dj premier

Run The Jewels samplują inny legendarny duet

Run The Jewels i DJ Premier łączą siły

Run The Jewels nie zwlekali z wypuszczeniem kolejnego numeru. „Ooh LA LA” to już drugi po „Yankee and the Brave” singiel zwiastujący  zbliżającą się premierę krążka duetu. El-P i Killer Mike pożyczają fragment zwrotki z „DWYCK” Gang Starra i opierają na nim cały kawałek. Swoje trzy grosze w postaci skreczy dorzucił tu również DJ Premier. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i chłopaki dobrze to wiedzą. Mamy nadzieję, że te smakowite kąski zwiastują zbliżającą się ucztę.

Recenzja: Gang Starr One of the Best Yet

Gang Starr

Gang Starr

One of the Best Yet

Gang Starr Enterprises/LLC

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś powiedział mi, że jeszcze w tym roku będę miał okazję zrecenzować najnowszy album Gang Starr, to z pewnością popukałbym się w głowę. Bo choć od śmierci Guru minęła już prawie dekada, to nadzieję na reaktywację grupy większość fanów pogrzebała znacznie wcześniej. Jak zwykle okazuje się jednak, że najlepsze scenariusze pisze samo życie, a po tylu latach w końcu dostaliśmy krążek, który można traktować jako zwieńczenie 30-letniej historii duetu.

Po tym, jak drogi DJ-a Premiera i Guru rozeszły się na dobre, nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek jeszcze ukaże się jakikolwiek materiał spod szyldu Gang Starr. Oliwy do ognia dolewały informacje sugerujące, że panowie już nigdy później nie doszli do porozumienia. Zastanawiało mnie więc, w jaki sposób Preemo zdobył zgodę na użycie wokali zmarłego kolegi? Okazuje się, że zaoferował mu je sam… Solar, człowiek, któremu zarzucano podsycanie konfliktu między dawnymi współpracownikami. Legendarny producent nawet się nie zastanawiał i od razu wykupił prawa do niewykorzystanych przed laty nagrań.

Klimat klasycznego Gang Starra wyczuwalny jest już od pierwszych sekund. Na pierwszy ogień idzie „The Sure Shot”, które jest niejako przypomnieniem tego, co duetowi udało się osiągnąć na przestrzeni wielu lat. Intro kończy się zapożyczonym ze „Skills” cytatem — Gang Starr duelin’ again, rulin’ again, watch as we do it again. I już wiemy, że jesteśmy w domu. To oczywiście głównie zasługa Preemo, który odwalił tu naprawdę kawał dobrej roboty. One of the Best Yet jest swoistym podziękowaniem dla fanów i artysta specjalnie się z tym nie kryje. Bangerowe „Lights Out” z M.O.P. otwierają wersy „I told y’all, this is the one I owe y’all”. Na krążku dostajemy więc wszystko to, za co przez lata pokochaliśmy duet. Klimat dawnych nagrań Gang Starr został oddany z niemal zegarmistrzowską precyzją. W sumie to nie zdziwiłbym się, gdyby wszystkie produkcje na krążku były oparte o stare, niewykorzystane przed laty pomysły. One of the Best Yet brzmi jak brakujący element pomiędzy Moment of TruthThe Ownerz. Precyzyjnie pocięte sample i potężne bębny okraszone cutami z rapowych klasyków. Głowa sama zaczyna się bujać.

