travis scott

Nowy teledysk: Travis Scott feat. Drake „Sicko Mode”

W astralnym świecie Travisa Scotta wszystko wydaje się dozwolone. Hajlajter na jego ostatnim krążku „Sicko Mode” zasługiwał na mocny teledysk. Scott nie zawiódł i razem z Dave’em Meyersem wyreżyserował pokręcony klip. Dostajemy tu porcję psychodelicznych trójwymiarowych scen, pełnych kolorystycznych wybuchów z udziałem Drake’a i stylowych glitchy ze Scottem przemieszczającym się po miejskich ulicach na koniu. Szczypta sado maso, neonowych kosmicznych wizji i czarno-białych onirycznych wstawek z magicznym samplem z Suspirii w tle — świątynia Travisa Scotta zaprasza.

Travis Scott gościem Saturday Night Live

Nowy sezon popularnego show Saturday Night Live wystartował dopiero tydzień temu, a twórcy zaprosili już do programu drugiego rapowego gościa. W ubiegłym tygodniu po scenie szalał Kanye, a w ten weekend swój ostatni album miał okazję promować Travis Scott. Podczas wieczoru La Flame zaprezentował kilka numerów z Astroworld – „Sicko Mode”, „Skeletons” oraz „Astrothunder”. Raperowi na scenie towarzyszyli inni artyści – bliski współpracownik Scotta i legendarny producent Mike Dean, do tego Kevin Parker z Tame Impala oraz John Mayer. Oprawę wizualną występu pochwalił na Twitterze sam Questlove.

Poza tym Travis wystąpił również w jednym ze skeczów, gdzie miał okazję pochwalić się przed światem swoimi komediowymi zdolnościami. Jak mu to wyszło? Przekonajcie się sami.

Nowy teledysk: Travis Scott „Stop Trying To Be God”

Jeden z najlepszych numerów z wydanego przed kilkoma dniami Astroworld doczekał się klipu i to nie byle jakiego. Teledysk do „Stop Trying To Be God” został zrealizowany z rozmachem i chyba wszyscy zgodzą się, że pokazuje Travisa od strony do tej pory nieznanej. Obraz dosyć swobodnie nawiązuje do biblijnych wydarzeń, co czyni go równie zabawnym co mrocznym. Gościnnie na planie pojawili się James Blake, a także dziewczyna Scotta, czyli Kylie Jenner. Zdecydowanie jest to rzecz warta sprawdzenia.

Nowy utwór: DJ Mustard feat. Travis Scott & YG „Dangerous World”

Wczoraj swoje albumy wydali Travis Scott i YG. Teraz DJ Mustard, który zajął się muzyką w ponad połowie numerów na drugiej z tych płyt, postanowił wypuścić wspólny numer obydwu raperów zatytułowany „Dangerous World”. Oczywiście na swojej produkcji. Tytuł jest połączoną wersją nazw obydwu projektów — Stay Dangerous YG i ASTROWORLD Scotta. Travis ozdabia bit swoim melodyjnym flow, a YG dodaje trochę west coastowego klimatu w swojej nawijce. Całkiem miłe dla ucha i do tego dobrze buja.

#FridayRoundup: Travis Scott, Mac Miller, YG, Dâm-Funk, H.E.R.

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych, a tam m.in. długo wyczekiwany album od Travisa Scotta oraz nowy krążek jakim obdarował nas Mac Miller.


Astroworld

Travis Scott

Epic Records

Zapowiadane od bardzo długiego czasu Astroworld urosło wręcz do miana współczesnego Detoxu. Travis Scott postanowił jednak pokazać swoje najnowsze dzieło światu i spragnionym progresywnego hip-hopu fanom. To, co cieszy to fakt, iż Astroworld ma stanowić bezpośrednią kontynuację debiutanckiego Rodeo. Wśród 17 utworów pojawiła się tylko jedna znana już wcześniej propozycja, „Butterfly Effect”, podczas gdy cała reszta pozostaje absolutną zagadką. Lista gości, jak na Travisa Scotta prezentuje się natomiast imponująco; Drake, Frank Ocean, Tame Impala, Swae Lee czy Pharell Williams to tylko część artystów, którzy pojawią się na najnowszym wydawnictwie rapera z Houston. Zróżnicowani producenci, tacy jak Hit Boi, Sonny Digital, Boi-1da czy Murda Beatz zwiastują pewien rozstrzał w kwestii brzmienia, a cała otoczka płyty, w tym okładka i promocyjne filmy podsycają apetyt na wycieczkę w najdalsze zakątki szalonej wyobraźni protegowanego Kanye Westa. Astroworld to jedna z tych płyt, która wzbudza wiele emocji i kusi obietnicą odmienności — miejmy nadzieje, że będzie to obietnica spełniona i kolejna perełka w dyskografii tego utalentowanego rapera — Adrian


