miguel
Nowy utwór: Ludacris feat. Miguel „Good Lovin”
Na nowy album Ludacrisa poczekamy jeszcze do końca marca przyszłego roku, natomiast w ramach cotygodniowych dawek muzyki od rapera i aktora w jednym, udostępniono utwór nagrany wspólnie z Miguelem. W „Good Lovin'”, bo taki tytuł nosi ta kolaboracja, Luda dzieli się przemyśleniami na temat swoich związków — kiedy zawalił, a kiedy wina leżała po obu stronach, a Miguel w międzyczasie czaruje swoim głosem w refrenie. „Good Lovin'” pojawi się na EPce Burning Bridges, której premiera jeszcze w grudniu bieżącego roku. Wsłuchajcie się w refleksje artystów poniżej.
Nowy utwór: The Chemical Brothers & Miguel „This Is Not a Game”
Nie wiem czy to źle czy nie, ale nie widziałem ani nie czytałem jeszcze żadnej części sagi The Hunger Games. Już wkrótce na ekrany kin trafia ekranizacja trzeciej części głośnej trylogii Suzanne Collins, a my możemy tymczasem podziwiać tracklistę ścieżki dźwiękowej do tego filmu. Jest co podziwiać, oprócz Randy’ego Marsha z serialu South Park na soundtracku usłyszmy między innymi Grace Jones, Bat for Lashes, Charli XCX, Tinashe, a także Kanyego Westa w roli producenta jednego z utworów. Mnie najbardziej zainteresowało „This Is Not a Game”, będące owocem współpracy kultowego brytyjskiego duetu elektronicznego The Chemical Brothers z jednym z naszych współczesnych r&b ulubieńców — Miguelem. Utwór ten możecie sprawdzić poniżej. Miłośnicy miguelowskich slow jamów mogą być rozczarowani, wszystkich pozostałych zapraszam do odsłuchu, ale też nie gwarantuję, że będziecie zachwyceni.
Nowy utwór: James Fauntleroy „Mo’nin”

James Fauntleroy kontynuuje komponowanie i wydawanie akustycznych utworów. Tym razem artysta prezentuje „Mo’nin”, którego również słucha się z przyjemnością. W tym wypadku w produkcji pomagał mu Happy Perez, znany ze współpracy z Miguelem i Frank Ocean. Wraz z premierą tego utworu James ogłosił nazwę kolejnego nowego projektu: The Coldest Summer Ever. Brzmi chłodno. Ale znając jego pełen ciepła głos, chyba nie będzie tak zimno, jak mogłoby się wydawać.
Nowy teledysk: Miguel „Simple Things”
Miguel pracuje aktualnie nad trzecim studyjnym krążkiem. Jak widać znalazł jednak czas na to, by nakręcić klip do utworu „Simple Things”, który znajduje się na ścieżce dźwiękowej do nadawanego przez HBO serialu „Girls”. Artysta przemierza ulice Los Angeles, by w ostateczności spotkać się na plaży ze swoją ukochaną, którą w tym akurat obrazku zagrała modelka Gigi Hadid. Uroczy Miguel śpiewający o prostych rzeczach składających się na prawdziwe uczucie — zawsze na tak.
Kolejna kolaboracja Miguela
Miguel ostatnio pojawił się w nowym utworze Carlosa Santany, „Indy”. Dziś donosimy Wam, że wokalista nie zwalnia tempa i znów wpakował się w świetne towarzystwo, a konkretnie spotkał się w studiu z żywą legendą wśród producentów hiphopowych, DJem Premierem. Przyznaję, że autor Kaleidoscope Dream dobrze wie, jak podgrzać atmosferę przed premierą trzeciego krążka (swoją drogą chyba jednego z najbardziej oczekiwanych w kategorii R&B w tym roku). Panowie zorganizowali sobie trochę jam session przy tequili i whisky oraz później wymienili uprzejmościami w internecie. Ciekawe, co z tej współpracy wyniknie… Poniżej krótki film, który Miguel opublikował na swoim instagramie.
Nowy utwór: Santana feat. Miguel „Indy”

