spisek jednego

Spisek Jednego znowu remixuje Sistars!

Uparł się nam ten Spisek na remixowanie numerów sióstr Przybysz. Teraz do przeróbki zaprosił Niko P i razem wzięli się za znane i lubiane „My Music”. Podobnie jak ostatnim razem wyszło bardzo imprezowo i parkiety powinny płonąć w akompaniamencie tego numeru. Tak się zastanawiam, czy Piotrek nie powinien się już tytułować bratem i nazwać remixowe utwory jako „Sistars and Bro”? Bo to chyba jeszcze nie koniec…

Spisek Jednego remiksuje „Spadaj” Sistars!

s1
Jest tu ktoś, kto nie zna „Spadaj” zespołu Sistars? No właśnie. A znacie remiks tego numeru przygotowany przez Piotrka? Spora część klubowiczów z całej Polski, która miała okazję bawić się przy okazji puszczanych przez niego setów na pewno będzie kojarzyć tę przeróbkę. Spisek odezwał się do nas dzisiaj z wiadomością, że dopieścił brzmienie numeru tak, że z powodzeniem możemy go odpalać na swoich grających sprzętach. Wakacyjny sezon imprezowy pomału się zbliża, więc podkręcone „Spadaj” będzie mogło umilić oczekiwanie na plenerowe eventy. Dodatkowo musimy wam przekazać, że kawałek jest małym zwiastunem solowej płyty Pauliny Przybysz, którą Spisek produkował wraz ze swoim Night Marks Electric Trio. Na ten projekt oczywiście czekamy i będziemy was informować o konkretach w odpowiednim czasie!

mix/master: ENZU

okładka: Natalia Kostrzewska

Ulubione numery A Tribe Called Quest: selekcja gości i redakcji

Oni wrócili. Naprawdę. To nie żart. We Got It from Here… Thank You 4 Your Service jest z nami od wczoraj, a niech o poziomie krążka świadczy jeden z komentarzy w naszej redakcji, a w zasadzie pewna zagwozdka, która szła mniej więcej tak: czy ten album przypadkiem nie popsuje nam już jakiejś tam wstępnej koncepcji na podsumowanie roku? Ano, popsuje. Ale kochamy, gdy rozpraszają nas takie rzeczy.

Niezależnie od tego czy sprawdziliście już We Got It from Here… Thank You 4 Your Service czy ta przyjemność dopiero przed wami, przygotowaliśmy dla was zestawienie naszych ulubionych numerów A Tribe Called Quest. My jako redakcja oraz specjalnie zaproszeni goście: Golden, Spisek Jednego, Duit i Bitykradne. Zapraszamy na podróż z najlepszymi momentami Q-Tipa i spółki. Przeżyjmy to jeszcze raz!

„8 Million Stories”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Od zawsze miałem słabość do nieco bardziej nostalgicznych tracków. „8 Million Stories” ze swoją minimalistyczną produkcją i kontrastującym przełamaniem w refrenie urzeka mnie niebywale. Początkowo brzmienie bębnów wydawało mi się nieco zbyt płaskie, w odniesieniu do pozostałych tracków z płyty, ale z wiekiem i każdym kolejnym odsłuchem wszystko siedziało na swoim miejscu coraz solidniej. To kolejny dowód pokazujący, że mniej znaczy więcej, a prosty i klimatyczny loop potrafi zatrzymać przy głośniku na bardzo długo. Mój osobisty top! — Golden


„Scenario”

The Low End Theory

Jive, BMG Records (1991)

„Scenario” to według mnie jeden z kamieni milowych w historii muzyki. Gościnnie rapuje tu Busta Rhymes, dla którego był to przełom w karierze (Heel up, wheel up, bring it back, come rewind). Nagrywałem kiedyś w ciemno na kasety VHS teledyski z Vivy Zwei. Przy oglądaniu nagle natrafiam na „Scenario” i zbieram szczękę z podłogi. Z ciekawostek: potężnie brzmiące bębny to Jimmy Hendrix. — Spisek Jednego


„Can I Kick It”

People’s Instinctive Travels and the Paths of Rhythm

Jive, BMG Records (1990)

Czasy A Tribe Called Quest mnie nieco ominęły, więc nie znam na wylot ich dyskografii, w zasadzie nie znam jej niemal wcale. Więc skupmy się na „Can I Kick It”, który nawet pomimo mojej skromnej wiedzy o zespole, jest niepodważalnym klasykiem. Wielbię go pewnie za mistrzowski bit, który został oparty o sampel z piosenki „Walk on the Wild Side” pana Lou Reeda. Nieraz grywałem go na imprezach, ale i również często towarzyszył mi w domu. — Duit


„Electric Relaxation”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Moim faworytem twórczości ATCQ pod względem produkcji jest zdecydowanie numer „Electric Relaxation”. Uwielbiam klasyczne breaki, połączone z kilkoma samplami, które układają się w dobrze brzmiącą całość. Bit jest klimatyczny i idealnie pasuje do wieczornego spaceru ze słuchawkami na uszach. Całość dopieszczają trzaski z wosku, które dodają produkcji niepowtarzalnego klimatu. — Bitykradne


„Oh My God”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Rok 1998, piąty numer kultowego magazynu Klan. Pośród kilkunastu newsów głównie z rodzimej sceny, jest też kilka artykułów o wykonawcach z zagranicy. Jako fan mocniejszego hip-hopu, kompletnie zignorowałem jeden z nich. Czterech kolesi poubieranych w kolorowe dziwne stroje przypominające pidżamy, było czymś, na co chyba nie byłem wtedy mentalnie gotowy. Kilka tygodni później, podczas odwiedzin lokalnego sklepu muzycznego w celu zakupu drugiego albumu Xzibita, w głośnikach usłyszałem coś, co raz na zawsze odmieniło moje życie. Stałem jak wryty pośrodku pomieszczenia, wpatrzony w powieszony u góry telewizor, gdzie jedna z muzycznych stacji puściła właśnie klip, na którym dwóch raperów biegnąc ulicą, wyrzuca swoje pełne luzu wersy na delikatnym, ale jednocześnie bardzo bujającym i innym od tego co do tej pory słyszałem bicie. Gdy tylko pozbierałem z ziemi swoją szczękę, a sprzedawca (który był typowym fanem metalu, o dziwo bardzo dobrze znającym się na amerykańskim hip-hopie) poinformował mnie, że akurat tej płyty nie posiadają, ruszyłem czym prędzej do domu, w głowie mając już tylko cztery słowa wykrzykiwane przez Busta Rhymesa, aby jak najszybciej nadrobić informacje o zespole A Tribe Called Quest za pomocą wcześniej wymienionego czasopisma. Jakiś czas później ten sam klip, do jak się okazało zremiksowanej wersji numeru „Oh My God” wrócił do mnie, na zajechanej do granic możliwości kasecie VHS. Mam ją nawet do dziś. — efdote


