jmsn

JMSN wypuścił dwa nowe teledyski

Gotowi na podwójne szaleństwo? Dobrze, bo JMSN właśnie sprawił nam dużą niespodziankę i opublikował dwa klipy, kolejno do utworów „Patiently” oraz „Angelica”. Przypominamy, że oba kawałki pochodzą z ostatniej płyty artysty zatytułowanej Whatever Makes U Happy, przy czym „Angelica” to b-side, który ostatecznie nie znalazł się na trackliście. Jak tak dalej pójdzie to Christian zastosuje efekt Beyonce i skomponuje wizualizacje do wszystkich tracków z albumu. Oczywiście w życiu byśmy się za to nie pogniewali.

Teledyski do zarówno „Patiently” jak i „Angelici” wyróżniają się identyczną scenerią, czyli pustynnym krajobrazem. W obu występuje też znana wszystkim fanom JMSN’a, Alexa Demie. Nie wnikamy czy tych dwoje łączy coś więcej w życiu prywatnym, ale na klipach widać między nimi niesamowitą chemię, która w połączeniu z dobrymi zdjęciami daje klip wart uwagi. Co prawda niektóre sceny trącą lekką amatorszczyzną, ale ma to swój urok.

Artysta dosłownie za 12 dni (!) zagra koncert na gdańskim festiwalu Open’er, więc jeśli się tam wybieracie to koniecznie znajdźcie na niego czas. Obiecujemy, że występ na długo zagości w waszej pamięci.

Nowy teledysk: JMSN „Slide”

JMSN zdecydowanie nas rozpieszcza i prężnie promuje swoje ostatnie wydawnictwo poprzez publikacje kolejnego klipu. Tym razem wybór padł na mojego faworyta, czyli kawałek „Slide”. Klimat zarówno utworu, jak i teledysku, znacznie odbiega od „Where Do U Go”, jednak i tu spotykamy się z muzą artysty, w osobie Alexy Demie. Stylistyka wizualizacji oddaje niewątpliwy hołd filmowi Natural Born Killers. Przyznam, że nie tak wyobrażałam sobie ewentualny klip do tego utworu, ale na tym właśnie polega, według mnie, fenomen JMSNa – zawsze potrafi zaskoczyć. No i trzyma wysoki standard przy swoich produkcjach. Tym razem również nie zawodzi a zastosowanie technikoloru tylko potęguje filmową aurę produkcji.

#FridayRoundup: Gorillaz, Mary J. Blige, JMSN, Wale i inni

FridayRoundUp with Tinashe and schafter

Jak to się pięknie złożyło, ze akurat na długi weekend dostaliśmy do sprawdzenia aż tyle intrygujących premier płytowych — zwłaszcza jeśli miałaby się utrzymać deszczowa aura. Wśród nich rzecz jasna zapowiadane szumnie od tygodni Gorillaz. Z nową płytą o bólu i siele wraca Mary J. Blige. Nie zawodzi JMSN, który jeśli chodzi o częstotliwość wydawania nowych krążków próbuje prawdopodobnie przebić niedoścignioną w tym względzie przed kilkoma laty Rihannę. Poza tym na naszej plejliście usłyszycie także Wale’a, Cashmere Cata, a z rodzimego podwórka Adiego Nowaka. Wśród bardziej organicznych brzmień polecamy grupę Bliss n Eso, nowy album puzonisty Trombone Shorty’ego i Adama Turchina, czyli ziomka Terrance’a Martina. Miłej majówki!


Humanz

Gorillaz

Parlophone Records Limited

Powrót Gorillazów to jeden z tych powrotów na które niewielu czekało albo wiedziało że czeka, ale jeśli już został on ogłoszony to ok — czekamy i przyjmujemy wirtualną ekipę Damona Albarna z otwartymi ramionami. Dwadzieścia (albo dwadzieścia sześć w wersji deluxe) premierowych utworów aż pęka w szwach od nadmiaru gościnnych występów. Czy featuringowy przesyt nie zaszkodzi muzycznej tożsamości grupy? Oby nie. Zabieramy się za odsłuch jednocześnie przygotowując się do pierwszych koncertów Goryli w Polsce. — Chojny


