ty dolla $ign

Nowy utwór: Ashanti feat. Ty Dolla $ign „Say Less”

Nie ma co kryć – Ashanti należy do panteonu wokalistek r&b, które niegdyś świeciły triumfy, nagrywały naprawdę świetne płyty, ale w którymś momencie ta kariera skręciła na dziwne tory. I tak od przeszło 10 lat, wokalistka zmaga się z syndromem lekkiego wypalenia. Z pewnością składa się na to ogrom czynników, ale my jako słuchacze czujemy pewien dyskomfort. Czy „Say Less” zaoferuje nam coś więcej? Na papierze wszystko wygląda bardzo dobrze. Za produkcję kawałka odpowiada DJ Mustard, gościnnie udziela się Ty Dolla $ign a sama Ashanti brzmi bez zarzutu. Dlaczego więc mamy wrażenie, że ten utwór nie obroni się sam? Że bez kolorowego, może nawet ociekającego kiczem widea, przejdzie bez echa wśród nie tak zagorzałych fanów wokalistki. Znak czasów? Można by o tym pisać elaboraty. Tymczasem zapraszamy do odsłuchu kawałka, który najprawdopodobniej zwiastuje 7 album studyjny piosenkarki.

#FridayRoundUp: Big K.R.I.T., Majid Jordan, Snoop Dogg, Yelawolf i inni.

Tym razem aż dwanaście bardzo mocnych premier, wśród których idealnie po połowie rozłożyły się rzeczy dla hip-hopowych głów (Big K.R.I.T., Snoop Dogg, Yelawolf, Ty Dolla $ign, L’orange, Overdoz) oraz dla fanów wokalnych popisów (Majid Jordan, Curtis Harding, Bootsy Collins, George Maple, Gregory Porter, Funkadelic). Warto jednak sprawdzić wszystko, bo na pierwszy rzut oka, nie widzimy tu słabych rzeczy.


4eva Is a Mighty Long Time

Big K.R.I.T.

BMG Rights Management (US) LLC

Ostatni piątek października okazał się jednym z najbardziej obfitych w premiery dni w ciągu całego roku. To muzyczna uczta, szczególnie dla fanów południowych brzmień. Co prawda, Big K.R.I.T. i Yelawolf rozważali w przeszłości możliwość nagrania wspólnego projektu, jednak w zamian za to zdecydowali się na kolejne albumy solowe — dziś mamy okazję się z nimi zapoznać. Każdy, kto miał styczność z twórczością Krizzle’a wie, że stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Jego dotychczasowa dyskografia, zarówno jeśli chodzi o oficjalne wydawnictwa, jak i free albumy, to fascynująca podróż po soczystych i tłustych zarazem brzmieniach głębokiego południa USA. Tym bardziej cieszy fakt, że raper zdecydował się nagrać podwójny album. 4eva Is a Mighty Long Time podzielone jest na dwie części (łącznie 22 utwory), z których pierwsza utrzymana jest w tonie bangerów idealnych na długie wycieczki samochodem, podczas gdy druga stanowi refleksyjne i spokojniejsze odzwierciedlenie osobowości artysty. Jeśli single, które promują wydawnictwo tj. “Confetti”, “Keep The devil Off” i “Aux Cord” w pełni oddają klimat płyty, to z całą pewnością możemy mówić o kandydacie na tegoroczne top 10. Równie obiecująco wygląda lista gości, wśród których usłyszymy weteranów południowego rapu; CeeLo, T.I. i UGK, jak i utalentowanych wokalistów, takich jak Bilal, Lloyd, czy wspaniała Jill Scott. Było warto czekać? Już teraz wiem, że tak — Adrian


The Space Between

Majid Jordan

OVO Sound

Idealnie tuż przed zmianą czasu na ten bardziej senny kolejni artyści z wielkiej trójki hipsterskiego R&B dołączają swoją cegiełkę do nowych wydawnictw z OVO Sound. Na podstawie singli promujących The Space Between mogliśmy się przekonać, że Majid Jordan trzymają sztamę ze swoimi ziomkami z OVO, czyli dvsn i PartyNextDoor. Duo udowodniło też, że raczej nie zamierza nas zaskakiwać. W tej chwili nie mają chyba ku temu żadnych powodów. Najnowszy album jako zawieszenie gdzieś pomiędzy klubem a sypialnią –- my nie mamy nic przeciwko. — MajaDan