No i w końcu przyszedł czas na gwóźdź programu, czyli zwrotki Guru. Zawsze wiedziałem, że to niezwykle utalentowany MC, jednak spodziewałem się, że niewydany dotąd materiał mógł się wyraźnie zestarzeć. Na szczęście nie miałem racji. Jego monotonne flow brzmi jak za starych dobrych czasów i świetnie dopasowuje się do beatów Premiera. Aż trudno uwierzyć, że to głównie efekt postprodukcji. Zdaje się, że wszystkie wykorzystane zwrotki pochodzą z początku poprzedniej dekady, może z wyjątkiem „Business or Art”, gdzie głos rapera brzmi na wyraźnie sfatygowany. Pod względem tematycznym również jest bardzo gangstarrowo — Guru niczym mentor wykłada swoją uliczną wiedzę i beszta słabych raperów i branżę, kiedy tylko ma okazję. Całość dopełniają świetnie dobrani goście. Preemo w pierwszej kolejności zwrócił się do osób, których nie zabrakło na wcześniejszych płytach grupy — M.O.P., Lil Dapa z Group Home oraz Jeru the Damaji. Pod koniec dostajemy też kolejną cześć serii „Militia”, gdzie poza gospodarzem pojawiają się też Big Shug oraz Freddie Foxxx. Premier postanowił wykorzystać nadarzającą się okazję i zwrócił się też do raperów, z którymi Guru nie nagrał nic za życia. W dniu, w którym piszę tę recenzję, pojawiła się informacja, jakoby Preemo zgłosił się po zwrotki m.in. do Drake’a, Nasa, Mos Defa czy Kendricka Lamara. Żaden z nich nie dograł się na czas. Może i dobrze, bo kolaboracja Guru z Aubreyem mogłaby zostać odebrana przez część słuchaczy jako profanacja. Dograli się natomiast ci, którzy w jakiś sposób kojarzą się z działalnością grupy bądź są ich muzycznymi spadkobiercami. Na uwagę zasługuję onomatopeiczny refren Q-Tipa z funkowego numeru „Hit Man”. Nie zabrakło też miejsca dla Taliba Kwelego i Royce’a da 5’9″. Zgodnie z niepisaną tradycją pojawiła się też fuzja R&B i rapu z refrenem Ne-Yo i zwrotką Nitty Scott. Nie sposób nie wspomnieć o jednym z najmocniejszych momentów na całym krążku, czyli „Family and Loyalty” z J. Cole’em.

One of the Best Yet to album, na który fani duetu czekali od lat, dlatego też pewnie oni docenią go najbardziej. Nie znaczy to jednak, że krążek nie może zwrócić uwagi słuchaczy młodszego pokolenia, dla których Gang Starr to rapowa prehistoria. Mam wrażenie, że duet przez ostatnie kilkanaście lat został trochę zapomniany. Tym lepiej więc, że ich działalność podsumowuje tak udany krążek. To zamknięcie rozdziału, który przed laty nie doczekał się satysfakcjonującego zakończenia. Usłyszeć Guru i Preemo na wspólnym krążku raz jeszcze? Bezcenne.

DJ Premier ujawnia szczegóły nowego albumu Gang Starr

Stało się, Gang Starr powracają raz jeszcze z nowym albumem. Kilka tygodni po ukazaniu się pierwszego od lat utworu grupy — „Family And Loyalty”, DJ Premier ogłosił datę premiery krążka, na którym usłyszymy niewykorzystane dotąd zwrotki Guru. Siódmy album duetu – One Of The Best Yet, będzie miał swoją premierę już 1 listopada. Wraz z zapowiedzią do sieci trafił singiel „Bad Name” oraz pełna tracklista. Całość ma składać się z szesnastu kawałków, a poza J. Colem, którego słyszeliśmy już na „Family And Loyalty”, na płycie pojawi się stara gwardia, od wielu lat związana z Gang Starr. Group Home, Jeru The Damaja, Big Shug oraz Freddie Foxxx, wszystko wskazuje na to, że szykuje się ogromny ukłon w stronę fanów. Do tego dochodzą jeszcze M.O.P, Q-Tip, Royce 5’9″, Ne-Yo i Nitty Scott. Pod spodem znajdziecie pełną listę utworów, okładkę oraz odsłuch „Bad Name”.

Spis utworów:

1. The Sure Shot (Intro)
2. Lights Out (Feat. M.O.P.)
3. Bad Name
4. Hit Man (Feat. Q-Tip)
5. What’s Real (Feat. Group Home & Royce 5’9″)
6. Keith Casim Elam (Interlude)
7. From A Distance (Feat. Jeru The Damaja)
8. Family And Loyalty (Feat. J. Cole)
9. Get Together (Feat. Ne-Yo & Nitty Scott)
10. NYGz/GS 183rd (Interlude)
11. So Many Rappers
12. Business Or Art (Feat. Talib Kweli)
13. Bring It Back Here
14. One Of The Best Yet (Big Shug Interlude)
15. Take Flight (Militia, Pt. 4) (Feat. Big Shug & Freddie Foxxx)
16. Bless the Mic

DJ Premier wypuszcza nowy singiel Gang Starr!

