action bronson

#FridayRoundup: Action Bronson, Rosalía, H.E.R., Vince Staples i inni

W tym tygodniu wjeżdżamy na bogato, ponieważ mamy dla Was aż dziesięć premier, po których najszczęśliwsi powinni być przede wszystkim fani hip-hopu, ale jak zwykle znaleźliśmy również trochę neo-soulu, jazzu a nawet szczyptę klimatycznego downtempo.

(więcej…)

Nowy teledysk: Action Bronson „White Bronco”

Action Bronson prowadzi życie pełne atrakcji, ale na szczęście udaje mu się jeszcze znaleźć czas na muzykę. Po prawie rocznej przerwie raper powraca z nowym utworem promującym jego nadchodzący album White Bronco. Kawałek został opatrzony psychodelicznym klipem. Krążek ma być wydany niezależnie, a całość trafi na sklepowe półki już 1 listopada. Pod spodem znajdziecie również projekt okładki.

Wyświetl ten post na Instagramie.

WHITE BRONCO NOV 1st EVERYWHERE.

Post udostępniony przez Action Bronson (@bambambaklava)

#FridayRoundup: Brockhampton, ASAP Mob, Action Bronson, Wiki i inni

Dzisiejszym zestawem premier można by obdzielić dwa cykle z serii #FridayRoundup, a to oznacza że sezon wydawniczy właśnie wystartował i kolejne tygodnie przyniosą nam jeszcze więcej muzycznego dobra. Sprawdźcie co przyniósł nam dzisiaj.


Saturation II

Brockhampton

BROCKHAMPTON Records

Kto by pomyślał, że ostatni piątek sierpnia będzie jednym z najbardziej obfitych w premiery dniem w tym roku. Co więcej, wśród nich usłyszymy albumy dwóch, spośród bardzo niewielu aktywnie działających, grup hip-hopowych. Gdyby nie wydane w czerwcu Saturation, nowy album Brockhampton zapewne przeszedłby bez większego echa, jednak swoimi ostatnimi dokonaniami ekipa Kevina Abstracta mocno zaznaczyła swoją pozycję w panteonie współczesnej sceny rapowej. Saturation II zapowiada się na równie udany krążek — promującego go single “Gummy” czy “Swamp” potwierdzają, że skład wciąż kipi kreatywnością i jest w stanie przekuć ją w kompletny, przemyślany i ekscytujący projekt. Trzymam kciuki, że tak właśnie będzie — Adrian


Cozy Tapes Vol. 2: Too Cozy

ASAP Mob

A$AP Worldwide/Polo Grounds Music/RCA Records

Wszyscy siedzicie wygodnie? To czas na nową część przytulnych taśm od ASAPów. Nie minął rok od premiery dobrze przyjętej Cozy Tapes  Vol. 1, a chłopaki znów jednoczą siły.  Potencjał ekipy jest bardzo duży i mam nadzieję, że pomimo swoich solowych projektów, jak wydany tydzień temu album Ferga raperzy podeszli do wspólnej pracy odpowiednio skupieni. Oczekiwania są dość spore, lecz po pierwszym singlu „RAF” wszystko zapowiada się dobrze. Oby poziom został zachowany kolejnych szesnastu utworach. — mmisiak


Blue Chips 7000

Action Bronson

Atlantic / Vice

Gwiazda niezliczonej ilości programów telewizyjnych, obieżyświat i najlepszy kucharz wśród raperów, krótko mówiąc Mr. Wonderful, postanawia porzucić na moment świat showbiznesu i powrócić do studia by podarować fanom kolejny album. Pora jest jak najbardziej odpowiednia bowiem jego poprzedniej płycie stuknęły jakiś czas temu dwa lata. Blue Chips 7000 ma być zamknięciem serii, która na początku kariery utorowała Bronsonowi drogę do wejścia na rapową scenę. Pomysł powrotu do dawnej formuły zdaje się być strzałem w dziesiątkę, pod warunkiem, że nie będzie to tylko odgrzewany kotlet, a nowy materiał zdoła zaspokoić apetyty spragnionych nowości słuchaczy. – Mateusz


Fifth Harmony

Fifth Harmony

Epic / Syco

Trzeci studyjny album Fifth Harmony ukazał się już bez „piątej harmonii”, czyli Camili Cabello. Krążek nie ma tytułu, jest to tzw. self titled album, a oznaczać to może dwie rzeczy. Albo wydawnictwo w sposób znaczący określa danego artystę, albo znajduje się na nim muzyczny chaos, którego nie sposób zamknąć w ramy tytułu. Jak jest tym razem, słuchacze zdecydują po przesłuchaniu utworów. Jedynym gościem na płycie jest Gucci Mane, który udzielił się w promującym płytę kawałku „Down”. Dwa tygodnie przed premierą dziewczyny wypuściły jeszcze hip-hopowo-elektroniczną kompozycję „Angel”, do której, jak przystało na zespół, powstał kolorowy klip. Czy kwartet poradzi sobie bez odnoszącej sukces byłej członkini? Może jednak dezerterka powinna żałować swojej decyzji? – Forrel