Make America Crip Again

Snoop Dogg

Doggystyle Records

Snoop Dogg od dawna nie ukrywał, po której stronie politycznej barykady stoi. Od początku prezydentury Donalda Trumpa otwarcie go krytykował, nie szczędząc mocnych słów komentujących decyzje i poczynania Republikanina. Kiedy w marcu ukazał się teledysk do „Lavender” BadBadNotGood z udziałem Snoopa, internet zawrzał — w jednej ze scen raper mierzy z pistoletu do postaci przypominającej Trumpa (pistolet był oczywiście jedynie zabawką). Odniesień do aktualnej sytuacji politycznej nie brakuje również na nowej epce. Już okładka Make America Crip Again zapowiada tematykę wydawnictwa. Niebieska czapka i tytułowy napis to parodia kampanijnego hasła czterdziestego piątego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Epka to osiem utworów, a gościnnie usłyszeć możemy między innymi Chrisa Browna, Shona Lawona czy O.T. Genasis. Stylem nieco odbiega od ostatniego albumu Neva Left, który nawiązywał do początków twórczości Snoopa. Make America Crip Again to muzyczny miks: zawiera zarówno nowoczesne brzmienia, jak i wyluzowane numery. Sam raper o swoim najnowszym materiale mówi, iż nie chodziło mu wyłącznie o polityczny manifest, a o warstwę muzyczną. — Polazofia


Trial by Fire

Yelawolf

Interscope Records

Yelawolf to jeden z najbardziej interesujących raperów ostatnich lat. Odważnie wkroczył w świat hip hopu, prezentując agresywny, niepokorny i bardzo doszlifowany styl, dzięki któremu szybko zdobył sympatię słuchaczy i kontrakt z Shady Records. Okres ten przyniósł kilka mniej lub bardziej udanych posunięć muzycznych, aby zakończyć się pełną transformacją, którą artysta przeszedł w 2015 roku, wydając album Love Story. Silna fuzja hip hopu i country okazała się strzałem w dziesiątkę, i wypełniła lukę, którą pozostawili po sobie tacy artyści jak Bubba Sparxxx, czy Kid Rock. Dziś dane nam jest usłyszeć kolejny krok w wytyczonym wtedy kierunku, pod postacią płyty Trial By Fire. Udane single, takie jak “Row Your Boat”, “Punk”, czy “Get Mine”, i tracklista (14 utworów), wskazują na to, że raper wyciągnął wnioski z ostatniej płyty, stawiając na bardziej radykalne i dopracowane brzmienie. Wśród gości znaleźli się Kid Rock, Travis Barker, Juicy J, oraz postacie ze świata country; Lee Brice i Wynonna Judd. Wszystko każe mi myśleć, że materiał na pewno przypadnie do gustu fanom ostatniego albumu reprezentanta Alabamy. Zabieram się do odsłuchu — Adrian


Beach House 3

Ty Dolla $ign

Atlantic Records

Najnowszy Beach Hosue to tak naprawdę czwarta odsłona zapoczątkowanej w 2012 serii dzięki, której reprezentant LA zaczął być coraz lepiej widoczny na muzycznej mapie Stanów Zjednoczonych. Mogliśmy mieć pewne obawy co do tego ile nowego materiału będzie na nas czekało podczas odsłuchu, bo Ty zaserwował nam aż pięć utworów przed premierą. Okazało się jednak, że mixtape jest naprawdę obszerny i zawiera łącznie dwadzieścia pozycji. Połowa z tego to kolaboracje, których jak sam artysta przyznaje, jest wielkim zwolennikiem. Trochę szkoda, że płyta nie ukazała się latem, lecz z drugiej strony może powiew ciepłej Kalifornii podczas deszczowej jesieni to jeszcze lepszy moment? — mmisiak


