Wydarzenia

beyonce

Beyoncé i Sasha wybrały następne single

Beyoncé KnowlesSasha Fierce wybrały kolejne single z ich wspólnego albumu „I Am… Sasha Fierce”. I tym sposobem Beyoncé zaserwuje nam teledysk do świetnej piosenki „Halo” (tak, to ta, którą sprzątnęła sprzed nosa Leonie Lewis). Sasha, jako prawdziwa diva trochę pokaprysiła, ale na szczęście zrezygnowała z głupiego pomysłu wydawania na singlu bonusowego „Ego”. Zdecydowała się na crunkowy kawałek… „Diva”. Cieszymy się. Przynajmniej ja. A Wy? Klipy powstaną w przyszłym tygodniu.

Co zrobiłaby Seniorita Beyoncé gdyby była Cziko?

Przedstawiam Wam piosenkę ‚If I Were a Boy’ w wersji hiszpańskiej. Śmiesznie bardzo, ale fajnie. Beyoncé nie musi śpiewać tylko po angielsku, żeby było miło. Beyoncé jest wielojęzyczna, a to się chwali. O.

Sasza Sroga @ SNL

To, co za chwilę zobaczycie nada Waszemu życiu nowy sens, gwarantuję. Beyonce w końcu zrozumiała, że tak naprawdę to nie ona powinna rościć sobie prawa do pseudonimu Sasha Fierce. TO jest bowiem prawdziwa Sasha Fierce, która automatycznie wpędza w kompleksy wszystkie inne Sashe. Wystarczy jedno spojrzenie. Beyonce zrozumiała swój błąd i postanowiła poszukać sobie nowych tancerzy, którzy w jakiś sposób mogliby dorównać niedoścignionemu ideałowi. Niesamowity casting odbył się ostatnim odcinku Saturday Night Live. Rezultaty są niezmiernie satysfakcjonujące. Sami zresztą sprawdźcie. Tak, to jest właściwa wersja klipu do Single Ladies. To jest także rola życia Justina Timberlake’a. To ma dopiero sens.

Kolejny news prosto z Cadillac’a

Jak już wiemy, otaczająca nas z każdej strony swoim talentem (nagroda WMA, film, nadchodząca premiera solowej płyty), pani Beyonce wcieli się w jedną z głównych postaci (Etta James) w produkcji opowiadającej historię wytwórni – legendy (a wręcz ikony) Cadillac Records.

Jednak nie to jest teraz najważniejsze. Sednem sprawy jest fakt, że są już oficjalne widomości na temat ścieżki dźwiękowej do owego obrazu. Soundtrack do Cadillac’a ukaże się już 2 grudnia (przynajmniej w USA), w wersji zarówno jedno i dwu płytowej (czyli znany nam skądinąd myk, deluxe edition…). Poza wokalnymi akrobacjami Beyonce, na krążku/krążkach znajdą się również kawałki w wykonaniu: Mos Defa (w filmie jako Chuck Berry), Jeffrey’a Wrighta (jako Mudy Watters), Columbusa Shorta (postać Little Walter) czy Eamonna Walkera (wcielił się w postać Howlin’ Wolf). Wydawać by się mogło, że to już spora gromadka, ale nie! To jeszcze nie koniec. Widać z tak zacnej okazji, jaką bez wątpienia jest wzięcie na warsztat Cadillac’owej wytwórni, postanowiono wywałać u słuchaczy efekt muzycznego uniesienia…
I tak, obok biorących bezspośredni udział w produkcji filmowej artystów, swoje dźwięki zaprezentują słuchaczom też m.in.: Raphael Saadiq, Solange, Mary Mary, Nas, Buddy Guy i – uwaga – sam król Elvis (czytajcie – Presley, oczywiście). Mając taki skład, niemal słyszę (towarzyszące wydaniu tej płyty) przesłanie płynące prosto od Sony BMG: ‚przybądźcie, posłuchajcie, wszak czeka Was iście duchowe przeżycie…’
Po skoku pełna lista utworów, które znajdą się na srebrnym krążku Cadillac’a.

