Tory Lanez

Recenzja: Tory Lanez Memories Don’t Die

Tory Lanez

Memories Don’t Die (2018)

Mad Love/Interscope/Universal


Daystar Peterson, szerzej znany jako Tory Lanez, twórca bardzo dobrych mixtape’ów Chixtape oraz The New Toronto, w 2016 roku wydał swój debiutancki album I Told You i nie do końca uzyskał taki efekt, jaki zamierzał. Druga płyta miała więc nadać wartości jego spuściźnie i stać się krążkiem legendarnym. Po udanym koncertowo roku 2017 i zakończeniu beefu z Drizzym sowotwórcą wydawać by się mogło, że wszystko idzie zgodnie z planem, jednak przed premierą płyty pytanie nadal brzmiało, czy młody Kanadyjczyk zerwał z serwowaniem skserowanych pomysłów jako swoich własnych?

Nie jest tajemnicą, że do tej pory Tory Lanez uchodził za tolerowanego wannabe Drake’a, który potrafi zarapować, a i trochę podśpiewać. Główną różnicą pomiędzy nimi była stylistyka. Główną, ale nie tak dużą, jakby się mogło wydawać. Młodszy Kanadyjczyk pod wieloma względami przypomina twórcę OVO. Na przykład — flow z utworu „BBWW x Fake Show” brzmi jak Drake we „Free Smoke” z More Life albo „Grammys” z albumu Views. Z kolei bit „Hate to Say”, gdzie Lanez między innymi przeprasza Travisa Scotta za ich dawny beef, łudząco przypomina styl z „Pound Cake”. Rodak artysty to nie jedyna osoba, o której można pomyśleć podczas odsłuchu tej płyty. W „4 Me” wyraźnie słyszalne są patenty Swae Lee, w „Benevolent” raper bawi się w Ricka Rossa, a narracja „Pieces”, kawałka nagranego z 50 Centem, brzmi jak ta, do której przyzwyczaił nas już J. Cole. Nie należy winić producentów, ale dobór bitów i charakterystyczne działania wokalne innych są wyraźnie słyszalne, a szkoda, bo gdyby tylko Lanez był nieco subtelniejszy, odbierano by go zupełnie inaczej. Poza tym cecha, którą można przypisać Lanezowi, to skłonność do przesady z długością utworów. Nikt tak jak on nie potrafi połączyć dwóch ciekawych numerów w jeden irytująco długi — w tym przypadku „Happiness x Tell Me”. Petersona można porównać do gąbki nasiąkniętej cechami innych graczy, boleśnie ściskanej podczas przesłuchiwania Memories Don’t Die.

Tory na swoim drugim albumie to prawdziwy kameleon — czerpie garściami z istniejących już utworów i ze stylów kolegów po fachu, tworząc praktycznie encyklopedię podgatunków współczesnego rapu. Ostatecznie znalazło się tu co prawda kilka dobrych tracków, lecz w ogólnym rozrachunku Lanez za bardzo chce udowodnić niedowiarkom, na ile go stać, przez co tworzony materiał traci na jakości — podobnie jak w przypadku debiutanckiego I Told You. Jeśli więc Memories Don’t Die miało lub ma zapisać się w kartach historii muzyki (i nie umrzeć, hehe), to co najwyżej w słowniku pod hasłem „pastisz”.

#FridayRoundup: Phonte, Ty, Tech N9ne, Tory Lanez i inni.

Początek tego roku jest niesamowicie dobry dla wszystkich fanów rapu. Praktycznie co tydzień właśnie ten gatunek dominuje nasze podsumowania płytowych premier i nie inaczej jest tym razem. Nowe krążki od takich wykonawców jak Phonte, Ty, Tech N9ne czy Tory Lanez, to wyczekiwane przez wiele hip-hopowych głów wydawnictwa, do których dorzucamy dziś niezwykle klimatyczną rzecz od Tomasza Mreńca i zapraszamy do odsłuchów.


