Eklektik Session: Boxed

#FridayRoundup: Tyler, the Creator, Meek Mill, Dizzee Rascal i inni

Data: 21 lipca 2017 Autor: Komentarzy:

Jeżeli baliście się, że sezon urlopowy nieco zastopuje premiery wydawnicze, to było to zupełnie bezpodstawne. Kolejny tydzień obfituje w nowe krążki, z których od kilku tygodni najbardziej oczekiwany był z pewnością nowy album, jaki z zaskoczenia ogłosił Tyler, The Creator. Poza tym czeka Was spora dźwiękowa przeprawa od Londynu aż po Jamajkę. Startujemy!


Flower Boy

Tyler, the Creator

Odd Future/Columbia

Trzeba przyznać, że rok 2017 jest dla fanów rapu naprawdę łaskawy. Po albumach Kendricka i Hovy przyszła pora na nowy materiał od Tylera. Flower Boy już na kilka tygodni przed premierą wzbudziło wiele kontrowersji. Wszystko za sprawą wersów rapera sugerujących coming out. Zostawmy jednak wszelkie pozamuzyczne historie i skoncentrujmy się na zawartości płyty, bo ta zapowiada się naprawdę świetnie. „Who Dat Boy” z gościnnym udziałem A$AP Rocky’ego wgniata w fotel, „911/Mr. Lonely” wbrew tytułowi wywołuje dobry nastrój. Atmosferę podgrzewa jeszcze wypuszczone w ostatnich dniach „I Ain’t Got Time”. Warstwą tekstową oraz oprawą muzyczną w całości zajął się gospodarz, co daje duże nadzieje na to, że jego czwarty longplay zadomowi się w naszych głośnikach na długo. — Mateusz


Stony Hill

Damian Marley

Republic

Jeśli układacie sobie właśnie wakacyjną playlistę, nie zapomnijcie dodać do niej nowości od Damiana Marleya, bo nic nie brzmi tak dobrze w Słońcu jak reggae. Na nowy album od muzyka fani musieli czekać bardzo długo, bo nie licząc wspólnego materiału z Nasem, nie wydawał niczego przez prawie dziesięć lat. Teraz powraca, oczywiście z dawką pozytywnych emocji i z dawką różnorodnych refleksji. Tytuł płyty, Stony Hill, odnosi się do miejsca na Jamajce, gdzie wychował się Damian. Na krążku Marley nie ogranicza się jedynie do wychwalania kultury palenia marijuany, zabiera także głos w sprawie medycznego wykorzystania rośliny. Stony Hill to osiemnaście kawałków, a gościnnie pojawiają się Stephen Marley. Big Youth czy Major Myjah.


Wins and Losses

Meek Mill

Maybach Music Group

Nikt nie powinien się dziś obruszać na nadanie Meek Millowi miana „mężczyzny z przeszłością”. W tym natłoku kontrowersji i wydawanych z imponującą częstotliwością mixtape’ów nietrudno o zagubienie i znużenie. Czego by jednak o Meeku nie mówić, tym razem odchodzi od swojego ulubionego wątku pogoni za marzeniami; Wins & Losses nasuwa wręcz domysły o rachunku sumienia. Jeden z promujących płytę kawałków „Young Black America” daje nawet cień nadziei, że trzeci studyjny album pochodzącego z Filadelfii rapera, prócz tradycyjnego naszpikowania featuringami (m.in. Young Thug, Chris Brown, Ty Dolla Sign, Future) zaoferuje nam utwory, których będziemy chcieli słuchać. — MajaDan


Raskit

Dizzee Rascal

Dirtee Stank / Island

Po dosyć długim flircie z popowym światem, Dizzie Rascal powraca do swoich korzeni, czyli mocnego rapu na grimowych produkcjach. Podczas gdy wziął sobie małe wakacje, pojawiło się wielu kolejnych raperów, którzy szybko stali się numerami jeden na brytyjskiej scenie. Rewelacyjnie przyjęte albumy, jakie wydali Skepta czy Stormzy, z miejsca stały się klasykami i podbiły gusta tysięcy słuchaczy. Jak w tej rzeczywistości odnajdzie się 32-letni dziś mc? Z nadzieją, że odnajdzie w sobie, chociaż część tego głodu mikrofonu zaprezentowanego na debiutanckim Boy In Da Corner, odpalamy Raskitefdote


Perfect Timing

Nav & Metro Boomin

Republic

Od gościnnego występu Nava na ostatnim projekcie Travisa Scotta minął niespełna rok, a młody zawodnik z Kanady zdążył zgromadzić w tym czasie całkiem pokaźną grupę fanów. Zdążył również wydać debiutancki longplay, a także przygotować wspólny materiał z jednym z najbardziej rozchwytywanych producentów w grze. Metro Boomin, bo o nim mowa, też nie próżnował, wystarczy przypomnieć chociażby majowe DropTopWop z Guccim czy „No Complaints” z Offsetem i Drake’em. Na Perfect Timing znajdziemy 14 utworów, na których gospodarzom towarzyszą m.in. wspomniani wcześniej Gucci i Offset, Lil Uzi Vert, Playboi Carti, 21 Savage i Belly. — Mateusz


Universal High

Childhood

Dirtee Stank / Island

Jak się okazuje, nie tylko Calvin Harris nawrócił się na lata 70. Jeżeli zastanawiacie się co brytyjski zespół Childhood, który na swojej debiutanckiej, wydanej w trzy lata temu płycie zaprezentował mieszankę indie oraz popu, robi na naszej stronie? To odpowiedź jest prosta. Ich nowy album czerpie bowiem garściami z klasyki soulu i usłyszeć na nim można inspiracje takimi postaciami jak, chociażby Curtis Mayfield czy Shuggie Otis. Pierwsze single pokazują, że panowie odrobili lekcję z historii muzyki, jeżeli utrzyma się to na całym krążku, to może być całkiem ciekawie. — efdote


Komentarze

komentarzy

Eklektik Session: Boxed