17

XXXtentacion

Empire

Jestem w tej części słuchaczy nie do końca rozumiejących fenomen XXXTentacion. Biorąc jednak pod uwagę informacje dotyczące nowego projektu, może to ulec zmianie. Z tego, co mówi sam raper, 17 będzie dość osobistym albumem z utworami utrzymanymi w stylistyce „Revenge”, która wydawała mi się całkiem ciekawa, dlatego zamierzam dać X jeszcze jedną szansą. Jeśli jednak liczyliście na kolejną porcję utworów spod znaku „Look At Me!”, no cóż, w ten piątek mamy na szczęście wiele innych premier. — mmisiak


Anchovies

Apollo Brown & Planet Asia

Mello Music Group

Apollo Brown lubi nagrywać płyty w duetach z reperami. Wystarczy tylko przypomnieć jego wspólny krążek z O.C., czy Guilty Simpsonem. W tym roku przygotował dla nas projekt razem z Planet Asia. Legenda kalifornijskiego podziemia wypuszcza albumy masowo. Tylko w zeszłym roku wyszła jego solówka, krążek nagrany w duecie z DJ’em Conceptem i epka. Apollo też nie daje o sobie zapomnieć regularnie wypuszczając nowe materiały. Przy sporym natężeniu produkcji od obydwu panów można mieć obawy, że jakościowo nie będzie to nic nadzwyczajnego, tym bardziej że Apollo w swoich bitach lubi powtarzać patenty, a przez to brzmią one do siebie bardzo podobnie. Mam jednak nadzieję, że miło się zaskoczę. – Dill


Redemption Remixes

Dawn Richard

Local Action

Jedna piąta girlsbandu Danity Kane nie zwalnia tempa. Nie dość, że kilka miesięcy temu dwa z jej albumów pojawiły się w wersji deluxe. Nie dość, że Infrared deluxe było już szczodrze obsadzone remiksami. Do obszernej kolekcji dołącza właśnie epka z remiksami wybranych utworów z ostatniego długograja artystki. Jeżeli nie macie jeszcze dość EDM-owych salw od Dawn, albo jeżeli zdążyły wam się już osłuchać do znudzenia, koniecznie sprawdźcie tę propozycję. – MajaDan


Art in the Age of Automation

Portico Quartet

Gondwana

Portico Quartet powróciło do dawnej nazwy i co za tym idzie znowu ma w składzie czterech członków. Po tym, jak Nick Mulvey opuścił zespół i pozostała trójka pod nazwą Portico wydała album Living Fields dla wytwórni Ninja Tune, wydawało się, że nic już nie będzie tak jak kiedyś. Eksperymentalny, elektroniczny pop zastąpił bowiem brzmienie oparte na jazzie, muzyce ambient oraz downtempowej perkusji. Na nowej płycie do składu dołączył Keir Vine, zespół powrócił do starej nazwy, a pierwsze single brzmią jak za najlepszych czasów tej brytyjskiej formacji. Jak będzie z całym albumem, przekonać się możecie poniżej. — efdote


No Mountains in Manhattan

Wiki

XL Recordings

Znany z nieistniejącego już niestety zespołu Ratking, raper Wiki wydaje w końcu swój pierwszy, oficjalny debiut jako solowy artysta. Krążek No Mountains in Manhattan ma być podróżą przez wszystkie zawiłe sytuacje towarzyszące dojrzewaniu w najbardziej zaludnionej dzielnicy Nowego Jorku. Gościnnie pojawiają się tu m.in. Ghostface Killah oraz Your Old Droog, a produkcją, obok głównego bohatera albumu zajęły się również takie postacie jak, chociażby Kaytranada, kumpel ze wspomnianej wcześniej grupy Ratking, czyli Sporting Life, oraz ukrywający się pod pseudonimem randomblackdude — Earl Sweatshrt. — efdote


