busta rhymes

#FridayRoundup: EABS, Ariana Grande, Common i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Wydawnicza jesień wciąż wydaje obfite plony. W ten weekend po raz kolejny w kręgu naszych zainteresowań znalazła się szeroka grupa premier płytowych. O najciekawszych piszemy poniżej — wśród nich: EABS w hołdzie Sun Ra, Ariana Grande, Common, Trippie Redd, Sam Smith, Ill Bill, Alxndr London, Atmosphere i Busta Rhymes. Wszystkie one i jeszcze więcej na plejliście #FridayRoundup na dole artykułu.


#FridayRoundup

Discipline of Sun Ra

EABS

EABS / Astigmatic

EABS ponownie wzięli się za repertuar mistrza. Tym razem postanowili oddać hołd Sunowi Ra — artyście, którego trudno zaszufladkować, bo określenie „muzyk” nie opisuje całej jego działalności. Ra znany był przede wszystkim jako kompozytor i pianista jazzowy, ale poświęcał się również filozofii i poezji. Nagrał dziesiątki albumów sięgając po różne brzmienia — ragtime, swing czy free jazz. Disciplines of Sun Ra to siedem utworów będących nowymi odsłonami dorobku Suna. Proces twórczy albumu skupił się wokół dwóch idei — dekonstrukcji oraz dyscypliny. Poprzedni materiał EABS, Slavic Spirits, był podróżą z mroku w stronę światła. Tym razem zapowiada się kosmiczna podróż na szaloną planetę Sun Ra. — Polazofia


#FridayRoundup

Positions

Ariana Grande

Republic / UMG

Gdy za oknem robi się coraz chłodniej, ale jednocześnie czujemy, że na puszczanie świątecznych piosenek jest jeszcze za wcześnie, z pomocą przychodzi nam Ariana Grande, która na nowym albumie próbuje otulić nas swoim głosem i przekonać, że spędzenie całego dnia w łóżku wcale nie musi być nudne. Artystka na wstępie jasnym komunikatem (utwór o wymownym tytule „Shut Up”) ucisza wszystkich krytykantów – bije od niej pewność siebie i, jakże zaskakujący w 2020 roku, optymizm. Już w pierwszym singlu podzieliła się z nami radością, jaką daje jej budowanie obecnego związku i wygląda na to, że tym razem nie pozwoli, by cokolwiek stanęło jej na drodze do szczęścia. Chwile zwątpienia miewa tylko w duetach z The Weekndem (pomyśleć, że od ich pierwszej współpracy minęło aż sześć lat!) i Ty Dolla $ignem (mistrz featuringów jak zwykle w formie), jednak panowie spieszą jej ze zrozumieniem i zapewnieniami miłości. Co ciekawe, ich „Off the Table” i „Safety Net” są najgrzeczniejszymi i najwolniejszymi propozycjami na albumie. Z resztą, raczej nie znajdziemy na nim kawałka o sile porywającej tłum podczas koncertu. Ariana uznała Positions za ulubiony projekt w swoim dorobku. Czy słuchacze również go pokochają? — Katia


#FridayRoundup

A Beautiful Revolution (Pt 1)

Common

Common / Loma Vista / Concord

W Stanach wybory, a Common postanowił z tej okazji uraczyć nas kolejnym zaangażowanym projektem. A Beautiful Revolution (Pt 1) to trzynasty solowy krążek w dorobku rapera z Chicago. W skład krążka wchodzi dziewięć premierowych numerów, na których obok gospodarza pojawiają się Black Thought, Lenny Kravitz i PJ. W warstwie muzycznej nie brakuje jazzu, soulu, a za podkłady odpowiada m.in. Karriem Riggins. Muzyczne ukojenie na trudne czasy. — Mateusz