Strength of a Woman

Mary J. Blige

Capitol Records

Mary J. Blige kontynuuje lite motif swojej ponad 20-letniej kariery i po raz kolejny celebruje ból, łzy i płynącą z nich siłę, co w kontekście ostatnich zawirowań w jej życiu osobistym wydaje się wreszcie całkiem na miejscu. Blige nie stoi jednak w miejscu — na płytę zaprasza BadBadNotGood, Kaytranadę, Hit Boya, Quavo i Kanyego Westa, a także przeżywającą ostatnio drugą młodość Missy Elliott. — Kurtek


Whatever Makes U Happy

JMSN

White Room Records

Z każdym kolejnym eksperymentem wizerunkowym Christiana, zastanawiam się, czym jeszcze jest w stanie nas zaskoczyć. Teraz, na przykład, przywdziewa kowbojki, krótkie szorty i zaprasza na trasę po amerykańskich barach a wszystko to przy akompaniamencie niebieskookiego bluesa. Czuć w tym wszystkim tak wielką autentyczność, że aż chce się pójść przed siebie i zgodnie z tytułem krążka, robić cokolwiek nas uszczęśliwia. Paradoksalnie, bo płyta do najradośniejszych nie należy, zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej. Jednak mimo wszystko, po przesłuchaniu tych ośmiu (?!) kawałków czuję się naładowana pozytywną energią. Moim absolutnym faworytem jest kawałek „Slide” z klasycznym wzrostem tempa, gdzie dodatkowy żeński wokal nadaje utworowi lekko gospelowego charakteru. Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla fanów artysty. — Pat


SHiNE

Wale

Maybach Music Group

Kiedy słyszę o zmianie daty wydania albumu zazwyczaj automatycznie myślę o przesunięciu daty premiery na późniejszą. Dlatego miłą odmianą jest premiera SHiNE od Wale’go tydzień przed oficjalnie zapowiadanym terminem. Co do zawartości płyty mamy na niej sporo gości. Lil Wayne oraz G-Eazy, których mogliśmy już usłyszeć w wydanych wcześniej singlach, a czekają na nas jeszcze Travi$ Scott, Chris Brown, Dua Lipa czy Major Lazer na łącznie 14 utworach. Mając w pamięci poprzednie 4 płyty można oczekiwać, że Wale z nowym materiałem poniżej pewnego poziomu nie zejdzie, dlatego z czystym sumieniem zachęcam do sprawdzenia. — mmisiak


9

Cashmere Cat

Mad Love/Interscope Records

Kaszmirowy Kot (nie mogłam się powstrzymać) jest idealnym przykładem na to, jak od piwnicznego bawienia się dźwiękami można trafić do studia z Kanye’m Westem. Oczywiście, nic nie jest tu dziełem przypadku i po paru latach miksowania, nagrywania, produkowania dla siebie oraz innych, doczekaliśmy się pełnoprawnego debiutu artysty. Debiut krótki, bo krążek zawiera ledwie dziesięć kawałków, ale za to, z jakimi gośćmi! Kogo tam nie ma? Mogę spokojnie stwierdzić, że Magnusowi udało się zebrać śmietankę nurtu urban. Jest Selena Gomez, Jhene, Kehlani, The Weeknd, Camila Cabello, Tory Lanez, Ty Dolla $ign, Ariana Grande, MO, Kacy Hill…. Ale spokojnie, od takiego przybytku głowa nie boli, wszyscy trzymają bardzo dobry poziom. Przy wszystkich utworach Cashmere Cat współpracował z Bennym Blanco oraz SOPHIE stąd ten, momentami, pokręcony, „bubblegumowy” klimat.  Cukier dawkowany jest jednak idealnie, w sam raz na długo-weekendowy chillout z przyjaciółmi. — Pat


Parking Lot Symphony

Trombone Shorty

Blue Note Records

Okazuje się, że Trombone Shorty faktycznie gra na puzonie. Konsekwentnie wyciąga wnioski po letniego Say That to Say This i ociężałego For True. Nadal jest to jazz środka szukający konsensusu z funkiem i R&B, ale tym razem podany w zdecydowanie bardziej wysmakowanej i spójnej stylistycznie odsłonie. — Kurtek