No News Is Good News

Phonte

The Foreign Exchange Music

Dokładnie dzisiaj o północy Phonte wypuścił drugą solową płytę. Pierwszą było rewelacyjne Charity Starts at Home, wydane dobre siedem lat temu. W międzyczasie oczywiście nie zabrakło kolejnych nagrywek The Foreign Exchange, był krążek z Erikiem Robersonem, więc fani Tigallo na pewno się nie nudzili, ale i tak czekali na kolejny, w pełni autorski projekt. Na temat samego albumu niewiele właściwie wiadomo. Mówiło się o nim jakiś czas temu, padła nawet potencjalna data premiery. Miał wyjść dwa lata temu ale w końcu krążek został przełożony na rok później i też nic z tego nie wyszło. Czas oczekiwania na szczęście się skończył i można zabierać się za odsłuch. — Dill


A Work of Heart

Ty

Jazz re:freshed

Jeden z najlepszych i najbardziej oryginalnych raperów z Wielkiej Brytanii wraca po ośmiu latach z nową długogrającą płytą. W przemyśle muzycznym taki odstęp czasowy między kolejnymi wydawnictwami to lata świetlne. Nie ukrywam zatem, że jestem bardzo ciekaw, co Ty tym razem dla nas przygotował. Pierwsze single, które się pojawiły – „Brixton Baby” i „Eyes Open”, są bardzo zachęcające, a znając poprzednie albumy Brytyjczyka, raczej możemy się spodziewać czegoś na naprawdę wysokim poziomie. — Dill


Planet

Tech N9ne

Strange Music

Dyskografia Tech N9ne’a jest już tak obszerna, że trudno jednoznacznie stwierdzić, którym albumem w kolejności będzie Planet. Po dwóch propozycjach z serii Collabos wydanych w ubiegłym roku raper wraca z solówką, na której pojawi się dziewiętnaście kawałków. Jak mówił w poprzedzających jej wydanie wywiadach, pomysł na płytę narodził się z chęci stworzenia własnej planety, wolnej od naszych ziemskich problemów. Gościnnie u boku gospodarza wystąpią Machine Gun Kelly, Krizz Kaliko, Snow Tha Product i wielu innych. Jak prezentuje się jego utopijny świat? Przekonamy się już dziś. — Mateusz


Memories Don’t Die

Tory Lanez

Mad Love

2 lata po ciepło przyjętym, jednak cierpiącym na nadmiar skitów i nieco przydługim I Told You, Tory Lanez powraca ze swoim drugim albumem Memories Don’t Die. Także tym razem raper i wokalista z Ontario serwuje nam grubo ponad godzinę muzyki (70:02 min), jednak w odróżnieniu od debiutu, z gościnnymi występami m. in. Future’a, Nava czy 50 Centa. Single „Shooters”, „Skrt Skrt” i „Real Thing” zapowiadają sporą liczbę bangerów i większy nacisk na rap niż na mroczne ballady RnB, a nostalgiczny tytuł zwiastuje więcej historii zza kulisów kariery artysty. Szykuje się prawdziwa uczta dla fanów nowego brzmienia z Kanady – Adrian


The Widow’s Son

Apathy

Dirty Version

Apathy powraca z kolejnym albumem, który zapowiada jako najbardziej szalony w swojej dotychczasowej, 20-letniej karierze, Zanim przekonacie się, co taka zapowiedź może oznaczać w rzeczywistości, warto dodać, że przez wydawnictwo przewijają się takie ksywki jak Pharoahe Monch, Pete Rock, DJ Premier, Buckwild czy Celph Titled. Oczyma wyobraźni widzimy już jak na twarzach wszystkich fanów mocnego, boom bapowego rapu pojawia się już uśmiech i wierzymy, że pozostanie na nich przez cały krążek. — efdote


Peak

Tomasz Mreńca

Nowe Nagrania

Po samych dobrych recenzjach zebranych po wydaniu debiutu, Tomasz Mreńca wraca z drugą solową płytą. Artysta uzdolniony wszechstronnie — absolwent ASP, kompozytor i multiinstrumentalista. Peak nagrał podczas pobytu nad morzem, samodzielnie przetwarzając każdy dźwięk z żywych instrumentów, tak, aby całość nabrała wyjątkowego charakteru i nie brzmiała na zbyt zmasterowaną, a bardziej ludzką. Ambient bardzo wysokiej klasy, pozwalający na przeniesienie się w zupełnie inną czasoprzestrzeń. — Dżesi