#FridayRoundup

Pegasus

Trippie Redd

1400 Entertainment / TenThousand Projects

Niezrażony potężnym wyciekiem sprzed paru tygodni Trippie Redd postanowił dopiąć swego i wydać swój trzeci album tak, jak pierwotnie było to zaplanowane. Pegasus to aż 26 numerów, na których usłyszymy całą plejadę producentów i gości. Wśród nich znaleźli się m.in. ATL Jacob, Scott Storch, Lil Wayne, Busta Rhymes czy nawet wyciągnięty z odmętów ery ringtone’owego rapu Sean Kingston. Dotychczas większość projektów rapera z Ohio reprezentowała wybitnie nierówny poziom, dlatego do najnowszego krążka najlepiej podejść z rezerwą — nawet jeśli promujące go „Excitement”, „I Got You” i „Sleepy Hollow” okazały się całkiem udanymi singlami. — Adrian


#FridayRoundup

Love Goes

Sam Smith

Universal / Capitol

Różnie żeśmy o Samie Smithie pisali przez lata — nie tylko używając różnych zaimków, ale też niekoniecznie pozytywnie odbierając jego kolejne płyty i single. W zeszłym roku w artyście wreszcie obudziła się prawdziwa dyskotekowa królowa i mieliśmy nadzieję, że Love Goes pójdzie w ślady ostatniego albumu Jessie Ware. Sam Sam nie miał jednak chyba do końca na tę płytę pomysłu, bo single krążek promujące były zbiorem rozmaitości i taki jest też ten album. Jedno na pewno się tu Smithowi udało — wydostać się z okowów roli smutnego popsoulowego wyjca, w której sam zamknął się dwiema poprzednimi płytami. Jest tu dużo więcej popowej zabawy, ale w dalszym ciągu to raczej zachowawcza i grzeczna odsłona artysty, który większość swoich głośnych deklaracji wygłosił niestety pozamuzycznie. — Kurtek


#FridayRoundup

La Bella Medusa

Ill Bill

Uncle Howie

Ill Bill to eastcoastowy wyjadacz, mocno przesiąknięty klimatem kolektywu Jedi Mind Tricks i wpływami swojego młodszego brata, cieszącego się znacznie szerszą środowiskową estymą horrorcore’owca Necro. Te tropy estetyczne w roku 2020 wydają się być już nieco przedawnione i nieaktualne i taki też jest La Bella Medusa. Pompatyczny, agresywny hardcore rap na patetycznych smyczkach i „spooky” rapsy o szaleństwie to relikt epoki z której hip hop słusznie zrezygnował od przeszło dekady, co najboleśniej słychać w bezlitośnie nasterydowanym numerze „Illest Killers”. I nawet jeżeli z bagażu wpływów i doświadczeń chwilami przebija się wyraźny wpływ ostatnich działań chłopaków z Griselda records, całość to jedynie przyzwoita robota rzemieślnika dobrze wyrobionego w swoim fachu. — Wojtek


#FridayRoundup

III Meta

Alxndr London

Alxndr London

Najnowszy, piąty projekt brytyjskiego iluzjonisty Alxdra Londona IIIMeta to wydawnictwo zdecydowanie odmienne, od dotychczasowych. Mniej w nim melodii, więcej rytmiki i balearskich dźwięków w stylu donwtempo. Za produkcję odpowiedzialny jest producencki kolektyw Bon Music Vision, oddając afrofuturystyczny klimat, w którym od początku porusza się Alxndr. EP, wydanemu z okazji 60. rocznicy niepodległości Nigerii, nie bez powodu nadano symboliczny tytuł. Oznacza „3” zarówno w językach romańskich, jak również w języku Joruba (Meta). Trójka bardzo kocha życie i jest z natury radosna. IIIMeta wnosi więc radość, ale zmusza również do refleksji nad przemijającym światem. — Forrel


