Wydarzenia

teledysk

Nowy teledysk: The-Dream

No i w końcu, na miesiąc przed premierą albumu, doczekaliśmy się klipu do jednego z dwóch lead singli The-Dreama z nadchodzącego krążka „Love vs. Money„. Podczas gdy jeszcze musimy poczekać sobie na teledysk do „My Love” z Mariah, dziś premierę miał obrazek do piosenki „Rockin’ That Thang„. Cóż można powiedzieć, ten kawałek to murowany hit na koncie artysty, a ten teledysk na pewno pomoże mu w osiągnięciu dobrej pozycji na liście Billboardu. Świetne efekty. Plus coraz milej patrzy się na samego Teriusa, zdaje się, że sporo schudł od czasów promocji lp „Lovehate„? Wypatrujcie w klipie debiutantek z grupy Electrik Red, Christina Milian niestety nie pojawia się ani na sekundkę. Bu.

The-Dream – Rockin’ That Thang

Nowy teledysk: Robin Thicke „Dreamworld”

Promocja Something Else nadal w toku. Kolejnym singlem Robina Thicke’a z tegoż  właśnie wydanego zeszłej jesieni albumu jest utwór Dreamworld. Nie mam nic przeciwko temu wyborowi. To jeden z wyróżniających się na Something Else kawałków. Mogę natomiast wymienić parę słów przeciw temu teledyskowi. To kolejne cliché w wykonaniu Robina. Po raz kolejny mamy tu parę, która dopiero co wyszła z łóżka. Rąsia-rąsia, parę nieznaczących spojrzeń, koronkowa bielizna, Wichrowe Wzgórza i zarośnięty Robin. To ma być ten Dreamworld ? A jeżeli w niebie emitują seriale, to ja do nieba nie chcę wcale, by zacytować poetę. Robinie Thicku, pora skończyć tę telenowelę, wyrzucić zużyty scenariusz i pokazać na co Cię w video świecie stać. Jesteś przecież dzieckiem Holly i  jak możesz nie wiedzieć!  Czasami już nie mam słów. W każdym razie oto nowy Robinus Thickus:

Nowy teledysk: Plies & Ashanti

„Want It, Need It” to drugi singiel z albumu „Da REAList” Pliesa. Prezentowaliśmy Wam już foty z planu teledysku do utworu, dziś natomiast w serwisie Yahoo! odbyła się premiera obrazka. Co o nim? Bardzo typowy amerykański teledysk z kręgu R&B/Hip-Hop, gdyby w piosence nie udzielała się Ashanti, wyłączyłbym go po minucie. Plus za to, że Shan wygląda nad wyraz korzystnie.

Wiley w Warszawie 15 lutego

15 lutego na Arenie Ursynów w Warszawie wystąpi Wiley – brytyjski producent muzyczny i raper. Koncert jest w słusznej sprawie: dochód z niego ma wspomóc warszawskie Skit Studio – miejsce gdzie każdy może za darmo nagrywać hip hop. Studio dostało wypowiedzenie i szuka nowego lokalu i jak widać także nieco rozgłosu wokół tej sprawy i pieniędzy. Jako, że nie jestem z Warszawy nie będę wam tu wciskać kitów – jeśli chcecie wiedzieć więcej na temat tego miejsca odsyłam do Wyborczej. Wiley to zakładam jeden z faworytów Emm! bo jak widzę już wam o nim wspominała. Cel z pewnością szczytny a wykonawca ciekawy, zatem nie pozostaje mi nic innego ja polecić wam to wydarzenie. I teledysk dorzucam, żebyście sobie zwizualizowali o kogo chodzi :)

Throwback video: Slum Village feat. Dwele „Tainted”

Kiedyś hip-hop był bardziej żywy i brzmiał dużo bardziej organicznie niż w tej chwili. No, może nie do końca „kiedyś”, bo niespełna 7 lat temu, w 2002, czyli w sumie zupełnie niedawno. Aż ciężko uwierzyć, że przez ten niedługi okres czasu, aż tak wiele się zmieniło. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Slum Village nigdy nie było bardzo mainstreamowe, ale nie wykonywali też bardzo alternatywnego i undergroundowego hip-hopu, a swego czasu byli w sumie dość popularni. Na tyle popularni, aby dotrzeć aż do Polski. Wyobrażacie sobie aby teraz Viva Polska wyemitowała taki klip? Ja zupełnie nie. Bardzo wiele zmieniło się nie tylko w muzyce, ale też w podejściu do niej mediów i słuchaczy. Pamiętam doskonale jak na początku XXI wieku, właśnie w 2001, 2002 czy 2003 w polskich stacjach można było znaleźć programy muzyczne skupione wg konkretnych gatunków muzyki. Teraz jeśli nawet jakaś audycja pozornie dotyczy muzyki, to nie tylko prawie zupełnie się o niej nie wspomina, ale puszcza losowe utwory z ogólnie pojętego mainstreamu. To bardzo przykre, ale wątpię żebyśmy jeszcze kiedykolwiek mieli okazję zobaczyć klip do „Tainted” na polskiej Vivie. Obym się mylił.

