b.j. the chicago kid

#FridayRoundup: Idris Ackamoor, Dave Holland, Junglepussy i inni

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych.


An Angel Fell

Idris Ackamoor ☥ The Pyramids

!K7 Music

Fantastyczna trupa jazzowych podróżników pod wodzą charyzmatycznego saksofonisty Idrisa Ackamoora wraca z nową płytą, następcą przełomowego dla muzyków We Be All Africans z 2016 roku. To udana kontynuacja stylistyki zaczerpniętej przez Ackamoora i spółkę z amerykańskiego spiritual jazzu i afrykańskiego folku. Sam muzyk mówi zresztą, że u podstaw nowej płyty stoją właśnie folklor, fantazja i dramaturgia, które mają służyć nie samym sobie, nie jedynie celom artystycznym, ale także, a może przede wszystkim dotarciu do świata z trudną wiadomością — o katastrofalnych skutkach globalnego ocieplenia i ekologicznej obojętności, za którą prędzej czy później zapłacimy wszyscy. Krążek zarejestrowany podczas intensywnej tygodniowej sesji nagraniowej w londyńskich Quatermass Studios wyprodukowany został przez Malcolma Catto z The Heliocentrics. — Kurtek


Uncharted Territories

Dave Holland

Dare2

23 kompozycje, ponad 2 godziny pierwszorzędnego awangardowego jazzu. Na najnowszym wydawnictwie Dave Holland nie bierze jeńców i zbiera swój jazzowy dream team z saksofonistą Evanem Parkerem, pianiatą Craigem Tabornem i perkusistą Chesem Smithem na pokładzie. W większości utworów muzycy improwizują w kwartecie, duetach lub triach, ale grupa nagrała także dwie kompozycje Smitha i jedną Hollanda. Tak na papierze wygląda Uncharted Territories. A jak brzmi? Musicie posłuchać. Dla miłośników bezkompromisowego jazzu.— Kurtek


Jp3

Junglepussy

Junglepussy

Jeżeli wciąż męczycie zeszłoroczną Kamaiyah, to być może właśnie Junglepussy jest kierunkiem, który powinniście teraz obrać. W cztery lata po obiecującym debiucie Satisfaction Guaranteed powraca do nas dużo bardziej ugrzeczniona, ale i dojrzała artystka. JP3 to chyba najbardziej śpiewny i melodyjny album w karierze Junglepussy (bangera na miarę „Bling Bling” chyba już od raperki nie dostaniemy), ale produkcyjnie jest bez zarzutu (to wciąż zasługa Shy Guya, stałego współpracownika Shayny McHale). W warstwie tekstowej, jak zawsze, odważnie i emancypacyjnie. Satysfakcja raczej gwarantowana. — Maja Danilenko


The Opening Ceremony EP

BJ the Chicago Kid

UMG/Motown

BJ the Chicago Kid przygotowuje się powoli do wydania nowego wydawnictwa, następcy In My Mind z 2016 roku. Jako przedsmak nadchodzącej płyty, artysta zaprezentował EP The Opening Ceremony. Na otwarcie tego, czego można spodziewać się pod koniec roku, składają się trzy utwory spod znaku współczesnego R&B, z wokalem Amerykanina rodem od najlepszych croonerów. „Going Once, Going Twice”, „Nothing Into Something” oraz „Rather Be with You” to balladowe kompozycje, nawiązujące swoim stylem m.in. do „Shine” ze wspomnianego In My Mind, z tą małą różnicą, że w ostani kawałek BJ wplótł nieco elektroniki, a jego głos poddano kuracji auto-tunem, przez co stał się syntetyczny i spłaszczony. Sprawdźcie sami, jak to wszystko brzmi. — Forrel