#FridayRoundup

The Day Before Halloween

Atmosphere

Rhymesayers Entertainment

Po świetnym, nagranym wraz z Mursem jako projekt Felt, krążku Felt 4 You, zespół Atmosphere powraca ze swoim jedenastym już albumem, na którym Slug i Ant wyszli wyraźnie ze swojej strefy komfortu. O ile wszystkie poprzednie krążki podobne były do siebie brzmieniowo i dążyły do wyraźnego załagodzenia klimatu, tak wydawnictwo zatytułowane The Day Before Halloween, to już ostra jazda, pełna ciężkich produkcji, mocnych bębnów i zniekształconych syntezatorów. Na tym wszystkim jak zawsze niezawodny Slug, kolejny raz snuje swoje równie mroczne, jak muzyka tu obecna opowieści, tworząc w ten sposób zdecydowanie najbardziej oryginalne wydawnictwo w dyskografii grupy. — Efdote


#FridayRoundup

Extinction Level Event 2: The Wrath of God

Busta Rhymes

The Conglomerate / Empire

Busta powraca po ośmiu latach po koszmarze, jakim było wydane w 2012 roku Year of The Dragon. Swój kolejny album zapowiadał od lat. Aż tu nagle, ni z tego, ni z owego, pojawił się ten tragiczny singiel z Vybz Kartelem, a później kolejny, niezbyt udany, numer z Andersonem .Paakiem. Coś ewidentnie było nie tak i ktoś, kto doradzał raperowi przy ich wyborze, jako motorów napędowych projektu, podjął ewidentnie błędne decyzje. Na swoich profilach społecznościowych 9th Wonder pisał, że E.L.E. 2 jest płytą roku, więc może jednak warto dać jej szansę? W końcu o Buście było przez ostatnie lata stosunkowo cicho, tracklista jest długa, więc może nie będzie tak źle i trafi się parę kozaków, których będziemy słuchać latami? Mimo wszystko jestem dobrej myśli. — Dill


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Dwa nowe utwory od Stevie’ego Wondera!

stevie wonder

Jeśli szukacie pozytywów związanych z 2020 rokiem to mamy dla Was radosną informację. Stevie Wonder wypuścił dwa nowe utwory! Legendarny muzyk przerywa tym samym trwającą blisko 15 lat wydawniczą przerwę. „Where Is Our Love Song” i „Can’t Put It in The Hands of Fate” wyraźnie nawiązują do trwających w ostatnich miesiącach protestów za oceanem. W obu przypadkach Stevie’ego wspiera grono zacnych gości. W pierwszym utworze gospodarzowi asystuje Gary Clark Jr. W drugim, wśród artystów uczestniczących znaleźli się Rapsody, Cordae, Chika oraz Busta Rhymes! To nie koniec zaskoczeń. Stevie Wonder ogłosił przy okazji, że kończy współpracę z Motown i zakłada własną wytwórnię — So What The Fuss Music działające pod Republic Records. Na szczęście nie ma co panikować — artysta stwierdził, że opuszcza szeregi wytwórni, ale nie zamyka się na ewentualną współpracę w przyszłości.

Even though I have left Motown, I never leave Motown. That’s Detroit. So I’m sure that we can figure out how we can do some things at Motown. Maybe I’ll do my „Gospel Inspired by Lula” with Motown. We’ll work it out.

Wspomniane w wypowiedzi Stevie’ego Gospel Inspired by Lula to album, który miał ujrzeć światło dzienne w 2013 roku. Kto wie, może taka zmiana zaowocuje w końcu nowym krążkiem? Niecierpliwie czekamy na więcej informacji!

Busta Rhymes ujawnia datę premiery nowej płyty

To już jedenaście lat od kiedy Busta Rhymes wydał swój ostatni album. No dobra, powiedzmy, że osiem, jeśli liczyć niewypał jakim było Year of The Dragon z 2012 roku. Wreszcie przyszedł czas na powrót i już 30 października wreszcie dostaniemy długo oczekiwane Extinction Level Event 2: The Wrath Of God. Okładkę płyty, którą na swoim profilu facebookowym udostępnił 9th Wonder, widać powyżej. Do tej pory ukazały się dwa single „The Don & The Boss” z Vybz Kartelem i „YUUUU” z gościnnym udziałem i produkcją Andersona .Paaka. Nie są to powalające produkcje, więcej spodziewać się można było szczególnie po numerze z .Paakiem, ale i tak czekamy na premierę.

