gucci mane

#FridayRoundup: Mark Ronson, Prince, Nia Andrews, Quantic i inni

To był długi weekend i chwilę dłużej zajęło nam wytropienie, zebranie i opisanie piątkowych wydawnictw. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zajrzeć na naszą plejlistę, poniżej krótki przewodnik po zeszłotygodniowych premierach — wśród nich Mark Ronson, Nia Andrews, Quantic, Gucci Mane, Kroki, Georgia Anne Muldrow w roli beatmakerki, a jako wisienka na torcie dotychczasowy Tidalowy exclusive z archiwów Purpurowego Księcia.


Late Night Feelings

Mark Ronson

Sony

Tym razem, jeden z czołowych producentów muzyki popularnej, na swoim piątym albumie postawił wyłącznie na żeńskie głosy i jak twierdzi, jest to do tej pory jego najlepsza płyta. Late Night Feelings to 13 tanecznych, a jednocześnie emocjonalnych i smutnych piosenek, na których udzielają się choćby Miley Cyrus, Camila Cabello, Alicia Keys, Lykke Li czy Yebba. Część kawałków na pewno w tym roku już słyszeliście! — Klementyna


Originals

Prince

NPG

Monetyzacja dorobku i muzyczny elitaryzm w dniu urodzin Prince’a rozkwitły w pełnej krasie. Niektórzy pewnie stwierdzą, że wydany ekskluzywnie na Tidalu Originals, czyli zbiór oryginalnych wersji utworów podarowanych przez Księcia innym artystom (między innymi Sheila E., Kenny Rogers czy Jill Jones), jest spodziewaną kontynuacją zeszłorocznego kameralnego zbioru dem Piano & A Microphone 1983. Z jeszcze większą pewnością można by stwierdzić, że piosenki wyselekcjonowane na potrzeby Originals przez Jaya-Z i Troya Cartera (ten drugi do niedawna związany ze Spotify) przywołano z powrotem do życia w celu wywarcia wrażenia. Doskonale wyważony zestaw zapiera dech w piersiach, prezentując Prince’a w równie doskonałej formie. Słuszne posunięcie czy nadmierna eksploatacja artefaktów z Paisley Park Vault? O trafności tego kroku niech każdy osądzi w zgodzie z własnym sumieniem. — Maja Danilenko


No Place Is Safe

Nia Andrews

World Galaxy/Alpha Pup

Jeżeli szukacie schronienia przy nienachalnej i przytulnej kameralistyce, No Place Is Safe pozwoli wam przycupnąć w swoim cieniu, z dala od nieprzychylnych warunków atmosferycznych. Na pełnoprawnym debiucie ghostwriterka i chórzystka głośnych nazwisk Nia Andrews serwuje mieszankę soulu i R&B w wersji sauté. Z premedytacją stroni tu nie tylko od nowocześnie brzmiącej produkcji, ale i od gitarowych partii muzyków sesyjnych, którzy pierwotnie byli zaproszeni do współudziału. Niedoskonałość gry Nii ma służyć pełniejszemu oddaniu wrażliwych tematów poruszanych na płycie. No Place Is Safe świata nie zawojuje, ale dla chcących rozpłynąć się w subtelności być może zostanie przebojem. — Maja Danilenko


Atlantic Oscillations

Quantic

Tru Thoughts

Choć Quantic nie daje o sobie zapomnieć, jego nowy album Atlantic Oscillations wraz z trzema promującymi go od marca singlami to pierwsza stricte solowa rzecz w jego dyskografii od krążka Magnetica z 2014 roku. Long time, no see! Mimo tego u Quantica zmieniło się stosunkowo niewiele — to nadal połączenie egzotycznego lounge’u i chilloutowej elektroniki, którą cechują upbeatowa rytmika i nastrój mimowolnej melancholii. Na krążku gościnnie usłyszymy Denitię, Sly5thAve i wcześniejsze współpracowniczki producenta — Alice Russell i Nidię Gongorę. — Kurtek


VWETO II

Georgia Anne Muldrow

Mello

Georgia Anne Muldrow nie próżnuje. Po głośnym zeszłorocznym powrocie pod skrzydłami Flying Lotusa na Overload piosenkarka właśnie wypuściła kolejny krążek! W piątek światło dzienne ujrzało VWETO II — kolekcja kosmicznych instrumentalnych tracków produkcji Muldrow — followup albumu z 2011 roku. Jeśli ciekawi was, jak obdarzona niepowtarzalnym wokalem piosenarka radzi sobie jako beatmakerka, oto nadarza się okazja, by na godzinę zanurzyć się w jej świat. — Kurtek


Love Will Find a Way

Philip Bailey

UMG

Po dwóch latach pracy nad nowym materiałem, Philip Bailey powrócił ze swoim 12 albumem. Znany obok Maurice’a White’a jako lider grupy Earth, Wind & Fire, w swojej solowej karierze stawia na poszerzanie własnych muzycznych horyzontów. Nie inaczej jest w przypadku jazzowego, aczkolwiek przepełnionego soulem Love Will Find a Way. Artysta łączy na nim jazzowe tradycje z nowoczesnymi rozwiązaniami, a przy albumie współpracował zarówno z legendami takimi jak Christian McBride, Chick Corea i Steve Gadd, jak i obecnie największymi nazwiskami współczesnej sceny jazzowej. Usłyszymy tu także reinterpretacje — świetnie wypada na przykład „Once in a Lifetime” Talking Heads w utworze o tym samym tytule. — Klementyna


