rapsody

Recenzja: Rapsody Laila’s Wisdom

Rapsody

Laila’s Wisdom (2017)

Jamla / Roc Nation

Musiało minąć kilka ładnych lat, żeby Rapsody swoim uporem i determinacją wywalczyła należną sobie pozycję na współczesnej scenie hip hopu. Mając w swoim dorobku wiele solidnych projektów, w tym ciepło przyjęte She Got GameThe Idea of Beautiful, znalazła się jednak na etapie, w którym podniesienie poprzeczki stanowiło jej artystyczne “być, albo nie być”. Laila’s Wisdom to album, który chociaż był wyczekiwany przez nielicznych, zaskoczył wszystkich.

Płytę otwiera tytułowe “Laila’s Wisdom”, które wita nas soulowym samplem z “Young, Gifted and Black” w wykonaniu Arethy Franklin i bujającym hip hopowym bitem autorstwa głównego architekta brzmienia krążka — 9th Wondera. Rapsody już od pierwszych sekund przejmuje całą uwagę odbiorcy, pewnie manewrując po energetyzującym loopie. Jej linijki pełne są autorefleksji i błyskotliwych momentów w stylu “You gon lose some friends but those circles are better than the ovals/A black man left the oval”. Utwór płynnie przechodzi w równie żywe i pobudzające “Power”, na którym gościnnie wystąpił Kendrick Lamar. Między artystami wymieniającymi spostrzeżenia na temat władzy i siły czuć chemię, którą pamiętamy z rewelacyjnego “Complexion”. Dalej jest równie dobrze — funkujące i humorystyczne “Pay Up” bawi opowieścią o mężczyznach i kobietach żerujących na sukcesie swoich partnerów, a spokojne, soulowe “Nobody” wprawia w stan zadumy nad pokorą i niewiedzą. Występy gości są idealnym uzupełnieniem i urozmaiceniem płyty. Usłyszymy tu świetne wokale Andersona .Paaka i BJ the Chicago Kida, jak i porywające zwrotki Black Thoughta, GQ i Busta Rhymesa. Wszystko stoi na niebywale wysokim poziomie, sprawiając wrażenie, że na Laila’s Wisdom nie ma rzeczy pozostawionych przypadkowi.

Niewątpliwym atutem albumu jest zróżnicowana tematyka i szereg interesujących konceptów. Rapsody zręcznie żongluje swoimi obserwacjami i opowieściami, rapując o swojej samoocenie i kanonach piękna (“Black & Ugly”), przemocy na ulicach (“Chrome” i “Jesus Coming”) czy środowisku hip hopu i swojej pozycji (“You Should Know”). Nie zabrakło również kawałków poświęconych tematyce relacji damsko-męskich i o ile są one interesującym spojrzeniem na różne aspekty związków, ich nagromadzenie w jednej części albumu niepotrzebnie spowalnia tempo. Trzeba jednak przyznać, że Rapsody trzyma wszystko w ryzach swojej charyzmy, a jej kobieca perspektywa stanowi naturalne, niewymuszone spoiwo całości. Jej wrażliwość i subtelność, ale także pazur i głód sukcesu tworzą niezwykle autentyczny obraz, momentalnie wciągając słuchacza w świat artystki.

Laila’s Wisdom nie byłoby tak dobre, gdyby nie przepiękna oprawa muzyczna. 9th Wonder, Khrysis i Terrace Martin dopięli wszystko na ostatni guzik, wypełniając podkłady żywą instrumentalizacją, skrupulatnie dobranymi samplami i pierwszorzędną produkcją. Dzięki temu album jest nasycony jazzowymi, soulowymi i funkowymi akcentami, pozostając jednocześnie najbardziej hip hopową płytą od czasu ostatniego wydawnictwa A Tribe Called Quest. To brzmienie, które może kojarzyć się z takimi arcydziełami jak To Pimp A Butterfly, różni się jednak od niego większym udziałem melodii i ducha zmysłowego R’n’B lat 90.

Na swoim drugim oficjalnym albumie Rapsody wyraźnie dała znać, że nie interesują jej obrzeża mainstreamu i niszowy odbiór. Słusznie sięgnęła po swoje, wydobywając z własnego stylu wszystko to, co najlepsze. Laila’s Wisdom to milowy krok w artystycznej ewolucji; płyta, na której słychać lata spędzone na konsekwentnej pracy nad wewnętrznym potencjałem. To także piękny prezent dla damskiej części publiczności, która od dawna zmagała się z luką społecznie świadomych raperek, i wyzwanie rzucone konkurencji: „I count ten by fives, I’m always halfway there in my mind / It’s on you to catch up this time”. Grzech nie sprawdzić!

