offset

Tinashe z „No Drama” na scenie u Jimmy’ego Fallona

Tinashe z No Drama na scenie u Jimmyego Fallona

Ależ ta dziewczyna się rusza. W ramach promocji długo oczekiwanego krążka Joyride, Tinashe wystąpiła na scenie popularnego w USA show The Tonight Show Starring Jimmy Fallon. Wraz z raperem Offsetem wykonała kawałek „No Drama”. Kto zna artystkę, ten wie, że nie było to tylko odśpiewanie tekstu. Amerykanka zaprezentowała się w seksownym stroju, wykonując kocie ruchy w układzie tanecznym, śpiewając przy tym na żywo bez krzty zmęczenia. To się nazywa profesjonalizm. Aż łza w oku się kręci na myśl, że jej talent nie jest właściwie doceniany. Sprawdźcie sami, o czym mowa.

Takeoff z Migos i Carnage wydadzą wspólny mixtape

Migos wydali dwa dni temu Culture II, a Takeoff zbiera za krążek same pochwały na Twitterze. Fani piszą, że wypadł zdecydowanie najlepiej z całej trójki. Niedługo po premierze materiału dj i producent Carnage na swoim twitterowym koncie napisał, że Takeoff w tym roku wyda razem z nim mixtape. Carnage znany jest ze współpracy z takimi raperami jak G-Eazy, Lil Uzi Vert czy Young Thug. W 2015 roku wypuścił autorski album Papi Gordo, a teraz szykuje się do wydania nowej płyty, którą promuje między innymi singiel „I Shyne” z gościnnym udziałem Lil Pumpa.

Wygląda zatem na to, że wreszcie dostaniemy od Takeoffa jakiś większy projekt. Quavo ma na koncie płytę z Travisem Scottem i mixtape ATL, a Offset epkę z 21 Savagem i na produkcji Metro Boomina. Nie można oczywiście zapomnieć o pokaźnej ilości featuringów obydwu panów. 2017 to był zdecydowanie ich rok. Teraz czas na Takeoffa?

Odsłuch: Dave East Karma

Tegoroczny debiut Dave’a Paranoia: A True Story zbiera pozytywne recenzje w hip-hopowym środowisku. Chociaż od wydania albumu minęły zaledwie trzy miesiące, raper zdążył zapowiedzieć już jego kontynuację oraz wypuścić mixtape zatytułowany Karma. Szesnaście premierowych utworów, na których obok gospodarza pojawiają się m.in. Chris Brown, Kap G, Offset czy Lil Durk to kolejny dowód na to, że podopieczny Nasa to jeden z najbardziej obiecujących zawodników na nowojorskiej scenie. Plotka głosi, że East ma w zanadrzu prawdziwą bombę w postaci wspólnego kawałka z Drake’em. Ile w tym prawdy? Biorąc pod uwagę tempo w jakim pracuje reprezentant Harlemu, przekonamy się już niebawem.

Recenzja: 21 Savage, Offset, Metro Boomin Without Warning

21 Savage, Offset, Metro Boomin

Without Warning (2017)

Epic Records

Zaledwie po miesiącu Super Slimey Thuggera i Future’a nie wzbudza już takich emocji jak w dniu premiery. Podobny los spotkał przed dwoma laty What a Time to be Alive, które nie było tak rewelacyjne jak zapowiadano. Popyt jaki wzbudzają gwiazdorskie kolaboracje zapewne jedynie przysporzy tego rodzaju projektów w przyszłości. Pytanie tylko, czy wnoszą one do katalogu artystów cokolwiek poza chwilowym zastrzykiem zainteresowania?

21 Savage, Metro Boomin i Offset mieli już ze sobą do czynienia w przeszłości. Metro wielokrotnie zaopatrywał w swoje produkcje tego pierwszego, a także stoi za jednym z największych hitów tria Migos „Bad and Boujee”. Offset dograł się do jego ostatniego singla „No Complaints”, natomiast z Savage’em miał okazję wystąpić przy okazji kawałków „No Flag” oraz „Start Dying”. Panowie mieli więc czas, by zorientować się we wzajemnych umiejętnościach, a to z kolei dobrze wróży projektowi.

