alkopoligamia

Piotr Zioła w kolejnym teledysku promującym Albo Inaczej 2!

W dniu wczorajszym premierę miał najnowszy teledysk projektu Alkopoligamia.com – Albo Inaczej 2. Klip powstał do utworu „Nie mamy skrzydeł” (oryginał Miuosh) w wykonaniu Piotra Zioły. Produkcją zajęła się ekipa Papaya Films, a za reżyserię odpowiada Paweł Labe.

Klip ukazuje przeplatające się sceny z życia kilku bohaterów. Ich wspomnienia mieszają się z teraźniejszością, a losy postaci, pozornie zupełnie różnych od siebie, przeplatają się, tworząc jedną, wspólną opowieść o samotności i szczęściu – komentuje reżyser.

Wraz z premierą teledysku rusza preorder płyty „Albo Inaczej 2” dostępny w sklepie Alkopoligamia.com. Na drugiej części projektu, poza Piotrem Ziołą, będziemy mogli usłyszeć jeszcze Natalię Nykiel, Darię Zawiałow, Krzysztofa Zalewskiego, Mroza, Igo (Bass Astral & Igo), Ralpha Kaminskiego, Justynę Święs, Rosalie., Fismolla i Monikę Borzym. Listę utworów, które wykonują zaproszeni goście przedstawimy wkrótce! Premiera płyty – 25 maja.

 

Recenzja: Ten Typ Mes Rapersampler

Ten Typ Mes

Rapersampler (2018)

Alkopoligamia

Temat małych ojczyzn w polskim rapie ma się dobrze od lat. O.S.T.R. do znudzenia w swoich utworach powraca na łódzkie Bałuty. W Warszawie jedną z najsłynniejszych miejscówek jest Ursynów, o którym nawijali Pezet, Onar czy Vienio („warszawski Ursynów ta rzecz się tu dzieje”). Podobną rolę pełnił Służew w tekstach Włodiego czy Tedego. Myślę, że w stolicy znalazłoby się jeszcze kilka tego typu miejsc — czy to całych dzielnic, czy jedynie osiedli.

Wyględów, czyli część warszawskiego Mokotowa, powoli zaczyna funkcjonować na „hip-hopowej mapie”. Słuchacze rapu mogą kojarzyć ją z bastionem Alkopoligamii. Właśnie o Wyględowie nagrał płytę główny przedstawiciel Alko — Ten Typ Mes. Tyle że w przeciwieństwie do wcześniej wymienionych raperów, nie stara się on tekstami wykreować niebezpiecznego wizerunku sąsiedztwa ani zawłaszczyć prawa do dominacji na tamtym terenie. Na albumie Rapersampler wciela się raczej w rolę lokalnego flanera, który, wtapiając się w tłum, potrafi swoim bacznym okiem wyłapać każdy szczegół składający się na klimat okolicy. To odpowiednia dla niego rola, bo mówienie w skali mikro wychodzi mu nawet lepiej niż słowa w skali makro.

„Poprzednia płyta to zbiór tego, co boli, co ważne. Ta będzie zbiorem paraboli okolic doraźnych” — tak o Rapersampler mówi sam Mes. Faktycznie, widać duży przeskok tematyczny między najnowszym wydawnictwem a Ała. Tym razem raper postanowił przyjrzeć się temu, co dzieje się dookoła. Owe „parabole okolic doraźnych” to historie o bliskich mu miejscach (takich jak poczta czy stacja paliw niedaleko domu) i o ludziach z sąsiedztwa (o tym, jak potrafią zaskakiwać go swoją życzliwością). Raper, przynajmniej częściowo, dał nam odpocząć od patetyczności i narcyzmu, do których przyzwyczaił słuchaczy. Wspomnienie terapii pojawia się bodajże jednokrotnie. Mniej tu również „wielkich spraw”, o których próbował prawić na poprzedniej płycie. Tematy moralności czy religii pojawiają się raczej jako pojedyncze wersy. Mes pokazuje za to, że ma dystans do siebie — chociażby w kawałku „Zima”, w którym przyznaje, że noszony kilka lat temu kapelusz był modową porażką. Nie oznacza to jednak, że nagle staje się pokornym i skromnym szarym człowiekiem. Podkreśla walory swojego stylu i świadomie przedstawia się jako inspiracja dla młodego pokolenia muzyków. To, co urzeka w tekściarstwie Mesa, to umiejętność mieszania poetyckich linijek z wersami o zupełnie błahych czy wręcz wulgarnych kwestiach (jak choćby przymarzające zimą narządy płciowe).

