Wydarzenia

jazz

Jazzująco: Jason Moran w hołdzie Fatsowi Wallerowi

Image1

Jason Moran to jeden z najważniejszych współczesnych pianistów jazzowych, a Fats Waller to legenda tego instrumentu, człowiek odpowiedzialny za jeden z największych amerykańskich przedwojennych przebojów, „Ain’ Misbahavin'” z 1929 roku, które z pewnością słyszeliście niejeden raz. Poniżej możecie odświeżyć pamięć, oglądając fragment filmu Stormy Weather z 1943 roku.

Ale do rzeczy — wspomniany Jason Moran na 16 września zapowiedział swój nowy krążek, będący muzycznym hołdem dla Wallera, a zatytułowany All Rise: A Joyful Elegy for Fats Waller. Waller był bowiem nie tylko pianistą i kompozytorem, ale na scenie przyjmował rolę niemalże kabaretową, w związku z czym jakakolwiek inna niż radosna elegia nie wchodziła w grę! Ponadto na krążku pojawi się gościnnie piosenkarka soulowa Meshell Ndegeocello, która wraz z szefem Blue Note, Donem Wasem, jest odpowiedzialna za produkcję wydawnictwa. Sama płyta jest zresztą konsekwencją tanecznych imprez, które w 2011 roku Moran i Ndegeocello zorganizowali w nowojorskim Harlemie w celu uczczenia pamięci Wallera. Podczas nich Moran zresztą wcielał się w rolę samego Fatsa, przywdziewając specjalnie wykonaną w tym celu maskę z papier-mâché, co widać na fotografii powyżej. Poniżej zaś tracklista. Będzie ciekawie!

Spis utworów:
1. „Put Your Hands on It”
2. „Ain’t Misbehavin’”
3. „Yacht Club Swing”
4. „Lulu’s Back in Town”
5. „Two Sleepy People”
6. „The Joint Is Jumpin’”
7. „Honeysuckle Rose”
8. „Ain’t Nobody’s Business”
9. „Fats Elegy”
10. „Handful of Keys”
11. „Jitterbug Waltz”
12. „Sheik of Araby”/”I Found a New Baby”

Wadada Leo Smith i Mulatu Astatke na tegorocznym Jazztopadzie

jazztopad_2014_cover__large

Do listopada pozostało jeszcze kilka dobrych miesięcy, ale to żadna przeszkoda, by ogłosić headlinerów tegorocznej edycji wrocławskiego festiwalu jazzowego Jazztopada. A ten, jak zwykle, prezentuje się zjawiskowo. Po tym jak z minionym roku Wrocław zaszczycili swoją obecnością m.in. Wayne Shorter i William Parker, organizatorzy nie zwalniają tempa i w tym roku zapraszają na koncerty znakomitego amerykańskiego trębacza i kompozytora Wadadę Leo Smitha, który ostatnio nie ustaje w kreatywnym łączeniu jazzu z klasyką oraz twórcę ethio-jazzu Mulatu Astatke. Smith w towarzyszeniu własnej grupy Golden Quartet oraz Orkiestry Symfonicznej Narodowego Forum Muzyki wykona premierowe dzieło skomponowane specjalnie dla Jazztopadu, podobnie jak trzeci headliner imprezy, nowojorski wiolonczelista Erik Friedlander, którego również w premierowej kompozycji także wesprze Orkiestra NFM. Tegoroczny Jazztopada odbędzie się w dniach 13-23 listopada. Szczegółowy program dostępny na stronie internetowej festiwalu.

Musicalowy Duke Ellington

Image3

Jeśli interesujecie się Broadwayem, tytuł After Midnight z pewnością nie jest wam obcy. W musicalu zresztą gościnnie pojawiali się Fantasia, k.d. lang, Toni Braxton, Babyface czy Vanessa Williams, a muzyczną reżyserię zajął się sam Wynton Marsalis. Ten zeszłoroczny broadwayowski przebój (siedmiokrotnie nominowany do Tony Awards) bazuje na muzyce m.in. wspaniałego Duke’a Ellingtona, wobec czego Legacy Records postanowiło wypuścić specjalną płytę z oryginalnymi nagraniami, które zainspirowały sztukę. Płyta Duke Ellington: The Original Recordings That Inspired the Broadway Hit “After Midnight” już od wtorku dostępna jest u cyfrowych sprzedawców muzyki, a wersja CD ma trafić do sklepów 17 czerwca. Na krążku można będzie znaleźć 15 utworów Ellingtona (lub nagranych przez Ellingtona) z lat 1927-1940, w tym m.in. takie przeboje jak „It Don’t Mean a Thing (If It Ain’t Got That Swing)” czy „Stormy Weather”.