Running Wild

Grieves

Rhymesayers

Reprezentujący wytwórnię Rhymesayers — Grieves, często dosyć żartobliwie nazywany był nieślubnym dzieckiem Sluga. Podobna stylistyka, bazująca głównie na opisywaniu ludzkich emocji oraz młody wiek artysty, prowokowały do tego typu porównań. Na swoim najnowszym krążku zatytułowanym Running Wild, muzyk wyraźnie dojrzał. Muzykę na krążku współtworzył szwedzki producent Chords (znany, chociażby ze współpracy z grupą Looptroop), a efektem tego jest relaksujące brzmienie pełne soulowych i jazzowych wstawek. — efdote


Lil Uzi Vert

Luv Is Rage 2

Generation Now/Atlantic

To naprawdę solidne zakończenie wakacji. Do wszystkich wymienionych piątkowych premier postanowił dołączyć Lil Uzi, informując nas niespodziewanie w czwartek o premierze nowego mixtape’u. O samym Luv Is Rage 2 informacje zaczęły do nas dochodzić już pod koniec roku, lecz o projekcie wiedzieliśmy dotąd niewiele. Dopiero teraz po oficjalnym ogłoszeniu przez Uziego poznaliśmy szczegóły dotyczące tracklisty. Osobiście jestem bardzo ciekawy, co wyszło z połączenia sił z The Weeknd oraz czy Uzi da radę wejść z kolejnym utworem na poziom „XO TOUR Lif3”, które było jednym z utworów pierwszej połowy 2017.— mmisiak

<


Action Bronson ujawnia tracklistę Blue Chips 7000

Premiera Blue Chips 7000 już w najbliższy piątek. Najwyższy czas na ujawnienie kilku szczegółów dotyczących najnowszego wydawnictwa Action Bronsona. Przy pomocy jednego z portali społecznościowych raper pokazał światu tracklistę projektu. W skład albumu wchodzić będzie trzynaści utworów, a wśród gości obok stałych ziomków Bronsoliniego pojawi się sam Rick Ross! Wszystko wskazuje też na to, że trzecia część trylogii nie będzie wyprodukowana wyłącznie przez jednego producenta (podkłady na dwóch pierwszych odsłonach były dziełem Party Supplies). Za bity na zaprezentowanych do tej pory singlach odpowiadają Harry Fraud oraz Knxwledge. Pod spodem pełna lista utworów.

#BLUECHIPS7000 TRACK LIST. 8-25-17 NEXT WEEK!!!!!!!

Post udostępniony przez Action Bronson (@bambambaklava)

Nowy teledysk: Action Bronson „The Chairman’s Intent”

Pamiętacie teledysk do „The Symbol” z projektu Rare Chandeliers? Bronson szalał tam w blond peruce i parodiował filmy akcji z lat 70-tych. W najnowszym klipie stworzonym przy współpracy z Rikiem Cordero raper wraca do tego pomysłu. W rezultacie „The Chairman’s Intent” prezentuje się jeszcze bardziej efektownie i absurdalnie. Przy okazji premiery drugiego singla z Blue Chips 7000 Bronsolino podzielił się z fanami dobrą nowiną. Po kilku nieoficjalnych zapowiedziach jego nadchodzący krążek otrzymał datę wydania. Płyta trafi na rynek 25 sierpnia, a poza zwyczajnym pre-orderem na stronie wytwórni Warner pojawiła się oferta zawierająca m.in. kolację z artystą. Cena takiej zachcianki to jedynie 5000 dolarów. Są chętni?

Nowy teledysk: Action Bronson „Let Me Breathe”

Action Bronson to nie tylko autor dziwnych i pokręconych tekstów, ale także posiadacz kilku szalonych teledysków. Teraz do tego grona dołączył klip do najnowszego singla artysty zatytułowanego „Let Me Breathe”. Tych, którzy znają jego dotychczasowe dokonania nie zdziwi widok tańczących starszych panów czy obecność niesamowicie wysokiej striptizerki. Dodajmy jeszcze zakulisowe wypowiedzi ekipy z planu oraz to, że nikt nie wie co tak naprawdę wydarzy się podczas zdjęć. Niestety, wciąż brak jakichkolwiek informacji na temat planowanej premiery krążka Blue Chips 7000. Materiał początkowo był zapowiadany na 23 czerwca. Miejmy więc nadzieję, że nowe wideo zwiastuje rychłe ukazanie się projektu.

Action Bronson prezentuje okładkę i utwór z Blue Chips 7000

W ostatnich dniach muzyczna aktywność Action Bronsona zdecydowanie wzrosła. Kilka dni temu raper zaprezentował kawałek „Brother Jedidiah”, natomiast wczoraj premierę miał utwór, który prawdopodobnie znajdzie się na jego nadchodzącym projekcie. „Let Me Breathe” to letnia produkcja utrzymana w imprezowym klimacie. Za bit odpowiada nowojorski producent Harry Fraud. To nie koniec dobrych wiadomości dla fanów rapującego kucharza z Queens. Na jednym z portali społecznościowych Bronson udostępnił okładkę trzeciej części serii Blue Chips. Czyżby album faktycznie miał się ukazać zgodnie z zapowiedziami artysty? Pozostaje czekać na odpowiedź do 23 czerwca.