Nie można jednak pozornie banalnej tematyki strony lirycznej przełożyć na cały wymiar płyty. Tym razem warto skupić się nie tylko na warstwie słownej czy na wybitnym wręcz flow Mesa, który swoimi umiejętnościami wokalnymi odstaje od polskiej hiphopowej sceny. „Nie wiem co robić z emocjami, no to wcieram je w bit” — wyjątkowość albumu Rapersampler to przede wszystkim wynik samodzielnego wyprodukowania go przez Piotra Schmidta (sam przyznał, że jedyną osobą, z którą konsultował pomysły był związany z Alkopoligamią Szogun). Wspomnianych emocji i lirycznych inspiracji Piotra tym razem możemy szukać także na poziomie brzmienia. Zaskakuje różnorodność bitów i ich źródło. Raz decyduje się na wykorzystanie południowoamerykańskiego sampla w utworze „Krzyczał na synka”, a innym razem dźwięków szuka w najbliższym otoczeniu i decyduje się użyć odgłos zasłyszany w windzie. Mes serwuje nam także nieco surowsze tony, które jednak w końcówce albumu stają się już nieco monotonne. Wśród tych „surowszych” warto wspomnieć o podkładzie do „Nie bądź ku***” — połączenie tytułowego wykrzyknienia z ostrym podkładem przywodzi na myśl Kendrickowe „Humble”.

W jaki sposób postrzegać Rapersamper w kontekście całej dyskografii Tego Typa Mesa? Na pewno jest to płyta przełomowa, właśnie dzięki samodzielnej produkcji. Tyle że przełomowa głównie dla samego Mesa, który to osiągnięcie komentuje jako pokonanie własnych barier. Należałoby to docenić z dwóch przyczyn. Po pierwsze, raper działa w zgodzie z rzuconymi kiedyś wersami o ciągłym dążeniu do niewidocznych jeszcze chorągiewek, czyli do stale wyznaczanych sobie celów. Mes od zawsze lubił w muzyce perfekcję i lekkie zadęcie — wytrwale trenuje wokal, koncerty gra z profesjonalnymi muzykami, dba o image. Szanuje się go za niechęć wobec banalności. Również w tym przypadku rozwija się, ale nie idzie znaną ścieżką newschoolu, chociaż widać, że śledzi obecne trendy. Ponadto, to, co zachwyca przy odsłuchu tej płyty to bijąca z niej radość tworzenia. Mes za sampler złapał z energią godną debiutanta. Możemy jedynie mieć nadzieję, iż ów zapał będzie służył jego kreatywności i że nadal będzie wydeptywać nowe ścieżki — zarówno na Wyględowie, jak i na polskiej scenie.

Daria Zawiałow, Igo i Piotr Zioła zamykają listę gości Albo Inaczej 2

Kolejna trójka wykonawców i premierowy utwór, tak Alkopoligamia zapowiada dziś drugą odsłonę projektu Albo Inaczej! Do Justyny Święs, Natalii Nykiel, Krzysztofa Zalewskiego i wielu innych dołączają Daria Zawiałow, Igo z zespołu Bass Astral x Igo i Piotr Zioła! Tego ostatniego usłyszycie w nowym singlu, który można już usłyszeć na antenach rozgłośni radiowych oraz w serwisach streamingowych!

Po Fismollu śpiewającym „Sznurowadła” Fisza i Emade i Monice Borzym reinterpretującej „Złe nawyki” zespołu 2cztery7, przyszedł czas na kolejną młodą twarz polskiej sceny. Piotr Zioła na Albo Inaczej zaśpiewał utwór Miuosha „Nie mamy skrzydeł”. Sam autor oryginału o utworze mówi: „Wersja Albo Inaczej przewyższyła moje oczekiwania. Po tylu latach kombinowania z tym numerem na koncertach, dostałem coś zupełnie nowego z zachowanym ładunkiem emocji z oryginału”.

Albo Inaczej 2 ukaże się w maju tego roku. Tym razem kultowe dla polskiego hip-hopu utwory zaśpiewają najciekawsi artyści współczesnej sceny muzycznej w naszym kraju. Przedpremierowo część materiału będzie można usłyszeć na żywo już w tym tygodniu podczas poznańskiego Enea Spring Break. Zespół pod kierownictwem Mariusza Obijalskiego, głównego aranżera, kompozytora i producenta albumu, wspierać będą znany z pierwszego albumu Andrzej Dąbrowski, zaproszeni na drugą część Monika Borzym, Daria Zawiałow, Fismoll, Krzysztof Zalewski, Ralph Kamiński oraz raperzy – Ten Typ Mes, Emil Blef (Flexxip), Stasiak i współtwórca legendarnego Warszafskiego Deszczu Numer Raz. Koncert odbędzie się w sobotę 21 kwietnia w Sali Wielkiej CK Zamek o godz. 18.00.

