Wydarzenia

video

Throwback video: Lenny Kravitz „It Ain’t Over ‚Til It’s Over”

Dawno nie było na Soulbowlu żadnych klipów sprzed lat z etykietką Throwback video. Nie mniej jednak przy okazji słuchania ostatnio „Mama Said” Kravitza, postanowiłem powrócić do tej starej tradycji. Tym bardziej, że jest do czego wracać, bo dawno już nie oglądaliśmy Lenny’ego w wydaniu stricte R&B. Kawałek „It Ain’t Over ‚Til It’s Over” to chyba najbardziej znany utwór piosenkarza utrzymany w takim klimacie, o czym może świadczyć fakt, że w 1991 roku dotarł on do #10 miejsca amerykańskiego zestawienia Hip-Hop/R&B. Później soulujące klimaty przewijały się w twórczości artysty jeszcze w szczątkowych ilościach na „5” i „Lenny”, a wyraźniej zarysowały się na „Baptism” z 2004 roku chociażby we wspaniałej kolaboracji z Jay’em Z „Storm”.

Nowy teledysk: Jim Jones „Na Na Nana Na Na”

Jim Jones przypomina mi bardzo Juelza Santanę z czasów „What the Game’s Been Missing!” i to nie dlatego, że pojawił się on gościnnie w jego „Pop Champagne” obok nowego mistrza vocoderowego śpiewu Rona Browza. Santana miał swoje „Whistle Song”, a Jones ma „Na Na Nana Na Na”. To dokładnie to samo połączenie chwytliwego prostego, ale kretyńskiego refrenu z najbardziej nowobogackim hip-hopowym szpanem jaki można oglądać w klipach amerykańskich raperów. Cóż więcej dodać? Na na nana na na…

Nowy teledysk: Lil’ Wayne „Prom Queen”

O planach Lil’ Wayne’a na najbliższy rok i jego nowym singlu „Prom Queen” pisałem już w zeszłym miesiącu. Promocja nowego krążka dopiero zaczyna się rozkręcać i właśnie światło dzienne ujrzał teledysk do pierwszego singla z „The Rebirth”. Nowy klip do połączenie scen rokendrola-madafaka tj. Weezy jako sceniczne zwierzę i historii rodem ze szkoły średniej opisywanej przez rapera w kawałku. Później oczywiście fabuła się rozwija, Wayne wychodzi z ogólniaka i staje się sławnym raperem… Resztę sobie dopowiedzcie, albo obejrzyjcie teledysk.

Nowy teledysk: Musiq Soulchild

Musiq jak zwykle stawia na ballady. Kolejny teledysk z płyty „OnMyRadio” to „SoBeautiful”. Obrazek nie jest nadzwyczajny więc nie będę się nad nim rozwodzić: dziewczyna – sesja zdjęciowa – śpiewający Musiq – miłość – piękno, bla bla bla. Mam tylko dwa pytania: 1) Czy Musiq musi mieć na głowie irokeza? – wygląda trochę jak kosmita, szczególnie w ujęciach na jasnym tle. 2) Czy moje uszy dobrze słyszą, że śpiewa w jakiejś dziwnej tonacji? Głos artysty brzmi dziwnie wysoko i niezbyt swojsko, mam tu na myśli głównie dalszą część utworu. Poproszę jakieś wprawne uszy o opinię.

Musiq Soulchild – "sobeautiful"