Action Bronson powraca z nowym utworem i datą wydania Blue Chips 7000

W ostatnim czasie Action Bronson zdecydowanie bardziej zaangażował się w rozwijanie swojej kariery telewizyjnej. Jak sam przyznał, zmusiło go to do odstawienia muzyki na dalszy plan. Nie oznacza to jednak, że Mr Wonderful przeszedł na rapową emeryturę. Po kilku miesiącach od premiery utworu „Durag vs Headband”, artysta podzielił się z fanami nowym trackiem. Produkcją „Brother Jedidiah” zajął się Alchemist a swoje trzy grosze dołożył również  Big Body. Bardzo możliwe, że kawałek jest singlem z nadchodzącego projektu Bronsona Blue Chips 7000. Podczas rozmowy z magazynem XXL raper zapowiedział, że nowy album ukaże się prawdopodobnie 23 czerwca. Jak dotąd ta informacja nie została ani potwierdzona ani zdementowana. Pozostaje więc czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Nowy teledysk: Action Bronson „Durag vs Headband” (feat. Big Body Bes)

action-bronson

Tęskniliście za nowymi rzeczami od brodatego grubaska z Queens? Jeśli tak, to posłuchajcie koniecznie jego nowego numeru „Durag vs Headband” z gościnnym udziałem Big Body Besa oraz produkcją od Knxwledge. Do utworu stworzony został również teledysk, w którym oprócz Bronsona i wymienionej dwójki pojawia się Alchemist oraz…biały koń. Póki co, wygląda na to, że jest to raczej luźny numer i nie zapowiada żadnego nowego projektu od mającego albańskie korzenie rapera. A co do samej piosenki i klipu, to na pewno przypadną one do gustu fanom Bronsoliniego. Sprawdzajcie!

Radiowe popisy raperów

wizzzz

Przez ostatnie dni w kółko zapętlałem jedną rzecz na Youtube, potem zripowałem to sobie na mp3 i słuchałem praktycznie wszędzie. Wiz Khalifa; Adele; Radio; The Cruz Show. Raper z Pittsburga pozamiatał freestylem na muzyce z „Hello”. Zainspirowało mnie to, do odkurzenia specyficznych występów raperów w radio, do których zawsze chętnie wracam, ale które muszą mieć również obraz, nie tylko głos. Typowych klasyków (z jednym wyjątkiem) tutaj nie będzie. W niektórych momentach oglądania tych popisów, aż ciężko nie odnieść wrażenia, że tekst powstał wcześniej niż w radio. Przyjmijmy nazewnictwo z  Youtube, no bo różnicy nie ma skoro wyszły niesamowite rzeczy. Na początku miały być trzy pozycje, potem pięć… stanęło na sześciu. Nie miałem serca wyrzucić jakiejkolwiek. Kolejność przypadkowa, bo ułożenie rankingu było kompletnie niemożliwe.

 

Wiz Khalifa „Hello O’s” (Adele Hello)

To video było skazane na hit od samego początku. Joe Cruz – który trochę podkręcił Wiza – sam nie spodziewał się takich efektów. Raper najpierw się roześmiał na muzykę z „Hello” Adele, a potem po prostu pozamiatał. Śpiewany freestyle? Chyba tak to można nazwać. Tematyka jak to u Wiza, mogła dotyczyć tylko palonych tematów. W tym nagraniu jest jednak zawarty tak ogromny wajb i zajebista energia, że można słuchać go w kółko. Siedem milionów odsłon materiału w nieco ponad tydzień mówi sama za siebie. Może ta rosnąca cały czas liczba będzie motywacją dla Khalify, żeby zrealizować pełnoprawny utwór zastępując Adele w „witającym” utworze. Zrób to chudzielcu, będzie ogień. A tak swoją drogą… wierzycie w to, że Wiz nie znał nazwy tego utworu?