To doskonała okazja, by zainteresować się twórczością jednego z najbardziej płodnych bandleaderów pierwszej połowy poprzedniego stulecia i wpływowych postaci w historii jazzu w ogóle. Posłuchajcie poniżej „The Jazz Samba” w wykonaniu orkiestry Ellingtona z towarzyszeniem niezrównanej Elli Fitzgerald podczas koncertu na Lazurowym Wybrzeżu w czerwcu 1966 roku.

Odsłuch: Adam Bałdych & Yaron Herman The New Tradition

Image2

Jazzarium.pl przedpremierowo udostępniło na swoim mixcloudzie do odsłuchu cztery utwory z najnowszej płyty naszego czołowego skrzypka jazzowego Adama Bałdycha nagranej wraz z izraelskim pianistą Yaronem Hermanem. The New Tradition do sklepów na całym świecie trafi już za dwa dni, 30 maja. Tymczasem w najbliższych dniach na Soulbowl opublikujemy zarówno recenzję płyty, jak i wywiad z muzykiem przeprowadzony we współpracy z wrocławskim Akademickim Radiem Luz, gdz już dziś będzie można usłyszeć wspomnianą rozmowę po godzinie 15:00 w programie Kulturalny Bajzel. Tymczasem zachęcamy do odsłuchu wybranych czterech kompozycji z krążka poniżej.

Jazzująco: Medeski Martin & Wood & Nels Cline zapowiadają nowy album

Image2

Zarejestrowane na żywo The Woodstock Sessions, Vol. 2 ukażą się 22 kwietnia. Być może najbardziej płodna jazzowa grupa lat 90., Medeski Martin & Wood ostatnio trochę zwolniła tempo, by w zeszłym roku zjednoczyć siły z jazzowo-rockowym gitarzystą Nelsem Clinem (znanym słuchaczom muzyki bardziej popularnej choćby z grupy Wilco), na okoliczność kilku koncertów. Nowy krążek zawierać będzie 9 kompozycji i został nagrany z udziałem niewielkich rozmiarów publiki 27 sierpnia minionego roku w Applehead Studios w Woodstocku. Poniżej tracklista płyty i odsłuch pierwszego singla, „Jade”, który od dwóch dni dostępny jest już do nabycia na iTunes.

1. „Doors of Deception”
2. „Bonjour Beze”
3. „Mezcal”
4. „Los Blank”
5. „Jade”
6. „Looters”
7. „Conebranch”
8. „Arm & Leg”
9. „Cinders”

Jazzująco: Brötzmann i Noble w Pardon, To Tu!

Image2

Za niecały miesiąc, 13 kwietnia, legenda, ba!, filar europejskiego free jazzu, saksofonista Peter Brötzmann, wraz z perkusitą Stevem Noblem zagrają w warszawskim Pardon, To Tu na jedynym koncercie w Polsce.

Brötzmann raz już grał w warszawskim klubie zeszłej jesieni, gdy wraz z polskimi improwizatorami, wziął udział w projekcie 2 Nights With Peter Brötzmann. Tym razem jednak muzyk zajrzy do stolicy w celu promocji wydanego w zeszłym roku, właśnie wspólnie z Noblem, albumu I Am Here Where You Are. Można już nabywać bilety w cenie zaledwie 30 złotych. Poniżej odsłuch jednego z nagrań ze wspomnianej płyty.

Recenzja: Brad Mehldau & Mark Guiliana Mehliana: Taming the Dragon

Brad Mehldau & Mark Guiliana

Mehliana: Taming the Dragon (2014)

Nonesuch

Brad Mehldau jest tak utytułowanym i solidnym muzykiem, że ostatnią rzeczą, jakiej można by się po nim spodziewać, jest płyta tak bezbarwna i monotonna jak wydana pod koniec lutego, na spółkę z perkusistą Markiem Guilianą, Mehliana: Taming the Dragon.