Kolejni artyści dołączają do składu Albo Inaczej 2!

Coraz większymi krokami zbliża się premiera drugiej płyty Albo Inaczej. Dziś dowiedzieliśmy się, że skład artystów AI2 został zasilony przez: Krzysztofa Zalewskiego, Mroza oraz Ralpha Kaminskiego! Wokaliści dołączają do poznanych wcześniej: Fismolla, Moniki Borzym, Justyny Święs, Rosalie. i Natalii Nykiel. Jesteście ciekawi czyje teksty wykonali? To jeszcze pozostaje tajemnicą, ale tylko przez chwilę, ponieważ Krzysztofa oraz Ralpha zobaczycie na przedpremierowym koncercie podczas Enea Spring Break Showcase & Conference w Poznaniu. Artyści wystąpią obok Andrzeja Dąbrowskiego, Moniki Borzym, Fismolla, a także Mesa i Emila Blefa. Dodamy tylko jeszcze, że to jeszcze nie wszyscy goście-niespodzianki zaproszeni na ten wyjątkowy koncert. Premiera albumu Albo Inaczej 2 już w maju 2018!

Kolejna zapowiedź Albo Inaczej 2!

Albo Inaczej 2 to druga odsłona projektu, w którym wokaliści na nowo interpretują polskie hip-hopowe klasyki. Do tej pory poznaliśmy dwa single z udziałem Fismolla i Moniki Borzym. Dziś do składu AI2 dołączają trzy wspaniałe wokalistki: Natalia Nykiel, Rosalie. i Justyna Święs!

Każda z zaproszonych kobiet to bardzo charakterystyczna postać na polskiej scenie. Natalia Nykiel to jedna z najbardziej szanowanych i pożądanych polskich artystek. Ma na koncie m.in. dwie diamentowe, dwie złote i potrójną platynową płytę oraz wiele singli, które podbijają listy przebojów. Justyna Święs, swoim wokalem nadaje wyjątkową jakość utworom duetu The Dumplings, ale znana jest również ze wspaniałych kooperacji m.in. z Fiszem i Emade, Rysami czy ostatnio Tym Typem Mesem. Rosalie., jest z kolei najmłodsza stażem w tym zestawieniu, ma za sobą doskonale przyjęty debiutancki album „Flashback” i tegoroczną nominację do Fryderyków w kategorii Debiut Roku.

Efekt wspólnej studyjnej pracy z Mariuszem Obijalskim, producentem albumu, i raperami – autorami pierwotnych tekstów poznamy wkrótce. Tajemnicą zostanie jeszcze przez chwilę też to, jakie utwory wzięły na warsztat Natalia Nykiel, Justyna Święs i Rosalie. Premiera Albo Inaczej 2 zapowiedziana jest na maj 2018. Wcześniej, 21 kwietnia, wiele kompozycji będzie można usłyszeć premierowo podczas Spring Break Showcase & Conference w Poznaniu!

Ten Typ Mes po mistrzowsku zapowiada nowy album!

R A P E R S A M P L E R, to tytuł nowego albumu Mesa, którego premiera została dziś zapowiedziana na 16 marca! Jest to pierwsza płyta rapera, która została wyprodukowana w całości przez niego samego. Wydawnictwo zapowiada kompilacja trzech teledysków, które są owocem współpracy oficyny Alkopoligamia.com i domu produkcyjnego Makata. Obrazy ukazują się równocześnie, bo żaden z nich nie jest przewodni, dominujący: dopiero ich fuzja stanowi o charakterze albumu. Tryptyk spina wizje trzech reżyserów: Krzysztofa Grajpera (singiel „Odporność), Macieja Szupica („Rudi Kurniawan”) i Daniela Jaroszka („Wyględów”) . Efekty ich pracy podpowiadają, ale nie wykładają wszystkich kart R A P E R A S A M P L E R A na stół.

Poniżej możecie sprawdzić (do czego gorąco zachęcamy!) wspomniane single oraz zrealizowane do nich wideoklipy:

Recenzja: Rosalie. Flashback

Rosalie.

