kehlani

#FridayRoundup: Little Simz, Kehlani, Jean Deaux i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Tym razem polecamy nowe wydawnictwa od Little Simz, Kehlani, Jean Deaux, El Michels Affair, Rica Wilsona z Terrace’em Martinem, Bishopa Nehru, Chrisa Browna z Young Thugiem, Rico Love i wielu innych.


#FridayRoundup

Drop 6

Little Simz

Age 101 / AWAL

Ubiegły rok dla Little Simz był wyjątkowo dobry. Jej ostatni album, Grey Area, odniósł duży sukces. Raperka wystąpiła też w produkcji Netfilksa, Top Boy,po raz pierwszy zagrała na Coachelli, tym bardziej uderzył ją więc nagły rozwój pandemii. Dokładnie miesiąc po wprowadzeniu obostrzeń w Wielkiej Brytanii Simz podzieliła się w poruszającym poście na swoim Instagramie tym, jak czuje się w izolacji. Jednocześnie zapowiedziała Drop 6, spontaniczną epkę, na którą złożyło się pięć premierowych, charyzmatycznych kawałków. Wydawnictwo jest przy tym kontynuacją serii minialbumów, które raperka wypuściła między 2014 a 2015 rokiem. If this 2020, there ain’t no hindsight/If you see death is the next chapter, can you die twice? (…) Livin’ day by day, sleepless night by nightDrop 6 to z pewnością coś, czego Simz potrzebowała i czego potrzebowaliśmy my. — Klementyna Szczuka


#FridayRoundup

It Was Good Until It Wasn’t

Kehlani

TSNMI / Atlantic

Najnowszy album Kehlani nie dorównuje jej poprzednim dokonaniom. Gruby parasol zaproszonych gości robi dobre pierwsze wrażenie, ale It Was Good Until It Wasn’t jest mniej wyraziste, autobiograficzne i triumfujące, niż jej poprzednia muzyka. Artystka mierzy się z emocjami i sytuacjami, zanurza się w swoich sprzecznościach i napięciach, często dochodząc do oczywistości, a nie wątpliwości. W rezultacie powstały nieskomplikowane piosenki miłosne, które bardziej dotyczą mechaniki związków, tego, jak i dlaczego działają lub nie działają, a nie opowiadają o intymności uczestników. Album wydaje się obsesyjna relacją na punkcie telefonów i nieporozumień, wydobywając wszystkie inne siły tworzące i przełamujące romans. Całość, okraszona lubieżną narracją i trapowym jazzującym podkładem, zlewa się w jeden strumień, dłuży się i nuży niemiłosiernie. Kehlani, było dobrze, dopóki nie wypuściłaś tej płyty. — Forrel


#FridayRoundup

Watch This!

Jean Deaux

Jean Deaux / Empire

Kwarantannowa sytuacja sprzyja wystawianiu na światło dzienne również takich materiałów, które potrzebowałyby poleżakować w swoich poczekalniach w oczekiwaniu na większą dawkę inspiracji. Tymczasem Jean Deaux po roku milczenia wypuszcza kolejną epkę dla samego tylko zaakcentowania własnej obecności, i to wykrzyknikiem (!); ale czy nie na darmo? Niesprawiedliwym byłoby nie wspomnieć, że ze swoim charakterystycznym — delikatnym, ale silnym i niskim — wokalem, i z upodobaniem do trapowej rytmizacji Jean Deaux mogłaby stanowić poważną konkurencję dla Tinashe, u której głos również kontrapunktował aranżacje. Na razie tylko depcze koleżance po piętach; ale przynajmniej w towarzystwie Saby i Yung Baby Tate. Wykrzykniki więc może i mniej dramatyczne, ale wciąż bez kropki nad iMaja Danilenko