Controlled Chaos

Kroki

Kayax

Debiutowali w 2016 roku epką Stairs. Teraz powracają z długogrającym albumem — Kroki wydali właśnie Controlled Chaos! Druga płyta zespołu to 12 utworów, w których dominuje indie rock. Słychać również echa inspiracji soulem, rapem czy szeroko pojętą muzyką alternatywną. Członkowie zespołu przyznają, że zależało im głównie na przekazaniu emocji — w tekstach znajdziemy ich osobiste doświadczenia i refleksje. Całość tworzy rodzaj pamiętnika, niedoskonałego muzycznie, ale są to zamierzone niedoskonałości, dzięki czemu Controlled Chaos jest luźne i intymne. — Polazofia


Delusions of Grandeur

Gucci Mane

Atlantic

Gucci Mane powrócił niedawno do świadomości polskich słuchaczy za sprawą głośnego hitu Deemza, w którym udzielający się gościnnie Bedoes jako swoiste życiowe motto wykrzykuje „Trap, trap aż po grób tak jak Gucci Mane”. I w tej deklaracji wieloletniej wierności współczesnemu rapowi wydaje się trwać również sam przywoływany, gdyż jeden z najważniejszych ojców współczesnego trapu powraca z nowym długogrającym albumem. Ostatnimi czasy poziom jakościowy wydawnictw rapera wydaje się odwrotnie proporcjonalny do ich długości i najlepiej wypadają krótkie strzały, nastawione na przebojowość i wyizolowaną, chłodną produkcje. Delusion of Gradneur ze swoim niemal godzinnym runtimem wpisuję się, niestety, w tę tendencję i tam, gdzie można by doszukiwać się minimalizmu i skromnych środków wyrazu, wieje zwyczajnie nudą. A szkoda, bo przyzwoitych strzałów jest conajmniej kilka, by wymienić chociażby zaskakująco przyjemny, letni klimat w „Love Thru the Computer” z Justinem Bieberem (prawie „Kiss me thru the phone”…) czy spokojne, ale maniakalne „Human Chandelier”. Czekamy chyba, mimo wszystko, na mniej materiału a więcej przemyślanych, trapowych bangerów.— Wojtek


Moon Mood

Tuzza Globale

Tuzza Globale

Zeszłoroczny debiutancki album Tuzzy Globale to nie tylko moje ulubione wydawnictwo zeszłego roku, ale też w moim personalnym rankingu ścisła topka najlepszych okołohiphopowych rzeczy ostatniej dekady. Martwiłem się zatem niemiłosiernie o poziom przyszłych wydawnictw duetu, jednak ten wychodzi obronną ręką. Po sukcesie longplaya podejmuje kroki z rozmachem i najnowsze Moon Mood EP w całości wyprodukowane jest przez 808Mafię (tak, tą) i rezygnuje z powolnej narracji i niemal sakralnego ducha na rzecz dynamicznych, przebojowych strzałów i narkotycznej ekstrawagancji. Na zwrotkach Benito bryluje z błyskotliwym poczuciem humoru i pełną pasji ekspresją, w trakcie gdy Ricci ściąga uwagę intymnymi, nieco egzaltowanymi wersami i rozmytymi, ale chwytliwymi refrenami. EPka, choć skromna, wyraźnie nakierowuje raperów w kierunku kariery na scenach bardziej europejskich niż tylko polskich. Tuzza jest już zatem Globale, oby zatem, zgodnie z zapowiedzią, ich kariera była immortale, immotale, immortale… — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Emeli Sandé i Gucci Mane w katastroficznym klipie do utworu Don Diablo

Emeli Sande i Gucci Mane w katastroficznym klipie do utworu Don Diablo

We wrześniu Don Diablo zaprezentował swój nowy singiel „Survive”, w którym gościnnie wystąpili Emeli Sandé i Gucci Mane. Kawałek wyróżnia się kompozycyjnie swoją oryginalnością, a do tanecznego house’owego bitu, soulową cegiełkę dodała Sande, a rapową — Mane. Miesiąc po premierze kawałka ukazał się klip. Katastroficzny, futurystyczny obrazek przedstawia głównych bohaterów, jako przetrwańców świata. Sprawdźcie poniżej efekt holendersko-brytyjsko-amerykańskiej współpracy.

Odsłuch: Gucci Mane El Gato: The Human Glacier

Gucci Mane nie zwalnia tempa. Jeszcze na dobre Mr. Davis nie zagościł w naszych odtwarzaczach, a tuż przed świętami, bo w piątek premierę miał jego nowy krążek — El Gato: The Human Glacier. Wydawnictwo zawiera 11 tracków i w całości zostało wyprodukowane przez Southside’a, więc można się spodziewać klasycznego trapowego brzmienia, tak samo jak w przypadku poprzednich płyt Gucciego.

Recenzja: Gucci Mane „Mr. Davis”

Gucci Mane

Mr. Davis (2017)

GUWOP / 1017 / Atlantic

8 lat temu miała miejsce premiera płyty The State vs. Radric Davis. Chociaż niewiele osób o tym pamięta, zarówno media muzyczne, jak i słuchacze wróżyli Gucciemu platynę w pierwszym tygodniu. Tak, założyciel 1017 Brick Squadu wydawał się wtedy najgorętszym nazwiskiem w grze. Po upływie niemal dekady pełnej wzlotów i upadków, Gucci Mane zapragnął skapitalizować całą popularność i szum, które zaskarbił sobie od czasu odzyskania wolności, aby powrócić na top, nie tylko ulic i klubów ze striptizem, ale także mainstreamu. O ile lata temu przyszło mu to bardzo naturalnie, o tyle teraz wymagało to pewnego wysiłku. Jak zatem prezentuje się jedenasty już album (nie wspominając o dziesiątkach mixtape’ów) w karierze rapera?