„1Nce Again”

Beats, Rhymes and Life

Jive, BMG Records (1996)

Beats, Rhymes and Life. 1996. Co prawda byłem za mały, żeby słuchać tej płyty od razu po premierze, ale nie zrobiłem też tego w wieku zwyczajowo odpowiednim. A Tribe Called Quest poznałem dopiero mając 19 lat, a ich pierwszym utworem, który zapętliłem było „1Nce Again”. To do niego właśnie mam największy sentyment — słuchałem go na okrągło głównie dzięki temu, że ma ten charakterystyczny dla Tribe’ów klimat, stworzony z fuzji hip hopu i soulu (no i dzięki wpadającemu w ucho refrenowi Tammy Lucas). Dla mnie to ten utwór jest najważniejszy w całej twórczości grupy, a gdy myślę o Phife’ie, na myśl przychodzą mi od razu jego wersy z „1Nce Again”. Klasyk. — Kuba Żądło


„Find a Way”

The Love Movement

Jive (1998)

To zabawne, że w miarę upływu lat nie nudzi mi się atmosfera niedopowiedzeń, niezauważalnej dla innych przepychanki na gesty, uśmiechów i ulotnego flirtu. W pracy, w knajpie czy kolejce przy kasie. Możliwe, że to efekt uzależnienia od numerów typu „Find a Way”, który z kolei wielokrotnie nastrajał przed i asystował w trakcie wszelakiego kontaktu z kobietami. Popisowy przykład możliwości grupy producenckiej The Ummah i definicja bezbłędnej symbiozy Phife’a i Q-Tipa. — k.zieba


„Award Tour”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Pamiętam, jak na początku studiów przy okazji jakiejś supermarketowej promocji „klasyczne płyty za bezcen” przyniosłem do domu Midnight Marauders A Tribe Called Quest. Znałem i wcześniej, owszem, a i zawartość tego krążka była mi dobrze znana, ale był to mój pierwszy namacalny kontakt z twórczością grupy. Paradoksalnie dzięki fizycznemu obcowaniu z oldschoolowym cedekiem udało mi się zawiązać z Tribe’ami głębszą relację (w istocie pewnie jednostronną, choć wówczas byłem przekonany o pewnej niemal metafizycznej wzajemności). Płyta, jak podejrzewam przypadkiem, a przynajmniej szczęśliwym zrządzeniem losu, znalazła się w centrum mistycznego doznania kilka tygodni później, gdy pewnego ciemnego zimowego wieczoru, gdy byłem sam w domu postanowiłem spędzić go w towarzystwie Tribe’ów, Calledów, Questów. Niewiele myśląc, pogasiłem wszystkie światła, zapaliłem świecę i w tym absurdalnym, jakby spojrzeć na to z boku, kontekście wysłuchałem Midnight Marauders w pełnym skupieniu od A do Z. Nigdy więcej nie powtórzyłem tego ani z ATCQ, ani właściwie z jakimkolwiek innym cedekiem. Można rozwodzić się o historycznym i teoretycznym wpływie grupy na muzykę i słuchaczy, ale nie jest to w stanie nijak oddać bezpośredniego kontaktu z ich muzyką. — Kurtek


„Scenario”

The Low End Theory

Jive, BMG Records (1991)

„Scenario” zdecydowanie nie trzyma się scenariusza, jakiego trzymałby się utwór definiujący styl i charakter muzyki A Tribe Called Quest, ale w jakiś sposób stał się dla mnie ich flagowym singlem. Może dlatego, że był moim pierwszym. Może to energia podkładu zbudowanego na muzycznych sprzecznościach. Może ikoniczny, kipiący autoironią na parę lat przed „What They Do” Rootsów teledysk. Może po prostu to, że nigdy wcześniej i nigdy później nie powstał hiphopowy posse cut tak idealnie obrazujący czym jest posse cut. Q-Tip i Phife Dawg wraz z kolegami z Leaders of the New School prześcigają się w nawijaniu o lekach na przeziębienie, Bobie Marleyu i podziemnych smokach. Kładą na wersy wszystko i nic, a jednak każda linijka ma swoją wagę. No i Busta Rhymes… po prostu nie znam drugiego rapera, który dobitniej pokazałby co to znaczy wejść z buta na scenę. Powerful impact! Boom! From the cannon! Uwaga: prawie doskonały jest również oficjalny remix „Scenario”, będący w zasadzie zupełnie osobnym tworem muzycznym. R.I.P. Kid Hood. — Chojny


„Midnight”

Midnight Marauders

Jive (1993)

Czasy świetności A Tribe Called Quest przypadają na moment, w którym prawdopodobnie uczyłam się korzystać z nocnika. Czasy mojego zachwytu grupą to jakoś ostatnie miesiące w liceum i powolne odkrywanie czegoś więcej niż Biggie Smalls czy 2Pac. Gdy ktoś puszcza mi „Midnight”, natychmiastowo przed oczami mam korytarze szkoły i upojne noce spędzone gdzieś na zadymionych imprezach. Nikt nie potrafił zrobić takiego oldschoolowego klimatu jak ta ekipa. Ten numer w szczególności podkreśla miłość do podziemia. — Eye Ma


Ulubione utwory J Dilli – selekcja gości

J_Dilla_pic

To już 10 lat odkąd odszedł od nas legendarny producent hiphopowy J Dilla. Kultowy beatmaker miałby obecnie 42 lata. Wpływ jaki dziś dzień ma na brzmienie i produkcje wielu artystów jest niepodważalny. Dzisiaj, zarówno my, jak i kilku gości celebruje i wspomina twórczość Jay Dee. Zobaczcie co o Dilli sądzą zaprzyjaźnieni z Soulbowl muzycy oraz dziennikarze, a także jakie są ich ulubione utwory artysty.

