nick murphy

Nick Murphy zapowiada nowy album i publikuje „Sanity”

Najnowszy album Nicka Murphy’ego (aka Chet Faker) Run Fast Sleep Naked ukaże się już 26 kwietnia! Będzie to drugi długogrający studyjny materiał w dyskografii Australijczyka od czasu wydanego w 2014 roku Built on Glass i następny po przełomowej epce Missing LinkPodobnie jak na debiucie, współproducentem RFSN jest znany z elektronicznego duetu Darkside, Dave Harrington. Na tracklistę, która znajduje się poniżej, składa się 11 utworów, w tym właśnie opublikowane, oparte na żywych, zagranych na pianinie riffach „Sanity”. Do singla powstał wyreżyserowany przez BabyBaby surrealistyczny teledysk.

1. „Hear It Now”
2. „Harry Takes Drugs on the Weekend”
3. „Sanity”
4. „Sunlight”
5. „Some People”
6. „Yeah I Care”
7. „Novocaine and Coca Cola”
8. „Never No”
9. „Dangerous”
10. „Believe (Me)”
11. „Message You at Midnight”

Nick Murphy z nową epką, na której sprytnie łączy stare z nowym

Zaczęło się od video ujawnionego w zeszłym tygodniu. Wystylizowany na filmowy trailer obrazek zatytułowany Missing Link, zawierał kilka fragmentów niepublikowanych wcześniej nagrań głównego bohatera zamieszania, którym to jest Nick Murphy. Nie podano jednak żadnych konkretnych szczegółów. Teledysk? Singiel? Nowy album? Pełnometrażowy film? Fani prześcigali się w domysłach aż do dzisiaj, kiedy to ich męczarnie zostały zakończone. Do sieci trafiła bowiem nowa epka artysty, która w zamyśle ma być połączeniem tego, co już było (chodzi tu zapewne o nagrania tworzone pod pseudonimem Chet Faker), z tym, co ma dopiero nadejść, czyli jak można się domyślić, długogrającym krążkiem. I faktycznie znajdziemy tu nawiązania do starszych klimatów, które reprezentuje otwierające całość, wyprodukowane przez Kaytranadę nagranie „Your Time”. Nowe rzeczy to bez wątpienia niemal rockowe „Bye” oraz eksperymentalne „Forget About Me”. Całość o dziwo tworzy jednak bardzo spójne wydawnictwo, które sprawdzić możecie poniżej.

Nowy teledysk: Bonobo feat. Nick Murphy „No Reason”

Termin „hikikomori” oznacza w Japonii osobę, będącą najczęściej w młodym wieku, która pod wpływem presji, jaką stwarza jej otoczenie, postanawia nie opuszczać swojej sypialni. Przy czym ekstremalne przypadki takich zachowań mogą trwać nawet kilkanaście lat. Stało się to inspiracją do nowego klipu promującego najnowszy, świeżutki jeszcze album Bonobo. Reżyser — Oscar Hudson uchwycił w nim po części również to, o czym album ten opowiada. Uczucie wyobcowania, spowodowane przeniesieniem się w zupełnie inne, nieznane wcześniej miejsce, którego doświadczył muzyk w trakcie wielomiesięcznych tras koncertowych oraz po przeprowadzce do Stanów, w teledysku przedstawione zostało w bardziej paranoiczny, a nawet klaustrofobiczny sposób. Przy okazji warto dodać, że w trakcie jego realizacji nie użyto zbyt wielu efektów graficznych, a pokoje, po których poruszała się miniaturowa kamera powstały naprawdę, i odtworzone zostały w różnych skalach z zachowaniem najdrobniejszych szczegółów. Efektem jest bardzo świeży obrazek, do znakomitego utworu „No Reason” w którym gościnnie udziela się Nick Murphy.

Odsłuch: Bonobo Migration

bonobo_migration_soulbowlpl

Zdolny producent Bonobo, gwiazda Ninja Tune, zaprezentował swój kolejny niezwykły album. Do tej pory z Migration poznaliśmy dwa single — instrumentalne „Kerela” oraz nastrojowe „Break Apart„. Wśród zaproszonych gości usłyszeć można amerykański duet Rhye, Nicole Miglis, nowojorski zespół Innov Gnawa oraz Nicka Murphy’ego, a właściwie Cheta Fakera. Krążek jest mieszanką subtelnej elektroniki, instrumentów i ciekawych wokali na featuringach, a całość utrzymana jest w smutnej melancholijnej atmosferze. Press play poniżej.

Nick Murphy (dawniej znany jako Chet Faker) udostępnia nowy kawałek

faker

Idol wszystkich openerowych nastolatek, nieprzeciętny artysta i rewelacyjny muzyk na żywo, wcześniej występujący pod bardzo fajnym pseudonimem Chet Faker, wypuścił nowy utwór. Wyprodukowany przy współpracy z Dave’em Harringtonem, znanym z Darkside, jest drugim kawałkiem pod własnym nazwiskiem (Nick Murphy też brzmi muzycznie) i kontynuuje brnięcie w nurt, z którym zdążyliśmy się zapoznać przy „Fear Less”. „Stop Me (Stop You)” wydaje się być naturalną ewolucją w kierunku bardziej świadomego, konkretnego grania w przeciwieństwie do nieco wycofanego Built On Glass czy EPki Thinking in Textures. Czuć trochę In Rainbows, co absolutnie nie jest wadą. Oba utwory zwiastują nową płytę, o której więcej informacji pojawi się wkrótce!

Nowy utwór: Nick Murphy „Fear Less”

Jak się okazuje, Chet Faker oprócz zmiany swojego artystycznego pseudonimu na prawdziwe imię i nazwisko (o czym informowaliśmy Was tutaj), dokonał również zmian w brzmieniu. Dostaliśmy właśnie pierwszy numer wydany jako Nick Murphy i przyznać trzeba, że rewolucja jest całkiem spora. Spokojne numery czy też bardziej taneczne klubowe bangery zastąpione zostały przez utwór bardzo mroczny, pełen ciężkiej elektroniki i mocnych bębnów. Jedyne właściwie co pozostało bez zmian to jak zwykle rewelacyjny wokal artysty. Artysty, który jak słychać ciągle się rozwija i nie boi się poszukiwać nowych środków wyrazu. Czekamy zatem na więcej, a nagranie zatytułowane „Fear Less” sprawdzić możecie TUTAJ.

Chet Faker od teraz nagrywa jako Nick Murphy

chet

Chet Faker od teraz będzie robił muzykę jako Nick Murphy, ale właściwie to tak naprawdę żaden wielki nius czy kontrowersyjna zmiana pseudonimu artystycznego. Artysta znany kiedyś jako Chet Faker naprawdę nazywa się bowiem Nicholas James Murphy, a teraz, przyszedł czas, że skończył udawać i stał się na powrót oryginalnym sobą. „It’s been half a decade since I started releasing music as Chet Faker and all of you have been the driving force behind the music since. There’s an evolution happening and I wanted to let you know where it’s going. The next record will be under own my name, Nick Murphy. Chet Faker will always be a part of the music.” — napisał artysta na swoim Twitterze. Zbitkę „Chet Faker” zawsze uważałem za bardzo elokwentny wybór na pseudonim artystyczny, więc z jednej strony trochę szkoda, że odchodzi do lamusa, ale z drugiej nie mogę nie szanować tej zmiany.