kanye west
Nowy teledysk: Keri Hilson
Najwyraźniej ktoś w obozie Keri Hilson postanowił, że jej karierę uratuje już tylko najbardziej wpływowa marka we wszechświecie. W nowym teledysku do utworu „Knock U Down” Hilson dwoi się i troi żeby być jak najbardziej hip a ja wciąż tego nie kupuję. Girlfriend please, you ain’t all that. Muszę dodać, że komentarze, że promujemy tutaj Keri są nie na miejscu. Panna po prostu wydaje płytę i dlatego o niej piszemy, nic poza tym. Nowy klip to żałosna próba odmiany wizerunku i podpieranie się znanymi panami w celu osiągnięcia czegokolwiek. Utwór mocna średniawka, więc jeśli coś się z tego urodzi to tylko dzięki wszechobecnemu Kanye. Na serio – nie otwieraj lodówki bo on już tam jest – to on zapala to małe światełko i zapewne kontroluje je za pomocą jakiegoś atomowego gadżetu. Swoją drogą Kanye mój drogi, co z ciebie za superman skoro pannę wyrywa ci Ne-Yo? Ne-Yo! On podobno nawet nie lubi dziewczyn. Ale odchodzę od tematu a ja nie emm!, więc nie dam się ponieść bo nie zrobię tego równie dobrze jak ona. Teledysk po prostu obejrzyjcie.
Santigold na Openerze !

Wujek Henio powoli zaczyna rozkładać skrzydła. Mnie jak dotychczas nie zaskoczył i nie ucieszył nikt poza Fat Freddy’s Drop, których wielbię. Natomiast zupełnie niespodziewanie, ogłoszono wczoraj, że kolejną gwiazdą z naszej beczki ma być nikt inny jak Santigold (do niedawna jeszcze Santo – etymologia zmiany). Czy to jest AŻ tak wspaniała wiadomość? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam. Mnie szczerze mówiąc ni ziębi, ni grzeje. Ach, poza panią White (bo tak brzmi jej mniej złote nazwisko) ukażą się jeszcze Lily Allen oraz White Lies. Wciąż czekam na wiadomość o przybyciu mojego paranoicznego brata Pinokia Westa. To by było coś !
Nowy teledysk: 88-Keys & Kanye West „Stay Up (Viagra)”
Powinienem pewnie w tym miejscu rzucić jakąś złośliwą uwagą, ale myślę, że tytuł i tekst piosenki oraz powyższy teledysk nie wymagają komentarza czy wyjaśnienia. 88-Keys to kolejny producent hip-hopowy, który postanowił spróbować swoich sił w rapowaniu. Wcześniej robił bity między innymi dla Mos Defa, Taliba Kweli, J-Live’a czy Macy Gray, a jakoś pod koniec zeszłego roku światło dzienne ujrzał jego solowy krążek „The Death of Adam”. Najbardziej dziwi mnie fakt, że teledysk do „Stay Up” pojawia się dopiero teraz, podczas gdy od jego premiery minęło już bite pół roku.
Karen Hilson na planie nowego klipu
Keri Hilson w ramach promocji swojego debiutanckiego albumu codziennie na swoim kanale Youtube umieszcza nowy odcinek swojego video bloga (aka vloga), w którym odlicza dni do 24-go marca, czyli dnia premiery „In A Perfect World…„. We wczorajszym odcinku wokalistka zabrała nas za kulisy kręcenia teledysku do nowego singla z krążka, czyli kawałka „Knock You Down” z Kanye i Ne-Yo na featuringu. Sprawdźcie video z planu:
Co prawda, nie widać za wiele, ale miło wiedzieć, że wszystko, co związane z tym projektem Keri porusza się do przodu. „Turnin Me On” wciąż awansuje na liście Billboardu, co nie zmienia faktu, że już minęło prawie pół roku od wydania piosenki i czas na kolejny singiel. Ja osobiście uważam, że wybór „Knock You Down” na follow-up do „TMO” to świetne posunięcie ze strony Hilson, to zdecydowanie rewelacyjna propozycja na wiosnę plus oczywiście obecność Kanye Westa i Ne-Yo robi swoje.
PS: Niektórzy zastanawiają się dlaczego w tytule posta widnieje „Karen” zamiast właściwego imienia artystki. Skaczcie, a dowiecie się w jaki sposób związany z tym jest synek Solange Knowles, Juelz.
KanYe i The Dream pod większą parasolką-olką olką