Swimming

Mac Miller

Warner Bros. Records

Od samego początku swojej kariery Mac Miller stanowił swoisty fenomen. Drobny chłopak o żydowskich korzeniach, rapujący z początku o butach i pizzy, na stałe zagościł w panteonie hip-hopowych gwiazd. Jego dyskografia pełna jest różnorodnych projektów i bardzo ambitnych przedsięwzięć, wliczając w to „The Divine Feminine”, czyli jego ostatni solowy album. Od tego czasu w życiu Maca sporo się pozmieniało, wliczając w to burzliwy związek z Arianą Grande. Swimming to 13 utworów wyprodukowanych przez takie nazwiska jak Cardo, J. Cole czy Alexander Spit. Wśród niewielu gości na płycie pojawił się Snoop Dogg i Thundercat. Piąty album w karierze rapera z Pittsburgha zapowiada się na emocjonalne, depresyjne, ale również szczere i bardzo osobiste wyznanie. Pozycja konieczna do przesłuchania — Adrian


Stay Dangerous

YG

Def Jam Recordings

YG to obecnie obok Kendricka i ekipy TDE jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci na rapowej mapie Los Angeles. My Krazy LifeStill Brazy odniosły komercyjny sukces, więc tego samego można spodziewać się po Stay Dangerous. Obiecująco zapowiada się powrót do współpracy z DJ-em Mustardem. Na albumie znalazło się piętnaście kawałków, a gościnnie pojawią A$AP Rocky, 2 Chainz, Big Sean, Nicki Minaj, Quavo i inni. —Mateusz


Architecture II

Dâm-Funk

Glydezone Recordings

Po dwóch latach od ukazania się pierwszej części Architecture Dam Funk powraca z kontynuacją projektu inspirowanego właśnie architekturą. Tym razem nie pod szyldem Stone Throw a Glydezone Recordings i w dodatku mniej leniwie niż zwykle. Na epce znajdą się cztery utwory, które z pewnością sprawdzą się podczas panujących upałów. Tych, którzy znają twórczość tego pana zachęcać nie trzeba, tak więc odsyłam prosto do odsłuchu. —Mateusz


I Used To Know Her: The Prelude

H.E.R.

RCA Records

Po serii obiecujących featuringów Gabriella Wilson zaskoczyła nas wydaniem z dnia na dzień nowej epki. Tym bardziej zdumiewa otwierające mini-album „Lost Souls” z udziałem D.J.-a Scratcha. W intro do epki pobrzmiewają zagubione dusze Lil Kim i Lauryn Hill. „Against me” i zamykające epkę „As I Am” to już czysta esencja alternatywnego R&B. Miniaturka „Be on My (Interlude)” zaciekawia bubble-popowym motywem, a w „Feel a Way” H.E.R. czaruje jak zawsze. Jednak najbardziej reprezentatywne jest zdecydowanie przyjemnie bujające „Could’ve Been” z Brysonem Tillerem. I Used to Know Her: The Prelude to idealny soundtrack pod letni weekendowy chillout. Poznajcie nową muzykę H.E.R.! — ibinks


Pełną plejlistę z tegorocznymi okołosoulowymi premierami znajdziecie poniżej.

Travis Scott ogłasza datę wydania Astroworld i publikuje nowy singiel


Travis Scott wraca na dobre. W ostatnim zalewie plotek i wiecznie przekładanej premierze Astroworld mamy już pewność, że najnowszy album Jacquesa pojawi się uwaga uwaga, już w tym tygodniu! Otrzymaliśmy nie tylko datę premiery ale też klimatyczne zajawki na instagramie (@rayscorruptedmind i @travisscott) jak i trailer całego albumu, który jest jednocześnie obrazkiem do nowego singla „Stargazing”.
Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić was do odsłuchu, czekamy na piątek!