Busta Rhymes i Anderson .Paak chcą się wzajemnie dopaść w teledysku do nowego singla

Busta Rhymes szykuje się do wydania od dawna zapowiadanej drugiej części Extinction Level Event. Nie wiadomo jeszcze kiedy The Wrath Of God się pojawi, ale kilka tygodni temu legendarny MC wypuścił nowy kawałek zatytułowany „The Don & The Boss” z gościnnym udziałem Vybz Kartela. Singiel zebrał, delikatnie mówiąc, nieprzychylne opinie. Cóż, Busta idzie jak burza, bo 18 września ukazał się kolejny numer, tym razem z Andersonem .Paakiem, który poza gościnną zwrotką odpowiada tutaj także za bit. W klipie do „YUUUU”, będącym teledyskową wersją komiksu Spy vs. Spy, stworzonego przez stajnię DC w latach sześćdziesiątych, widzimy Bustę i .Paaka jako szpiegów, którzy dostali na siebie zlecenia. Próbują się wzajemnie dopaść, ale w końcu podają sobie ręce, jednak chowając za sobą bronie, których będą kiedyś musieli przeciwko sobie użyć. Nie jest to nic wybitnego, ale posłuchać i obejrzeć można.

Dr Dre miksuje album Andersona .Paaka!

Nie ma wątpliwości, że nadchodzący solowy projekt od Andersona .Paaka to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Pomimo że od wypuszczenia „Bubblin” minęły już dwa miesiące, to wciąż nie mamy żadnych konkretów odnośnie do drugiego krążka artysty. Zamiast tego otrzymaliśmy wiadomość zza kulis. Okazuje się, że za miksowanie całego materiału odpowiedzialny jest… Dr Dre! Panowie współpracowali już przy okazji Compton, a teraz legendarny zawodnik z zachodniego wybrzeża postanowił wesprzeć młodszego kolegę. Ucho Dre rzadko zawodzi, mamy więc nadzieję, że Oxnard Ventura (tak ma brzmieć tytuł płyty) dorówna świetnemu Malibu. Żeby zaostrzyć apetyty, .Paak wypuścił remiks wspomnianego wcześniej Bubblin, na którym cuda wyczynia sam Busta Rhymes.

Busta i Missy pożyczają stary kawałek Kelly Rowland

Busta i Missy pozyczaja stary kawalek Kelly Rowland

Niedawno Busta Rhymes i Missy Elliott całkim dobrze bawili się w reklamie pewnego napoju energetycznego i czipsów. Towarzyszył im niezawodny Morgan Freeman, który rapował z playbacku do „Get Ur Freak On”. Komercyjne spotkanie Missy i Busty zaowocowało czymś w rodzaju nowego singla. Wypożyczyli oni utwór Kelly Rowland „Smooches”, który wypłynął gdzieś w sieci kilka lat temu, zaaranżowali na szybszy kawałek, z mocniejszym bitem i wypuścili pod nazwą „Get It”. O ile oryginał nuży w pierwszych sekundach, to nowa wersja pobudza do działania, przede wszystkim za sprawą dynamicznego rapu Busty. Przyłącza sie do niego Elliott, a Kelly Rowland, żeby nie poczuła się pominięta, pojawia się tylko na okładce i wypowiada kilka słów typu „get it, get it, flip it, tip it, dip it, grip it”. Wymagające, przyznacie sami. Jest to jednak nic niewnosząca kompozycja, bez której świat spokojnie mógłby się obejść. Raper może zapowiada tym singlem nowy krążek. W Missy Elliott już nie wierzę, a Kelly Rowland cokolwiek wydaje i tak jest klapą.