Wszelkie nadzieje fanów dotyczące tego projektu miały jeden wspólny mianownik: chęć usłyszenia swoistej autobiografii artysty, którego życie zdaje się być idealnym scenariuszem na film. Taki ton nadaje otwierające płytę “Work in Progress”, wyprodukowane przez Murdę Beatza („Murda on the beats so it’s not nice!”). Mroczny i klimatyczny podkład przypomina swoim brzmieniem trapową pozytywkę, stanowiąc idealne tło dla nostalgicznych linijek Gucciego. Raper otwarcie opowiada o swojej rodzinie, kolegach z branży, którzy odeszli i o trudnej młodości. Nie brak tu uszczypliwości w stylu: “I had an artist that I treated like my own son / Gave him the shirt off my back and my own gun”, które nawiązują do wciąż świeżych konfliktów w karierze autora. Kolejne “Back On” to powrót do sprawdzonej formuły Gucci & Zaytoven, dzięki czemu kawałek tak bardzo przypomina takie perełki jak “Bricks” czy “Pillz”. Zwrotów ku utartym schematom jest jednak więcej — “I Get The Bag” z gościnnym udziałem Migos to w pewnym sensie kopia “Slippery” z ostatniego krążka tria z Atlanty — podczas gdy “Tone it Down” to po prostu radio-friendly singiel, oparty na piszczałkach z (i tak już przeciętnego) “Portland” Drake’a.

Na Mr. Davis naprawdę udane i angażujące numery giną w natłoku “średniawek” brzmiących jak muzyczne kompromisy. Zarówno “Enormous” z Ty Dolla $ignem, jak i “Curve” z The Weekndem ukazują pewną naiwność, która kazała Gucciemu wierzyć, że śpiewany refren wystarczy do zrobienia hitu. Przesyt gości jest niestety widoczny na każdym kroku. Fatalny występ Big Seana na pokracznym “Changed” pełen jest linijek pokroju “And now I’m not a pet, I’m a vet, bitch please”, a A$AP Rocky na “Jumped Out The Whip” brzmi jeszcze bardziej apatycznie niż na Cozy Tapes Vol. 2: Too Cozy. Nic jednak nie przebije “Money Make Ya Handsome”, które z pewnością jest najsłabszym utworem na całym albumie. Ten muzyczny eksperyment zdaje się podążać szlakiem wytyczonym przez “Nothin On Ya” z Trap God 2, jednak nadmiar zawodzenia i monotonnej litanii w auto-tune wywołuje jedynie śmiech i swoistą konfuzję.

Z drugiej strony, na albumie znajdziemy bangery pokroju “Stunting Ain’t Nuthin” na mocarnym bicie Mike Will Made It i z doskonałymi gościnnymi występami Swae Lee i Young Dolpha, którzy zjedli ten utwór. Podobnie sytuacja ma się z “Lil Story”, w którym Gucci Mane i Schoolboy Q wymieniają linijki na morderczym podkładzie Southside’a. Nie zawiódł również Honorable C.N.O.T.E., producent bardzo solidnego “Members Only”, będącego jednym z najlepszych solowych momentów Gucciego na Mr. Davis. Nie brak tu klasycznego blichtru i splendoru: “My car was shipped from Germany / My clothes was shipped from Italy / Niggas envious they ridiculed and belittled me / I was too generous, now I have no sympathy”. Poważne i osobiste akcenty pojawiają się znowu na zamykających płytę “Miss My Woe” ku pamięci Shawty’ego Lo, Slima Dunkina i Bankrolla Fresha, oraz “Made It Outro” wieńczącym nie tylko album, lecz pewien etap w życiu Gucciego.

Mr. Davis to ostateczny dowód na to, że Gucci Mane nie będzie nigdy w pełni mainstreamowym raperem. Próba stworzenia bardziej przyjaznego szerszemu gronu słuchaczy albumu skutkuje bezbarwnym, powielonym i nudnym brzmieniem, które nijak nie oddaje prawdziwego charakteru artysty. Ten przebija się w poszczególnych utworach, będąc jednak mniejszością wobec natłoku wymuszonych pseudohitów, które nie zadowolą ani dotychczasowych miłośników twórczości Gucciego, ani nowych fanów.

Adrian

Nowy teledysk: Gucci Mane „Back On”

Gucci Mane nie zwalnia tempa i prezentuje nowy teledysk promujący jego najnowszy album Mr. Davis. „Back On” to już czwarty klip z wydawnictwa, które zadebiutowało na drugim miejscu notowania Billboard Top 200 Album ze sprzedażą na poziomie 70 tyś. egzemplarzy. Możemy w nim zobaczyć kulisy europejskich wojaży rapera, który zdaje się być w szczytowej formie. Guwop zdążył już nawet zapowiedzieć kolejny krążek, który ma nosić tytuł El Gato the Human Glacier. Póki co, data jego premiery nie jest znana. Założyciel Bricksquadu kilka tygodni temu przyznał, że nadchodzący rok będzie dla niego pracowitym okresem, gdyż zamierza wydawać nowy mixtape każdego dnia. Trzymamy za słowo!

#FridayRoundUp: Wu-Tang Clan, dvsn, Gucci Mane, Kuba Knap i inni

Po ubiegłotygodniowym nawale muzycznych premier, tym razem jest nieco spokojniej, co wcale nie oznacza, że nie będziemy mieli czego słuchać. Nowe krążki od Wu-tang Clanu, dvsn, Gucci Mane’a, Lapaluxa czy Kuby Knapa to pozycje, którym zdecydowanie warto dać szanse. Być może nawet zagoszczą w naszych głośnikach na dłużej.