Kto by się spodziewał, że w 2019 roku przyjdzie nam usłyszeć nowy numer spod szyldu Gang Starr. W przyszłym roku minie 10 lat od śmierci Guru, w dodatku nie jest pewne, jakie były jego relacje z DJ-em Premierem od czasu zakończenia współpracy. Jak Preemo uzyskał zgodę na wykorzystanie wolaki zmarłego kolegi? Tego nie wiadomo. Nie wiemy także, kiedy Family and Loyalty zostało nagrane. Czy podkład powstał podczas wspólnej sesji nagraniowej, czy już po śmierci Guru? Takich szczegółów na razie możemy się tylko domyślać. Trzeba jednak przyznać, że najnowszy singiel Gang Starr to solidny numer, który dla fanów grupy będzie powrotem do przeszłości. Gościnnie w kawałku pojawia się J. Cole, co z pewnością przyciągnie słuchaczy, którym ksywki Guru i Premiera nie mówią zbyt wiele. Czy siódmy album legendarnej formacji ukaże się jeszcze w tym roku? Z odpowiedzią na to pytanie musimy jeszcze poczekać.

Sprawdź nowy numer Masta Ace’a na bicie DJ’a Premiera

Masta Ace i Marco Polo wypuścili niedawno wspólny album, ale Masta nie zwalnia tempa i już niedługo będziemy mogli spodziewać jego nowej solówki. Jednym z numerów jaki się na niej pojawi jest „Eat” na produkcji samego DJ’a Premiera, który puścił ten kawałek w swojej audycji na SeriusXM. Gościnnie występ zaliczył tu Evidence. To nie mogło się nie udać.

Recenzja PRhyme PRhyme 2

PRhyme

PRhyme 2 (2018)

PRhyme, INgrooves

Cztery lata po ciepło przyjętym PRhyme, Royce da 5’9” i DJ Premier wracają z kolejnym wspólnym projektem, dedykowanym miłośnikom sampli, skreczy i misternie skonstruowanych linijek. Głównym problemem, z którym musieli zmierzyć się artyści, była próba zorientowania się w sytuacji na hip-hopowej scenie — ta bowiem w ciągu kilku lat zdążyła bardzo ewoluować. PRhyme 2 to zatem odpowiedź na pytanie: „gdzie jest miejsce weteranów w obecnym panteonie gatunku?”. Oczywiste jednak jest, że ambicja twórców projektu każe im mierzyć w sam szczyt. Czy droga, którą do niego obrali, okazała się słuszna?

P Rhyme 2 na poziomie samej konwencji to 53 minuty bezkompromisowego boom bapu, wypełnione setkami popisów lirycznych umiejętności, dziesiątkami follow-upów, ale tylko kilkoma błyskotliwymi pomysłami na kreacje utworów. Otwierające album “Black History” (odświeżona wersja numeru z 2016 r.), czyli czarna historia nakreślona przez pryzmat historii czarnego, tj. Royce’a, rzuca słuchacza w dynamiczny wir wydarzeń, w których osobista opowieść miesza się z legendarnymi momentami hip-hopu, zamykając przeszłość i otwierając drogę ku jasnej przyszłości. Podobnie zorientowanych kawałków jest niewiele, jednak motyw poszukiwania sensownego punktu łączącego to, co było kiedyś, z tym, co jest teraz, wydaje się przez cały czas pobrzmiewać w tle. Raz przyjmuje formę afirmacji życiowych doświadczeń i ich wpływu na aktualną pozycję i charakter Royce’a, jak w „Made Man”, innym razem obraca się w gniew, który notabene owocuje swoistym „pazurem”, jak w fenomenalnym i progresywnym „Era”.