Za całość produkcji na albumie odpowiedzialny jest Metro Boomin. Gdzieniegdzie wspomagają go inni producenci, jak na przykład Southside, ale nie ma wątpliwości, że to 24-latek odegrał kluczową rolę przy kształtowaniu brzmienia Without Warning. Trzeba przyznać, że wyszło mu to całkiem nieźle. Mroczne motywy przywodzące na myśl horrorowe soundtracki udało się opakować w charakterystyczną stylówkę. Bity do kawałków „My Choppa Hate Niggas”czy „Nightmare” wywołują ciarki, „Rap Saved Me” to klasyczny banger, a melodia z „Ghostface Killers” od razu wpada w ucho. Zdarzają się jednak także małe potknięcia, a konkretnie w momentach, kiedy Metro próbuje kopiować samego siebie — w szczególności „Ric Flair Drip” i „Run Up the Racks” brzmią jak podkłady stworzone z użyciem szablonu. Na szczęście takich momentów jest jak na lekarstwo.

Podczas pierwszego odsłuchu nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że Without Warning jest kontynuacją ubiegłorocznego Savage Mode. Nie jest to zarzut (choć np. „Still Serving” przypomina trochę singiel „No Heart”), ale raczej dowód na to, że 21 Savage czuje się na bitach Metro jak u siebie. Barwa jego wokalu dobrze dopasowuje się do dostarczonych instrumentali. Atmosferę grozy podsycają wersy w stylu „You might got a pistol but this stick is way bigger, I call it KKK, ’cause my choppa hate niggas”. Zdarzają się także teksty, które wywołują lekkie zażenowanie („I ain’t never been no bitch and I stand up when I piss”), ale umówmy się — autorzy Without Warning nigdy nie aspirowali do miana wybitnych tekściarzy. Chyba największą niespodzianką, a zarazem dużym sprawdzianem jest udział Offseta w projekcie. To dla niego pierwsza okazja, by zaprezentować się także jako samodzielny artysta, zwłaszcza, że każdy z raperów dostaje tu dwa solowe numery. Próbę wyjścia z cienia wszechobecnego (na Without Warning także) Quavo można uznać za udaną. Offset korzysta z tej okazji jak tylko się da, stawiając swoje melodyczne flow w kontraście do monotonnego głosu Savage’a. Pokazuje też, jak duży ma wkład w sukces rodzimego składu. Warto wyróżnić przede wszystkim jego występy na „Mad Stalkers” czy wspomniane wcześniej „Nightmare”.

Dwóch raperów i dwie odmienne stylówki, które wzajemnie się uzupełniają. Z jednej strony Savage prezentujący uliczną zadziorność i bezkompromisowość, z drugiej Offset dbający o zachowanie mainstreamowego vibe’u. Najgorzej w kontekście całej płyty wypada wieńczący ją „Darth Vader”, który w porównaniu z poprzednimi utworami nie pozostaje na długo w pamięci. Cała reszta prezentuje wysoki poziom i jest wyjątkowo spójna (co w przypadku współczesnych raperów nie jest tak oczywiste). Trio łączą bezwzględne bragga z horrorową stylistyką i daje swoim fanom chyba najlepszy z możliwych prezentów z okazji Halloween. Without Warning faktycznie okazało się być mocnym uderzeniem bez ostrzeżenia. Solidny dowód na to, że takie kolaboracje mają sens.

#FridayRoundup: Sam Smith, Chris Brown, Willow, Skepta i inni

W ten piątek postanowiliśmy uwzględnić również te tytuły, które pojawiły się w ciągu tygodnia. Nie sposób byłoby pominąć halloweenowych propozycji od Chrisa Browna, albumu Willow czy nieoczekiwanego materiału od 21 Savage, Metro Boomina i Offseta. Tego samego dnia ukazała się również nowa epka Skepty. Poza tym przed weekendem pojawiły się nowe wydawnictwa od Shamira czy Will Sessions. Muzycznie, ten tydzień zaliczyć można do udanych i nieoczekiwanie zróżnicowanych.


The Thrill of It All

Sam Smith

Capitol

Po sukcesie debiutanckiego In the Lonely Hour Sam Smith wreszcie wydaje drugi album. The Thrill of It All to dziesięć utworów wyprodukowanych głównie przez Fitzmaurice’a, ale przez listę producentów przewijają się również Napes czy Timbaland. Muzycznie Smith znowu balansuje gdzieś na krawędzi między popem a białym soulem. Fani poprzedniego wydawnictwa nie zawiodą się — wokalista ponownie postanowił wzruszać i zwierzać się w tekstach. The Thrill of It All promowały trzy single: „Too Good at Goodbyes”, „Pray” oraz „Burning” — Polazofia