Flo Rida po raz kolejny atakuje #1 Billboardu

Flo Rida udowodnił już nam, że nie jest tylko kolejnym sezonowym wynalazkiem jak chociażby Mims (i jego „This Is Why I’m Hot”). Jego poprzedn debiutancki krążek „Mail On Sunday” wyprodukował aż trzy hity, które dotarły do top 20 na amerykańskim Hot 100, w tym multiplatynowe „Low”, które spędziło na szczycie listy aż 10 tygodni. Rok później raper postanowił ugruntować swoją pozycję w showbiznesie i przygotowuje się do wydania drugiego albumu, zatytułowanego „R.O.O.T.S.” (okładka powyżej). Oczywiście jak w przypadku tysiąca innych tegorocznych wydawnictw (w tym także nowego krążka Black Eyed Peas, o którym niżej) jest to skrót od czegoś niezmiernie ważnego i błyskotliwego. W tym przypadku roots mamy rozumieć jako „Route Of Overcoming The Struggle”. Jestem bardzo ciekaw jakie (muzyczne? społeczne?) korzenie może mieć Flo Rida i na ile tytułowe zapowiedzi o „overcoming the struggle” zostaną odzwierciedlone w zawartości krążka. Ostatecznie pierwszy singiel zatytułowany „Right Round” jeszcze bardziej potęguje moje wątpliwości. Kawałek wyprodukowany przez Dra Luke’a zawiera w swoim refrenie dość banalny motyw z powszechnie znanego hitu z lat 80tych „You Spin My Round (Like A Record)”. Co ciekawe utwór już zdążył wskoczyć na pierwsze miejsce listy Hot 100 Billboardu, sprzedając w pierwszym tygodniu wydania rekordową liczbę 636 tysięcy digital downloads i tym samym strącając na drugie miejsce „Low”, które do tej pory dzierżyło największy wynik w tej kategorii z liczbą 467 tysięcy. W tle „Right Round” śpiewa podobno Katy Perry, choć nie wiadomo ile w tym prawdy, bo nie jest wymieniona jako featuring. Teledysk po skoku.

(więcej…)

Nowy teledysk: kanYeWest feat. Kid Cudi „Welcome to Heartbreak”


KANYE WEST „Welcome To Heartbreak” Directed by Nabil from nabil elderkin on Vimeo.

Nie, nie, nie. „Welcome to Heartbreak” nie jest niestety nowym singlem Westa, choć znane zapewne jest jego zamiłowanie do tworzenia teledysków do niesinglowych utworów („Two Words”, „Good Morning”, „Champion”) to nie do końca wyjaśnia to promocję tego kawałka, podczas gdy oficjalnym singlem jest podobno „Amazing” z Young Jeezym. Sam teledysk zaczyna się mrocznie, niczym z amerykańskiego horroru, ale już po chwili konwencja zmienia się o 180 stopni i zaczyna się zabawa konwencją, formą i kolorami. Wygląda to bardzo ciekawie i obraz jest zdecydowanie lepszy niż ten do oficjalnego drugiego singla, czyli „Heartless”. Jedynym mankamentem jest bardzo spłycony i uproszczony bit w wersji teledyskowej – na płycie to właśnie on dodaje utworowi bardzo wiele. Dodam jeszcze, że wideo wyreżyserował Nabil Elderkin, twórca klipów m.in. Commona, Johna Legenda, Seala czy właśnie Westa („Champion”)

Piosenki na śnieg

Trzeba pisać prędko, bo sytuacja może się zmienić. W moim odtwarzaczu znajduje się playlista zatytułowana sous la neige (pod śniegiem), na której gromadzę różnego rodzaju kompozycje ,,na śnieg”. Kawałki te charakteryzują się oczywiście tym,  że najlepiej brzmią w miesiącach zimowych i stanowią  jednocześnie idealną ścieżkę dźwiękową dla białych, ,,puszystych” krajobrazów. Nie można jednak mylić tego repertuaru na ,,białe dni” z piosenkami bożonarodzeniowymi i kolędami, bowiem założeniem tej akurat selekcji jest szeroko rozumiana laickość. Tegorocznej zimy niewiele było okazji, aby puścić te kawałki w ruch. Ilość śniegu była, przynajmniej tu w Gdańsku, chyba nawet mniejsza niż ta, która nawiedziła niedawno nieprzystosowany do zimowej rzeczywistości Londyn. Za oknami gościł deszczowy i smętny listopad, który zaczął już powoli wprowadzać co poniektórych w nastrój depresyjny. Nie należę do jakichś szczególnych wielbicieli zimowej pory, zwłaszcza w mieście, ale przedkładam ją ponad sadystyczne oraz nieludzkie miesiące późnej jesieni. I skoro już nastał taki czas, kiedy to biel oślepia i wali po oczach – choć akurat teraz, gdy patrzę przez moje okienko, niewiele w ogóle da się zobaczyć przez te gęste płaty śniegu – warto go wykorzystać i zaprezentować muzykę będącą w stanie dobrze go zilustrować.