#FridayRoundup

Adult Themes

El Michels Affair

Big Crown

Pomysł na najnowszy album grupy El Michels Affair powstał w 2017 roku, kiedy to lider zespołu — Leon Michels, zaczął tworzyć serie krótkich motywów muzycznych, które następnie przeznaczane były do samplowania przez innych wykonawców. Część z tych minutowych nagrań przerodziła się później w utwory takich artystów jak m.in. Jay Z & Beyonce, Travis Scott czy Don Toliver. Wszystko to zainspirowane było muzyką z lat 60, pełną bogatych partii orkiestrowych oraz nastrojowego klimatu. Muzyk uznał, że niektóre z tych tematów warto rozbudować i tym sposobem powstał krążek Adult Games, będący swoistym soundtrackiem do nienakręconego nigdy filmu. — efdote


#FridayRoundup

They Call Me Disco

Ric Wilson & Terrace Martin

Free Disco / Empire

Tytuł They Call Me Disco nie kłamie! Pochodzący z Chicago Ric Wilson pod czujnym producenckim okiem znakomitego Terrace’a Martina wypuścił właśnie epkę kreatywnie wpisującą nowe i klasyczne R&B, hip-hop, funk i neo-soul w nowodyskotekowe ramy. To 17 minut spędzone w epicentrum bujającego, miejscami onirycznego i psychodelicznego, innym razem słodkiego i ekspresyjnego, ale zawsze niezobowiązującego meta-R&B. Najbardziej chilloutowe wydawnictwo ostatnich tygodni. — Kurtek


#FridayRoundup

Nehruvia: My Disregarded Thoughts

Bishop Nehru

Nehruvia

Gdy w roku 2018 na OFF Festivalu w Katowicach (tęskno będzie w tym roku :’/) Bishop Nehru uskuteczniał stagedive w trakcie, wówczas jeszcze granego przedpremierowo, kawałka „Emperor” zapowiadającego jego nadchodzące newschoolowe wcielenie, obudziła się we mnie dzika ciekawość jak też odwieczny protegowany MF DOOMa ma zamiar dokonać tego stylistycznego przewrotu. Bo choć boom-bapowe konotacje wydawały się nierozrywalne w wypadku młodego rapera, jego koncertowa charyzma i niepokojąco aspirujący do (ówczesnych) stylówek Lil Uzi Verta outfit rzeczywiście zapowiadały rewolucję. Odpowiedzi na te wątpliwości okazał się przynieść drugi legalny album Bishopa- Nehruvia: My Disregarded Thoughts. Problem w tym, że owa ciekawość, jeżeli jakakolwiek jeszcze utrzymała się przez ostatnie 2 lata, okazuje się być zgaszona w zetknięciu z, mimo wszystko, nieprzyjemnie komfortowym materiałem. Trapowych tyrad jest tu ilość raczej symboliczna, znacznie częściej zaś słyszymy nieład i przypadkowość, które przecież wydawałyby się być domeną raczej mixtape’ów niż „legali”. Bishop Nehru bowiem rzeczywiście szuka-zarówno tułając się po trapowych motorykach, jak i długaśnych postdoomowskich cutach („Little Suzy (Be Okay)”), ale ostatecznie wydaje się nie znajdować cechy charakterystycznej, gestu radykalnego czy przynajmniej wyraźnie autorskiego spojrzenia. Każda obrana konwencja zamyka się w swojej zerowej, transparentnej formie, która wypełniona zostaje przyjemną, ale nieco miałką treścią.  — Wojtek Siwik


#FridayRoundup

Rico Love Presents: Emerging Women of R&B

Rico Love

D1MG

Rico Love, król pościelowego trap&B, drugoligowy wyjadacz, wypuścił właśnie hostowany przez siebie album z oryginalnymi nagraniami 10 wokalistek R&B. Tytuł krążka właściwie składa się z podprowadzenia Rico Love Presents i (nie do końca oddającego stan faktyczny) podtytułu Emerging Women of R&B. Podobnie zbudowany jest zresztą sam album — poza krótkim wprowadzeniem Rico Love i dziewątym na trackliście „Page Me” Rico Love jest na krążku nieobecny. Owszem sygnuje projekt własnym nazwiskiem i jest autorem wszystkich piosenek, ale śpiewają je jednak zaproszone piosenkarki — wśród nich m.in. K. Michelle, Deborax Cox i Sevyn Streeter, ale także kilka zupełnym debiutantek, które nie mają nawet własnych profilów na Spotify. To całkiem ciekawy showcase kobiecego R&B z typowymi dla Love’a inklinacjami w stronę balladowego trapu. — Kurtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Kehlani z Justinem Bieberem?