Heartbreak On a Full Moon

Chris Brown

RCA Records

W tym roku na Halloween straszyły nie tylko upiory w telewizji, ale także nowa płyta Chrisa Browna. Album nawiązuje tytułem do Heartbreak on a Full Moon pełni księżyca (kojarzonej z wilkołakami, które z kolei kojarzą się z Halloween, no bo jak inaczej), okładką do 808s & Heartbreak Kanyego Westa (pamiętacie jeszcze tę płytę?), a monumentalnym czasem trwania wynoszącym ponad dwie i pół godziny do najwymyślniejszych średniowiecznych tortur. W związku z tym wszystkim Brown postanowił podzielić się płytą w formie cyfrowej już dziś, podczas gdy wersję fizyczną można będzie nabyć tradycyjnie w piątek. 45 nowych numerów piosenkarza do ogarnięcia poniżej. Powodzenia! — Kurtek


The 1st

Willow

Roc Nation

Jeżeli również należycie do osób, które tęsknią za zadziorą z „Whip My Hair”, to będziecie musieli jeszcze poczekać. Albo i zamilknąć na wieki. Willow Smith nadal bez skrępowania wyraża swoją osobowość, ale tym razem jest to osobowość na wskroś folkowa. Wokół albumu krąży wiele wzniosłych idei (nauka gry na gitarze, cover Joanny Newsom, egzystencjalne przemyślenia), ale jeżeli chodzi o muzykę, Willow chyba potrzebuje jeszcze odrobinę więcej czasu. — MajaDan


Vicious

Skepta

Boy Better Know

Tegoroczne Halloween okazało się być prawie tak samo hojne jak ubiegły piątek. Artyści zamiast straszyć fanów postanowili obdarować ich dużą dawką nowej muzyki. W gronie darczyńców znalazł się także Skepta, który już od jakiegoś czasu dawał do zrozumienia, że na jego nowy projekt nie trzeba będzie długo czekać. W skład epki wchodzi sześć utworów, a obok gospodarza udzielają się Lil B, Asap Rocky, Asap Nast oraz ekipa Section Boyz. Trzy premierowe utwory plus trzy single, które krążą po sieci już od jakiegoś czasu. Brzmi zachęcająco? — Mateusz


Revelations

Shamir

Father/Daughter

Drugi tegoroczny projekt Shamira i prawowity następca przebojowego debiutu Ratchet sprzed dwóch lat to odejście Shamira od freakowo przebojowego, tanecznego electro-disco w stronę stylistyki lo-fi indie. Revelations bliżej niestety do nawróconego na rozwodniony pop rock Kida Cudiego niż do brokatowego Passion Pit, ale nie zniechęcamy — posłuchajcie sami. — Kurtek


Without Warning

21 Savage, Offset, Metro Boomin

Epic Records

Wypuszczanie płyt niespodzianek to w dzisiejszych czasach już prawie codzienność. Nie oznacza to jednak, że słuchaczy nie da się w żaden sposób zaskoczyć. Udało się to duetowi Young Thug/Future dzięki albumowi Super Slimey. Teraz w ich ślady poszło trio w składzie 21 Savage, Offset oraz Metro Boomin. Pomimo innych zobowiązań (Migos zapowiedzieli już Culture 2, a Metro pracuje nad materiałem producenckim), panowie skrzyknęli się i stworzyli wspólny projekt zatytułowany Without Warning. W skład tracklisty wchodzi dziesięć utworów. W roli gości pojawiają się stali współpracownicy gospodarzy — Travis Scott i Quavo. — Mateusz


Kindered Live

Will Sessions feat. Amp Fiddler

Session Sounds

Jeśli grane na żywo instrumentalne okołofunkowe fusion to wasza para kaloszy, nowa 45-minutowa epka kolektywu Will Sessions powinna koniecznie znaleźć się na liście nowych pozycji do pilnego odsłuchu. W sześciu żywiołowych utworach grupa wspólnie z Ampem Fiddlerem wraca do ich debiutanckiego wydawnictwa Kindred z 2010 roku, przy okazji odkrywając na nowo klasykę jazzu w 13-minutowej reintrepretacji „Bitches Brew”. — Kurtek


EP2

Yaeji

Godmode

Pochodzącą z Nowego Jorku 23-letnią producentkę o koreańskich korzeniach Yaeji już teraz można bez wątpienia nazwać tegorocznym objawieniem muzyki house. Artystka łącząca w swojej twórczości inspirację ambientem i alternatywnym R&B tworzy swoisty pomost między hiphouse’ową Azealią Banks a amerykańską deep house’ową szkołą, nie rezygnując ani z tanecznej lekkości, ani z popowych refrenów. Koniecznie sprawdźcie nowy singiel „Raingurl” oraz wydany już wcześniej cover „Passionfruit” Drake’a. — Kurtek