Kevin Parker potwierdza wspólny projekt z Ronsonem i SZĄ

W rozmowie z Mattem Wilkinsonem w ramach Beats 1 wokalista Tame Impala potwierdził — wspólny projekt z Markiem Ronsonem i SZĄ, o którym przed rokiem wspominała piosenkarka, faktycznie istnieje. Parker dodał jednak, że nie chodzi o pełnowymiarowy album, ale jeden utwór zatytułowany „Back Together”. Utwór najprawdopodobniej zostanie wkrótce wydany, ale Parker nie potrafi powiedzieć kiedy i z jakiej okazji. Jak zaznaczył — „nie może zrobić niczego, a jedynie mieć nadzieję, że rzecz w końcu się ukaże”. Lider Tame Impala oświadczył także, że kolejny krążek jego macierzystej formacji trafi do fanów w ciągu najbliższego roku i dodał, że ostatnio spędził trochę czasu w studiu nagraniowym z Travisem Scottem. Brzmi to wszystko co najmniej ekscytująco!

Nowy utwór: Travis Scott ft. Kanye West, Lil Uzi Vert „Watch”

U Travisa sporo się ostatnio działo i to nie koniecznie pod względem muzycznym. W ubiegłym roku nie doczekaliśmy się długo zapowiadanego i wyczekiwanego Astroworld, jednak wszystko wskazuje na to, że premiera trzeciej solówki Scotta zbliża się wielkimi krokami. Po raz pierwszy od bardzo dawna La Flame zaszczycił nas singlem. Na „Watch” u boku gospodarza usłyszymy Lil Uzi’ego i Kanye’ego Westa. Bit natomiast wyprodukował jeden z autorów hitowego „Magnolia” – Pi’erre Bourne. Jak prezentuje się sam kawałek? Travis wypuścił wreszcie coś, co nie brzmi jak kolejny odrzut z Rodeo, można więc liczyć na to, że na nadchodzącym krążku będzie chciał obrać nowy kierunek.

Rae Sremmurd i Travis Scott zmieniają się w nocne bestie w nowym teledysku

Nowy wideoklip braci Brown ma w sobie coś z krzykliwych lat 80., pozbawionych jednak kiczu. Wypuszczony niespełna tydzień później wideoklip do „Close” nie do końca jednak skleja się z tekstem, tworząc odrębną historię. Skąpane w neonowych światłach podejrzane wyludnione miejsca, nocne wypady do całodobowego sklepu i spacery przy blasku księżyca w pełni w towarzystwie niebezpiecznych kobiet pasują jednak do nocnego, odrealnionego klimatu, który tworzy Travis Scott na featuringu. La Flame pojawia się zresztą w migawkowych scenach, czekając na coś w aucie. Inspiracja „Thriller” Michaela Jacksona? Nie, raczej stylowe odświeżenie wampirzej konwencji.

Nowy utwór: Rae Sremmurd feat. Travis Scott „Close”

Bracia Brown przyzwyczaili nas do imprezowych kawałków, więc raczej nie ma co oczekiwać od nich lirycznej głębi. „Close” to trzeci singiel z oczekiwanego trzeciego krążka duetu SR3MM po obiecującym „T’d Up”. Bracia Brown tym razem zwerbowali do pracy Travisa Scotta, który wnosi do wspólnego kawałka wyczuwalny klimat. Wcześniej współpracowali przy remixie „Swang”. Swae Lee mogliśmy usłyszeć za to w kawałku La Flame’a „Nightcrawler”. Dopracowana produkcja Mike Will Made IT i 30 Roca, trapowa stylistyka i beat na kwasie rekompensują infantylny tekst. Znalazło się nawet miejsce na pożyczkę od Taylor Swift i jej hiciora „Look What You Made Me Do”. Data premiery SR3MM nie jest jeszcze znana.

Odsłuch: Quavo & Travis Scott Huncho Jack, Jack Huncho

Plotki na temat albumu Quavo i Travisa Scotta krążyły po rapowych portalach od dobrych kilku miesięcy. Ta dwójka ma już na koncie kilka wspólnych kawałków, a biorąc pod uwagę tempo ich pracy można było przypuszczać, że leśli zdecydują się na taki krok, to ukazanie się całości będzie tylko kwestią czasu. Tak więc zaledwie kilka dni po ogłoszeniu oficjalnego tytułu projektu, do rąk fanów trafił końcowy produkt. Huncho Jack, Jack Huncho to trzynaście premierowych utworów za których produkcję odpowiadają m.in. Southside, Murda Beatz, TM88, Vinylz czy Illmind. Gościnnie pojawiają się także pozostali członkowie tria Migos. Kolejna bomba na zakończenie roku.