Flashback (2017)

Alkopoligamia

Kali Uchis, niegdyś raczej kojarzona z przyjemnym głosem gdzieś w tle charakterystycznego flow Tylera, The Creatora, coraz wyraźniej stawia na swoim, a w solowych projektach daje się poznać jako doskonała wokalistka, świadomie miksująca czarne brzmienia. Jorja Smith już od dawna nie jest tylko dziewczyną od „Jorja Interlude” z More Life Drake’a. Muzyczny światek z ogromnym zaciekawieniem śledzi jej indywidualne projekty. Wschodzące kariery wspomnianych Jorji i Kali czy zmysłowej Kilo Kish to wyraźne sygnały, że w kobiecej muzyce po raz kolejny dzieje się coś znaczącego. Zwłaszcza za oceanem i w Wielkiej Brytanii coraz widoczniej zaobserwować można renesans wokalistek balansujących gdzieś między szeroko rozumianym R&B, brzmieniami okołosoulowymi a hip-hopem. Wizerunek rap girl kontrastujący z soulową delikatnością zaskakująco działa, a wspomniane panie mają szansę ugrać naprawdę wiele w nadchodzącym roku.

Moda ta nie do końca jeszcze została podchwycona przez naszą krajową scenę. Wokalistki zwykło się traktować zero-jedynkowo — albo mocny rockowy głos, albo przyjemny mainstream. Leniwy neo-soul, R&B czy, coraz chętniej łączone z nimi elektronika i hip-hop, to wciąż doskwierająca luka, jeśli chodzi o śpiewające Polki. Ostatnio znaczący krok od tej otchłani postawiły Paulina Przybysz znakomitym Chodź tu czy recenzowana niedawno na naszych łamach Min t.

Nagle wchodzi ona. W 2016 roku wydaje epkę Enuff, która okazuje się znakomitym preludium prężnie rozwijającej się kariery. Kogoś takiego jak Rosalie. potrzebowaliśmy w polskiej muzyce jak powietrza — trochę zachodnia, alternatywna, trochę „nasza”, skromna dziewczyna z sąsiedztwa. Mimo tak dużej różnorodności, u Rosalie. wszystko gra — od wizerunku po wysoki głos. Całość zagrała jeszcze lepiej, dzięki wyczekiwanemu debiutanckiemu albumowi Flashback.

Po sukcesie Enuff, koncertach na sporych festiwalach muzycznych i kilku udanych featach, chociażby na płycie Flirtni, można było spekulować, czy artystka nie pójdzie przypadkiem w stronę nieco bardziej mainstreamowych brzmień. Nic bardziej mylnego, bo jej nowe LP to zmysłowy krążek, który rozczula od pierwszego leniwego „U.N.D.E.R.S.T.A.N.D.” aż po nawiązujące do epki „Enuff”. Rosalie. postanowiła, paradoksalnie, pójść naprzód, cofając się — takie wnioski to oczywiście wynik potraktowania literalnie tytułu płyty. Głębsza analiza dowodzi, że powrotu użyto w kontekście muzycznym, chodziło o nadanie świeżości dawnym inspiracjom wokalistki oraz w kontekście tematycznym, bo teksty dotyczą refleksyjnego „flashbacku”, rozmyślań nad przeszłością, a szczególnie nad ostatnim, szczególnie owocnym dla Rosalie. okresie. To wszystko sprawiło, że z drobnymi przerwami album utrzymany został w melancholijnej i intymnej lirycznie konwencji.

Flashback to debiut skrupulatnie przemyślany, stworzony w oparciu o indywidualną wizję, ale wśród grupy znamienitych dla polskiej nowej sceny osobistości. Rosalie. tekstowo wsparł chociażby Ras, pisząc dla niej słowa znakomitych „Królowej” i „Spokojnie”. Muzycznie piosenkarka postawiła zarówno na tych, z którymi współpracowała już przy Enuff (tu chociażby Jordah), weteranów elektroniki pokroju Hatti Vatti czy młodych beatmakerów takich jak Suwal. Nie sposób nie wspomnieć, i to dwukrotnie, o Bitaminie. Po pierwsze, w kontekście produkcji klimatycznego „About Us” oraz genialnego w swojej muzycznej ascetyczności „Po co”. W drugim numerze gościnnie udzielił się wokalista grupy, Mateusz Dopieralski, który głosem wszedł w niezwykle zgodny dialog z Rosalie. Różnorodność mogłaby zaszkodzić, gdyby nie spoiwo, o które naturalnie zadbała sama piosenkarka. Spinaczem jest zmysłowość, miejscami przeradzająca się w erotyzm, zarówno w warstwie brzmieniowej, jak i wokalnej. Szepczący głos przyjemnie otula miarowe stopy czy syntezatory. Ta sensualność sprawia, że nieraz przypomina wspominaną już Kilo Kish, ale Rosalie. wydaje się nawet bardziej charakterystyczną postacią. Jej wyrazistość to bynajmniej nie wynik buty czy przesadzonych popisów wokalnych, chociaż bije od niej samoświadomość wizerunkowa i niezwykły luz, z jakim radzi sobie z bitami.