#FridayRoundUp: Macklemore, Rapsody, Jhene Aiko, SoDrumatic i inni

Kolejny tydzień, kolejna paka muzycznych premier, wśród których znalazła się również niezwykle udana rzecz z naszego kraju. Warto jednak sprawdzić wszystkie, więc nie traćcie więc czasu i do dzieła!

Gemini

Macklemore

Warner Music

Macklemore powraca po ponad rocznej przerwie od wydania projektu This Unruly Mess I’ve Made. Tym razem bez Ryana Lewisa ale zdecydowanie nie sam. Na Gemini u boku gospodarza pojawi się masa rozmaitych gości z różnych muzycznych środowisk. Od Erica Nally przez grupę Reignwolf po Lil Yachty’ego i Offseta – stylistyczna różnorodność robi wrażenie. Oby tylko nie obróciło się to przeciwko reprezentantowi Seattle. Trudno jednoznacznie przewidzieć jak album będzie prezentować się pod względem brzmienia. Odejście od sprawdzonej formuły duetu zdaje się być dobrym pomysłem, a sam Macklemore będzie chciał zapewne udowodnić, że sukces The Heist nie był tylko jednorazowym wyczynem. – Mateusz


Laila’s Wisdom

Rapsody

Roc Nation

Pięć lat po The Idea Of Beautiful Rapsody wypuszcza swój drugi solowy album. Tym razem już w dużej wytwórni, bo krążek ukazał się w Roc Nation. Zapowiada się soczysta porcja dobrej muzyki, ponieważ sama Rapsody nie zwykła zawodzić, a jak się jeszcze spojrzy na listę gości, szczęka zaczyna się chwiać. Kendrick Lamar, Black Thought, Moonchild, Anderson .Paak — zobaczenie ich na trackliście zdecydowanie podkręca oczekiwania na coś wyjątkowego, a to i tak nie wszyscy. Na produkcji między innymi mający swój udział w poprzednich projektach raperki 9th Wonder. To w sumie nie powinno dziwić, bo Raprsody to w zasadzie jego protegowana. Reprezentantka Północnej Karoliny jest piekielnie utalentowaną bestią, więc to może być naprawdę dobra płyta. – Dill



Aromanticism

Moses Sumney

Jagjaguwarc

Aromanticism. Tak zatytułowany został długogrający debiut folk-soulowego wrażliwca z Los Angeles Mosesa Sumneya. Płyta ukazała się właśnie nakładem Jagjaguwar, a od kilku tygodni promuje ją intymny singiel „Doomed” zilustrowany równie sensualnym teledyskiem oraz powalające wręcz nagranie zatytułowane „Quarrel”. Na płycie znajdzie się w sumie 11 utworów — wśród nich znane z zeszłorocznej epki Lamentations „Lonely World”. O tej płycie będzie głośno! – Kurtek


Double Dutchess

Fergie

BMG Rights Management

Najtęższe umysły tego świata głowią się nad zagadką podróży w czasie — jak się okazuje zupełnie niepotrzebnie. Premiera drugiej solowej płyty charyzmatycznej wokalistki The Black Eyed Peas to w końcu wyprawa w przeszłość pełną parą. Double Dutchess nie tylko przypomni wielu osobom, w tym mnie, szkolne czasy, ale także będzie stanowić wycieczkę po paru ostatnich latach, bo album zawiera single pamiętające… nawet 2014 rok. Brzmi jak szaleństwo? Trochę, i szczerze wątpię, że jest w tym jakaś metoda. Wygląda na to, że najnowszy krążek Fergie to rozpaczliwa próba dopięcia pomysłu i materiału, który w obecnych realiach muzycznych nie ma żadnego prawa bytu. Zamiast godnego wejścia w prawdziwie dojrzały etap życia i twórczości, artystka zaserwowała nam kwiatki pokroju “M.I.L.F.$”, czy “You Already Know”. Lista gości jest skromna i zawiera zasadniczo prawie same nazwiska ze świata hip hopu: YG, Nicki Minaj i Rick Ross (z którym utwór otwiera album, a takie połączenie na dzień dobry to już bardzo niepokojący symptom). Kompletnie nie wiem czego się spodziewać ale coś mi podpowiada, że Double Dutchess to ostatnie Dutchess jakie ujrzy światło dzienne. — Adrian