„Come Through And Chill” Miguela w nowej wersji

Historia wspólnych występów Miguela i J.Cole’a sięga utworów „All I Want Is You” oraz „Power Trip”. Do tego grona dołączyło ostatnio „Come Through And Chill”. Oryginał miał swoją premierę ponad rok temu, a teraz jego ostateczna wersja została wzbogacona o zwrotkę reprezentanta Dreamville Records. Co tu dużo mówić, relaksująca produkcja Salaama Remiego idealnie nadaje się do tego typu kolaboracji. Przy okazji poznaliśmy także pełną listę utworów z nadchodzącego War & Leisure. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie w takiej formie kawałek sprzed roku znajdzie się na albumie. Tracklista skrywa jeszcze kilka tajemnic — wciąż nie ujawniono wszystkich gości, a przy utworze „Sky Walker” próżno szukać ksywki Travisa Scotta. Skąd ta zmiana? Tego dowiemy się zapewne już w najbliższy piątek.

21 Savage, Offset i Metro Boomin atakują bez ostrzeżenia

Wypuszczanie płyt niespodzianek to w dzisiejszych czasach już prawie codzienność. Nie oznacza to jednak, że słuchaczy nie da się w żaden sposób zaskoczyć. Udało się to ponad tydzień temu duetowi Young Thug/Future dzięki albumowi Super Slimey. Teraz w ich ślady poszło trio w składzie 21 Savage, Offset oraz Metro Boomin. Pomimo innych zobowiązań (Migos zapowiedzieli już Culture 2, a Metro pracuje nad materiałem producenckim), panowie skrzyknęli się i stworzyli wspólny projekt zatytułowany Without Warning. W skład tracklisty wchodzi dziesięć utworów. W roli gości pojawiają się stali współpracownicy gospodarzy — Travis Scott i Quavo.

Nowy utwór: Metro Boomin feat. Travis Scott „Blue Pill”

Metro Boomin i Travis Scott znów połączyli siły by dać swoim fanom najnowszy kawałek zatytułowany „Blue Pill”. No, może najnowszy to nie najlepsze określenie biorąc pod uwagę fakt, że jego fragmenty ujrzały światło dzienne już w grudniu 2014 roku. Teraz autor „No Complaints” udostępnił pełną wersję utworu, jednocześnie dziękując słuchaczom za wieloletnie wsparcie. Nie wiadomo jeszcze, czy jest to zapowiedź producenckiego albumu Metro, ogłaszanego przez Travisa Astroworld, czy też może luźny kawałek z okazji 24 urodzin beatmakera z St Louis. Dobrze jest jednak wiedzieć, że każdy z nich pracuje nad kolejnymi projektami. Istnieje więc nadzieja na kilka ciekawych rapowych płyt w końcówce roku.

„I get those goosebumps everytime…”, czyli Travis Scott w Krakowie

Mogłoby się zdawać, że po tym jak na Open’erze zagrali Radiohead, Foo Fighters, The Weeknd, G-Eazy czy Aerosmith w Łodzi, a Guns’n’Roses w Gdańsku, to Polacy muzycznie są ukontentowani. Nic bardziej mylnego, bo w tegorocznym koncertowym rozkładzie jazdy w naszym kraju brakowało tylko i aż jednego występu — Travisa Scotta, młodego, przebojowego reprezentanta Teksasu, który swoją umiejętnością połączenia południowego hip-hopowego sznytu z popową charyzmą podbił serce całego rapowego półświatka. Tę przyjemność dał polskim fanom Alter Art w ramach Kraków Live Festival, rekompensując jego nieobecność z Gdyni.

Muszę przyznać, że obawiałem się trochę frekwencji na polskim koncercie i samego jego przebiegu. Polacy raczej niechętnie wykrzykują angielskie teksty, jeśli chodzi o rapowe gwiazdy. Dobrym tego przykładem był występ Maca Millera podczas Open’era. Nie dość, że pogoda nie dopisywała (deszcz lał bez przerwy jeszcze zanim rozpoczął się koncert), to ludzie, którzy dość licznie przybyli pod Main Stage nie potrafili wykrzyczeć, zdawałoby się, najpopularniejszych refrenów. W końcu raper z Pittsburgha zdenerwował się na tyle, że zakończył swój występ po około 45 minutach, schodząc ze sceny obrażony. Nie mam tu oczywiście zamiaru usprawiedliwienia zachowania Millera, a zaznaczenia jedynie mentalności Polaków na takich koncertach. Całe szczęście w Krakowie zaskoczyłem się bardzo pozytywnie.