Tytuł drugiego singla z Flashback, „Spokojnie”, to najlepsze określenie na podejście, zarówno Rosalie., jak i tych, którzy będą jej słuchali. Stonowanie, ale nie przezroczystość, niechęć do bycia „królową rwących rzek”, ale i nie wycofanie. Flashback chyba aż nadto spełnia oczekiwania i doskonale odrabia swoje zadanie. Muzyczna luka spowodowana bolesnym deficytem dobrego polskiego R&B powoli się napełnia. Oczywiście, jest ona na tyle głęboka, że potrzeba więcej wydawnictw pokroju debiutu młodej piosenkarki z Alkopoligamii. To dalekosiężna misja, na razie więc może lepiej zwolnić, by w spokoju móc nasycić się otulającymi swym ciepłem brzmieniami od Rosalie.

Rosalie. udostępnia kolejny singiel ze swojego debiutanckiego albumu

Flashback to jeden z najbardziej wyczekiwanych debiutów tego roku. Płyta Rosalie. ujrzy światło dzienne już 19 stycznia, a nieco ponad miesiąc później ruszy trasa koncertowa promująca to wydawnictwo. Na Flashback Tour usłyszymy kompozycje znane z EP-ki ENUFF, a także nowe produkcje, które wypełniły debiutancki album. Po dziesiątkach koncertów w całej Polsce (m.in. Open’er, Orange Warsaw, Up To Date), przyszedł czas na odświeżenie formuły. Rosalie. na scenie występować będzie w składzie poszerzonym o basistę Adama Świerczyńskiego, który od dłuższego czasu udziela się w jej nagraniach. Na przełomie lutego i marca trio wystąpi w ośmiu miastach:

23.02 – Kraków, Serce
24.02 – Częstochowa, Rura
01.03 – Wrocław, Stara Piwnica
03.03 – Lublin, Dom Kultury
08.03 – Toruń, NRD
10.03 – Słubice, Prowincja/SMOK
15.03 – Warszawa, Jasna 1
16.03 – Poznań, Tama

Ogłoszeniu trasy koncertowej towarzyszy premiera kolejnego singla. Znów słyszymy Rosalie. śpiewającą w języku angielskim. „About Us” to jeden z dwóch utworów z płyty Flashback, będących efektem współpracy z Bitaminą.

Nostalgiczna „Królowa” kolejnym singlem z nadchodzącego albumu Rosalie.

A pamiętacie, że nowy album Rosalie., Flashback, ukaże się dziewiętnastego stycznia? Nie sposób zapomnieć, bo zaledwie dwa dni od ogłoszenia daty premiery i okładki płyty, wokalistka częstuje nas kolejnym singlem. Po przesłuchaniu „Królowej” pewne jest jedno: wszystko idzie w jak najlepszą stronę. Na razie obydwa utwory to dojrzałe, doskonałe muzycznie numery, do których z pewnością będziemy powracać. Tym razem brzmieniem zajął się Moo Latte, dzięki któremu możemy usłyszeć piosenkarkę w nieco bardziej soulowym wydaniu. Należy również wspomnień o przepełnionym subtelnymi metaforami tekście autorstwa Rasa, który wprowadza nas w nostalgiczny nastrój od pierwszego wersu: „życie musi zmieniać rolkę w kasie zawsze, kiedy moja kolej jest”. Numer uzupełnia obrazek zrealizowany w klimacie lo-fi przez duet fotografów Pancewicz/Wysmyk.

Rosalie. zapowiada nowy album. Flashback już w styczniu!

Singlem „A pamiętasz?” rozkoszujemy się od końcówki listopada. Klimatyczny numer tylko rozbudził ciekawość na nowe rzeczy od Rosalie., a te już niebawem! Artystka zapowiedziała premierę długogrającego krążka już na dziewiętnastego stycznia. Tytuł płyty, Flashback oraz singla promującego wydawnictwo, tajemniczo łączą się pod względem tematyki. Nie wiemy jeszcze, do czego dokładnie powracać będzie Rosalie., ale czujemy, że na album warto czekać. Poza wspomnianym „A pamiętasz?” na ostatnim warszawskim koncercie, Rosalie. wykonała nieopublikowany jeszcze utwór, który brzmiał naprawdę świetnie! Na razie musimy zadowolić się informacją o tym, że Flashback to dwanaście numerów wyprodukowanych przez „czołówkę sceny niezależnej”. Ma być kontynuacją stylistyki zaprezentowanej na epce Enuff, więc liczymy na zmysłowe r&b z nutką hip-hopu. Ruszył już preorder płyty oraz ubrań (bluzy i koszulki) inspirowanych okładką zaprojektowaną przez Filipa rybskie.