Rapsody ujawniła tracklistę oraz gości z nadchodzącego albumu

Debiut Rapsody w szeregach Roc Nation to chyba jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń jeżeli chodzi o kobiecy rap. W ciągu dekady działalności raperka niejednokrotnie potwierdzała swoje nieprzeciętne umiejętności. Występowała zarówno u boku legend jak Talib Kweli i 9th Wonder oraz obecnych gwiazd – Kendricka Lamara czy Andersona .Paaka. Teraz artystka podzieliła się tracklistą oraz ksywkami gości, którzy pojawią się na Laila’s Wisdom. Na czternastu trackach obok gospodyni wystąpią wspomniani wyżej K.Dot oraz połówka duetu NxWorries, Musiq Soulchild, Black Thought czy Terrace Martin. Busta Rhymes, który także udziela się na płycie stwierdził ostatnio, że to jeden z najlepszych kobiecych rap albumów w historii. Czy ma rację? O tym przekonamy się już 22 września.

A Tribe Called Quest zagrali u Kimmela

tribe-called-quest-kimmel

A Tribe Called Quest zaliczyli kolejny występ na żywo promujący ich rewelacyjny ostatni krążek We got it from Here… Thank You 4 Your service. Wcześniej zagrali dwa utwory w prowadzonym przez Dave’a Chappelle’a odcinku Saturday Night Live. Teraz Q-Tip, Ali Shaheed Muhammad i Jarbobi zagrali „Dis Generation” i „We The People…” w programie Jimmiego Kimmela. Gościnnie na scenie pojawił się z nimi Busta Rhymes. Niestety całość nie została udostępniona i możemy tylko sprawdzić jak wypadł pierwszy z numerów, ale to zawsze coś. Wersy zmarłego niedawno Phife Dawga zostały puszczone dla publiczności, a wtedy chłopaki podnieśli ręce do góry i Busta krzyczał „Get’em Phife”. Świetny pomysł i doskonały występ pokazujący, że mimo długiej bytności w rap grze ATCQ (i Busta) wciąż potrafią wykrzesać z siebie ogień na żywo.

Busta Rhymes zapowiada „Abstract Went On Vacation”

busta-rhymes-announces-the-abstract-went-on-vacation-mixtape

Okazuje się, że Timbaland nie jest jedyną hip-hopową legendą szykującą mixtape na Święta. Ostatnio na swoim Instagramie Busta Rhymes puścił kilka snippetów kawałków, które mają się znaleźć na Abstract Went On Vacation, czyli drugiej części bardzo pozytywnie przyjętego The Abstract & The Dragon z 2013 roku. Ostatnio jakoś cicho było o krzykaczu, więc jeśli nie wydaje regularnego albumu, dobrze chociaż, że nagra oficjalny mixtape, tym bardziej że poprzednia część była naprawdę warta uwagi. Zawierała między innymi remiksy klasyków i nowe zwrotki na starych, dobrze znanych bitach, ale też ekskluzywne kawałki. Jeśli jeszcze jej nie sprawdziliście to zróbcie to jak najszybciej. Na razie nie wiadomo, czy Q-Tip wziął udział w nagrywkach nowego materiału, ale wnioskując po tytule, można się raczej spodziewać solowego projektu. Premiera przewidziana jest na pierwszy dzień Świąt. Video do sprawdzenia na dole.

 


Nowy utwór: Shaolin Jazz „Love & Heat”

shaolin

Przyznam szczerze, że pierwszy raz miam do czynienia z Shaolin Jazz, ale ich najnowszy utwór zainteresował mnie na tyle, żeby zgłębić ich twórczość. Zespół miesza klasyki jazzu z tekstami Wu Tang Clanu. Piosenka „Love & Heat” jest oparta na muzyce Donalda Byrda i jest zapowiedzią całej płyty poświęconej twórczości legendarnego trębacza. Warto zaznaczyć, że poprzedni krążek był oparty na dorobku   Gila Scotta Herona. Sam utwór ma boom bapowe zacięcie, w dodatku słychać w nim funkowy sznyt. Do tej mieszanki dobrano znakomitych gości, jakimi są Ghostface KillahBusta Rhymes. Fani klasycznych, hip-hopowych brzmień, posłuchajcie tego koniecznie!