Eskabuei

(raper, autor świetnej płyty nagranej z kwartetem Tomasza Nowaka)

Ciężko jest wybrać jedną produkcję od Jay Dee. Uwielbiam Slum Village, Frank – N – Dank, „Like Water for Chocolate”, niezliczoną ilość świetnych remiksów… długo by wymieniać. Przeglądając dyskografię Dilli można, a nawet trzeba złapać się za głowę. Po przemyśleniu sprawy, nie zawiodło mnie jednak pierwsze skojarzenie…

De La Soul – „Stakes is High” – Jedna z pierwszych mainstreamowych produkcji Jay Dee + jeden z moich ulubionych zespołów i numerów ever. Świetny sampel, klimat, do tego uniwersalny i celny przekaz chłopaków z De La Soul, którzy nigdy nie bali się iść pod prąd. Nieśmiertelny klasyk. Nie wiem jak duża była ingerencja w utwór samych De La, którzy widnieją jako jego współproducenci. Nie zmienia to jednak faktu, że to pierwszy numer, który kojarzy mi się z Jay Dee. Znam na pamięć i mogę słuchać bez końca. Przekaz utworu absolutnie się nie zestarzał. Native Tongues Forever!

Spinache

(raper, producent)

Kwintesencja wyjątkowości form budowanych przez Dillę. Wszystkie instrumenty i brzmienia mają znaczącą rolę w tym obrazie. Niezależnie od tego, czy są to elementy pierwszoplanowe czy te, które pojawiają się w tle, każdy z nich dostaje dużo powietrza, każdy z nich jest wyeksponowany. Groove, ułożenie warstw w przestrzeni, nasycenie, oddech. Ten utwór jest zbiorem muzycznych podpisów charakteryzujących dużą część twórczość Jay Dee. Często wracam do “Fantastic, Vol. 2”, zazwyczaj zostaję na dłużej przy zmysłowym utworze “Climax”.

Łukasz Kowalka

(autor audycji Duszne Granie w poznańskim Radio Afera)

Twórczość J Dilli odbiła na mnie piętno dopiero po jego śmierci. Artykuł Andrzeja Cały w Ślizgu był dla mnie, wtedy małolata, mocnym bodźcem do zagłębienia się w temat. Solowe dokonania, potem odkrywanie jego produkcji w utworach innych twórców z Native Tangues, to były dla mnie przełomowe rzeczy. Od tego czasu towarzyszy mi głównie muzyka artystów, którzy za jedną ze swoich głównych inspiracji wymieniają właśnie Jamesa Yancey’a. Jedyny, niepowtarzalny soulful vibe.

Groh

(założyciel wytwórni U Know Me Records)

Trywialnie napisać, że Dilla to ważna postać w historii hip-hopu, ale też nie napiszę, że odmienił moje życie. Cenię go, miał to COŚ. Dzięki swojej muzie wciąż jest wśród nas, choć pamięć o nim w Polsce niestety trochę przygasa. Te 10 lat sporo zmieniły w hip-hopie, sam nie wiem czy na lepsze. Teraz ważniejsze od tłustego brzmienia są trapowe cykacze, a winylowy sampling to prawie podziemie. Swoją drogą ciekawe co by teraz robił, komu by siekał bity w 2016? Nie dowiemy się. R. I. P.

Spisek Jednego

(producent i dj, członek zespołów Night Marks Electric Trio oraz Electro Acoustic Beat Sessions)

Luty to jak co roku święto J Dilli. Celebrujemy jego dziedzictwo, wpływ jaki wywarł na obecny kształt muzyki. I to nie tylko tej z metką hip-hop, ale też wielu innych gatunków, jak np House. Jak co roku mam ogromną przyjemność grać dj sety podczas lokalnych rocznic i zawsze jest to dla mnie wielka radość i przeżycie. Zawsze są to wydarzenia wyjątkowe, podczas których publika tańczy do jazzowego Stana Getza „Saudade Vem Correndo”, którego Dilla samplował w „Runnin” The Pharcyde. Obecnie wielu artystów poszło o krok dalej w eksperymentowaniu z beatem, przerosło mistrza. Całe pokolenie beatmakerów wystukujące dillowy groove i po prostu nie umiejąc inaczej (i nie ma w tym nic złego). Dziękuję Jay Dee. Pamiętamy.

Krzysztof Nowak

(redaktor gazety marki odzieżowej Diamante, współpracownik T-Mobile Music, Interii, Noisey, Surge Polonia i Magazynu HIRO.)

J Dilla był, jest i będzie inspirujący. Jay Dee nigdy nie podchodził do sampli z nożem rzeźnickim, za to wkładał maksimum pracy, by z odkrytych i nieodkrytych klasyków wyciągnąć esencję brzmieniową. Nic dziwnego, że jego tworzona z pietyzmem muzyka wwierciła się także w głowy nadwiślańskich producentów, czego wyrazem są stylizowane tribute’y. Moim ulubionym jest „I Reworked J Dilla / James Yancey Tribute” autorstwa Roux Spany i Soulpete’a. Rzecz wyszła cztery lata temu za sprawą piekielnie ciekawego labelu EtRecs, ale nie doczekała się szerszych komentarzy. Ba, nie doczekała się nawet wielu odsłuchów, ponieważ licznik zatrzymał się na tysiącu odtworzeń. Na godne uczczenie dziesiątej rocznicy śmierci amerykańskiego maestro – jak znalazł.