Justin Bieber & Kehlani Get Me single

Justin Bieber & Kehlani Get Me single

 

Justin Bieber połączył siły z Kehlani


 
Justin Bieber odda swój nowy album do sprzedaży już w piątek 14 lutego. Jeżeli ktoś intensywnie oczekuje tej premiery, JB specjalnie wybrał datę walentynek. Z dotychczasowych sygnałów wysyłanych przez wokalistę będzie to płyta bardzo romantyczna, opierająca się na dojrzałym związku Kanadyjczyka z Hailey Baldwin.

Pierwszym singlem promocyjnym było niezłe „Yummy„, do którego dograła się Summer Walker, tworząc przy okazji świetny remiks. Zanim to jednak nastąpiło, do sieci trafił drugi singiel promujący wydawnictwo Changes, „Get Me”. To duet z Kehlani, którego raczej nikt się nie spodziewał lub nie chciał, ale okazało się, że każdy go potrzebował. Gładki i seksowny vibe powoduje, że Justin Bieber, a raczej jego ocena (oraz ocena numeru) wzrasta o co najmniej oczko.

Kto jednak bliżej śledzi postaci Biebera czy Kehlani, ten zapewne wie, że artystka dołączy do niego wraz z Jadenem Smithem na jego zbliżającej się trasie koncertowej „Changes Tour”. Póki co będzie to jedynie Ameryka Północna, ale możemy się spodziewać jesiennej wizyty w naszym kraju.

Arin Ray i Kehlani w teledysku życia

A przynajmniej tak twierdzi Arin Ray, któremu najwyraźniej przypadło do gustu połączenie nostalgii i dramatu opakowanego w atłasy. Teledysk promuje singiel „Change” — sensualne midtempo w stylu call and response, w którym Arin wspólnie z Kehlani licytuje się na to, które z wokalistów jest bardziej zasłuchane w „Should I Stay or Should I Go”. Pod ich wpływem sama mam wątpliwości, co powinnam zrobić z tym nostalgicznym i przyjemnym, ale dziś już dość oczywistym utworem. Arin Ray obiecuje, że na drugim albumie wydorośleje i dokopie się do sedna R&B. Wokalnie nadal goni croonerów z początku wieku pokroju Craiga Davida czy Mario. „Should I stay, should I go, should I leave? I don’t know”.

#FridayRoundup: Kehlani, Offset, Gary Clark Jr. i inni


Koniec tygodnia szczególnie cieszy fanów muzyki. Jak zwykle, w piątek pojawiają się nowe wydawnictwa. Szerokim echem odbiła się akcja promocyjna solowego albumu jednego z Migosów — Offseta — który zdecydował się pokazać jako troskliwy ojciec i głowa rodziny. Może nie zawsze jest nam muzycznie po drodze z Lil Pumpem, ale nie sposób nie wspomnieć o premierze Harverd Dropout. Szczególnie cieszy nowa epka IAMDDB, która przy okazji zapowiedziała długogrający album. Zapraszamy do sprawdzenia naszej selekcji premier tego tygodnia.


