ty dolla $ign

Nowy teledysk: Mac Miller feat. Ty Dolla $ign „Cinderella”

W ubiegły weekend mogliśmy zobaczyć Maca Millera na festiwalu Coachella, a dziś dostajemy od niego nowy klip. 12-minutowy teledysk, a raczej krótki film, powstał do utworu „Cinderella” z ostatniego albumu artysty The Divine Feminine, który spotkał się z pozytywnym przyjęciem wśród fanów i recenzentów. Za reżyserię klipu odpowiedzialny jest Bo Mirosseni, który ma koncie współpracę również z takimi artystami jak Kaytranada czy Anderson .Paak. Na wyprodukowanym przez Dj’a Dahi utworze usłyszymy także gościnny występ naczelnego wokalisty Taylor Gangu, Ty Dolla $igna. Niewiadomo kiedy możemy spodziewać sie kolejnej płyty  25-latka z Pittsburgha, jednak z niecierpliwością czekamy na wszelkie nowości.

Nowy teledysk: Ludacris feat. Ty Dolla $ign „Vitamin D”

O samplującym „Thong Song” Sisqo nowym wspólnym singlu Ludacrisa i Ty Dolla $ign już pisaliśmy. Teraz raperzy opublikowali klip do tego nagrania. W teledysku Ludacris, choć wyraźnie niskobudżetowy, wraca do starych sprawdzonych patentów z wizualną groteską, tym razem przechadzając się po pokoju z ogromną komputerowo wygenerowaną klatą czy zamykając się w tytułowej kapsułce witaminowej. Jest w tym wszystkim trochę starego dobrego Ludy. Tymczasem dziewiąta płyta rapera ponoć jeszcze w tym roku.

Nowy teledysk: Jason Derulo feat. Nicki Minaj & Ty Dolla $ign „Swalla”

W zeszłym miesiącu Jason Derulo wraz z Nicki Minaj i Ty Dolla $ign wydał nowy utwór „Swalla”, który zapowiada kolejny krążek wokalisty. Właśnie ukazał się teledysk wyreżyserowany przez Gila Greena. Wideoklip niczym jednak nie zachwyca i nie zaskakuje – jest wręcz lekko kiczowaty. Numer sam w sobie jest jednak całkiem chwytliwy, co podnosi pozytywny odbiór poniższego obrazka.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign „$”

LOS ANGELES, CA - NOVEMBER 20: Rapper Ty Dolla Sign arrives at the 2016 American Music Awards at Microsoft Theater on November 20, 2016 in Los Angeles, California. (Photo by Gregg DeGuire/WireImage)

Chyba nie było i nie będzie dla kogokolwiek zaskoczeniem, że utwór zatytułowany „$” jest w zasadzie twórczością Ty Dolla $igna w pigułce. W teledysku do tego promującego mixtape Campaign utworu wokalista wykorzystuje materiał zarejestrowany podczas trasy po naszym kontynencie. Nie mówię tutaj o żadnych ekscesach na backstage’ach i zbijaniu piątek z fanami, a o relaksie w jednym z najpiękniejszych kurortów Europy Środkowej. Obrazek ten dowodzi, że do nagrania miłego w odbiorze hiphopowego teledysku nie potrzeba żadnego wyszukanego pomysłu — wystarczy tylko polecieć z kamerą na drugi koniec świata i pokręcić się motorówką po Jeziorze Genewskim.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign „Stealing”

ty-dolla-sign-stealing-01

Słuchaliście ostatniego mixtape’u Ty Dolla $igna? Jeśli nie jesteście specjalnie fanami wokalisty z Kalifornii, to materiał raczej nie zmieni waszego zdania. Nie oznacza to, że na Campaign nie ma żadnych mocny, wybijających się momentów, o nie. Do tych należy zdecydowanie „Stealing”, będące czymś więcej niż powtórką z zeszłorocznego „Solid”. Z jednej strony jest to gangsterska ballada w duchu solowej twórczości Nate Dogga, z drugiej drzemie tutaj magia tradycyjnego rhythm & bluesu. Utwór robi jeszcze większe wrażenie w połączeniu z teledyskiem, takim z gatunku „być jak Sinéad O’Connor”. Tylko potwierdza się moje przekonanie o tym, że Ty$ posiada przeogromny songwriterski potencjał, który — miejmy nadzieję — w przyszłości zacznie się ujawniać jeszcze wyraźniej.

