calvin harris

Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Dua Lipa „One Kiss”

Calvin Harris trzyma się przejaskrawionej konwencji graniczącej z kiczem i pastiszem jak w obu teledyskach do „Feels”. W wideoklipie do „One Kiss” stanowiącym smaczne popowe disco zmieszane z lekkostrawnym funkującym housem, ster, jak i wykonanie przejmuje Dua Lipa. Partnerujący Lipie Calvis Harris gra kelnera serwującego drinki znudzonej wokalistce, bawiącej się z papierowym smokiem. Błyszczący glamour kolejnych kreacji piosenkarki spotyka się z absurdalnymi obrazkami wynurzającej się z kwiatu lotosu Lipy, tańca w dziwacznych maskach czy żółtego kapelusza na tle rozlanej żółtej waty przypominających… jajecznicę? Sklejony z ujęć przynoszących na myśl nagranie na taśmie VHS i surrealistyczne pomysły klip nagle się urywa, zachęcając do ponownego puszczenia.

Nowy teledysk: Calvin Harris „Nuh Ready Nuh Ready” feat. PARTYNEXTDOOR

Po pełnym wakacyjnych hitów i bardzo dobrze przyjętym albumie Funk Wav Bounces Vol. 1, Calvin Harris powraca ze świeżym numerem „Nuh Ready Nuh Ready”, na którym udzielił się PartyNextDoor. Panowie mieli okazję współpracować na wspomnianym krążku Harrisa przy kawałku „Slide” – najwidoczniej zaiskrzyło, bo o ile ostatnio PND zadowolił się wkładem w refren, tym razem gra pierwsze skrzypce.
„Nuh Ready Nuh Ready” trudno jednoznacznie porównać z poprzednimi produkcjami szkockiego DJ-a. Nacisk został położony na rytmy rodem z Karaibów – PartyNextDoor swoim charakterystycznym wokalem płynie po klimatycznym beacie, śpiewając, że nie jest gotowy na ustatkowanie się. Utworowi towarzyszy lekko psychodeliczny klip, który wręcz ocieka dynamicznymi i kolorowymi wizjami najróżniejszej maści.

Singiel zwiastuje nadchodzące, bliżej nieokreślone wydawnictwo. Harris zapowiedział jednak na Twitterze, że nie należy wyczekiwać sequela do Funk Wav. Bounces Vol. 1 – słuchacze powinni spodziewać się „całkowicie nowego doświadczenia”. Trzymamy zatem za słowo, a póki co – bujamy się do poniższego bangera.

Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Kehlani & Lil Yachty „Faking It”

Z Calvinem Harrisem rozpoczęliśmy tegoroczne lato, więc równie dobrze możemy z nim je zakończyć, zwłaszcza że letnia aura dopiero przed weekendem definitywnie dała znać za wygraną, ustępując miejsca posępnej szarudze. Harris na ten przykry moment wybrał zresztą numer umiarkowanie letni, ale za to jak najbardziej przebojowy z gościnnym udziałem Kehlani i Lil Yachty’ego. Utrzymany w zimowej stylistyce całkiem artystyczny teledysk do „Faking It” możecie zobaczyć poniżej.

Recenzja: Calvin Harris Funk Wav Bounces Vol. 1

Calvin Harris

Funk Wav Bounces Vol. 1 (2017)

Columbia

Jeśli Dua Lipa rzeczywiście nagrała godny pochylenia się nad nim debiut, nowy krążek Calvina Harrisa można by pewnie okrzyknąć płytą roku. Tymczasem nie tędy droga. Na Funk Wav Bounces Vol. 1 Harris faktycznie obrał ścieżkę zasadniczo różniącą się od jego dotychczasowych radiowych duetów z Rihanną i Ellie Goulding, ale potencjał krążka musimy jednak zamknąć w obrębie tegorocznego lata i w tym właśnie kontekście płyta nie może nie sprawdzić się doskonale.

