rosalie.

Rosalie. odświeża „Chodź, chodź, chodź”

Rosalie. odświeża

Rosalie. prezentuje remiks na chwilę przed premierowym materiałem

Rosalie. z powodu pandemii nie mogła we właściwy sposób i z odpowiednim rozmachem promować swojego drugiego albumu IDeal. Prawie rok po premierze zaprezentowała nową wersję kawałka „Chodź, chodź, chodź” z gościnnym udziałem Jana-rapowanie. To już piąta kompozycja, po kawałkach „Chmury”, „Moment”, „Nie mów”„Ciemność”, promująca ostatnie wydawnictwo. Aranżacyjnie i tekstowo jest bez zmian, ale swoje wersy dodał ulubiony raper artystki, wspomniany Jan-rapowanie.

IDeal wciąż czeka na zaprezentowanie na koncertach, ale jak zapowiedziała wokalistka, wkrótce pojawią się premierowe kawałki, które zostały napisane podczas ostatniego pandemicznego okresu. Piosenki powstały nie pod presją czasu i bez zbędnych nerwów. Nad nową muzyką Rosalie pracuje głównie z dobrze znaną Chloe Martini, której myśl przewodnia brzmi to make pop great again. Usłyszymy też podobno kilka zaskakujących produkcji.

#FridayRoundup: Rosalie., The Weeknd, Tony Allen i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Alicia Keys przełożyła co prawda swój kolejny krążek na maj, ale są i tacy, którzy mimo światowej pandemii dostarczyli swoje krążki w zadeklarowanym terminie (absolutnie nie krytykujemy Alicii, żeby nie było!). Wśród nich znaleźli się Rosalie., The Weeknd, Tony Allen, Adrian Younge i Ali Shaheed Muhammad, Tokimonsta, Urlich Drechsler, J Balvin czy Zebra Katz.


#FridayRoundup

IDeal

Rosalie.

Rosalie. / Def Jam

Trudno w to uwierzyć, że od wydania debiutu Rosalie. Flashback minęły już 2 lata. IDeal wydany nakładem wytwórni Def Jam Recordings to przełom w karierze polskiej wokalistki, który kontynuuje jednak debiutancką świeżość. Prezentowany przez eklektyczne single (roztańczone „Nie Mów”, rozmarzone „Chmury”, intrygujące „Moment”) krążek to kobiece granie wyrażone delikatną, zmysłową atmosferą, polsko-angielską warstwą liryczną i wysokiej klasy produkcją. Znalazło się też miejsce na duety z Chloe Martini (klubowe „Najbliżej”, angielskojęzyczne tytułowe „Ideal” i buduarowe „Chodź Chodź Chodź”), Ment XXL i schafterem (wzorcowa „Ciemność”). Polska FKA twigs? Na pewno jaśniejąca gwiazda na rodzimej scenie R&B. IDealnie! — Ibinks


#FridayRoundup

After Hours

The Weeknd

The Weeknd XO / Republic / UMG

Wydana dwa lata temu epka My Dear Melancholy, dla After Hours była swego rodzaju preludium – The Weeknd na obu projektach mierzy się z rozstaniem i ze złamanym sercem. Szósty album artysty to zatem niemalże godzinna wycieczka przez brzmieniowo podobne do Trylogii, przepełnione smutkiem i wyrzutami sumienia, miejskie ballady. Muzycznie, co czuć zwłaszcza w drugiej połowie krążka, inspirowane zostały one latami 80., a w pamięć zapadają nie tylko singlowe „Heartless” czy „Blinded Lights”, ale także chociażby nieco bardziej pogodne „In Your Eyes”. — Klementyna