Wallflower

Jordan Rakei

Ninja Tune

Po debiutanckiej epce i wydanym własnym sumptem albumie Cloak nowozelandzki wokalista oraz multiinstrumentalista — Jordan Rakei, znalazł nowy dom w legendarnej wytwórni Ninja Tune, dla których to wydał właśnie nowy krążek zatytułowany Wallflower. Przeprowadzka do Londynu, w którym obecnie zamieszkuje, otworzyła go na nowych ludzi oraz nowe pomysły, a to, co usłyszymy na krążku, ma być emocjonalną odpowiedzią na nowe otoczenie oraz być wyrazem jego wewnętrznej siły. Wszystko to zaprezentował za pomocą dźwięków, które polubicie, szczególnie jeżeli twórczość takich artystów jak chociażby The Internet, Hiatus Kaiyote czy Jamie Woon, nie jest Wam obca. — efdote


Rockness A.P.

Rock

Duck Down Records

Na początku działalności Heltah Skeltah to Rock miał być promowany na gwiazdę duetu. Jednak w czasie okazało się, że swoją pierwszą solową płytę wydał Ruck, czyli Sean Price stając się z miejsca ulubionym raperem twojego ulubionego rapera. Rock natomiast wypuszczał mixtape’y i udzielał się gościnnie. Nie mówiąc oczywiście o działalności w Boot Camp Click. Teraz przyszedł czas na jego pierwszą pełnowymiarową solówkę Rockness A.P., na której członek Heltah Skeltah muzycznie przedstawia nam siebie po śmierci Price’a. (A.P. w tytule płyty oznacza After Price) Krążek powinien być soczystą porcją nowojorskiego rapu, chociaż poza oczywistą gościnną obecnością Buckshota, Teka i Stelle, do spółki z Method Manem, Inspecta Deckiem i Raekwonem, dostajemy też Kuniva z D-12, Rass Kassa czy Young Noble’a z Outlawz. Może być ciekawie. – Dill


Let Love Rule

Ledisi

Verve Records

Dziewiąty album Ledisi jest mieszanką klasycznego soulu oraz tradycyjnego i współczesnego R&B. Na krążku znalazło się piętnaście kompozycji, które pięknie spaja mocny wokal artystki. Zawartość płyty uzupełniają ciekawi goście, czyli John Legend i BJ the Chicago Kid. Wydawnictwo zawiera esencję tego, co w muzyce R&B najlepsze, a merytorycznie zaprasza słuchacza w podróż po życiu, miłości i związkach. Jak stwierdziła sama Ledisi Let Love Rule pozwoliło zaakceptować jej swoją pozycję, jako świetnej wokalistki i spełnionej artystki. Takie przedstawienie sprawy nie może skutkować niczym innym, jak tylko szybkim odsłuchem zawartości albumu. – Forrel


Good Times

SoDrumatic

Prosto

Ile już ten gość wyprodukował znanych i lubianych kawałków. Nieważne czy udostępniał swoje bity raperom czy po prostu publikował swoje instrumentale. SoDrumatic długo kazał nam czekać na swój autorski album, ale wbrew nadziejom fanów rapu nie znajdziemy na niej żadnych gościnnych występów nawijaczy, a jedynie wokalistów i producentów. Sam zainteresowany mówi, że Good Times to „soundtrack do beztroskich chwil” i jest w tym sporo racji, bo album jest faktycznie radosny i dźwięki wywołują przyjemne odczucia. Patronujemy temu wydawnictwu więc będziecie mogli jeszcze u nas o nim poczytać. TUTAJ kupicie swój egzemplarz, a poniżej posłuchacie albumu na Spotify. – Kulek


Trip

Jhené Aiko

Def Jam

Cóż za niespodzianka w piątkowy poranek! Od dawna nie było słychać nic nowego od Jhené Aiko, aż tu nagle… bum! Wokalistka postanowiła zaskoczyła wszystkich i podzieliła się ze światem najnowszym longplayem. Trip, bo tak właśnie brzmi tytuł owego albumu, na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo okazale. Wśród 22 premierowych utworów u boku artystki pojawią się Big Sean (zarówno solo oraz jako członek duetu Twenty88), Swae Lee, Brandy, a nawet Kurupt. Dodatkowo całemu przedsięwzięciu towarzyszy krótkometrażowy film. Wszystkie dotychczasowe projekty Jhené były bardzo przyjemnymi podróżami. Jaki Trip zafunduje nam tym razem? – Mateusz