Off the Grid

Bliss n Eso

Illusive Sounds

Bliss n Eso, to jeden z tych zespołów, który zaczynał od grania koncertów dla kilku osób, przechodząc drogę do olbrzymich tras koncertowych i wielkich sal wypełnionych aż po brzegi. Dlaczego prawdopodobnie jeszcze o nich nie słyszeliście? Otóż wszystko to rozgrywa się w Australii, a tamtejszym zespołom ze względu na odległość, nieraz ciężko jest podbić Europę lub Stany. Off the Grid to już szósty album w ich dyskografii i po raz kolejny dostarczają sporą dawkę przebojowych numerów, na których gościnnie wspomagają ich, chociażby Lee Fields czy Watsky. Sprawdzajcie więc i trzymajcie kciuki za jakąś trasę po Europie, bo koncerty to ich prawdziwy żywioł, a nowy album z pewnością dołoży do ich set listy kilka sztandarowych pozycji. — efdote


Manifest Destiny

Adam Turchin

Ropeadope LLC

Jakieś 7 lat temu, jazzowy multiinstrumentalista — Adam Turchin, spakował swoje rzeczy i wyruszył z rodzinnej Filadelfii do Los Angeles. Muzyczny światek Miasta Aniołów przyjął go z otwartymi ramionami i artysta pozostał tam do dzisiaj. Postacią z którą dogadał się najlepiej i w efekcie czego również zaprzyjaźnił, był Terrance Martin. Wspólne sesje sprawiły, że pojawił się on, chociażby na To Pimp a Butterfly (gra na saksofonie w utworze „u”) oraz na The Documentary 2The Documentary 2,5, firmowanymi przez The Game’a. W końcu przyszedł czas na solowe dzieło, którym jest album Manifest Destiny. Adam gra tam aż na dziesięciu instrumentach oraz śpiewa, a wspomagają go, chociażby wspomniany wcześniej Terrance Martin, Rose Gold czy Josef Leimberg. Wszystko to jest świetną, rewelacyjnie zaaranżowaną dawką jazzu, hip-hopu oraz soulu, którą TRZEBA sprawdzić. — efdote


VR

Adi Nowak

Asfat Records

Jedni nazwą jego rap intelektualnym, inni psuedobłyskotliwym zlepkiem przypadkowych słów. Na pewno Adiemu nie można odmówić rosnącej pozycji na polskiej scenie, czego dowodem jest zwrotka Quebonafide: „Dlaczego przespałem gdy Adi Nowak wysłał demo?”. W zeszłym roku zaskoczył wszystkich epką Nienajprawdziwsze, teraz powraca z albumem VR czyli Vafle Ryżowe. Całość to piętnaście kawałków, w tym trzy skity. Co prawda nie ma gości, ale przy płycie pracowało kilku producentów, w tym Drumlinaz, Aist czy kornel barwiński z Karolem Szczygłem. Dysk wydała wytwórnia Asfalt Records. — Polazofia


Nowy teledysk: JMSN „Where Do U Go”

Christian podsyca nasz apetyt związany z oczekiwaniem na nowy album i publikuje teledysk do drugiego utworu promującego nadchodzące wydawnictwo. „Where Do U Go” to klip zahaczający stylistycznie o klimaty noir, jak i zachowujący elementy estetyki rodem z Tumblr – akurat do tego elementu w swojej wizualnej twórczości JMSN zdążył nas już przyzwyczaić. W przedstawionym obrazku artysta pali dużo, stalkuje równie nie mało. Warto nadmienić, iż w teledysku przewija się przepiękna Alexa Demie, grająca postać niewiernej ukochanej, tudzież obiekt niezdrowej fascynacji bohatera – zależy od odczytania kontekstu. Jeśli jesteście fanami klipów JMSN, czy chociażby Spooky Black’a, to poniższy twór z pewnością przypadnie wam do gustu.

Nowy utwór: JMSN „Drinkin'”

artworks-000210111549-20y64u-t500x500

Jameson konsekwentnie daje upust emocjom, które zawarł na poprzednim albumie. It is wypełniony był po brzegi manifestem niezależności wobec przemysłu muzycznego. Tym razem stawia na proste i nonkonformistyczne wnioski w kwestii wartościowania, codzienności, rozwoju osobistego i duchowego. To jedynie nasze domysły – tytuł nadchodzącego albumu oraz zwiastujący go singiel rodzą w nas właśnie takie podejrzenia. Whatever Makes U Happy ukaże się 28 kwietnia, a od dziś możemy zapoznać się z pierwszym singlem o jednoznacznym tytule „Drinkin'”. Alkoholowego hymnu radzimy odsłuchiwać ostrożnie. Wciętego Christiana słucha się wybornie, a obłędne brzmienie organów Hammonda nie pomaga w wstrzemięźliwości. No bo jak inaczej słuchać tego numeru bez czegoś mocniejszego w szklance?

