Wydarzenia

janet jackson

Miska poleca: świąteczne inspiracje

musthave
A czy Ty już kupiłeś wszystkie świąteczne prezenty? Jeśli nie, to poniżej znajdziesz nasz mały przewodnik dla zdesperowanych poszukiwaczy pomysłów z serii „Last Minute”. (więcej…)

7 utworów, które zapewnią udaną majówkę

majowka

„Nie mamy samochodu, lecz przecież są tramwaje, więc jedźmy na majówkę razem z…”. No właśnie, z kim dziś zainaugurowaliście długi weekend błogiego lenistwa? Tym, którzy odpowiednio się nie przygotowali i desperacko przekopują płyty i gigabajty dyskografii w celu stworzenia słonecznej playlisty, Miska idzie z odsieczą. Nieważne czy o bladym świcie wyruszyliście w drogę na spotkanie przygodzie, czy też otwieracie właśnie puszki z napojami wyskokowymi na działkach/balkonach/w miejskich plenerach, a może jedyne co otwieracie to kolejny odcinek „Gry o Tron” w bezpiecznej przystani własnych pieleszy, poniższe dźwięki wybrane zostały tak, żeby współgrać z radością czerpaną z odpoczynku od codzienności. Szlagierów siedem, bo to ponoć szczęśliwa cyfra, a nuż przywoła słońce. Standardowo zaznaczamy, że nasza selekcja ma jedynie zainspirować i wskazać kilka kierunków, w które można podążyć zgłębiając temat drogi. Liczymy też na to, że nasi kochani Miskowicze dorzucą swoje typy i powstanie zacny soundtrack o roboczym tytule „Na majówkę”.

1. Dla fanatyków prędkości  w stylu retro – Aretha Franklin „Freeway of love”

A szczególnie dla wielbicieli klasycznych różowych Cadillaców. Jedyna słuszna nuta w radio to głos Arethy zachęcający do wciśnięcia pedału gazu i śmigania do celu, którego nazwa brzmi „satisfaction”.

2. Dla uciekających przed byłymi – Ray Charles „Hit the Road”

Nagrzeszyłeś? Wisi nad Tobą „była” z laleczką voodoo w dłoni, gotowa wbić szpilkę tam, gdzie nie powinna? Chciałbyś odpocząć, ale się boisz? Potrzebujesz motywatora? Proszę bardzo: na co czekasz? Hit the Road… JACK (zamienić na adekwatne imię męskie). Wrócić możesz, tylko pamiętaj, żeby dalekim łukiem ominąć dom swej nemesis.

3. Dla lubiących samotne podróże – Erykah Badu „Window Seat”

Masz dość ludzi? Potrzebujesz trochę czasu tylko ze sobą? Chcesz wreszcie móc usłyszeć własne myśli? Kupuj bilet, najlepiej przy oknie i za jedynego kompana mając odtwarzacz ruszaj tam, gdzie nie znajdzie Cię nikt (no może oprócz Eryki).

4. Dla miłośników szeroko rozumianych kontaktów z naturą – Frank Ocean „Nature Feels”

Po takim zaproszeniu nie da się oprzeć pokusie wyjścia do ogrodu. Franek sugeruje wskoczenie na plecy swego partnera, tylko po to by chwilę później poskakać również między, a może i po, drzewach wiśni. Wcielenie się w role jaskiniowców na najbliższe kilka dni może okazać się całkiem interesującą odmianą, nie przesadźcie jednak z ciąganiem za włosy, bo w poniedziałek ciężko będzie rozczesać kołtuny.

5. Dla marzących o ucieczce od rzeczywistości – Tracy Chapman „Fast Car”

Jeśli masz “za dużo na talerzu” i brakuje już sił witalnych, by walczyć każdego dnia, oto i okazja/szansa na przekonanie się “what it means to be living”. Pakuj niewiele, tankuj do pełna, wrzucaj Tracy w głośnik i nie oglądając się za siebie ucieknij choć na dni kilka.

6. Dla tych, którzy dopiero szukają potencjalnych kandydatów na ex – Janet Jackson „Someone to Call My Lover”

Znaczący spadek w ilości przywdziewanej garderoby działa nie tylko na wyobraźnię, ale i na poziom hormonów. W poszukiwaniu odpowiedniego reagenta do naszej wymarzonej reakcji chemicznej, potocznie zwanej miłochą, zapuszczamy Janet – znane jest jej działanie jako substytutu obserwowanych u reszty zwierząt dźwięków godowych, dobry gust muzyczny = dobre geny.