Rapsody ujawniła tracklistę oraz gości z nadchodzącego albumu

Debiut Rapsody w szeregach Roc Nation to chyba jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń jeżeli chodzi o kobiecy rap. W ciągu dekady działalności raperka niejednokrotnie potwierdzała swoje nieprzeciętne umiejętności. Występowała zarówno u boku legend jak Talib Kweli i 9th Wonder oraz obecnych gwiazd – Kendricka Lamara czy Andersona .Paaka. Teraz artystka podzieliła się tracklistą oraz ksywkami gości, którzy pojawią się na Laila’s Wisdom. Na czternastu trackach obok gospodyni wystąpią wspomniani wyżej K.Dot oraz połówka duetu NxWorries, Musiq Soulchild, Black Thought czy Terrace Martin. Busta Rhymes, który także udziela się na płycie stwierdził ostatnio, że to jeden z najlepszych kobiecych rap albumów w historii. Czy ma rację? O tym przekonamy się już 22 września.

Talib Kweli i Styles P ujawniają tracklistę wspólnej epki

talib-kweli-styles-p-1

Wspólny materiał Taliba Kweli i Stylesa P wydawał się tylko kwestią czasu. Panowie już nieraz ze sobą współpracowali. Wystarczy wspomnieć na przykład „The Thrill Is Gone” z płyty Statik Selektah. Teraz wreszcie wydadzą razem coś większego — będzie to 7-kawałkowa epka zatytułowana po prostu Seven. Gościnnie między innymi Common, Sheek Louch, Jadakiss, Rapsody i protegowany Taliba NIKO IS. Wyszedł już pierwszy singiel „Last Ones” i teledysk do niego, który udostępniamy poniżej. Nie jest to niestety nic porywającego, a szczerze mówiąc, liczyłem na coś ponadprzeciętnego, bo jednak Kweli i Styles to wyrobione marki w grze, choć ten drugi mógłby sobie wybierać zdecydowanie lepsze bity. Może tym razem się to uda, ale singiel niestety tego nie zwiastuje. Premiera już 14 kwietnia.

1. „Poets and Gangstas”
2. „Brown Guys”
3. „Nine Point Five” (feat. Sheek Louch, Jadakiss & NIKO IS)
4. „In the Field”
5. „Teleprompters” (feat. Common & Little Vic)
6. „Let It Burn” (feat. Rapsody & Chris Rivers)
7. „Last Ones”

Rapsody powraca z nowym wydawnictwem zatytułowanym Crown EP

Rapsody to bez wątpienia jedna z najzdolniejszych, działających współcześnie na scenie rapowej, kobiet za mikrofonem. Udowadnia to na niemal wszystkimi swoimi gościnnymi zwrotkami (których odnotowała ostatnio całkiem sporo) oraz solowymi numerami (którymi z kolei za bardzo ostatnio nas nie rozpieszczała). Na szczęście dostaliśmy właśnie jej świeżutką epkę zatytułowaną Crown EP. Oprócz lirycznych popisów głównej bohaterki oraz klasycznych, pełnych soulu produkcji, usłyszymy na niej również takie postacie jak Raphael Saadiq, Ab-Soul, Moonchild oraz Anderson .Paak. Czy należy jej się za to korona? Według mnie tak, ale przekonajcie się sami, pobierając lub odsłuchując album poniżej.

Występ live: Talib Kweli & Rapsody „Every Ghetto”

talib-kweli-roots-late-night-fallon-2015-billboard-650

Do dwóch koncertów Taliba Kweli w Polsce (o których piszemy tutaj), pozostało jeszcze trochę czasu. Tymczasem raper rozpoczął na dobre promocję zbliżającego się projektu Indie 500, który to współtworzy wraz z 9th Wonderem. Wiemy już że album ukaże się 6 listopada, a wśród wielu gościnnych udziałów, pojawią się na nim m.in. takie postacie jak Slug, Planet Asia, Brother Ali czy Pharoahe Monch (który to, jak się na początku zdawało, miał brać w tym czynny udział jako trzeci członek grupy). Kweli pojawił się zeszłej nocy w programie The Tonight Show Starring Jimmy Fallon, gdzie wykonał numer „Every Ghetto”, w którym wspiera go Rapsody, a wszystko to  muzycznie podbite jest przez niezawodnych The Roots.

