Wydarzenia

kanye west

Pięć najlepszych darmowych utworów zeszłego tygodnia!


Drogi czytelniku, pewnie jak każdy z nas, wiele razy przyłapałeś się na nadużywaniu cudzej życzliwości. Zapewne nie raz surfując po sieci odnajdywałeś wiele mniej znanych kawałków, które musiały znaleźć się na Twoim dysku, lecz w tym momencie pojawiał się pewien problem — utwór kosztował $0,99! Taki majątek za twór artysty, którego ledwo co poznałeś? Nie do przeskoczenia. W tym momentach oczywiście często włączał Ci się syndrom kombinatora i zamiast grzecznie przejść do zakupu, Ty wpisywałeś w google i wszystkie inne wyszukiwarki jakie znasz, hasło „jak pobrać utwór z Soundcloud”.

Bardzo, bardzo niedobrze! W momencie, gdy rzeczywiście nie jesteś w stanie czegoś zakupić, stwórz swoją listę ulubionych i kolekcjonuj numery, na których Ci zależy — da Ci to regularny i łatwy dostęp do nich w każdym momencie dnia i nocy, pod warunkiem połączenia z internetem.

Kończąc wykład i przechodząc do konkretów, na szczęście czasem nie trzeba stawać przed wyżej wymienionym dylematem i można podarować sobie wszelkie kombinacje i nastawienie „po trupach do celu”. W czasach, gdy typowy model sprzedawania muzyki przez wytwórnie zaczyna wymierać i znajdujemy się w okresie przejściowym, wielu artystów udostępnia swoje utwory za darmo, widząc w tym szansę uzyskania jak największej liczby fanów. Z tego właśnie powodu, aby umilić Wam kończący pierwsze dwa tygodnie dzisiejszy poniedziałek, przedstawiamy pięć kawałków, które mogą Wam się spodobać, a w dodatku są dostępne za darmo. Bawcie się dobrze!

1. Keys N Krates „Dum Dee Dum” – trapowy banger idealny na wieczorne imprezy. 

2. Kanye West „New Slaves” (DJ Sneak Remix) – być może macie już dość remixów z Yeezusa, ale ten jest wyjątkowy, no i za darmo! Kolejny parkietowy morderca, który da popalić waszym subwooferom.

3. Banks „Warm Water (Snakehips Remix)” – W tym przypadku nieco zwalniamy tempo i zmieniamy porę dnia z wieczora na słoneczne popołudnie. Relaks,luźna atmosfera i orzeźwiający drink — to idealne przełożenie dźwięków na słowa w przypadku tego numeru.

4. ProbCause ft. Chance The Rapper „LSD” – Chcecie sprawdzić, jak spisuje się Chance’a po wydaniu Acid Rapu? Wciskajcie play i dajcie się ponieść energicznemu bitowi oraz kilku fajnym wersom wprost z chicagowskiej sceny hip-hopu.

5. Joey Bada$$ „Norwegian Breakfast” –  Był trap i tzw. letniaki, to teraz odrobina oldschoolu. Joey i jego norweskie śniadanie, tak samo jak cały nowy mikstejp Smokers Club do pobrania tutaj.

Nowy teledysk: Kanye West „Black Skinhead”

kanye yezus
Obiecał nam Kanye teledysk do „Black Sinhead” i oto jest. Nawiązujący do znanych z występu w SNL animacji klip przedstawia… hm… przykoksowany komputerowy model Westa, rapujący o tych swoich trzystu Rzymianach i tak dalej. Przypuszczam że psychofani, którzy każdą działalność rapera z miejsca uznają za objaw geniuszu, z pewnością znajdą jakieś uzasadnienie czemu tak to wygląda. Ja raczej nie zmienię zdania, ze to coś bardziej przypomina niedzielną zabawę studenta grafiki komputerowej, niż teledysk promujący album jednej z największych gwiazd współczesnej muzyki.

EDIT: Jak się okazało to nieukończona wersja teledysku. Kanye zapowiedział, że oficjalny klip powinien trafić do sieci w przyszłym tygodniu.

Hudson Mohawke krytycznie o MCHG + zapowiedź Watch The Throne 2!