Nowy teledysk: Afrojack feat. Ty Dolla $ign „Gone”

ty-dolla-sign-gone

Ty Dolla Sign w klipie do wspólnego numeru z Afrojackiem, pt. „Gone”. Jako jedyny przedstawiciel płci męskiej, Ty wraz z 20 dziewczynami imprezuje w willi — w jednej scenie bawi się przy basenie, w innej jest taniec w salonie, a jeszcze później gospodarz ogląda zachód słońca. Afrojack w tym czasie jest w Tokio i tworzy nową muzykę. Ty właśnie wydał swój kolejny album, Campaign, a już oświadczył, że szykuje się do wydania Beach House 3. Przy okazji kolaboracji „Gone”, istnieje duża szansa, że na trzeciej części mixtape’u znajdą się bity Afrojacka.

Ty Dolla $ign zagra w kwietniu w Warszawie!

ty
O Ty Dolla $ign po raz pierwszy zrobiło się głośno w 2010 roku, za sprawą singla YG „Toot It and Boot It”, który raperzy napisali i nagrali wspólnie. Swoje pierwsze mixtape’y Ty$ wydał dwa lata później pod szyldem Atlantic Records. Na „Beach House” i „Beach House 2” nie zabrakło świetnych gości – na płytach słychać m.in. Wiza Khalifę czy Juicy J. Współpraca z Khalifą przyniosła podpisanie kontraktu z jego wytwórnią – Taylor Gang Records – oraz wspólną trasę z A$APem Rocky. Pierwszym singlem nagranym w nowym labelu było „Paranoid” z B.o.B. Na pełnowymiarowy debiut trzeba jednak było zaczekać do ubiegłego roku. W listopadzie 2015 ukazała się płyta „Free TC”, na której w roli gości pojawili się Kendrick Lamar, Kanye West, Wiz Khalifa, Future, Rae Sremmurd czy R. Kelly. Album spotkał się z dobrym przyjęciem tak środowiska, jak i fanów, a na 2016 rok zaplanowana została intensywna trasa koncertowa, która swoim zasięgiem obejmie m.in. Amerykę Północną i Europę.

W roli gościa specjalnego na koncercie pojawi się duet Krept & Konan.


Bilety na jedyny polski koncert Ty Dolla $ign trafią do sprzedaży w najbliższy piątek, 15 stycznia. Dostępne będą na stronach www.go-ahead.pl, www.biletomat.pl, www.eventim.pl, www.ebilet.pl,www.ticketpro.pl oraz w sklepach sieci Empik, Media Markt i Saturn.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy teledysk: The Game „My Flag/Da Homies”

game

Nie wiem kim jest Stitches i o co chodzi z całym tym medialnym zamieszaniem wokół jego konfliktu z Graczem. Zazwyczaj w takich sytuacjach wolę skupić się na muzyce, wrócę zatem myślami do zaskakująco dobrego i zaskakująco westcoastowego albumu The Documentary 2.5. Druga część drugiej części debiutu Game’a z 2005 doczekała się swojego pierwszego teledysku. Wybór padł na „My Flag/Da Homies” — wyprodukowany przez DJa Mustarda posse cut stanowiący przegląd (względnie) młodego pokolenia gangsta raperów z algomeracji Los Angeles, dumnie reprezentujących barwy swoich gangów. Bandany, koszule flanelowe, lowridery, pitbulle — jak tu się nie poczuć jak w domu?

Nowy utwór: Jeremih feat. Ty Dolla $ign „Impatient”

jeremih-late-nights Tak tak, nadal nie znamy dokładnej premiery Late Nights Jeremiha, ale na pocieszenie mamy dla Was kolejny numer, który znajdzie się na krążku. Zmysłowy kawałek „Impatient”, w którym gościnnie wystąpił Ty Dolla $ign, zasługuje na miano sypialnianego hymnu i z pewnością idealnie będzie się go słuchało późnymi wieczorami. W razie gdybyście przegapili poprzednie posty, tu możecie obczaić całą tracklistę oczekiwanego przez nas wszystkich longplay’a.