Nowy teledysk: Rosalie. „A Pamiętasz?”

Rosalie. to artystka, która w ostatnich miesiącach zachwyciła słuchaczy odważnym połączeniem hip-hopu, elektroniki i r&b lat ’90. Już kilka pierwszych utworów pozwoliło jej zjechać cała Polskę, zaliczając występy m.in. na Open’er Festival, Orange Warsaw czy Up To Date, jak również podjąć współpracę z najoryginalniejszymi producentami lokalnej sceny. Po tym udanym starcie Rosalie. idzie za ciosem, czego efektem będzie zapowiadana na styczeń debiutancka płyta artystki.

Singiel „A Pamiętasz?”, do którego właśnie powstał teledysk, to pierwsza zapowiedź wywoływanego krażka Flashback. Płyta ukaże się nakładem labelu Alkopoligamia.com. Właśnie zakończone zostały nagrania, nad którymi czuwał Envee. Singlowy numer został wyprodukowany przez Suwala, który dał się poznać szerszej publiczności na ostatniej kompilacji Flirtini. Klip powstał dzięki współpracy z Poznańską Wytwórnią Filmową, a za jego reżyserię odpowiedzialny jest Wacław Mączyński.

Flashback zapowiadany jest jako kontynuacja dokonań Rosalie. z EPki Enuff. Dwuletnie doświadczenie koncertowe pozwoliło artystce rozwinąć się wokalnie, a także rozpocząć współpracę z producentami, dzięki którym jej muzyka stała się jeszcze bardziej intrygująca i wielowymiarowa. Za teksty na płycie odpowiada w większości sama artystka, dojrzalsza i dużo bardziej pewna siebie w tej kwestii. Album ukaże się na rynku 19. stycznia. Kolejne szczegóły dotyczące płyty poznamy wkrótce!

Pościg za pizzą w nowym klipie Alkopoligamii

Monika Borzym jako znudzona kelnerka, RAU jako lekarz czy Holak jako złodziej pizzy to tylko niektóre powody, dla których warto obejrzeć klip do „Pizzy sport”. Co prawda kawałek od premiery Molzy, która miała miejsce w zeszłym roku, zdążył się już osłuchać, ale obrazek jest na tyle humorystyczny, że nie ma co narzekać. Klip ma być również elementem promocji nowej odsłony ubrań Alkopoligamii Pizza Sport.

Nowy utwór: Pjus feat. Ras „Z tłustymi w tłuszczy”

To idealny numer dla tych, którzy kochają mieszankę hip-hopu z jazzem. „Z tłustych w tłuszczy” jest drugim po „Coffee Paste” singlem promujący niezwykły krążek Słowowtóry. Podkładem, który stylem przypomina nowojorski rap lat 90-tych, zajął się Głośny. Dodatkowo w utworze „Z tłustych w tłuszczy” usłyszeć można trąbkę Radka Nowaka oraz skrecze dj-a Jana Maria. Najnowszy materiał Pjusa to album ghostwriterski i dowód na to, że nic nie jest w stanie przezwyciężyć pasji tworzenia. Mimo że problemy ze słuchem nie pozwalają mu rapować, Pjus zdecydował się na oryginalny projekt, którego podstawą są napisane przez niego słowa utworów. Poza Rasem, teksty wykonają między innymi Rosalie., Pelson, Vienio, Włodi czy Pablopavo. Album Słowowtóry ma ukazać się 10 listopada. Preorder jest już dostępny na stronie sklepu Alkopoligamii.

LEP, czyli nowa epka od Leha

Jedni sądzą, że brzmi jak Mes z czasów Zamachu na przeciętność, inni uważają go za jednego z najlepszych przedstawicieli młodej sceny w Polsce. Leh powraca z nową epką LEP, której finalizacja zajęła raperowi trochę czasu. Pierwszy singiel ukazał się w czerwcu 2016 roku, więc wykończenie materiału zajęło Lehowi około półtora roku. To, że jest on trudny jeśli chodzi o współpracę wiadomo nie od dziś. Z drugiej strony nie sposób odmówić mu talentu i wszechstronności. Odnajduje się zarówno na nowoszkolnych, zbliżających się do cloud rapu brzmieniach, jak i doskonale siedzi w starej szkole. Na płycie pojawił się między innymi Otsochodzi czy gitarzysta Kieras. Nowa epka to przede wszystkim spokojne kawałki, chociaż charakteru nadają jej również takie numery jak „Czasem jebnę sobie” czy „Jak stąd pójdę”. Kawał dobrego rapu, różnorodne brzmienia oraz liczne gry słowne sprawiają, że LEP słucha się z przyjemnością. Pozostaje tylko mieć nadzieję, iż takich przyjemności ze strony gdynianina będziemy mogli doświadczać częściej.