Nagraj swój własny utwór za pomocą DOPE LOOPS!

dope loops_n

Marzyliście kiedyś o tym, by choć przez chwile stać się muzycznym producentem, ale za bardzo nie wiece, od czego tak naprawdę zacząć? Z pomocą przychodzi ekipa Order Group i ich najnowszy pomysł, czyli DOPE LOOPS. Jest to interaktywne narzędzie, które za pośrednictwem klawiatury (lub komputerowej myszki w wersji dla początkujących) pozwala na sterowanie gotową bazą sampli, rejestrowanie powstałych w ten sposób numerów oraz dzielenie się nimi na Facebooku. Do dyspozycji mamy dźwięki z utworów współczesnych polskich artystów, takich jak: Spisek Jednego, Teielte, Hatti Vatti, En2ak, Jakub NOX Ambroziak czy Tubas Składowski. Jak jednak twierdzą pomysłodawcy projektu, baza ma się w przyszłości jeszcze bardziej rozrosnąć i przy okazji pomóc w promocji dobrej, krajowej muzyki. Całość wraz z instrukcją obsługi znajdziecie TUTAJ, a nam pozostaje życzyć twórczej i kreatywnej zabawy!!

Nowy utwór: Olga Matu „Hold On (Spisek Jednego Remix)”

olga-hatu-spisek1

Już w najbliższą środę, 30 grudnia, wydana zostanie kompilacja 10/10, na której znajdą się remiksy utworów autorstwa między innymi TeielteW. Komendarka, Coka czy Spiska. Temu ostatniemu należy poświęcić dużo uwagi, bo Piotr stworzył naprawdę dobry track. Delikatny wokal Olgi Matuszewskiej został okraszony pozytywnym i słonecznym vibe’em. Dodatkowo, robotę robi zmiana tempa, magiczne hi-hat rolle i wplecione „okay” z „Mercy” Kanyego(!)

Utwór „Hold On” pochodzi z wydanej w zeszłym roku EPki Dream EP. Jak dla nas — 10/10!

Premiera nowej EP’ki Natalii Nykiel oraz klipy do remixów Kuby Karasia (The Dumplings) i Envee’ego

natalia

Natalia Nykiel szturmem wdarła się na muzyczną scenę. Po premierze teledysku do debiutanckiego singla „Wilk” i wydaniu Lupus EP, jasnym stało się, że właśnie takiego głosu w Polsce brakowało. Na jej debiutancką płytę Lupus Electro składają się świetne teksty m.in. Kasi Nosowskiej, Budynia, Pauliny Przybysz oraz samej Natalii (odpowiada także za kompozycje), w produkcji Foxa, odpowiedzialnego m.in. za brzmienie albumów Marii Peszek. Płyta zelektryzowała branżę̨, Natalia zyskała uznanie krytyków i cieszy się co raz większym zainteresowaniem publiczności, czego dowodem jest frekwencja podczas koncertów.

Artystka konsekwentnie buduje swoją markę podejmując szereg niestandardowych działań, czym zaskarbiła sobie sympatię fanów.Jej kolejnym krokiem jest wydawnictwo Lupus Electro [Remixes EP], które dziś ma swoją premierę. Do współpracy Nykiel zaprosiła najciekawszych twórców sceny elektronicznej i hip-hopowej. Zremixowanie wybranych utworów powierzyła Envee’iemu, Kubie Karasiowi (Ipnops) z zespołu The Dumplings, Fonai, R.A.U, w którego remixie usłyszymy gościnnie Stasiaka, Pawbeatsowi oraz Pati Yang! Całość ukazuje się jako projekt audiowizualny.

W tym imponującym zestawieniu Natalia najbardziej ceni sobie różnorodność stylistyczną:

Do współpracy przy remixach udało nam się zaprosić naprawdę wspaniałych ludzii artystów, których od lat cenię lub tych, których poznałam stosunkowo niedawno i których twórczość zrobiła na mnie wrażenie. Każdy reprezentuje inną jakość, inny koloryt, zupełnie inny styl muzyki. Cieszy mnie, że wszyscy zaproszeni goście bez wahania postanowili skonfrontować się z moimi piosenkami. Zawsze fascynowało mnie jak pod różnym kątem można podejść do jednego utworu… To, co dostaliśmy od poszczególnych producentów to ich własne spojrzenie na fragmenty „Lupus Electro”. Dzięki nim te numery zaczęły żyć trochę innym życiem, dostały rumieńców!



Album możecie odsłuchać na iTunes, Deezer, Spotify, Tidal, Wimp, Empik  oraz Muzodajnia.

The Beatz & Pieces: SPINACHE LIVE! + SPISEK JEDNEGO & STAN MICHALAK xx KIRO ROX xx PASZCZAK xx JAM DOBRY

the beatz

Już w piątek, w poznańskim Projekcie LAB, odbędzie nietuzinkowa impreza łącząca takie elementy muzycznej sztuki, jak koncert, live-act, czy dj-set. Party, którego zwieńczeniem będzie występ legendy polskiego rapu, Spinache’a z live-bandem, w składzie: Spisek Jednego (znany z Night Marks Electric Trio), a także Stan Michalak rozpoczyna działalność kolektywu The Beatz, którego sceniczna odsłona supportować będzie główną gwiazdę. Oprócz The BeatzSpinache’a wystąpi także podziemny poznański duet EnrikleKmieciu, z pierwszym występem od czasu wydania epki pt. Płyta taktyczna. Całość dopełnia grono czołowych poznańskich i polskich dj’ów, i producentów z dwóch muzycznych obszarów – klasycznego rapu mieszającego się z funkiem, a także beatowo-bassowo uderzenia wyganiającego ludzi na parkiet. Na szczególną uwagę w zasługuję przyjazd Kiro Roksa, dla którego będzie to pierwsze granie w LAB-ie, jak i w Poznaniu od lat.

Piątkowej imprezie towarzyszą także działania muzyczne. The Beatz powstało także, jako kanał, który dostarczać ma nowe, darmowe nagrania i od razu realizuje swoje powołanie. Na facebookowych, soudcloudowych i youtube’owych profilach The Beatz można już odsłuchać część sukcesywnie publikowanego materiału z CLOUDZ EP.

