40 najlepszych utworów 2017

Data: 16 grudnia 2017 Autor: Komentarzy:

Soulbowl30.

„Swamp”

Brockhampton

Empire

„Swamp” brzmi tak, jakby członkowie Brockhampton chcieli złożyć hołd rapowym klasykom z Zachodniego Wybrzeża. Leniwie snujący się bit oraz wysokie dźwięki syntezatora od razu przywodzą na myśl nagrania chociażby od Dre i Snoopa. Nie ma co jednak porównywać. Panowie zrobili to całkowicie po swojemu i wypuścili kawałek, który od razu zapada w pamięć. Kevin Abstract i Matt Champion dostarczyli chyba najlepszy refren na pierwszej części Saturation, a każda kolejna zwrotka jest jak inna para butów. Od wykrzykującego prawie niezrozumiałe wersy Merlyna Wooda po śpiewającego Jobę, przekrój stylistyczny jest naprawdę duży. Wypada wspomnieć także o teledysku inspirowanym m.in. kreskówkami z lat 90-tych. — Mateusz


Soulbowl29.

„I Don’t Know”

BadBadNotGood
feat. Samuel T. Herring

Innovative Leisure

"W studiu spędziliśmy jakieś dwa i pół czy trzy dni i oprócz tych numerów, które wydaliśmy, pojawiły się bodajże jeszcze dwa pomysły, które nie zostały dokończone. Ale tak, bardzo dobrze dogadywaliśmy się twórczo, więc myślę, że zrobienie kolejnych wspólnych rzeczy byłoby zdecydowanie rewelacyjne" — tak w wywiadzie dla Soulbowl.pl Chester Hansen z BadBadNotGood podsumował współpracę z Samem T. Herringiem z grupy Future Islands, z którym grupa nagrała już dwa wspólne utwory — najpierw znakomite "Time Moves Slow" z zeszłorocznej płyty IV, a teraz także wydany pod koniec października singiel "I Don't Know". W samą porę — aż chce się zakrzyknąć na dźwięk pierwszych taktów rozdzierającej emocjonalnie, jesiennie nastrajającej kompozycji, niezbliżającej się jednak, nawet pomimo sięgnięcia po sekcję smyczkową do klasycznego vocaljazzowego sentymentalizmu. Materia u BBNG jest niezmiennie gęsta, wokal Herringa tak samo natchniony, aranż wciąż ujmuje filmowością — tłem jest niewątpliwie postnoirowa niezależna produkcja, koniecznie w czerni i bieli, ale jej bohaterowie są zupełnie współcześni. Może dziś rano poprosiłeś któregoś z nich o skasowanie biletu w tramwaju. — Kurtek


Soulbowl28.

„Big for Your Boots”

Stormzy

#Merky

Na swoim oficjalnym debiucie Stormzy pokazuje dwie strony swojej osobowości. Charyzmatycznego, bezkompromisowego MC oraz wrażliwego chłopaka, nie bojącego się otwierać przed słuchaczami, opowiadając o swoich emocjach. W osadzonym na klasycznym grime’owym podkładzie „Big for Your Boots” młody Brytyjczyk pokazuje tę bardziej uliczną, twardą wersję siebie. Rzucając raz po raz pełnymi agresji i bezczelności wersami, daje jasno do zrozumienia, że nie jest osobą, z którą warto zadzierać. Najgorętszy grime’owy banger tego roku? Całkiem możliwe. — Jędrek


Soulbowl27.

„Step Into the Light (Wiklinowy kosz)”

EABS

Astigmatic

Ponad dziesięciominutowa, na przemian wzruszająca i tajemnicza historia, opowiedziana głównie przy pomocy pianina oraz instrumentów dętych, to jeden z piękniejszych listów zaadresowanych do Komedy przez EABS. Powracające, instrumentalne motywy urozmaiciła zwrotka Marka Pędziwiatra oraz wtrącające się cuty. „Step Into the Light (Wiklinowy kosz)” sięga po nieco mniej znaną kompozycję Krzysztofa Komedy, będącą tłem do animacji „Wiklinowy kosz” w reżyserii Mirosława Kijowicza. Analogie widać nie tylko w samym tytule czy melodii. Zespół, podobnie jak bohater krótkometrażówki, swoje dzieło układa z pojedynczych części, dokonując „rekonstrukcji z dekonstrukcji”. „Step Into the Light” to mozaika Krzysztofa Komedy i innowacyjnych EABS, którzy z tego eksperymentu wychodzą jednak obronną ręką, nie podzielając ostatecznego losu postaci z filmu Kijowicza. — Polazofia


Soulbowl26.