Czy chce się czy nie trudno jest zaprzeczyć wielkości Umbrelli eli eli ee. Gdy w 2007 roku Rihanna wyjęła ją ze swojej szafy można było jej nienawidzić lub nie, ale dało się uciec spod jej wszechogarniającego cienia. Wygląda na to, że i rok 2009 będzie miał swoją Parasolkę. The-Dream, nota bene autor wspomnianej ,,kompozycji”, i KanYe West nagrali bowiem inspirowany twórczością Micheala Jacksona utwór zatytułowany Walkin’ on the Moon. Znajdzie się on na drugim albumie Dreama, Love vs. Money, którego okładkę poznaliśmy w tym tygodniu. Terius Youngdell Nash, bo tak naprawdę nazywa się The-Dream, powiedział, iż L.A. Reid po usłyszeniu kawałka stwierdził, że ta kolaboracja jest w stanie przebić Umbrellę. A gdy tak się stanie, będzie on mógł kupić sobie dwa nowe auta. Trzeba docenić tę szczerość. Przynajmniej, kolokwialnie mówiąc, nie ściemniają, że chodzi o coś innego. Aby przekonać się jak brzmi Parasolka-olka olka A.D. 2009 trzeba będzie poczekać do 10 marca, kiedy to premierę ma krążek Love vs. Money.
Duffy zgarnia 3 nagrody Brit

Nie tak znowu dawno temu i wcale nie tak daleko, bo tylko za siedmioma lasami Wielkiej Brytanii, Brit Awards były otoczone rangą prestiżu. W 2009 roku ich pozycja jako jednej z najbardziej poważanych nagród muzycznych spadła o kilka szczebelków, co można stwierdzić po mającej wczorajszego wieczoru ceremonii rozdania tychże nagród. Po pierwsze, na Brits nie ma już rozróżnienia na takie kategorie jak Najlepszy wykonawca Urban, Pop czy Alternative, a artyści reprezentujący różne obszary muzyczne zostali wrzuceni do jednego wora. To rodzi całkiem zabawne zjawiska – w kategorii Najlepszy Zespół nominowani byli w tym roku zarówno Coldplay, Radiohead jak i Take That oraz Girls Aloud ! Niby żyjemy w postmodernistycznym świecie, gdzie wszystko się przenika, a granice pomiędzy jednym a drugim zacierają się, jednak czy na ogarnięcie rzeczywistości wokół nas wymyśliliśmy już coś lepszego niż szufladkowanie ? Jesteśmy tylko ludźmi – zakładamy przegródki i naklejamy na nie naklejki z nazwą. To płytkie, ale pomaga w poruszaniu się po tym jakże skomplikowanym świecie. Poza tym się zlikwidowanie dawnych kategorii uniemożliwia artystom tych poszczególnych gatunków dostęp do szerszej publiczności. Tak tylko mówię. W każdym razie największą wczorajszą triumfatorką została Duffy, która zgarnęła 3 statueki Brit. (więcej…)
Nowy teledysk: kanYeWest feat. Kid Cudi „Welcome to Heartbreak”
KANYE WEST „Welcome To Heartbreak” Directed by Nabil from nabil elderkin on Vimeo.
Nie, nie, nie. „Welcome to Heartbreak” nie jest niestety nowym singlem Westa, choć znane zapewne jest jego zamiłowanie do tworzenia teledysków do niesinglowych utworów („Two Words”, „Good Morning”, „Champion”) to nie do końca wyjaśnia to promocję tego kawałka, podczas gdy oficjalnym singlem jest podobno „Amazing” z Young Jeezym. Sam teledysk zaczyna się mrocznie, niczym z amerykańskiego horroru, ale już po chwili konwencja zmienia się o 180 stopni i zaczyna się zabawa konwencją, formą i kolorami. Wygląda to bardzo ciekawie i obraz jest zdecydowanie lepszy niż ten do oficjalnego drugiego singla, czyli „Heartless”. Jedynym mankamentem jest bardzo spłycony i uproszczony bit w wersji teledyskowej – na płycie to właśnie on dodaje utworowi bardzo wiele. Dodam jeszcze, że wideo wyreżyserował Nabil Elderkin, twórca klipów m.in. Commona, Johna Legenda, Seala czy właśnie Westa („Champion”)
Piosenki na śnieg
Trzeba pisać prędko, bo sytuacja może się zmienić. W moim odtwarzaczu znajduje się playlista zatytułowana sous la neige (pod śniegiem), na której gromadzę różnego rodzaju kompozycje ,,na śnieg”. Kawałki te charakteryzują się oczywiście tym, że najlepiej brzmią w miesiącach zimowych i stanowią jednocześnie idealną ścieżkę dźwiękową dla białych, ,,puszystych” krajobrazów. Nie można jednak mylić tego repertuaru na ,,białe dni” z piosenkami bożonarodzeniowymi i kolędami, bowiem założeniem tej akurat selekcji jest szeroko rozumiana laickość. Tegorocznej zimy niewiele było okazji, aby puścić te kawałki w ruch. Ilość śniegu była, przynajmniej tu w Gdańsku, chyba nawet mniejsza niż ta, która nawiedziła niedawno nieprzystosowany do zimowej rzeczywistości Londyn. Za oknami gościł deszczowy i smętny listopad, który zaczął już powoli wprowadzać co poniektórych w nastrój depresyjny. Nie należę do jakichś szczególnych wielbicieli zimowej pory, zwłaszcza w mieście, ale przedkładam ją ponad sadystyczne oraz nieludzkie miesiące późnej jesieni. I skoro już nastał taki czas, kiedy to biel oślepia i wali po oczach – choć akurat teraz, gdy patrzę przez moje okienko, niewiele w ogóle da się zobaczyć przez te gęste płaty śniegu – warto go wykorzystać i zaprezentować muzykę będącą w stanie dobrze go zilustrować.
Trudno jest mi pomyśleć o bardziej idealnym połączeniu niż śnieg z kawą tudzież kawa na śniegu. To klasyczne połączenie bieli i czerni, wylansowane w modzie głównie przez niejaką Coco Chanel, w muzyce znajduje swoją kontynuację w utworze Coffee & Snow w wykonaniu Blue Scholars, hip-hopowego duetu z Seattle. Panowie Geologic i Sabzi przygotowują się właśnie wydania nowego krążka, którego data premiery jest wciąż nieznana. Co ciekawe, wideoklip do tego kawałka został nakręcony podczas przechodzącej przez Seattle śnieżycy w grudniu ’08, a zatem ma on wartość wysoce dokumentalną. Gotta get that coffee.
(więcej…)
Grammy po raz 51