The Ordinary Man

L’orange

Mello Music Group

Na albumie wydanym dla niezawodnego Mello Music Group, producent L’Orange, za pomocą hip-hopowych beatów opowiada nam historię pewnego magika, który odkrywa, że świat magii to jedno wielkie oszustwo. Rozczarowany tym faktem, stara się popchnąć własny show na niezbadane terytorium, demonstrując rzekomo niemożliwe wyczyny, co niesie za sobą nieoczekiwane konsekwencje. W przekazaniu tej opowieści swoją pomoc niosą m.in. Del Funkee Homosapien, Blu, Elzhi czy Oddisee. Zapowiada się więc ciekawa i dosyć nietypowa rzecz (materiały prasowe opisują to jako Harry’ego Pottera spotykającego na swojej drodze piekło), który spodobać się może w szczególności fanom takich wykonawców jak: RJD2, Dj Shadow czy Blockhead — efdote


Face Your Fear

Curtis Harding

Anti

Jak informowaliśmy w lipcu Curtis Harding, jeden z najciekawszych soulowych debiutantów ostatnich lat i twórca fantastycznego krążka Soul Power z 2014 roku wraca z nowym materiałem. Pod koniec sierpnia artysta ujawnił szczegóły projektu, który został, podobnie jak zeszłoroczny album Michaela Kiwanuki, silnie zainspirowany psychodelią lat 70. i współprodukowany przez Danger Mouse’a. Czy to oznacza definitywnie odejście Hardinga od dotychczasowych inspiracji Motown lat 60. w stronę bardziej gitarowego i intensywnego brzmienia? Posłuchajmy! — Kurtek


World Wide Funk

Bootsy Collins

Mascot Records

Jedna z najbarwniejszych postaci w historii muzyki powraca z nowym albumem po sześcioletniej przerwie. Na World Wide Funk — jak to zwykle bywa na krążkach Bootsy’ego — pojawi się cała masa gości i to nie tylko takich związanych z funkową sceną. Będzie roić się zarówno od stałych bywalców jak Chuck D czy Musiq Soulchild, ale pojawią się też nowe twarze, m.in. Kali Uchis czy October London. Single pokazują, że legendarny basista nie ucieka od tego co świeże i inspiruje się twórczością młodszych kolegów po fachu (w przypadku „Worth My While” może nawet za bardzo). Myślę, że to idealna propozycja na zbliżające się deszczowe dni. — Mateusz


Lover

George Maple

Utopian Ideas PTY

Utalentowana, pracowita, o głębokim i ciepłym wokalu, tworząca muzykę z pogranicza electro-soulu, alt-popu i R&B. Jest oryginalna, pomysłowa, a jej wyobraźnia jest nieograniczona. Mowa o George Maple, a właściwie Jess Higgs, która zaprezentowała swój debiutancki album Lover. W przeciwieństwie do wielu innych artystów, umieściła na nim aż dwadzieścia utworów, z których aż 6 to interludia. Posunięcie dosyć ryzykowne, ale po wysłuchaniu wszystkich promowanych singli, które są mieszanką rytmów z EP Vacant Space i komercyjnego popu, apetyt na pozostałą zawartość krążka rośnie. Artystka określiła swoją płytę jako odkrywanie własnej intymności, w różnych kolorach i strukturach, ze wzlotami i upadkami włącznie. Zapowiada się więc bardzo osobiste wydawnictwo z nieschematycznym podejściem do muzyki. — Forrel


Nat King Cole & Me

Gregory Porter

Blue Note

Ktoś kiedyś powiedział Gregory’emu Porterowi, że brzmi jak Nat King Cole. Początkowo nie wziął sobie komplementu do serca, ale z czasem ziarno zakiełkowało, a artysta wnikliwiej zaczął przesłuchiwać winyle króla. Fascynacja idolem obudziła w wokaliście miłość do muzyki, a z czasem narodził się pomysł na nagranie największych klasyków Cole’a. Stworzony z pełną orkiestrą pod kierunkiem Vince’a Mendozy album Nat King Cole & Me zawiera nowe wersje najbardziej cenionych klasyków Nata, jak: „Mona Lisa”, „L-O-V-E”, „Nature Boy”, czy „The Christmas Song” oraz premierową kompozycję Portera, inspirowaną twórczością króla „When Love Was King”. Jesień jazzową uważam za rozpoczętą. — Forrel


