Motown/Capitol

Trudno obecnie znaleźć skład, o którym jest głośniej niż przebojowe trio z Atlanty. Dokładnie rok po platynowym Culture, Quavo, Takeoff i Offset decydują się wydać swój najnowszy krążek, na którym, według zapowiedzi, znajdą się aż 24 utwory (!). Dotychczasowe single, w tym “Motorsport”, “Stir Fly” czy “Supastars”, pokazują, że chłopaki są w szczytowej formie, a płyta będzie pełna różnorodnych brzmień. O to na pewno zadbają producenci, których lista jest tym razem niezwykle długa, od Honorable C.N.O.T.E., Metro Boomin i Zaytovena począwszy, na gigantach pokroju Kanye Westa, Mike’a Deana i Pharella Williamsa skończywszy. Wszystko wygląda świetnie na papierze, jednak ostatnie dokonania poszczególnych członków grupy pokazują, że nurt, który reprezentują zdecydowanie potrzebuje powiewu świeżości i więcej odwagi – zobaczymy czy Culture II sprosta oczekiwaniom fanów. Gotowi na jeszcze więcej trapu, autotune’a i przezabawnych adlibów? Ja na pewno! – Adrian


Tango

Rasmentalism

Asfalt

Asfalt Records najwyraźniej nie zwalnia tempa. Na polskiej scenie wciąż słychać echo kontrowersyjnego Nowego Koloru. Tym razem swój album wypuszcza niezawodny Rasmentalism. Ciepłe brzmienia, przywodzące na myśl błękitne niebo i palmy, nieco luźnej nawijki i zaskakująco dużo dobrych partii wokalnych — to co, dzisiaj Tango z chłopakami? Na album zaprosili grono zacnych gości, usłyszymy Rosalie., Vita z Bitaminy, Sokoła, Oskara z PRO8L3Mu, Taco Hemingwaya, Otsochodzi czy Gverillę. Rasmentalism postawili na przewagę żywych instrumentów, większość utworów to przede wszystkim partie klawiszowe. Mniej sampli, więcej grania, ale wciąż ogień! — Polazofia


The Time Is Now

Craig David

Speakerbox/Insanity Records

Sukces krążka Follow My Intuition w Wielkiej Brytanii połechtał muzyczne ego Craiga Davida. Debiut na miejscu pierwszym UK Albums i UK Dance Albums oraz pozytywny odbiór powrotnej płyty przez fanów i innych artystów spowodował, że Brytyjczyk zaczął intensywnie pracować nad kolejnym albumem. Zaowocowało to rychłym wydaniem The Time Is Now, na którym oprócz znanego dobrze Kaytranady, znalazły się takie nazwiska jak JP Cooper, GoldLink, czy Bastille. Siódme wydawnictwo nawiązuje do początków kariery Craiga. Pomimo że stworzone przez utrzymującego się obecnie na topie producenta Jonasa Blue „Heartline” nie zwiastuje zapowiadanego kierunku muzycznego, to ostatni singiel „Live in the Moment” nie pozostawia złudzeń. Jak zapowiedział artysta, krążek utrzymany jest w klimacie UK R&B i będzie bardzo brytyjski, z elementami garażowymi. Jeśli byliście sceptycznie nastawieni do come-backu artysty, ta płyta powinna rozwiać wasze wszelkie wątpliwości i pozostawić was z niedosytem — Forrel.


Weather or Not

Evidence

Rhymesayers Entertaiment

Od premiery Cats & Dogs minęło już prawie siedem lat. Trudno uwierzyć, że upłynęło tyle czasu zwłaszcza, że Evidence nie zrobił sobie żadnej przerwy od tworzenia. Po drodze był m.in. Lord Steppington w duecie z Alchemistem, piąty album Dilated Peoples oraz autorski beattape. Przyszedł jednak moment, by zadowolić uszy spragnionych fanów i pokazać, że mimo ciągle zmieniających się trendów Mr Slow Flow nigdzie się nie wybiera. W prace przy Weather or Not zaangażowani byli stali współpracownicy gospodarza — bity dostarczyli wspomniany wcześniej Alchemist, DJ Babu, Nottz czy DJ Premier, a gościnne zwrotki dorzucili m.in. Defari, Krondon, Styles P oraz Rapsody. Zaprezentowane single pokazały, że szykuje się prawdziwa burza. Jeśli ktoś nie zna jeszcze prognozy na piątkowe popołudnie, to The Weatherman z pewnością jakoś temu zaradzi. — Mateusz.


