Wydarzenia

travis scott

„I get those goosebumps everytime…”, czyli Travis Scott w Krakowie

Mogłoby się zdawać, że po tym jak na Open’erze zagrali Radiohead, Foo Fighters, The Weeknd, G-Eazy czy Aerosmith w Łodzi, a Guns’n’Roses w Gdańsku, to Polacy muzycznie są ukontentowani. Nic bardziej mylnego, bo w tegorocznym koncertowym rozkładzie jazdy w naszym kraju brakowało tylko i aż jednego występu — Travisa Scotta, młodego, przebojowego reprezentanta Teksasu, który swoją umiejętnością połączenia południowego hip-hopowego sznytu z popową charyzmą podbił serce całego rapowego półświatka. Tę przyjemność dał polskim fanom Alter Art w ramach Kraków Live Festival, rekompensując jego nieobecność z Gdyni.

Muszę przyznać, że obawiałem się trochę frekwencji na polskim koncercie i samego jego przebiegu. Polacy raczej niechętnie wykrzykują angielskie teksty, jeśli chodzi o rapowe gwiazdy. Dobrym tego przykładem był występ Maca Millera podczas Open’era. Nie dość, że pogoda nie dopisywała (deszcz lał bez przerwy jeszcze zanim rozpoczął się koncert), to ludzie, którzy dość licznie przybyli pod Main Stage nie potrafili wykrzyczeć, zdawałoby się, najpopularniejszych refrenów. W końcu raper z Pittsburgha zdenerwował się na tyle, że zakończył swój występ po około 45 minutach, schodząc ze sceny obrażony. Nie mam tu oczywiście zamiaru usprawiedliwienia zachowania Millera, a zaznaczenia jedynie mentalności Polaków na takich koncertach. Całe szczęście w Krakowie zaskoczyłem się bardzo pozytywnie.

Już od pierwszych kawałków rozgrzewki DJ-a czuć było, że szykuje się niesamowite szaleństwo. Publiczność rozgrzewana była takimi hitami jak „XO Tour Lif3”, „Humble.” Kendricka czy „Unforgettable”, a warm-up ten polegał na energicznym skakaniu i głośnym recytowaniu każdego słowa jednym tchem. To jednak był dopiero zalążek hype’u, jakiego miałem zaraz doświadczyć na własnej skórze.

Gdy Travis pojawił się na scenie, wszyscy dosłownie zwariowali. Jego imię było skandowane tak głośno, że przeszła mi przez głowę myśl o zaaplikowaniu stoperów. Szybko jednak zmieniłem zdanie wraz z początkowymi taktami spokojnego intro każdego koncertu Scotta, „The Ends”. Potem było już tylko coraz lepiej. Podczas swojego setu Travis zarapował swoje największe bangery i to w swoim szaleńczym stylu. Magia hajpu wytwarzającego się na każdym występie Teksańczyka polega na tym, że raper wydziera się do mikrofonu i otwarcie zachęca do otwierania „kół śmierci”, które po prostu oznaczają silne zderzenie i pogo. Dotychczas uważałem, że takie rzeczy można spotkać jedynie na Woodstocku, koncertach metalowych albo jakichś hardcore rapach typu Dope DOD. Byłem uprzedzony, ale Amerykanin zmienił mój pogląd na ten temat.

Aplikowanie kolejnych dawek szaleństwa szło Scottowi doskonale. Skakał na scenie tak samo jak publiczność znajdująca się kilkanaście metrów przed nim, a spiralę tęgo nakręcał jeszcze bardziej krzyk rapera do mikrofonu na odpalonym w czasie rzeczywistym auto-tunie. W końcu nastąpiła przerwa, podczas której na scenie pojawił się jeżdżący na wózku inwalidzkim Adam, wniesiony na prośbę samego gwiazdora, który pozostał na niej już do końca koncertu, a czasami wykrzykiwał teksty piosenek do mikrofonu, który podkładał mu Travis. Niespodzianką było zagranie słodko-gorzkiego „Love Galore” z płyty CTRL SZY, które uspokoiło chociaż na chwilę tłum fanów zebranych w Krakowie.

Podczas występu ludzie mogli potracić zmysły, zwłaszcza słysząc „Father Stretch My Hands, Pt.1” z repertuaru Kanye’ego, „Through the Late Night”, czyli specjalną kolaborację Scotta z jego idolem Kid Cudim, a także „Sweet Sweet”, podczas którego Travis zszedł ze sceny przytulić jedną z dziewczyn w pierwszym rzędzie. To były dobre, miłe, przyjemne momenty koncertu, aczkolwiek największą porcję energii zabrała ostatnia jego część.