Die Lit

Playboi Carti

AWGE/Interscope

Patrząc na dotychczasowe dokonania Carti’ego trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim kierunku rozwinie się jego muzyczna kariera. Z jednej strony „Magnolia” okazała się jednym z największych ubiegłorocznych hitów, z drugiej, trudno wskazać na elementy wyróżniające reprezentanta Atlanty spośród innych młodych gwiazd. Obecnie to bardziej one-hit wonder niż dobrze rokujący artysta, ale zobaczymy czy coś w tej kwestii zmieni jego legalny debiut. Die Lit ukazało się niespodziewanie, trudno więc powiedzieć czego można spodziewać się po tym projekcie. Za większość bitów odpowiedzialny jest jego stały współpracownik Pi’erre Bourne, a gościnnie pojawią się m.in. Travis Scott, Skepta, Nicki Minaj, Lil Uzi Vert czy Bryson Tiller.— Mateusz


AAAAGGGHH

The Doppelgangaz

Groggy Pack

Hip-hopowi nomadzi wracają zaledwie rok po wydaniu Dopp Hopp. W przypadku The Doppelgangaz z góry wiadomo czego się spodziewać. Przydymionych, bujających klimatów, które swoim brzmieniem nawiązują w dużym stopniu do lat 90-tych. W takiej stylistyce odnajdują się idealnie i zapewne to właśnie na AAAAGGGHH dla nas przygotowali. Nie spodziewam się niczego innego. – Dill


Self Promotion EP

Wale

MMG/Every Blue Moon

O tym, że Wale jako niezależny artysta radzi sobie średnio może świadczyć fakt, że o premierze jego najnowszego EP nie wiedział prawie nikt. Zła passa, z którą boryka się od wydania w zeszłym roku albumu Shine, zdaje się trwać dalej, gdyż z jakiegoś powodu raper wciąż utwierdza się w przekonaniu, że podążanie za trendami i przyjazne radiu brzmienie to coś, czego oczekują jego fani. Tak czy inaczej, artysta właśnie opublikował drugi w tym roku minialbum, na którym usłyszymy cztery utwory, w tym singiel „Negotiations”. Czy Self Promotion może nas czymkolwiek zaskoczyć? W końcu to ten sam raper, który lata temu nagrał Folarin – Adrian


Activated

Tee Grizzley

300

Tee Grizzley, jako raper, który pojawił się zasadniczo znikąd, nie tylko wziął szturmem scenę hip-hopową, ale nagrał również jeden z najsolidniejszych trapowych krążków w 2017 r., tj. My Moment. Jednak jak na prawdziwego niedźwiedzia przystało, jego apetyt urósł w miarę jedzenia, dzięki czemu niespełna rok później przyszykował dla fanów kolejną premierę. Activated to 18 utworów, w większości wyprodukowanych przez Chopsquad DJ, na którym gościnnie wystąpili Lil Yachty, Lil Durk, Jeezy, Lil Pump, i, o zgrozo, dwa razy Chris Brown. Single takie jak „Colors” czy „2 Vaults” to znak, że raper z Detroit nie odszedł od charakterystycznego dla siebie stylu, a całość może stanowić miłą odskocznie od monotonnego i okrutnie wtórnego trapu ostatnich miesięcy. Jak dla mnie, rewelacja. Yogi, pokaż na co Cię stać – Adrian

s


Nick & Astro’s Guide To The Galaxy

Potatohead People

Bastard Jazz Recordings

Potatohead People są jednym z ciekawszych duetów producenckich jakie zaistniały w ciągu ostatnich kilku lat. Ich bity na drugiej solówce Illa J’a w dużej mierze stanowią o wyjątkowości tamtego materiału, a pierwszy autorski projekt Big Luxury z 2015 roku tylko potwierdza wielki talent Kanadyjczyków. Dziś panowie wracają z nowym krążkiem i muszę przyznać, że jestem bardzo ciekaw, co przygotowali. Świetnych future soulowych, bujających bitów przepełnionych jazzem i elektroniką nigdy za wiele. – Dill


Nowy teledysk: Goapele feat. BJ the Chicago Kid „Stay”

Nowy teledysk Goapele feat BJ the Chicago Kid Stay

Po niespełna czterech miesiącach od premiery singla „Stay„, Goapele zaprezentowała do niego tajemniczy teledysk. Upojny obrazek z klasycznym głosem BJ the Chicago Kida na featuringu obrazuje artystkę, która musi poskładać się po zakończonym związku i próbuje przyjąć do swojego serca nową miłość. Kawałek pochodzi z ostatniego wydawnictwa Amerykanki Dreamseeker, w którym sięgnęła do muzycznych korzeni i eteryczne kompozycje zawinęła w przyjemne nuty soulu, R&B, funku i hip-hopu. Przenieście się do świata Goapele.