7. Dla tych, którzy preferują polską tradycję – Ten Typ Mes „Będę na działce”

Kto z nas nie odpoczywał/imprezował/majówkował się na DZIAŁCE? Czy małolat, czy dziadek, panienka z okienka czy dziewczyna z sąsiedztwa, ten Bejcą i ten rowerem, wszyscy wiedzą, że najlepiej smakuje kiełbasa z działkowego grilla. Dlatego też dziś Mes zaprasza na łyk browara przy ognisku. Oby nie padało, a nawet jak będzie to wystarczy hycnąć pod daszek i przeczekać.

Kaytranada remiksuje Janet… znowu!

artworks-000051465059-00j699-t500x500
Zwycięzca naszego zestawienia „najlepszych remiksów 2012 roku” znów sięgnął po repertuar Janet Jackson. Tym razem, Kaytranada zaproponował nam własną wersję przeboju siostry Michaela, nagranego wspólnie z Busta Rhymesem, „What’s It Gonna Be”. O ile oryginał to namiętna produkcja, która nadaje się tylko do słuchania w sypialni, o tyle remiks ma zadatki, by rozbujać niejeden klub. To co, Kaytranada znów zatriumfuje w końcoworocznym Miskowym zestawieniu? Przypominam tylko, że już 20 lipca będziecie mieli okazję (mam nadzieję) posłuchać „What’s It Gonna Be” oraz „If” na warszawskim Placu Zabaw, bowiem Kaytranada zawita do naszego kraju. Kto się wybiera?

Janet Jackson pracuje nad nowym albumem

janet-jackson

Fanom Janet Jackson na pewno nie trzeba przypominać, że wczoraj album janet. obchodził swoje 20-ste urodziny. Z tej okazji wokalistka podzieliła się swoimi wspomnieniami na temat płyty z magazynem Billboard i przy okazji pochwaliła Kendricka Lamara, który wykorzystał sample “Any Time, Any Place” (pochodzącego właśnie z janet.) w „Poetic Justice” oraz wyraziła swoje uznanie dla AdeleBruno Marsa. Najciekawsza wiadomość pojawiła się jednak na sam koniec wywiadu. Wśród plotek o zakończeniu kariery, Janet dała fanom iskierkę nadziei:

Pracuję obecnie nad nowym projektem. Tworzymy koncept i wstępne przemyślenia na temat muzyki. Jestem podekscytowana kierunkiem jaki obraliśmy. Nie chcę tego przyśpieszać. Nie chcę ograniczać procesu twórczego jakimkolwiek limitem czasu.

Od premiery jej ostatniego krążka Discipline minęło już 5 lat. Oby nie trzeba było czekać zbyt długo na nowe dźwięki od Janet!

„Jestem jedną z tych bajkowych kobiet” – Princess Freesia & Soulbowl: Press Play # 17

Specjalnym gościem siedemnastej części cyklu Press Play jest Princess Freesia – wysokiej klasy wokalistka z Australii  mieszkająca na stale w Londynie. W swej muzyce przemyca trendy z lat osiemdziesiątych, czego efektem są dwa fantastyczne albumy – The Lapdancer (wespół z Soulpersoną) z 2011 r. oraz ubiegłoroczny The Rainbow Ride. (więcej…)

Busta Rhymes i Q-Tip rapują o Janet Jackson

Catastrophic to tytuł nowego mixtape’u Busty Rhymesa, wydanego z okazji niedoszłego jeszcze końca świata. Razem z kolegami z ekipy Conglomerate (J DoeReek Da Villain) raper nawija pod instrumentale pochodzące z największych rapowych (i nie tylko) przebojów z 2012. Link do sprawdzenia całości znajdziecie na samym dole, my jednak zachęcamy do skupienia się na jednym z zawartych tam tracków. Mowa o „Poetic Justice” nagranym pod bit z utworu Kendricka Lamara o takim samym tytule. Oryginalna wersja zbudowana została wokół wokalnego sampla z Janet Jackson, z tej okazji Busta postanowił nagrać track poświęcony piosenkarce. Raper opowiada o tym, jak wraz z Janet pracowali nad teledyskiem do przebojowego „What’s It Gonna Be?!”, a gościnnie pojawiający się Q-Tip (bardzo w formie!) wspomina pocałunek z wokalistką na planie filmu Poetic Justice. Busta Rhymes nie ukrywa, że bardzo mu tego zazdrości, co zresztą otwarcie wyraża na bicie.