2008

Overdoz

RCA Records

Od podpisania kontraktu z wytwórnią RCA Records minęły cztery lata, przez które fani wyczekiwali debiutanckiego krążka od kalifornijskiej ekipy Overdoz. Wraz z każdym nowym singlem, wydanym na przestrzeni tego czasu, wydawało się, że ta chwila zaraz nastąpi, ale chłopaki ćwiczyli naszą cierpliwość, aż do dziś. Bez szumnych zapowiedzi ukazał się bowiem album 2008, zawierający produkcje m.in. od takich postaci jak THC, Organized Noize, Terrace Martin czy Hit-Boy. Dokładamy do tego wyluzowane nawijki, z jakich znani są Kent, Cream, P oraz Joon i otrzymujemy dawkę słońca w samym środku szarej jesieni. — efdote


Reworked By Detroiters

Funkadelic

Ace Records

Podczas gdy swój nowy krążek podarował nam dzisiaj Bootsy Collins, na który czekali wszyscy fani P. Funku, wytwórnia Ace Records również przygotowała nam nie lada gratkę. Dokłądnie dzisiaj ukazała się bowiem kompilacja najbardziej znanych utworów zespołu Funkadelic, zremixowanych przez najważniejsze postacie elektronicznej sceny Detroit. Wśród osób odpowiedzialnych za te przeróbki znaleźli się m.in. Moodyman, Amp Fiddler, Underground Resistance, Anthony “Shake” Shakir and T Dancer czy Claude Youn Jr, a biorąc pod uwagę fakt, jakim kultem otoczony jest w Motor City (i nie tylko tam) ten zespół, nie może być tu mowy o żadnej profanacji. — efdote


Nowy teledysk: Sevyn Streeter feat. Ty Dolla $ign, Wiz Khalifa & Jeremih „Anything You Want”

Jeśli macie już plany na sobotę, to zmieńcie je i wbijajcie na dziką imprezę do Sevyn. Dziewczyna przygotowała wraz z Ty Dolla $ignem, Wiz Khalifą i Jeremih niezłą bibę, podczas której wszystko jest dozwolone. Party jednak wymknęło się nieco spod kontroli, ale jak zwierzyła się Streeter, marzyła chociaż raz o takim wieczorze. Każdy ma inne marzenia. Pochodzący z ostatniego albumu Girl Disrupted utwór „Anything You Want” jest przyjemną radiową kompozycją, z samplem kawałka „Anything” SWV. Let’s the party begin.

Nowy utwór: Vince Staples feat. Ty Dolla $ign „Rain Come Down”

Odliczamy dni do premiery Big Fish Theory, ale musimy się jeszcze uzbroić w cierpliwość, bo premiera 23 czerwca. Do tego czasu można sprawdzić nowy singiel promujący to wydawnictwo — „Rain Come Down”. Vince robi swoje na oszczędnym, basowym bicie, a całości dopełnia śpiewający gościnnie Ty Dolla $ign. Całkiem niezły track, ale odnoszę wrażenie, słuchając też poprzednich singli, że płyta brzmieniowo będzie się nieco różnić od Summertime ’06. Zresztą po sieci krążą informacje, że cały krążek ma być podobno mocno osadzony w elektronice i brzmieniu Detroit techno. Może być ciekawie.

