Wydarzenia

kanye west

Daft Punk na ceremonii rozdania nagród Grammy

dp

26 stycznia w Los Angeles odbędzie się 56. ceremonia rozdania nagród Grammy. Daft Punk zdobyli nominacje w kilku kategoriach — duet powalczy o złoty gramofon m.in. za płytę oraz nagranie roku. Jednak według najnowszych informacji, Thomas BangalterGuy-Manuel de Homem-Christo pojawią się również na scenie. Będzie to pierwszy raz od momentu wydania ich czwartego studyjnego albumu, kiedy zagrają na żywo. Mało tego — u boku Robotów mają wystąpić też: Stevie Wonder, Pharrell Williams, Nile Rodgers i muzycy sesyjni, którzy pracowali przy powstawaniu Random Access Memories (Chris Caswell, Nathan East, Omar Hakim oraz Paul Jackson Jr.). Warto dodać, że niebawem minie pięć lat od ostatniego, transmitowanego przez telewizję występu Francuzów — w 2008 roku, także podczas ceremonii wręczenia nagród amerykańskiego przemysłu muzycznego, Kanye WestDaft Punk wspólnie wykonali „Stronger”.

Niespodzianka na nowym albumie Kanyego Westa

kaneyqtip500
Nowy krążek Yeezyego zapowiada się naprawdę intrygująco. Raper tym razem nie stworzy wszystkiego sam, bowiem zaprosił do produkcji dwie wielkie postaci w rapgrze. Jedną z nich jest Q-Tip, członek nieistniejącego już składu A Tribe Called Quest, który niedawno w rozmowie z członkiem projektu Hovy “Life+Times” wyjawił, że został zaproszony do współpracy przez Westa. Drugą osobą jest żywa legenda, założyciel Def Jam Records, Rick Rubin.
Kanye jest bardzo podekscytowany współpracą z mistrzem minimalizmu (jak sam z resztą go określił w wywiadzie z The New York Times). Premiera albumu przewidywana jest na lato 2014, a już 12 grudnia bieżącego roku będzie można poznać efekt kolaboracji AbstractaBusta Rhymes’a na ich wspólnym mikstejpie The Abstract and The Dragon. My czekamy, a poniżej pełna rozmowa z Elliotem Wilsonem.

Kanye West zapowiada nowy album

Image2

Wszystkich miłośników ostatniego arcydzieła Westa (pardon, nie ten link) z pewnością uraduje informacja, że twórca najlepszej rapowej zwrotki wszech czasów pracuje nad nową płytą. (więcej…)

Nowy teledysk: Busta Rhymes feat. Q-Tip, Kanye West & Lil’ Wayne „Thank You”

busta-rhymes-q-tip-thank-you-lead1

Już kilka tygodni temu wychwalałem ten magiczny zestaw naprzemiennych wejść Q-TipaBusty Rhymesa pod sampel z “I Want to Thank You” Alicii Myers. Wraz z premierą utworu wyciekło do sieci kilka zdjęć zwiastujących nadchodzący teledysk do tego utworu. Końcowy efekt możemy oglądać poniżej — klasyczny hiphopowy teledysk z modelkami, green boxem i krótkimi występami innych znanych kolegów (A$AP Ferg, dobrze widzę?). Nie zabrakło oczywiście Lil’ Wayne’aKanye Westa, udzielających się po trochu również w samej piosence.

Nowy utwór: Evian Christ „Salt Carousel”

Pisaliśmy już o Evianie tutaj, lecz Ty, drogi czytelniku zapewne kojarzysz ową postać z creditsów Yeezusa, a konkretnie z utworu „I’m In It”, za którego produkcję w dużym stopniu młody Brytyjczyk jest odpowiedzialny. Natomiast jeśli nie kojarzysz go w ogóle, to lepiej się nie przyznawaj i sprawdź, w jak wielkiej niewiedzy żyłeś do tej pory.

„Salt Carousel” to pierwszy oficjalny utwór powstały po wydaniu debiutanckiej EP Kings And Them. Udostępniając numer do sieci, producent skutecznie przypomina nam o sobie i jednoznacznie daje do zrozumienia, że następne wydawnictwo jest już na bliskim horyzoncie.

W podpisie pod falą dźwiękową widzimy bowiem krótką i prostą notkę, której treść jest dla nas bardzo satysfakcjonująca — EP o tytule Waterfall ma ukazać się w 2014 roku, a my wierzymy, że będzie to najpóźniej luty, w porywach marzec nadchodzącego dużymi krokami roku. Tymczasem delektujmy się słoną karuzelą brzmień i czekajmy na to, co najlepsze. Stay tuned.

Kanye West planuje wydać więcej muzyki z sesji Yeezusa

Image1

Podobno na tracklistę Yeezusa miało oryginalnie złożyć się 16 utworów, a West wraz z rozległym gronem współpracowników podczas sesji nagraniowych zarejestrował ich nawet więcej. Dla jednego z niewydanych kawałków, „I Am Not Here”, znalazło się zresztą miejsce podczas promującej album trasy koncertowej. Ostatnio West podczas wywiadu z rozgłośnią Power 106 FM z Los Angeles wyjawił, że planuje wydać pięć odrzutów z Yeezusa jeszcze przed końcem tego roku. Nie wiadomo czy przybiorą one formę wolnostojącej epki czy może złożą się na rozszerzone wydanie krążka. Jak dotąd West nie miał w zwyczaju reedytować swoich albumów i osobiście nie obraziłbym się, gdyby pozostał wierny tej zasadzie.

