Wydarzenia

teledysk

Poznajcie Dionne Bromfield

To dziwne, ale okazuje się, że marzyć każdy może. Nawet Amy Winehouse. Wokalistka, mająca ostatnimi czasy więcej wspólnego z tabloidami niż z muzyką, postanowiła otworzyć własną wytwórnię płytową, wzorowaną na legendarnej stajni Motown. Lioness Records, bo tak właśnie Amy ochrzciła swoją firmę fonograficzną, już wkrótce wypuści na wolność swoje pierwsze dziecko. I w istocie będzie to album dziecka, bo zaledwie 13-letniej (!!) chrześnicy Winehouse, Dionne Bromfield, zatytułowany po prostu „Introducing Dionne Bromfield”. Krążek ukaże się 12 października i będzie zawierał, uwaga!, nowe wersje starych utworów zagrane na nowo, czyli według ostatniej retro mody, a zatem na staro. Uroczo. Powyżej widzicie zwiastun debiutanckiego wydawnictwa Dionne – teledysk do pierwszego singla „Foolish Little Girl”. Po rozwinięciu wpisu można znaleźć także, proszę wybaczyć anglicyzm, teaser płyty. Dziewczynka jest rzeczywiście niezwykle utalentowana. Ale ma tylko 13 lat i jest podopieczną Amy Winehouse … To nie wróży zbyt dobrze. No, ale ktoś musi zarabiać tę kasę. (więcej…)

Nowy teledysk: Kano „Rock ‚N Roller”

Niedawno proklamował nie tylko śmierć auto-tune’a, ale śmierć wszystkiego w ogóle. Dziś Kano ponownie chwyta za ten przeklęty efekt, aby przedstawić światu swój najnowszy singiel „Rock ‚N Roller”, promujący zapowiadany na listopad album o tym samym tytule. Utwór został właśnie okraszony teledyskiem i wystawiony na widok publiczny. Klipowi nie należy poświęcać zbyt wiele uwagi, bo nic szczególnego za sobą nie niesie. Ot, taki kolorowy, ruchomy obrazek. Za to sam „Rock ‚N Roller” budzi moją nieustającą konsternację. Jednym jest bowiem nagrywanie prześmiewczego kawałka wysyłającego do diabła wszystkich użytkowników auto-tune’a (wspomniany „D.O.E”), a drugim korzystanie samemu z jego usług w oficjalnym singlu zwiastującym premierowe wydawnictwo, nawet jeśli to tylko kolejna część składowa tego żartu. Bo ten dowcip, w tym przypadku ten „joke isn’t funny anymore”, by zacytować tu Artystę. Albo to ja czegoś tu nie rozumiem, co jest zresztą bardzo możliwe. Z drugiej jednak strony, kto powiedział, że artyści mają być konsekwentni ? Bez niekonsekwencji chyba nie byłoby twórczości. Niniejszym trzeba przyznać, że nowa propozycja Kano to wymiatacz godny niejednego danceflooru. Szkoda tylko, że odcinając się od swoich zacnych grime’owych korzeni, brytyjski muzyk stał się po prostu jednym z wielu eksperymentujących z TYM efektem i tanecznymi rytmami.

Nowy teledysk: Kayah ‚Jak Skała’

O nowym wydawnictwie Kayah pisałam niedawno. Cieszy mnie fakt, że oprócz mnie, ktoś z czytelników SoulMiski zwrócił uwagę na ten nietuzinkowy, polski album. Dzisiaj dostaliśmy video do pierwszego singla ‚Jak Skała’ z owej płyty, swoją drogą jeden z moich ulubionych kawałków. Klip jest w klimacie okładki. Kayah wygląda w nim mrocznie. Strasznie kojarzy mi się z Madonną z okresu ‚Frozen’. W mojej głowie jakoś inaczej to wszystko wyglądało, ale estetyki teledyskowi odmówić nie można. Wszystko jest schludne i mocno dopracowane. Tylko jakieś takie mało oryginalne i przekaz jest niewyraźny, bo w końcu każdy wie, że Kayah piękną kobietą jest, a stolica nocą też niczego sobie. A Wy co o nim sądzicie?

Nowy teledysk: Whitney Houston „Million Dollar Bill”

Whitney oficjalnie wróciła! Po debiucie I Look to You na szczycie Billboardu i szczerym oczyszczającym wywiadzie u Opry, czas na kolejną część jej powrotu do świateł reflektorów – teledysk do głównego singla promującego album, „Million Dollar Bill”. A ten jest nie byle jaki! Takich, proszę państwa, już się teraz nie kręci. Jest gustownie, z rozmachem i klasą. Whitney we wszystkich ujęciach wygląda znakomicie i zachowuje się jak prawdziwa gwiazda. Zupełnie nie widać, że w ostatnich latach przeszła przez piekło. Mam nadzieję na kolejny wielki międzynarodowy hit dla Houston, podobny do tych, które zgarniała wielokrotnie w latach 90tych.

Ona Movie, że klip już JEST!

No więc klip pojawił się przed chwilą. Oczywiście klip do kawałka ‚Ona Movie’ zespołu Sofa. Obrazek jest dosadny, prosty, nie najgorszy i WG MNIE nie pasuje do utworu. Bo w moim piosenkopoglądzie ONA nie była ‚kobietą lekkich obyczajów’. I, że niby teraz ma mi być głupio bo np nie zrozumiałam tekstu? Wcale nie jest. Że niby rozpina guziki to już @#$#@$#$!@ jak się patrzy ? Nieeee. Oglądajcie i oceniajcie. Średniawka.