 

Jay Z – Freestyle w Hot97

Shawn Carter zawsze miał to „coś”, co sprawiało, że jego freestyle był topowy. W 2006 roku w Hot97 zarejestrowano jeden z najlpeszych popisów na wolno kiedykolwiek. Jay zjada tutaj swoim flow na którym rzuca potężnie mocne linijki. Krótkie „Say when!”, a potem płynie po bicie kilka minut na galaktycznym poziomie. Stąd pochodzi klasyczne Hov got flow, though he’s no Big and ‘Pac / But he’s close, how I’m ‘pose to when they got me fighting ghosts”. Wykon nie sprawia mu najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie – on się bawi przed mikrofonem z pełnym luzem i można odnieść wrażenie, że mógłby tak godzinami. Ktoś tego nie zna?

 

Action Bronson – Freestyle w Hot97

Performance. Sama nawijka to jedno, ale sytuacja, która wywiązała się w radiu między Funkmaster Flexem, Bronsonem i Big Bodym była spektakularna. Gospodarz programu zapowiadając już występ najlepszego kucharza wśród raperów ledwo powstrzymywał śmiech. Ujarany Mr. Wonderful najpierw przystopował swojego ziomka, po czym gładząc się po brodzie niczym stary mędrzec rzucił „I got this baby” i zaczął ceremonię. Bronson wygląda jak – dobrze znana z bajki – Buka i rzuca wersy naładowane emocjami, wsparte humorem i gestykulacją. W połowie całego materiału zaprasza do rapowania Body’ego i gdy on wymawia kilka słów do mikrofonu… pojawia się drugie „I got this” i gruby odpycha koleżkę łapiąc ponownie za stery. Szef. Polecam bacznie obserwować reakcje Flexa na to, co się dzieje w studio. Na koniec Action ostentacyjnie i od niechcenia pieprznął słuchawkami.

 

Freddy Gibbs – Freestyle w The Takeover

Freddie przesadził. Wycisnął bit Statika do ostatniej kropli i zrobił na nim wszystko, co najlepsze. Pojechał tutaj perfekcyjnie, na swoich zasadach, a przy tym wplątał w słowa wiele treści. Freestyle często bywa sztuką dla sztuki, ale to wykonanie ma idealnie wyważone proporcje i żadnych słabszych momentów. Wszystkie słowa, które wyrzuca z siebie raper lecą w bardzo szybkim tempie, a do tego zawierają sens i m.in. pocisk w stronę Rick Rossa, którego Tipton (nazwisko Gibbsa) nazywa fejkiem. Gość rapuje jak nakręcony. Tak to powinno wyglądać; taki jest Freddie Gibbs. Kompletna rzecz.

 

Tyler The Creator – Freestyle w Sway in the Morning

Tyler to popapraniec, co zresztą potwiedził w załączonym obrazku. Krótki, acz treściwy w emocje freestyle ze zmianą tempa, modulacją głosu, krzykiem i onomatopejami. Gość wpadł w trans, jeźdźi na krześle i pod koniec występu zaczyna świrować. W pewnych momentach można się o niego zacząć bać, ale na szczęście wszystko jest skwitowane wielkim wybuchem śmiechu. Akcja zaczyna się dziać od 3:30. Polecam sprawdzić również freestyle acapalla z tej samej audycji. „My name is my name…”

 

Sean Price – „Palookas” w Hip Hop Nation

Niestety już nieżyjący Sean Pi pozostawił po sobie nagranie, które tylko utwierdza w przekonaniu, dlaczego wszystko ogromnie go szanowali i wymieniali jednym tchem w gronie swoich ulubionych raperów. Price dograł sięTalibowi na płytę Gutter Rainbows, po czym obaj zaprezentowali utwór „Palookas” na żywo w radio. Gospodarz numeru nie zaskoczył niczym szczególnym i po prostu odwalił swoją robotę bez większych emocji. Gdy Ruck przejął mikrofon zaczął z biegiem zwrotki się rozkręcać. Pełne skupienie i do nieco zmodyfikowanej szesnastki dołożył gestykulację, po czym wstał i z rękami podniesionymi w triumfie zwycięstwa wyszedł ze studia prawie wyrywając słuchawki. Talib z szerokim uśmiechem dołożył tylko „You’re the best”. Otóż to.

Nowy utwór: Meyhem Lauren feat. Roc Marciano, Action Bronson & Big Body Bes „Bonus Round”

bonusround

Fajnie usłyszeć coś nowego od Meyhema Laurena. W końcu Silk Pyraminds ukazało się rok temu i od tamtej pory o reprezentancie Nowego Jorku było zaskakująco cicho.  Być może „Bonus Round” jest zapowiedzią jakiegoś większego wydawnictwa, ale na razie nic o tym nie wiadomo. Singiel to klasyczne bragga z nowojorskim brzmieniem, a akurat Meyhem, Roc Marciano Action Bronson najlepiej pasują do właśnie takich bitów. Nie wiadomo tylko za bardzo po co udziela się tu Big Body Bes bo zwyczajnie nie wnosi nic do całości. Na produkcji Harry Fraud.