Nowy teledysk: Rapsody “Dark Knights”

457339_459426140764535_600607258_o

Rapsody postanowiła zrealizować teledysk do „Dark Knights”, będącego tematem muzycznym ostatniego filmu o Batmanie. Inspirując się adaptacją klasycznego komiksu, Rapsody w teledysku porusza się ulicami Gotham radiowozem, z twarzą umalowaną jak postać Jokera. Utwór, tak jak film, opowiada o walce dobra ze złem i ostatecznym tryumfie dobra („Where the wind take me, money will never make me/ No matter where I go, so money’ll never break me”). Jest również odniesienie do tekstu Jay-Z w kawałku Rick Rossa („Cold as Jay on ‹‹3 Kings››”). W teledysku nie pojawia się zwrotka Wale’a, jak było to w przypadku wersji na mixtape’ie She Got Game. Mocna propozycja od pierwszej kobiety w wytwórni 9th Wondera Jamla Records.

Nowy mixtape: Rapsody She Got Game

shegotgame1

Ostatnie kilka lat można spokojnie uznać za najlepszy okres w historii kobiecego hip hopu. Praktycznie każdy współczesny rapowy nurt ma w swoich szeregach jakąś ciekawą reprezentantkę. Mamy ekperymentalną Azealię Banks, poetycką Dessę, ignorancką Lil Debbie, hipstersko-cloudową Kitty, budująca podstawę pod imponującą karierę w mianstreamie Angel Haze czy pokochaną już przez miłośników szybkiego rapowania Snow tha Product. Nie brakuje również pań posiadających o wiele bardziej klasyczne podejście do gatunku — pod tym względem prym wiodą Nitty Scott, MC oraz Rapsody. Ta ostatnia dała nam znać o sobie już rok temu za pomocą debiutanckiego The Idea of Beautiful, po którym to albumie została okrzyknięta następczynią Jean Grae — bardzo nieprzypadkowo, jeśli zwrócimy uwagę na udział producenta 9th Wondera w tym projekcie. She Got Game to nowy mixtape raperki z Północnej Karoliny, również wyprodukowany w dużym stopniu przez pana od werbla jak klapa od śmietnika. Nie tylko przez niego – znajdziemy tu również podkłady od Khrysisa, Mr. Portera, a nawet od samego DJa Premiera. Nie mniej intryguje lista gości, a na niej: Raekwon, Chance the Rapper, Ab-Soul, Wale, Mac Miller, Mela Machinko, Common, czy Jay Electronica (coraz więcej featuringów od tego pana, czyżby w końcu miało coś ruszyć z jego debiutem?). Chyba wystarczająco Was zachęciłem do kliknięcia w download, prawda?

1. „A Song About Nothing (Prod. by Eric G)”
2. „Coconut Oil (feat. Raekwon & Mela Machinko) (Prod. by 9th Wonder)”
3. „Thank You Very Much (Prod. by Khrysis)”
4. „Lonely Thoughts (feat. Chance The Rapper) (Prod. by Denaun Porter)”
5. „Caught Up (feat. Raheem Devaughn) (Prod. by Khrysis)”
6. „Generation (feat. Mac Miller & Jared Evan (Prod. by 9th Wonder)”
7. „Special Way (Prod. by Khrysis)”
8. „Dark Knights (feat. Wale) (Prod. by E. Jones)”
9. „My Song (feat. Mela Machinko) (Prod. by 9th Wonder)”
10. ‚Complacent (feat. Problem) (Prod. by 9th Wonder)”
11. „Love After All (feat. Gwen Bunn) (Prod. by 9th Wonder)”
12. „Kingship (Prod. by DJ Premier)”
13. „Feel Like (Love Love) (feat. Common) (Prod. by Ka$h)”
14. „Never Fail (Prod. by Eric G)”
15. „Never Know (feat. Nipsey Hussle, Ab-Soul & Terrace Martin) (Prod. by 9th Wonder)”
16. „Rapsody – Jedi Code (feat. Phonte & Jay Electronica)”

DOWNLOAD

Nowy teledysk: Rapsody „Non Fiction” feat. Raheem DeVaughn

Rapsody wypuściła klip do utworu „Non Fiction”, który pochodzi z jej albumu pt. The Idea of Beautiful, z 2012 roku. Zabrakło w nim Ab-Soula, który był gościem w tym kawałku na płycie  Bit stworzył 9th Wonder, zaś sam teledysk wyreżyserował Kenneth Price. Czarno-biała stylistyka pasuje, do minimalistycznego podkładu i złości z jaką rymuje Rapsody.