DOWNLOAD

Nowy utwór: Janet Jackson „If” (Kaytradamus Remix)

Jeśli chcielibyście posłuchać czegoś lekkiego, posiadającego jednocześnie pozytywnie przebojowy pierwiastek, to chyba mam coś dla Was. Zanim oddacie głowę poduszce dajcie powibrować głośnikom w rytm najnowszego remiksu kanadyjskiego producenta Kaytradamusa do piosenki If Janet Jackson. Zachowany rhythm’n’bluesowy vibe okraszony oszczędnym beatem i bujającym basem, powinny wprowadzić w miły nastrój beztroski i pomóc w nastawieniu się na nieuchronnie zbliżający się początek kolejnego tygodnia.

(Ostatnio producent zamiennie korzysta z aliasu Kaytranada, ale jakoś nie pasuje mi do gościa)

Zagraj to jeszcze raz: Janet Jackson The Velvet Rope

Dziś mija piętnaście lat od wydania jednego z najważniejszych albumów r’n’b lat 90’. 7 października 1997 roku światło dzienne ujrzał The Velvet Rope Janet Jackson i jak do tej pory to ostatni tak dobry album tej artystki. Janet w tekstach dotyka tematu AIDS, sadomasochizmu czy relacji tych samych płci, ponownie koncentrując się na tematach seksualnych, jak to miało miejsce przy poprzednich albumach, choć nigdy dotąd tak mocno. Muzycznie zaglądamy do co najmniej kilku dekad czarnych dźwięków jak choćby soulu, funku czy wczesnego hip hopu. Promowany krążek m.in. przez genialny utwór „Got ’til It’s Gone” z gościnnym udziałem Q-Tip’a wykorzystał sampel utworu „Big Yello Taxi” z repertuaru Joni Mitchell. W pozostałych kompozycjach znajdziemy hołd dla Diany Ross, Lyn Collins, Jamesa Brown’a czy Marvina Gaye’a. Janet świetnie potrafi bawić się muzyką, bez zbędnego nadęcia i plastikowych ozdobników w postaci gołych, wyskakujących piersi jak to miało miejsce w późniejszej twórczości wokalistki. Album zadebiutował na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Billboard200, sprzedając się w łącznym nakładzie dziesięciu milionów egzemplarzy na całym świecie. Został także uplasowany na 256 miejscu listy Pięciuset Najlepszych Albumów Wszech Czasów według magazynu Rolling Stone, natomiast teledysk do „Got ’til It’s Gone” zdobył nagrodę Grammy. Co nam więc innego dziś pozostaje, jak tylko zajrzeć do historii. Zagraj to jeszcze raz…

Teyana Taylor (prawie) jak Janet Jackson

Wiem, to nie jest czysto muzyczny news, ale nie mogę przejść obok tego zdarzenia obojętnie. Nie wiem natomiast kto jest bardziej za nie odpowiedzialny: Teyana Taylor, która odświeżyła kultowe już zdjęcie Janet Jackson z magazynu Rolling Stone (wydanego w 1993) czy Lance Gross – aktor, który na chwilę stał się fotografem i powyższe zdjęcie wykonał. Teyana jest coraz bardziej odważna w swoich działaniach związanych z karierą i jak widać inspiruje się latami 90. nie tylko w muzyce. Kupuję ją w takim wydaniu. Nie kupuję blizn na piersiach, jeśli to implanty. Waszym zdaniem, wyszło fajnie czy kopie tego typu to obciach?

Herodsky & Soulbowl: Press Play # 10

Dziesiątą częśc naszego cyklu otwiera Piotr Herodsky – dj urzędujący w Krakowie oraz głównodowodzący portalu whopwhop.pl. Sprawdźcie co ostatnio wywarło na nim oraz na naszej redakcji najwieksze wrażenie. (więcej…)