Chociaż miłośnicy klubowej odsłony Harrisa mogli poczuć się odrobinę zawiedzeni, (zgodnie z tytułem) pierwsza odsłona Funk Wav Bounces to najbardziej koherentny, stonowany i przemyślany długogrający krążek producenta w jego dziesięcioletniej działalności wydawniczej. Harris zwrócił swoją uwagę ku szeroko pojętej stylistyce neo-dyskotekowej, zestaw dziesięciu nowych nagrań realizując w duchu syntezatorowego funku i disco rapu. Pomogła mu w tym plejada topowych piosenkarzy i raperów, których jednak udało się Harrisowi poprowadzić własną ścieżką. Ścieżką w kontekście brzmienia i koncepcji w pierwszym odczuciu przywodzącą na myśl Random Access Memories Daft Punk czy Uptown Special Marka Ronsona, ale jednak diametralnie różną na poziomie wykonawstwa. O ile francuski duet i brytyjski producent mogli pochwalić się dwoma potężnymi radiowymi hitami, o tyle przebojowy potencjał ich długogrających materiałów był ograniczony. Harris natomiast znakomicie wyważył punkt ciężkości Funk Wav Bounces, która rozkłada się z podobnym naciskiem na każde z dziesięciu nagrań na krążku. Przy niespełna 38-minutowym przebiegu płyty trudno tego lata o lepiej dobrany popowy zestaw piosenek do odbijania piłki na plaży, moczenia łydek w basenie czy popijania mojito pod parasolem w upalny dzień.

Bez dopisywania ideologii do muzyki udało się Harrisowi zrealizować niesamowicie przyjemny i pozytywny album, który nie przytłacza ani liczbą nagrań, ani listą zaproszonych gości. A ta jest długa. Niech o ostatecznym sukcesie Harrisa na tym polu zaświadczy to, że udało mu się zazwyczaj bezładny i nieporęczny wokal Katy Perry zamknąć w kompaktowym, niezobowiązującym hooku w „Feels”. Ani linijki nie prześpiewuje też Khalid, który w „Rollin” razem z Future’m tworzy idealny wakacyjny słoneczny jam z pogranicza elektropopu i synth funku. W swoich utworach pięknie odnajdują się też Travis Scott, Snoop Dogg czy Nicki Minaj — każde z nich wydaje się na swoim miejscu, ale jednocześnie nie narzuca własnym stylem i osobowością brzmienia nagraniu, w którym się pojawia. Najjaśniejszym punktem krążka pozostaje jednak wciąż bujające „Slide”, w którym do vibe’u Harrisa swoje trzy grosze dokładają Offset i Quavo, którzy wspólnie z Frankiem Oceanem na lekkim 80sowym bicie mieszają zrelaksowany rap z wokoderowymi wokalizami. Ocean co prawda brzmi tu momentami trochę jak emerytowany piosenkarz reggae, który po trzecim odwyku postanowił ostatecznie odstawić używki i zaczął śpiewać chilloutowe R&B, ale ostatecznie każdy z tych elementów sprawia, że Funk Wav Bounces Vol. 1 w prostolinijnym radiowym ujęciu to triumf klasycznego wakacyjnego popu.

#FridayRoundup: Jay-Z, TLC, Calvin Harris i inni

Dzisiejszy dzień to przede wszystkim nowy album Jaya-Z. Nie myślcie jednak, że poza nim nic więcej nie opanuje Waszych głośników. Długo wyczekiwany krążek TLC, naszpikowany współczesnymi gwiazdami R&B i hip-hopu album Calvina Harrisa, Nowe wydawnictwo od Mc Eitha, w którym swoje palce maczał również DJ Premier, nowa rzecz ze Stones Throw, czyli zespół Washed Out oraz reprezentant Brainfeeder — Lapalux, z pewnością dadzą nam wiele muzycznej radości.


