kanye west
Promosy Grammy AD 2009

Jakże kreatywne są reklamy tegorocznych nagród Grammy. Póki co dostaliśmy promo z wizerunkami Kanye Westa, Lil Wayne’a oraz Rihonncé. Bawi fakt, że przy zdjęciu Rihanny wykorzystano głównie tytuły piosenek Destiny’s Child, no ale chyba nikt nie jest obcy z równaniem na karierę Rih’: Mariah + Destiny’s Child + eyeliner + „eh eh” = Rihanna. Kańjej wyżej, Riri i Weezy po skoku. Good good ads.
Przyklej Kanye

Kanye na okładce w lutym. „I Am Rap” to dosyć śmiałe słowa, nie uważacie? Mr West jest zawsze bardzo pewny siebie. Na Kanye’ową relację będziecie musieli poczekać jeszcze trochę. Już dziś wiadomo za to, że do numeru będzie dołączona VIBE’owa naklejka z głównym bohaterem, którą widać poniżej. Nic dodać, nic ująć. Wasze opinie?

Paranoja Westa Kejniego

Cierpiący na manię wielkości Kanye West, wybrał kolejny, trzeci już singiel ze swojej ostatniej płyty ‚808s & Heartbreak’. Zostanie nim kawałek ‚Paranoid’. Można byłoby się rozwodzić czy to dobry wybór czy nie. Ale to takie wtórne i przewidywalne prawda? West zadbał o to, żebyśmy mogli dyskutować i komentować coś zupełnie innego! Otóż w radiowej wersji nie znajdzie się jakiś Mr Hudson, jak na albumie. Z odbiorników popłynie, oprócz zmutowanego głosu Kejniego, vocoderowych efektów… wokal księżniczki Barbadosu – Rihanny, która czegokolwiek nie dotknie zamienia się w złoto! Na to zapewne poleciał nasz Pinokio. Jako entuzjastka odważnego krążka ‚808s & Heartbreak’, nie do końca fanka auto-tune’ów i zdecydowana przeciwniczka ‚koziej chrypki’ jestem zdezorientowana. Panie Wescie Kejni, ja Pana pytam, wszystko u Pana w porządku?
KanYe @ SNL
Wasz KanYe, a mój drogi Kejn, bez którego nasze życie byłoby tak niewyobrażalnie puste, wybrał się wczoraj wieczorem z objazdową wizytą do programu Saturday Night Live (tak, tego samego, w którym ostatnio Justin Timberlake dostał posadę tancerki). Nie wszystko jednak poszło po myśli naszego Pinokia-KanYe. Jak wiecie, jakiś czas temu pan West samozwańczo ogłosił, iż jest głosem pokolenia. W XXI wieku głos pokolenia kieruje swe przesłania do świata wyłącznie za pomocą auto-tune’a. Niestety wczoraj ktoś miał czelność wyłączyć naszemu głosowi pokolenia jego obecnie podstawowe narzędzie pracy. Na sali musiało chyba zabraknąć dzielnego stolarza Geppetto i nikt nie przyszedł Kejnowi z pomocą. A ten tak bardzo chce być żywym i prawdziwym chłopcem! Niestety wciąż ucieka się do haniebnych praktyk, nos rośnie mu i rośnie, przez co jeszcze bardziej widać to, o czym już kiedyś mówiłam, ale nie odmówię sobie tej przyjemności i powiem to jeszcze raz – król jest nagi. W sumie Pinokio początkowo również był tylko gołą, drewnianą lalką, więc wszystko się tu zgadza. Drogi KanYe-Kejne, nie będziesz żywy i prawdziwy, póki będziesz ,,paszczył” przez ten badziew. Tak, teraz już możesz wziąć się za swoje CAPSY i poskarżyć się całemu światu. Heartless, jak rozwiniecie. (więcej…)
Ogłoszono nominacje do Grammy !