#FridayRoundup

Rejoice

Tony Allen

World Circuit Limited / BMG

Ojciec chrzestny afrobeatu wciąż na fali. Tony Allen po trzech latach od premiery znakomitego The Source wrócił właśnie z nową płytą i tym razem do współpracy zaprosił południowoafrykańskiego trębacza (flugelhornistę) Hugh Masekelę. „Tym razem” byłoby jednak nadużyciem o tyle, że materiał, w którym na klawiszach usłyszymy też Joego Armona-Jonesa zarejestrowano przed dziesięcioma laty, a sam Masekela nie żyje od dwóch. W ośmiu instrumentalnych numerach zawartych na krążku jak w lustrze odbija się archetypowe brzmienie afrykańskiego jazzu. To więc znakomity kąsek dla miłośników i jazzu, i czarnego lądu. — Kurtek


#FridayRoundup

Jazz Is Dead 001

Adrian Younge & Ali Shaheed Muhammad

Jazz Is Dead

Adrian Younge i Ali Shaheed Muhammad wracają z nowym albumem, a właściwie epką, która w swoim zamyśle miała połączyć siły tych dwóch producentów z różnymi jazzowymi muzykami, takimi jak Roy Ayers czy Brian Jackson, aby stworzyć nowe kompozycje z pomocą instrumentów na jakich zebrani tu artyści grali w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Pomysł, trzeba przyznać, ciekawy, a wśród gości, poza wspomnianymi Ayersem i Jacksonem, pojawiają się np. grupa Azymuth czy Gary Bartz. — Dill


#FridayRoundup

Oasis Nocturno

Tokimonsta

Tokimonsta

Szkoda. Tyle jestem w stanie powiedzieć po dwukrotnym przebrnięciu przez najnowszy krążek Tokimonsta. Nawet nie dlatego, że całość tonie w tak głębokiej otchłani beznadziei, że szkoda marnować na to słów, ale przede wszystkim dlatego, że z Oasis Nocturno zwyczajnie trudno cokolwiek zapamiętać. Działająca do tej pory w szeregach Brainfeedera (wylęgarni swoją drogą muzycznych outsiderów i freaków) producentka, choć nigdy nie wytworzył stylu wyraźniejszego niż dobry, rzemieślniczy glitch, potrafiła do tej pory przykuć uwagę choćby do tego stopnia, by z entuzjazmem (a przynajmniej zainteresowaniem) sprawdzać wytwory jej kreatywności. Tym razem jednak nie tylko trudno stwierdzić, kto właściwie dzierży konsoletę, ile nawet ciężko jest na tyle zainteresować się tym, co słyszymy przez tą bolesną stockowość i miałkość tego materiału. Przyjemny przypływ psychodelicznego ciepła proponują jedynie chłopcy z Earthgang, którzy swoją eksplozywną osobowością ożywiają lekko psychodelizujący instrumental brzmiący jak skrojony pod nich, bronią się także niektóre ambientalne pasaże. Nie jest to jednak zdecydowanie materiał, do którego będziemy wracać.— Wojtek


#FridayRoundup

Caramel

Ulrich Drechsler

Yellowbird

Niemiecki klarnecista Ulrich Drechsler po pięcioletniej przerwie daje o sobie znać z nowym krążkiem Caramel. Po wspólnym krążku z jazzowymi kołysankami z włoskim pianistą Stefano Battaglią Drechsler wraca do solowego projektu i klimatycznego brzmienia europejskiego kameralnego jazzu, które muzyk z powodzeniem doskonali od kilkunastu lat. Caramel to płyta tak kojąca, jak awangardowa. Stosowna ścieżka dźwiękowa na ten trudny czas. — Kurtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Rosalie. z gościnnym udziałem Schaftera i zapowiedzią nowego albumu

Ostatni singiel Rosalie. przed premierą IDeal

„Ciemność” to kawałek zwiastujący dwa bardzo ważne powroty. Przede wszystkim jest to singiel zapowiadający jutrzejszą premierę albumu IDeal, który jest powrotem Rosalie. do longplay’owej formuły. Od czasów Flashbacku sprzed dwóch lat (przy okazji którego mieliśmy okazje nawet porozmawiać z artystką), podziwiać wokalistę mogliśmy jedynie na singlach i w gościnnych występach. Drugi, cieszący za pewne równie duże rzesze fanów, to powrót młodego Wojtka do brzmień, które mogliśmy usłyszeć na jego wcześniejszych, bedroomowych nagraniach. Na debiutanckim Audiotele słychać było intensywne poszukiwanie przez Schaftera nowego języka, głównie widzialne w mocno trapowych i hip housowych odjazdach. Czasem wynik tych eksperymentów jawił się bardzo in-plus, czasem kończył się fiaskiem, ale dobrze, mimo wszystko, usłyszeć znów ten charakterystyczny saksofon i rozkoszną surowość stylówki DIY.

