teledysk
Nowy teledysk: India Arie – ‚Therapy’
Jeżeli nie widzieliście dawno brzydkiego teledysku, macie okazję go zobaczyć teraz. India Arie wydała swój ostatni album ‘Testimony: Vol. 2, Love & Politics’ w lutym. Wtedy też pojawiły się dwa single “Chocolate High” i „Therapy”. Do tego pierwszego dostaliśmy przeciętny klip pół roku temu, w którym swoją obecność zaznaczył Musiq, a do drugiego dzisiaj! Smutno mi przyznać, że jest to jeden z najbrzydszych obrazków jakie ostatnio widziałam. Piosenka ma potencjał na przyjemy, letni teledysk, a dostała nudnego, hawajskiego gniota. Jeszcze bardziej smutno jest mi przyznać, że reżyserem tego czegoś był David LaChapelle. A może komuś się podoba? Dajcie znać.
Nowy teledysk: Fabolous feat. Keri Hilson „Everything, Everyday, Everywhere”
Nie ma się co oszukiwać – Fabolous to już jedynie przeszłość mainstreamowego rapu. On chyba sam zdaje sobie z tego sprawę i naprędce wydaje kolejny teledysk, aby jak najlepiej wypromować wydany zaledwie wczoraj album Loso’s Way. W utworze gościnnie pojawia się popularna ostatnio Keri Hilson, a za produkcję kawałka odpowiedzialny jest Ryan Leslie, któremu też ostatnio niezbyt się wiedzie. Jak myślicie, będzie z tego hit? W klipie szukajcie DJa Clue, Ace Hood, Treya Songza, Ricka Rossa i wspomnianego Ryana Leslie.
Nowy teledysk: Busta Rhymes & Estelle „World Go Round”
Tu parles français? Nie, ja też nie. Nasza redakcyjna koleżanka emm! za to tak i z tej okazji to ona powinna prezentować nowy teledysk Busta Rhymesa do jego francuskiego singla „World Go Round”. Ktoś zresztą wreszcie poszedł po rozum do głowy i w końcu wydał całkiem zgrabną kompozycję z ostatniego krążka rapera Back on My B.S. (choć jakby nie patrzeć „Hustlers Anthem 09” też było całkiem zgrabne). Szkoda jedynie, że ten świetny kawałek z Estelle na featuringu ujrzał światło dzienne tylko we Francji. Bo czy Francuzi tak naprawdę będą w stanie odnaleźć i docenić ukryty w nim potencjał? Z tego co widziałem na ichniejszej liście przebojów, nie bardzo. Tymczasem teledysk.
Orzeźwiająca propozycja na upalne lato: K’Jon „On the Ocean”

K’Jon, choć obecny w amerykańskim rynku muzycznym, był do tej pory postacią zupełnie anonimową i jak się okazuje – nadal jest, i to mimo oszałamiającego sukcesu, jaki odniósł jego singiel „On the Ocean”. Kawałek wziął się zupełnie znikąd i w ostatnim czasie przez kilka tygodni okupywał szczyt amerykańskiej listy Urban AC, wstrzymując na drugiej lokacie między innymi „Pretty Wings” Maxwella (któremu jednak ostatecznie udało się trafić na #1). I nic dziwnego, że „On the Ocean” tak zostało tak fantastycznie przyjęte – to lekki, orzeźwiający numer R&B w starym stylu, z delikatną soulującą nutą. Jego drugi album – I Get Around, zawierający mięzy innymi „On the Ocean” w amerykańskich sklepach już 4 sierpnia! Teledysk do utworu można obejrzeć chociażby na last.fm. Poniżej audio.
Nowy teledysk: dead prez „Summer Time”
Jak pewnie zauważyliście, ostatnio na Soulbowlu raczej pusto. Wszystko dlatego, że skoro tylko nadeszła fala upałów redakcja odeszła sprzed komputerów i zafundowała sobie małe wakacje. Dodatkowo prawda jest taka, że w czarnej muzyce ostatnio niewiele się dzieje. O tym, że mamy lato wiedzą także panowie z politycznie zaangażowanego duetu dead prez, którzy jeszcze w tym roku wracają z nową płytą Information Age. Tymczasem światło dzienne ujrzał klip do singla „Summer Time” promującego ich ostatni mixtape – Turn off the Radio: The Mixtape Vol. 3: Pulse Of The People.
Nowy teledysk: Chrisette Michele „What You Do”
Nie do końca jestem w stanie zrozumieć działania promocyjne wytwórni Chrisette Michele Island Def Jam. Zamiast wydać klip szybko po wielkim wydarzeniu jakbym było zdobycie przez nią szczytu billboardu, czekali w sumie bezczynnie przez prawie 3 miesiące. Bywa. Dzisiaj swoją premierę ma video do kawałka „What You Do” z gościnnym udziałem Ne-Yo. Poza tym, że artystka wygląda bardzo ładnie i utwór jest przyjemny dla ucha, obraz jest nudny. Może jestem trochę cięta na Chrisette ostatnimi czasy, ale zawiodła mnie tym wydawnictwem, oczekiwałam czegoś innego. Teledysk przed Wami.