(więcej…)

Światowe Nagrody Muzyczne przyznane…

Wczoraj, 9 listopada w Monte Carlo, odbyła się 20 – jubileuszowa, ceremonia rozdania nagród World Music Awards. Wyróżnienia przyznawane są przez Międzynarodową Federację Przemysłu Fonograficznego (IFPI), na podstawie oficjalnych, światowych wyników sprzedaży. Tegoroczną galę swoimi występami uświetnili między innymi: Alicia Keys, Beyonce, Estelle czy Solange. Co prawda nie zaśpwiewali, ale pojawili się również AkonMariah Carey, która odebrała z rąk, koleżanki po fachu – Alicii, specjalne wyróżnienie za swoje wybitne osiagnięcia na światowej scenie muzycznej.

Spośród wielu kategorii nas, rzecz jasna, interesują przede wszystkim te z nurtu czarnych brzmień. Prezentuję zatem właścicieli tegorocznych statuetek:

Najlepsza Artystka R&B: Alicia Keys
Najlepszy Artysta R&B: Chris Brown
Najlepszy Nowy Artysta R&B: Estellle
Najlpeszy Artysta Hip-Hop: Lil Wayne

Zgodnie z tradycją nagród World Music, poza sztandarowymi kategoriami, również i w tym roku przyznano kilka specjalnych, honorowych wyróżnień:

Nagroda za wybitne osiągnięcia: Mariah Carey
Nagroda za wybitny wkład w sztukę: Beyonce
Nagroda za wybitny wkład w rozwój przemysłu muzycznego: Antonio LA Reid

Co prawda, ten ostatni nie raczy nas swoim talentem wokalnym, ale będąc szefem Island Def Jam Music Group (label Universal Music), niezaprzeczalnie robi wiele dobrego wielbicielom czarnych brzmień ;-) Będąc, między innymi, producentem niektórych płyt takich artystów, jak: Mariah Carey, Usher, TLC, Toni Braxton, Ciara czy OutKast, nie należy się dziwić, że został wczorajszej nocy doceniony.

Dla spragnionych wrażeń wizulanych, po skoku, zamieszczam kilka zdjęć z wczorajszej gali.

(więcej…)

Beyoncé i jej „Ego” czyli nowy utwór „Ikony”

Beyoncé nie daje o sobie zapomnieć. Niezmiernie miło mi, że po raz kolejny mogę sobie o niej popisać. Tym razem nie będzie mowy o jej kradzieży, ósmym wcieleniu, ale o nowej piosence. Przedstawiam Wam zatem utwór „Ego„. Jest on prawdopodobnie drugim singlem z albumu „I Am… Sasha Fierce”. Ale, ale. Nie myślcie sobie, że kupując standardową wersję, waszym uszom będzie dane nacieszyć się tym kawałkiem. Nie, nie, nie. Będzie on zawarty tylko i wyłącznie na Deluxe Edition! Głowa marketingowca działa, co? Piosenka została wyprodukowana przez BlacElvis’a.

Ja się utworem nie zachwyciłam, ostatecznie stwierdzam, że nie jest zły. Ale czy to dobry wybór na drugi singiel? Na to pytanie odpowiedzcie mi Wy.

PS1. O tekście nie będę pisała, bo o ego Bee zbyt dużo razy było wspominane (chociaż w piosence mówi o Ego Jego).
PS2. Czy tylko mi się wydaje, że na 3:06, 3:07 minucie utworu „Wyjąca” (przyp. emm!) wyje, aka rzęzi?
Ps3. Pamiętajcie premiera albumu Ikony 18 listopada.
Ps4. Po skoku piosenka!

(więcej…)

„Hello, my name is Beyoncé”…

And that’s why we love our girl. Urocze.

Beyoncé posądzona!

Lubię sobie czasami poplotkować, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi tego newsa. Otóż Pani Be, została posądzona o kradzież piosenki moi mili. Tak! Chodzi dokładnie o piosenkę „Halo” z jej najnowszego albumu. Utwór ten został napisany przez Ryana Teddera na następny album Leony Lewis. Swoje oburzenie najgłośniej wygłasza Simon Cowell, właściciel wytwórni, w której nagrywa Leona. Biedny obgryza paznokcie zdając sobie sprawę z tego, że „Halo” to jeden z lepszych kawałków na płycie i doskonały kandydat na ogólnoświatowy hit. Tajemniczy informator zaś, z SongBMG powiedział, że Ryan znając grafik Leony wiedział, że nie ma szans by piosenka została nagrana przez nią w tym roku, nie chciał żeby „Halo” wałęsało się zbyt długo niczym bezpański pies dlatego dał go Beyoncé. Ach ta wszechobecna teoria spisku. Ale nie ważne co mówią, ważne żeby mówili prawda? Po skoku możecie posłuchać utworu o który toczy się „spór”.

