Wydarzenia

john legend

Superkolaboracja u DJa Khaleda

dj-khaled-600x600

Na wieści dotyczące kolejnych wtórnych składanek Khaleda reaguję raczej ziewaniem niż zainteresowaniem, niemniej na każdej z nich trafia się co najmniej jeden wart uwagi utwór. Tracklista nadchodzącego albumu noszącego niebywale ironiczny tytuł Suffering From Success zaciekawiła mnie jedną pozycją — tą którą przesłuchać możecie klikając poniżej. Jest to kolaboracja sześciu dżentelmenów, których pozwolę sobie ułożyć od najlepszego do najsłabszego. Pierwsze miejsce należy się niezawodnemu Scarface’owi, który notabene zachwycił nas również przy okazji poprzedniej kompilacji DJa Khaleda. Drugie miejsce ex aequo dla Johna Legenda i Anthony’ego Hamiltona, którzy swoimi wokalami zapewniają „Never Surender” zastrzyk soulowej majestatyczności. Następny w kolejce jest Jadakiss — emcee słynący z tego, że zawsze bardziej przykładał się do featuringów niż do własnych nagrań. Meek Mill z raperów wypadł najsłabiej, ale trochę zabłysnął swoją pasją i głodem mikrofonu. Zdecydowane ostatnie miejsce dla hmm… Akona? Naprawdę ten śpiewak od Roberta M był tutaj konieczny? Utworu może tak bardzo nie zrujnował, ale niesmak pozostaje. Premiera całości albumu tak bardzo cierpiącego didżeja już 22 października.

Nowy teledysk: John Legend „All of Me”

1383875_10151602072521933_493447356_n

Oj, John! 2013 to niewątpliwie Twój rok! Nie tylko wydałeś świetny album, ale udowodniłeś też dojrzałość w klipach do promujących krążek singli. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego teledysku do najpiękniejszego utworu z Love In the Future — „All of Me”. Krótki, czarno-biały film przedstawiający na przemian grającego na pianinie Legenda i wspólne chwile z jego świeżo upieczoną żoną i muzą Chrissy Teigen, idealnie oddaje ideę utworu i płynący za nim przekaz. Artysta, mając swoja ukochaną, odnosi zwycięstwo nawet kiedy na pozór przegrywa, oddycha pełną piersią, mimo że jest cały zanurzony w wodzie. Prosto i pięknie! Brawo, John! Gratulujemy pięknej żony i wielkiego talentu!

Recenzja: John Legend Love in the Future

1234947_10151887158413023_780381763_n

John Legend

Love in the Future (2013)

G.O.O.D. Music/ Columbia

Od czasu ukazania się ostatniego solowego albumu Johna minęło pięć długich lat. Wydany w tym okresie wspólny album z The Roots czy kilka utworów stworzonych na potrzeby kinowych produkcji sprawiły, że trudno dzisiaj mówić o powrocie Legenda na rynek muzyczny. (więcej…)

Odsłuch: John Legend Love In the Future

Love In the FutureOczekiwanie dobiega końca! Długo oczekiwany krążek Johna Legenda Love In the Future trafi na sklepowe półki już 3 września, a bardziej niecierpliwi już teraz mogą odsłuchać całości za darmo w serwisie Deezer. Co więcej, odsłuch zawiera pełną wersję deluxe! Dwadzieścia nowych, oryginalnych kompozycji Legenda, z gościnnym udziałem Ricka Rossa, Stacy Barthe i Seala. Pierwsze opinie należą do Was — słuchajcie, oceniajcie, kupujcie 3 września!

ODSŁUCH

 

John Legend wykonuje „All Of Me” u Lettermana

Jeśli narzekacie na dzisiejszy obojętny i pełen egoizmu świat, brak Wam ciepła, dobra i pozytywnej energii — sprawdźcie występ Legendy u Lettermana. Wiedząc jak wiele emocji zawiera i wzbudza nowy kawałek, obejrzenie jak artysta wykonuje go na żywo przemienia się w zupełne inne doświadczenie. Czekamy na premierę albumu, a nasze oczekiwania wzrastają coraz bardziej z dnia na dzień. Klikajcie play i cieszcie się dobrą i wartościową muzyką.

Nowy utwór: John Legend „All of Me”

1000218_10151805788663023_1450620669_n

Długie lata oczekiwania rekompensuje intensywną promocją swojego czwartego krążka. Kilka dni po premierze rewelacyjnego teledysku do „Made to Love”, John Legend raczy swoich słuchaczy nowiutkim singlem „All of Me”. Piękna i nastrojowa kompozycja. Widać już co przez te lata robił w studiu! Wierni fani Jaśka, śledzący jego poczynania wiedzą, że nowy kawałek nie jest taki nowy. Jakiś czas temu John odwiedził program Oprah Winfrey i kameralnie przy fortepianie wykonał ten numer. Zagrał go już nawet wcześniej, podczas koncertu w zeszłym roku, fragment został też wykorzystany w filmie Chirurdzy. Teraz znamy już wersję studyjną, którą przesłuchać możecie poniżej. I jeszcze raz przypominamy: Love In the Future już 3 września! Zapiszcie w kalendarzach, bo to może być jedno z lepszych wydawnictw tego roku!

