video
Krok w tył: Yvette Michelle „Everyday and Everynight”
Kasety magnetofonowe to już historia. Dzisiaj patrzy się na nie z lekkim uśmieszkiem i to głównie w domu bo (chyba) w większości sklepów o nie coraz trudniej. Dawniej jednak kaseta była jedynym nośnikiem muzyki po w miarę przystępnej cenie. Więc taśma, walkman (kolejne zapomniane urządzenie) i szło się w miasto. Pamiętam też jak od moich znajomych pożyczałem kasety żeby następnie przesłuchać i zgrać kozackie numery. Jedną z nich był album Funkmaster Flex’a „60 Minutes Of Funk – The Mix Tape Volume I” z 1995 roku. Każdy powinien go znać (bo nie wypada nie znać) więc przedstawiać nie będę. Utwór otwierający mixtape należał do Yvette Michelle i był zatytułowany „Everyday & Everynight”. Do tej pory jak słucham tego numeru to wracają wspomnienia tamtych lat. Muzyka była jakaś inna, świeższa, bardziej organiczna, więcej w niej było klasy. A „Everyday & Everynight” po 14 latach dalej brzmi rewelacyjnie. Jako starter w piątkowy wieczór pasuje idealnie.
Nowy teledysk: Mary J. Blige „I Am”
Mary J. Blige po Mariah, Toni, Kellym czy Weezym jest kolejną bohaterką dramatycznych soulbowlowych postów z serii: niegdyś popularni wykonawcy szukają sposobu jak sprzedać się w erze digital downloads, ale i tak im się nie udaje. Choć trzeba przyznać, że Blige ostatnio osiąga chyba najlepsze wyniki spośród wymienionych. Niestety mimo ogromnego poświęcenia ze strony piosenkarki i nagrania vocoderowego duetu z rozchwytywanym ostatnio Drake’m, hitu jak nie było, tak nie ma i żeby maksymalnie zwiększyć sprzedaż premiera płyty została przeniesiona na 21 grudnia, czyli tydzień świąteczny. A żeby ludzie nie zapomnieli jakie CD najlepiej kupić pod choinkę mamie, tacie, cioci, babci, żonie, bratu, siostrze czy teściowej, wytwórnia postarała się i wypuściła teledysk do drugiego singla „I Am”. Piosenka jest przeciętna, a klip pasuje do niej pod tym względem doskonale. Nie dzieje się zupełnie nic, ale jest poprawnie. Obawiam się, że właśnie taka „poprawna”, będzie cała nowa płyta MJB.
Nowy teledysk: Mariah Carey „H.A.T.E.U.”
Pamiętacie jeszcze teledysk do „I’ll Be Lovin’ You Long Time”? Maryście, czy może raczej jej ekspertom o wizerunku najwyraźniej skończyły się pomysłu, bo nowy obrazek, do potwornie nudnego, trzeciego singla piosenkarki z ostatniej płyty, czyli „H.A.T.E.U.” wygląda jak outtake z nagrań do wcześniej wspomnianego wideo. Z tą istotną różnicą, że tutaj nie dzieje się nic. Definitywnie złym pomysłem było wydawanie albumowej wersji utworu na małym krążku, kiedy do dyspozycji wytwórnia miała przesłodzony, ale dość zgrabny remix tego kawałka z OJ Da Juicemanem, Big Boiem i Gucci Mane na featuringu. Ten jednak Island Records trzyma na specjalną okazję tj. na wiecznie przekładaną premierę krążka z remixami z Memoirs of an Imperfect Angel. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale o ile w ogóle to wydawnictwo dojdzie do skutku, to prawdopodobnie okaże się jeszcze większą porażką niż pierwotna wersja albumu.
Nowy teledysk: Melanie Fiona ‚Monday Morning’
Księżniczce Fionie spodobała się chyba komunikacja miejska, skoro postanowiła wykorzystać ją nawet w teledysku. Po dość nietypowej formie promocji swojego krążka ‚The Bridge’ na stacjach metra, puściła w obieg kolejny klip, tym razem do kawałka ‚Monday Morning’. Miła kompozycja mało profesjonalnych ujęć. Jak widać na obrazku codzienne, drobne czynności mogą stanowić pomysł na przyjemne video. Utwór także lubię, więc pozostało mi tylko czytać Wasze opinie w komentarzach.
Radio Roux #6: Joy Jones

Zbiegi okoliczności się zdarzają. Jest to fakt. I dzisiaj z takim zbiegiem okoliczności się spotkałem. Od jakiegoś czasu zbierałem się do posta o wokalistce Joy Jones. Tekst już miałem praktycznie napisany, tylko drobne poprawki nanosiłem przez ostatnie dni. Przypadek sprawił, że dziś o wokalistce wspomniał też Andrzej Cała u siebie na blogu. Postanowiłem i tak post wystawić, bo dobrej muzyki nigdy nie za dużo, a Ci co czytają soulową miskę niekoniecznie odwiedzają bloga Pana Andrzeja, więc osoba panny Jones mogłaby im umknąć. Więc dziś w Radio Roux Joy Jones.
BBC Sound of 2010 – Roxanne Tataei, czyli Rox

BBC każdego roku publikuje listę artystów, którzy mogą namieszać na muzycznym rynku. Do ich „odkryć” należą m.in tacy wykonawcy jak Adele, Corrine Bailey Rae czy 50 Cent. W tym roku wśród kandydatów do sławy jest 21 – letnia Roxanne Tataei (która jest w połowie Jamajką i Iranką).