Sam kawałek płynie jakby Schafter udzielił mu swoich swimming lessons. Sensualna Rosalie. stwarza wspaniały klimat miejskiego pejzażu nocą, powoli snując swoje nightcrawlingowe opowieści na miękkich, przydymionych brzmieniach rhodesów. Całość pozostaje w charakterystycznej dla artystki estetyce współczesnego, przyjemnie sennego R’n’B czerpiącego garściami zarówno z dziedzictwa najntisów jak i ze współczesnej, ożenionej na dobre z trapowymi naleciałościami, sceny ze Stanów. Mimo wszystko szkoda, że wokalnie Wojtek ograniczony zostaje do chórkowego wtórowania gospodarzowej utworu, bo bo ten instrumental aż prosi się o jego przestylizowaną angielszczyznę, ale sama Rosalie. sprzedaje nam kilka quasirapowych wersów, które wystarczająco nam to rekompensują. Klimatu całości dodaje stateczny, równie stylowy co enigmatyczny teledysk utrzymany w stylistyce vintage amerykanki. Jeżeli w takim kierunki będzie zmierzać IDeal, to nie możemy już się doczekać.

Rosalie. na „Moment” przed premierą nowego albumu!

Nowy singiel Rosalie.

Rosalie. przez moment się zastanawia

Drugi album Rosalie., Ideal, który artystka zapowiedziała jesienią wraz z przejściem z Alkopoligamii do Def Jamu, ukaże się już za trzy tygodnie! Jest to dość duża i na pewno dobra zmiana, zwłaszcza, że plany wydawnicze wytwórni wyglądają obiecująco. Do tej pory od Rosalie. otrzymaliśmy trzy nowe single zwiastujące nowe wydawnictwo – „Chmury”, „Nie Mów” oraz najnowszy z nich, „Moment”. To, czego możemy się spodziewać po nowej płycie, to teksty napisane wyłącznie po polsku i rythmh’n’bluesowe, elektroniczne brzmienie, w którym słychać wpływy hip-hopu oraz popu. Względem Flashback jest ono znacznie dojrzalsze i pogodniejsze. To wszystko jest naturalnie wynikiem zmian, jakie pod wpływem rozwoju kariery i życia prywatnego zaszły w sposobie myślenia artystki. IDeal ma traktować o poszukiwaniu artystycznej tożsamości.

Nowy teledysk: Rosalie. „Nie Mów”

rosalie. nie mów

rosalie. nie mów

Rosalie. nie odmawia sobie przyjemności

Rosalie. każdym kolejnym nagraniem udowadnia, że polskie R&B ma potencjał. Po rozmarzonym singlu „Chmury” przyszła kolej na kolejny numer. Kawałek „Nie Mów” to elektroniczno-funkowa aranżacja i żartobliwy tekst w jednym, który doczekał się klipu na bogato. Za wysmakowane zdjęcia bogatych wnętrz, żyrandoli, przyjęcia w modnym gronie, tańców i drinków — nic tylko dens, życia sens — odpowiada Wojciech Zieliński, a za reżyserię duet Kuby Bujasa i Krzysztofa Kosza. Co ciekawe, przy nagraniu Rosalie. współpracowała z producentką i wokalistką Chloe Martini. Drugi album artystki Ideal wydany w labelu Def Jam Recordings Poland — premiera 20.03. — już w drodze!