EB i Ten Typ Mes – relacja z koncertu oraz premiera utworu „Tymczasem (Poczuć się dobrze)”

Od ubrań po alkohol — współpracowanie raperów z różnymi markami coraz rzadziej traktowane jest jako rodzaj konformistycznego „sprzedania się”. Tym razem doczekaliśmy się kolaboracji Tego Typa Mesa z marką EB. W efekcie, piątego września odbyło się wyjątkowe wydarzenie, sami organizatorzy (może nieco na wyrost) nadali mu miano „historycznego dla polskiego hip-hopu”. Koncert, który miał miejsce w jednej z warszawskich industrialnych przestrzeni zdecydowanie można nazwać „wyjątkowym”. Nie chodzi tylko o to, że wejść mogły osoby z wejściówkami czy, że dookoła znajdowały się budynki instytutu chemicznego. Samo wydarzenie rozpoczęło się od kręcenia klipu do najnowszego utworu Tego Typa Mesa „Tymczasem (Poczuć się dobrze)” i nie byłoby w tym niczego niesamowitego, gdyby nie fakt, że video nagrano „jednym shotem” w technologii 360°. Kiedy publika zgromadzona pod sceną usłyszała pierwsze dźwięki utworu i zobaczyła na telebimie schodzącego z krętych schodów Mesa, rozległy się głosy „oo, g-funk”, ale po kilku sekundach wszyscy zorientowali się, że nie tym razem, bo „Tymczasem (Poczuć się dobrze)” jest raczej połączeniem funku i elektroniki. Jeśli chodzi o tekst, nie ma zaskoczeń. U Mesa brak miejsca na słowne potknięcia, chociaż tematyka nie zaskakuje — sporo jest o samym raperze i nieco wspominek dotyczących Alkopoligamii. Ciekawszy jest sam klip, który od wczoraj można oglądać na youtubie. Stare kręte schody tego wieczoru przypominały kilka małych planów filmowych. Na każdym półpiętrze coś się działo, a to tańczył biały miś z piosenki „LOVEYOURLIFE”, a to Stasiak odbierał telefony w miejscu mającym imitować biuro Alkopoligamii. „Dubla nie było”, więc faktycznie Mes mógł czuć dosyć dużą presję, ale naprawdę wyszło świetnie. Poza kręceniem video odbył się koncert, również w technologii 360°, transmitowany na żywo. Występem tym Mes udowodnił tylko, że jest prawdziwym scenicznym wyjadaczem i zmył złe wrażenie, które niektórzy mieli po Hradec. Być może to kwestia kameralnej sceny, być może publiczności, ale energia trzymała się Mesa od „Czy Ty to Ty” aż po klasyczne, grane zazwyczaj na bis „My”.

Nowy utwór: Jordah feat. Nela Szadkowska „Scrolling”

Polscy muzycy rzadko kiedy decydują się na wypuszczenie „lyric video”, woląc od razu zainwestować w klip. Na przekór temu Jordah zdecydował się na teledysk, który pełni dwie funkcje. Po pierwsze prezentuje tekst jego nowego utworu „Scrolling”, a po drugie w kreatywny sposób łączy się z tytułem singla. Obraz obrazem, warto powiedzieć o samej warstwie muzycznej, bo jest naprawdę godna uwagi. Jordah zaprezentował kolejny numer z nadchodzącej epki SHIZZ, której premiera już trzynastego września. Jak na razie można powiedzieć jedno — na pewno będzie różnorodnie. Ostatni utwór, „Neandertalczyk”, niebezpiecznie zbliżał się do kiczu. Tym razem dostajemy niesamowicie świeże brzmienie i piękny wokal Neli Szadkowskiej, która związana jest z projektem muzycznym IwasHomeAnyway.