12.06.2015r. Projekt LAB (Poznań)
The Beatz & Pieces: SPINACHE LIVE! + SPISEK JEDNEGO & STAN MICHALAK xx KIRO ROX xx PASZCZAK xx JAM DOBRY
Bilety: 15zł/20zł
Start: 22:00

WYDARZENIE NA FACEBOOKU 

Ganz z dwoma występami w Polsce!

ganz post
Fani beatowe i basowej sceny z pewnością kojarzą Ganza. Holender dał się poznać przez serię świetnych remixów, m.in. dzięki editowi remixu „Hyperparadise” Flume’a, A$AP Rockyego, Alison Wonderland i wielu innych. Charakterystyczne bengery przypominające stylówę takich tuzów jak Rustie czy Hudson Mohawke wypełniają sety wielu djów. W Polsce Ganz wystąpi na dwóch eventach organizowanych przez kolektyw Łowcy.

ganz111

W najbliższy piątek 3 października artysta z swoim setem wystąpi w poznańskim klubie Projekt LAB. Wsparcia udzieli mu połowa duetu Flirtini oraz RasmentalismMent XXL, podpisany niedawno przez wytwórnię PMR Beat Club Klaves, a także Mentalcut, Paszczak, Raq, Buszkers, Kungfuu Music, Hrabioza i wielu innych. Zapraszamy, zapisujcie się na event. O tutaj.

ganz wro

Dzień później Holender wystąpi we Wrocławskim klubie Das Lokal. Obok niego wystąpi pochodzący z Nowego Jorku DJ i promotor – Jonny Santos. W roli supportów zagrają m.in. Spisek Jednego, en2ak, Rowlf The Dawg, BRT oraz Kacpa. Szczegóły na oficjalnym facebookowym wydarzeniu.

Jeśli nie czujecie się przekonani czy warto udać się na którąś z imprez odpalcie poniższy link. Zapraszamy!

Nowe EP: Night Marks Electric Trio Night Marks Electric Trio EP

NMET

Reprezentanci rodzimej sceny muzycznej – ZWŁASZCZA tej niezależnej – są coraz istotniejszymi przedstawicielami globalnego undergroundu, który z jednej strony z powodzeniem radzi sobie w mainstreamie, a z drugiej wciąż jest zbyt ambitny i nietuzinkowy by docierać do mas . Z pewnością najjaśniejszymi punktami na muzycznej mapie Polski są w ostatnim czasie trzej faceci, tworzący nieprzewidywalne i bardzo utalentowane Night Marks Electric Trio. Pochodzący z Dolnego Śląska kolektyw współtworzą klawiszowiec Marek Pędziwiatr, basista Adam Kabaciński oraz odpowiadający za sample i beaty Piotr Skorupski aka Spisek Jednego. Wrocławianie na swój obecny blask zapracowali konsekwencją i przede wszystkim pomysłem na samych siebie, doświadczenie i uznanie zyskując zarówno w odsłonie studyjnej, jak i  wersji koncertowej. Już ubiegłe dwanaście miesięcy zwiastowało to, czego efekty możemy podziwiać w tej chwili. W lutym bieżącego roku NMET wystąpili w Telewizji Polskiej (TVP1) w jednym z programów rozrywkowych, z kolei w maju zagrali koncert w Polskim Radiu, który transmitowany był na falach Programu Trzeciego, udowodniając tym samym, że ich największym atutem są występy na żywo. Przekonał się o tym współpracujący z zespołem Raashan Ahmad, który zaprosił NMET na wspólną trasę po Francji oraz na festiwal do Kazachstanu.  Równolegle Night Marksi zostali zwerbowani przez PaulinęNatalię Przybysz do pracy nad wspólnym nusoulowym projektem o nazwie Archeo. Wszystkie te wyżej wspomniane doświadczenia zaowocowały w końcu publikacją autorskiego materiału, na który złożyło się siedem kompozycji, w tym już wcześniej znane utwory „Glorious Tune” oraz „Leki”. Wydawnictwo Night Marks Electric Trio EP, które zasiliło katalog niezawodnego U Know Me Records, jest wizytówką, a także podsumowaniem dotychczasowej twórczości Nocnych Marków, której nie da się jednoznacznie sklasyfikować i zaszufladkować. Wrocławianie z niezwykłą lekkością zbliżają do siebie soul, funk, jazz, hip hop, downtempo, elektronikę, tworząc oryginalną fuzję, która definiuje ich styl. Połączona moc MPCtki i żywych instrumentów, okiełznana i puszczona w świat.
Materiał z najwyższej muzycznej półki.

Nowy utwór: Spisek Jednego „She Got Me Like”

spisekjednegoDuet  Flirtini zgodnie z obietnicą codziennie częstuje nas utworami z przygotowywanej przez nich kompilacji Heartbreaks & Promises. Po świetnym pierwszym singlu autorstwa SoDrumatic czas na parkietowy banger od Spisek Jednego. Póki co jest to niewątpliwie jeden z mocniejszych numerów ze składanki, którą zamówić na CD możecie w preorderze na stronie Asfalt Shop Records. Na chmurce poniżej znajdziecie również udostępnione wcześniej utwory Du:ita, Chloe Martini, Auera, The And, Torta oraz MNSLa.

Bushmills Prsnts: 123Mrk x Poppa Fats’ (Spisek Jednego/en2ak/BRT)

mrk web ---- hory

Od kilku dni piękne słońce za oknem zwiastuje nadchodzące coraz większymi krokami przedlato, dlatego już 22 marca Poppa Fats’, tym razem we współpracy z Bushmillsem, ma przyjemność zaprosić do wrocławskich Puzzli, gdzie wspólnie z 123Mrk przywitamy wiosnę. Set Francuza wydaje się być idealny na tę okazję – ciepłe i tłuste brzmienie to przecież jego wizytówka. Tej nocy Poppa Fats’ pożegna zimę w składzie: en2ak, Spisek Jednego, BRT.

▲ 123MRK (Future Classic, Squelch & Clap, Infinite Machine)

123Mrk to pochodzący z Marsylii producent i DJ określający swoją muzykę jako Future Garage Post Dubstep Electro Hip-Hop.
Ma na swoim koncie dwa wydawnictwa dla Squelch & Clap i Infinite Machine, w którym to zadebiutował epką Noname. I niech najlepiej o jego klasie świadczy poziom zamieszania jakie wywołał już w chwili tegoż debiutu, kiedy to wszyscy fani drżących membran zakochali się w jego basem napędzanym i, bez wątpienia, nowatorskim podejściu do garaży. Trudno mu odmówić oryginalności, a w jego wałkach wyraźnie słychać to jak bardzo lubi bawić się z dźwiękiem. Wśród swoich inspiracji wymienia m.in. Julio Bashmore, xxxy i Mosce.
Niedawno zasilił szeregi Future Classic, a my z niecierpliwością czekamy na kolejne wydawnictwa.