4:44

Jay-Z

Roc Nation

Aż trudno uwierzyć, że Jay-Z ma 47 lat, 12 świetnych albumów na koncie i wciąż jest jednym z najpopularniejszych raperów w grze. Gigant hip hopu miewał lepsze i gorsze momenty, jednak trudno wskazać w jego dyskografii chociaż jedną słabą solówkę. Wydane w 2013 roku Magna Carta… Holy Grail czy legendarne Watch The Throne pokazały, że Hova ciągle trzyma rękę na pulsie, a lata praktyki pozwalają mu odnaleźć się w każdym stylu. Jak będzie w przypadku nadchodzącego 4:44? Nowe wydawnictwo to wielka zagadka. Póki co, wiemy tylko, że za produkcję odpowiedzialny ma być wieloletni współpracownik rapera, No I.D. (czy to przekreśla domniemaną kolaborację Jaya i Zaytovena?), a to już gwarancja fantastycznych bitów i chemii między artystami. Być może, dane nam będzie usłyszeć gościnne występy Justina Timberlake’a, Franka Oceana, Kanye Westa, Rick Rossa, a nawet samego Kendricka Lamara — wszystko to stoi pod znakiem zapytania. Ja natomiast mam nadzieję, że tym razem, legenda nowojorskiej sceny zechce powalczyć o tytuł albumu roku — od The Black Album minęło w końcu już 14 lat! — Adrian

 


TLC

TLC

852 Musiq

Fani doczekali się premiery nowego albumu grupy TLC. Po akcji crowdfundingowej i bardzo długim oczekiwaniu dziewczyny powróciły z nowym projektem, który niestety jest również pożegnaniem. Krążek TLC budzi jednak mieszane uczucia, szczególnie po odsłuchu singli promujących, które znacznie odbiegają od dotychczasowych dokonań girlsbandu. Odnoszę wrażenie, że po zebraniu znacznie wyższej kwoty od zakładanej na wydanie płyty, T-Boz i Chilli poczuły ogromną presję i oddech wytwórni na karku, żeby w końcu wydawnictwo ujrzało światło dzienne. Pośpiech wpłynął zapewne na projekt okładki i znikomą promocję. Z drugiej strony wakacje już za chwilę, więc nowe rytmy idealnie wpasują się w letnią atmosferą. Ciekawe tylko, jak album oceniłaby Lisa Lopez. — Forrel


Funk Wav Bounces Vol. 1

Calvin Harris

Sony Music

Jak to się stało, że piszemy na Misce o Calvinie Harrisie? Otóż, stało się takim sposobem, że elektroniczny producent postanowił w tym roku poflirtować z szeroko pojętym funkiem, czego efektem jest wypuszczony dzisiaj longplay Funk Wav Bounces Vol. 1. Oprócz Franka Oceana i Migosów („Slide”), Young Thuga, Pharrella i Ariany Grande („Heatstroke”), Future’a i Khalida („Rollin”) oraz Katy Perry i Big Seana („Feels”) na płycie znajdziemy prawdziwie gwiazdorską obsadę ze świata hip-hopu i R&B. W rolach głównych: Nicki Minaj, ScHoolboy Q, Travis Scott, Lil Yachty, Snoop Dogg, John Legend, Kehlani, PartyNextDoor i oczywiście Calvin Harris. Czy mamy przed sobą widmo idealnej płyty na nadchodzące lato?