Nowy teledysk: John Legend „Made to Love”

legend
Wciąż zdesperowani faktem, że John przełożył premierę krążka Love in the Future na wrzesień? Hej, do tego czasu został już miesiąc! Zamieniamy więc Waszą złość na miłość do Jaśka, który właśnie poczęstował nas teledyskiem do świetnego singla „Made to Love”. Nie od dziś wiadomo, że Legend to mężczyzna z klasą, dlatego choć w klipie pojawiają się nagie ciała, znaczą coś więcej niż wulgarne, roznegliżowane modelki w… i tutaj jest miejsce na dowolny ruchomy obrazek, który traktuje seks w sposób trywialny. Każdy z nas oglądał taki teledysk co najmniej raz w życiu. Na szczęście mamy Jaśka (no, nie tylko Jaśka, nie zapominajmy także o Justinie Timberlake’u i paru innych wokalistach), który wie jak bawić się metaforą i sztuką jednocześnie.

John Legend zdradza okładkę i tracklistę Love in the Future

995395_10151776104323023_1172305786_n
John Legend zawiódł mnie trochę tak dużym, kolejnym przesunięciem premiery Love in the Future. Uważnie śledzący poczynania Jaśka wiedzą, że trochę na bakier u niego z dotrzymywaniem słowa. Ciągłe przekładanie wydania albumu, teledysków, trasy koncertowej nie jest dobrym znakiem. Następca Evolvera ma ostatecznie ukazać się 3 września, czego nową zapowiedzią są wypuszczone przez Legenda tracklista oraz okładka krążka. Drogi Johnie, tak ma wyglądać twoja nowa płyta? Poważnie? Nie żeby poprzednie albumy zdobiły dzieła sztuki, ale z pewnością były ciekawsze niż trzy kwiatki (do tego goździki, o ile się nie mylę) na smutnym tle. Przejdźmy jednak do najważniejszej kwestii, czyli muzyki. Standardowa wersja Love in the Future będzie zawierać 16 utworów, edycja deluxe dodatkowe 4. Na tej pierwszej wśród gości znajdują się Rick Ross oraz Stacy Barthe, na rozszerzonej usłyszymy również Seala. Jak na razie znamy 3 utwory, które zwiastują dobry materiał. Liczę na to, że John zrekompensuje tak długi okres oczekiwania. Pomijając Wake Up! z The Roots, Evolver ukazał się 5 lat temu!

1. Love in the Future (Intro)
2. The Beginning…
3. Open Your Eyes
4. Made To Love
5. Who Do We Think We Are (Ft. Rick Ross)
6. All of Me
7. Hold On Longer
8. Save the Night
9. Tomorrow
10. What If I Told You? (Interlude)
11. Dreams
12. Wanna Be Loved
13. Angel (Interlude) (Ft. Stacy Barthe)
14. You & I (Nobody In The World)
15. Asylum
16. Caught Up

Wersja deluxe:
17. So Gone
18. We Loved It (Ft. Seal)
19. Aim High
20. For the First Time

Nowy utwór: John Legend „Made To Love”

madetolove-600x600

Na początek zła wiadomość, miejmy to już za sobą. Premiera czwartego solowego albumu Johna Legendy została przeniesiona z 25 czerwca aż na 4 września. Można było się spodziewać obsuwy, ale aż takiej? Miejmy nadzieję, że G.O.O.D. Music skupi się dzięki temu na promocji debiutu Pushy-T (premiera: 16 lipca). Wróćmy do Jaśka, który wypuścił właśnie kolejny utwór promujący Love In the Future. „Made To Love” to potężny, wywołujący dreszcze wokal i monumentalna oprawa muzyczna – innymi słowy esencja tego, czego większość nas oczekuje po muzyce Legenda. Chyba wybaczymy mu tę obsuwę, prawda?

Nowy teledysk: John Legend ft. Rick Ross „Who Do We Think We Are”

Untitled-1 copy

Nie mamy wątpliwości co do tego kto jest gentlemanem numer jeden w tym sezonie – wiadomo, że to miejsce należy do Justina Timberlake’a. Zawsze jest jednak szansa na drugie i trzecie miejsce na podium. Jedno z nich może wywalczyć John Legend. Wokalista zaprezentował niezwykle wyrafinowany teledysk do nowego singla „Who Do We Think We Are”. Imponujące, że Jasiek wciąż jest taki szarmancki i co najważniejsze – wciąż czaruje nowymi piosenkami. Od dziś niejedna dama czekać będzie na Love In The Future.