Nowy teledysk: Mac Miller feat. Ty Dolla $ign „Cinderella”

W ubiegły weekend mogliśmy zobaczyć Maca Millera na festiwalu Coachella, a dziś dostajemy od niego nowy klip. 12-minutowy teledysk, a raczej krótki film, powstał do utworu „Cinderella” z ostatniego albumu artysty The Divine Feminine, który spotkał się z pozytywnym przyjęciem wśród fanów i recenzentów. Za reżyserię klipu odpowiedzialny jest Bo Mirosseni, który ma koncie współpracę również z takimi artystami jak Kaytranada czy Anderson .Paak. Na wyprodukowanym przez DJ-a Dahiego utworze usłyszymy także gościnny występ naczelnego wokalisty Taylor Gangu, Ty Dolla $igna. Nie wiadomo kiedy możemy spodziewać się kolejnej płyty  25-latka z Pittsburgha, jednak z niecierpliwością czekamy na wszelkie nowości.

Nowy teledysk: Ludacris feat. Ty Dolla $ign „Vitamin D”

O samplującym „Thong Song” Sisqo nowym wspólnym singlu Ludacrisa i Ty Dolla $ign już pisaliśmy. Teraz raperzy opublikowali klip do tego nagrania. W teledysku Ludacris, choć wyraźnie niskobudżetowy, wraca do starych sprawdzonych patentów z wizualną groteską, tym razem przechadzając się po pokoju z ogromną komputerowo wygenerowaną klatą czy zamykając się w tytułowej kapsułce witaminowej. Jest w tym wszystkim trochę starego dobrego Ludy. Tymczasem dziewiąta płyta rapera ponoć jeszcze w tym roku.

Nowy teledysk: Jason Derulo feat. Nicki Minaj & Ty Dolla $ign „Swalla”

W zeszłym miesiącu Jason Derulo wraz z Nicki Minaj i Ty Dolla $ign wydał nowy utwór „Swalla”, który zapowiada kolejny krążek wokalisty. Właśnie ukazał się teledysk wyreżyserowany przez Gila Greena. Wideoklip niczym jednak nie zachwyca i nie zaskakuje – jest wręcz lekko kiczowaty. Numer sam w sobie jest jednak całkiem chwytliwy, co podnosi pozytywny odbiór poniższego obrazka.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign „$”

LOS ANGELES, CA - NOVEMBER 20: Rapper Ty Dolla Sign arrives at the 2016 American Music Awards at Microsoft Theater on November 20, 2016 in Los Angeles, California. (Photo by Gregg DeGuire/WireImage)

Chyba nie było i nie będzie dla kogokolwiek zaskoczeniem, że utwór zatytułowany „$” jest w zasadzie twórczością Ty Dolla $igna w pigułce. W teledysku do tego promującego mixtape Campaign utworu wokalista wykorzystuje materiał zarejestrowany podczas trasy po naszym kontynencie. Nie mówię tutaj o żadnych ekscesach na backstage’ach i zbijaniu piątek z fanami, a o relaksie w jednym z najpiękniejszych kurortów Europy Środkowej. Obrazek ten dowodzi, że do nagrania miłego w odbiorze hiphopowego teledysku nie potrzeba żadnego wyszukanego pomysłu — wystarczy tylko polecieć z kamerą na drugi koniec świata i pokręcić się motorówką po Jeziorze Genewskim.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign „Stealing”

ty-dolla-sign-stealing-01

Słuchaliście ostatniego mixtape’u Ty Dolla $igna? Jeśli nie jesteście specjalnie fanami wokalisty z Kalifornii, to materiał raczej nie zmieni waszego zdania. Nie oznacza to, że na Campaign nie ma żadnych mocny, wybijających się momentów, o nie. Do tych należy zdecydowanie „Stealing”, będące czymś więcej niż powtórką z zeszłorocznego „Solid”. Z jednej strony jest to gangsterska ballada w duchu solowej twórczości Nate Dogga, z drugiej drzemie tutaj magia tradycyjnego rhythm & bluesu. Utwór robi jeszcze większe wrażenie w połączeniu z teledyskiem, takim z gatunku „być jak Sinéad O’Connor”. Tylko potwierdza się moje przekonanie o tym, że Ty$ posiada przeogromny songwriterski potencjał, który — miejmy nadzieję — w przyszłości zacznie się ujawniać jeszcze wyraźniej.

