miguel

Nowy teledysk: Miguel „Coffee”

miguel

Można przyjąć, że lato już nadeszło. Za 2 tygodnie Open’er i tak samo premiera nowego albumu jego gwiazdy sprzed dwóch lat, Miguela. Jako że przez dłuższy czas było cicho, w końcu doczekaliśmy się teledysku, który promuje nadchodzące wydawnictwo. Sensualne, intymne, pełne namiętności widowisko reprezentuje utwór „Coffee”, miłosny kawałek w „ocenzurowanej” wersji. W klipie przeplatają się sceny łóżkowe z plenerowymi, ale ciągle jest wspólny mianownik — Miguel ze swoją kobietą. Dwójka wije się w sypialni z neonowym, rozświetlającym pomieszczenie krzyżem na podłodze. Są również typowe ujęcia pod prześcieradłem. Z pewnością trzeba się zapoznać z tym wideo, bo nasz artysta trochę inaczej zdaje się też wyglądać — poniżej materiał.

PS Wildheart już 30 czerwca, a tymczasem do sieci trafiły trzy kolejne utwory pochodzące z trzeciego albumu.

Okładka nowego albumu Miguela

miguel-wildheart

Niedawno dowiedzieliśmy się, kiedy na półkach sklepowych pojawi się trzeci album Miguela. Wildheart przybędzie już 30 czerwca. Dziś natomiast, prezentujemy okładkę krążka — w odległej galaktyce, klęczący artysta ze skuloną kobietą na kolanach. Czystości dodaje fakt, że są nadzy, za to po bokach, w chmurach, można zauważyć sylwetkę kobiety (od piersi w dół, po prawej stronie), a po lewej kolano mężczyzny(?). Ogólnie rzecz biorąc, zapowiada się bardzo intymnie. Czekamy na premierę!

Miguel podał datę premiery Wildheart

miguel-wh

Przy poprzednim krążku, Miguel był nominowany do nagrody Grammy, a świat zakochał się w sympatycznym gościu z nietypową fryzurą. Niemalże 3 lata później wydany zostanie trzeci album, a co ciekawe, znajdą się na nim wszystkie trzy utwory, które tworzy zeszłoroczna EPka. Jeszcze innym tytułem, jaki padł z ust Miguela to „The Valley”, ponoć niezwykle sprośny kawałek dla „niegrzecznych”. Jako że nasz artysta stara się kierować głosem serca (dzikiego serca), to też, kochając swoich fanów, w końcu podał datę premiery trzeciego albumu. Wildheart pojawi się 30 czerwca, w sam raz na lato. Nie mogę się doczekać. Poniżej oficjalny singiel z gościnną zwrotką Wale oraz pełen wywiad, którego ostatnio Miguel udzielił dla chłopaków z nowojorskiego HOT 97.

Nowy utwór: A$AP Rocky feat. Miguel, Mark Ronson & Rod Stewart „Everyday”

asap-rocky-everyday

Trzeba przyznać, że o nowym albumie A$AP Rocky’ego było zbyt cicho, by mógł on z powodzeniem wyjść 12 maja — zgodnie z oryginalnym planem. Stąd nie dziwi nas przesunięcie premiery na 2 czerwca. Nie dziwi nas rónież, że raper postanowił wydać kolejny singiel, tym razem ze znacznie bardziej radiowym potencjałem. „Everyday” z miejsca bombarduje nas listą featuringów — mamy na niej powracającego do łask producenta Marka Ronsona, wschodzącą gwiazdę r&b Miguela, oraz… Roda Stewarta. Nie wiem po co, dlaczego, ale pokolenie naszych ojców i wujków może będzie zainteresowane. Zresztą to taki sam „gościnny występ” jak Otis ReddingJayaKanyego, czyli po prostu sampel ze znanego utworu Roda. Sam utwór ostatecznie wypadł całkiem przyzwoicie, umiejętnie łącząc styl A$AP Mobu z pop-rockową przebojowością. Czy Rakim faktycznie coś na tej przebojowości ugra? Zobaczymy.