Wczoraj wieczorem podczas specjalnego koncertu ogłoszono nominacje do nagrody Grammy, uważanej za najbardziej prestiżowe wyróżnienie w muzyce. Największe szanse na zgarnięcie statuetki podczas 51 ceremonii rozdania nagród, która odbędzie się 8 lutego w Los Angeles ma Lil’ Wayne. Raper, który okazał się w tym roku bezkonkurencyjny na wielu polach, może pochwalić się 8 nominacjami. Zaraz za nim plasuje się zespół Coldplay z siedmioma. Jay-Z, Ne-Yo oraz KanYe West zdobyli po 6 nominacji, co na pewno bardzo zasmuciło mojego Kejna, a Waszego KanYe, bo i tym razem nie przoduje. Zawsze jednak może wyżalić się w capsach. 5 szans na statuetkę ma nasza faworytka, młodziutka Jazmine Sullivan. Z kolei T.I., Lupe Fiasco, Jennifer Hudson i brytyjska Adele mają na koncie po 4 nominacje. Pełną listę nominacji można znaleźć TUTAJ. Nominowani w konwencji ,,soul bowl” ukażą się Wam, o ile będziecie kontynuować lekturę. (więcej…)
Nowy utwór: Jay-Z – Brooklyn (We Go Hard) (feat. Santogold)
Oto kolejny zwiastun najnowszego albumu Jay-Z Blueprint part 3. Szczerze mówiąc, jest to godna kontynuacja klasycznej serii. Brooklyn (We Go Hard) nie wymaga rekomendacji, rzecz wyprodukował Kanye West, wokalnie Jaya wspomaga sensacja ostatnich miesięcy Santogold. Calość trochę przypomina Start the Show z ostatniego LP Commona, to jedyny zarzut jaki mogę wystosować. Czy Jay-Z zaskoczy nas czymś nowym po ostatnich 2 średnich płytach, odnoszę wrażenie, że po dobrym The Black Album Jigga gdzieś się zatracił. Niecierpliwie czekamy na nowy album Cartera, którego premiera, po sukcesie Swagga Like Us, została przesunięta…
Nowe utwory: Common – Gladiator
Do 9 grudnia zostało już tylko kilka dni. W internecie pojawiła się kolejna zajawka zwiastujące 9 LP Lonniego. Gladiator. Pierwszy z nich, to wariacja n/t The People z ostatniego krążka, mocny bit, rozwscieczony Common i melancholijny refrenik, tyle, że autorstwa wielmożnego Pharrella Williamsa, który nie zaskoczył niczym ciekawym, od czasów Electric Circus…
Drugi utwór, o którym już pisała emm!, posłuchasz tu, to dzieło Kanye West. Tym razem padło na Commona. Nie jest chyba zaskoczeniem, że jako trzeci, musiał pojawić się vocoder, dyskretnie czychający w podkładzie. Punch Drunk Love jest niezłe, zawsze dobrze się działo, gdy obu panów współpracowało, co prawda wyczerpali trochę formułę na Finding Forever, ale dobrze się stało, że nie próbują autoplagiatowania i nie brzmi to jak Be (part 3). Nowy album Commona Universal Mind Control chyba będzie chorował na to samo, co Finding Forever, czyli brak spójności, konceptu i oddechu. Niemniej jednak czekamy na premierę.
Nowe utwory z Pharrellowym dotykiem
Przed Wami, drodzy czytelnicy i słuchacze, dwa nowe utwory, które łączy postać wszędobylskiego Pharrella W. Dawno u nas nie gościł. Kawałek nr. 1 to kolaboracja z niejakim Young Jeezy’em zatytułowana Rumor has it. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to Young Jeezy … cóż, cała ta muzyczna przygoda mogła się skończyć o wiele gorzej. Produkcja na wysoce przeciętnym poziomie, nie przeszkadza, nie rani, ale nie wnosi też nic odkrywczego. Pharrell w wybitnie Pharrellowym stylu robi użytek ze swoich możliwości falsetowych. To by było na tyle. Efekty?
Z kolei w utworze nr. 2 Williamsa w ogóle nie uświadczycie, bo w tym przypadku ukrył się on za konsoletą. The Neptunes stoją bowiem za produkcją poniższego kawałka, pochodzącego z najnowszego albumu Commona, którego premiera już za niewiele ponad tydzień. W Punch Drunk Love usłyszycie także KanYe Westa w postaci jak najbardziej przystępnej, pierwotnej, takiej jaką poznaliśmy na początku jego publicznego istnienia, zanim jeszcze nie przeszedł on na ciemną stronę auto-tune’a. Kompozycja napawa mnie nadzieją na to, że może jednak mój Kejn, a Wasz KanYe, zawróci z tej złej drogi, którą obrał w chwili zamroczenia i powróci do swoich korzeni. A nowe wydawnictwo Common zapowiada się całkiem smakowicie. (więcej…)
AMA 2008 rozdane

W niedzielę w Los Angeles rozdano American Music Awards, które w Stanach cieszą mniej więcej takim samym zainteresowaniem i estymą, co Billboard Music Awards i legendarne Grammy. Jak powszechnie wiadomo Amerykanie zdolność do robienia gigantycznych widowisk wysysają z mlekiem matki. Tak było i tym razem. Okraszona licznymi występami gala zdecydowanie przyćmiła chyba nawet samych laureatów. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, kto wygrał w poszczególnych kategoriach, musi przejść tutaj. My bowiem zajmiemy się tym, z czego głównie słyną takie spędy, czyli właśnie występami. Z przykrością stwierdzam, że było dosyć przewidywalnie. (więcej…)
Recenzja: Kanye West „808s & Heartbreak” oczami Soulshita

Swoim czwartym studyjnym albumem Kanye West jeszcze bardziej podnosi sobie poprzeczkę i jeszcze bardziej zostawia w tyle kolegów po fachu. Po fachu? Zastanawiam się z kim porównywać nowego Kejna?

