
Jakiś czas temu pojawił się zwiastun filmu„Precious” z Mariah Carey w jednej z ról. Kolejna wokalistka próbuje swoich sił w filmie. Mowa o Mary J. Blige i obrazie „I can do bad all by myself”. Film wyświetlany jest już od dzisiaj. W kinach amerykańskich oczywiście.
Co do fabuły: April (Taraji P. Henson) pracuje w nocnym klubie, gdzie umila czas klientom swoim śpiewem. Wkrótce przyjdzie jej wziąć pod opiekę trójkę dzieciaków. Ten moment zmieni jej życie: będzie musiała zmierzyć się ze swoją największą słabością – alkoholizmem i uporządkować swoje życie, zarówno w sferze rodzinnej, jak i zawodowej. Spór o to, kto zyska więcej, Mariah czy Mary, wydaje się być przesądzony. Film Tylera Perry’ego wygląda na niskobudżetową produkcję, jestem zaskoczona, że pojawia się w kinach, a nie od razu na DVD. Nie należy oczekiwać, że zrobi furorę w amerykańskim box office. „Precious” nie dość, że firmowany nazwiskiem Oprah Winfrey (a bądźmy szczerzy, wszystko czego tknie Oprah, zamienia się w złoto), to jeszcze zdobył nagrodę na Sundance Festival. Akcja promocyjna filmu była naprawdę dobrze zorganizowana, z czego Mariah w pełni korzystała. Co do filmowej kreacji Blige brak większych szczegółów. Po „I can do bad all by myself” nie należy spodziewać się niczego więcej jak przyjemnej, prostej historii z happy endem. Premiera w polskich kinach nie została w ogóle przewidziana. Pozostaje zatem czekać na możliwość obejrzenia filmu w domowym zaciszu. Wtedy też będzie można dokonać ostatecznej oceny gry aktorskiej obu artystek.
Poniżej zwiastun „I can do this bad all by myself”, oraz teledysk do piosenki promującej film.


Komentarze