jazz
Jazzująco: The Claudia Quintet Royal Toast

Przeglądu tegorocznego jazzu ciąg dalszy, tym razem może już nie tak ujmująco jak w przypadku genialnego (nie bójmy się tego słowa) Highway Rider Brada Mehldau, ale nadal bardzo srogo. The Claudia Quintet to, jak sama nazwa wskazuje, kwintet jazzowy założony w 2002 roku w Nowym Jorku przez perkusistę Johna Hollenbecka. Royal Toast jest już ich piątym albumem. Wszystkie zostały bardzo dobrze przyjęte przez krytykę i słuchaczy. Tym razem jest nie inaczej – ta elegancka, elektryzująca mieszanka progresywnego i avant-gardowego jazzu to granie naprawdę wysokich lotów. Royal Toast bo płyta bardzo spójna, a zarazem różnorodna, innowacyjna, ale osadzona w tradycji. Poniżej próbka jak to w ogóle brzmi – tytułowy numer z Royal Toast. Polecam!
Jazzująco: Brad Mehldau Highway Rider

O jazzie na Soul Misce piszemy co prawda bardzo okazjonalnie, a jeśli już piszemy to raczej o czarnym funkującym plumkaniu. Brad Mehldau reprezentuje jednak zupełnie inny rodzaj jazzu – bardziej stonowany, poważny, z wirtuozerskim zacięciem. I chociaż w mainstreamowych mediach, przynajmniej polskich, raczej ciężko dopatrzeć się obecności tego pana, jak to czasami bywa w przypadku takiego gatunku muzyki, to Mehldau z powodzeniem nagrywa już od 1993 roku i zdążył przez ten czas wyrobić sobie nazwisko w jazzowym światku. Występował z takimi wielkimi współczesnego jazzu jak Pat Metheny i Wayne Shorter czy wokalistkami operowymi Renee Fleming i Anne Sofie von Otter. Nowa płyta, wydana w marcu tego roku przez Nonesuch Records, przez wielu już została okrzyknięta jego opus magnum. To dość tajemniczy i niepokojący krążek, który mimo swojej czysto jazzowej natury, czerpie bardzo wiele z symfonicznego dziedzictwa muzyki klasycznej. Miejscami układny i staranny, czasem zupełnie nieprzewidywalny. Coś definitywnie jest na rzeczy…
Brad Mehldau „John Boy”:
Dexter „Hi-Hat Club Vol.3 The Jazz Files”

„Hi-Hat Club” to seria albumów producenckich wydawanych przez niemiecką wytwórnię Melting Pot. Trzecią część dostarczył tym razem Dexter, przyjmując za punkt wyjścia jazz w połączeniu z hiphopową produkcją. Producent opowiada tutaj swoją własną historię tych wzajemnych relacji znajdując inspirację w twórczości zarówno Sun Ra i Ahmad Jamala, jak i Madliba. Wydawnictwo promuje klip do dwóch utworów: „The Future” i „Sounds Great Les”. To świetny kolaż różnych materiałów video, które wprost idealnie współgrają tutaj z muzyką. Możemy tu zobaczyć między innymi fragmenty pewnego legendarnego polskiego filmu. To wszystko do obejrzenia po skoku.
JukeBox #15: Nancy Wilson & Cannonball Adderley „Save Your Love For Me”

Dzisiaj utwór, który od paru tygodni cały czas rozbrzmiewa mi w głowie. Genialna wokalistka, Nancy Wilson i saksofonista altowy, Cannonball Adderley w 1962 roku wspólnie nagrali płytę. Płytę śliczną, swingującą, pełną rewelacyjnych utworów, które dziś uważane są za jazzowe standardy. Numerem otwierającym album jest „Save Your Love For Me”, przepięknie brzmiąca ballada z doskonałą melodią. O kompozycji (jak i o całym krążku) mi się trochę zapomniało. Na szczęście, za sprawą jeszcze ciepłego wydawnictwa José James’a, „BlackMagic”, na której znalazł się wspomniany wyżej numer, do płyty duetu wróciłem. Polecam sprawdzenie całości, a teraz „Save Your Love For Me”.
Charlie „Bird” Parker „Summertime”

Charlie „Bird” Parker był jedną z najważniejszych postaci bebopu oraz całego jazzu. Uważany za jednego z najwybitniejszych saksofonistów altowych, któremu w grze niewielu potrafiło dorównać. Jego styl gry przeszedł do legendy. To on wraz z Dizzym Gillespiem uważany jest za ojca stylu określanego jako bebop. Warto wspomnieć, że w latach 40 obok niego zaczynał swoją wielką karierę Miles Davis. W roku 1949 w Nowym Jorku została nagrana płyta „Charlie Parker with Strings: The Master Takes” z której to pochodzi standard jazzowy „Summertime”. Utwór ten grało wielu innych wybitnych muzyków jak choćby Louis Armstrong czy Miles. Bird zmarł w 1955 roku w wieku zaledwie 35 lat z wycieńczenia alkoholowego i narkotykowego, od tych używek był silnie uzależniony. Odsłuch po skoku.
Muzyczne święta… Może w rytmie funky?