 

 

 

 

 

 

 

Action Bronson zapowiada kolejną część Blue Chips!

action-bronson-baby-blue-bts-thumb

Mr. Wonderful nie zwalnia tempa. 2 dni temu ogłosił na Twitterze bardzo radosną nowinę dla swoich fanów. Już wkrótce ukaże się kolejna i  ostatnia (niestety) część mixtape’u Blue Chips. Poprzednie dwie wyprodukował duet Party Supplies i w trzeciej części nie będzie zmian. To jest genialna wiadomość, bo Bronsolini ze wspomnianą dwójką rozumieją się niesamowicie. Produkcja, która zamknie trylogię Blue Chips, będzie oznaczona numerem… 7. Przecież u Actiona nic nie może być normalnie. Dodał również, że „to będzie głupie” i wyjdzie niedługo. Jeśli tak jak poniższy numer, to pozostaje tylko czekać.

 

 

Statik Selektah nakręci klip na Fresh Island Festival 2015

action-bronson-joey-bada-statik-selektah-beautiful-life-mp3-715x715-560x...
Zawsze marzyłeś o tym, by wystąpić w klipie Statika Selektah? Teraz masz szansę, by spełnić swoje marzenie! Statik ogłosił właśnie, że wraz z Action Bronsonem oraz Joey Bada$$em, zamierza nakręcić teledysk do piosenki „Beautiful Life” podczas tegorocznej edycji Fresh Island Festival. Łapcie tych wariatów z kamerami na scenie, pośród tłumu, za kulisami. To może być ciekawy montaż. Jeśli jeszcze nie wiecie co zrobić z urlopem w lipcu, po raz kolejny gorąco polecamy muzyczną imprezę w Chorwacji. Po więcej informacji zapraszamy na oficjalną stronę wydarzenia.

Recenzja: Action Bronson Mr. Wonderful

action-bronson-mr-wonderful-artwork

Action Bronson

Mr. Wonderful (2015)

Atlantic/Vice Recors

Wspaniały, kapitalny, doskonały, idealny, pełen podziwu, olśniewający, świetny, wybitny, perfekcyjny — każde z wymienionych określeń można językowo zamienić z „wonderful”, a tytuł płyty będzie zawsze oznaczał praktycznie to samo. Nazwa albumu to zresztą ani nie przypadek, ani przesadna pyszałkowatość rapera z Nowego Jorku. To zwrot, którego używała matka Bronsona, kiedy wołała go za młodu, a śledząc poczynania grubego wariata, można tylko utwierdzić się w przekonaniu, że miała sporo racji.

Action jest specyficzny pod każdym względem. Wygląd, rap, koncerty (kto rzuca w publiczność telewizorem lub konsolą?), zwariowany wizerunek, bezkompromisowość — to cechy, które wyróżniają go na tle sceny. Przeszedł długą drogę do legalnego długogrającego wydawnictwa, ale z pewnością zrobił to świadomie. Wspinał się (chociaż w jego przypadku trudno to sobie wyobrazić) po kolejnych szczeblach rap gry, pokazywał swoje umiejętności, a przede wszystkim zdobywał szacunek wśród największych graczy, prezentując kolejne produkcje czy zaliczając przeróżne gościnne występy.

Słychać to na tej płycie. Bronsolini nie boi się eskperymentować, śpiewać (nawet Billy’ego Joela), nucić, zawodzić, a przede wszystkim fantastycznie rapować. Robi to w swoim stylu, z wielkim luzem i porusza się po podkładach, jak chce. Czuć, że ten album jest jego i wszystko brzmi dokładnie tak, jak wymarzył sobie Bam Bam. Miota celnymi, prześmiewczymi wersami przede wszystkim na temat jedzenia, kobiet, samochodów, znanych postaci, palenia jointów, a wszystko podszyte jest ogromną porcją humoru. W numerze „The Rising” rozmawia z matką na temat jej operowanego kolana (wspominał o tym na płycie u Statika), by po chwili uderzyć „My mother said I better win or else she’ll fuck me up/Ma we did it, I love you, you lucky slut„. Rewelacja. Porównuje ekstrakt z haszyszu do cholesterolu, dziewczyny do Eddiego Griffina lub wyznaje miłość kalafiorom. To płyta przepełniona takimi właśnie linijkami. Bronson jest ponad wszystkim, ma gdzieś jakąkolwiek poprawność. Choć wszystkie kawałki na albumie są bardzo dobre, na szczególne wyróżnienie zasługują „Baby Blue” z gościnnym udziałem Chance’a the Rappera, „Easy Rider” (świetnie opowiedziana historia motocyklisty), introwertyczne „A Light in the Addict” czy „Terry”. Koniecznie trzeba wspomnieć o świetnym instrumentalnym „The Passage” nagranym podczas koncertu w czeskiej Pradze.