„(No One Knows Me) Like the Piano”

Sampha

Young Turks

Zasłużenie uwielbiany i szanowany Sampha wydał w tym roku świetny debiut Process. O jego wartości świadczy chociażby zdobycie prestiżowej nagrody Hyundai Mercury Prize. Jednym z wyraźnych hajlajtów tego krążka jest utwór „(No One Knows Me) Like the Piano”. Kompozycja jest balladą opowiadającą o pianinie, które było częścią dzieciństwa artysty i stoi w jego domu rodzinnym po dziś dzień. W wywiadach wokalista wspomniał też, że napisał go z dedykacją dla swojej matki. I rzeczywiście, wsłuchując się w tekst, można dostrzec tę analogię pomiędzy instrumentem, który ukształtował go artystycznie oraz osobą, która dała mu życie i ukształtowała jako człowieka. Utwór, mimo swej prostej struktury, przedstawia silne emocje i ukazuje pełnie dojrzałości artystycznej wokalisty. — Pat


Soulbowl25.

„Deadwood”

Toni Braxton

Def Jam

Szczęśliwie, zapowiedzi Toni Braxton o zakończeniu kariery nie sprawdziły się. W przeciwnym razie nie otrzymalibyśmy tak dojrzałego i odważnego utworu, jakim jest „Deadwood”. Solidnie wyprodukowany kawałek, zapowiadający najnowsze wydawnictwo artystki Sex & Cigarettes, wysuwa na pierwszy plan temat skomplikowanej miłości, kosztem nieco oszczędnej i subtelnej melodii, ozdobionej dźwiękami gitary, bębnów i skrzypiec. I chociaż singiel nie zawładnął listami przebojów, odkrywa nowe, dorosłe i nieocenzurowane oblicze Braxton, które w pełnej krasie zostanie pokazane na jej ósmym albumie. — Forrel


Soulbowl24.

„Big Fish”

Vince Staples

Def Jam

Ile można słuchać hiphopowych utworów o czarno-białych kulisach wybijania się w rapgrze? Vince Staples udowadnia, że spoko, to wcale nie jest tak wytarty temat, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy wizja, której pochodzącemu z Long Beach mistrzowi artystycznej (auto) dyrekcji nie brakuje. Akcenty na szarość, nakreślone grubą kreską kontrasty (apatyczne flow Vince’a kontra nabuzowany potęgą dolara Juicy J na refrenie), no i ten podkład, sugerujący, że impreza trwa, ale gdzieś tam daleko za horyzontem. „Teoria grubej ryby” w praktyce. Zainteresowanych dalszym jej zgłębianiem odsyłam do całości Big Fish Theory. — Chojny


Soulbowl23.

„Free Witch
and No Bra Queen”

EABS

Astigmatic

Żywy, ociekający krwią surowizny amen break Marcina Raka, niesamowity aranż i kosmiczno-niebiańska harmonia, wraz z którą (podobno) można podśpiewywać imię i nazwisko Krzysztofa Komedy. W mijającym roku o tej płycie napisano w zasadzie wszystko, dlatego też najrozsądniej będzie po prostu zapętlać ją w nieskończoność. — Mleczny


Soulbowl22.

„Frontline”

Kelela

Warp

Minimalistyczny, metaliczny i chłodny do granic proto-grime’owy instrumental autorstwa Jam City w otwierającym Take Me Apart „Frontline” jest idealnym tłem dla jednego z najlepszych pokazów możliwości wokalnych Keleli w jej karierze. Wielogłosowość godna największych przebojów r&b przełomu tysiącleci, genialny refren oraz przepastna, triumfalna wręcz forma złożyły się na jeden z najbardziej imponujących openerów od czasu „Tha Mobb” Lil Wayne’a. — Mleczny


Soulbowl21.

„Supermodel”

SZA

Top Dawg

Utwór otwierający debiutancki longplay SZA to nic innego jak autentyczny list do jej byłego faceta, który ją zdradzał i nie wyrażał odpowiedniego zainteresowania jej osobą. W zemście wokalistka przespała się z jego przyjacielem. Jest to list, bo SZA zwraca się w tekście bezpośrednio do swojego byłego, a on sam o sytuacji tej nie wiedział. Przez większość utworu wokalowi akompaniuje jedynie riff elektrycznej gitary zagrany przez przyjaciela artystki, który nauczył się gry na tym instrumencie kilka dni przed nagraniem. To bardzo cicha, spokojna i przede wszystkim pierwsza akustyczna piosenka autorstwa SZY. Wszelkie próby jej ulepszania poprzez chórki lub dodawanie bębnów kończyły się fiaskiem, bo psuły cały wydźwięk. Nawet Pharrell nie dał rady próbując swojej magii i to sprawia, że historia ta jest jeszcze lepsza. — Kuba Żądło


strony: 1 2 3 4

Komentarze

komentarzy