Travis na swoich występach wielokrotnie wykonywał określone kawałki. Miałem nadzieję, że w Polsce również zagra kilka razy całe „Goosebumps”, natomiast na festiwalu taki scenariusz jest niemożliwy. Wynagrodził nam to za to wielokrotnym powtarzaniem refrenów „Butterfly Effect”, „Antidote” oraz właśnie „Goosebumps” i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zdarzyło się, że w przerwie pomiędzy całkowicie innymi tytułami wplatał się hook z „Efektu Motyla” i znowu wszyscy skakali jak opętani! Setlistę zamknął wcześniej wspomniany numer, który w studyjnej wersji nagrany został wraz z Kendrickiem, a podczas niego był największy ogień.

Krótko mówiąc twórczość Scotta udowadnia jego talent do pisania niezwykle chwytliwych refrenów, których energia często rozciągana jest na zwrotki, a popowa melodyjność zapewnia mu bardzo pozytywny odbiór w każdym zakątku świata. I ja, wątpiący w Polaków gbur, z radością muszę przyznać, że w 2017 roku na historycznym pierwszym koncercie Travisa Scotta dali radę! I to jak!

Nowy teledysk: Miguel feat. Travis Scott „Sky Walker”

Nowy teledysk Miguel feat Travis Scott Sky Walker

Po fantastycznym „Waves” Miguel i Travis Scott ponownie łączą siły we wspólnym nowym teledysku do piosenki „Sky Walker”. Luzacki wideoklip do murowanego hitu składa się z luźnych urywków, przedstawiających imprezującego w towarzystwie pięknych pań Miguela. Balony, plaża, wspólne kąpiele w wannie i pływanie na desce – czego chcieć od życia więcej? W drugiej części klipu na tle neonów i policyjnego auta do Miguela dołącza Travis Scott. Poza tym mamy tu parę udanych aluzji do Gwiezdnych Wojen — Miguel porównuje się do samego Luke’a Skywalkera — i Top Guna. Pojawienie się wolnego ducha o dzikim sercuteledysku Duy Lipy pozostawiło lekki niedosyt. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że nadchodzi nowy album amerykańskiego muzyka. Rada od Miguela? Celebruj każdy dzień jak swoje urodziny!

Mike Dean z „koncertową” wersją „Goosebumps”

Do koncertu Travisa Scotta na krakowskim Live Festival dzielą nas jeszcze niecałe dwa tygodnie. Jedni zapewne nie mogą już się doczekać, aby zająć miejsce przy samej scenie, inny żałują, że nie będą mogli wziąć udziału w tym wydarzeniu. Zarówno dla jednych jak i drugich niespodziankę przygotował legendarny producent i stały współpracownik La Flame’a — Mike Dean. Na jego soundcloudowym profilu pojawiła się „koncertowa” wersja utworu „Goosebumps”. Nie chodzi jednak o nagranie z samego koncertu, a o podkład, który można usłyszeć podczas wykonań na żywo. Oryginalna produkcja od Cardo została wzbogacona syntezatorowymi partiami granymi przez samego Deana. Pozycja obowiązkowa przed 18 sierpnia.

Travis Scott zagra w Krakowie!

Ależ bomba! Po wielu miesiącach wyczekiwania i zawodzie po Open’erze, Alter Art jednak zaprosiło Travisa do Polski i ten zagra już 18 sierpnia na Kraków Live Festival, dzień przed Wizem Khalifą! To świetna wiadomość, zwłaszcza, że na fanpage’u festiwalu z Gdyni w sekcji komentarzy było gorąco i całkiem ciasno od nazwiska La Flame. Mamy nadzieję, że cały ten hype przeniesie się pod scenę Live Festiwalu w piątek 18 sierpnia i przeżyjemy chociaż cząstkę tego szaleństwa, które zazwyczaj ma miejsce na koncertach twórcy hitu „Pick Up the Phone”. Bilety jednodniowe można zakupić w ALTER SKLEPIE w cenie 199 PLN. Śpieszcie się, bo może być sold out!

Efekt motyla w nowym klipie Travisa Scotta

Pamiętajcie ten piękny majowy dzień, kiedy Travis Scott znienacka wypuścił trzy nowe numery? Dzień po rozpoczęciu wspólnej trasy koncertowej z Kendrickiem Lamarem Scott zaprezentował psychodeliczny teledysk do jednego z zaprezentowanych wówczas utworów — „Butterfly Effect”. Są wielobarwne motyle, złote Lamborghini, a wszystko vaporwave’ym sosie nostalgii za latami 90. Nie wiadomo, czy numer znajdzie się na zapowiadanym powoli trzecim krążku rapera AstroWorld, który w jednym z ostatnich wywiadów nieskromnie określił jako swój najlepszy album. Wiadomo natomiast, że koniecznie trzeba ten barwny klip obejrzeć!