The Saga Continues

Wu-Tang Clan

Entertainment One Music

Producentem wykonawczym nowej płyty Wu-Tang Clanu miał być Ghostface Killah, ale nic z tego nie wyszło i w zapowiedziach podano informację, że za całokształt najnowszego dzieła Wu odpowiadać będą RZA i niemalże od początku związany z ekipą Wu producent i DJ Allah Mathematics. Mam nadzieję, że tym razem chłopaki się postarają, bo ich ostatnie dokonania, lekko mówiąc, nie były zadowalające. Single z gościnnymi występami Redmana dobrze wróżą. Zobaczymy jak z resztą krążka. — Dill


Morning After

dvsn

OVO Sound/Warner Bros.

Po świetnym Sept. 5th pora na drugi album od prawdziwych mistrzów współczesnego R&B. Morning After inspirowany niekomercyjnym kinem zagranicznym (w stosunku do USA oczywiście), tym razem uchylić ma wnieść trochę światła do mrocznego klimatu, w jakim obracał się duet przy okazji pierwszego albumu. Single prezentują wysoki poziom, czekamy jeszcze na premierę krótkiego filmu, który powinien pojawić się lada moment. Mimo ogromnej ilości nowego R&B, duszny, łóżkowy styl grany przez obu panów ma się dobrze jak nigdy. — Richie Nixon


Mr. Davis

Gucci Mane

Atlantic Records

W trakcie kilkunastu lat swojej muzycznej kariery Radric Davis a.k.a. Gucci Mane osiągnął prawie wszystko. Niezliczona ilość mixtejpów i albumów, dziesiątki wypromowanych artystów i kawał hip-hopowej historii świadczą nie tylko o etyce pracy, lecz przede wszystkim o klasie talentu. Patrząc na tracklistę Mr. Davis można odnieść wrażenie, że będzie to najbardziej mainstreamowe i pełne rozmachu wydawnictwo Guwopa od czasu pamiętnego The State vs. Radric Davis. Usłyszymy tu takich artystów jak Migos, Slim Jxmmi, Big Sean, Nicki Minaj, ASAP Rocky czy Schoolboy Q (który nie sobie równych jeśli chodzi o występy na trapowych bitach). Z jednej strony wygląda to imponująco, a z drugiej budzi  oczywistą obawę pdt. “co za dużo to niezdrowo”. Podobnie sytuacja ma się z listą producentów, wśród których nie mogło zabraknąć Zaytovena, Honorable C.N.O.T.E., Mike’a Will Made It, Southside’a czy TM88. Single “I Get the Bag”, “Curve” i “Tone It Down” wskazują no to, że brzmienie albumu jest dopasowane do obecnych trendów, co wcale nie umniejsza ich jakości. Nadzieje na coś nowego budzi za to sam tytuł — być może jedenasty longplay w karierze Gucciego będzie jego najbardziej osobistym i szczerym wydawnictwem. Pewne jest natomiast to, że szykuje się naprawdę zimny październik. Burr! — Adrian


Najlepsze wyjście

Kuba Knap

Hemp Rec.

Ostatnio w życiu Kuby Knapa zaszło wiele zmian. Zaskoczeniem było przejście z Alkopoligamii do Hemp Records. Sam Kuba zmianę wytwórni uzasadnił inną wizją muzyki, a Stasiak plotki o rzekomym konflikcie między ekipą Alko a Knapem rozwiał wspólnym zdjęciem z komentarzem „Między nami spoko”. Zmienił się również sam raper, postanowił pozbyć się wizerunku beja, miłośnika Perły, stawiając tym samym na trzeźwość. Ma to oczywiście przełożenie na muzykę. Nowy album Knapa zatytułowany Najlepsze wyjście to już nie tylko seria przemyśleń o imprezach i życiu lekkoducha. Sam Kuba w wywiadach zapowiadał, iż możemy spodziewać się dawki refleksji i innego spojrzenia na świat. Jak na razie wydawnictwo zapowiadają dwa single, których klipy zostały zrealizowane w słonecznej Barcelonie, „Zawsze przed” wyprodukowane przez Returnersów oraz „Opowieści zza baru kontuaru”, do którego bit stworzył Szogun. — Polazofia


The End of Industry

Lapalux

Brainfeeder

Całkiem niedawno dostaliśmy świetny, trzeci długogrający album Lapaluxa, zatytułowany Ruinism, a tymczasem artysta obdarowuje nas kolejnym wydawnictwem. Nowa epka swoim brzmieniem przypominać ma obecny zautomatyzowany świat. Zawarte tam dźwięki są po części samoczynnie modulujące się, a dodana przez producenta ludzka estetyka pokazać ma, że człowiek nadal potrzebny jest w procesie tworzenia i manipulacji. Zapowiada się więc na prawdziwy dźwiękowy pojedynek maszyn i ludzi. — efdote


Adia

Lyrica Anderson

Emire

Lyrica Anderson nie ustaje w staraniach, by podbić plejlisty stacji radiowych i gusta słuchaczy — wydana dzisiaj Adia promowana przez singiel „Don’t Take It Personal” to już drugi w tym roku longplay piosenkarki obecnej na scenie już od kilkunastu lat, wcześniej jako songwriterki, a od debiutu w 2013 roku przede wszystkim piosenkarki. Na nowym albumie usłyszymy 15 nowych numerów utrzymanych gdzieś między radiowym obliczem R&B a jego nowofalową okołotrapową odsłoną. Wśród gości Ty Dolla $ign i Chris Brown. — Kurtek


Nowy utwór: Gucci Mane feat. The Weeknd „Curve”

Nowy dzień, nowy Gucci. Artysta zaprezentował swój najnowszy singiel promujący album Mr. Davis. „The Curve” to efekt współpracy na linii 1017 i XO  — usłyszymy tu gościnny występ The Weeknda i produkcję autorstwa Nava. Utwór stanowi kolejną mocną propozycję ze strony Guwopa, który poza płytą ma w zanadrzu także autobiografię. Niestety premiera jedenastego long playa Gucciego została przesunięta o ponad miesiąc, co być może ma na celu wzbudzenie większego zainteresowania wydawnicwtem lub ma związek ze ślubem rapera, który ma się odbyć… 17 października.