Już od pierwszych kawałków rozgrzewki DJ-a czuć było, że szykuje się niesamowite szaleństwo. Publiczność rozgrzewana była takimi hitami jak „XO Tour Lif3”, „Humble.” Kendricka czy „Unforgettable”, a warm-up ten polegał na energicznym skakaniu i głośnym recytowaniu każdego słowa jednym tchem. To jednak był dopiero zalążek hype’u, jakiego miałem zaraz doświadczyć na własnej skórze.

Gdy Travis pojawił się na scenie, wszyscy dosłownie zwariowali. Jego imię było skandowane tak głośno, że przeszła mi przez głowę myśl o zaaplikowaniu stoperów. Szybko jednak zmieniłem zdanie wraz z początkowymi taktami spokojnego intro każdego koncertu Scotta, „The Ends”. Potem było już tylko coraz lepiej. Podczas swojego setu Travis zarapował swoje największe bangery i to w swoim szaleńczym stylu. Magia hajpu wytwarzającego się na każdym występie Teksańczyka polega na tym, że raper wydziera się do mikrofonu i otwarcie zachęca do otwierania „kół śmierci”, które po prostu oznaczają silne zderzenie i pogo. Dotychczas uważałem, że takie rzeczy można spotkać jedynie na Woodstocku, koncertach metalowych albo jakichś hardcore rapach typu Dope DOD. Byłem uprzedzony, ale Amerykanin zmienił mój pogląd na ten temat.

Aplikowanie kolejnych dawek szaleństwa szło Scottowi doskonale. Skakał na scenie tak samo jak publiczność znajdująca się kilkanaście metrów przed nim, a spiralę tęgo nakręcał jeszcze bardziej krzyk rapera do mikrofonu na odpalonym w czasie rzeczywistym auto-tunie. W końcu nastąpiła przerwa, podczas której na scenie pojawił się jeżdżący na wózku inwalidzkim Adam, wniesiony na prośbę samego gwiazdora, który pozostał na niej już do końca koncertu, a czasami wykrzykiwał teksty piosenek do mikrofonu, który podkładał mu Travis. Niespodzianką było zagranie słodko-gorzkiego „Love Galore” z płyty CTRL SZY, które uspokoiło chociaż na chwilę tłum fanów zebranych w Krakowie.

Podczas występu ludzie mogli potracić zmysły, zwłaszcza słysząc „Father Stretch My Hands, Pt.1” z repertuaru Kanye’ego, „Through the Late Night”, czyli specjalną kolaborację Scotta z jego idolem Kid Cudim, a także „Sweet Sweet”, podczas którego Travis zszedł ze sceny przytulić jedną z dziewczyn w pierwszym rzędzie. To były dobre, miłe, przyjemne momenty koncertu, aczkolwiek największą porcję energii zabrała ostatnia jego część.

Travis na swoich występach wielokrotnie wykonywał określone kawałki. Miałem nadzieję, że w Polsce również zagra kilka razy całe „Goosebumps”, natomiast na festiwalu taki scenariusz jest niemożliwy. Wynagrodził nam to za to wielokrotnym powtarzaniem refrenów „Butterfly Effect”, „Antidote” oraz właśnie „Goosebumps” i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zdarzyło się, że w przerwie pomiędzy całkowicie innymi tytułami wplatał się hook z „Efektu Motyla” i znowu wszyscy skakali jak opętani! Setlistę zamknął wcześniej wspomniany numer, który w studyjnej wersji nagrany został wraz z Kendrickiem, a podczas niego był największy ogień.

Krótko mówiąc twórczość Scotta udowadnia jego talent do pisania niezwykle chwytliwych refrenów, których energia często rozciągana jest na zwrotki, a popowa melodyjność zapewnia mu bardzo pozytywny odbiór w każdym zakątku świata. I ja, wątpiący w Polaków gbur, z radością muszę przyznać, że w 2017 roku na historycznym pierwszym koncercie Travisa Scotta dali radę! I to jak!