Nawiązania w wykonaniu jednego z gospodarzy, takie jak ”I can hit you niggas ex, or I can get you niggas X, Or I can get you niggas X-X-TENCIÓN” świetnie współgrają z agresywnym wejściem Dave’a Easta, który dostarczył nie tylko najlepszą wśród gości zwrotkę na całej płycie, ale również jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek nagrał. Sugerując się intro, goście na PRhyme 2 pełnią, a raczej mieli pełnić, bardzo ważną rolę, jednak ich potencjał marnuje się przez sporo niejasnych i niekonsekwentnych zamysłów, tak jak w przypadku Rapsody na „Loved Ones” czy Big Krita na wspomnianym już „Made Man”. Najlepszym przykładem jest jednak „Flirt”, które dowodzi, że hip-hop wciąż ma spore braki w tematyce relacji damsko-męskich. Przechwałkowego, nonszalanckiego i pozbawionego humoru utworu nie ratuje nawet 2 Chainz, wspinający się na wyżyny swoich możliwości i spokojnie dorównujący poziomem Royce’owi. Fatalnie prezentują się również refreny, czy to w wykonaniu samego Nickela, czy gości, w tym CeeLo Greena, który udowadnia, że geniusz zawsze obarczony jest ryzykiem przerostu formy nad treścią.

Na osłodę dostajemy jednak przeciwwagę w postaci swobodnych, technicznych i nierzadko porywających numerów. “W.O.W. (Without The Warning)” brzmi jak wyjęte żywcem z lat 90. i raczy słuchacza perełkami pokroju “If y’all expectin’ me to hesitate to shoot this bitch, Then y’all are definitely in the playoffs with J.R. Smith” czy idealnie wkomponowanym samplem z freestyle’u Big L’a. Porównywalną charyzmę można usłyszeć również na ciężkim, bujającym “1 of the Hardest” i „Streets at Night”. Pewność siebie Royce’a przybiera czasami jednak niepokojące rozmiary, szczególnie gdy na celowniku znajduje się nowa generacja hip-hopu. Chociaż w „Everyday Struggle” punktuje absurdy w konflikcie pokoleń, nie jest w stanie dostarczyć żadnej konkluzji, zamiast tego skupiając się na męczących w pewnym momencie przytykach do młodszych kolegów. ”How come you can’t just be the change that you want to see?” — pyta na „Everyday Struggle”. Odsłuch płyty prowadzi jednak do wniosku, że na to pytanie w pierwszej kolejności powinien odpowiedzieć sam autor.

Produkcja bez dwóch zdań zasługuje na osobny akapit. Tak jak w przypadku perfekcyjnego doboru sampli na pierwszej części PRhyme, Primo sięga po bardzo żywą i bogatą instrumentalizację, tym razem autorstwa AntMana Wonde. Raz tworzy z niej spokojne, płynące podkłady, a innym razem szarpane, ciężkie i wgniatające w fotel hymny. Smyczki, klawisze, a nawet odważne gitarowe riffy przeplatają się ze sobą, nadając płycie bardzo przemyślaną dynamikę. Słabsze kompozycje, takie jak „Sunflower Seeds”, zdarzają się rzadko i są prawdopodobnie wynikiem nieco dłuższego w porównaniu do pierwszego wydawnictwa formatu. Niemniej, miażdżąca większość trzyma solidny poziom, a jedyne, na co można narzekać, to brak odwagi, którą można usłyszeć w promującym płytę futurystycznym “Era”. Miejmy nadzieje, że także i tym razem duet zdecyduje się na wydanie wersji instrumentalnej.

PRhyme 2 to płyta wyjątkowo nierówna i, niestety, niespójna. Mimo że można jej bronić na poziomie niepodważalnych umiejętności, finezyjnych tekstów i pierwszorzędnej produkcji, trudno nie zauważyć ewidentnego braku większego celu czy konkretnego pomysłu. Mocne utwory są nagminnie przytłaczane przez nadmiar pustych frazesów, efekciarskich punchline’ów i niedopracowane występy gości, zamieniając przyjemne z początku doświadczenie w seans rozkojarzenia. DJ Premier i Royce da 5’9” to niewątpliwie legendy hip-hopowej sceny, lecz sam status nie usprawiedliwia bezprzedmiotowości i deficytu kreatywności na ich najnowszym projekcie – szkoda, bo sądząc po nim, można było spodziewać się czegoś lepszego.