While We Wait

Kehlani

TSNMI/Atlantic

Kehlani sprawiła fanom niespodziankę i wydała mixtape zatytułowany While We Wait. Materiał składa się z dziewięciu utworów, w tym „Butterfly”, „Nights Like This” oraz „Nunya”. Jak na mixtape lista gości jest całkiem imponująca. Na While We Wait pojawili się Dom Kennedy, 6LACK, Ty Dolla Sign czy Musiq Soulchild. Produkcją zajęli się miedzy innymi The Rascals czy Hit-Boy. —Polazofia

Kehlani


Father of 4

Offset

QC

Po wypuszczeniu ubiegłorocznego Culture II członkowie Migos postanowili trochę odpocząć od siebie i rozpoczęli prace nad solowymi krążkami. Na pierwszy ogień poszedł Quavo, a kilka miesięcy później jego śladami podążył Takeoff. Fanom tria do szczęścia brakowało jeszcze solówki od Offseta, która zapowiadana była w rapowych mediach już od początku roku. Father of 4 w końcu dotarł, znalazło się na nim szesnaście premierowych kawałków. Przy rzucie oka na tracklistę większych zaskoczeń brak, ale kto wie, może pojawią się przy odsłuchu. U boku gospodarza usłyszymy m.in. Quavo, Travi$a Scotta, J. Cole’a i oczywiście Cardi B. Za podkłady na albumie odpowiadają Metro Boomin i Southside. —Mateusz


This Land

Gary Clark Jr.

Warner Bros. Records

Czekaliśmy, czekaliśmy, i jest — teksański wirtuoz gitary powraca z nowym albumem wypchanym po brzegi najróżniejszymi brzmieniami. Płytę promowały cztery single: tytułowy „This Land” z mocnym politycznym przesłaniem, miłosne „I Walk Alone”„Pearl Cadillac” i wydany tydzień przed premierą krążka „What About Us” o życiu na amerykańskim Południu. Sam autor powiedział w wywiadzie dla magazynu Rolling Stone, że w swojej wcześniejszej twórczości kładł główny nacisk wyłącznie na ostre gitarowe solówki, natomiast o wiele mniej uwagi poświęcał warstwie tekstowej — czy to się zmieniło, możecie ocenić sami. Bez wątpienia jedna z jego najlepszych produkcji. — empee


Swervvvvv.5

IAMDDB

Union IV Recordings

IAMDDB śledzimy od czasu wydania Waeveybby. W piątek, pochodząca z Manchesteru raperka, wydała piątą już w serii epkę zatytułowaną Swervvvvv.5. Wydawnictwo jest wyjątkowo długie jak na EP — zawiera aż 11 utworów. Możemy liczyć na dawkę dobrego urban jazzu, mieszające się z ostrzejszymi, trapowymi utworami, jak WOKEUPTOFLEXXX (W.U.T.F). „Wherever you are in the world, I wish you positivity and light” — słyszymy od IAMDDB, która zaprasza w „Interlude” do wysłuchania epki. Następnym krokiem ma być długogrający album. —Polazofia


Harverd Dropout

Lil Pump

Warner Bros. Records

Trzeba przyznać, że Lil Pump dość długo wstrzymywał się z wypuszczeniem Harvard Dropout. I choć pierwotnie projekt miał się ukazać już w ubiegłym roku, to opóźnienie wyszło mu chyba na dobre. W międzyczasie raper z Florydy budował jeszcze większe zainteresowanie wokół krążka, wypuszczając takie single jak „Esskeetit”, „Butterfly Doors” oraz głośne „I Love It”. Na Harvard Dropout poza Lil Pumpem pojawili się jeszcze m.in. Kanye West, Lil Wayne, 2 Chainz, Lil Uzi Vert i Quavo. Powtórzenie sukcesu debiutanckiego Lil Pump jest raczej pewne, kto wie, może album da nam kilka powodów, by wracać do niego częściej w tym roku. — Mateusz


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Nowy utwór: Kehlani „Butterfly”

Po featuringach u Cardi B i Calvina Harrisa Kehlani dzieli się z nami nowym kawałkiem. „Butterfly” to spokojne, przyjemne nagranie w duchu SZY. Miłość dla artystki jest uskrzydlająca, przynosi spokój duszy i wzajemne zrozumienie. Numer, w którym Kehlani swobodnie operuje symboliką astralną to zwiastun nowego mixtape’u While We Wait. Na zaplanowanym na koniec lutego wydawnictwie wśród gości znajdą się m.in. 6LACK czy Ty Dolla $ign.