Nowy utwór: Miguel feat. Wale „Coffee (Fucking)”

miguel-coffee

„Coffee” to utwór, który znalazł się na EPce nwa.hollywooddreams.coffee z ubiegłego roku. Teraz jego premiera odbyła się na nowo, już jako (raczej) pełnoprawnego singla z nadchodzącego albumu Wild Hearts, który pojawić się ma jeszcze w pierwszej połowie roku. Obecna wersja utworu jest nieco podrasowana, a także zawiera gościnną zwrotkę waszyngtońskiego rapera Wale. Intymne brzmienie, wyraźny ślad gitary oraz seks w powietrzu — to właśnie „fucking in the morning”. Zachęcam do sprawdzenia świeżej odsłony „Coffee”, bez cenzury.

PS Szkoda, że w tym roku Miguel nie wystąpi na Open’erze.

Nowy album Miguela już prawie gotowy

miguel
Kiedy w grudniu zeszłego roku Miguel wypuścił znienacka epkę z trzema premierowymi utworami, odebraliśmy to natychmiast jako zwiastun czegoś większego. Jeśli wszystko się ułoży zgodnie z planami to „coś większego” — to znaczy nowy longplay wokalisty — ukaże się jeszcze w pierwszej połowie 2015 roku. Album ma nosić tytuł Wild Hearts i zgodnie z zapewnieniami szefa labelu ByStorm Entertainment jest już w 90% gotowy. Pan wydawca zapewnia również, że dwa poprzednie albumy były tak naprawdę tylko rozgrzewką przed tym, co artysta zaprezentuje nam tym razem. Mocne słowa –zważywszy na to, że Kaleidoscope Dream już zyskał w naszych oczach pozycję klasyka współczesnego r&b. Czy faktycznie będzie jeszcze lepiej? Usłyszymy, zobaczymy.

Występ Live: Miguel „Adorn” (The Roots Jam Session)

miguel-performs-adorn-live-the-roots-jam-session-video-main5-715x402

Właśnie parę dni temu zakończyło się czterodniowe The Roots Jam Session 2015. Imprezie przyświecała znakomita, przyjacielska atmosfera. Zapewniały ją występy takich gwiazd jak Bilal, Cee Lo Green, Mayer Hawthorne, Queen Latifah czy Kool & The Gang przy akompaniamencie muzyków The Roots i nie tylko. Jednym z gości był również Miguel, który  drugiego dnia imprezy wykonał swój szlagier „Adorn”. Trzeba przyznać, że wokalista wypadł na prawdę dobrze. Zobaczcie sami!

Miguel z 3 nowymi utworami

artworks-000100710319-29gnt6-t500x500
„Simplethings” nie załapało się na nasz tegoroczny ranking najlepszych piosenek, choć było brane pod uwagę (!), ale jak widać i słychać Miguel wcale nie ma nam tego za złe. Piosenkarz wypuścił właśnie epkę, która składa się z trzech numerów: „nwa” (gościnnie Kurupt), „hollywooddreams” oraz „coffee”. Jest dużo nieokrzesanego grania, któremu przewodzi gitara; jest surowy głos samego zainteresowanego i jest ogromna dawka czułości. Chyba nie mogliśmy wyobrazić sobie lepszej niespodzianki na dzisiejszy wieczór. Miłego!

Jessie Ware zaśpiewała „Kind of… Sometimes… Maybe”

jessie

Jessie Ware niedawno gościła w Guitar Center Hollywood Vintage Room, gdzie udzieliła odpowiedzi na kilka pytań Nica Harcouta, ale przede wszystkim oczarowała swoim śpiewem. Artystka m.in. wykonała utwór „Kind Of…Sometimes…Maybe” pochodzący z jej ostatniego krążka Tough Love. Przy okazji Jessie opowiedziała o współpracy z Miguelem, o tym, że nie była przekonana, czy jest w stanie nagrać piosenkę z wymaganą przez niego pewnością siebie. Jak wypada na żywo w bardzo kameralnych warunkach możecie sprawdzić poniżej. Jeszcze mało? Cały podcast znajdziecie tutaj.

Nowy utwór: Ludacris feat. Miguel „Good Lovin”

ludacris-good-lovin-475x475

Na nowy album Ludacrisa poczekamy jeszcze do końca marca przyszłego roku, natomiast w ramach cotygodniowych dawek muzyki od rapera i aktora w jednym, udostępniono utwór nagrany wspólnie z Miguelem. W „Good Lovin'”, bo taki tytuł nosi ta kolaboracja, Luda dzieli się przemyśleniami na temat swoich związków — kiedy zawalił, a kiedy wina leżała po obu stronach, a Miguel w międzyczasie czaruje swoim głosem w refrenie. „Good Lovin'” pojawi się na EPce Burning Bridges, której premiera jeszcze w grudniu bieżącego roku. Wsłuchajcie się w refleksje artystów poniżej.