Z archiwum Miski: ,,12 września 2001″

Nie wiem, czy nasi czytelnicy korzystają i zagłębiają się w naszym archiwum (czasami myślę, że gdyby jednak się tam pofatygowali, nie musieliby zadawać nierzadko głupich pytań w komentarzach, ale rozumiem – bo może z drugiej strony wcale nie ma tam nic interesującego, a czasu nigdy nie dość!). Ja czasami muszę się udać w to miejsce, ponieważ zdarza się, iż zapominam co, jak i w jaki sposób udało mi się podczas mojego ponad już 2 letniego miesz(k)ania w Misce wyklikać. Dzisiaj wyciągam stamtąd nadal i zawsze aktualną pisaninę sprzed 12 miesięcy, która stanowiła dodatek do klipu francuskiego rapera (znajdą się tacy, co powiedzą, że: ,,toż to wcale nie jest rap!”, a SLAM) Abd Al Malika „Le 12 Septembre”. Bo niczym kolędy na Boże Narodzenie, ,,100 lat” na urodziny, ,,Marsylianka” na 14 lipca i ,,Ideały sierpnia” na koniec tytułowego miesiąca, to jest utwór na dziś. I właśnie ,,12″, nie ,,11″. Kawałek jest tu, a archiwalny tekst tam.

Nowy teledysk: Whitney Houston ‚I Look To You’

Najnowszy album Whitney Houston ‚I Look To You’ zdobył już w tym tygodniu szczyt Billboardu, czego chcieć więcej? Chcieliśmy klipu, dzisiaj go dostaliśmy. Obrazek do jednego z pierwszych singli, o takim samym tytule jak krążek ‚I Look To You’ jest bardzo bardzo minimalistyczny. Prosty i zrozumiały. Whitney wygląda klasycznie. Wszystko do siebie pasuje idealnie. Jako miłośniczka ballad chwytających za serce jestem usatysfakcjonowana. 16 września pojawi się klip do utworu “Million Dollar Bill”.

Nowy teledysk: Diddy & Dirty Money „Angels”


Diddy po raz kolejny przedstawia swoje najnowsze objawienie w postaci kobiecego duetu, czyli Dirty Money. Efektem współpracy (chociaż słowo „współpraca” jest tutaj tylko przez grzeczność) jest powyższy teledysk. Dirty Money to zapewne tytułowe anioły, które przybyły na Ziemię by ocalić ludzkość. A może aniołem jest Diddy? Obrazek reżyseruje Hype Williams, który odpowiada również za teledysk Kelis do utworu „Caught out there”. Nauczony doświadczeniem Diddy pozwala dziewczętom na pojawienie się w teledysku tylko przez chwilę. Wiadomo, mogą się za bardzo rozbrykać i problem gotowy. I znowu jakieś niepotrzebne skandale, jak z Danity Kane. Na co komu skandale, kiedy można Dirty Money odsunąć w cień, i pokazać kto tu jest najważniejszy. Najważniejszy jest Sean John! A że za tak wspaniałe pomysły trzeba podziękować, Diddy udaje się do kościoła i pada na kolana. Ja na kolana przed tym teledyskiem padać nie będę, bo i nie mam powodów. Jak było do przewidzenia, ego przerosło twórczość.

Nowy teledysk: J*DaVeY „End Of Your World (Mama’s Back)”

Trudno jest ukryć fakt, iż eklektyczno-ekscentryczny duet J*DaVeY należy do zacnego grona faworytów Soul Miski. Odkąd ich zeszłoroczna EP-ka „The Beauty In Distortion/The Land Of The Lost” znalazła się na wysokim 7 miejscu soul bowlowego zestawienia najlepszych wydawnictw 2008 roku, z niecierpliwością oczekujemy tu ich pełnowymiarowego debiutu. W związku z ukazaniem się oficjalnego singla i teledysku promującego tę właśnie wyczekiwaną, debiutancką płytę nasze oczekiwanie można uznać za zakończone. Bo oto i jest. A tytuł jego to „End Of Your World (Mama’s Back)”. Nie wiem, czy utwór i obrazek w pełni odzwierciedlają szaleńcze siły twórcze, które drzemią w muzyce i ciałach Jack Davey i Brooka D’Leau, niemniej jednak ich pierwsze muzyczne kroki na szeroką skalę, co trzeba podkreślić, całkiem nieźle się zapowiadają. Teraz wystarczy wypatrywać całego krążka, który będzie nosić tytuł „New Designer Drug”, a znajdą się na nim produkcje m.in. ?uestlove’a, Grega Wellsa i Khari’ego Farrai’ego.

Jazzująco: Quantic & His Combo Bárbaro

quantic

Will Holland to znany pod pseudonimem Quantic, angielski muzyk instrumentalista, związany na co dzień z Kolumbią. Artysta po owocnej współpracy z Alice Russell, kilku solowych albumach i projekcie The Quantic Soul Orchestra, w tym roku powrócił z zupełnie nową grupą muzyków i bardziej niż do tej pory latynoskim brzmieniem. 6 sierpnia Quantic & His Combo Bárbaro, bo taką nazwę nosi owy zespół, wydało wspaniałą płytę Tradition in Transition, z muzyką utrzymaną w stylu afro-cuban jazz. Krążek to prawdziwa uczta dla wielbicieli gatunku. Trąbki, smyczki, pianino, gitara, kilka rodzajów bębnów i instrumentów perkusyjnych dopełniają się w idealny sposób i tworzą niepowtarzalną symfonię dźwięków. A wszystko to podane w bardzo latynoskim, a jednocześnie jazzowym sosie. To niepodważalnie jedna z najlepszych płyt tego roku. Na poparcie tych słów zostawiam muzyczny dowód w postaci teledysku do „Un Canto a Mi Tierra”