Die Cut

Cut Chemist

A Stable Sound

Znakomity turntablista, człowiek takich ekip jak Jurassic 5 czy Ozomatli, powraca z kolejnym solowym krążkiem. Następca wydanego w 2006 roku The Audience Listening, przynieść ma sporo zmian, a najważniejszą będzie ograniczenie samplowania oraz stylu cut-and-paste, na rzecz współpracy z większą liczbą muzyków. Wśród zaproszonych gości znaleźli się zarówno stali współpracownicy (Chali 2na, Mr. Lif, Edan, Myka 9) jak i całe grono postaci niezwiązanych na co dzień z hip-hopem. Zapowiada się więc ciekawy, zacierający granice między gatunkami krążek. — efdote


Tory Lanez z nowym singlem

2 marca ukaże się drugi album Tory’ego Laneza, lecz jeszcze przed tą datą Kanadyjczyk zdecydował się opublikować singiel „B.I.D.”. W rozmowie z Beats 1 raper stwierdził, że utwór ten jest jego ulubionym z nadchodzącego projektu i że było przy nim najwięcej zabawy. Dodał też, że „to nagranie, które po prostu sprawia, że czujesz się lepiej gdy go słuchasz. Ma dobry vibe”. Ponoć na Memories Don’t Die Lanez wszystko zrobił perfekcyjnie i nagrał rzeczy, których zabrakło na debiucie. Ciekawe, jak wyjdzie całość. Wśród gości znaleźli się 50 Cent, Wiz Khalifa, Future, Fabolous i NAV.

Tory Lanez podgrzewa atmosferę nowym singlem

Tory Lanez przyzwyczaił nas do swoich chwytliwych kawałków z karaibskim vibe’em, czy trapowych miłosnych bangerów. Przed premierą nadchodzącego, drugiego już albumu rapera/wokalisty mieliśmy okazję usłyszeć trzy utwory: „Real Thing” z Future’em, „Shooters” i „Skrt Skrt”. Tym razem Kanadyjczyk postanowił podzielić się ubogim w mojej ocenie numerem. Niezbyt skomplikowanemu podkładowi towarzyszy wyznanie autora o tym, że nie jest obecnie najlepszym materiałem na męża. Być może minimalizm bitu celowo ma podkreślać „ekshibicjonizm emocjonalny” w wykonaniu Tory’ego. A wam jak się podoba?

Tory Lanez i Future we wspólnym singlu

Tory Lanez przymierza się do wydania drugiego albumu studyjnego, Memories Don’t Die, który ma ujrzeć światło dzienne jeszcze przed końcem roku. Z tego też powodu ostatnio wypuszczał kolejne single. Po „Shooters” i „Skrt Skrt” przyszedł czas na singiel z gościem. Swoje trzy grosze do trzeciego utworu dodał Future, w zwrotce prawdopodobnie nawiązując do obecnego męża Ciary, z którą raper ma syna. Tory standardowo łączy zgrabnie śpiew i rap, ciągle będąc konkurencją Drake’a na kanadyjskim gruncie. Pamiętajmy jednak, że panowie pogodzili się i wystąpili wspólnie na OVO Fest, nie tak dawno temu.

Nowy teledysk i epka od Meek Milla

Meek Mill prezentuje piąty już klip promujący jego ostatnie wydawnictwo DC4. Tym razem, dostajemy teledysk do utworu „Litty”, w którym gościnnie wystąpił kanadyjski wokalista i raper Tory Lanez. Za produkcję odpowiada duet Sund M.O.B. znany ze współpracy chociażby z Kirko Bangzem. W klipie możemy zobaczyć standard, z którego znany jest Meek Mill tj. hollywoodzkie ujęcia pełne pieniędzy, samochodów i biżuterii. Sam kawałek należy do jednych z najmocniejszych pozycji z czwartej części serii Dreamchasers.