Duet, który mógł wprowadzić nową jakość do współczesnego jazzu, bezceremonialnie strzelił sobie w kolano, albo przynajmniej w stopę. Badawcze podejście muzyków do materiału kończy się tu na mieszaniu jazzowych wzorców kompozycyjnych z elektronicznym efekciarstwem — czy to w eksploracji brzmienia absurdalnie anachronicznych syntezatorów, czy w przeplataniu mechanicznie szablonowych bitów dźwiękowymi cytatami à la musique concrète. By wynagrodzić słuchaczowi oczywiste uproszczenia strukturalne, duet w desperacji prezentuje panoramę niekonsekwentnych, przestarzałych efektów dźwiękowych — poczynając od kosmicznego, ambientowego echa, a na odgłosach wybuchów kończąc. To, co Marek Biliński czy Herbie Hancock z powodzeniem wyeksploatowali do cna przed trzydziestoma laty, tu zostało bezrefleksyjnie przywrócone do życia w formie niemiłosiernie długiej, ponad 70-minutowej płyty, równie nijakiej i wtórnej co jej tytuł — Mehliana.

Już lata temu jazz wypracował sobie sposoby na efektowne i inspirujące mariaże z elektroniką, ale Mehldau i Guiliana zdają się tu na tyle skutecznie manewrować między nimi, że ostateczny efekt jest równie niezręczny co zeszłoroczna kolaboracja Nilsa Pettera Molværa z Moritzem von Oswaldem. Miłośnicy jazzu czy sympatycy muzyki elektronicznej mogą poczuć się zawiedzeni, ale dopiero ci, którzy cenią sobie oba te style, będą prawdziwie zdegustowani.

Nowy utwór: BadBadNotGood „Can’t Leave the Night”

bbng

Pewnie już wiecie, że jedna z naszych ulubionych nu-jazzowych ekip, BadBadNotGood, zapowiedziała na 6 maja premierę swojego trzeciego studyjnego krążka zatytułowanego po prostu III. Album ukaże się nakładem tej samej oficyny, która dwa tygodnie temu wypuściła nowy album Nicka Waterhouse’a, czyli Innovative Leisure, a na potwierdzenie daty premiery, grupa już wypuściła do sieci swój nowy singiel „Can’t Leave the Night”, dość zachowawczy i kompromisowy, ale w gruncie rzeczy całkiem udany. W skład itunesowego singla wchodzi jeszcze b-side „Sustain”.

Zapowiedź 50. edycji festiwalu Jazz nad Odrą

Już za niecałe trzy tygodnie we Wrocławiu rozpocznie się jubileuszowa, 50. edycja festiwalu Jazz nad Odrą. W mieście pojawiają się już plakaty promujące imprezę (powyżej), od miesiąca znamy program, można nabywać już bilety, a w ostatnich dniach w sieci pojawił się spot festiwalowy.

Tegoroczna edycja jazzowego święta Wrocławia odbędzie się między 4 a 13 kwietnia. W tym roku poza licznymi koncertami w Imparcie, imprezie towarzyszyć będą także projekcje filmowe z muzyką na żywo, wystawy, projekty dla dzieci, parada nowoorleańska, która przejdzie ulicami miasta i liczne jam sessions, organizowane także w rozmaitych wrocławskich klubach z udziałem uznanych młodych polskich jazzmanów. Podczas wielu koncertów będzie szansa usłyszeć Gregory’ego Portera, Petera Cincotti’ego, Kenny’ego Garretta, trio Możdżer Danielson Fresco, Hiromi czy Silesian Blues Band w oryginalnym składzie, a także wielu wielu innych — pełen program dostępny na oficjalnej stronie festiwalu.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem tegorocznej edycji festiwalu będzie Gala Jubileuszowa — wielki, pięciogodzinny koncert na 50-lecie Jazzu nad Odrą, w sobotę 12 kwietnia w Imparcie, podczas którego na dwóch scenach wystąpią znakomici muzycy — Tomasz Stańko, Laboratorium, Pink Freud, Zbigniew Namysłowski Quartet czy Adam Bałdych i Yaron Herman.

Ponadto w sali kameralnej Impartu zostanie odtworzony legendarny klub jazzowy Rura. Będą się tam odbywać nocne koncerty i jam sessions. Organizatorzy zdradzili także, że w najbliższych latach są realne szanse na odtworzenie klubu w jego oryginalnej formie i lokalizacji.

Będzie się działo. Wybieracie się?