Nowy teledysk: Selena Gomez feat. Gucci Mane „Fetish”

Stojący w pełnym słońcu domek na przedmieściach, rozbite auto (wygląda znajomo?), uliczka i słaniająca się na nogach w ohydnej żółtej sukience Selena. Dziwne płyny, pomidory i brud, zjadanie mydła, rozgniatanie szminki i walenie siatkami w ściany, oto co po chwili dostajemy. Raper Gucci Mane pojawia się na chwilę i zaraz znika, a całość kończy się tańcem…w mrożonkach.
Dziwaczny teledysk do dość mdławej piosenki z irytującymi, elektronicznymi wstawkami w tle tylko pozornie wydaje się być bezsensowny. Jak głosi jedna z fanowskich teorii, wideoklip ilustruje przemoc i ucieczkę z toksycznego związku, a dom Sel ma być metaforą jej zniszczonej duszy. Zapewne bulwarowa prasa zaraz zacznie się dopatrywać aluzji do jej związku z Biebsem.

NAV i Metro Boomin prezentują okładkę oraz tracklistę wspólnego albumu

Od gościnnego występu Nava na ostatnim projekcie Travisa Scotta minął niespełna rok, a młody zawodnik z Kanady zdążył zgromadzić w tym czasie całkiem pokaźną grupę fanów. Zdążył również wydać debiutancki longplay, a także przygotować wspólny materiał z jednym z najbardziej rozchwytywanych producentów w grze. Metro Boomin, bo o nim mowa, też nie próżnował, wystarczy przypomnieć chociażby majowe DropTopWop z Guccim czy „No Complaints” z Offsetem i Drake’em. Panowie wykorzystują więc swoje pięć minut i prezentują okładkę oraz tracklistę Perfect Timing. Na albumie znajdzie się 14 utworów, na których gospodarzom towarzyszyć będą m.in. wspomniani wcześniej Gucci i Offset, Lil Uzi Vert, Playboi Carti, 21 Savage i Belly. Od kilku dni sprawdzić można również utwór zatytułowany „Call Me”. Premiera już w najbliższy piątek. Oby czas okazał się jak najbardziej odpowiedni. Pod spodem pełna lista utworów.

Perfect Timing July 21st! ✅⏱ #XO #Boominati

Post udostępniony przez Nav (@nav)

Selena Gomez buja się z Guccim Mane’m

Jeśli z jakiegoś powodu nadal uważacie, że nie przystoi wam słuchanie Seleny Gomez to najwyraźniej przegapiliście jej rolę w Spring Breakers pięć lat temu, jej pierwszy solowy album, drugi solowy album i przede wszystkim „Bad Liar” — pierwszy singiel promujący jej trzeci krążek, być może najlepszy popowy utwór pierwszego półrocza 2017 roku (obok „Despacito” oczywiście!) i z całą pewnością hajlajt całkiem przecież zresztą udanej dotychczasowej muzycznej kariery Gomez. Żeby nie było wątpliwości, że słuchanie Gomez to żaden wstyd, w najnowszym singlu z piosenkarką buja się sam Gucci Mane (it’s Gucci!). Ale to tylko przystawka. Daniem głównym jest sam numer — kawałek wyrafinowanego nowoczesnego popu niewzbraniającego się przed trapowymi inspiracjami, ale jednocześnie pozostającego wiernym post-jacksonowskiej szkole pisania piosenek.

Gucci Mane w remixie u GoldLinka

Od momentu zeszłorocznego wyjścia z więzienia Gucci Mane przeżywa chyba najlepszy etap w dotychczasowej karierze. Kilka wydanych albumów, dziesiątki gościnnych zwrotek i remixy sprawiły, że w ostatnich miesiącach nowe rzeczy od Guwopa wychodziły niemalże codziennie. Niektóre z kolaboracji były tylko kwestią czasu, inne, jak ta z GoldLinkiem, okazały się zaskakujące. W skład tytułowej ekipy poza wspomnianą dwójką wchodzą jeszcze Shy Glizzy oraz Brent Faiyaz. W takim towarzystwie singiel z At What Cost bez problemu powinien osiągnąć rozgłos na jaki zasługuje.

Recenzja: Gucci Mane & Metro Boomin DropTopWop

Gucci Mane & Metro Boomin

DropTopWop (2017)

GUWOP / 1017 / Atlantic

W ciągu roku od opuszczenia murów więzienia w Terre Haute Gucci Mane zdążył już wydać kilka poważnych projektów, czym udowodnił, że wciąż posiada duży talent i spory apetyt na sukces. Po raz pierwszy pojawił się na szczycie notowania Billboard Hot 100, zdobył platynę za singiel (“Both”) i wyruszył w solową trasę koncertową po całych Stanach. DropTopWop to uhonorowanie tych 365 dni wolności i swoiste podsumowanie progresu Radrica.

Mimo, iż Guwop posiada w swoim dorobku ok. 100 wydawnictw, większość z nich prezentuje przynajmniej przyzwoitą jakość. Lekkość, z którą nagrywa kolejne utwory w połączeniu z umiejętnością angażującej eksploatacji tych samych tematów od lat sprawiają, że jego katalog należy do tych najbardziej imponujących spośród reprezentantów Atlanty. DropTopWop to album nagrany podczas jednej, niespełna dwudniowej sesji studyjnej z Metro Boominem, na którym znajdziemy 10 premierowych nagrań. Chemię między raperem a producentem symbolizuje okładka płyty, hołdująca debiutanckiemu krążkowi Clipse i nawiązująca do fantastycznego połączenia stylu chłopaków z Virginii i bitów The Neptunes. Czy w przypadku autorów DropTopWop jest podobnie?