Święta. Z czym Wam się kojarzą? Mi z kolejkami, tłoczną kuchnią i przesłodzonymi lub „zgranymi” piosenkami świątecznymi/kolędami. A że to strona o muzyce nie będę pisać ani o tym zatrważającym pędzie rodaków za wszelkimi potrzebnymi/zbędnymi produktami i prezentami. Nie będzie też o przepisie prababci na rybę albo sernik, dzięki któremu goście wieczerzy zostaną u Was w domu na całe święta. Naturalnie będzie o muzyce.
José James śpiewa Coltrane’a

Nowojorski wokalista nie odpoczywa. Podczas gdy „czarna magia” jest w fazie masteringu a planowana premiera wyznaczona została na początek przyszłego roku, José zajął się nowym projektem. Razem z belgijskim pianistą, Jefem Neve sięgnął po utwory jednego z najważniejszych saksofonistów w historii jazzu – John’a Coltrane’a. Efektem tego jest seria koncertów pod tytułem „Facing East: The Music Of John Coltrane” a finałem przedsięwzięcia ma być wydanie płyty w wytwórni Verve. Więcej po skoku.
Mulatu Astatke i The Heliocentrics na jedynym koncercie w Polsce

Już 28-go października w warszawskim klubie Palladium zagra jedna z najbardziej frapujących i ciekawych konfiguracji muzyki jazzowej tego roku – pochodzący z Etiopii, Mulatu Astatke wraz z londyńską grupą The Heliocentrics. W tym samym składzie muzycy, w kwietniu tego roku wydali wspaniały jazz-funkowy krążek Inspiration Information. To muzyka mieszająca tradycyjny jazz ubiegłych dekad z funkowym powiewem świeżości młodszych pokoleń i nutką afrykańskiej muzyki etnicznej. Tę zjawiskową płytę promuje obecna trasa koncertowa obu wykonawców, wraz z zapowiadanym koncertem w Polsce. Bilety w cenach: 89 PLN / 99 PLN (normalne) i 109 PLN / 119 PLN (balkon) można nabywać w polskich sieciach biletowych takich jak: ticketpro.pl; eventim.pl; ticketonline.pl; shortcut.pl; ebilet.pl; waxbox.pl.
Z innej miski: Norah Jones w pogoni za piratami

Ciężko powiedzieć czy Norah Jones to jeszcze soulbowlowe muzyczne klimaty. Najprawdopodobniej i tak, i nie. Choć zgodnie z zapowiadanymi przez piosenkarkę zmianami estetycznymi przy okazji nadchodzącego albumu The Fall, raczej niestety nie. Płyta ukaże się już 17 listopada i stylistyką zahaczać ma o rocka i szeroko pojętą alternatywę, przynajmniej według słów producenta Jacquire Kinga, współpracującego wcześniej chociażby z Kings Of Leon, Tomem Waitsem czy Modest Mouse, a więc wykonawcami obracającymi się raczej w klimatach położonych poza soulowym polem zainteresowania. ALE odsłuchując pierwszy singiel promujący płytę, czyli utwór „Chasing Pirates”, nie mogłem powstrzymać się przed zaprezentowaniem Wam chociaż bardzo ogólnikowo zarysu jej nowego materiału. Po skoku odsłuch wspomnianego singla i tracklista płyty.
Jazzująco: nowy krążek nowoorleańskiego wirtuoza

Tym wirtuozem jest oczywiście nikt inny jak Allen Toussaint. Jeśli jeszcze nie słyszeliście o tym panu, to musicie wiedzieć, że w latach 60tych i 70tych produkował utwory dla wykonawców nurtu New Orleans R&B takich jak Ernie K-Doe, Irma Thomas, Art and Aaron Neville, The Showmen czy Lee Dorsey. Pod pseudonimem – Naomi Neville skomponował wiele kawałków, które ostatecznie okazały się hitami w wykonaniu innych artystów jak np. #1 na Hot 100 w USA w 1977 „Southern Nights” śpiewane przez Glena Campbella, inny hit z top 10 amerykańskiej listy „Working in the Coal Mine” w wykonaniu wspomnianego Lee Dorsey’a czy „Lipstick Traces (On a Cigarette)” w wersji Benny’ego Spellmana.