Chris Dave and the Drumhedz

Chris Dave and the Drumhedz

Blue Note

Etatowy perkusista Roberta Glaspera nadaje rytm naszym ulubieńcom już od kilkudziesięciu lat. Na koncie ma współpracę z D’Angelo, Thundercatem, Shafiqiem, Jessie Ware czy Me’shell Ndegeocello. Wraz z dzisiejszą premierą wchodzi do gry na dobre. Posiada warsztat, koneksje i zgraną ekipę (świetny Mixtape z 2015 i pierwszorzędne Drumheadz Radio Show z 2017). Autorski album Dave’a ma szanse wzbogacić obecny od kilku lat proces redefinicji jazzowych brzmień. Obecność na płycie Bilala, Andersona .Paaka czy Kendry Foster wydaje się zatem zabiegiem świadomym. Czy opłacalnym? Single jednoznacznie podpowiadają, że będziemy conajmniej usatysfakcjonowani. Pozycja obowiązkowa na najbliższy weekend. — K.Zięba


Get With the Times

Bekon

Bekon

Pamiętacie ten niesamowity wokal pojawiający się między poszczególnymi utworami na DAMN. Kendricka Lamara? To był właśnie Bekon, odpowiedzialny także za produkcję części muzyki do tej płyty. Już wcześniej, jako protegowany DJ’a Khalila i pod pseudonimem Danny Keyz, udzielał się wokalnie lub instrumentalnie na albumach Evidence’a, Faboulousa, Eminema czy Snoop Dogga. Teraz przyszedł czas na wystartowanie w pełni z solową karierą, gdyż właśnie ukazał się jego debiutancki krążek zatytułowany Get with the Times. Jeszcze w grudniu wyszedł pierwszy singiel „Cold as Ice”. Ciężko zakwalifikować ten numer, ale na pewno czerpie z hip-hopu, R&B, elektroniki, a w brzmieniu wokalu da się wychwycić inspirację muzyką lat 60, 70. Zdecydowanie bardzo ciekawa zapowiedź interesującego projektu. — Dill


The Layered Effect

Andy Cooper

Rocafort Records

Jeden z utworów umieszczonych na płycie The Layered Effect zatytułowany jest „Last of the Dying Breed”. Tytuł ten oddaje idealnie stan rzeczy, bo takiego hip-hopu już prawie się nie tworzy. Radosna, oparta na funkowych breakach i soulowo-jazzowych samplach muzyka, autorstwa członka znakomitej ekipy Ugly Duckling będzie znakomitą wspomnieniem dla wszystkich B-Boys i B-Girls oraz wszystkich rapowych głów pamiętających żarówo o old schoolowych klimatach, jak i rewolucji, jaką 20 lat temu przyniosło na scenę kalifornijskie podziemie. — efdote


Seeds of a Dandelion

Jono McCleery

Counter Records

Lubiany całkiem przez nas niegdyś Brytyjczyk z gitarą Jono McCleery wraca z nową płytą w całości złożoną z kameralnych popsoulowych coverów od Billie Holliday, przez Scotta Walkera, Sebastiena Telliera i Thoma Yorka, aż po Beyoncé. McCleery jest profesjonalny i uroczy, a znajome melodie sprawiają, że Seeds of a Dandelion to przyjemna i niewymagająca przygotowania pozycja na jeden odsłuch. — Kurtek


No Limit Forever

Cymphonique

Counter Records

Młodsza córka Mastera P, która pod aliasem Cymphonique nagrywa od sześciu lat, po debiutanckim longplayu Passion z 2013 roku i serii rozmaitych singli wydaje w końcu nową epkę. No Days Off to siedem wprawnie wykonanych i wyprodukowanych, ale niezbyt interesujących kawałków utrzymanych w stylu modnego ostatnio trap&B. — Kurtek