Charles Bradley, BJ the Chicago Kid, De La Soul i inni na debiutanckim albumie Mr Jukesa

Pamiętacie indie rockowy zespół Bombay Bicycle Club? W 2016 roku chłopaki zawiesili działalność, a jeden z nich — Jack Steadman postanowił wydać solowy album. Wybrał pseudonim Mr Jukes i szykuje krążek zatytułowany God First. Zapytacie, co zapowiedź płyty gościa z indie rockowej grupy robi na Soulbowlu? Okazuje się, że na swoim debiucie Steadman postanowił pójść w stronę soulu i hip-hopu. Jedno spojrzenie na tracklistę i już wiadomo, że może być gorąco. Gościnne udziały BJ the Chicago Kida, Charlesa Bradleya, De La Soul, a do tego między innymi Lalah Hathaway i Lianne La Havas! Wyszły już trzy zapowiadające projekt single i naprawdę nie pozwalają się oderwać od głośnika. „Angels/Your Love” jest utrzymane w boom bapowej konwencji, a BJ the Chicago Kid idealnie pasuje do takich nieco mocniejszych klimatów. „Tears” to świetny eksperymentalny soul, a „Grant Green” z gościnnym udziałem Charlesa Bradleya przenosi nas do funkowych lat 70-tych. Cudownie się tego wszystkiego słucha. Premiera płyty spodziewana jest na 14 lipca.

1. „Typhoon”
2. „Angels/Your Love” (feat. BJ the Chicago Kid)
3. „Ruby”
4. „Somebody New” (feat. Elli Ingram)
5. „Grant Green” (feat. Charles Bradley)
6. „Leap of Faith” (feat. De La Soul & Horace Andy)
7. „From Golden Stars Comes Silver Dew” (feat. Lalah Hathaway)
8. „Magic”
9. „Tears” (feat. Alexandria)
10. „When Your Light Goes Out” (feat. Lianne La Havas)



Nowy utwór: Goapele feat. BJ the Chicago Kid „Stay”

Nowy utwór Goapele feat. BJ the Chicago Kid Stay

Goapele, w nowym utworze, kontynuuje tematykę miłosną i marzycielskie podejście do uczucia. „Stay” opowiada o wierności i pielęgnowaniu związku z partnerem. Gościnnie w kawałku wystapił BJ the Chicago Kid. Brzmienie singla nie wykracza poza ramy konceptu nowego wydawnictwa Dreamseeker. Usłyszymy więc eteryczny wokal i spokojne soulowe dźwięki.

Nowy utwór: BJ The Chicago Kid feat. Tiara Thomas „I Be High”

Nowy utwór BJ The Chicago Kid feat Tiara Thomas

No proszę! Czy USA mnie jeszcze czymś zaskoczy? Na cześć święta palacza (nie tylko papierosów), BJ The Chicago Kid i Tiara Thomas postanowili wypuścić utwór, celebrujący ten nałóg. Pomimo wzniosłego tytułu, temu delikatnemu mid-tempo kawałkowi brak jednak polotu. Do tego sama idea nagrania takiego singla i miałki tekst dyskredytują kompozycję z miejsca. Dla tych, którzy jednak lubią puścić dymka i kochać się przy tym, będzie to idealna nuta. Let’s smoke.

PJ Morton, BJ the Chicago Kid i The Hamiltones robią słoneczny soul

Premiera Gumbo zbliża się wielkimi krokami — rzecz ukaże się 21 kwietnia, a tymczasem PJ Morton po premierze teledysku do „Claustrophobic” dzieli się kolejnym do szpiku soulowym nagraniem. „Everything’s Gonna Be Alright” to efekt kolaboracji muzyka z BJ-em the Chicago Kidem i grupą The Hamiltones. Efektem jest piękny słoneczny numer z wielowarstwowymi gospelowymi chórkami i jazzową trąbką, które przywodzą na myśl klasyczne VooDoo D’Angelo i inspirowaną nim znakomitą zeszłoroczną epkę Mortona.