In Tongues

Joji

Cxshxnly

A oto druga epka jednego z nabardziej prominentnych figur na soundcloudowej scenie sypialnianego alt R&B. Minimalistyczne teksty, podmokła melancholia, inspiracje lo-fi’owym hip-hopem to trzon 16-minutowego wydawnictwa, którym piosenkarz przymierza się do przeniesienia swojej kariery na kolejny poziom. — Kurtek


21 Savage, Offset i Metro Boomin atakują bez ostrzeżenia

Wypuszczanie płyt niespodzianek to w dzisiejszych czasach już prawie codzienność. Nie oznacza to jednak, że słuchaczy nie da się w żaden sposób zaskoczyć. Udało się to ponad tydzień temu duetowi Young Thug/Future dzięki albumowi Super Slimey. Teraz w ich ślady poszło trio w składzie 21 Savage, Offset oraz Metro Boomin. Pomimo innych zobowiązań (Migos zapowiedzieli już Culture 2, a Metro pracuje nad materiałem producenckim), panowie skrzyknęli się i stworzyli wspólny projekt zatytułowany Without Warning. W skład tracklisty wchodzi dziesięć utworów. W roli gości pojawiają się stali współpracownicy gospodarzy — Travis Scott i Quavo.

Nowy utwór: Juicy J feat. Offset „Flood Watch”

Juicy J wypuścił ostatnio kilka singli, w tym „Ballin'” z Kanye Westem na gościnnych wokalach, ale te numery nie odbiły się zbyt dużym echem. Niedawno wyszedł jego nowy track „Flood Watch” będący jednocześnie zapowiedzią długo oczekiwanej drugiej płyty Rubba Band Business: The Album. Gościnnie rapuje tu pojawiający się ostatnio wszędzie, jeśli chodzi o featuringi, Offset z Migos. Powiem tyle — jest to bardzo dobra zapowiedź skutecznie rekompensująca to, co ostatnio Juicy zrobił na Gas Face. Produkcję zapewnił TM88. Kiedy premiera krążka? Tego nie wiadomo, ale po takim numerze zdecydowanie warto czekać.

Nowy utwór: Metro Boomin feat. Offset & Drake „No Complaints”

Jeden z najgorętszych obecnie producentów Metro Boomin szykuje się chyba do wydania większego materiału pod swoim nazwiskiem. Właśnie ukazał się jego singiel „No Complaints”, w którym gościnnie słyszymy Offseta z Migos i Drake’a. Metro z Migosami współpracował chociażby przy okazji „Bad and Boujee”, a poza produkcją paru tracków dla Drake’a, był też producentem wykonawczym jego mixtape’u z Futurem — What A Time To Be Alive. Nie wiadomo na razie czy „No Complaints” jest zapowiedzią płyty, epki czy mixtape’u, ale wiadomo, że coś zapewne jest na rzeczy. Pozostaje czekać na więcej informacji.

NO COMPLAINTS #linkinbio

Post udostępniony przez Young Metro Boomin (@metroboomin)

Frank Ocean na nowej płycie Calvina Harrisa

oceanharris

Harris podzielił się na Snapchacie kilkunasto-sekundowym snippetem wspólnego numeru, który ma trafić na tegoroczny album producenta. Jeśli już zdążyła zapalić wam się czerwona lampka, uspokajam, Frank Ocean nie jest z całą pewnością nową Rihanną. Calvin Harris jest nowym Markiem Ronsonem, jeśli już, bo jeszcze niezatytułowany kawałek brzmi zaskakująco funkująco. Obu typów mamy zresztą na fotografii powyżej. Tam nie wygląda to najlepiej, podobnie jak ich nazwiska obok siebie na papierze, ale jest szansa, że dla Oceana nie będzie to artystyczny koniec świata. Ocean najprawdopodobniej zaśpiewa w numerze refren i prawdopodobnie mostek, a przynajmniej jedną zwrotkę, którą także słychać na nagraniu, zarapuje natomiast Offset. Kiedy można będzie usłyszeć cały numer? Nie wiadomo. Harris na razie zapowiedział enigmatycznie, że w 2017 roku. Co możemy zrobić? Czekamy.

Nowy teledysk: Young Thug feat. Quavo, Offset & Young Scooter „Guwop”

young-thug-guwop

Young Thug kuje żelazo, póki gorące. Po wypuszczonym przed tygodniem meta-teledysku do numeru „Wyclef Jean” postanowił zwizualizować także swój muzyczny hołd dla Gucci’ego Mane’a. Jest mniej wysokobudżetowo, mniej pomysłowo (jeśli w ogóle) i naturalnie mniej „meta” — ot Thugger i kilku ziomków gibią się w towarzystwie losowych panien na równie losowym szkolnym korytarzu. Nie wiem, po co to. Nie oglądajcie, wróćcie do „Wyclefa”.