She Been Waiting II

Anfa Rose

self released

Choć Anfa Rose zrobił już trochę szumu wśród soundcloudowych raperów przed kilkoma laty, w dalszym ciągu nie udało mu się przebić do szerszej publiczności. Nowa epka, w całości wyprodukowana przez stałego współpracownika Dopam!ne to zbiór trzech zeszłorocznych singli i trzech nowych utworów. Dla miłośników trapu w stylu Tory’ego Laneza. — Kurtek


Migos zdradzają datę premiery Culture 2

Zarówno dla Quavo jak i dla Offseta ostatnie miesiące były dość pracowite, wydawało się więc, że na zapowiadane przez Migosów na każdym kroku Culture 2 będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Tymczasem trio z Atlanty postanowiło, że ich nowy album ukaże się dzień przed rocznicą premiery pierwszej części, czyli już 26 stycznia. Na instagramowym koncie raperów pojawiła się także prawdopodobna okładka projektu. Jak dotąd krążek promują single „Motor Sport” z Cardi B i Nicki Minaj, a także „Stir Fry” wyprodukowane przez Pharrella Williamsa.

C U L T U R E II

Post udostępniony przez Migos (@migos)

Nowy utwór: Migos „Stir Fry”

Trio Migos jest w ostatnim czasie tak rozchwytywane, że aż trudno uwierzyć, że udaje im się znaleźć czas na pracę nad nadchodzącym Culture 2. Album ukaże się już prawdopodobnie w 2018 roku, ale Quavo, Takeoff i Offset wyszli naprzeciw oczekiwaniom fanów, sprawiając im prezent w postaci drugiego singla. Do współpracy przy kawałku udało im się zgarnąć innego pracusia — Pharrella Williamsa, który na przestrzeni tego roku też nie miał lekko. „Stir Fry” w ciekawy sposób łączy klimat produkcji Skateboard P z trapową stylistyką. Culture znalazło się na 39. miejscu w naszym tegorocznym zestawieniu albumów. Jeśli takich numerów będzie więcej, to tych panów w przyszłym roku z pewnością czeka awans.

Nowy utwór: A$AP Ferg feat. Migos „Nasty (Who Dat)”

Ostatnie tygodnie sierpnia upłyną nam pod znakiem A$AP Mob. Niedawno informowaliśmy was o premierze Cozy Tapes Vol. 2. Dziś zaś przypomina o swoim nowym projekcie A$AP Ferg, prezentując pierwszy utwór z zapowiedzianego na 18 sierpnia mixtape’u Still Striving. Trap Lorda dodatkowo wspierają chłopaki z Migos i nie można zaprzeczyć, że między całą czwórką czuć niewątpliwą chemię. Z całą pewnością czekamy na więcej.

2 Chainz prezentuje okładkę oraz tracklistę nowego albumu

Wszystko wskazuje na to, że nowy album 2 Chainza trafi na sklepowe półki już 16 czerwca. Od premiery ostatniego singla minął już ponad miesiąc, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły związane z nadchodzącym wydawnictwem. Najpierw na instagramowym profilu artysty pojawiła się okładka, następnie światło dzienne ujrzała tracklista. W skład Pretty Girls Like Trap Music będzie wchodzić 16 utworów. Na albumie u boku gospodarza będzie można usłyszeć m.in. Drake’a, Gucci Mane’a, Nicki Minaj, Travisa Scotta, trio Migos czy Pharrella Williamsa.

Spis utworów
1. „Saturday Night”
2. „Riverdale Rd”
3. „Good Drank” (feat. Gucci Mane & Quavo)
4. „4 AM” (feat. Travis Scott)
5. „Door Swangin”
6. „Realize” (feat. Nicki Minaj)
7. „Poor Fool” (feat. Swae Lee)
8. „Big Amount” (feat. Drake)
9. „It’s A Vibe” (feat. Ty Dolla $ign & Trey Songz & Jhené Aiko)
10. „Rolls Royce Bitch”
11. „Sleep When U Die”
12. „Trap Check”
13. „Blue Cheese” (feat. Migos)
14. „OG Kush Diet”
15. „Bailan” (feat. Pharrell)
16. „Burglar Bars” (feat. Monica)

Nowy teledysk: Migos „Slippery” (feat. Gucci Mane)

Migos wciąż nie zwalniają tempa od wydania tegorocznego Culture i wypuszczają kolejny teledysk promujący tenże album. Tym razem wizualizacji doczekało się „Slippery”, czyli ich kolaboracja z innym reprezentantem Atlanty — Gucci Mane’m. Jeśli chodzi o sam klip to żadnych niespodzianek nie odnotowano, gdyż mamy tu typową dla Migosów celebrację życia „na bogato”. Teledysk został nakręcony w Miami, gdzie trio świętowało urodziny Quavo, a sprawdzić go możecie poniżej.