Nowy teledysk: Raphael Saadiq “Let’s Take A Walk”
Któż inny, mógłby nam zaserwować czarno-biały teledysk rodem z lat 60’tych. Kto inny mógłby wystąpić w towarzystwie dwudziestu retro kobiet przyodzianych w skromne bikini i czepki kąpielowe wykonujących oszałamiającą choreografię. Tylko Saadiq. Złożył on hołd wielkiemu reżyserowi i choreografowi jakim był Busby Berkeley. To właśnie jego zasługą jest widowisko, w którym tancerze swoimi ruchami przedstawiali wyświetlacz kalejdoskopu. Przed Wami, drodzy czytelnicy klip do piosenki „Let’s Take A Walk” z ostatniego albumu Raphaela Saadiq’a ‚The Way I See It ‚
Alice, Macy w wywiadach, recenzjach, teledyskach
Z okazji nadchodzących koncertów wygrzebany na onecie wywiad z Alice Russell i stamtąd świeżutka rozmowa z Macy Gray by one and only Andrzej Calak. Do tego odkopana z czeluści soulbowl recenzja płyty „Big” i alternatywny teledysk do piosenki „Still” z pierwszej płyty pani Gray. Jest druga jego wersja, która śmigała w telewizji – poszukajcie. Piosenka ta to jedna z moich ulubionych Macy Gray. Brzmiący jak ballada miłosna kawałek, jest w rzeczywistości historią o uzależnieniu od krzywdzącej fizycznie i psychicznie osoby. Po tym utworze zorientowałam się jak świetną jest tekściarką. To jedna z piosenkarek, które naprawdę mają coś do przekazania słuchaczom.
Żeby było sprawiedliwie dorzucam krótką rozmowę z Alice Russell, poprzeplataną fragmentami występu w Paryżu. Za każdym razem jestem zaskoczona jak korzystnie Alice wygląda na żywo. Nie mówię nic o brzmieniu, bo tutaj sprawa jest oczywista – jest genialne. Dodaję recenzję ostatniej płyty Alice z portalu nowamuzyka.pl. I tyle.
Alice Russell w Warszawie już w tym tygodniu t.j. 17 lipca w Fabryce Trzciny.
Macy Gray 6 września w Warszawie, w Sali Kongresowej. Zresztą: na prawo patrz!
VV Brown podróżuje z prędkością światła

Wczoraj swoją brytyjską premierę miał nareszcie, przekładany od kilku miesięcy, debiutancki krążek utalentowanej VV Brown. Album „Travelling Like the Light” to 12 utworów z pogranicza R&B, soulu i popu w stylu lat 50tych z dodatkiem brytyjskiej alternatywy. Mimo wszystko, wbrew pozorom nie jest to ukłon w stronę przeszłości, ale raczej krok ku nowym rozwiązaniom w muzyce, w rytm dobrych brzmień znanych sprzed lat. Pierwszy z singli promujących album, kawałek „Crying Blood” wydany został już w październiku zeszłego roku. Niestety ani on, ani kolejny utwór „Leave!” (zilustrowany teledyskiem) nie przyniosły pannie Brown rozgłosu i komercyjnego sukcesu. Zdołał dokonać tego dopiero trzeci, moim zdaniem najlepszy, „Shark in the Water”, który zadebiutował w pierwszej czterdziestce w ostatnim notowaniu brytyjskiej listy przebojów. Miejmy nadzieję, że od tej chwili VV zacznie odnosić poważniejsze sukcesy. Póki co płyta zdobywa na wyspach całkiem pochlebne recenzje i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Z informacji, jakie znalazłem, polska premiera krążka „Travelling Like the Light” już za dwa tygodnie – 28 lipca. Po skoku, dla przypomnienia, teledysk do „Shark in the Water”, który zresztą już jakiś czas temu się u nas pojawił.
Nowy teledysk: Mariah Carey „Obsessed”
Podstawowe pytanie jakie należałoby sobie zadać po obejrzeniu tego teledysku to: czy Mariah Carey ma obsesję na punkcie robienia tandetnych, żenujących wręcz teledysków. Warto zaznaczyć też, że wszelkie odpowiedzi są zupełnie niewskazane, bo pytanie było retoryczne. Więcej nie napiszę – oceńcie sami, co przystoi czterdziestoletniej kobiecie, a co nie. Dodam jeszcze tylko, że „Obsessed” to pierwszy singiel z zapowiadanego na 25 sierpnia albumu „Memoirs of an Imperfect Angel”.