Laidbackowy Otsochodzi w wydaniu R’n’B

Otsochodzi zapowiada kolejny krążek

Niewielu jest w polskiej rapgrze młodych zawodników, którzy wzbudzali na przestrzeni swojej całej kariery większe emocje w środowisku niż Otsochodzi. Od okrzyknięcia przez starą szkołę orędownikiem boom bapu z korzeniami w Q-Tipowej szkole śmigania po brudnych werblach po szczerą nienawiść wobec wobec Uzivertowskiego „Nowego Koloru” i uwielbienie niedzielnych fanów trapu, Młody Jan przeszedł radykalną wizerunkową zmianę. Od nowoszkolnego zwrotu jednak co jakiś czas przypomina, że najntisy dalej ma we krwi i wypuszcza numery na bardziej klasycznych patentach. Tym razem sięga po laidbackowe, bardzo eleganckie contemporary R’n’B z gościnkami od Rosalie i Okiego.

Tegoroczny longplay Miłość, choć pokazywał Jankowe osłuchanie z tym, co współcześnie w trapie piszczy, cierpiał na niemiłosierny niedobór mocnych singli i wyrazistych strzałów. Jednym z najjaśniejszych punktów na krążku były wycofane, powłóczyste „Nagrania (00:37)” z gościnką od Rosalie. Duet najwyraźniej dobrze się dogaduje, bo Otso postanowił pójść jeszcze głębiej w tą stylówkę i na „Wszystko co mam” stawia na przestrzeń i nightcrawlowy mood, w czym największą zasługę ma rewelacyjny instrumental AWGSa (znanego między innymi z macmillerowszczyzny wysokich lotów zaserwowanej na tegorocznym albumie Mięthy). Jedynym przełamaniem panujących wszechobecnie chillu i totalnej utopii jest człowiek-eksplozja Oki, który równie szybko się pojawia, co znika, serwując swoje charakterystyczne, akrobatyczne flow. Nie powinno to teoretycznie korespondować z klimatem kawałka, ale decyzja ta, choć ekscentryczna, okazuje się jednak dosyć trafna i co najmniej intrygująca.

Singiel promuje nadchodzący album Otsochodzi 2011 (do zamówienia w preorderze tutaj), na którym artysta zapowiada uchwycić ducha zajawkowych, pozabiznesowych nagrywek, który towarzyszył mu na początku mijającej dekady. Może być ciekawie.

Rosalie. zapowiada drugi album i wypuszcza „Chmury”


Tęskniliście za Rosalie.? My bardzo! Na nowy singiel wokalistka kazała nam czekać naprawdę długo, ale było warto, bo „Chmury” brzmią obłędnie, nie tylko za sprawą sensualnego wokalu, ale i doskonałej produkcji autorstwa Menta XXL. U Rosalie. wiele się zmieniło odkąd prawie dwa lata temu zadebiutowała albumem Flashback. Do dzisiaj zapętlamy „Spokojnie” czy „Holding Back”, ale cieszymy się, że wreszcie możemy posłuchać czegoś nowego.

Pierwsze LP Rosalie. nie tylko idealnie wpasowało się w nasze gusta i wypełniło doskwierający Polsce brak rasowego R&B — przede wszystkim pomogło wokalistce uzyskać należyty rozgłos i wystąpić na największych polskich festiwalach. W międzyczasie pojawiła się u najpopularniejszych rodzimych muzyków, można było usłyszeć ją u boku Otsochodzi czy Taco Hemingwaya i Dawida Podsiadły (gościła również na ich słynnym koncercie na Stadionie Narodowym). Wreszcie nadszedł czas na oczekiwane nowości, które pociągnęły ze sobą konieczne zmiany: Rosalie. kolejną płytę wyda w innej wytwórni — od dzisiaj będzie czołową zawodniczką Def Jam Recordings. „Chmury” są więc otwarciem nowego rozdziału i pierwszą zapowiedzią czego możemy spodziewać się na drugim albumie. Wiemy również, że tym razem wokalistka, poza oscylującymi gdzieś między elektroniką a R&B nagraniami, zdecydowała się również na nieco bardziej akustyczne brzmienia. Cały czas trzonem produkcji są hip-hopowe, elektroniczne produkcje ale cieszę się, że tworząc tę płytę mogę więcej czasu spędzać w studio z producentami i mieć większy wpływ na proces tworzenia muzyki. Po tych kilkunastu miesiącach jestem dużo bogatsza w doświadczenia i album dzięki temu na pewno będzie dojrzalszy, choć pewnie bardziej pogodny niż Flashback — opowiada Rosalie. Czekamy!