Duet PRhyme z kolejnym singlem zapowiadającym nowy album

Po pierwszym singlu zapowiadającym nowy album duetu PRhyme, jakim było nieco średnie nagranie „Era”, wszyscy fani kochający klasyczne brzmienie produkcji Premiera powinni odetchnąć z ulgą. Drugi z zaprezentowanych utworów, czyli nagranie „Rock It” to już typowe, nowojorskie brzmienie i będący w znakomitej lirycznej formie Royce 5’9″. Poznaliśmy też kilka szczegółów na temat samej płyty. Tym razem do jej produkcji użyto sampli z muzyki skomponowanej przez AntMana Wondera (przy pierwszym albumie był to Adrian Younge) a gościnnie pojawią się na niej m.in. Yela Wolf, CeeLo Green oraz Rapsody. Premiera PRhyme 2 już 16 marca!

Dj Premier oraz Royce Da 5’9″ z pierwszym singlem zapowiadającym PRhyme 2

O tym, że Dj Premier i Royce Da 5’9″ działający razem jako PRhyme, szykują drugi krążek, mówiło się już od jakiegoś czasu. Dokładnie dzisiaj dostajemy w końcu pierwszy krążek zapowiadający album, który ukazać ma się już 16 marca. W numerze zatytułowanym „Era” dostajemy zestaw kąśliwych i jak zawsze celnych linijek Royce’a, zupełnie niepotrzebną gościnną zwrotkę, które zaserwował Dave East oraz baaardzo niekonwencjonalną produkcję od Preemo. Nagranie opowiada o tym, że artyści nie pasują do czasów, w których przyszło im tworzyć. My mamy nadzieje, że utwór nie będzie pasował do reszty płyty, gdyż ogólne wrażenie nie jest zbyt ciekawe.

Nowy teledysk: Evidence „10,000 Hours”

Evidence szykuje się do wydania trzeciej solówki. Weather or Not ukaże się 26 stycznia, a my mamy dla was do sprawdzenia trzeci już singiel z tego materiału — „10,000 Hours” na produkcji samego DJ’a Premiera. Nie trzeba chyba dodawać, że numer wyszedł świetnie i do tego został zobrazowany oldschoolowym, czarno-białym klipem, który idealnie oddaje klimat bitu i tego, co nawija Ev. Mocna rzecz, a nam pozostaje czekać jeszcze nieco mniej niż dwa tygodnie do premiery.

Nowy teledysk: DJ Premier feat. A$AP Ferg „Our Streets”

Czym najlepiej wznowić działalność legendarnego Payday Records, jeśli nie numerem wyprodukowanym przez DJ’a Premiera? Kilka tygodni temu wyszło świetne „Our Streets”, w którym swoje siły łączą A$AP Ferg i właśnie Preemo. Numer przywraca do działania ten label, mający w swoim katalogu klasyki chociażby Jeru The Damaja czy Group Home. Dziś wyszedł klip do utworu i trzeba przyznać, że miło zobaczyć Premiera i Ferga w oldschoolowych ciuchach na ulicach Nowego Jorku.

Nowy utwór: DJ Premier feat. A$AP Ferg „Our Streets”

Pamiętacie taki label jak Payday Records? DJ Premier pełnił instrumentalną rolę w sukcesach tej wytwórni, bo to właśnie tam swoje legendarne płyty wydali Jeru The Damaja czy Group Home. Poza nimi swego czasu z tą marką współpracowali też między innymi Jay-Z i WC. Potem firma została zamknięta, ale dosłownie dwa dni temu wznowiła działalność. Pierwszym artystą podpisanym w wytwórni został oczywiście DJ Premier i z tej okazji wypuścił numer „Our Streets” z gościnnym udziałem A$AP Ferga. Jest to też pierwszy kawałek jaki został wydany w nowo otwartym labelu. Ciekawe odejście od trapowych klimatów z jakimi kojarzymy Ferga, a jednocześnie potwierdzenie, że też potrafi rapować na klasycznych produkcjach.

Nowy album: Torii Wolf Flow Riiot

Widzicie tytuł tego newsa i pewnie zastanawiacie kim właściwie jest Torii Wolf. Jeśli napiszę, że to nowa wokalistka, która podpisała kontrakt z To The Top DJ’a Premiera, powinno się wam zapalić światełko, że warto chyba zwrócić uwagę na tą panią. Jej debiutancki krążek Flow Riot ukaże się już 29 września, a za produkcję większości materiału odpowiada nie kto inny tylko Preemo. Resztą zajęli się araabMUZIK, King Of Chill, Mike Zombie i sama Torii. Single mocno zachęcają do sprawdzenia całości, a szczególnie zwróciłem uwagę na „Free” z gościnnym udziałem Macklemore’a. Warto czekać.