French Montana ujawnia tracklistę Jungle Rules

Premiera Jungle Rules już niebawem, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły na temat krążka. Najnowszy album Frencha ma ukazać się 14 lipca. Obok hitowego „Unforgettable” znajdzie się na nim jeszcze 17 innych utworów. Lista gości również wygląda okazale. Są na niej Pharrell, The Weeknd, Travis Scott, Young Thug czy Future. Na jednym tracku obok rapera z Bronxu będzie można usłyszeć nawet (legendarnego w niektórych kręgach) Maxa B. Pełna tracklista prezentuje się następująco.

JUNGLE RULESSSS TRACKLISTING 🔥🔥 #BANG 💥 #july14

Post udostępniony przez French Montana (@frenchmontana)

Nowy album Nasa już w wakacje?

Jakiś czas temu informowaliśmy, że Nasir Jones szykuje się do wydania następcy Life is Good. Wszystko wskazuje na to, że nowy album rapera może ukazać się już latem. Tak przynajmniej stwierdził sam zainteresowany w wywiadzie udzielonym dla The New York Times. Po zeszłorocznych deklaracjach trochę trudno w to uwierzyć, zwłaszcza, że oficjalna promocja wciąż jeszcze się nie rozpoczęła. Najbliższą okazją by usłyszeć porcję nowej muzyki od Nasa będzie wspólny kawałek z Travisem Scottem przygotowany na Grateful DJ-a Khalida. Może to właśnie tam artysta zdradzi kilka szczegółów dotyczących nadchodzącego projektu. No cóż, pożyjemy, zobaczymy.

Nowy teledysk: Travis Scott „Way Back”

Ostatnie tygodnie to pracowity czas dla Travisa. Przypomnijmy, że poza gościnnym występem u SZA oraz 2 Chainza, wydaniem 3 nowych utworów wypuścił jeszcze teledysk do „Goosebumps”. Jakby tego mało Scott postanowił wyrobić 300% normy i zaprezentował przed chwilą kolejny obrazek z Birds in the Trap Sing McKnight, a konkretnie „Way Back”. Zachęcamy do sprawdzenia świeżutkiego materiału, gdzie poza gospodarzem występuje również James Harden, który gra w drużynie z rodzinnego miasta rapera — Houston Rockets.

Nowy utwór: 2 Chainz feat. Travis Scott „4 AM”

/>

Czy zdarzyło się wam imprezować do czwartej nad ranem? 2 Chainzowi i jego koleżce Travisowi Scottowi najwidoczniej tak i to nie raz. O czwartej panowie dopiero się rozkręcają. Niedawno pisaliśmy o ujawnionej przez Tity Boia trackliście nowego krążka Pretty Girls Like Trap Music, a teraz ukazał się kolejny promujący go singiel, „4 AM”, który idealnie wpisuje się w przechodni okres między wiosną a latem.

Ładne dziewczyny lubią trap? Zapytajcie Kylie Jenner, która spotyka się teraz ze Scottem. A jeśli planujecie w najbliższym czasie imprezę, możecie spokojnie dołączyć do swojej playlisty ten numer.

2 Chainz prezentuje okładkę oraz tracklistę nowego albumu

Wszystko wskazuje na to, że nowy album 2 Chainza trafi na sklepowe półki już 16 czerwca. Od premiery ostatniego singla minął już ponad miesiąc, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły związane z nadchodzącym wydawnictwem. Najpierw na instagramowym profilu artysty pojawiła się okładka, następnie światło dzienne ujrzała tracklista. W skład Pretty Girls Like Trap Music będzie wchodzić 16 utworów. Na albumie u boku gospodarza będzie można usłyszeć m.in. Drake’a, Gucci Mane’a, Nicki Minaj, Travisa Scotta, trio Migos czy Pharrella Williamsa.

Spis utworów
1. „Saturday Night”
2. „Riverdale Rd”
3. „Good Drank” (feat. Gucci Mane & Quavo)
4. „4 AM” (feat. Travis Scott)
5. „Door Swangin”
6. „Realize” (feat. Nicki Minaj)
7. „Poor Fool” (feat. Swae Lee)
8. „Big Amount” (feat. Drake)
9. „It’s A Vibe” (feat. Ty Dolla $ign & Trey Songz & Jhené Aiko)
10. „Rolls Royce Bitch”
11. „Sleep When U Die”
12. „Trap Check”
13. „Blue Cheese” (feat. Migos)
14. „OG Kush Diet”
15. „Bailan” (feat. Pharrell)
16. „Burglar Bars” (feat. Monica)