Nowy teledysk: Afrojack feat. Ty Dolla $ign „Gone”

ty-dolla-sign-gone

Ty Dolla Sign w klipie do wspólnego numeru z Afrojackiem, pt. „Gone”. Jako jedyny przedstawiciel płci męskiej, Ty wraz z 20 dziewczynami imprezuje w willi — w jednej scenie bawi się przy basenie, w innej jest taniec w salonie, a jeszcze później gospodarz ogląda zachód słońca. Afrojack w tym czasie jest w Tokio i tworzy nową muzykę. Ty właśnie wydał swój kolejny album, Campaign, a już oświadczył, że szykuje się do wydania Beach House 3. Przy okazji kolaboracji „Gone”, istnieje duża szansa, że na trzeciej części mixtape’u znajdą się bity Afrojacka.

Ty Dolla $ign zagra w kwietniu w Warszawie!

ty
O Ty Dolla $ign po raz pierwszy zrobiło się głośno w 2010 roku, za sprawą singla YG „Toot It and Boot It”, który raperzy napisali i nagrali wspólnie. Swoje pierwsze mixtape’y Ty$ wydał dwa lata później pod szyldem Atlantic Records. Na „Beach House” i „Beach House 2” nie zabrakło świetnych gości – na płytach słychać m.in. Wiza Khalifę czy Juicy J. Współpraca z Khalifą przyniosła podpisanie kontraktu z jego wytwórnią – Taylor Gang Records – oraz wspólną trasę z A$APem Rocky. Pierwszym singlem nagranym w nowym labelu było „Paranoid” z B.o.B. Na pełnowymiarowy debiut trzeba jednak było zaczekać do ubiegłego roku. W listopadzie 2015 ukazała się płyta „Free TC”, na której w roli gości pojawili się Kendrick Lamar, Kanye West, Wiz Khalifa, Future, Rae Sremmurd czy R. Kelly. Album spotkał się z dobrym przyjęciem tak środowiska, jak i fanów, a na 2016 rok zaplanowana została intensywna trasa koncertowa, która swoim zasięgiem obejmie m.in. Amerykę Północną i Europę.

W roli gościa specjalnego na koncercie pojawi się duet Krept & Konan.


Bilety na jedyny polski koncert Ty Dolla $ign trafią do sprzedaży w najbliższy piątek, 15 stycznia. Dostępne będą na stronach www.go-ahead.pl, www.biletomat.pl, www.eventim.pl, www.ebilet.pl,www.ticketpro.pl oraz w sklepach sieci Empik, Media Markt i Saturn.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy teledysk: The Game „My Flag/Da Homies”

game

Nie wiem kim jest Stitches i o co chodzi z całym tym medialnym zamieszaniem wokół jego konfliktu z Graczem. Zazwyczaj w takich sytuacjach wolę skupić się na muzyce, wrócę zatem myślami do zaskakująco dobrego i zaskakująco westcoastowego albumu The Documentary 2.5. Druga część drugiej części debiutu Game’a z 2005 doczekała się swojego pierwszego teledysku. Wybór padł na „My Flag/Da Homies” — wyprodukowany przez DJa Mustarda posse cut stanowiący przegląd (względnie) młodego pokolenia gangsta raperów z algomeracji Los Angeles, dumnie reprezentujących barwy swoich gangów. Bandany, koszule flanelowe, lowridery, pitbulle — jak tu się nie poczuć jak w domu?

Nowy utwór: Jeremih feat. Ty Dolla $ign „Impatient”

jeremih-late-nights Tak tak, nadal nie znamy dokładnej premiery Late Nights Jeremiha, ale na pocieszenie mamy dla Was kolejny numer, który znajdzie się na krążku. Zmysłowy kawałek „Impatient”, w którym gościnnie wystąpił Ty Dolla $ign, zasługuje na miano sypialnianego hymnu i z pewnością idealnie będzie się go słuchało późnymi wieczorami. W razie gdybyście przegapili poprzednie posty, tu możecie obczaić całą tracklistę oczekiwanego przez nas wszystkich longplay’a.