Nowy teledysk: Miguel feat. Travis Scott „Sky Walker”

Nowy teledysk Miguel feat Travis Scott Sky Walker

Po fantastycznym „Waves” Miguel i Travis Scott ponownie łączą siły we wspólnym nowym teledysku do piosenki „Sky Walker”. Luzacki wideoklip do murowanego hitu składa się z luźnych urywków, przedstawiających imprezującego w towarzystwie pięknych pań Miguela. Balony, plaża, wspólne kąpiele w wannie i pływanie na desce – czego chcieć od życia więcej? W drugiej części klipu na tle neonów i policyjnego auta do Miguela dołącza Travis Scott. Poza tym mamy tu parę udanych aluzji do Gwiezdnych Wojen — Miguel porównuje się do samego Luke’a Skywalkera — i Top Guna. Pojawienie się wolnego ducha o dzikim sercuteledysku Duy Lipy pozostawiło lekki niedosyt. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że nadchodzi nowy album amerykańskiego muzyka. Rada od Miguela? Celebruj każdy dzień jak swoje urodziny!

Mike Dean z „koncertową” wersją „Goosebumps”

Do koncertu Travisa Scotta na krakowskim Live Festival dzielą nas jeszcze niecałe dwa tygodnie. Jedni zapewne nie mogą już się doczekać, aby zająć miejsce przy samej scenie, inny żałują, że nie będą mogli wziąć udziału w tym wydarzeniu. Zarówno dla jednych jak i drugich niespodziankę przygotował legendarny producent i stały współpracownik La Flame’a — Mike Dean. Na jego soundcloudowym profilu pojawiła się „koncertowa” wersja utworu „Goosebumps”. Nie chodzi jednak o nagranie z samego koncertu, a o podkład, który można usłyszeć podczas wykonań na żywo. Oryginalna produkcja od Cardo została wzbogacona syntezatorowymi partiami granymi przez samego Deana. Pozycja obowiązkowa przed 18 sierpnia.

Travis Scott zagra w Krakowie!

Ależ bomba! Po wielu miesiącach wyczekiwania i zawodzie po Open’erze, Alter Art jednak zaprosiło Travisa do Polski i ten zagra już 18 sierpnia na Kraków Live Festival, dzień przed Wizem Khalifą! To świetna wiadomość, zwłaszcza, że na fanpage’u festiwalu z Gdyni w sekcji komentarzy było gorąco i całkiem ciasno od nazwiska La Flame. Mamy nadzieję, że cały ten hype przeniesie się pod scenę Live Festiwalu w piątek 18 sierpnia i przeżyjemy chociaż cząstkę tego szaleństwa, które zazwyczaj ma miejsce na koncertach twórcy hitu „Pick Up the Phone”. Bilety jednodniowe można zakupić w ALTER SKLEPIE w cenie 199 PLN. Śpieszcie się, bo może być sold out!

Efekt motyla w nowym klipie Travisa Scotta

Pamiętajcie ten piękny majowy dzień, kiedy Travis Scott znienacka wypuścił trzy nowe numery? Dzień po rozpoczęciu wspólnej trasy koncertowej z Kendrickiem Lamarem Scott zaprezentował psychodeliczny teledysk do jednego z zaprezentowanych wówczas utworów — „Butterfly Effect”. Są wielobarwne motyle, złote Lamborghini, a wszystko vaporwave’ym sosie nostalgii za latami 90. Nie wiadomo, czy numer znajdzie się na zapowiadanym powoli trzecim krążku rapera AstroWorld, który w jednym z ostatnich wywiadów nieskromnie określił jako swój najlepszy album. Wiadomo natomiast, że koniecznie trzeba ten barwny klip obejrzeć!

French Montana ujawnia tracklistę Jungle Rules

Premiera Jungle Rules już niebawem, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły na temat krążka. Najnowszy album Frencha ma ukazać się 14 lipca. Obok hitowego „Unforgettable” znajdzie się na nim jeszcze 17 innych utworów. Lista gości również wygląda okazale. Są na niej Pharrell, The Weeknd, Travis Scott, Young Thug czy Future. Na jednym tracku obok rapera z Bronxu będzie można usłyszeć nawet (legendarnego w niektórych kręgach) Maxa B. Pełna tracklista prezentuje się następująco.

JUNGLE RULESSSS TRACKLISTING 🔥🔥 #BANG 💥 #july14

Post udostępniony przez French Montana (@frenchmontana)