Sporo wydarzyło się zeszłej nocy na łamach Twittera. Po tym jak nowy krążek Jaya trafił do sieci, wiele osób z dość mieszanymi uczuciami komentowało wydawnictwo rapera. Większość zarzutów opierała się o brak innowacji i o delikatnie mówiąc „wtórność” albumu, który równie dobrze mógł zostać wydany 10 lat temu i nikt nie zauważył by różnicy w dźwięku. Spośród osób nieusatysfakcjonowanych z wysiłku króla Brooklynu znalazł się o dziwo także Hudson Mohawke, czyl producent bardzo blisko związany z obozem Kanye Westa, i w tym również oczywiście Jiggi.

Szkot w dość szczery sposób za pośrednictwem kilku tweetów stwierdził, że płyta jest zwyczajnie nudna i jest zawiedziony tym, że Jay zrezygnował z podjęcia ryzyka i popchnięcia bariery dźwięków i brzmień nieco dalej. Po tym komentarzu oczywiście lawinowo posypały się kolejne opinie, w tym Mike’a Deana – wieloletniego współpracownika Westa. Producent szybko pouczył młodszego kolegę, aby ten nie podkopywał sobie dołu i nie podpalał mostów przed rozpoczęciem prac nad.. tak jest, Watch The Throne 2! W odpowiedzi HudMo napisał, że jest to tylko i wyłącznie jego osobista opinia a nie negatywna krytyka skierowana w Jaya. Tweetując dalej, sfrustrowany muzyk podkreślił także różnicę między twórczością Westa i reszty raperów, którzy nie podejmują żadnego ryzyka i wybierają bezpieczne wyjścia wydając kolejne płyty.

Czy sądzicie, że HudMo ucierpi na tak szczerej opinii wyrażonej w internecie? Czy zgadzacie się z jego zdaniem? Ponadto, czy wydanie WTT2 rzeczywiście jest bliżej niż nam się wydaje? Obyśmy przekonali się jak najszybciej. Poniżej możecie prześledzić co dokładnie wydarzyło się na Twitterze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Hit-Boy odchodzi z G.O.O.D Music

Można by śmiało stwierdzić, że wiadomość jest dosyć zaskakująca, lecz po analizie ostatnich kilkunastu miesięcy kariery młodego producenta informacja o odejściu z labelu Kanye Westa okazuje się już mniejszym szokiem. Po tym jak panowie zakończyli wspólną pracę nad zeszłorocznym projektem Cruel Summer, słuch o ich dalszych kolaboracjach zaginął. Gdy w 2013 roku media zaczęły po cichu wymieniać producentów, którymi podczas nagrywania swojego ostatniego albumu otaczał się Kanye – ciężko było znaleźć wśród nich nazwisko Hit-Boy’a. Sam zainteresowany twierdzi, że zakończenie współpracy to zwyczajnie efekt wygasającej umowy, którą w zeszłym roku zawarli obydwaj panowie. Artysta po dostarczeniu sporej ilości singli i hitów w ten sposób żegna się (oby nie na zawsze) z obozem G.O.O.D Music. Jeśli śledzicie dokonania Chauncey’a Hollisa to z pewnością wiecie czym jest klika HS87 oraz nad czym obecnie pracuje artysta. Nie przestawajcie być z nim na bieżąco – swoimi produkcjami i rymami zadziwi nas napewno jeszcze nie raz.

Jednak będą single z Yeezusa

kanyeee

Na pierwszego Kanye wybrał „Black Skinhead”. Czyżby doszedł do wniosku, że jednak album bez promocji w radiu to nie to samo? Numer w specjalnej radiowej edycji zostanie wkrótce wysłany do radiostacji, a teledysk jest w przygotowaniu. Premiera obu nastąpi nieprzypadkowo 4 lipca. Trzeba przyznać, że West dokonał najlepszego możliwego wyboru.