Which Way Iz West

Mc Eiht

Year Round/Blue Stamp Music

Na wspólny projekt MC Eihta i Dj-a Premiera czekam już tak długo, że zdążyłem trochę wyrosnąć z gangsta-rapowych klimatów. Na szczęście raper z Compton co jakiś czas przypominał o swoim istnieniu, nagrywając m. in. fantastyczną zwrotkę na “m.A.A.d. City”. Primo i Eiht mieli okazję już ze sobą współpracować, czego efektem była EP-ka Keep It Hood, na której mogliśmy usłyszeć skrecze współzałożyciela legendarnego Gang Starra. Jak poradzi sobie w roli głównego producenta albumu w klimatach Zachodniego Wybrzeża? Singiel “Represent Like This” udowadnia, że tworzenie g-funkowych podkładów nie stanowi dla niego żadnego problemu. Na Which Way Iz West usłyszymy całą starą gwardię ze słonecznego Los Angeles, w tym B-Reala, Kurupta, Xzibita czy Compton’s Most Wanted (pierwszy raz w komplecie od ponad 11 lat!), co daje nadzieję na bardzo nostalgiczny krążek. Nie spodziewam się absolutnej petardy, a raczej solidnej propozycji dla wszystkich, którzy z utęsknieniem spoglądają na czasy Up in Smoke Tour. Mimo wszystko, kiedy termometry pokazują +30, zawsze dobrze posłuchać starego, dobrego gangsta rapu. — Adrian


Mister Mellow

Washed Out

Stones Throw

Co słychać, Ernest Green? Pytanie wydaje się całkiem zasadne, biorąc pod uwagę fakt, że nadeszło lato, i że konkurencja, czyli Toro Y Moi, też zdaje się budzić z przydługiego letargu. Prawdopodobnie obecnie nikt nie będzie spodziewał się rewolucji po człowieku stojącym za projektem Washed Out, ale już zapowiedź albumu wizualnego brzmi dość intrygująco. Czegokolwiek byśmy nie otrzymali, Mister Mellow z pewnością może pretendować do miana soundtracku służącego do łagodnego wychodzenia z pofestiwalowych i powakacyjnych depresji. — MajaDan


Ruinism

Lapalux

Brainfeeder

Zniszczyć coś, aby coś zbudować. Tą dewizą kierował się Lapalux przy tworzeniu swojej trzeciej studyjnej płyty. Zarejestrowane na początku dźwięki poddał on komputerowej przeróbce, a zaproszone gościnnie wokalistki nadały stworzonej w tej sposób warstwie muzycznej jeszcze większej głębi i wyjątkowej atmosfery, która jest chyba słowem kluczem w przypadku tego krążka. Całość wydała wytwórnia Brainfeeder, która sama w sobie jest już gwarantem wysokiej jakości. — efdote


Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Pharrell Williams, Katy Perry & Big Sean „Feels”


Odkąd Calvin Harris wypuścił do sieci trailer swojego nadchodzącego albumu Funk Wav Bounces Vol. 1, apetyt na płytę rośnie z każdym dniem przybliżającym nas do premiery (a to już w ten piątek!). Dziś Harris sprezentował fanom teledysk do utowru „Feels”, w którym udzieliła się niebanalna ekipa w postaci Pharrella Williamsa, Katy Perry i Big Seana. Wideo idealnie ilustruje letni klimat kawałka — feeria barw, tropikalne okoliczności przyrody i pełna chillu atmosfera tworzą wraz z utworem spójną całość. Czy mamy hit wakacji 2017? Po obejrzeniu poniższego klipu z pewnością trudno będzie wam powstrzymać się od udzielenia na to pytanie twierdzącej odpowiedzi. Don’t be afraid to catch these feels!

Nowy utwór: Calvin Harris feat. Future & Khalid „Rollin”

Nowy utwór: Calvin Harris

Ileż to już gwiazd muzyki zapowiadało albo koniec kariery, albo — jak w przypadku Calvina Harrisa — koniec z nagrywaniem płyt. DJ zmienił zdanie i zapowiedział Funk Wav Bounces Vol. 1. Jak można odczytać z tytułu krążka, będą kolejne części. Tymczasem do sieci trafił trzeci singiel promujący wydawnictwo. „Rollin”, to mid-tempo propozycja z leniwym bitem, w której gościnne występują Future oraz Khalid. Brzmienie kawałka odbiega znacznie od poprzednich tanecznych dokonać Harrisa. Wciśnijcie play i let’s roll!