▲ EN2AK (Mad-Hop, U Know Me Records, Red Bull Music Academy)

Uczestnik Red Bull Music Academy 2013 w Nowym Jorku. 1/2 duetu Przaśnik i Poppa Fats. Obecnie En2ak reprezentuje U Know Me Records – młodą polską wytwórnię, której nakładem wydał niedawno swój trzeci solowy album 3. Niedługo nakładem labetu Mad Hop ukaże się jego nowa epka. Grał m.in. na festiwalach: Heineken Open’er, Satta (Litwa). W ramach różnych eventów En2ak miał okazję dzielić scenę m.in. z Flying Lotusem, Thundercatem, DJ Vadimem (i The Electric), Bonobo, Epromem, Slugabed, fLako, Sun Glitters, Young Montana.

SPISEK JEDNEGO (Night Marks Electric Trio, RBMA Bass Camp)

Współtwórca Night Marks Electric Trio. Organizator cyklicznych jamów pod szyldem Eletro-Acoustic Beat Sessions. Uczestnik pierwszej polskiej edycji Red Bull Music Academy Bass Camp w 2012 roku. Jego umiejętności DJ-skie zostały docenione zaproszeniem na zeszłoroczny FreeFormFestival w Warszawie, gdzie grały takie gwiazdy jak Azaelia Banks, Hudson Mohawke czy Tricky.

 BRT

Współtwórca kolektywów Poppa Fats’ Dlghts i One Shot Sound; DJ i organizator imprez. W ciągu przeszło siedmiu lat działalności, występując pod różnymi pseudonimami, dzielił scenę m.in. z KRTS-em (Project Mooncircle), Niewinnymi Czarodziejami (Envee, Maceo, Jealo), Phantomem, Mentalcutem, Good Paulem, Teielte, DJ Twisterem, Sid Pongiem, Galusem, Zeppy Zepem, Patrickiem Cannonem, Rhythm Baboonem, Atemim.

22.03.14, Klub Puzzle
123MRK x Poppa Fats’ (en2ak x Spisek Jednego x BRT)
start: 21:00
wstęp: 10 pln lista FB do 23:00 / 15 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Beat Brothers: #1 Spisek Jednego

 beatbrothers spisek

Przedstawiam ‚Beat Brothers‚ – nowy tematyczny mini cykl na SoulBowl. Główną ideą niniejszych wpisów jest chęć zarekomendowania przez nas – mnie i mojego gościa, producentów którym w naszej opinii warto poświęcić swój czas oraz uwagę. (więcej…)

Poznańskie J Dilla Tribute x Mono/Poly (Brainfeeder/Los Angeles)

dilla pznWszystkim muzycznym freakom luty jednoznacznie kojarzy się z wybitnym producentem J Dillą. Co roku organizowane są liczne tribute’y ku pamięci wcześnie zmarłego beatmakera w postaci wszelkich muzycznych eventów. W tym roku Mike Panda oraz Mentalcut przy wsparciu ekipy ŁOWCY przygotowali coś specjalnego. Dokładnie w dzień 40 urodzin Jamesa Yanceya odbędzie się poznańskie J Dilla Tribute w klubie Projekt LAB, na którym zagra przedstawiciel kosmicznej wytwórni Brainfeeder – Mono/Poly! Za gramofonami wspierać go będzie Spisek Jednego, a także wspomniani wcześniej Mike Panda oraz Mentalcut, którzy swoimi setami z pewnością złożą hołd J Dilli.

Dodatkowo na imprezie będzie miała miejsce premiera kolaboracji ręcznie malowanych ubrań firmy Brasz oraz poznańskiej firmy Bleta. W kolekcji zatytułowanej HIP HOP LEGEND malowanej przez Michała Mąkę pojawią się bluzy, koszulki oraz płótna, których wystawę będziecie mogli zobaczyć podczas imprezy. W klubie znajdziecie również Braszowe stoisko na którym będziecie mogli zobaczyć i nabyć ciuszki jako pierwsi.

To jeszcze nie koniec atrakcji, ponieważ do lineupu dołączą nowe twarze. Spodziewajcie się kilku konkursów na wejściówki. Pierwszy z nich znajdziecie tutaj. Patronujemy, zapraszamy!

07.02.2014, Projekt LAB
ŁOWCY prezentują: J DILLA TRIBUTE x Mono/Poly (Brainfeeder/Los Angeles) 

Bilety: 15zł
Start: 22:00

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

 

 

Electro-Acoustic Beat Sessions: Tribute to Najebawszy EP

eabs najebawszyOkazało się dzisiaj, że „Gucci Dough” Kixnare’a było jednym z najczęściej pobieranych numerów na, uwaga uwaga, XLR8R (4 miejsce, gratulacje!). 12 grudnia Kix zjawi się na Electro-Acoustic Beat Sessions, gdzie celebrowana będzie jedna z najważniejszych EPek w polskim rapie. Taki klasyk i jazzowe granie? Ominięcie tego wydarzenia może być jednym z największych błędów 2013 roku!