JMSN przedstawia Live North Hollywood

jmsn

JMSN, który już niebawem pojawi się na trzech koncertach w Polsce, udostępnił zapis audio i wideo live sesji nagranej w Big Band Studios w Los Angeles. Artysta w asyście zespołu i towarzyszącego mu chórku, zaprezentował osiem utworów pochodzących w większości z jego tegorocznego albumu It Is. Możemy więc zobaczyć i usłyszeć niesamowite wykonania kompozycji takich jak „Fuck U”, „Power” czy też trwające blisko 15 minut (!) „Cruel Intentions„. Jeśli zatem ktokolwiek ma jeszcze obiekcje czy udać się do Warszawy, Katowic lub Poznania, na któryś z koncertów Christiana, to my pomagamy rozwiać te wątpliwości.

Nowy album: Pearl Closer

jmsnpearl

Znamy go jako Chrisitan TV, jeszcze lepiej znamy go jako JMSNa, ale Christian Berishaj ma jeszcze jeden interesujący projekt w zanadrzu. Zamysł albumów sygnowanych perełką jest taki, że artysta skupia się na roli producenta, oddając mikrofon innym wokalistom. Znajomym, podopiecznym? Trudno powiedzieć, z wydanego w 2014 roku albumu Open kojarzyłem jedynie nazwisko Wynter Gordon. Patrząc na tracklistę Closer wiem, że wiem jeszcze mniej, ale nie szkodzi. Grunt, że nadają na podobnych falach co gospodarz. Premiera omawianego krążka zaplanowana jest na jutro, przy czym oficjalny odsłuch materiału trafił do sieci już dzisiaj. Zapraszamy do odsłuchu, a także do obejrzenia promującego album teledysku do singlowego „Turnin’ Tricks”.

ODSŁUCH

Nowy teledysk: JMSN „Most of All”

jmsn-most-of-all-video

Z każdym nowym albumem JMSNa otrzymujemy nowy image artysty, jak i jego teledysków. W obrazkach promujących jego najnowszy krążek (premiera w maju) artysta stawia na oszczędność środków i efektów. Po nakręconym do „Cruel Intentions” klonie obrazka Sinéad O’Connor, w “Most Of All” dzieje się już trochę więcej. Jameson próbuje dotrzymać kroku krokom Drake’a z „Hotline Bling”, a towarzyszy mu dodatkowo kwartet smyczkowy i zespół baletnic, a wisienką na torcie jest kurtka Aliego G. Jak tylko obejrzycie teledysk, kliknijcie tutaj w celu złożenia preorderu. Wiem, że chcecie tego.

Nowy singiel: JMSN „Cruel Intensions”

 

cruelintentions

Tak jak obiecywaliśmy — a właściwie to obiecywał sam JMSN esemesami, wpisami na fejsie i innymi takimi — możemy już dzisiaj posłuchać singla promującego wychodzący już w maju nowy album wokalisty. Jakie będzie mniej więcej „Cruel Intensions”, mogliśmy antycypować na podstawie opublikowanego wczoraj snippetu. Pełna, sześciominutowa wersja piosenki jest jednak znacznie lepsza niż przypuszczałem. Produkcja jest tak nasycona gęstą neo-soulową, ale w tym wszystkim naturalną atmosferą, że ciężko jest wyobrazić sobie jakiekolwiek okrutne zamiary autora, nawet jeśli się widziało jego teledyski z czasów Priscilli. Album It Is w sprzedaży już od 6 maja. Czekamy? Czekamy!

JMSN wydaje nowy album

itis

„Jeśli napiszecie do mnie SMSa przed dziewiątą to prześlę Wam okładkę, tytuł i datę premiery (tu numer telefonu)” — tak się robi promocję w social mediach. Ktoś najwyraźniej faktycznie napisał do JMSNa i w odpowiedzi dostał informację, która poszła w świat. Nowy album Jamesona — jednego z najbardziej wyrazistych dzieci PBR&B — ukaże się już bardzo niedługo, bo 5 maja. Jaka jest okładka sami widzicie, a tytuł projektu to po prostu It Is. Singiel najprawdopodobniej wyląduje w internecie pierwszego marca (to jutro!), a tymczasem zaprzyjaźnijcie się ze snippetem straight outta laptop. Krótki, ale czuć w nim zdecydowanie więcej Blue Albumu niż Priscilli. Poczekajmy jednak na całość.