Nowy teledysk: Cardi B feat. Kehlani „Ring”

Nie oszukujmy się — „Ring” to jeden z najsłabszych numerów na mocnym debiucie Cardi B. Po bujającym, latynoskim „I Like It” raperka postanowiła wypuścić klip do tego nagrania. Cardi B towarzyszy Kehlani w identycznej platynowej peruce. W futurystycznym teledysku bez szczególnego pomysłu i fabuły przechadzają się na tle świetlistych trójkątów i hipsterskiej budki telefonicznej zawieszonej w powietrzu. Uwięziona w kablach telefonicznych Cardi B z dobrej dziewczyny staje się diwą. Odbierzecie, gdy zadzwoni?

Kehlani akustycznie

Jeżeli po odsłuchu nowego albumu Justina Timberlake’a niestraszne wam jeszcze gitarowe aranżacje, to Kehlani ma coś w sam raz na chwilę błogiego lenistwa. Wokalistka podzieliła się właśnie kolejną akustyczną balladą. Subtelny nastrój towarzyszący „Again” przypomina ten z zeszłorocznego „Touch”. „Niezmiksowany, tak jak lubię. Niedoskonały i szczery”. Taki właśnie ma być ten utwór. Jak rozwiną się różnorodne opowieści, snute przez Kehlani niby mimochodem od wydania SweetSexySavage, dowiemy się pewnie jeszcze w tym roku.

Nowy teledysk: Kehlani „Honey”

Za oknem śnieg (lub jego pozostałości), w centrach handlowych prawdziwa orgia ornamentów świątecznych, w głośnikach klasyk Wham’u, a tu dla kontrastu Kehlani z prawdziwie letnim klipem i osładzającym oczekiwanie na cieplejsze dni, utworem „Honey”. Pisaliśmy już o tym luźnym tracku, wydanym przez wokalistkę nie dalej jak dwa miesiące temu, a wczoraj światło dzienne ujrzał teledysk. I co to za wideo! Amerykanka przeistacza się w nim w prawdziwą pszczelarkę i wraz ze swą ukochaną przemyka po ekranie w towarzystwie sielskich pejzaży, aż do zachodu słońca. Jeśli tak wyglądają dni na pszczelej farmie to chętnie wyskoczymy na szybki urlop, idealny w trakcie świątecznej gorączki. Tymczasem nacieszcie wraz z nami oczy przepięknym odcieniem letnich klimatów.

Nowy utwór: Kehlani „Already Won”

Słodka jak miód Kehlani z niedawno wypuszczonych utworów „Honey”„Touch” prezentuje się tym razem z nieco innej strony. „Already Won” to demonstracja siły i oświadczenie o aktualnym stanie ducha wokalistki. Kehlani Parrish zestawia swoją burzliwą przeszłość z pełną sukcesów teraźniejszością, podkreślając jednak, że daleko jej do bycia wyniosłą. Przy okazji prezentuje też szeroki wachlarz możliwości wokalnych, przechodząc od śpiewu do rapu. Produkcyjnie kawałkowi blisko jest do debiutanckiego mikstejpu wokalistki Cloud 19. Nie ma jednak wątpliwości, że to przyszłość jest kierunkiem, w którego stronę odważnie spogląda Kehlani.

Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Kehlani & Lil Yachty „Faking It”

Z Calvinem Harrisem rozpoczęliśmy tegoroczne lato, więc równie dobrze możemy z nim je zakończyć, zwłaszcza że letnia aura dopiero przed weekendem definitywnie dała znać za wygraną, ustępując miejsca posępnej szarudze. Harris na ten przykry moment wybrał zresztą numer umiarkowanie letni, ale za to jak najbardziej przebojowy z gościnnym udziałem Kehlani i Lil Yachty’ego. Utrzymany w zimowej stylistyce całkiem artystyczny teledysk do „Faking It” możecie zobaczyć poniżej.