Warstwa muzyczna jest genialna. Bity są żywe, Bronson pozostawia im dużo przestrzeni, by wybrzmiały z nich poszczególne intstrumenty. Świetną robotę wykonał tu duet Party Supplies — czuć ogromną chemię między nimi a raperem — i życzyłbym, żeby nagrali długogrający pełnoprawny album (razem współpracowali już przy okazji obu części Blue Chips). Poza tym mamy tu Statika, Alchemista, Oh-no, 88 Keys jak również Marka Ronsona, który wyprodukował genialny bit do „Baby Blue” z niesamowitym saksofonem na końcu. Bronson odnajduje się na każdym bicie, jednak najlepiej brzmi na tych, w których maczali Ronson czy Party Supplies — wtedy kombinacja jest idealna. Mimo wszystko płyta ma tylko 13 numerów, ale nie wszystkie posiadają choćby dwie pełne zwrotki… Próżno tutaj szukać również jakiegoś konceptu — to zbiór historii, anegdotek i wszystkiego po trochu.

Goście to w większości starzy znajomi głównego bohatera. Mayhem Lauren oldskulowiec z NY, Big Body Bes (kuzyn rapera, a jednocześnie współtowarzysz w kulinarnych podróżach), Chance the Rapper oraz Chauncy Sherod i Blac Atlass w refrenach. Każdy wnosi tutaj coś innego, ale żaden — poza wspomnianym Atlassem, który zrobił genialny refren — nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym.

Bam Bam porównał ten album do seksu, w którym jest mnóstwo emocji, zwrotów akcji i uniesień. Ciężko nie zgodzić się z tą teorią. Płyty słucha się od deski do deski, potem wciska się repeat i leci od nowa. Warto wspomnieć o klipach promujących wydawnictwo, bo tutaj dostajemy także majstersztyki w wersji wideo. „Easy Rider”, gdzie Bronsolini przemierza świat na motorze na kwasie, szukając mitycznej gitary Curta Chambersa, na której gra fantastyczną solówkę. „Actin Crazy” to wariacja stworzona na greenboxie zamieniająca Bronsona w superbohaterów, a „Baby Blue” to klasyczna przeróbka filmu z Eddiem MurphymKsiążę w Nowym Jorku. Jakby tego było mało Action cały czas publikuje filmiki z serii Fuck, that’s delicous, gdzie przemierza świat przy okazji koncertów i kosztuje (niekiedy również sam przygotowując) dania różnej maści.

Arian Arslani (bo tak faktycznie nazywa się Bronson) może wygodnie rozsiąść się na loży najlepszych współczesnych raperów. Oczywistym jest, że można go już spokojnie stawiać obok najlepszych rapowych grubasów z Biggiem na czele. Pod względem umiejętności kulinarnych przebija pewnie wszystkich razem wziętych. Smacznego! Właśnie podano muzyczną potrawę z gwiazdką Michelin.

Nowy teledysk: Action Bronson & Chance the Rapper „Baby Blue”

action-bronson-baby-blue-bts-thumb

Kolejny ciekawy obrazek prosto z YouTube Music Awards. Action Bronson właśnie wydał swój pierwszy album nagrany dla dużej wytwórni (recenzja na soulbowl.pl już wkrótce) i z tej okazji zaprezentował na imprezie klip do singlowego „Baby Blue”. Teledysk jest w zasadzie hołdem dla Eddiego Murphy’ego, a ściślej to dla filmu Książę w Nowym Jorku . Wesoły zakład fryzjerski, napad na restaurację oraz oczywiście występ grupy Seksualna Czekolada — wszystko się tutaj zgadza. Bronsolinio, jak przystało na naśladowcę Murphy’ego, wciela się w kilka różnych ról. Pojawia się tutaj również występujący gościnnie w piosence Chance the Rapper, warto zwrócić uwagę jak dobrze odzwierciedlone zostały tutaj jego wersy.

