teledysk
Nowy teledysk: J. Holiday „It’s Yours”
Zeszłoroczna świeżynka, J. Holiday, po udanym przyjęciu debiutanckiego krążka „Back of My Lac'” (nominowanego zresztą do nagrody Grammy w kategorii – najlepszy współczesny album R&B) i dwóch dobrych singlach – „Bed” i „Suffocate” powraca z nowym materiałem. Pierwszym singlem z zapowiadanego na 10 marca krążka „Round 2” jest przeciętny kawałek „It’s Yours”. Na ile J. sprzeda się tym razem, zobaczymy, a tymczasem obejrzyjmy jego nowy klip do wspomnianego już kawałka.
Nowy teledysk: Mint Conditon „Nothing Left To Say”

Zapewne doskonale kojarzycie Mint Condition, męską grupę grającą adult R&B na pograniczu soulu działającą na amerykańskiej scenie muzycznej już prawie od dwóch dekad. W 1992 roku stali się znani i popularni z pomocą singla „Breakin’ My Heart (Pretty Brown Eyes)”, zresztą do dzisiaj ich największego hitu. W ubiegłym już 2008 roku wydali swój kolejny krążek zatytułowany „E-Life”. Pochodzący z niego drugi singiel „Nothing Left To Say” już od kilku miesięcy z powodzeniem szusuje po amerykańskich listach przebojów i jest najlepiej radzącym sobie komercyjnie kawałkiem zespołu od blisko 10 lat, kiedy to po raz ostatni pojawili się na Billboard Hot 100 z „If You Love Me”! Kilka dni temu nowy singiel grupy doczekał się teledysku, który możecie obejrzeć poniżej. A obejrzeć naprawdę warto, bo utwór to dobre adult R&B, jakiego wszyscy słuchaliśmy w latach 90tych. Zero vocodera, zero elektronicznych beatów – jeśli ten schemat Wam odpowiada, zapraszam do sprawdzenia!
Nowy teledysk: B.o.B. „I’ll Be In The Sky”
Osoba pochodzącego z Atlanty B.o.B. może Wam nic nie mówić, jednak w krótkim czasie może się to zmienić. Niezwykle młody, ale już od jakiegoś czasu flirtujący z muzycznym biznesem raper ma być tegorocznym, jak to się brzydko z angielska mówi, the next best thing na hip-hopowej scenie. Muzyk przygotowuje się do wydania debiutanckiego albumu zatytułowanego The Adventures Of B.o.B, ale dzięki wydanemu niedawno mixtape’owi już można poznać jego możliwości. Materiał jest do pobrania z jego strony myshitspace. Jednocześnie w nasze ekrany uderzył pierwszy wideoklip do pilotującego debiut singla I’ll Be In The Sky. Oglądajcie, to czym najprawdopodobniej będziecie często raczeni w tym roku, a ja w tym czasie posłucham sobie OutKastu. Chyba jestem tradycjonalistką i przy nim zostanę. Wybacz, B.o.B (Bobie?). Po skoku znajdziecie również całkiem zgrabną wersję na tzw. ,,żywca”. To nie miała kryptoreklama, żeby nie było.
(więcej…)
Nowy teledysk: Q-tip „Manwomanboogie” ft. Amanda Diva
Q-tip po raz kolejny raz przypomina nam, że wraz z listopadową premierą jego albumu, nastał Renaissance. W tym przypadku robi to za pomocą nowego singla i teledysku do utworu Manwomanboogie, w którym partneruje najbardziej oficjalna ze wszystkich div, czyli Amanda Diva. Trzeba koniecznie przyjąć zaproszenie Q i udać się z nim na tę przejażdżkę, bo to naprawdę całkiem niezła jazda! I dlaczego jeszcze nikt nie zaangażował go do podkładania głosu w jakiejś kreskówce? Toż to idealny kandydat i kultowy głos kreskówkowy. Chętni zainteresowani zrobieniem pełnometrażowej wersji przygód Brygady RR, muszą poważnie rozważyć jego kandydaturę.
Nowy teledysk: Christina Milian
No i mamy. Christina Milian już w kwietniu wyda swój czwarty studyjny album wstępnie zatytułowany „Dream In Color„, a póki co w końcu doczekaliśmy się oficjalnego teledysku do pierwszego singla z krążka, czyli wyprodukowanej przez Madd Scientist ballady „Us Against The World„. Co o klipie? Zdecydowanie nie można zaprzeczyć, że pustynny motyw to świetny pomysł na obrazek do tego kawałka. W klipie wszystko ograniczone jest do minimum – duży obszar pośród którego Christina leży ze swoim loverem i śpiewa mu, że nic nie jest silniejsze od ich dwojga, jako że jego miłość to wszystko, co ma. Urocze. Mogli tylko pod koniec piosenki zdjąć już tę sepię (via „Long Distance” Brandy), no ale niech już im będzie. Niemniej werdykt jest dość prosty – good good video.