Rosalie. & Ten Typ Mes z pierwszym wspólnym kawałkiem!

rosalie. & ten typ mes z pierwszym wspolnym kawalkiem

Aż trudno uwierzyć w to, że Ten Typ Mes i debiutująca w 2018 roku świetnym „Flashback” Rosalie. dopiero teraz połączyli siły we wspólnym kawałku. Ten wprawdzie nie zapowiada żadnego wydawnictwa, ale mamy nadzieję, że reprezentanci Alkopoligamii jeszcze nas zaskoczą. Wyprodukowany przez Jordaha „Bez Zmian” oddaje nocną, klubową atmosferę, w której razem wyjątkowo dobrze się odnajdują. I co najważniejsze, czują upragniony luz.

Sonar Soul i Rosalie. w letnim wydaniu

Sonar Soul, producent odpowiedzialny za projekty Rysy czy Sonar, w brawurowym stylu zapowiada nadchodzące wydawnictwo solowe. Najpierw otworzył wiosnę numerem „Definition”, teraz idealnie wpasowuje się w upalne dni utworem „Other Side”, do którego zaprosił Rosalie.. Wspólnie stworzyli letni numer, w którym R&B spotyka się z nostalgicznym house’em. Całość dopełnia świetny klip Karoliny Zajączkowskiej i Michała Gruszczyńskiego. Cięte sample, hip-hopowa perkusja i liczne inspiracje brytyjską elektroniką — to elementy definiujące styl Sonar Soul, a wszystko to usłyszymy już niebawem na nadchodzącym krążku You Are My Sun, który ukaże się nakładem wytwórni U Know Me Records. Przy okazji polecamy odświeżenie pierwszego, magicznego singla, „Definition”!

Miuosh, Rosalie. i inni dołączają do pierwszej edycji Fest Festivalu

Albo inaczej na Fest Festival

Albo inaczej na Fest Festival

Zaledwie dwa tygodnie po ogłoszeniu elektryzującej informacji o pierwszej edycji Fest Festivalu, organizator (Follow The Step) dodaje kolejnych artystów do line-upu. Obok międzynarodowych gwiazd, takich jak Wu-Tang Clan, Little Dragon czy Lost Frequencies, wystąpią muzycy zrzeszeni w ramach projektu wytwórni Alkopoligamia.com, Albo inaczej: Rosalie., Krystyna Prońko, Natalia Nykiel, Miuosh, Ten Typ Mes, Te-Tris, Emil Blef, Piotr Zioła oraz DJ Black Belt Greg.

Albo inaczej narodziło się w 2015 r. i dzięki odważnemu łączeniu gatunków muzycznych szybko zyskało popularność na polskiej scenie muzycznej. Najnowsze wydawnictwo w ramach projektu ukazało się w maju 2018 r. i zawierało 12 interpretacji takich klasyków polskiego hip-hopu, jak „Chwile Ulotne” czy „Czerwona Sukienka”. Projekt został także nominowany do tegorocznych Fyderyków w kategorii „Nowe Wykonanie”. Młodzi artyści wystąpią na koncercie inauguracyjnym pierwszej edycji śląskiego Fest Festivalu, kora odbędzie się  w dniach 23-25 sierpnia w Parku Śląskim w Chorzowie.

 

Bilety i karnety (od 129 zł) wraz z polem namiotowym kupować można w aplikacji Going., oraz na eBilet, Eventim, w Empikach czy Media Markt.

Więcej informacji dostępne jest na stronie festiwalu. Do zobaczenia na Śląsku!