Nowy teledysk: Kehlani „Touch”

Po nieoczekiwanej premierze singla „Honey”, Kehlani idzie za ciosem i wypuszcza kawałek „Touch”. Utwór dodatkowo otrzymał bardzo ciekawą wizualizację, której reżyserem jest Fleur Fortune (znana ze współpracy z Travisem Scottem czy M83). Teledysk jest totalną odskocznią od poprzednich klipów Kehlani i przyznajemy, że działa to na plus. „Touch” to kawałek bardzo zmysłowy, co nie trudno zgadnąć po samym tytule. Przypominamy, że pełnoprawny debiut wokalistki miał swoją premierę w styczniu, zatem najbliższe miesiące wydają się idealne na wydanie nowego długogrającego materiału.

Nowy utwór: Kehlani „Honey”

Wciąż pamiętamy o niedoszłym koncercie Kehlani w naszym nadwiślańskim kraju i wciąż liczymy, że uda się jej nas w końcu odwiedzić. By osłodzić (dosłownie) to czekanie na nową trasę i (możliwy) nowy album zachęcamy do odsłuchu nowego, luźnego tracku, który artystka zamieściła niedawno na swoim Soundcloudzie. „Honey” brzmi jak tytuł głosi, czyli mamy do czynienia z bardzo słodką balladą, w dodatku akustyczną. Spokojnie jednak, nie grozi nam mdły zastrzyk cukru. Kehlani przygotowała idealnie wyważoną kompozycję, gdzie na pierwszy plan wybija się jej głos i melodia. W sam raz na odsłuch pod kocykiem i z kubkiem herbaty. Taką odsłonę artystki lubimy najbardziej.

Nowy teledysk: Stormzy feat. Kehlani „Cigarettes & Cush”

Najsłodszy kawałek z debiutanckiej płyty Stormzy’ego, czyli duet z Kehlani, doczekał się właśnie teledysku. Laidbackowy klimat utworu został idealnie przypieczętowany współgrającym klipem a i miłośnicy substancji smolistych z pewnością będą zachwycani. Jednak mimo niezłego plot twistu i bardzo dobrych kadrów, nic nie osładza braku Kehlani w tej wizualizacji. Cóż, może jeszcze kiedyś przyjdzie nam zobaczyć ten duet we wspólnym obrazku.

Nowy teledysk: G-Eazy & Kehlani „Good Life”

Wkrótce odbędzie się premiera kolejnej części Szybkich i wściekłych (The Fate of the Furious). Z tej okazji G-Eazy i Kehlani wypuścili klip do swojego niedawnego singla „Good Life”. Jak przystało na większość utworów do filmów, klip przedstawia skąpe sceny samych artystów i rozległe wizualizacje z hollywoodzkiej produkcji. Sam kawałek nie jest najwyższych lotów, ale współgra z poprzednimi kompozycjami do „szybkich”, a wokaliści wydają się nieźle bawić na planie teledysku. Jak zapewne wiecie, Kehlani przełożyła swoją europejską trasę koncertową, dlatego poniższe wideo może wynagrodzi tę przykrą wiadomość.

Kehlani zaostrza dyskurs na ostatniej prostej przed debiutem

kehlani-do-u-dirty-cover

Na szczęście tylko muzycznie. „Do U Dirty” to czwarty po „Advice”, „CRZY” i „Distraction” singiel promujący zapowiedzianego na 27 stycznia oficjalnego długogrającego debiutu Kehlani SweetSexySavage. Następca ciepło przyjęteo mikstejpu You Should Be Here ma z pewnością szansę namieszać na scenie R&B — zwłaszcza po tym, jak piosenkarka dość nieoczekiwanie przetarła sobie w połowie zeszłego roku drogę do serca amerykańskiego radia. Na krążku, którego tracklista wciąż nie została upubliczniona, ma znaleźć się 17 utworów. Jeden z nich do odsłuchu poniżej już teraz.