Recenzja: Ty Dolla $ign Free TC

TyDolla$ign_FreeTC_PA_1

Ty Dolla $ign

Free TC (2015)

Atlantic

Tytuł, okładka, historia z przedstawieniem tracklisty przez telefon — dedykacja dla uwięzionego brata zdominowała okoliczność premiery albumu Ty Dolla $igna. To piękny gest, który mógł jednak narazić promocję oczekiwanego przez słuchaczy debiutu, potencjalnie niesłusznie odebranego jako wydawnictwo okolicznościowe. Dowodzi to też trochę o pewności siebie i charakterze Kalifornijczyka, a na pewno dowodzi tego sama muzyczna zawartość. Jeżeli artysta na swój pierwszy longplay zaprasza gości do prawie każdego utworu i nawet przez chwilę nie daje zapomnieć kto jest gospodarzem — oznacza to, że Tyrone Griffin coś faktycznie musi w sobie mieć.

Mój główny problem z Ty$em był do tej pory taki, że ciężko było sklasyfikować i ustalić czy jest on jeszcze raperem, czy już wokalistą r&b. Na Free TC muzyk wciąż stara się zaprowadzić pokój między dwoma światami, ale tym razem już wiem, który z nich jest jego planetą-matką. Ty$ to jednak bardziej romantyczna (na swój sposób) ballada w akompaniamencie akustycznej gitary Babyface’a. Ty$ to natchnione gospelem „Miracle” poprawione powodującym dreszcze prince’owskim falsetem w „Whenever”. Ty$ to duet z R.Kellym, w którym jesteśmy świadkami spotkania ucznia ze swoim mistrzem. Ty$ to posiadacz nieciekawego, przepalonego, raperskiego głosu, który jednak potrafi obrócić w atut i wykorzystać jego potencjał w stu procentach. No i sprawić, że każdy napisany przez niego hook przez długi czas pozostanie w naszej pamięci.

Trochę słabiej jest z samymi tekstami. Poza kilkoma motywacyjnymi hymnami i garstką obserwacji na temat rodzinnego miasta, muzyk stara się być następcą późnego Kelly’ego w kategorii dość powierzchownego poruszania spraw damsko-męskich. Kochanki czekające w każdym amerykańskim mieście, bezpruderyjny seks w łazience, oraz niepalenie zioła w domu matki dziewczyny jako szczyt możliwości zaangażowania w poważniejszy związek (serio). Owszem, jest to wszystko konsekwentne i całkiem wiarygodne, a Ty$ nie musi starać się być kimś innym nagrywając posse-cut ze swoimi rapowymi znajomymi. Wciąż jednak warstwa tekstowa pozostaje ostatnim z powodów, dla których można by sięgnąć po album.

Natomiast sama produkcja kusi na prawie każdym kroku. Jeśli odstrasza was wieloletnia znajomość muzyka z oszczędnym DJ Mustardem, możecie ten strach przełamać. Sam Dijon produkuje tylko dwa utwory, zresztą w obu dając z siebie trochę więcej niż zazwyczaj. Dominują tutaj jednak kompozycje pełne duszy, przestrzeni i troski o drobiazgi. Instrumentale czerpią inspiracje głównie z r&b lat dziewięćdziesiątych, ale nie brakuje w nich eksperymentalnego neo-soulu (Sa-Ra i Thundercat w outro), lokalnego patriotyzmu w postaci g-funkowych elementów i wstawek z talkboxem (Battlecat!), a staranne smyczkowe wykończenia nadają nastrój rodem z barokowego popu. Czasem trafi się prosty trapowy banger, ale nie szkodzi — przykładowo „Blasé” jest tak brutalnie ascetyczne, że aż awangardowe i hipnotyzujące. Tak szczerze to jedynym poważnym grzechem muzycznym jest tutaj „Bring It Out To Me”, które zbyt niebezpiecznie zbliżyło się do retoryki Davida Guetty i radia Eska.