BJ the Chicago Kid wydaje epkę w hołdzie Usherowi


Nigdy nie czułem i nie rozumiałem fenomenu Ushera, ciężko byłoby mi przyznać który album wokalisty można byłoby obiektywnie uznać za klasyk. Nie da się jednak ukryć, że największym kultem fani otoczyli wydane w 2004 roku Confessions. Do fanów tych zaliczyć można niewątpliwie BJa the Chicago Kida, który z okazji 13. rocznicy premiery albumu postanowił wydać hołdującą „Zwierzeniom” epkę. Trzeba przyznać, że Bidżej nie poszedł na łatwiznę i nie wziął na warsztat najbardziej oczywistych przebojów, a te mniej docenione przez słuchaczy momenty. Przekonajcie się sami, jak to wyszło.

Nowy mixtape: BJ The Chicago Kid The Lost Files: Cuffing Season

bjlfcover

BJ The Chicago Kid nie zaskoczył niczym specjalnym na swoim ostatnim albumie In My Mind. Może zrehabilituje się teraz, bo wczoraj wypuścił zawierający dziewięć kawałków mixtape The Lost Files: Cuffing Season. Nie miałem okazji jeszcze go sprawdzić, ale chyba warto się zainteresować chociażby dlatego, że na produkcji pojawiają się współpracujący z Alicją Keys Harold Lilly oraz Dre & Vidal mający na swoim koncie bity na przykład dla Jill Scott albo Miguela. Mixtape jest zbiorem kawałków, które BJ The Chicago Kid znalazł na jakimś starym twardym dysku. Przedsmak mogliśmy usłyszeć w opublikowanym niedawno singlu „Uncle Marvin”. Całość do odsłuchu poniżej i do ściągnięcia zupełnie za darmo.

Salaam Remi rekrutuje Macka Wildsa, Elle Varner i BJ’a the Chicago Kida do kampanii muzycznej Do It for the Culture

diftc

Słynny hiphopowy producent Salaam Remi uruchomił w listopadzie platformę muzyczną Do It for the Culture, w ramach której zamierza prezentować premierowo czarną muzykę (nie wiadomo, czy wyłącznie własnej produkcji) i przedstawiać światu nowych wykonawców. Wśród pierwszych współpracowników Remiego znaleźli się m.in. wokalistka Elle Varner, BJ the Chicago Kid, raperka Nitty Scott czy współpracujący już wcześniej z producentem Mack Wilds. Na dobry początek Do It for the Culture udostępniło trzy zacne kawałki R&B w starym stylu z mocno hiphopowymi bitami w stylu Remiego. Efektów można posłuchać poniżej.

Gucci Mane remiksuje… Commona?

common-black-america-again-remix-1479144770-compressed

Co się dzieje, aż dwa posty o Guccim na głównej stronie soulbowl.pl? Ano rozwijamy swoje horyzonty, ale rozwija się również sam Guwop, który sprawia wrażenie bycia zupełnie inną osobą od czasu wyjścia z więzienia. Czy starego Gucia moglibyśmy usłyszeć w jednym utworze z Commonem i to w muzycznej konwencji jednoznacznie wskazującej na tego drugiego? Czy jego gościnny występ nie brzmiałby wtedy jak odklepany odrzut z któregoś z tysiąca wydanych przez niego mixtape’ów? Posłuchajcie sami remiksu “Black America Again”, tytułowego utworu z ostatniej płyty Commona, w którym gościnnie udzielał się Stevie Wonder. Tutaj Steviego nie ma, ale jest za to wspomniany gość, a oprócz niego Pusha T i BJ the Chicago Kid. No i zupełnie nowa aranżacja podkładu. W sumie to szkoda, że nie załapało się to jako bonus track na Black America Again, nie?