Trzeba przyznać, że ta kombinacja śmiało może konkurować z duetami Gucciego z Zaytovenem czy Drumma Boyem. Produkcje Metro hipnotyzują swoim mrocznym, narkotycznym klimatem, który przypomina bardziej Savage Mode niż What a Time to Be Alive. Rewelacyjne “Hurt a Nigga Feelings” jest pełne niewypowiedzianego niepokoju dzięki syntezatorom rodem z najlepszych thrillerów, a minimalistyczne “Dance With the Devil” to dynamiczne i pełne grozy podjęcie tytułowego tematu. Młody muzyk wypracował tu świetny kompromis między różnorodnością a ogólnym brzmieniem i spójnością całego projektu, dowodząc, że śmiało może rywalizować z Mike’m Will Made It o tytuł najgorętszego producenta w grze.

DropTopWop to potwierdzenie tego, że dobre płyty często powstają spontanicznie i szybko (lecz nie w wymuszonym pośpiechu). LaFlare tryska energią i pewnością siebie, opowiadając o swoich osiągnięciach w nieco humorystycznym “Bucket List” czy szczycąc się swoją pozycją na ulicach Zone 6 w narcystycznym “Finesse the Plug Interlude”. Zmianę tempa przynosi dopiero “Met Gala”, które prawie w całości przejął Offset, przypominając o tym, że poza Quavo w składzie Migos są jeszcze inni raperzy. Surowy podkład agresywnie atakuje membrany głośników, nie dając chwili wytchnienia między zwrotkami gościa i gospodarza. Gucci bez problemu dostosowuje się do różnych produkcji, wykorzystując swoje senne flow, bawiąc się akcentowaniem, a nawet wykonując zaskakująco znośne refreny. Na uwagę zasługuje “Both Eyes Closed”, które należy do najmocniejszych propozycji na całym albumie. Występ 2 Chainza w tym numerze tylko podsyca moje oczekiwania wobec Pretty Girls Like Trap Music.

Oczywiście są również momenty przeciętne, w tym “Helpless”, gdzie wyjątkowo zawodzenie autora w refrenie potrafi stać się naprawdę męczące przy kolejnych odsłuchach. Wiele błyskotliwych linijek ginie na krążku w gąszczu nieco wtórnych zwrotek, które z jednej strony dostarczają sporo rozrywki, a z drugiej momentami rozczarowują schematycznością. Na szczęście wszelkie mankamenty stają się praktycznie niezauważalne dzięki rozsądnej i nieprzesadzonej długości albumu. DropTopWop to pozycja, który buja od początku do samego końca. Na próżno szukać tu więcej niż kilku nużących akcentów — stworzone w porywczym tempie dziecko Guwopa i Metro Boomina jest skonstruowane niezwykle konsekwentnie i nie wykracza poza to, co w ich twórczości fani kochają najbardziej.

Nowy utwór: Big Boi feat. Gucci Mane & Pimp C „In the South”

Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Big Boi ujawnił tracklistę Boomiverse. Dziś poznaliśmy trzeci już po „Kill Jill”Mic Jack” singiel promujący ten krążek. Tym razem jest to „In the South” z gościnnymi wersami Gucciego Mane’a i Pimpa C. Klimatycznie ten kawałek idealnie oddaje brzmienie brudnego południa i przywodzi na myśl czasy świetności UGK. Czekam na jakiś remix z Bunem B!

Big Boi ujawnia okładkę i tracklistę Boomiverse

Nowy album Big Boia zbliża się wielkimi krokami. Do tej pory pojawiły się dwa single — „Kill Jill” z gościnnymi wersami Killer Mike’a i Jeeziego oraz „Mic Jack”, w którym na refrenie udziela się Adam Levine. Teraz znamy już okładkę i tracklistę płyty. To co widzimy pokazuje, że możemy mieć do czynienia z naprawdę dobrym krążkiem. 12 utworów, a wśród nich kawałki z gościnnymi udziałami między innymi Snoop Dogga, Pimpa C, Kurupta czy Sleepiego Browna. Poza tym oczywiście wspomniani Adam Levine, Jeezy i Killer Mike. Ten ostatni występuje w sumie w 3 numerach. Premiera Boomiverse już 16 czerwca. Czekamy!

1. „Da Next Day”
2. „Kill Jill” (feat. Killer Mike and Jeezy)
3. „Mic Jack” (feat. Adam Levine)
4. „In The South” (feat. Gucci Mane and Pimp C)
5. „Order of Operations”
6. „All Night”
7. „Get Wit It” (feat. Snoop Dogg)
8. „Overthunk”
9. „Chocolate”
10. „Made Man” (feat. Killer Mike and Kurupt)
11. „Freakanomics” (feat. Sleepy Brown)
12. „Follow Deez” (feat. Curren$y and Killer Mike)

Nowy teledysk: Mike WiLL Made-It feat. Kendrick Lamar, Gucci Mane, Rae Sremmurd „Perfect Pint”

Wczoraj Mike WiLL Made-It udostępnił nam kolejny teledysk ze swojego albumu Ransom 2. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że wywoła on więcej emocji niż poprzednio wydany „On the Come Up”. Dlaczego? „Perfect Pint” to zdecydowanie jeden z dziwniejszych klipów, które dane było mi zobaczyć w ostatnim czasie. Mamy tu jadącego przez pustynię Mike’a z chłopakami z Rae Sremmurd w otoczeniu surrealistycznych zjawisk rodem z „Las Vegas Parano”, takich jak ogromna puszka farby zalewającej naszych bohaterów, gigantyczny Kendrick blokujący drogę czy latająca głowa Gucci’ego. Wszystko okraszone dość tandetnymi efektami specjalnymi tworzy ciekawy obraz, który na pewno wyróżnia się na tle innych teledysków, dlatego też zachęcamy do sprawdzenia.