Premiera teledysku zbiegła się w czasie z najnowszym wydawnictwem rapera z Philladelphii, Meekend. 3-utworowa EP-ka to prezent z okazji 30. urodzin Meek’a. Usłyszymy na niej gościnne zwrotki Young Thuga i Asap Ferga, z którymi członek Maybach Music Records miał okazję pracować już wcześniej. Fani artysty spekulują jakoby w materiale miały paść linijki skierowane w stronę byłej partnerki rapera, Nicki Minaj i jego głównego rywala, Drake’a. Cały materiał można odsłuchać między innymi na Soundcloudzie.

Nowy mixtape i teledysk w urodzinowym prezencie od Meek Milla

Nie wiem jak Wy, ale w kontekście moich urodzin raczej nie zdarzyło mi się pomyśleć jaki prezent mogę komuś podarować. Co innego Meek Mill, który obchodził wczoraj trzydzieste urodziny i postanowił z tej okazji dać swoim fanom muzyczny prezent w postaci nowego mixtape’u. Meekend Music to 3 zupełnie nowe utwory. „$lay” w kolaboracji z Asap Fergiem, „Backboard” w którym udzielił się Young Thug oraz „Left Hollywood”. Całość jeszcze nie trafiła na większe serwisy streamingowe, ale materiału możemy posłuchać w udostępnionym przez solenizanta serwisie lub na Soundcloud.

Jednak na tym prezenty się nie kończą. Jeśli już sprawdziliśmy nowy materiał to może czas odświeżyć starszy? Wczoraj miała również miejsce premiera teledysku do „Litty” czyli najbardziej znanego utworu z poprzedniej płyty rapera DC4. Poza gospodarzem pojawia się tam Tory Lanez, całość zaś uzupełnia historia grupy skimmerów i ich nie do końca legalnej działalności. Patrząc na samochody z teledysku nie wiem czy klasyczne życzenia „Wszystkiego najlepszego” są na miejscu więc nie pozostaje mi nic innego jak Meek’owi życzyć dziś lekkiego dnia po wczorajszym świętowaniu.

Znamy supporty Tory’ego Laneza!

Do występu Tory’ego Laneza w warszawskim klubie Progresja został tydzień! Artystę supportować będą: Towkio (pochodzący z Chicago 24-letni raper, znany między innymi ze współpracy z Chance The Rapperem). Ich wspólny utwór to „Heaven Only Knows”, wydany 10 kwietnia 2015 roku. Numer ten został wybrany przez Stereogum jednym z 5 najlepszych utworów tygodnia, a sam Towkio został wymieniony przez HipHopDX jako Top 8 „Rising Stars of 2015”. Polskim supportem artysty będzie PlanBe, tegoroczny Młody Wilk Popkillera.

Bilety na koncert są jeszcze dostępne! Do nabycia on-line na: GoingApp. oraz w sieci TicketPro, w salonach Empik, Saturn i Media Markt na terenie całego kraju.

Tory Lanez to pochodzący z Toronto artysta wytwórni Interscope Records, pod której szyldem swoje albumy wydali między innymi: Eminem, Snoop Dogg, Dr. Dre, 50 Cent, czy Justin Timberlake. Kanadyjczyk otrzymał w tym roku nominację BET Awards w następujących kategoriach: Best New Artist 2016, Best New Hip Hop Artist 2016 oraz Best Hip Hop Video 2015 za utwór „Henny In Hand”.

W maju zeszłego roku, artysta odwiedził Europę. Koncerty w stolicach Anglii, Francji czy Holandii szybko zostały wyprzedane, a to co działo się w Amsterdamie, ciężko opisać słowami…

Teraz czas na Polskę!