1. „Everlasting Peace” (prod. by DJ Premier)
2. „Meant To Do” (prod. by DJ Premier)
3. „1st” (prod. by DJ Premier)
4. „Big Big Trouble” (prod. by DJ Premier)
5. „Body” (prod. by araabMUZIK)
6. „I’d Wait Forever And A Day For You” (prod. by DJ Premier)
7. „Take It Up On Monday” (prod. by King Of Chill)
8. „Go From Here” (prod. by DJ Premier)
9. „Shadows Crawl” (prod. by DJ Premier)
10. „Nobody Around” (prod. by DJ Premier)
11. „You’re Not There” (prod. by King Of Chill)
12. „Where We Belong” (prod. by DJ Premier)
13. “Free” (feat. Macklemore & DJ Premier) (prod. by King Of Chill)
14. „Pain Killer” (prod. by Mike Zombie)
15. „Moscow” (prod. by Torii Wolf)

Dj Premier i jego live band w kolejnym odcinku serii NPR Tiny Desk

Serię NPR Tiny Desk Concerts odwiedził dosyć nietypowy gość. W jej historii nie było do tej pory występu DJ’skiego, a właśnie taki zaprezentował tam ostatnio legendarny Dj Premier. Nie pojawił się tam jednak sam, gdyż band muzyków złożony z perkusisty, basisty oraz skromnej sekcji dętej, udanie podbił kilka klasyków zaprezentowanych przez Preemo. Znalazły się wśród nich numery, które wyprodukował nowojorczyk, takie jak m.in. KRS-One „KRS-One Attacks”, Das EFX „Real Hip-Hop”, Nas „Nas Is Like”, Jeru The Damaja „Da Bichez”, Royce Da 5’9 „Boom” czy Gang Starr „Moment of Truth”. Jak sami więc widzicie, selekcja jest bezbłędna. Dodajmy do tego jeszcze kilka gramofonowych sztuczek, świetne solówki instrumentalistów i podkręcającego swoimi okrzykami głównego bohatera całej akcji i mamy jeden z lepszych odcinków z całej serii.

Nowy utwór: DJ Premier feat. Cherub „My Space Baby”

DJ Premier przyszykował dla nas nowy singiel. W ramach swojej nowej wytwórni TTT (To The Top) wypuścił numer „My Space Baby”, w którym gościnnie występuje popowa gruba Cherub. Jak dotąd wszystkie jego eksperymenty z artystami teoretycznie nie ze swojej bajki, jak Christiną Aguilerą, Total, K-Ci & Jojo czy ostatnio z Miguelem, kończyły się dobrze. Ten numer też nie brzmi źle, ale utwór zbiera sporo nieprzychylnych komentarzy na Youtubie. Klip, jak to u Preemo, musiał mieć w sobie dużo brudu, więc w większości nakręcono go na wysypisku pełnym samochodów. Jak Wam się podoba Preemo w takiej wersji?

Nowy utwór: MC Eiht feat. WC & DJ Premier „Represent Like This”

Pisaliśmy jakiś czas temu, że MC Eiht szykuje nowy album. Premiera Which Way Iz West szykowana jest na 9 czerwca. To będzie pierwsza solówka Eihta od 11 lat. „Represent Like This” na produkcji Branka Sinatry jest drugim po „Runn The Blocc” singlem promującym nadchodzący materiał. To mocny west coastowy numer, a jeszcze ostrzejszego pazura dodaje gościnna zwrotka WC. Nie brzmi to źle. Niby staruszkowie, ale swoje jednak potrafią.

Nowy teledysk: DJ Premier & Miguel „2 Lovin U”

premier-miguel

Ostatnio pisaliśmy o nowym singlu DJ’a Premiera i Miguela „2 Lovin U”, choć tak naprawdę to oryginalna wersja „damned” z ostatniej solówki tego drugiego. Wczoraj ukazał się zapowiadany przez Preemo klip do tego numeru i trzeba przyznać, że ogląda się go całkiem dobrze. Mam wrażenie, że kręcony był w czymś, co wygląda na opuszczoną halę, albo puste piętro jakiegoś bloku z wielkiej płyty. To pewnie na prośbę Premiera, bo w końcu duch prawdziwego hip-hopu musi być oddany. Do tego całkiem fajnie wyglądają efekty świetlne, gdy akurat kamera pokazuje go grającego na gramofonach.