Nowy teledysk: Kindred the Family Soul „House Of Love”
Utwór House Of Love duetu Kindred the Family Soul pochodzi z wydanego w październiku albumu The Arrival. Premierę miał właśnie nakręcony do niego wideoklip. Ukrywające się pod nazwą Kindred the Family Soul małżeństwo Fatina Dantzlera i Aji Graydon zaprasza w nim wszystkich nas na program z cyklu metamorfozy wnętrzarskie, coś w stylu Extreme Makeover:Home Edition, którego tytuł piękny, polski i swojski to bodajże Dom Nie Do Poznania. Obrazek jest rzeczywiście tak wzruszający, jak tylko może być program familijny nadawany w soboty po godzinie 16.00.. Wybaczcie, nie zamierzałam być ironiczna w stosunku do Kindredów i ich nowego klipu, ale patrząc na to, a zwłaszcza słuchając poniższego kawałka, mogę powiedzieć tylko jedno – smark ! Ale na całe szczęście, nie jest pompatycznie na całej linii i pod koniec przy napisach możemy zobaczyć kolejny odcinek sagi pt. ,,niekończące się choreo Saszy Srogiej”. All the single ladies!
Nowy teledysk: Wayna „My Love”
Wayna. Wayna? Wayna … hmm … (w tym momencie z drżącą ręką emm! wyciąga z półki kanoniczne dzieło pt. ,,Leksykon muzyki soul & R&B. Rytm, dusza, ciało” [czy Ty też masz już swoją kopię?] i gorączkowo przekłada kartki … jest! No przecież to Wayna!) Wygląda na to, że pochodzącej z Etiopii Waynie poświęciliśmy na ,,soul misce” bardzo niewiele miejsca. Ale przyszedł w końcu ten czas, aby niczym Beyoncé i L’oréal odrobić lekcje i nadgonić zaległości. Wokalistka promuje właśnie swój drugi album zatytułowany Higher Ground, który zbiera znakomite recenzje. Wayna ma także inne powody do radości. Jej Lovin You (Music) nagrane do spółki z Kokayi zostało nominowane do nagrody Grammy w kategorii Najlepsze wykonanie urban. Na fali tych ostatnich sukcesów Wayna wypuściła właśnie bardzo przejmujący wideoklip do nie mniej wzruszającej piosenki My Love. Obrazek zrealizowany w konwencji filmowego melodramatu (z napisami początkowymi i końcowymi), wygląda na niezwykle niskobudżetowy, ale znakomicie współgra z utworem i nie przeszkadza w skupieniu się na pięknym głosie Wayny i na tym, co ma ona do powiedzenia. A bez wątpienia warto jej posłuchać.
Nowy teledysk: Roll Deep „Movin’ In Circles”
Movin’ In Circles to drugi singiel z wydanego w październiku albumu Return Of The Big Money Sound londyńskiego kolektywu grime Roll Deep. Jeśli przegapiliście pilotujący pierwszy singiel z tej płyty, skoczny Do Me Wrong, to nic nie szkodzi. Tę zaległość można przed końcem roku nadrobić już po skoku. Mamo, rymuję! (więcej…)
Nowy teledysk: Daniel Merriweather „Change” ft. Wale
Wbrew temu, co wskazuje kalendarz, święta nadal trwają, a marzenia się spełniają. Jak to sobie wymarzyłam już dawno, dawno temu, Daniel Merriweather, zwany także Danielem-o-trudnym-nazwisku, na początku przyszłego roku W KONCU wyda swoją długo oczekiwaną płytę. Krążek będzie nosić tytuł Love&War. Singiel promujący wydawnictwo zwie się zaś Change i zostanie wydany 2 lutego. Właśnie wypuszczono do niego teledysk, w którym Danielowi towarzyszy waszyngtoński raper Wale. Niech Wale nie pomyli się Wam z brytyjskim Wiley’em, w którego nagraniu Cash In My Pocket Merriweather również ostatnio dał głos. Aby umilić sobie oczekiwanie na premierę albumu i nabrać jeszcze większego apetytu na Daniela-o-trudnym-nazwisku, skuście się koniecznie na wizytę na jego myspace. Robinie Thicku, posuń się. Obawiam się, że rośnie Ci potężna konkurencja. A ja zaczynam patrzeć z nadzieją w 2009 rok.
Nowy teledysk: Diva z aureolą
Chodzi oczywiście o Beyoncé i jej 2 nowe teledyski do utworów Diva i Halo. Z okazji tego, że uważacie, iż na temat postaci Beyoncé Knowles-Carter powiedziałam już wszystko (czyżby?) i dlatego powinnam zamknąć się na przynajmniej wieczność, jeśli nie dłużej, to właśnie ja pozwalam sobie zamieścić te teledyski. Wiem, że się cieszycie. Ja również niezmiernie. Na tym właśnie polega magia świąt, non? Ale miało być niby o klipach. Halo to jedna z najlepszych ballad na I Am … . Niestety obrazek tego nie odzwierciedla. Stylizacja troszku trąci tą zaprezentowaną przez Jennifer Lopez w klipie do Baby I Love You. Z Divą jest o wiele lepiej, choć przeciwnie do tego, co zapowiadałby sam tytuł, wcale nie jest tak spektakularnie. Przynajmniej nie tak jak w Single Ladies, a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc można było oczekiwać czegoś więcej. I ta scena na końcu … Klimatem zahacza nieco o KanYe-Kejnowe Flashing Lights, ale tak naprawdę kojarzy się bardziej z samochodowymi scenami z Crazy In Love. Nigdy nie mówiłam, że mam coś przeciwko auto-plagiatom. Oto aurolka olka olka, a po Divactwo musicie skoczyć.