 Trudno jest mi pomyśleć o bardziej idealnym połączeniu niż śnieg z kawą tudzież kawa na śniegu. To klasyczne połączenie bieli i czerni, wylansowane w modzie głównie przez niejaką Coco Chanel, w muzyce znajduje swoją kontynuację w utworze Coffee & Snow w wykonaniu Blue Scholars, hip-hopowego duetu z Seattle. Panowie Geologic i Sabzi przygotowują się właśnie wydania nowego krążka, którego data premiery jest wciąż nieznana. Co ciekawe, wideoklip do tego kawałka został nakręcony podczas przechodzącej przez Seattle śnieżycy w grudniu ’08, a zatem ma on wartość wysoce dokumentalną. Gotta get that coffee.

(więcej…)

Na żywo, ale w studio, czyli Saadiq & Q-Tip

Wprawdzie panowie Raphael Saadiq i Q-Tip mają na koncie nagrany wspólny utwór – We Fight/We Love, jednak ostatnio można ich słuchać i oglądać w dwóch oddzielnych odsłonach. Podczas gdy nie tak dawno temu Q-Tip wystąpił na żywo w programie Ellen Degeneres, jego dobry kamrat Raphael S. wpadł w tym tygodniu do Jay’a Leno, aby zaprezentować zgromadzonej gawiedzi swój ostatni singiel 100 Yard Dash. Oglądając te wyśmienite występy jednych z najbardziej kreatywnych twórców na dzisiejszej scenie muzycznej W OGOLE, bez rozróżnienia na jakieś białe, czarne, czy też fioletowe, mam ochotę paść na kolana, machać pokłony i dziękować Xenu za właśnie takie momenty, w których moja szczęka może triumfalnie opaść z zachwytu i podziwu. Takich ludzi nazywało się kiedyś artystami. Teraz to coraz rzadszy gatunek, o ile nie zaryzykować stwierdzenia, że jest on wręcz na wymarciu. Dodatkowo, wspomniani twórcy potrafią dostarczyć także ogniste i energetyczne występy. Żeby nie było  – nie mówię tego wszystkiego, bo mamy z koleżanką Lejdi K’  identyczne okulary jak SaaAAdique i należymy do tego samego klubu nerdów. Zapewniam Was, naprawdę w trakcie tego podwójnego seansu nie usiedzicie i od razu wpiszecie obydwu gentlemanów na listę tych wykonawców, który musicie zobaczyć, na żywo zanim wyciągniecie nogi i znajdziecie się 6 stóp po ziemią. Ja właśnie uaktualniłam swoją listę koncertowych życzeń. Na chwilę  obecną Saadiq i Q-Tip (najlepszy wokalistka wśród raperów, czyż nie ? Nawet Raphael mu zbędny ! ) zajmują na niej ex aequo baardzo wysoką pozycję. PS Kocham Ellen, a tańczącą z Q-Tipem to już bezgranicznie.

Nowy teledysk: Jennifer Hudson

Jennifer Hudson odsłania przed nami drugi teledysk ze swojej najnowzej płyty i jesteśmy zachwyceni. „If This Isn’t Love” to piękna piosenka i przemawia sama za siebie, co podkreślono niezwykle prostym teledyskiem. Nie będę się czepiać bo uważam, że po tym co przeszła Jenny nagranie klipu i promocja związana z wydawaniem płyty; całe to stanie na świeczniku musi być bardzo trudne. Szczerze ją podziwiam za to jak silną jest osobą. Wokalistka jest ubrana na czarno i wygląda przepięknie, na jej twarzy rysują się żywe emocje i to chyba mówi samo za siebie. Jak głosi stara prawda: trzeba iść do przodu. A jak zauważyli redaktorzy soulbounce.com – czyż jest na to lepszy sposób niż zaśpiewanie piosenki o miłości?

Nowy teledysk: The-Dream

No i w końcu, na miesiąc przed premierą albumu, doczekaliśmy się klipu do jednego z dwóch lead singli The-Dreama z nadchodzącego krążka „Love vs. Money„. Podczas gdy jeszcze musimy poczekać sobie na teledysk do „My Love” z Mariah, dziś premierę miał obrazek do piosenki „Rockin’ That Thang„. Cóż można powiedzieć, ten kawałek to murowany hit na koncie artysty, a ten teledysk na pewno pomoże mu w osiągnięciu dobrej pozycji na liście Billboardu. Świetne efekty. Plus coraz milej patrzy się na samego Teriusa, zdaje się, że sporo schudł od czasów promocji lp „Lovehate„? Wypatrujcie w klipie debiutantek z grupy Electrik Red, Christina Milian niestety nie pojawia się ani na sekundkę. Bu.

The-Dream – Rockin’ That Thang