Nowy utwór: Kehlani „Advice”

kehlani-advice

Wiemy już, że nowa płyta Kehlani będzie zatytułowana SWEETSEXYSAVAGE, a co z numerami promującymi płytę? Wokalistka wypuściła właśnie singiel „Advice” — prostą, popową kompozycję, tą z rodzaju tych nagranych ku pokrzepieniu serc. Ładnie, choć to za mało, byśmy oszaleli na jej punkcie. Sprawdźcie!

Kehlani ujawnia tytuł debiutanckiego krążka

screen-shot-2016-05-17-at-11-25-35-am

Krok po kroku Kehlani ujawnia szczegół dotyczące nadchodzącego albumu debiutanckiego. Na Twitterze wokalistki pojawił się wpis, w którym wyznała, że krążek zatytułowany będzie SWEETSEXYSAVAGE. Oczywiście fani dopatrzyli się tutaj inspiracji TLC. Sama Kehlani milczy na ten temat, ale zapewne dowiemy się już niedługo jak było. Tymczasem przypomnę, że ostatnio wokalistka nagrała klip do singla „Distraction”.

Nowy teledysk: Kehlani „CRZY”

crzy

O tym, że Kehlani jest szalona, nie trzeba chyba nikogo przekonywać, ale jeśli z jakiegoś powodu nadal macie w tej materii wątpliwości, koniecznie sprawdźcie jej ostatni teledysk. Nie jest to może kwintesencja szaleństwa, a na pewno nie takiego w stylu Danny’ego Browna, raczej wakacyjnego luzu z nutką szaleństwa. Kehlani wypada w tym kontekście bardzo przekonująco, ale jednocześnie ma w sobie sporą dozę uroku, który trudno zignorować. To słuchać i w numerze, i widać w teledysku. „CRZY” to obok „Gangsta” nagranego na potrzeby soundtracku do filmu Suicide Squad trampolina dla Kehlani do dużej kariery i jednocześnie pierwszy singiel z jak dotąd nienazwanego i niezapowiedzianego oficjalnie oficjalnego longplaya piosenkarki. Czekamy i trzymamy kciuki, żeby cały materiał był na tym poziomie.

Nowy remix: Kehlani feat. WSTRN „In2”

wstrn1
Sięgając pamięcią do początków istnienia WSTRN należy cofnąć się aż do… 13 października 2015. Wtedy to ukazał się ich debiutancki singiel „In2”, który szybko zdobył serca brytyjskich słuchaczy. Trio poruszające się po świecie r&b oraz rapu postanowiło nadać piosence nowego blasku zapraszając chyba dobrze już wszystkim znaną Kehlani. Wakacyjny klimat utworu sprawia, że niezależnie od tego czy słucham oryginału, czy remiksu mam ochotę założyć okulary przeciwsłoneczne i pomaszerować na plażę. Jednak wersja z udziałem młodej wokalistki wydaje się być bardziej barwna, a uczucie, że czegoś tu jeszcze brakuje znika zupełnie.

Nowy utwór: Kyle Dion „Get You Alone”

avatars-000172990910-z1yppv-t500x500

Jeśli lubicie facetów, którzy śpiewają falsetem to mamy dla Was idealną propozycję. Kyle Dion pochodzi z Florydy, ma 21 lat i do tej pory tworzył praktycznie tylko w zaciszu swojej sypialni. Na szczęście od jakiegoś czasu skrupulatnie udostępnia swoją twórczość, mogliśmy go usłyszeć w kawałku „How We Do”, w którym partnerował Kehlani. W związku z przygotowaniami do wydania epki Painting Sounds, wokalista zaprezentował frywolny singiel „Get You Alone”, który – jak sam stwierdził – można określić jako jazzowe, alternatywne r&b. Zachęcamy do odsłuchu numeru poniżej, a także do sprawdzenia soundcloudowego profilu Diona, bo na początku nowego roku możemy się spodziewać wspomnianego wyżej wydawnictwa.

Eklektik Session: Boxed