Nowy teledysk: Jordah feat. Król Świata „Neandertalczyk”

Jordaha nasi czytelnicy kojarzyć mogą ze współpracy z Rosalie.. Teraz producent zdecydował się na wypuszczenie swojego materiału, a dokładnie epki zatytułowanej SHIZZ. „Neandertalczyk” to drugi singiel promujący nadchodzące wydawnictwo. Do współpracy zaprosił swojego brata, który rapuje pod pseudonimem Król Świata. Razem panowie tworzą także duet Flaszki i Szlugi. Tym razem jednak to Jordah przejmuje pałeczkę, dzięki ciekawemu bitowi, który niebezpiecznie zbliża się do kiczu. Tak chyba być miało, bo taki charakter ma również teledysk. Z jednej strony ujęcia iście wakacyjne, z drugiej jednak sporo tandety, bo jak inaczej nazwać tańczenie przy Toyocie i paradowanie w „szybkich oksach”? Luźny kawałek i luźna tematyka, nawet w opisie klipu autorzy zdecydowali się umieścić jakże chwytliwe hasło: „Carpe diem”.

Fismoll wykonuje „Sznurowadła” Fisza, a Alkopoligamia zapowiada koncert projektu Albo inaczej

Albo Inaczej to projekt Alkopoligamii, który od początku skradł nasze serca. Pierwsza odsłona była wypełniona jazzowymi aranżacjami kultowych tekstów polskiej sceny hip-hopowej. Tym razem dopuszczono do głosu młodych, utalentowanych wokalistów. W maju usłyszeliśmy pierwszy utwór promujący drugą część kompilacji, czyli „Złe nawyki” grupy 2cztery7 w wykonaniu Moniki Borzym. Teraz przyszedł czas na męską rozgrywkę. Niedawno do sieci trafiła nowa odsłona legendarnego utworu Fisza „Sznurowadła” w interpretacji Fismolla. Słysząc kolejne propozycje Albo Inaczej, domyślamy się, że cały album utrzyma poziom poprzedniej odsłony.

Jeśli nie macie planów na sobotni wieczór, to z przyjemnością zapraszamy was do warszawskiego Pokoju na lato, gdzie będzie można usłyszeć premierowe wykonanie „Sznurowadeł” Fismolla oraz innych artystów, którzy od początku są zaangażowani w projekt Albo Inaczej – Krystynę Prońko, Andrzeja Dąbrowskiego i zespół Flexxip. Naprawdę warto! Przyjdźcie i przekonajcie się sami!

Koncert Albo Inaczej
Kiedy: 24.06.2017
Miejsce: Pokój na lato, Warszawa
Start: 20:00

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Zrób remiks, wygraj konkurs i znajdź się na winylu zespołu SONAR

Alkopoligamia oraz U Know Me zapraszają na konkurs, którego stawką jest obecność na specjalnie wydanym winylu. Enigmatycznie? Dobrze, oto konkrety. Obie wyżej wspomniane wytwórnie połączyły siły i dają Wam do zremiksowania jeden z najciekawszych numerów z debiutanckiej płyty SONARA „Prawie wszystko”. Organizatorzy nie narzucają żadnych ram gatunkowych – oczekują przede wszystkim porywającej produkcji. Pomocy w wyłonieniu najlepszego remiksu udzieli zacne jury w składzie: Ten Typ Mes, Sonar Soul, Hirek Wrona oraz Jacek Sobczyński z serwisu newonce.net

Konkurs trwa do 31 lipca, a wszystkie niezbędne materiały oraz inne szczegóły konkursu znajdziecie w niniejszym odnośniku. Życzymy powodzenia i czekamy na pierwsze efekty!

Albo Inaczej z drugą odsłoną

Jeden z naszych ulubionych projektów Alkopoligamii wraca właśnie w nowej odsłonie! Po fantastycznej pierwszej części aranżującej na jazz klasyczne polskie hiphopowe teksty w wykonaniu m.in. Zbigniewa Wodeckiego, Ewy Bem, Andrzeja Dąbrowskiego czy Krystyny Prońko pomysłodawcy projektu postanowili tym razem zrobić to… inaczej.

Za muzykę po raz kolejny odpowiedzialny jest maestro Mariusz Obijalski i wciąż w centrum uwagi znajdują się teksty polskich rapowych szlagierów, ale najpewniej w stosunku do pierwszej części znacząco zmieni się obsada. Tak przynajmniej wynikałoby z interpretacji utworu „Złe nawyki” grupy 2cztery7 przez Monikę Borzym. Utwór co prawda można było znaleźć już na wydanej wraz z początkiem roku składance Molza, ale teraz doczekał się też teledysku.

Tym razem nie ma elementu zaskoczenia, nie ma nieoczekiwanego głosu w nowej muzycznej sytuacji. Jest natomiast przyzwoita bigbandowa interpretacja z zacięciem w stronę jazz fusion i nadzieja, że kolejna część Albo Inaczej będzie nie mniej udana co pierwsza. Sprawdźcie sami poniżej!