Nowy teledysk: Tory Lanez „Dopeman Go”

tory-dopeman

Niecałe dwa tygodnie dzielą nas od polskiego koncertu Tory’ego Laneza w warszawskiej Progresji, na który wciąż możecie zgarnąć bilet w naszej rozdawce, a tymczasem piosenkarz/raper dzieli się teledyskiem do, jak wszystko na to wskazuje, hymnu dilerów — „Dopeman Go” z jego mikstejpu The New Toronto II. W numerze jak zwykle morze autotune’a i trapowy bit, w teledysku mnóstwo Laneza i trochę Trumpa. Ogólnie i numer i klip są warte sprawdzenia. No i koncert, który przed nami, też warty, by się na niego wybrać. Szczegóły tutaj.

Zgarnij bilet na koncert Tory’ego Laneza! [ROZWIĄZANY]

tory-lanez-konkurs

Zgodnie z zapowiedzią ogłaszamy nasz konkurs, w którym do wygrania jest wejściówka na koncert Tory’ego Laneza 22 marca w Warszawie!

Zasady są proste:

1. Polub nasz fanpage na Facebooku (jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś/-aś)
2. Skorzystaj z jednej z dostępnych reakcji na TEN post (pomijając lajka) wybierając ulubione wydawnictwo, a w komentarzu napisz z którego teledysku pochodzi kadr ze słodkim pieskiem oraz ulubiony utwór z danego albumu/mixtape’u/EP lub tytuł ulubionego kawałka, który został wydany jedynie jako singiel.
3. Czekaj na informację o wygranej :)

Konkurs trwa od wtorku 7 marca do południa w niedzielę 12 marca. Zwycięzca zostanie wyłoniony do końca dnia 12 marca.

Nowy utwór: Trina feat. Tory Lanez „Damn”

trina-tory-lanez

Dopiero co Trina wydała epkę Dynasty 6, a już prezentuje kolejną nowość. Raperka podjęła współpracę z młodym Tory Lanezem, czego efektem jest naprawdę fajny numer „Damn”. Przypomnijmy, że piosenkarz pojawi się w naszym kraju 22 marca, a ściągnęła go do nas organizująca ostatnio bardzo ciekawe koncerty agencja BIG Idea. Zagra w warszawskim klubie Progresja.

Dwa noworoczne mikstejpy od Tory’ego Laneza

artworks-000200832012-6yejun-t500x500

Zupełnie tak samo jak na zakończenie 2015 roku Tory Lanez wypuszcza dwa mikstejpy jednocześnie, by przywitać 2017. Niecałe pół roku po umiarkowanie dobrze przyjętym, ale przecierającym szlak debiutanckim longplayu I Told You Lanez dzieli się z fanami dwoma tuzinami nowych utworów — wśród nich czwarta część Chixtape z reinterpretacjami popularnych numerów R&B (m.in. „Ignition” Kellsa, „I Need a Girl” Diddy’ego czy „What’s Luv” Fat Joego oraz hołd dla Aaliyah samplujący piosenkarkę) oraz sequel The New Toronto ze znanym z Fargo Fridays „Blue Jay Season”. Obie taśmy do ściągnięcia tutaj, a do odsłuchania poniżej.


Nowy utwór: Tory Lanez „Blue Jay Season”

tory-lanez-bw

Fargo Fridays przynoszą nam co raz to lepsze smakołyki od Laneza. Tym razem jest to numer po części produkowany przez Kanadyjczyka, zaraz obok Play Picasso i Lee.T. „Blue Jay Season” jest inspirowany drużyną baseballową z Toronto. W utworze jest słyszalne użycie Auto-Tune’a, a sama budowa piosenki jest o tyle ciekawa, że można ją podzielić na dwie części. Pierwsza jest bardziej dynamiczna, natomiast z czasem przechodzi w drugą, balladopodobną.

Tory Lanez na jedynym koncercie w Polsce!

Tory Lanez

Pochodzący z Toronto raper Tory Lanez pojawi się na pierwszym i jedynym koncercie w Polsce, w ramach trasy koncertowej promującej jego debiutancki album I Told You.