Rox ma za sobą już występy w trakcie tras koncertowych Marka Ronsona i Daniela Merriweathera. Wśród artystów, którzy mieli na nią największy wpływ wymienia Lauryn Hill, Joni Mitchell, Sade, Mary J. Blige oraz Alanis Morissette. Jej debiutancki album Memoirs ma mieć premierę tej wiosny, a singiel promujący płytę „No Going Back”, będzie można usłyszeć już 15 grudnia. Czy podbije muzyczne salony zobaczymy, ale fakt znalezienia się na liście BBC daje znak, że warto zapamiętać Rox.
Usher wywraca wszystko do góry nogami

…czy może raczej „wszystko dotyczącego jego kolejnego krążka”, żeby wyrazić się precyzyjnie. Po średnim sukcesie (jak na wielką mainstreamową gwiazdę, rzecz jasna) ex-pierwszego singla „Papers”, wokalista postanowił po raz kolejny przesunąć premierę albumu i wpisując się w niestety coraz dłuższą tradycję pushbacków, wybrać jednocześnie nowy, prawdziwy „pierwszy singiel”. Tak więc zapamiętajcie – „Papers” nie istniało, liczy się tylko „Hey Daddy (Daddy’s Home)”, bo tak brzmi tytuł nowo wybranego reprezentanta Raymond vs. Raymond. Tymczasem prace nad albumem musiały sromotnie zwolnić, czy może raczej większość dotychczas nagranego materiału wyciekła do sieci, bo płytę, wcześniej planowaną na grudzień, teraz Usher zamierza wydać dopiero… 1 marca! Na osłodę dla wszystkich, którzy chcą nowy materiał Uszatka tu i teraz, wokalista odkrył rąbek tajemnicy i (oczywiście poza nowym singlem) zaprezentował okładkę i krótki filmik promujący album. Czy warto czekać? Przekonamy się dopiero w marcu (oby!).
Nowy teledysk: KiD CuDi – Pursuit of Happiness (feat. MGMT & RATATAT)
KiD CuDi był bardzo oczekiwanym debiutem 2009 roku. Wielu zaraz po premierze krążka „Man On The Moon: The End of Day” jednak odczuwało spory niedosyt lub rozczarowanie. Ja natomiast lubię ten album, naprawdę KiD zrobił fajną płytę, ale trzeba dać jej trochę czasu. Ponieważ z każdym przesłuchaniem wkręca się bardziej i bardziej. CuDi nakręcił teledysk do utworu „Pursuit of Happiness” gdzie gościnnie pojawili się MGMT oraz RATATAT. Całkiem fajnie to wszystko wyszło. Obok gospodarza na teledysku pojawił się jeszcze niejaki pan Drake.
Nowy utwór: Corinne Bailey Rae „I’d Do It All Again”
Corinne Bailey Rae ostatnio zaprezentowała pierwszy singiel z nadchodzącego albumu „The Sea”. Piosenkę „Do It All Again” zaśpiewała w programie Later…with Jools Holland. Utwór jest kompletnie inny od poprzednich dokonań Corinne. Bardzo stonowany i spokojny ale naładowany emocjami. Ascetycznie wykonanie dodatkowo nadaje mu innego charakteru, bardziej osobistego. Słychać smutek ale jest też jakaś nadzieja. Wciąga od pierwszej sekundy. Mała perełka.
Nowy teledysk: Idle Warship ‚Bedroom Lights’
Po październikowym prezencie, czas na mikołajkowy. Wyjątkowy skład Idle Warship poczęstował nas właśnie klipem do kawałka ‚Bedroom Lights’ z ostatniego wydawnictwa zespołu. Jak na moich ulubieńców przystało jest inaczej, jest dziwnie, jest kolorowo i jest zaskakująco. Bez ckliwych, miłosnych opowiastek, bez samochodów, łańcuchów i cudownych lachonów. Cała idea zabawy grafiką, plastyką i kolorami przypadła mi do gustu, chociaż kojarzy mi się trochę z M.I.A. Jeżeli jeszcze nie posmakowaliście mixtape’u ‚Party Robot’ nie czekajcie dłużej. Res, Talib Kweli i Graph Nobel nie zawiedli po raz kolejny.