Zdanie wstępne – wczoraj w Los Angeles odbyła się 51 ceremonia rozdania nagród Grammy. Zwycięzców w interesujących nas kategoriach poznacie po skoku. Bo czy oni naprawdę liczą się, gdy wokół Grammy działo się tyle ciekawych rzeczy ? Choć może powinnam użyć przymiotnika ,,smutnych” … Jednak o tym za chwilę! Zwycięzcy jak zwycięzcy … i nic dla Jazmine Sullivan! Sama gala także mało podniecająca. M.I.A. nawet nie urodziła na scenie. Jestem rozczarowana. Gdzie Sasza F. ? Wiecie, uwielbiam pojechać sobie po niej de temps en temps, ale show bez Saszy jest niepełny niczym Jessica Biel bez Justina Timberlake’a. Plus dla KanYe za porzucenie auto-tune’a, przynajmniej na te kilkadziesiąt sekund, to musiało być poświęcenie. Jennifer Hudson – pięknie, dostojnie i z klasą. J-Hud ma już Oscara I Grammy. Beyoncé ma TYLKO Grammy. Jak to zniesie Beyoncé ? Sasza będzie musiała sporo się nagimnastykować. Sasza szybko nie spocznie. ,,Czworokąt” Smokey Robinsona, Ne-Yo, Jamie Foxx’a, Duke’a Fakira przekonał mnie najbardziej. Swaga Like Us również do rzeczy, ale sami przyznajcie, że nic by się nie stało, gdyby M.I.A. naprawdę powiła swe dziecię na tej scenie. Chcemy igrzysk ! Tylko o to przecież chodzi przy takich imprezach. W zamian mieliśmy za to Uszatko-Temekową aferę rozgrywającą się gdzieś w Brazylii. Usher miał wystąpić na poprzedzającej rozdanie Grammy imprezie u Clive Daviesa i najprawdopodobniej pojawić się także na gali. Zamiast tego musiał spieszyć do mekki medicos brasileiros plastycznych, gdzie jego żona nabawiła się komplikacji po przebytych zabiegach upiększających. Grammy byłoby może bardziej kolorowe, gdyby księżniczka z Barbadosu Rihanna i jej książę Chris Brown nie … no właśnie, co tam się stało ? To małe księstwo chyli się ku upadkowi. Albo już po nim. Smutne. Czy chłopak, który śpiewa z Elmo byłby zdolny do takich rzeczy ? Wychodzi na to, że niestety tak. Ale po plotki i inne teorie spiskowe zapraszamy Was na nasze soulbowlowe forum. Po skoku znajdziecie występy i listę zwycięzców w czarnej konwencji. (więcej…)
Nowym singlem Kanye jest…

…jakże niesinglowy utwór „Say You Will„. Tak, tak, wiem, że tu i ówdzie mogliście się natknąć na info, że trzecią propozycją z albumu „808s & Heartbreak” będzie na nowo edytowana wersja „Paranoid” nagrana z Rihanną. Wszystkie najświeższe doniesienia wskazują jednak na to, że zrezygnowano z wydania tego kawałka na rzecz właśnie najdłuższej piosenki na nowej płycie ‚Ye. „Say You Will” pojawi się na dobre w amerykańskich rozgłośniach radiowych 3-go lutego.