Free TC to materiał pełen sympatycznych niespodzianek i drobnych rozczarowań. W ostatecznym rozstrzygnięciu jestem jednak bardzo pozytywnie zaskoczony Tyrone’em i jego zawartą na debiucie ofertą. Wydawanie pierwszego albumu dopiero w wieku 30 lat mogło się wydawać dziwne. Sądzę jednak, że artysta wybrał właśnie odpowiedni moment i optymalnie spożytkował nabyte wcześniej doświadczenie.

Nowy utwór: Ty Dolla $ign feat. Charli XCX & Tinashe „Drop That Kitty”

drop-that-kitty

Debiutancki longplay Ty Dolla $ign ma pojawić się na wiosnę bieżącego roku. Nazwiska powiązane z pracami nad tym albumem mogą podekscytować niejednego sceptyka. Kendrick, Jagged Edge, YG, R. Kelly, Wiz Khalifa, a teraz do nich dołącza Tinashe wraz z Charli XCX w singlu „Drop That Kitty”. Ciekawostka — bit zrobiony został przez duet StarGateCashmere Cata (ten to ma ostatnio powodzenie!). Oczywiście Ty nie ma do powiedzenia nic ambitnego, ale to nie przeszkadza, bo w kwestii chwytliwych „odmóżdżaczy”, nikt mu nie dorówna. Sprawdźcie efekt kolaboracji, która pojawi się na albumie Free TC (tytuł albumu nawiązuje do odsiadki brata Ty$), poniżej.

Nowy teledysk: Ty Dolla $ign feat. The Weeknd, Wiz Khalifa & DJ Mustard „Or Nah”

500_1389975647_ty_profile_49Najbardziej hitowy obok „Paranoid” numer z Beach House EP doczekał się właśnie klipu. Mowa oczywiście o utworze „Or Nah”, w którym gościnnie pojawili się The Weeknd, Wiz Khalifa i odpowiedzialny za produkcję DJ Mustard. Gospodarz kawałka – tegoroczny Freshman magazynu XXL – nowym obrazkiem postanawia przypomnieć o swoim styczniowym wydawnictwie. A propos wydawnictw warto napomknąć, że jakiś miesiąc temu Ty Dolla $ign w rozmowie z The Fader zapowiedział luźny mikstejp Sign Language, który pojawić ma się już w najbliższych miesiącach. Po jego wypuszczeniu z kolei, jeszcze w tym roku spodziewać sie możemy pierwszego studyjnego albumu młodego reprezentanta LA, zatytułowanego wstępnie Free TC.

Nowy utwór: Ty Dolla Sign feat. Wiz Khalifa „Or Nah” (The Weeknd Remix)

artworks-000071446066-20jis1-t500x500Po remiksie „Drunk In Love” Mrs. Carter, który zebrał bardzo pochlebne recenzje, The Weeknd zabrał się za numer „Or Nah” Ty Dolla $ign, z gościnnym udziałem Wiza Khalify. Oryginał pochodzi z wydanej niedawno Beach House EP, a za jego produkcję odpowiedzialny jest niezawodny DJ Mustard. Myślę, że nie skłamię, mówiąc, że i ta przeróbka Kanadyjczyka jest w stanie namieszać, jeśli już tego nie zrobiła. W końcu w ciągu zaledwie kilku dni nabiła grubo ponad milion odsłuchów.

Nowy utwór: Ty Dolla $ign feat. Trey Songz, French Montana, DJ Mustard „Paranoid” (Remix)

artworks-000067821159-j7w4a0-t500x500Swoje trzy grosze do singla promującego nadchodzące wydawnictwo Ty Dolla $ign postanowili dołożyć Trey SongzFrench Montana. Na bicie do „Paranoid”, niezawodnego ostatnio DJ’a Mustarda, Trigga wpasowuje się w tematykę oryginału, rzucając wersami o spotkanych szalonych paniach, gotowych zrobić wszystko (kontekstu chyba wyjaśniać nie trzeba). French oczywiście też nie odstaje, punktując u mnie follow-up’em do wersu Kurupta z gościnnej zwrotki w „Ain’t No Fun” Snoopa, z klasycznego już Doggystyle. Beach House EP pojawi się już 21 stycznia i zawierać będzie się 7 kawałków, na których udzielą się między innymi: Casey Veggies, Twista, B.o.B, Jay Rock i French Montana.

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475