Nowy utwór: KeKe Palmer feat. Quavo „Wind Up”

Nowy utwór KeKe Palmer

Niech Was nie zwiedzie cukierkowa okładka nowego singla KeKe Palmer. Po obranym w ostatniej epce Lauren kierunku muzycznym, Amerykanka nie zbacza z tej drogi. „Wind Up” ukazuje ostrzejszą i rapową stronę artystki. Do tego swoje pięć groszy dodaje Quavo z grupy Migos. Posłuchajcie poniżej tego prowokacyjnego kawałka.

Frank Ocean i Migos w „Slide” Calvina Harrisa

slide

Hej, ten potencjalnie niezręczny moment nadszedł szybciej niż się spodziewaliśmy — Frank Ocean i Calvin Harris połączyli siły we wspólnym neodyskotekowym singlu „Slide”. Panów wokalnie wspiera ponadto nie tylko sam Offset, ale także Quavo, którzy wspólnie na lekkim 80sowym bicie mieszają zrelaksowany rap z wokoderowymi wokalizami. Ocean brzmi tu co prawda momentami trochę jak piosenkarz reggae, który po trzecim odwyku postanowił ostatecznie odstawić używki i reggae, ale koniec końców numer jest triumfem klasycznego wakacyjnego popu. Jeszcze będziemy się bujać do „Slide” tej wiosny.

Nowe EP: Alexis Ayaana Twenty One

alexis_ayaana_twenty_one_soulbowlpl

Pochodząca z Atlanty Alexis Ayaana, która dała o sobie znać singlami “Balenciaga”, “All My Love” oraz “Get It Right”, wypuściła swoje debiutanckie EP Twenty One. Produkcją zajął się Drumma Boy, a gościnnie Amerykankę wsparli Quavo z grupy Migos i Kwony Ca$h. Epka zawiera siedem delikatnych utworów R&B okraszonych aksamitnym wokalem Alexis i bardzo starannie skomponowanych. Odsłuchajcie poniżej.

Nowy teledyk: Migos feat. 2 Chainz „Deadz”

deadz

W recenzji Culture chwaliłem „Deadz” za prawdopodobnie najlepszy hook w nowożytnej historii hip hopu. Nie musicie sięgać po cały album Migosów żeby zrewidować moją opinię, gdyż utwór ten został wybrany na kolejny singiel plus ozdobiony został klipem. Jako że utwór dotyczy zarabiania dolarów, możemy zobaczyć w nim martwych prezydentów i to w dość dosłownym tego zwrotu znaczeniu. Zgadza się, Quavo, Takeoff, Offset i gościnnie 2 Chainz sobie rapują, a w tle w otwartych trumnach leżą zwłoki George’a Washingtona, Abrahama Lincolna i Benjamina Franklina. Zaraz, zaraz, ten trzeci chyba nigdy nie był prezydentem? Oj tam, istotne że hajs się zgadza.

Recenzja: Migos Culture

migos

Migos

Culture (2017)

Quality Control / 300 / Atlantic

Migosomania ogarnęła Amerykę, a przy okazji również i resztę planety. Pozdrowienia od Donalda Glovera na gali Złotych Globów, żywotność w twitterowych memach i nawarstwiające się już porównania do The Beatles. Gdzieś, w którymś momencie maszynka do produkcji hajpu weszła na tak wysokie obroty, że nikt nie ma już nad tym kontroli. Tymczasem trio z Lawrenceville najzwyczajniej na świecie robi swoje, ale widać w tym pewien kierunek. Uwaga na dużą zawartość adlibów w recenzji [Let’s go!].