Artysta wytwórni Interscope Records, pod której szyldem swoje albumy wydali tacy artyści, jak m.in.: Eminem, Snoop Dogg, Dr. Dre, Madonna, Limp Bizkit, 50 Cent, Marilyn Manson czy Justin Timberlake, otrzymał w tym roku nominację BET Awards w następujących kategoriach: Best New Artist 2016, Best New Hip Hop Artist 2016 oraz Best Hip Hop Video 2015 za utwór „Henny In Hand”. Ponadto singiel „Say It” ze wspomnianego albumu, już w pierwszym tygodniu od wydania, dotarł na 23 miejsce Billboard Hot i jak dotąd w serwisie YouTube obejrzało go ponad 106 milionów osób!

W maju tego roku, artysta odwiedził Europę. Koncerty w stolicach Anglii, Francji czy Holandii szybko zostały wyprzedane. Poniżej wideo-zajawka tego co działo się podczas występu rapera w Amsterdamie:

Tory Lanez European Tour
22.03.2017, Warszawa, Klub Progresja
Gość specjalny: VeeCee
Bilety w cenie 99 zł (I pula) do nabycia od 15 września 2016r. on-line poprzez aplikację Going oraz w sieci TicketPro, w salonach Empik, Saturn i MediaMarkt na terenie całego kraju.

Patronujemy i zapraszamy!

Recenzja: Tory Lanez I Told You

tory_lanez_i_told_you_ac

Tory Lanez

I Told You (2016)

Mad Love/Interscope/Universal


Pojedynek pomiędzy weteranem a „świeżakiem” rozpoczęty. Zarówno Tory Lanez, jak i Drake pochodzą z Toronto, ale tylko jeden z nich jest obecnie najlepszy — ten drugi. Młody Lanez natomiast za cel życiowy obrał sobie zostanie największym artystą w historii muzyki, a przynajmniej największym pochodzącym z Toronto. Jego debiut miał udowodnić, że jest na dobrej drodze do osiągnięcia upragnionego tytułu. W końcu ma za sobą już 15 mixtape’ów i jedną EP-kę. Postanowił więc, że na dobry początek przygody z oficjalnymi wydawnictwami przedstawi siebie jako człowieka, artystę i opowie swoją życiową historię.

Lanez został bezdomnym w wieku 15 lat — od tamtej pory dbał o siebie sam. Miał do wyboru dwie opcje — zostać gangsterem albo kimś i osiągnąć coś konkretnego. Zaczął więc rapować, a z czasem nauczył się śpiewać i łączyć te dwie rzeczy, podobnie jak Drake. Tory ze swojego debiutanckiego krążka chciał na siłę zrobić film, i trzeba mu przyznać, że to się udało. Na albumie znalazło się 28 pozycji, z czego połowa z nich to skity i interludia. To właśnie przez te przerywniki odsłuch płyty staje się męczący już po kilku utworach. Fakt, są to istotne informacje składające się na spójną koncepcyjnie całość, ale muzyki rozrywkowej słucha się w pierwszej kolejności dla przyjemności. Co gorsza, jak słusznie zauważyli redaktorzy Pitchforka, Tory cierpi na „syndrom Travisa Scotta” i ma skłonność do przesadzania z produkcją utworów. Większość tracków jest zbyt długa, a spokojnie można by je obciąć o końcówki, w których zwykle słyszymy o dwa refreny za dużo czy nieszczególnie zajmujące outro, jak w przypadku „Guns and Roses”, które ma potencjał, ale jest dobre jedynie do pewnego momentu. Wstępne „I Told You/Another One” to energetyczny kop, w którym Tory zapowiada, że będzie największy. Na pierwszej płycie Kanadyjczyka jest także dużo aspektów, które zaczerpnięte zostały od innych artystów — na przykład „4am Flex” przypomina „The Art of Peer Pressure” Kendricka. Z pewnością ważnymi pozycjami są zamykające tracklistę single — zwieńczone gospelowym refrenem „Say It” i połowicznie dancehallowe „Luv” — to one zapadają mocno w pamięć jako najbardziej melodyjne i świetnie mainstreamowo wyważone piosenki. W „Cold Hard Love” słychać styl The Weeknd, a „To D.R.E.A.M.” jest intrygujące przez przejścia od rapu, przez śpiew, do łudząco przypominającego Fetty’ego Wapa refrenu.