Pod koniec marca 2005 (a może trochę wcześniej?) na domenie zkibwoy.info pojawiło się 29 minut muzyki, które w ciągu następnych kilku miesięcy znajdowało się już na każdym dysku twardym szanującego się słuchacza rapu w Polsce. Najebawszy EP było na językach wszystkich. Projekt, na którym spotkały się zwrotki Smarka, beaty Kixa oraz cuty świętej pamięci Pyska zrobił z nich ikony drugiej hip-hopowej fali, rozwijającej i pchającej tę scenę do przodu. Po ośmiu latach od premiery legendarnego „.rara” w polskim rapie dużo się zmieniło. Artyści, którzy debiutowali w tamtym okresie wydają dziś w większości legalne wydawnictwa i mają rzesze wiernych fanów (np. Te-Tris). Jurek poszedł zupełnie inną drogą. Po kilkunastu koncertach, na których publika zdzierała gardła wykrzykując klasyczne wersy razem z nim i po kilku gościnnych zwrotkach na licznych projektach Smarki Smark bezpowrotnie zniknął z hip-hopowego świata. W grudniu 2012 roku, po siedmiu latach od premiery EPki, w końcu pojawiła się możliwość nabycia Najebawszy na winylu w ściśle limitowanej do 380 sztuk edycji. W ramach podziękowań od fanów ze Ślizgu, krótko przed wakacjami przy ul. Warszawskiej w Gorzowie Wielkopolskim pojawił się billboard komunikujący dalsze oczekiwania na Brudne Serca. Wrocław też przygotował mały tribute. Na Electro-Acoustic Beat Sessions mieliśmy do czynienia z hołdami dla różnych, klasycznych już momentów dla hip-hopowej kulutry w Polsce. Projekt EABS do tej pory reinterpretował produkcje Volta, zmierzył się na scenie z VieniemAbradabem. Na wspólnej sesji pojawił się również przedstawiciel wspomnianej wcześniej drugiej fali: Te-Tris. Teraz przyszła pora na specjalną, jazzową arażnację kompozycji Kixnare’a (który od premiery EPki również przebył niesamowitą muzyczną podróż nie zważywszy na style i gatunki). Jego numery z pewnością rozciągną się do kilkunastominutowych wariacji, gdzie solówki instrumentalistów zastąpią nam kwestie Smarka. Gdy zapytaliśmy Jurka o zgodę na takie przedsięwzięcie odpowiedział: „Oczywiście, że nie mam nic naprzeciwko… Jakbym mógł.” Tym sposobem, po niezwykle udanych sesjach z Pauliną PrzybyszJeru The Damaja, już 12 grudnia spotkamy się na „Tribute dla NAJEBAWSZY EP”, gdzie Electro-Acoustic Beat Sessions zagrają w składzie:

Marek „Student A” Pędziwiatr / klawisz
Marcin Rak / perkusja
Vojto Monteur / gitara
Adam Kabaciński / bas
Spisek Jednego / skrecze
Olaf Węgier / saksofon

+ gość specjalny: KIXNARE

12.12.2013, Klub Puzzle
Electro-Acoustic Beat Sessions: Najebawszy EP Tribute
start: 21:00
wstęp: 15 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Night Marks Electric Trio zwycięzcami w konkursie Good Time Radio

nmet

W ubiegłym roku grali na jednej z pierwszych imprez naszego portalu w warszawskim Powiększeniu; dziś wygrywają nagrodę w konkursie Good Time Radio – do tego nagrodę główną, czyli 10 tysięcy PLN i tytuł muzycznego Odkrycia Roku. Jesteśmy dumni, że są u nas w kraju tak utalentowani ludzie i jeszcze bardziej raduje nas, że coraz więcej Polaków otwiera uszy na nowe brzmienia. Chłopakom z Night Marks Electric Trio, grającym w tym momencie we Francji jako Electro-Acoustic Beat Sessions razem z Raashanem Ahmadem – gratulujemy najmocniej jak się da i życzymy jeszcze większych sukcesów, a wiemy, że takie nastąpią. Z kolei Wam dziękujemy, że doceniacie piękno muzyki i prawdziwej pasji.

One love!

Nowy utwór: Kuba Knap x Deon Custom „Łajz Lajf” (Spisek Jednego Remix)

Odnoszący obecnie spore sukcesy jako członek Night Marks Electric Trio producent i DJ Spisek Jednego udostępnił dziś swój kolejny remiks, który do pobrania jest zupełnie za darmo. Elektroniczny podkład nadaje utworowi zupełnie innego charakteru i w znaczny sposób odróżnia re-work Piotrka od oryginalnej wersji „Łajz Lajf”. Jeśli interesuje Was świeże i nowoczesne elektroniczne brzmienie, jest to pozycja nie do ominięcia. Wciskajcie play i zachowujcie Spiska na dysku.

Electro-Acoustic Beat Session ft. Jeru The Damaja

eabs x jeru poster

Najbliższa edycja Electro-Acoustic Beat Sessions należeć będzie do tych, które ciężko ominąć i jeszcze trudniej zapomnieć. To wszystko za sprawą zaproszonego do Wrocławia gościa – rapera, który ściśle współpracował z samym Guru czy DJ Premierem; żywą legendą nowojorskiego rapu, która po raz pierwszy zagra swój materiał live z zespołem: Jeru The Damaja!

EABS – to niesamowite jam session, odbywające się w samym sercu Wrocławia, zasługujące na miano naprawdę wielkiego wydarzenia, którego nie sposób porównać z żadnym innym w kraju. To wspólna inicjatywa kilku osób, ale także niezwykła współpraca utalentowanych osobowości muzycznych, która z edycji na edycję podnosi rangę tej imprezy. Electro Acoustic Beat Session to w stałym składzie Marek Pędziwiatr (piano, vocal), Marcin Rak (bębny), Adam Kabaciński (bass), Janek Michalec (trąbka) oraz założyciel – Spisek Jednego (gramofony).

Electro-Acoustic Beat Session to swego rodzaju movement. Idea. To również hołd dla Ahmada Jamala, Gila Scotta Herona, J Dilli, Pete Rocka oraz wielu innych muzycznych legend. Zrzesza większą ilość improwizujących muzyków. Do każdej sesji dołączają spontanicznie również inni instrumentaliści, przypadkowo dowiadujący się o tym wydarzeniu. Reszty nikt nie jest w stanie przewidzieć. Do grania spontanicznie dołączali renomowani muzycy, którzy z instrumentami zasiadali na widowni wracając ze swoich koncertów. Tak było m.in. z Dave’em Liebmanem (grającym z Elvinem Jonesem czy Milesem Davisem). Do wspólnego jammowania zapraszani są też zasłużeni raperzy i wokaliści z polskiej i światowej sceny. Na EABS do tej pory pojawili się Natalia Lubrano, Abradab, Venio, Te-Tris, Jesse Boykins III (US), Tawiah (UK), Raashan Ahmad (US) oraz Paulina Przybysz (Sistars).

Jeśli chcecie usłyszeć autora jednej z najważniejszych płyt (The Sun Rises In The East) w kulturze hip-hopowej, to nie pozostaje Wam nic innego, jak 5 listopada być obecnym w Klubie Pauza.