(więcej…)

Nowa piosenka: Beyoncé + zwiastun „Cadillac Records”

Jak wiecie, Beyoncé wcieliła się w postać Etty James w swoim najnowszym filmie „Cadillac Records”, który opowiada o prawdziwej historii wytwórni Chess Records. Pani Knowles-Carter nie tylko zagrała jedną z głównych ról, ale też zarejestrowała kilka piosenek na soundtrack. Oto możemy posłuchać jej wersji legendarnego już utworu Etty-Żywej Legendy-James, noszącego tytuł „At Last”. Cóż mogę powiedzieć? Absolutne cudo! Beyoncé znakomicie znajduje się w repertuarze retro (piosenka powstała w 1961 roku), koniecznie posłuchajcie! Czekam też na ścieżkę dźwiękową z utęsknieniem!

Beyoncé – At Last
[audio:Beyonce – At Last.mp3]

Co do samego filmu, to światowa premiera przewidziana jest już bardzo niedługo, bo na 5 grudnia 2008 (co do polskiej daty premiery, to nadal nie ma żadnych informacji na ten temat). Poza Beyoncé Knowles, w obsadzie „Cadillac Records” pojawią się m.in.: Adrien Brody (na zdj. powyżej), Jeffrey Wright, Cedric The Entertainer, Mos DefGabrielle Union. Właśnie pojawił się pierwszy telewizyjny zwiastun, do obejrzenia poniżej:

Z jednej strony nie mogę się doczekać, bo film zapowiada się bardzo ciekawie, z drugiej zaś strony nieco konsternujące jest, że Beyoncé wciąż wciela się w role legendarnych wokalistek, coraz bardziej cofając się w czasie („Dreamgirls” działo się w latach 60. i 70., „Cadillac Records” jeszcze wcześniej, bo w latach 50. XX wieku). Ostatnio zaś sieć obiegła plotka (wiadomość?), że Knowles ma się wcielić w rolę… Earthy Kitt, kolejnej (jeszcze starszej od Etty James i Diany Ross) wokalistki i aktorki! Siostra chyba wyczuła, że coś jest na rzeczy…

Trochę więcej o nowym albumie Beyoncé

Tak, już tylko trzy tygodnie dzielą nas od premiery długo oczekiwanego trzeciego solowego albumie Beyoncé zatytułowanego „I Am… Sasha Fierce„. Jeśli Wam wszystkim się wydawało, że promocja „B’Day” była przesadzona i długa, to przygotujcie się na coś więcej.

Zacznijmy od tego, że pomimo, iż pierwsze single dopiero zaczęły święcić triumfy na listach przebojów („If I Were A Boy” numerem 1 na amerykańskiej liście iTunes, anyone?), to Bee już myśli o znacznie bardziej odległych planach – mianowicie: będzie reedycja i teledyski do wszystkich piosenek z płyty. A piosenek będzie dużo – album „I Am…” to wydawnictwo dwupłytowe, które podzielone jest na zestaw piosenek wolniejszych i bardziej intymnych („I Am… Beyoncé„) oraz bangerów i tanecznych kawałków („I Am… Sasha Fierce„). Jeśli chodzi o producentów utworów, to tym razem nie usłyszymy brzmień, do których Bee przyzwyczaiła nas na poprzednich płytach – nie pojawią się zarówno The Neptunes, Rich Harrison, jak i Swizz Beatz. Nie oznacza to jednak, że Beyoncé postawiła na kompletnych nowicjuszy – z największych nazwisk udział w projekcie mieli Darkchild, duet Stargate, Sean Garrett oraz The-Dream z Christopherem „Trickym” Stewartem, którzy są odpowiedzialni za jeden z dwóch lead singli, czyli „Single Ladies (Put A Ring On It)„.

(więcej…)