2 Chainz prezentuje okładkę oraz tracklistę nowego albumu

Wszystko wskazuje na to, że nowy album 2 Chainza trafi na sklepowe półki już 16 czerwca. Od premiery ostatniego singla minął już ponad miesiąc, najwyższy czas by zacząć ujawniać kolejne szczegóły związane z nadchodzącym wydawnictwem. Najpierw na instagramowym profilu artysty pojawiła się okładka, następnie światło dzienne ujrzała tracklista. W skład Pretty Girls Like Trap Music będzie wchodzić 16 utworów. Na albumie u boku gospodarza będzie można usłyszeć m.in. Drake’a, Gucci Mane’a, Nicki Minaj, Travisa Scotta, trio Migos czy Pharrella Williamsa.

Spis utworów
1. „Saturday Night”
2. „Riverdale Rd”
3. „Good Drank” (feat. Gucci Mane & Quavo)
4. „4 AM” (feat. Travis Scott)
5. „Door Swangin”
6. „Realize” (feat. Nicki Minaj)
7. „Poor Fool” (feat. Swae Lee)
8. „Big Amount” (feat. Drake)
9. „It’s A Vibe” (feat. Ty Dolla $ign & Trey Songz & Jhené Aiko)
10. „Rolls Royce Bitch”
11. „Sleep When U Die”
12. „Trap Check”
13. „Blue Cheese” (feat. Migos)
14. „OG Kush Diet”
15. „Bailan” (feat. Pharrell)
16. „Burglar Bars” (feat. Monica)

#FridayRoundup: Night Marks, Bryson Tiller, Lil Yachty, Mabel i inni

FridayRoundUp with Tinashe and schafter

„Jest piątek, tygodnia koniec i początek, na tarczy kilka minut po dziewiątej (…)” — tak naprawdę po dwunastej, ale to nic — jak co tydzień prezentujemy wam selekcję gorących jeszcze premier płytowych. Tym razem zaczynamy od nowego, długo przez nas wypatrywanego krążka Night Marksów, ale jak zawsze przekrój gatunkowy jest znaczny — usłyszycie nowe płyty od Brysona Tillera, The Heliocentrics, Lil Yachty’ego, Mabel, RJ i Gucciego Mane’a. Nie ma na co czekać, słuchamy!


Experience

Night Marks

U Know Me

Pomimo że jest to ich pierwszy longplay, to zespół Night Marks przebył już długą drogę. Od znakomitych remixów, świetnie przyjętą epkę, produkcje dla innych artystów oraz koncerty odbywające się nie tylko w granicach naszego kraju, zbierali tony doświadczenia, które zamienili w swój debiutancki krążek. Jak sami widzicie, tytuł jest więc w 100% na miejscu. Marek Pędziwiatr oraz Spisek Jednego od lat częstują nas wyszukaną mieszanką soulu, jazzu, hip-hopu oraz elektroniki na prawdziwie światowym poziomie i wszystko wskazuje na to, że ten właśnie album, na którym towarzysza im Anthony Mills, Solati oraz Archeo, wyniesie ich na kolejny level poszukiwań perfekcyjnych dźwięków. Przekonajmy się. — efdote


True to Self

Bryson Tiller

RCA Records

Takie niespodzianki lubię. Dziś w serwisach streamingowych, na miesiąc przed zapowiedzianą premierą pojawił się najnowszy album Brysona. Przypomnijmy, że jest to pierwsza płyta od wydanego w 2015 i świetnie przyjętego debiutu Trapsoul. Poza pojedynczymi informacjami w mediach społecznościowych o płycie nie wiedzieliśmy zbyt wiele. Dopiero w maju poznaliśmy listę utworów  oraz 3 nowe produkcje od Tillera, z których ostatecznie tylko jedna z nich – „Something Tells Me” znalazła się na nowym albumie. Sama płyta to aż 19 produkcji i wygląda na to, że podobnie jak poprzednia nie zawiera gości. Serwowanie słuchaczom takiej ilości samodzielnego materiału bez straty na jakości to spore wyzwanie dla artysty. Nie zapominajmy jednak, że Tiller miał aż 2 lata na dopracowanie utworów więc nie pozostaje nam nic innego jak wierzyć, że był to czas uczciwie przepracowany i posłuchać True to Self.mmisiak


A World of Masks

The Heliocentrics

Soundway Records

Nowy album The Heliocentrics zapowiadali nagraniem „The Sunshine Makers” towarzyszącym wypuszczonemu na początku roku filmowi dokumentalnemu o tym samym tytule opowiadającemu o Nicholasie Sandzie i Timie Scullym — postaciach związanych z kontrkulturą lat 60. The Heliocentrics musieli bardzo zainspirować się tematyką obrazu, bo w nowych nagraniach podejmują w nieznanym wcześniej z ich twórczości stopniu narkotyczny, psychodeliczny charakter tego okresu, tym samym przybliżając słuchaczom nieco inną odsłonę brzmienia grupy. — Kurtek


