
Czego by nie powiedzieć o tegorocznym krążku Maca Millera, jego najnowsza kolaboracja z Arianą Grande wypada raczej blado, jak na drzemiący w parze potencjał, który ujawnił się w pełni już trzy lata temu w „The Way”. „My Favorite Part” jest co najwyżej umiarkowanie przyjemne, a teraz podawane w zestawie z umiarkowanie przyjemnym teledyskiem, który może umiarkowanie uprzyjemnić wam popołudnie poniżej.


Komentarze