Nowy utwór: Action Bronson & Chance the Rapper „Baby Blue”

babyblue
Intensywna promocja nowego albumu Bronsoliniego trwa. „Baby Blue” to już czwarty singiel promujacy Mr. Wonderful i — w co trudno uwierzyć — jest jeszcze bardziej zakręcony niż te poprzednie. Tym razem zamiast mocno nowojorsko-rapowej konwencji mamy lekki, popowe brzmienie Marka Ronsona na bicie i pokracznie, ale sympatycznie zaśpiewany refren. Bronsonowi towarzyszy niemal stworzony do tego typu utworów ziomek Aleca Baldwina, Chance the Rapper. Lirycznie mamy to co zwykle, czyli potok surrealistyczncyh bronsolinizmów (tak, zasługują one na własne słowo), czyli dokładnie to, czego po raperze oczekujemy. Premiera albumu już niedługo, bo 24 marca.

Nowe video: Action Bronson „Actin Crazy”

Screen Shot 02-27-15 at 06.50 PMTen klip jest esencją tego, co reprezentuje ze sobą Bronson. Totalne szaleństwo. Wystarczył do tego tylko greenbox i trochę kreatywności, żeby zrobić z niego superbohatera z przymróżeniem oka. Action porusza się tutaj pojazdami latającymi, pływającymi, lata rakietą, gra w kosza z godżillą. Klip jest o tyle fajnie zrealizowany, że można zobaczyć jakie cuda potrafią wyczyniać ekipy filmowe. Numer znany był już od jakiegoś czasu, a teledysk tylko podkręcił jego zajebistość. Bam Bam król.

Nowy utwór: Action Bronson „Terry”

grubyZostało jeszcze tylko nieco ponad miesiąc do premiery mocno wyczekiwanej przeze mnie płyty Mr. Wonderful. Bam Bam podrzucił kolejny (trzeci)singiel zatytułowany „Terry”, którego produkcją zajął się Alchemist (bit prosty, ale melodyjny) . Grubas nie byłby sobą, gdyby w numerze nie nawinął nic na temat kobiet, oldskulowych samochodów, jointów czy jedzenia. Między to wszystko wplecie kilka błyskotliwych porównań, kilka salw śmiechu i wszystkiego potem słucha się świetnie. Tak jest praktycznie i tym razem. Ja kupuję jego twórczość od A do Z. Każdy z utworów promujących marcowe wydawnictwo jest po prostu kozacki. Mówię to Wam już teraz, Pan Cudowny będzie w czubie 2015. Wspomnicie moje słowa.

Nowy utwór: Action Bronson & Alchemist „Big League Chew”

bam bam

Najlepszy raper wśród kucharzy i kucharz wśród raperów podgrzewa jeszcze bardziej atmosferę przed marcowym wydaniem płyty Mr. Wonderful. Co prawda, poniższy utwór nie znajdzie się na zapowiadanym albumie, ale dzięki niemu po raz kolejny możemy stwierdzić, że Bam Bam zwany szerzej jako Action Bronson jest w niemożliwej formie. Alchemist z którym znają się chociażby z mixtape’u Rare Chandeliers posłał do schrupania klasyczny, samplowany bit, a wesoły grubas zjadł go jak wszystkie przysmaki prezentowane w show „Fuck, That’s Delicous”. Ten kawałek został udostępniony właśnie przy okazji świeżego odcinka, udostępnionego wczoraj. Bronson zjawił się w Los Angeles, gdzie jak zwykle pochodził po jadłodajniach zachwycając się miejscowymi przysmakami, po czym odwiedził Alchemista i tak powstało „Big League Chew”. Świetna rzecz. Polecam również wspomniane  „Fuck, That’s Delicous”, a także samochodowe talk-show B-Reala, gdzie autorzy powyższego kawałka również niedawno zawitali. Wszystko zamieszczam Wam poniżej. Smacznego!

 

http://www.youtube.com/watch?v=u5QLxpsMPoY

 

FUCK, THAT’S DELICIOUS

PROGRAM B-REALA SMOKEBOX

Nowy utwór: Action Bronson „Actin’ Crazy”

bronson-actin-crazy

Na premierę pierwszego oficjalnego albumu Action Bronsona przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale już bardzo niewiele. Mr. Wonderful na naszych głośnikach wyląduje już 24 marca, tymczasem możemy delektować się nowym singlem. W „Actin’ Crazy” raper faktycznie szaleje i rzuca wersy przy których okładka z przemierzaniem galaktyki na rekino-czołgu wydaje się być poważna. Zaskakuje również wybrór producenta utworu — za bit odpowiada Noah „40” Shebib, znany z bardzo bliskiej współpracy z Drake’iem. Uzależniający podkład z granym od tyłu samplem przeplata się ze staroszkolnie brzmiącą pętlą z „Adriatic Summer Nights”, końcowego efektu posłuchacie sami. Czekamy na teledysk, chociaż i tak już bardziej nakręceni na Mr. Wonderful być nie możemy.