Eklektik Session: Boxed

#FridayRoundup: Nas, Marcos Valle, Nubya Garcia, Duckwrth i inni

Data: 24 sierpnia 2020 Autor: Komentarzy:

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. W tym tygodniu polecamy m.in. nowe krążki Nasa, Marcosa Valle w ramach serii Jazz Is Dead Adriana Younge’a i Alego Shaheeda Muhammada, Nubyę Garcię, Duckwrtha oraz wspólny projekt polskich beatmakerów, czyli album Himalaya Collective.


TU OPISY

#FridayRoundup

King’s Disaese

Nas

Mass Appeal

Ostatnie projekty Nasa, kompilacja The Lost Tapes 2 i nawet wyprodukowany przez Kanye’ego Westa Nasir, nie spełniły oczekiwań fanów. Tym bardziej więc teraz, po ponad 25 latach kariery, dzięki King’s Disease raper z powrotem zaimponował. Jego trzynasty album został w całości wyprodukowany przez Hit-Boya. Pod przede wszystkim polityczno-społeczne spostrzeżenia Nasa producent przygotował ciepłe, melodyjne, często klawiszowe podkłady, na których raper brzmi bardzo dobrze. A tam, gdzie było to konieczne („Til the War Is Won”) dodał delikatne hi-haty, aby Lil Durk również mógł odnaleźć się na bicie. Cieszy też to, że znów słyszymy Nasa i AZ razem! I to razem z Foxy Brown oraz Cormegą – jak w legendarnym składzie The Firm. — Klementyna


#FridayRoundup

Jazz Is Dead 003

Marcos Valle, Adrian Younge & Ali Shaheed Muhammad

Jazz Is Dead

Wydaje mi się, że nie zdążyliśmy jeszcze wystarczająco podkreślić, jakim sztosem jest czerwcowa kolaboracja Adriana Younge’a i Aliego Shaheeda Muhammada z Royem Ayersem na drugiej części serii wydawniczej duetu Jazz Is Dead. Tymczasem panowie po fenomenalnej współpracy z przesławnym wibrafonistą zwrócili się w stronę legendy brazylijskiego samba-popu Marcosa Valle. Na krążku znalazło się w sumie 8 numerów utrzymanych w klimacie tradycyjnej muzyki brazylijskiej z domieszką współczesnego jazzu. Płyta została nagrana w Los Angeles w mniej niż tydzień, a brzmienia które ją wypełniają są wypadkową psychodelicznej bossa novy Vallego i hipnotyzującej rhythm & bluesowo-jazzowej produkcji Younge-Muhammad. To pozycja idealna na upalny sierpniowy wieczór i gwarancja doskonale spędzonej pół godziny. — Kurtek


#FridayRoundup

Source

Nubya Garcia

Concord Records

Source to drugi album w karierze brytyjskiej jazzmanki Nubyi Garcii, który serwuje nam mieszankę bardzo saksofonocentrycznego, tradycjonalistycznego fusion z wpływami peryferiów współczesnego jazzowego paradygmatu. W trakcie tych ucieczek ze ścisłej, nieco zbyt chwilami hermetycznej i purystycznej estetyki fusion trafiamy na dubowe jam session, surowy afrojazzowy rytułał czy nawet na piosenkowe, soulowe formuły, jednak trzon tej estetyki notorycznie powraca zasłaniając zbyt dalekie (a, paradoksalnie, najbardziej pasjonujące) odskoki od pierwotnej matrycy balustradą jazzowego jam session. Całość spaja bardzo organiczna produkcja, która zdaje się imitować sytuacje koncertu na żywo, eksponując mocno żywiołowość i wielowątkowość tej muzyki. Personalne uprzedzenia do eklektycznego brzmienia wszelakich jazzgoczących fuzji nie pozwalają mi w pełni cieszyć się tą muzyką, ale jeżeli wam to w sercu gra, to sprawdźcie koniecznie. –-Wojtek


#FridayRoundup

SuperGood

Duckwrth

Republic

Po wydaniu czterech dość dobrze przyjętych projektów, Duckwrth w końcu wypuścił pełnoprawny debiut. Tytuł „SuperGood” narodził się już 7 lat temu, ale artysta nie był gotowy, aby nazwać nim materiał – dopiero teraz wszystko w jego życiu jest superdobre. Album jest przyjemny w odbiorze – Kalifornijczyk trochę jak GoldLink łączy typowo west coastowy rap ze śpiewem. Teraz najczęściej jednak skłania się ku funkującym kawałkom przypominającym produkcje Pharrella Williamsa. — Klementyna


#FridayRoundup

Nebula

Himalaya Collective

U Know Me Records

Himalaya Collective zrzesza w swoich szeregach kilku polskich beatmakerów, dla których wspólnym mianownikiem, oprócz wysokiej jakości tworzonych dźwięków, jest prawdziwie kosmiczny vibe. Takie właśnie klimaty zaprezentowali na wspólnym albumie wydanym dla U Know Me Records, gdzie aż 21 producentów (wśród udzielających się tu muzyków znaleźli się m.in. Szatt, Printempo, Pepe. Bodziers ON czy Moo Latte) solowo, jak i w przeróżnych kombinacjach, stworzyło wspólny muzyczny strumień, łączącym to, co przyziemne z wibracjami prosto z odległych gwiazd i planet. — efdote


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Komentarze

komentarzy

Eklektik Session: Boxed