Nowy teledysk: Jadakiss & Faith Evans „Letter To B.I.G.”

O filmie przedstawiającym życie i śmierć wielkiego rapera Notoriousa B.I.G. pisaliśmy już wielokrotnie. Premiera obrazu miała miejsce 16 stycznia i od razu widać, że obraz jest promowany znacznie słabiej niż chociażby filmy o życiu Tupaca czy Eminema. Dopiero po blisko dwóch tygodniach otrzymujemy klip do utworu promującego – „Letter To B.I.G.” w wykonaniu najbardziej niepożądanego obecnie rapera Ameryki, czyli Jadakissa i od kilku lat trzymającej się raczej z daleka od czerwonych dywanów i blasku świateł – Faith Evans. Kawałek składa się z jednej bardzo długiej niemalże 3-minutowej zwrotki Jada i kilku śpiewanych linijek Faith na samym końcu. Teledysk także nie powala, oboje z wykonawców wyglądają co najmniej przeciętnie, a magii, która towarzyszyła chociażby klipowi do „Dyin’ To Live” także nie ma. Sam Jadakiss natomiast próbuje ratować swój trzeci solowy album od komercyjnej klęski i w zeszłym tygodniu wypuścił do amerykańskich rozgłośni radiowych swój najnowszy singiel „Can’t Stop Me”.

Nowy teledysk: India Arie

India! Czekamy na Ciebie! Przybywaj!

Nowa płyta Indii Arie w sklepach już 10 lutego a tymczasem wokalistka uracza nas teledyskiem do utworu „Chocolate High” z udziałem Musiqa. Boskość.

Ostatnio ścigamy się z podawaniem newsów z  Andrzejem Całą, więc zaglądajcie też do niego bo dziś to on trafił na Indię pierwszy.

Krok w tył: Ayo ‚And it’s supposed to be love?’

Dni do koncertu Ayo w Polsce można już prawie odliczać na palcach. Przyśpieszamy też zatem naszą odliczankę. Dzisiaj prezentuję Wam klip do czwartego, a zarazem ostatniego singla z płyty ‚Joyful’. Mowa oczywiście o utworze ‚And it’s supposed to be love?’. Jednak przed krótkim opisem wideo, mała ciekawostka. Otóż pseudonim artystyczny wokalistki Ayo oznacza ‚radosna’, prawidłowa pisownia powinna posiadać kropkę pod literą ‚o’, bo bez niej oznacza ‚cebulę’. Wróćmy do klipu i piosenki. Opowiada ona o dość niepopularnym w muzyce rodzaju miłości, miłości pełnej bólu i przemocy. Obraz doskonale oddaje klimat utworu, a nawet dodaje trochę dramaturgii. Ayo nie wykorzystuje tu w pełni swoich możliwości wokalnych, to dobrze. Posiadacie już bilety na lutowe widowiska z Joy Olasunmibo Ogunmakin w roli głównej? 17 lutego – Warszawa, Sala Kongresowa, 18 lutego – Zabrze, Dom Muzyki i Tańca, 19 lutego Poznań, Arena.

Nowy teledysk: Ron Browz „Jumping (Out The Window)”

Kolejne po T-Painie, The-Dreamie i aspirującego do tego tytułu kanYeWesta, dziecko vocodera, czyli Ron Browz, o którym dwa miesiące temu nie słyszała jeszcze nawet wikipedia przygotowuje się do wydania debiutanckiego krążka zatytułowanego „Jumping Out The Window”. Premiera krążka przewidziana została już na 17 marca tego roku, a promować go będą znany już doskonale „Pop Champaigne” z Jimem Jonesem (US #22, US R&B #3) i kawałek tytułowy, do którego klip Browz zaprezentował w ostatnich dniach. Na chwilę obecną utwór jest już #35 na amerykańskiej liście R&B i nic nie wskazuje na to, aby miał przestać awansować. Osobiście nie jestem zwolennikiem takiego typu czarnej muzyki, ale czasami lubię posłuchać takich bezmyślnych bangerów pełnych syntezatorów. A Wy?

P.S. Brzmi trochę jak męska wersja „Single Ladies”, nie sądzicie?

Nowy teledysk: The Pussycat Dolls

„Bottle Pop” to czwarty już singiel promujący ostatni album dziewczyn z The Pussycat Dolls. Wyprodukowany przez Seana Garretta i Fernando Garribay’a klubowy banger to świetna propozycja Kociaków na tegoroczne karnawałowe imprezy. Świetna, energiczna choreografia oraz nietypowy, a zarazem bardzo seksowny makijaż to zdecydowanie największe plusy klipu. Obstawiam kolejny hit w Top 10 na Billboardzie.

The Pussycat Dolls – Bottle Pop

PS: Czy tylko ja cieszę się, że Snoop Dogg nie pojawia się w teledysku?