Recenzja: Ty Dolla $ign Free TC

TyDolla$ign_FreeTC_PA_1

Ty Dolla $ign

Free TC (2015)

Atlantic

Tytuł, okładka, historia z przedstawieniem tracklisty przez telefon — dedykacja dla uwięzionego brata zdominowała okoliczność premiery albumu Ty Dolla $igna. To piękny gest, który mógł jednak narazić promocję oczekiwanego przez słuchaczy debiutu, potencjalnie niesłusznie odebranego jako wydawnictwo okolicznościowe. Dowodzi to też trochę o pewności siebie i charakterze Kalifornijczyka, a na pewno dowodzi tego sama muzyczna zawartość. Jeżeli artysta na swój pierwszy longplay zaprasza gości do prawie każdego utworu i nawet przez chwilę nie daje zapomnieć kto jest gospodarzem — oznacza to, że Tyrone Griffin coś faktycznie musi w sobie mieć.

Mój główny problem z Ty$em był do tej pory taki, że ciężko było sklasyfikować i ustalić czy jest on jeszcze raperem, czy już wokalistą r&b. Na Free TC muzyk wciąż stara się zaprowadzić pokój między dwoma światami, ale tym razem już wiem, który z nich jest jego planetą-matką. Ty$ to jednak bardziej romantyczna (na swój sposób) ballada w akompaniamencie akustycznej gitary Babyface’a. Ty$ to natchnione gospelem „Miracle” poprawione powodującym dreszcze prince’owskim falsetem w „Whenever”. Ty$ to duet z R.Kellym, w którym jesteśmy świadkami spotkania ucznia ze swoim mistrzem. Ty$ to posiadacz nieciekawego, przepalonego, raperskiego głosu, który jednak potrafi obrócić w atut i wykorzystać jego potencjał w stu procentach. No i sprawić, że każdy napisany przez niego hook przez długi czas pozostanie w naszej pamięci.

Trochę słabiej jest z samymi tekstami. Poza kilkoma motywacyjnymi hymnami i garstką obserwacji na temat rodzinnego miasta, muzyk stara się być następcą późnego Kelly’ego w kategorii dość powierzchownego poruszania spraw damsko-męskich. Kochanki czekające w każdym amerykańskim mieście, bezpruderyjny seks w łazience, oraz niepalenie zioła w domu matki dziewczyny jako szczyt możliwości zaangażowania w poważniejszy związek (serio). Owszem, jest to wszystko konsekwentne i całkiem wiarygodne, a Ty$ nie musi starać się być kimś innym nagrywając posse-cut ze swoimi rapowymi znajomymi. Wciąż jednak warstwa tekstowa pozostaje ostatnim z powodów, dla których można by sięgnąć po album.

Natomiast sama produkcja kusi na prawie każdym kroku. Jeśli odstrasza was wieloletnia znajomość muzyka z oszczędnym DJ Mustardem, możecie ten strach przełamać. Sam Dijon produkuje tylko dwa utwory, zresztą w obu dając z siebie trochę więcej niż zazwyczaj. Dominują tutaj jednak kompozycje pełne duszy, przestrzeni i troski o drobiazgi. Instrumentale czerpią inspiracje głównie z r&b lat dziewięćdziesiątych, ale nie brakuje w nich eksperymentalnego neo-soulu (Sa-Ra i Thundercat w outro), lokalnego patriotyzmu w postaci g-funkowych elementów i wstawek z talkboxem (Battlecat!), a staranne smyczkowe wykończenia nadają nastrój rodem z barokowego popu. Czasem trafi się prosty trapowy banger, ale nie szkodzi — przykładowo „Blasé” jest tak brutalnie ascetyczne, że aż awangardowe i hipnotyzujące. Tak szczerze to jedynym poważnym grzechem muzycznym jest tutaj „Bring It Out To Me”, które zbyt niebezpiecznie zbliżyło się do retoryki Davida Guetty i radia Eska.

Free TC to materiał pełen sympatycznych niespodzianek i drobnych rozczarowań. W ostatecznym rozstrzygnięciu jestem jednak bardzo pozytywnie zaskoczony Tyrone’em i jego zawartą na debiucie ofertą. Wydawanie pierwszego albumu dopiero w wieku 30 lat mogło się wydawać dziwne. Sądzę jednak, że artysta wybrał właśnie odpowiedni moment i optymalnie spożytkował nabyte wcześniej doświadczenie.