Rapowa trójca pod wodzą Yeezusa na szczytach Billboardu

colwes

Zgodnie z oczekiwaniami Yeezus zadebiutuje jutro na samym szczycie listy 200 najlepiej sprzedających się płyt w Ameryce. Zaraz za nim uplasują się koledzy po fachu — J. Cole (który z premedytacją przełożył premierę swojego Born Sinner na ten sam dzień) i Mac Miller. Album Westa, osnuty dość nieortodoksyjnym aparatem promocyjnym, zdołał sprzedać w pierwszym tygodniu 327 tysięcy egzemplarzy, co jest trzecim najlepszym tygodniem sprzedaży dla płyty w USA w tym roku (po The 20/20 ExperienceRandom Access Memories) i najlepszym wynikiem dla rapowego krążka od listopada 2011, kiedy Take Care Drake’a sprzedało niemalże dwukrotnie więcej egzemplarzy (631 tysięcy). I choć był to pod względem sprzedaży najgorszy tydzień otwarcia w karierze Westa, Kanye zdobywa tym samym swój szósty numer jeden na liście albumów (tyle samo co Eminem; wśród raperów wyprzedza ich jedynie Jay-Z z 12-stoma). Według wczesnych prognoz ekspertów Yeezus miał sprzedać w pierwszym tygodniu nawet pół miliona kopii. Tymczasem wyprzedził Born Sinner J. Cole’a zaledwie o włos (298 tys. kopii), podczas gdy Watching Movies With the Sound Off sprzedało się w nakładzie 102 tysięcy. Tuż za nimi, na pozycji 4., uplasowała się Kelly Rowland z Talk a Good Game.

Wcześniej Yeezus zdążył zdobyć już szczyty list przebojów w Australii, Nowej Zelandii i Zjednoczonym Królestwie.

Recenzja: Kanye West Yeezus

Kanye West

Yeezus (2013)

Def Jam

Nowy album Kanye Westa to krążek pełen sprzeczności. Nigdy wcześniej tyle czasu nie zajęło mi zebranie wszystkich informacji przekazywanych przez utwory i ich interpretacja w zgodności z zamysłem autora. (więcej…)

Nietypowy trailer Yeezusa

Image2

W stylu American Psycho. Promocja nowego albumu Westa jest bardzo przemyślana i na pewnym poziomie wymyka się schematom. Tak też jest z krótkim filmem reklamującym Yeezusa. W weekend wideo było wyświetlane w różnych miejscach na całym świecie, a kilka godzin temu trafiło do sieci. W zwiastunie występują Scott Disick i Jonathan Cheban, którzy odgrywają kolejno — role Christiana Bale’a i Jareda Leto z American Psycho. Yeezus ma swoją premierę dziś.

Tracklista Yeezusa Kanye Westa

kanye-west-yeezus-tracklist
Już tylko kilka dni dzieli nas od premiery Yeezusa Kanye Westa. Choć aura tajemniczości wcale nie ustępuje, to do sieci wyciekła tracklista albumu. Wygląda bardzo konkretnie – tylko 10 utworów, miejmy nadzieję, bez żadnych słabych elementów. O gościach na krążku już informowaliśmy, znajdują się wśród nich m.in. Frank Ocean, Kid Cudi czy Justin Vernon z Bon Ivera, ale także… Bóg(?!). Nie wiem, co o tym sądzić, ale moja ciekawość sięga granic. Co tym razem zaprezetuje West? Odliczanie trwa, a na razie zapoznajcie się ze spisem utworów.

1. „On Sight”
2. „Black Skinhead”
3. „I Am a God” (Featuring God)
4. „New Slaves” (Featuring Frank Ocean)
5. „Hold My Liquor” (Featuring Chief Keef & Justin Vernon)
6. „I’m In It”
7. „Blood on the Leaves”
8. „Guilt Trip” (Featuring Kid Cudi)
9. „Send It Up” (Featuring King L)
10. „Bound 2” (Featuring Charlie Wilson)

Daft Punk i Bon Iver wśród potwierdzonych gości na Yeezus Westa

kanye-west-yeezus-official-album-artwork

Kanye West jest niesamowicie enigmatyczny przy okazji premiery swojego szóstego studyjnego krążka Yeezus, którego premiera już za tydzień, a większość tego, co wiemy wciąż opiera się na przypuszczeniach.

Wiadomo już, że na albumie znajdzie się 10 utworów, a gościnnie z całą pewnością pojawi się francuski duet Daft Punk, który sam w tym roku wrócił z nowym krążkiem. Wśród potwierdzonych gości znaleźli się również Justin Vernon z Bon Iver, z którym West już współpracował oraz siedemnastoletni raper Chief Keef. Obaj panowie udzielają się w utworze „Can’t Handle My Liquor”. Podobno produkcję całego krążka nadzorował przesławny Rick Rubin. Czy to znaczy, że na płycie nie usłyszymy Skrillexa? Nie wiadomo. Jak na razie wciąż nic na pewno nie wiadomo.

Próbkę tego jak będzie brzmieć Yeezus West zaprezentował ostatnio na żywo podczas Governors Ball Music Festival