Teenage Emotions

Lil Yachty

Quality Control Music

Lil Yachty, artysta który wzbudza równie dużo sympatii co kontrowersji, wydaje w końcu swój długo wyczekiwany debiutancki krążek. W przeciągu roku od premiery ciepło przyjętego Lil Boat zdążył podpisać szereg kontraktów, pojawić się w kilku kampaniach reklamowych, a nawet rozdrażnić samego Joe’ego Buddena. Zapowiada się na to, że Teenage Emotions będzie punktem kulminacyjnym w jego karierze. Single, które zdążyliśmy już usłyszeć, w tym “Peak a Boo”, “Bring It Back” czy “X-Man”, wzbudziły mieszane uczucia nawet wśród zagorzałych fanów rapera. Jeszcze większe obawy wywołuje fakt, iż album będzie miał aż 21 utworów, co daje ponad godzinę muzyki! Na liście gości znaleźli się m.in. Migos, YG i Diplo. Co z tego wyjdzie? Wiem tylko, że Lil Yachty od samego początku balansuje na granicy zabawy muzyką i kompletnej tandety. Trudno przewidzieć, po której jej stronie stanie tym razem. — Adrian


Bedroom EP

Mabel

Polydor Ltd.

Lepiej zapamiętajcie imię tej młodej wokalistki bo już wkrótce będzie o niej głośno! Mabel, muzykalność wyssała wraz z mlekiem matki, dlatego nie dziwi, że już w tak młodym wieku zalicza udany start. Po wydaniu kilku luźnych singli, które spotkały się z pozytywnym odbiorem, przyszła pora na EP-kę. Promuje ją teledysk do tytułowego singla o którym całkiem niedawno pisaliśmy. Bedroom zawiera jedynie cztery utwory, w tym jeden duet z poruszającym się w obrębie grime’u, Kojo Fundsem. Całość do odsłuchu poniżej. – Pat


MrLA

RJ

400 Summers imprint

W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy nowy album od prawdziwego weterana zachodniego wybrzeża, jakim bez dwóch zdań jest Snoop Dogg. Tym razem posłuchać możemy kogoś z nowego pokolenia reprezentującego West Coast. A jest nim pochodzący z South Central raper RJ. Po serii mixtape’ów zatytułowanej OMMIO obdarował nas swoim debiutanckim krążkiem, na którym za produkcję wzięli się Mustard, Mike WiLL Made It, Swish oraz Larry J, a gościnnie usłyszymy m.in. takie postacie jak: ScHoolboy Q, YG, Quavo oraz Ty Dolla $ign. „Fakt, nie puszczę raczej „Keep It Thoro” latem”, nawinął swego czasu Ten Typ Mes i tak oto, na cieplejsze dni otrzymujemy jeszcze więcej „gorącej” muzy prosto z LA. West Side! — efdote


Drop Top Wop

Gucci Mane

Atlantic Recording Corporation

Dziś mija dokładnie rok od momentu, gdy Gucci Mane opuścił więzienne mury. Tak istotną datę reprezentant Atlanty postanowił uczcić jak na rapera przystało. Drop Top Wop jest już jego trzecim pełnoprawnym albumem wydanym na przestrzeni dwunastu miesięcy. Za oprawę muzyczną odpowiadać będzie Metro Boomin’, którego ksywka w ostatnim czasie stała się gwarancją komercyjnego sukcesu. Jako goście na płycie pojawią się Offset, 2 Chainz, Rick Ross oraz Young Dolph. Zastanawiające jest również to, czy nawiązania do Lord Willin’ skończą się tylko na okładce.


Nowy teledysk: Rick Ross feat. Gucci Mane „She on My Dick”


Rozay i Guwop rozgrzewają się przed nakręceniem wspólnego filmu i serwują fanom gorący obrazek do kawałka „She on My Dick”. Otoczenie nie jest dla panów niczym nowym – obracają się wokół seksownych tancerek, sprawiając im kąpiel w dolarowych banknotach i błyszcząco szczerząc się do widzów. Swoją obecnością teledysk zaszczycili Young Dolph oraz stary znajomy – DJ Khaled. „She on My Dick” to singiel z ostatniego albumu Rossa Rather You Than Me, który figuruje obecnie na 25. miejscu listy Billboard 200. Jeśli nie macie jeszcze dosyć weekendowych baletów, dołączcie do imprezy poniżej.

Nowy utwór: Zaytoven feat. Gucci Mane & 21 Savage „East Atlanta Day”

Zaytoven to obecnie jeden z najpłodniejszych producentów w grze (ponad 300 zanotowanych numerów na Discogsie!). Być może szykuje się do wypuszczenia jakiegoś większego projektu, bo właśnie ukazał się jego singiel „East Atlanta Day” z gościnnymi udziałami Gucci Mane’a i 21 Savage. Brzmi całkiem dobrze, ale przy reszcie produkcji Zaya to żadne zaskoczenie. Jeśli nie jest to oficjalna zapowiedź solówki, to stanowi idealny przedsmak przed wspólnym projektem z Drake’em i Gucci Manem tworzonym jako 6ers. Wiadomo też, że Zaytoven jest jednym z beat makerów odpowiedzialnych za brzmienie nowej płyty Jaya-Z. Tego albumu akurat trochę się boję, ale pozostaje czekać. W każdym razie zapracowany z niego chłopak!

Nowy utwór: Gucci Mane feat. Rocko „Pardon Me”

Od kiedy Gucci Mane wyszedł z więzienia, nagrywa jak oszalały. Najpierw było Everybody Looking potem The Return of East Atlanta Santa, do tego jeszcze mixtape Woptober i poboczne projekty. Teraz szykuje się do wypuszczenia kolejnego pełnowymiarowego krążka. Drop Top Wizop będzie pierwszym albumem Gucciego w 2017 roku, a „Pardon Me” z gościnnym udziałem Rocko zapowiada tą płytę. Brzmi całkiem ok i stanowi całkiem niezły przedsmak tego co nas czeka. Na produkcji 808 Mafia.