Nowy utwór: Ty Dolla $ign feat. Charli XCX & Tinashe „Drop That Kitty”

drop-that-kitty

Debiutancki longplay Ty Dolla $ign ma pojawić się na wiosnę bieżącego roku. Nazwiska powiązane z pracami nad tym albumem mogą podekscytować niejednego sceptyka. Kendrick, Jagged Edge, YG, R. Kelly, Wiz Khalifa, a teraz do nich dołącza Tinashe wraz z Charli XCX w singlu „Drop That Kitty”. Ciekawostka — bit zrobiony został przez duet StarGateCashmere Cata (ten to ma ostatnio powodzenie!). Oczywiście Ty nie ma do powiedzenia nic ambitnego, ale to nie przeszkadza, bo w kwestii chwytliwych „odmóżdżaczy”, nikt mu nie dorówna. Sprawdźcie efekt kolaboracji, która pojawi się na albumie Free TC (tytuł albumu nawiązuje do odsiadki brata Ty$), poniżej.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign feat. The Weeknd, Wiz Khalifa & DJ Mustard „Or Nah”

500_1389975647_ty_profile_49Najbardziej hitowy obok „Paranoid” numer z Beach House EP doczekał się właśnie klipu. Mowa oczywiście o utworze „Or Nah”, w którym gościnnie pojawili się The Weeknd, Wiz Khalifa i odpowiedzialny za produkcję DJ Mustard. Gospodarz kawałka – tegoroczny Freshman magazynu XXL – nowym obrazkiem postanawia przypomnieć o swoim styczniowym wydawnictwie. A propos wydawnictw warto napomknąć, że jakiś miesiąc temu Ty Dolla $ign w rozmowie z The Fader zapowiedział luźny mikstejp Sign Language, który pojawić ma się już w najbliższych miesiącach. Po jego wypuszczeniu z kolei, jeszcze w tym roku spodziewać sie możemy pierwszego studyjnego albumu młodego reprezentanta LA, zatytułowanego wstępnie Free TC.

Nowy utwór: Ty Dolla Sign feat. Wiz Khalifa „Or Nah” (The Weeknd Remix)

artworks-000071446066-20jis1-t500x500Po remiksie „Drunk In Love” Mrs. Carter, który zebrał bardzo pochlebne recenzje, The Weeknd zabrał się za numer „Or Nah” Ty Dolla $ign, z gościnnym udziałem Wiza Khalify. Oryginał pochodzi z wydanej niedawno Beach House EP, a za jego produkcję odpowiedzialny jest niezawodny DJ Mustard. Myślę, że nie skłamię, mówiąc, że i ta przeróbka Kanadyjczyka jest w stanie namieszać, jeśli już tego nie zrobiła. W końcu w ciągu zaledwie kilku dni nabiła grubo ponad milion odsłuchów.

Nowy utwór: Ty Dolla $ign feat. Trey Songz, French Montana, DJ Mustard „Paranoid” (Remix)

artworks-000067821159-j7w4a0-t500x500Swoje trzy grosze do singla promującego nadchodzące wydawnictwo Ty Dolla $ign postanowili dołożyć Trey SongzFrench Montana. Na bicie do „Paranoid”, niezawodnego ostatnio DJ’a Mustarda, Trigga wpasowuje się w tematykę oryginału, rzucając wersami o spotkanych szalonych paniach, gotowych zrobić wszystko (kontekstu chyba wyjaśniać nie trzeba). French oczywiście też nie odstaje, punktując u mnie follow-up’em do wersu Kurupta z gościnnej zwrotki w „Ain’t No Fun” Snoopa, z klasycznego już Doggystyle. Beach House EP pojawi się już 21 stycznia i zawierać będzie się 7 kawałków, na których udzielą się między innymi: Casey Veggies, Twista, B.o.B, Jay Rock i French Montana.