DJ Premier & Miguel „2 Lovin U”

artworks-2azjm0fnsps4-0-t500x500

Dwa lata po premierze trzeciego albumu Miguela Wildheart DJ Premier postanowił wypuścić oryginalną wersję „damned”. Historia tego tracku jest taka, że najpierw został nagrany na produkcji Preemo. Wtedy zatytułowany był „2 Lovin U”, ale ostatecznie numer na bicie Premiera nie trafił na oryginalną tracklistę.

Miguel i ja relaksowaliśmy się podczas sesji nagraniowej i zastanawialiśmy się co możemy zrobić. To co stworzyliśmy było świetną, ale surową wersją tego co słyszycie dzisiaj. Miguel i ja nie mogliśmy zgrać się terminami i nigdy nie udało nam się skończyć całości. Bardzo wierzyliśmy w tą wersję i wiedzieliśmy, że musi zostać wydana jako singiel. Miguel i ja poszliśmy z tym do wytwórni i wszyscy byli na tak.

— powiedział DJ Premier

Wersja na płycie ma rockowe zacięcie, podobnie zresztą jak oryginał na produkcji Premiera, ale to co słyszymy na Wildheart jest zdecydowanie bardziej brudne brzmieniowo. Nie zmienia to jednak faktu, że obydwie są świetne. Kawałek jest pierwszym wydawnictwem nowego labelu Premiera TTT (To The Top). W planach jest też teledysk. Czekamy! Na Soundcloudzie udostępniony został jedynie snippet, ale ktoś był tak dobry i zripował całość, więc pełnego utworu można posłuchać na Youtube.

Nowy utwór: MC Eiht feat. Maylay „Runn The Blocc” (DJ Premier Remix)

artworks-000187589909-8zy8rc-t500x500

Wielkimi krokami zbliża się nowy album MC Eihta Which Way Iz West, a na nim gościnnie między innymi B-Real, Kurupt, Xzibit i Lady of Rage. Producentem wykonawczym będzie DJ Premier, a płyta wyjdzie w ramach połączonych sił wytwórni Preemo — Year Round Records i Blue Stamp Records, labelu Eihta. „Runn The Blocc” w remiksie Premiera jest pierwszym singlem promującym to wydawnictwo. W oryginale był to freestyle, ale tak się spodobał legendarnemu producentowi, że ten postanowił zrobić z niego normalny kawałek. Moim zdaniem wyszło całkiem nieźle, ale oceńcie sami.

Odsłuch: Yuna Chapters

yuna-chapters

Właśnie udostępniony został odsłuch nowego, piątego już studyjnego albumu Yuny — Chapters. Na produkcji między innymi DJ Premier w świetnym singlu „Places To Go”. Do tego gościnnie Usher i Jhene Aiko. Jak brzmi cała płyta? Słuchałem już dwa razy i jest rewelacyjnie. Po prostu bardzo ciężko się oderwać, a „Lanes” to póki co mój ulubiony kawałek obok wspomnianej perełki od Preemo. Nie ma się co więcej rozpisywać, warto sprawdzić samemu.

Nowy utwór: Kanye West „I Love Kanye” (DJ Premier Remix)

e16d52cb

„I Love Kanye” to kawałek acapella, z ostatniego albumu Kanye Westa — The Life of Pablo. Dodajmy, że numer ma czterdzieści kilka sekund i w zasadzie jest przerywnikiem. DJ Premier postanowił wziąć na warsztat ten track i zrobić wersję z wyprodukowanym przez siebie instrumentalem. Wyszło całkiem fajnie — klasyczna prostota od Preemo plus skrecze i nawet mający do siebie dystans Kanye dają miłe dla ucha połączenie. Teraz całość jest nieco dłuższa, bo dodano mały wstęp. W sumie szkoda, że nie weszło na album.

Eklektik Session: Boxed