Co za kolaboracja… Miguel podbija nasze serca kolejnym utworem w tym roku. Tym razem dołączył do legendarnego już Carlosa Santany i razem nagrali ten kawałek na płytę CORAZÓN. Ballada „Indy” to w zasadzie modlitwa do „kogoś tam na górze” o zesłanie kobiety z jego snów. Wokal Miguela jak zwykle brzmi niesamowicie, w szczególności na tle gitar Santany. Nowy album w sklepach 6 maja.
Nowy utwór: Miguel feat. Wale „Bennie and the Jets”
W niedługim czasie na półkach sklepowych pojawi się reedycja krążka sir Eltohna Johna, Goodbye Yellow Brick Road z 1973 roku. Z tej też okazji Miguel spotkał się ponownie w studiu z Wale i nagrali cover przełomowego utworu „Beenie and the Jets”. Pamiętając ich współpracę przy „Lotus Flower Bomb” trzeba przyznać, że ten duet po prostu dobrze razem brzmi. W wersji elektronicznej, z pociętym fortepianem z oryginału oraz nierzadko występującymi syntezatorami, hit brytyjczyka jest jedną z nowych aranżacji, które pojawią się na płycie. W towarzystwie rapera i Miguela znajdą się również: Fall Out Boy, Emeli Sandé, Hunter Hayes czy Ed Sheeran. Posłuchajcie nietypowej wersji pierwotnie rockowej piosenki Eltona.
Nowy mixtape: Raheem DeVaughn King of Loveland

Minęło około pół roku od premiery ostatniego albumu Raheema A Place Called Love Land, a wokalista znowu postanowił zrobić coś specjalnego dla swoich fanów. Tym razem udostępnił mixtape King of Loveland. Projekt to 12 utworów, w tym nowe piosenki oraz remiksy znanych już hitów np. „Primetime” Janelle Monáe i Miguela, czy “It Won’t Stop” Sevyn Streeter. Zapraszamy do odsłuchu.

Nowy utwór: Janelle Monáe feat. Miguel „PrimeTime” (Chloe Martini Remix)
O remiksie „PrimeTime” Chloe Martini napisał już nawet Okayplayer. Nic dziwnego, polska producentka zachwyca coraz bardziej. Ze sporym opóźnieniem, ale jak to śpiewała Natalka „Lepiej późno, niż wcale”, informujemy także i my. Zmysłowa reinterpretacja zeszłorocznego hitu Janelle Monáe, z gościnnym udziałem Miguela, to pozycja, której nie powinniście przegapić.
Miguel o kontynuacji Kaleidoscope Dream

Dobre wieści z obozu Miguela. W rozmowie z magazynem VIBE piosenkarz potwierdził, że pracuje nad nowym albumem. Materiał, który znajdzie się na krążku, nadal będzie obejmował korzenie artysty. Wychowując się i mieszkając w Los Angeles, jest o czym opowiadać. Zdobywca Grammy już posiada swoje faworyty (jak sam stwierdził), a pierwszego numeru spodziewać możemy się za kilka miesięcy, gdyż Miguel powiedział: „Chcę napisać pieprzony hymn lata. Nie nagrałem jeszcze żadnej piosenki na lato, więc zarówno to jest moim celem, jak i wydanie albumu w okolicach tej pory roku.”. Jeszcze jedna istotna sprawa – śpiewanie po hiszpańsku. Chcąc oddać hołd swojemu meksykańskiemu pochodzeniu, Miguel będzie mieszał gdzieniegdzie angielski z hiszpańskim. Nie wiem czy to dobry pomysł i szczerze mówiąc mam obawy, że efekt końcowy będzie zupełnie odwrotny do zamierzonego… W każdym bądź razie kontynuacja Kaleidoscope Dream, choć jeszcze nienazwana, zapowiada się tak dobrze jak poprzednik. Rozmowę zobaczycie poniżej.
PS W materiale można usłyszeć tytuły dwóch kawałków i co nieco o kolaboracjach na nowym wydawnictwie ;)