Calvin Harris zapowiada funkowy album

Jak to się stało, że piszemy na Misce o Calvinie Harrisie? Otóż, stało się takim sposobem, że elektroniczny producent postanowił w tym roku poflirtować z szeroko pojętym funkiem i mimo wcześniejszych zapowiedzi zamierza jednak wydać longplay, który zbierze tę stronę jego twórczości w całość. Album Funk Wav Bounces Vol. 1 trafi do słuchaczy 30 czerwca.

Oprócz Franka Oceana i Migosów w znakomitym „Slide” oraz Young Thuga, Pharrella i Ariany Grande w nieco mniej wyrazistym „Heatstroke” na płycie pojawią się m.in. Future i Khalid, którzy zasilą skład planowanego na jutro singla „Rollin”, a także gwiazdorska obsada ze świata hip-hopu i R&B: Nicki Minaj, ScHoolboy Q, Travis Scott, Big Sean, Lil Yachty, Snoop Dogg, John Legend, Kehlani, Partynextdoor i Katy Perry. Fragment bujającego „Rollin” możecie usłyszeć w zwiastunie poniżej. Czy mamy przed sobą widmo idealnej płyty na nadchodzące lato?

Calvin Harris rekrutuje Young Thuga, Pharrella i Arianę Grandę do nowego singla

Calvin Harris naprawdę zapragnął pójść śladami Marka Ronsona i Daft Punk. Po romansie z Frankiem Oceanem i Migosami do swojego nowego neodyskotekowego singla zaprosił kolejne nazwiska z rhythm & bluesowej ekstraklasy — Young Thug, Pharrell Williamd i Ariana Grande, to głosy, które możemy usłyszeć w „Heartstroke”, nowym singlu brytyjskiego producenta. Numer jest odrobinę rozwodniony i uderza w te same bezpieczne nuty co ostatni album Daft Punk. Mimo tego słucha się go jak najbardziej przyjemnie i powinno zrobić furorę na co bardziej zachowawczych wakacyjnych plejlistach, dla których „Slide” okazało się zbyt wyraziste.

Frank Ocean i Migos w „Slide” Calvina Harrisa

slide

Hej, ten potencjalnie niezręczny moment nadszedł szybciej niż się spodziewaliśmy — Frank Ocean i Calvin Harris połączyli siły we wspólnym neodyskotekowym singlu „Slide”. Panów wokalnie wspiera ponadto nie tylko sam Offset, ale także Quavo, którzy wspólnie na lekkim 80sowym bicie mieszają zrelaksowany rap z wokoderowymi wokalizami. Ocean brzmi tu co prawda momentami trochę jak piosenkarz reggae, który po trzecim odwyku postanowił ostatecznie odstawić używki i reggae, ale koniec końców numer jest triumfem klasycznego wakacyjnego popu. Jeszcze będziemy się bujać do „Slide” tej wiosny.

Frank Ocean na nowej płycie Calvina Harrisa

oceanharris

Harris podzielił się na Snapchacie kilkunasto-sekundowym snippetem wspólnego numeru, który ma trafić na tegoroczny album producenta. Jeśli już zdążyła zapalić wam się czerwona lampka, uspokajam, Frank Ocean nie jest z całą pewnością nową Rihanną. Calvin Harris jest nowym Markiem Ronsonem, jeśli już, bo jeszcze niezatytułowany kawałek brzmi zaskakująco funkująco. Obu typów mamy zresztą na fotografii powyżej. Tam nie wygląda to najlepiej, podobnie jak ich nazwiska obok siebie na papierze, ale jest szansa, że dla Oceana nie będzie to artystyczny koniec świata. Ocean najprawdopodobniej zaśpiewa w numerze refren i prawdopodobnie mostek, a przynajmniej jedną zwrotkę, którą także słychać na nagraniu, zarapuje natomiast Offset. Kiedy można będzie usłyszeć cały numer? Nie wiadomo. Harris na razie zapowiedział enigmatycznie, że w 2017 roku. Co możemy zrobić? Czekamy.