Nowy utwór: The Chemical Brothers & Miguel „This Is Not a Game”

mockingjay

Nie wiem czy to źle czy nie, ale nie widziałem ani nie czytałem jeszcze żadnej części sagi The Hunger Games. Już wkrótce na ekrany kin trafia ekranizacja trzeciej części głośnej trylogii Suzanne Collins, a my możemy tymczasem podziwiać tracklistę ścieżki dźwiękowej do tego filmu. Jest co podziwiać, oprócz Randy’ego Marsha z serialu South Park na soundtracku usłyszmy między innymi Grace Jones, Bat for Lashes, Charli XCX, Tinashe, a także Kanyego Westa w roli producenta jednego z utworów. Mnie najbardziej zainteresowało „This Is Not a Game”, będące owocem współpracy kultowego brytyjskiego duetu elektronicznego The Chemical Brothers z jednym z naszych współczesnych r&b ulubieńców — Miguelem. Utwór ten możecie sprawdzić poniżej. Miłośnicy miguelowskich slow jamów mogą być rozczarowani, wszystkich pozostałych zapraszam do odsłuchu, ale też nie gwarantuję, że będziecie zachwyceni.

Nowy utwór: James Fauntleroy „Mo’nin”

457339_459426140764535_600607258_o

James Fauntleroy kontynuuje komponowanie i wydawanie akustycznych utworów. Tym razem artysta prezentuje „Mo’nin”, którego również słucha się z przyjemnością. W tym wypadku w produkcji pomagał mu Happy Perez, znany ze współpracy z MiguelemFrank Ocean. Wraz z premierą tego utworu James ogłosił nazwę kolejnego nowego projektu: The Coldest Summer Ever. Brzmi chłodno. Ale znając jego pełen ciepła głos, chyba nie będzie tak zimno, jak mogłoby się wydawać.

Nowy teledysk: Miguel „Simple Things”

miguel-simplethings

Miguel pracuje aktualnie nad trzecim studyjnym krążkiem. Jak widać znalazł jednak czas na to, by nakręcić klip do utworu „Simple Things”, który znajduje się na ścieżce dźwiękowej do nadawanego przez HBO serialu „Girls”. Artysta przemierza ulice Los Angeles, by w ostateczności spotkać się na plaży ze swoją ukochaną, którą w tym akurat obrazku zagrała modelka Gigi Hadid. Uroczy Miguel śpiewający o prostych rzeczach składających się na prawdziwe uczucie — zawsze na tak.

Kolejna kolaboracja Miguela

cd1

cd2

Miguel ostatnio pojawił się w nowym utworze Carlosa Santany, „Indy”. Dziś donosimy Wam, że wokalista nie zwalnia tempa i znów wpakował się w świetne towarzystwo, a konkretnie spotkał się w studiu z żywą legendą wśród producentów hiphopowych, DJem Premierem. Przyznaję, że autor Kaleidoscope Dream dobrze wie, jak podgrzać atmosferę przed premierą trzeciego krążka (swoją drogą chyba jednego z najbardziej oczekiwanych w kategorii R&B w tym roku). Panowie zorganizowali sobie trochę jam session przy tequili i whisky oraz później wymienili uprzejmościami w internecie. Ciekawe, co z tej współpracy wyniknie… Poniżej krótki film, który Miguel opublikował na swoim instagramie.

Nowy utwór: Santana feat. Miguel „Indy”

Przechwytywanie

Co za kolaboracja… Miguel podbija nasze serca kolejnym utworem w tym roku. Tym razem dołączył do legendarnego już Carlosa Santany i razem nagrali ten kawałek na płytę CORAZÓN. Ballada „Indy” to w zasadzie modlitwa do „kogoś tam na górze” o zesłanie kobiety z jego snów. Wokal Miguela jak zwykle brzmi niesamowicie, w szczególności na tle gitar Santany. Nowy album w sklepach 6 maja.