EABS wystąpią w składzie:
Marek „Student A” Pędziwiatr / piano / vocal
Marcin Rak / perkusja
Vojto Monteur / gitara
Adam Kabaciński / bas
Spisek Jednego / skrecze
Jan Michalec /  trąbka
Olaf Węgier / saksofon
Jeru The Damaja / rap
Live Mix & nagrywanie: Filip Wojtowicz

Podtrzymując ideę, która powstała przy okazji ostatniego Electro-Acoustic Beat Sessions, 5 listopada wyświetlony zostanie kolejny kultowy film! Chwilę przed tym, zanim na scenę wejdzie Jeru the Damaja, na puzzlowym ekranie poleci jeden z najlepszych dokumentów o kulturze hip-hopowej – „Freestyle: The Art of Rhyme„.

5.11.2013, Wrocław
Electro-Acoustic Beat Session ft. Jeru The Damaja
start: 
20:00
wstęp: 
30/35 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

 

Duszne Granie prezentuje: Spisek Jednego x Elvira

duszne granie

Mamy przyjemność zaprosić Was na wyjątkową imprezę prowadzoną przez Dusznego Chłopca, który od półtora roku jest głową audycji Duszne Granie w Radio Afera, ale pochwalić się może także organizacją J Dilla Tribute w Poznaniu czy największym polskim świętem beatmakerów – beatbattle.poznan.

W tym sezonie Duszny Chłopiec postanowił rozpocząć cykl wydarzeń klubowych związanych z wypracowaną przez siebie marką, na której mają pojawiać się głównie polscy wykonawcy, DJe oraz producenci, którzy prezentowani byli między innymi na antenie radia. Pierwsza edycja odbędzie się 11 października w poznańskiej Strefie Kultywator; po szczegóły i przedstawienie gości zapraszamy do lektury poniżej.

DUSZNE GRANIE to nowo powstały cykl skupiony wokół audycji o tej samej nazwie, emitowanej na antenie poznańskiego Radio Afera. Na scenie Strefa Kultywator gościć będą DJe, producenci i wykonawcy związani z muzyką okołohiphopową, garściami czerpiącą z elektroniki, rapu i soulu.

Wychodzimy z radia do klubu w celach aktywizująco-konsumpcyjno-rozrywkowych. Z muzyką do docenienia, do permanentnego łamania karku i ruszania biodrem. Z pierwiastkiem radiowym, bo hostujemy za mikrofonem cały wieczór i klubowym – bo mamy parkiet. Nawiązujemy relacje, gramy dobre rzeczy i mamy satysfakcję.

Są z nami ludzie, których znacie albo poznacie. Grają po sąsiedzku lub wpadają z kraju. Są z nami w radio, będą w klubie.

SPISEK JEDNEGO (Night Marks Electric Trio)
Producent oraz DJ z Wrocławia. Współtwórca fenomenalnego Night Marks Electric Trio. Uczestnik pierwszej polskiej edycji Red Bull Music Academy Bass Camp. W zeszłym roku wraz z NMET pojawił się na kompilacji Niewidzialna Nerka, reinterpretując „Dźwięki Stereo”. Aktualnie trwają prace nad debiutanckim albumem. Płytę, która ma się ukazać w tym roku nakładem cenionej wytwórni U Know Me Records promuje klip do kawałka „Glorious Tune”, nagranego wraz z kalifornijskim raperem Raashanem Ahmadem.
W tym roku miał okazję zaprezentować swoją selekcję podczas warszawskiego FreeFormFestival, gdzie wystąpiły takie gwiazdy jak Azealia Banks, Hudson Mohawke czy Tricky.

U nas zagra to, co lubimy wspólnie, czyli rap i nową elektronikę – wiadomo.

ELVIRA (I’m So Addicted)

Podobno tylko winyli ma więcej niż ksywek. U nas najczęściej pojawiał się jako Vicious. Specjalista od muzyki basowej i zwolennik house’u. Reprezentuje lokalną ekipę I’M SO ADDICTED, z którą trzymamy sztamę. Od września zbiera doświadczenie w Dreźnie, więc przyjeżdża się pożegnać. Dla nas przygotuje showcase na dwie ręce i trzy gramofony.

11.10.2013, Duszne Granie prezentuje: Spisek Jednego x Elvira
Strefa Kultywator, Poznań
start: 22:00
wstęp: 5 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Electro-Acoustic Beat Sessions feat. Paulina Przybysz (Rita Pax, Sistars, Pinnawela)

EABS x Paulina Przybysz poster smallMamy ogromną przyjemność zaprosić Was na wyjątkowe wydarzenie, jakim będzie kolejna edycja
Electro-Acoustic Beat Sessions
 – cyklu niepowtarzalnych koncertów z udziałem zaproszonych gośœci, gdzie jazzowa improwizacja spotyka się z hip-hopową szczerością rytmu. Październikowym gośœciem wrocławskich muzyków będzie Paulina Przybysz, jedna z najbardziej utalentowanych polskich wokalistek.

EABS to swego rodzaju movement. Idea. To również hołd dla Ahmada Jamala, Gila Scotta Herona, J Dilli, Pete Rocka oraz wielu innych. Zrzesza większą ilośœć improwizujących muzyków. Podstawowy skład to Marek Pędziwiatr (Night Marks Electric Trio), Marcin Rak (Zebra), Wojtek Orszewski (Natalia Lubrano), Adam Kabaciński (Night Marks Electric Trio),  Jan Michalec oraz pomysłodawca – Spisek Jednego (Night Marks Electric Trio). Reszty nikt nie jest w stanie przewidzieć. Do grania spontanicznie dołączali renomowani muzycy, którzy z instrumentami zasiadali na widowni wracając ze swoich koncertów. Tak było m.in. z Dave’m Liebmanem (grającym z Elvinem Jonesem czy Milesem Davisem). Do wspólnego jammowania zapraszani są też zasłużeni raperzy i wokaliści z polskiej i œświatowej sceny. Na EABS do tej pory pojawili się Natalia Lubrano, Abradab, Venio, Te-Tris, Jesse Boykins III, Tawiah oraz Raashan Ahmad.

3.10.2013, Electro-Acoustic Beat Sessions feat. Paulina Przybysz
Klub Puzzle, Wrocław
start: 20:00
wstęp: 15/20 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

 

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475