Nowy teledysk: Dizzee Rascal & Calvin Harris „Hype”

dizzeerascalhvid

Dizzee Rascal starszym słuchaczom kojarzy się z Boy in da Corner. Ci młodsi znajął go z pewnością z ultra bangerowego „Bonkers”. Z kolei ci najmłodsi wiążą jego osobę z jurorem jednego z brytyjskich talent show. Brytyjczyk jest z pewnością ikoną współczesnej sceny z UK, dlatego też niezależnie od mijającego czasu towarzyszy mu niezachwiany hype. Hype jest również powodem, dla którego po ośmiu latach spotkali się ponownie z Calvinem Harrisem, by stworzyć kolejną festiwalowo-radiową bombę. Nie ma się co jednak oszukiwać, „Dance Wiv Me” zostawia nowszą kompozycje w tyle, ale wiadomo, że „Hype” (hype?) i tak zrobi swoje.

Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Rihanna „This Is What You Came For”

Przechwytywanie

Latem tego roku Rihanna wzięła udział w dwóch dużych kolaboracjach: „This Is What You Came For” oraz „Nothing Is Promised”. Nie jestem w stanie powiedzieć, która z nich jest lepsza, natomiast do pierwszej z nich nakręcono już teledysk. I to jaki! Klubowy klimat, fantastyczne kolory i światła oraz Riri w pięknym makijażu. Będzie hulało w telewizji, zobaczycie. Przypomnę tylko, że gwiazda pojawi się w Warszawie podczas trasy Anti już 5 sierpnia. Towarzyszyć jej będzie Big Sean.

Nowy utwór: Calvin Harris feat. Rihanna „This Is What You Came For”

harris-rihanna-tiwycf

Prawie 5 lat po premierze energetycznego „We Found Love”, Calvin Harris zaprosił ponownie do współpracy Rihannę. Tym razem kooperacja wydaje się być nieco spokojniejsza, ale już teraz wiemy, że „This Is What You Came For” będzie przebojem na letnich festiwalach muzycznych. Informacja czy numer trafi na kontynuację Motion pozostaje wciąż tajemnicą.

Nowy utwór: LSTNYT “HDIYL (How Deep Is Your Love)”

LSTNYT222Można mieć wrażenie, że DJ i producent Calvin Harris w asyście Disciples popełnił cover kawałka Bee Gees. Jest to jednak tylko zbieżność tytułów, a „How Deep Is Your Love” jest zupełnie innym utworem. Za to australijski wokalista LSTNYT spowolnił rytm i zaprezentował spokojną i sensualną alternatywę dla produkcji Brytyjczyka pn. „HDIYL”. Delikatny wokal artysty doskonale wypełnia przestrzeń, a cała elektroniczna i futurystyczna produkcja jest odpowiednia na zimowe wieczory, żeby odpędzić nadchodzący chłód. Enjoy!

Nowy utwór: Calvin Harris feat. Tinashe „Dollar Signs”

Tinashe-at-Animal-House_4
Tinashe w wersji klubowej? Za ten muzyczny prezent podziękowania lecą do Calvina Harrisa. Ewentualnie możecie go przeklinać, zwłaszcza, gdy usłyszycie tę dyskotekową łupankę w refrenie. Nowa płyta producenta odpowiedzialnego m.in. za „We Found Love” Rihanny ukaże się 5 listopada. Jeśli to jednorazowy wyskok Tinashe, jestem w stanie przymrużyć oko na zabawny eksperyment; mam jednak nadzieję, że wschodząca gwiazdka nie zrezygnuje ze swojego stałego repertuaru na dobre!