Nowy utwór: Miguel feat. Wale „Bennie and the Jets”

211234124

W niedługim czasie na półkach sklepowych pojawi się reedycja krążka sir Eltohna Johna, Goodbye Yellow Brick Road z 1973 roku. Z tej też okazji Miguel spotkał się ponownie w studiu z Wale i nagrali cover przełomowego utworu „Beenie and the Jets”. Pamiętając ich współpracę przy „Lotus Flower Bomb” trzeba przyznać, że ten duet po prostu dobrze razem brzmi. W wersji elektronicznej, z pociętym fortepianem z oryginału oraz nierzadko występującymi syntezatorami, hit brytyjczyka jest jedną z nowych aranżacji, które pojawią się na płycie. W towarzystwie rapera i Miguela znajdą się również: Fall Out Boy, Emeli Sandé, Hunter Hayes czy Ed Sheeran. Posłuchajcie nietypowej wersji pierwotnie rockowej piosenki Eltona.

Nowy mixtape: Raheem DeVaughn King of Loveland

457339_459426140764535_600607258_o

Minęło około pół roku od premiery ostatniego albumu Raheema A Place Called Love Land, a wokalista znowu postanowił zrobić coś specjalnego dla swoich fanów. Tym razem udostępnił mixtape King of Loveland. Projekt to 12 utworów, w tym nowe piosenki oraz remiksy znanych już hitów np. „Primetime” Janelle MonáeMiguela, czy “It Won’t Stop” Sevyn Streeter. Zapraszamy do odsłuchu.

457339_459426140764535_600607258_o

Nowy utwór: Janelle Monáe feat. Miguel „PrimeTime” (Chloe Martini Remix)

artworks-000070590288-rbc9s5-t500x500O remiksie „PrimeTime” Chloe Martini napisał już nawet Okayplayer. Nic dziwnego, polska producentka zachwyca coraz bardziej. Ze sporym opóźnieniem, ale jak to śpiewała Natalka „Lepiej późno, niż wcale”, informujemy także i my. Zmysłowa reinterpretacja zeszłorocznego hitu Janelle Monáe, z gościnnym udziałem Miguela, to pozycja, której nie powinniście przegapić.

Miguel o kontynuacji Kaleidoscope Dream

Miguel-Talks-Writing-Rocket
Dobre wieści z obozu Miguela. W rozmowie z magazynem VIBE piosenkarz potwierdził, że pracuje nad nowym albumem. Materiał, który znajdzie się na krążku, nadal będzie obejmował korzenie artysty. Wychowując się i mieszkając w Los Angeles, jest o czym opowiadać. Zdobywca Grammy już posiada swoje faworyty (jak sam stwierdził), a pierwszego numeru spodziewać możemy się za kilka miesięcy, gdyż Miguel powiedział: „Chcę napisać pieprzony hymn lata. Nie nagrałem jeszcze żadnej piosenki na lato, więc zarówno to jest moim celem, jak i wydanie albumu w okolicach tej pory roku.”. Jeszcze jedna istotna sprawa – śpiewanie po hiszpańsku. Chcąc oddać hołd swojemu meksykańskiemu pochodzeniu, Miguel będzie mieszał gdzieniegdzie angielski z hiszpańskim. Nie wiem czy to dobry pomysł i szczerze mówiąc mam obawy, że efekt końcowy będzie zupełnie odwrotny do zamierzonego… W każdym bądź razie kontynuacja Kaleidoscope Dream, choć jeszcze nienazwana, zapowiada się tak dobrze jak poprzednik. Rozmowę zobaczycie poniżej.

PS W materiale można usłyszeć tytuły dwóch kawałków i co nieco o kolaboracjach na nowym wydawnictwie ;)

Nowy teledysk: Big Sean feat. Miguel „Ashley”

564575481
Big Sean swoim nowym albumem nie zachwycił. Odwrotne uczucia jednak budzi we mnie nowy teledysk rapera, „Ashley”. Pełen emocji i przemocy klip do utworu z gościnnym udziałem Miguela (którego całkiem nowy kawałek znajdziecie TUTAJ) nawiązując do toksycznego związku Seana z byłą dziewczyną, pokazuje, że miłość potrafi dosłownie zaboleć. Porwany, pobity i odurzony raper z Detroit zmuszony był do obserwowania swojej byłej z innym facetem w pokoju motelowym. Czy uda mu się uciec? Zobaczcie poniżej.