Co nowego u Ryana McDermotta?

untitledChwileczkę… u kogo? No tak, pewnie niewiele osób słyszało o Ryanie McDermocie. Jest chyba największą niewiadomą obozu G.O.O.D. Music. Od roku sam sygnuje się tą marką, do końca jednak nikt nigdy nie potwierdził jego faktycznej obecności w wytwórni. Po dwóch bardzo dobrych singlach („Paradise”„Joy”) nowy protegowany Kanyego Westa nieco ucichł. Powrócił niedawno z autorską serią #FeelGoodMusic i co tydzień raczy swoich fanów darmowym utworem, teledyskiem czy też innym rarytasem. Wszystko w ramach wielkiego odliczania do premiery jego pierwszego dużego projektu Ryan vs. The Sandman: The Tale of the Sleepwalkers. Trzy dni temu Ryan podzielił się z nami klipem do pierwszego numeru z serii — „Overflow” z gościnnym udziałem niejakiej Sabi. Kawałek bardzo przyjemny dla ucha, niewątpliwie chłopak ma talent i gdzieś w tle czuć pewien potencjał. W wywiadzie dla Bullett Magazine wyznał, że podczas pierwszego spotkania z Kanyem ten powiedział mu to, co ponad dziesięć lat temu sam usłyszał od Jaya Z — „you’re so soulful, dude!”. Ciekawe jak potoczy się dalsza kariera młodego wokalisty i czy magiczny dotyk Westa otworzy mu drogę do wielkiej sławy. Poniżej możecie obejrzeć wspomniany teledysk, a także posłuchać Ryana w wersji unplugged, gdzie tylko potwierdza swój talent.

Nowy teledysk: Pusha T „King Push”

12349_10151594447996933_523020405_nOj, panie Pusha. Fatalne posunięcia. Najpierw zapowiada pan w czwartkowy wieczór odsłuch całego albumu (do którego, rzecz jasna, nie doszło), a teraz wydaje pan klip do otwierającego album „King Push”. Tym samym znamy już połowę albumu. Popsuł pan właśnie fanom całą przyjemność z wysłuchania całości 8. października. No cóż, żeby jednak nie narzekać, trzeba przyznać, że My Name Is My Name zapowiada się coraz lepiej. Produkcją nowego kawałka zajął się, obok Kanyego Westa, sam Cezar! Joaquin Phoenix, aktor znany z roli Commodusa w Gladiatorze jest także muzykiem, który w nowym numerze rapera pokazał swoje zdolności! Chcecie się przekonać jaki jest efekt — sprawdźcie klip! Chcecie mieć większą przyjemność ze słuchania całego krążka — pod żadnym pozorem nie wciskajcie „play”!

 

Kanye West wyprodukuje nowy album Charliego Wilsona

kanyecharlie

Na palcach jednej ręki można wymienić wykonawców r&b, którzy zadebiutowali jeszcze w latach siedemdziesiątych, a wciąż jest o nich głośno na muzycznej scenie. Do takich zaliczyć można Charliego Wilsona — lidera funkowej grupy The Gap Band, któremu drugie życie zapewniła przyjaźń i współpraca ze Snoop Doggiem, a później podobna symbioza z Kanye Westem. Chociaż Wilson wciąż błyszczy na gościnnych występach, nie można w pełni tego samego powiedzieć o jego solowej dyskografii. Sytuacja może się zmienić — otóż wokalista właśnie ogłosił, że to właśnie sam Yeezus ma być producentem jego kolejnego albumu. Warto zaznaczyć, że z inicjatywą nagrania wspólnego materiału wyszedł właśnie Kanye, który już od jakiegoś czasu planował taką kolaborację. „[West] chce mnie wyprodukować, zobaczymy co z tego wyjdzie. Już od jakiegoś czasu namawiał mnie do tego” — zapewnia wokalista, po czym dodaje: „Wiem, ze Pharrell również chce wziąć udział w tym projekcie. Justin Timberlake także.”

Kanye West, Charlie Wilson i The Roots na żywo u Fallona

1268722_611734445544754_1197637525_oWiemy już, że po niewielkim komercyjnym sukcesie „Black Skinhead” Kanye West jako kolejny singiel wybrał zamykający album „Bound 2”, z gościnnym wokalem Charliego Wilsona. Wystrojony w sukienkę Yeezy odwiedził wczoraj niespodziewanie Jimmy’ego Fallona i razem ze wspomnianym już wujkiem Charliem i zespołem The Roots wykonał cudowną, pełną soulu (a nawet zahaczającą o gospel) interpretację kawałka. Po raz kolejny w tym roku Kanye udowodnił, że numery z Yeezusa brzmią o niebo lepiej w wersji live. To tylko zaostrza smak przed nadchodzącą trasą koncertową, a my mamy nadzieję, że pan West odwiedzi ponownie nasz kraj.