Tory jest dumny z tego, gdzie obecnie się znajduje i z uśmiechem na twarzy pokazuje środkowy palec wszystkim, którzy w niego nie wierzyli gdy mówił, że mu się uda. Chociaż niektóre piosenki na jego pierwszym długogrającym albumie nie pasują do koncepcji, całość broni się produkcją Cashmere Cata, Play Picasso czy Benny’ego Blanco. Ale koniec końców I Told You to jednak przerost formy nad treścią. Z jednej strony to dobrze, bo udowadnia, że 24-letni Kanadyjczyk jest ambitny i ważne jest dla niego, aby wszystko było dograne w 100%, z drugiej jednak — za bardzo zależy mu na pokazaniu słuchaczowi siebie samego i swojej scenicznej persony, przez co sama muzyka schodzi czasem na drugi plan.

Nowy teledysk: Tory Lanez „Luv”

tory

Po trochę niespodziewanym, ale zasłużonym sukcesie zeszłorocznego gospel-rapowego singla „Say It”, Tory Lanez próbuje kuć żelazo, póki gorące. Efekt jest taki, że on sam chyba trochę przeszarżował, a media chyba trochę zapomniały, ale kto wie, może miłośnikom „One Dance” Drake’a spodoba się tropikalna, utopiona w autotunie propozycja Laneza. Za produkcję odpowiadają Cashmere Cat i Benny Blanco. Teledysk poniżej.

Nowy utwór: Tory Lanez „Luv”

tory

Lanez, który w zeszłym roku nagrał znakomitą epkę osadzoną między stylistyką współczesnego alt R&B a mainstreamowego trapu, co poprawił nawet lepszym „Say It”, w którego refrenie zaplątał się hipnotyczny gospelowy motyw w swoim nowym singlu łączy generyczny dancehall pop z nadmiarem vocodera. Nie jest to niby koniec świata, ale trudno też mówić o satysfakcjonującej kontynuacji, zwłaszcza że „Luv” zastąpiło „LA Confidential” jako drugi oficjalny singiel z debiutanckiego longplaya wokalisty I Told You, który ma się ponoć ukazać w tym roku.

Nowe utwory: Tory Lanez „For Real” + „Unforgetful”

tory-lanez-unforgetful

Kanye ma swoje G.O.O.D. Fridays, a Tory Lanez Fargo Fridays. W ostatni piątek opublikował aż dwa premierowe utwory, „For Real” oraz „Unforgetful”. W pierwszym przy użyciu auto-tune’a rapuje o autentyczności, a w drugim numerze, wyprodukowanym przez London On Da Track, ujawnia swoje oblicze R&B, śpiewając swojej dziewczynie. W tekście wspomina również, podobnie jak kiedyś VNM, o Weekndzie w głośnikach. Smacznego!

Nowy utwór: A$AP Ferg x Tory Lanez „Line Up The Flex”

ferglanez
 The Level Up Tour (pozdro Laik) zbliża się wielkimi krokami. 22 kwietnia premiera Always Strive And Prosper Ferga, a już 18 maja startuje tour po USA, promujący najnowszy album członka A$AP Mob. Raper otrzyma bardzo ciekawy support od kanadyjskiego wokalisty i uwaga, rapera Tory Laneza, z którym będzie koncertował całą trasę. Z tej okazji otrzymaliśmy potężny banger wyprodukowany przez Play Picasso. Bujanie całymi klubami gwarantowane!

Nowy teledysk: Tory Lanez „LA Confidential”

tory-lanez-lac-video

Jakżeż nie mogę się doczekać debiutanckiego krążka pochodzącego z Toronto Tory’ego Laneza… Właśnie opublikowano klip do pierwszego singla z nadchodzącej płyty. „LA Confidential” to utwór współtworzony przez Miguela. W teledysku Tory zdradza swoją kobietę, następnie jest wrobiony i okradziony. Zła kolej rzeczy trwa nadal, aż w końcu Kanadyjczyk budzi się ze snu. Od 18 maja Tory będzie w trasie z Fergiem, niestety tylko po Stanach Zjednoczonych.