#FridayRoundup: EABS, Ariana Grande, Common i inni

Data: 2 listopada 2020 Autor: Komentarzy:

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Wydawnicza jesień wciąż wydaje obfite plony. W ten weekend po raz kolejny w kręgu naszych zainteresowań znalazła się szeroka grupa premier płytowych. O najciekawszych piszemy poniżej — wśród nich: EABS w hołdzie Sun Ra, Ariana Grande, Common, Trippie Redd, Sam Smith, Ill Bill, Alxndr London, Atmosphere i Busta Rhymes. Wszystkie one i jeszcze więcej na plejliście #FridayRoundup na dole artykułu.


#FridayRoundup

Discipline of Sun Ra

EABS

EABS / Astigmatic

EABS ponownie wzięli się za repertuar mistrza. Tym razem postanowili oddać hołd Sunowi Ra — artyście, którego trudno zaszufladkować, bo określenie „muzyk” nie opisuje całej jego działalności. Ra znany był przede wszystkim jako kompozytor i pianista jazzowy, ale poświęcał się również filozofii i poezji. Nagrał dziesiątki albumów sięgając po różne brzmienia — ragtime, swing czy free jazz. Disciplines of Sun Ra to siedem utworów będących nowymi odsłonami dorobku Suna. Proces twórczy albumu skupił się wokół dwóch idei — dekonstrukcji oraz dyscypliny. Poprzedni materiał EABS, Slavic Spirits, był podróżą z mroku w stronę światła. Tym razem zapowiada się kosmiczna podróż na szaloną planetę Sun Ra. — Polazofia


#FridayRoundup

Positions

Ariana Grande

Republic / UMG

Gdy za oknem robi się coraz chłodniej, ale jednocześnie czujemy, że na puszczanie świątecznych piosenek jest jeszcze za wcześnie, z pomocą przychodzi nam Ariana Grande, która na nowym albumie próbuje otulić nas swoim głosem i przekonać, że spędzenie całego dnia w łóżku wcale nie musi być nudne. Artystka na wstępie jasnym komunikatem (utwór o wymownym tytule „Shut Up”) ucisza wszystkich krytykantów – bije od niej pewność siebie i, jakże zaskakujący w 2020 roku, optymizm. Już w pierwszym singlu podzieliła się z nami radością, jaką daje jej budowanie obecnego związku i wygląda na to, że tym razem nie pozwoli, by cokolwiek stanęło jej na drodze do szczęścia. Chwile zwątpienia miewa tylko w duetach z The Weekndem (pomyśleć, że od ich pierwszej współpracy minęło aż sześć lat!) i Ty Dolla $ignem (mistrz featuringów jak zwykle w formie), jednak panowie spieszą jej ze zrozumieniem i zapewnieniami miłości. Co ciekawe, ich „Off the Table” i „Safety Net” są najgrzeczniejszymi i najwolniejszymi propozycjami na albumie. Z resztą, raczej nie znajdziemy na nim kawałka o sile porywającej tłum podczas koncertu. Ariana uznała Positions za ulubiony projekt w swoim dorobku. Czy słuchacze również go pokochają? — Katia


#FridayRoundup

A Beautiful Revolution (Pt 1)

Common

Common / Loma Vista / Concord

W Stanach wybory, a Common postanowił z tej okazji uraczyć nas kolejnym zaangażowanym projektem. A Beautiful Revolution (Pt 1) to trzynasty solowy krążek w dorobku rapera z Chicago. W skład krążka wchodzi dziewięć premierowych numerów, na których obok gospodarza pojawiają się Black Thought, Lenny Kravitz i PJ. W warstwie muzycznej nie brakuje jazzu, soulu, a za podkłady odpowiada m.in. Karriem Riggins. Muzyczne ukojenie na trudne czasy. — Mateusz


#FridayRoundup

Pegasus

Trippie Redd

1400 Entertainment / TenThousand Projects

Niezrażony potężnym wyciekiem sprzed paru tygodni Trippie Redd postanowił dopiąć swego i wydać swój trzeci album tak, jak pierwotnie było to zaplanowane. Pegasus to aż 26 numerów, na których usłyszymy całą plejadę producentów i gości. Wśród nich znaleźli się m.in. ATL Jacob, Scott Storch, Lil Wayne, Busta Rhymes czy nawet wyciągnięty z odmętów ery ringtone’owego rapu Sean Kingston. Dotychczas większość projektów rapera z Ohio reprezentowała wybitnie nierówny poziom, dlatego do najnowszego krążka najlepiej podejść z rezerwą — nawet jeśli promujące go „Excitement”, „I Got You” i „Sleepy Hollow” okazały się całkiem udanymi singlami. — Adrian