Pojawiający się w intro wiecznie rozkrzyczany DJ Khaled [Listen!] trzyma nas chwilę w niepewności, ale zaraz potem już jesteśmy w domu. Quavo, Takeoffi i Offset atakują nas [Pow! Pow! Pow!] potokami słów i niepowtarzalnego flow. Mówiąc o flow można używać zarówno liczby mnogiej, jak i pojedynczej [Bang!]. Każdy z członków grupy własną manierę, własną wokalną ekspresywność, własną tolerancję w stosunku do auto-tune’owej obróbki [Ayyy!]. A jednak razem odnajdują swój wspólny mianownik i brzmią jak jeden organizm [Woof!], jadą wspólną trasą i nigdy nie wpadają w poślizg [Skrrrt! Skrrrt!]. Następująca dalej wiązka przebojów — „T-Shirt”, „Call Casting”, „Bad and Boujee” — przynosi garść kolejnych wniosków [Yeah!]. Widzimy, że do tej pory nieformalny lider grupy [Quavo!] coraz częściej ustępuje miejsca i pozwala zabłysnąć [Bling!] pozostałej dwójce, zwłaszcza trochę nieobecnemu u początków sławy [Versace!] Offsetowi. Jego zwrotka w „Bad and Boujee” to już klasyka, w przeciwieństwie do wytrącającej z klimatu zbyt infantylnej nawijki Lil Uzi Verta [Yah! Yah! Yah! Yah! Yah!].

Po serii przebojów moc materiału niestety na chwilę siada [Daaaamn!] i sytuacji nie ratuje nawet gościnka Gucci Mane’a [Burrr!]. Przez te kilka utworów album wydaje się być jedynie kolejnym mixtape’em grupy [Another one!]. Marazm przerywa znakomite „What The Price”, które nasuwa mi myśl, że porównania trapowych nawijaczy do ikon psychodelicznego rocka mogą mieć jakiś sens [Hendrix!]. Co dalej? Z grubsza same niespodzianki [Huh?]. Monumentalnie wybrzmiewające „Deadz” [2 Chaaaainz!] z chyba najbardziej zaraźliwym hookiem [Ah! Oooh!] w nowożytnej historii gatunku. „All Ass” będące obligatoryjnym hymnem do klubów ze striptizem, ale wzbogacone subtelną nutą acid house’u [Whop! Whoop! Whoop!]. „Kelly Price” potwierdzające chemię między Migosami a Travisem $cottem [Straight up!]. No i wreszcie świetne „Out Yo Way” na koniec, pozostawiające nas z wrażeniem [Whoa!], że chłopaki wkroczyli do kręgu pop-rapu, ale na napisanych przez samych siebie zasadach [That’s Right!].

Pomimo wyraźnej tendencji do nabierania albumowych aspiracji Culture z pewnością nie jest materiałem, który nawróciłby na swoją stronę słuchaczy nieprzychylnie patrzących [They hate!] na dorobek Migosów jak i całość panujących na scenie hiphopowej trendów. Gdyby jednak tacy potrafili trochę wyluzować [Uhhhh!], dostrzegliby coś więcej między wersami służącymi za wielki angielski słownik dilerskiego slangu [White!]. Ujrzeliby determinację, zajawkę, zabawę płynącą z tworzenia hip hopu w niewiarygodnie jak na te czasy zgranym składzie [Dope!]. Wtedy przy okazji zaczęliby się zastanawiać, kiedy ostatnio tworzona od podstaw rapowa grupa (oprócz tej omawianej i Rae Sremmurdów) odniosła tak wyrazisty sukces? Odpowiedzcie sobie sami [Brrrrrra!].

Nowy utwór: Migos „What the Price”

migos_culture_cover

Drugi album Migos zbliża się wielkimi krokami. Oczekiwania są duże szczególnie po tym jak Donald Glover nazwał grupę „Beatlesami naszych czasów”. Czy to adekwatne porównanie czy nie, można się zastanawiać, ale nie zmienia to faktu, że „What the Price” — czwarty już singiel (poprzednie to „T-Shirt”, „Call Casting”„Bad and Boujee” z gościnnym udziałem Lil Uzi Verta), promujący nadchodzące wydawnictwo, brzmi całkiem dobrze. Bit się wkręca, a gitara też robi swoje. Czekamy na całość. Premiera CULTRE już za tydzień.