#FridayRoundup

Love Goes

Sam Smith

Universal / Capitol

Różnie żeśmy o Samie Smithie pisali przez lata — nie tylko używając różnych zaimków, ale też niekoniecznie pozytywnie odbierając jego kolejne płyty i single. W zeszłym roku w artyście wreszcie obudziła się prawdziwa dyskotekowa królowa i mieliśmy nadzieję, że Love Goes pójdzie w ślady ostatniego albumu Jessie Ware. Sam Sam nie miał jednak chyba do końca na tę płytę pomysłu, bo single krążek promujące były zbiorem rozmaitości i taki jest też ten album. Jedno na pewno się tu Smithowi udało — wydostać się z okowów roli smutnego popsoulowego wyjca, w której sam zamknął się dwiema poprzednimi płytami. Jest tu dużo więcej popowej zabawy, ale w dalszym ciągu to raczej zachowawcza i grzeczna odsłona artysty, który większość swoich głośnych deklaracji wygłosił niestety pozamuzycznie. — Kurtek


#FridayRoundup

La Bella Medusa

Ill Bill

Uncle Howie

Ill Bill to eastcoastowy wyjadacz, mocno przesiąknięty klimatem kolektywu Jedi Mind Tricks i wpływami swojego młodszego brata, cieszącego się znacznie szerszą środowiskową estymą horrorcore’owca Necro. Te tropy estetyczne w roku 2020 wydają się być już nieco przedawnione i nieaktualne i taki też jest La Bella Medusa. Pompatyczny, agresywny hardcore rap na patetycznych smyczkach i „spooky” rapsy o szaleństwie to relikt epoki z której hip hop słusznie zrezygnował od przeszło dekady, co najboleśniej słychać w bezlitośnie nasterydowanym numerze „Illest Killers”. I nawet jeżeli z bagażu wpływów i doświadczeń chwilami przebija się wyraźny wpływ ostatnich działań chłopaków z Griselda records, całość to jedynie przyzwoita robota rzemieślnika dobrze wyrobionego w swoim fachu. — Wojtek


#FridayRoundup

III Meta

Alxndr London

Alxndr London

Najnowszy, piąty projekt brytyjskiego iluzjonisty Alxdra Londona IIIMeta to wydawnictwo zdecydowanie odmienne, od dotychczasowych. Mniej w nim melodii, więcej rytmiki i balearskich dźwięków w stylu donwtempo. Za produkcję odpowiedzialny jest producencki kolektyw Bon Music Vision, oddając afrofuturystyczny klimat, w którym od początku porusza się Alxndr. EP, wydanemu z okazji 60. rocznicy niepodległości Nigerii, nie bez powodu nadano symboliczny tytuł. Oznacza „3” zarówno w językach romańskich, jak również w języku Joruba (Meta). Trójka bardzo kocha życie i jest z natury radosna. IIIMeta wnosi więc radość, ale zmusza również do refleksji nad przemijającym światem. — Forrel


#FridayRoundup

The Day Before Halloween

Atmosphere

Rhymesayers Entertainment

Po świetnym, nagranym wraz z Mursem jako projekt Felt, krążku Felt 4 You, zespół Atmosphere powraca ze swoim jedenastym już albumem, na którym Slug i Ant wyszli wyraźnie ze swojej strefy komfortu. O ile wszystkie poprzednie krążki podobne były do siebie brzmieniowo i dążyły do wyraźnego załagodzenia klimatu, tak wydawnictwo zatytułowane The Day Before Halloween, to już ostra jazda, pełna ciężkich produkcji, mocnych bębnów i zniekształconych syntezatorów. Na tym wszystkim jak zawsze niezawodny Slug, kolejny raz snuje swoje równie mroczne, jak muzyka tu obecna opowieści, tworząc w ten sposób zdecydowanie najbardziej oryginalne wydawnictwo w dyskografii grupy. — Efdote


#FridayRoundup

Extinction Level Event 2: The Wrath of God

Busta Rhymes

The Conglomerate / Empire

Busta powraca po ośmiu latach po koszmarze, jakim było wydane w 2012 roku Year of The Dragon. Swój kolejny album zapowiadał od lat. Aż tu nagle, ni z tego, ni z owego, pojawił się ten tragiczny singiel z Vybz Kartelem, a później kolejny, niezbyt udany, numer z Andersonem .Paakiem. Coś ewidentnie było nie tak i ktoś, kto doradzał raperowi przy ich wyborze, jako motorów napędowych projektu, podjął ewidentnie błędne decyzje. Na swoich profilach społecznościowych 9th Wonder pisał, że E.L.E. 2 jest płytą roku, więc może jednak warto dać jej szansę? W końcu o Buście było przez ostatnie lata stosunkowo cicho, tracklista jest długa, więc może nie będzie tak źle i trafi się parę kozaków, których będziemy słuchać latami? Mimo wszystko jestem dobrej myśli. — Dill


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Komentarze

komentarzy