Pięćdziesiąt numerów do odsłuchu na nowej platformie muzycznej Salaama Remi

avatars-000275049331-ozy399-t500x500

Kojarzycie Salaama Remi? To ten koleżka, który był producentem dla The Fugees i Amy Winehouse. Jest jednym z autorów ich sukcesu, ale robił muzykę także dla Nasa, Fergie, Estelle, Miguela czy Alicii Keys. Ostatnio był na przykład producentem wykonawczym drugiego albumu Hiatus Kaiyote. Teraz wystartował z nowym projektem Do It For The Culture. W ramach tej inicjatywy jego label Louder Than Life będzie wypuszczał pięćdziesiąt piosenek co kilka miesięcy przez następne parę lat! Celem jest szukanie nowych artystów wszystkich gatunków prosto z ulicy, albo polecanych przez muzyków już podpisanych w wytwórni. Jak stwierdził sam zainteresowany w wypowiedzi dla Allhiphop.com:

Mam słabość do wokalistów, autorów piosenek i wszystkich, którzy robią muzykę, która odstaje od normy. (…) Będę dawał możliwość artystom aby ludzie nie czuli, że wymaga się od nich tworzenia według szablonu dzisiejszych popowych trendów. Patrzę optymistycznie na dawanie artystom szansy na robienie tego co robią najlepiej nie tylko dla mnie, ale dla całej kultury.

Jak na razie wyszły bardzo ciekawe rzeczy. Nas najbardziej interesuje chyba NO PANTY, czyli super trio, w którego skład wchodzą Nitty Scott, Bodega Bamz i Joell Ortiz (numery 1-13). Do tego zdecydowanie warto odsłuchać świeżych tracków od BJ The Chicago Kida (47), Mack Wildsa (49) i Miguela (50). Jak reszta, nie wiemy, ale chyba trzeba sprawdzić.

Common i BJ the Chicago Kid zagrali u Fallona

ct-fallon-common-bj-chicago-kid-recap

Premiera Black America Again już lada dzień, więc Common wziął się za aktywne promowanie krążka. Wspólnie z BJ The Chicago Kidem wystąpił w programie Jimmiego Fallona i w towarzystwie The Roots oraz towarzyszących im muzyków wykonali tytułowy numer z płyty. Powiem tak, na żywo brzmi równie przekonująco jak wersja studyjna. A jak Wam się podoba?

Winylowa epka Marvina Gaye’a na 45-lecie What’s Going On

marvin

Wydawałoby się, że w temacie klasycznego What’s Going On Marvina Gaye’a z 1971 powiedziano i wydano już wszystko. Okazuje się jednak, że niezupełnie. Na 45-lecie wydania klasycznego albumu Motown przygotowało specjalną winylową epkę, na której poza oryginalnymi numerami z wydanego przed laty singla trafią dwa zupełnie nowe miksy — akustyczny „Coffeehouse Mix” przygotowany przez znakomitego inżyniera dźwięku Russella Elevado oraz wersję z dogranymi wokalami BJ’a the Chicago Kida. Ryzkowne, ale czekamy. premiera jeszcze dziś. Płytę możecie zamówić tutaj.

Tracklista:
A1. „What’s Going On” (original mono single)
A2. „God Is Love” (original mono single)
B1. „What’s Going On” (duet with BJ the Chicago Kid)
B2. „What’s Going On” (Coffeehouse Mix)

Nowy teledysk: Bj The Chicago Kid feat. Kendrick Lamar „The New Cupid”

bj-the-chicago-kid-kendrick-lamar-the-new-cupid-video-1

Zarówno BJ The Chicago Kid jak i Kendrick Lamar przeżywają wyjątkowo owocny okres w swojej karierze. Efektem ich wspólnych starań jest utwór „The New Cupid”, który pojawił się na płycie In My Mind. Wczoraj zaprezentowano teledysk do tej piosenki. Na komicznym wideo pojawia się także Hannibal Buress. Koniecznie sprawdźcie!

Recenzja: BJ the Chicago Kid In My Mind

BJ the Chicago Kid

In My Mind (2016)

Motown

Kto z nas w przeciągu ostatnich kilku lat nie spędził niezliczonych minut na bujaniu się przy „Studio” Schoolboya Q czy „Down for You” Kehlani? Integralną częścią wspomnianych i wielu innych przebojowych pozycji wyprodukowanych na przestrzeni trwającej drugiej dekady XXI wieku jest Bryan James Sledge, znany szerszej publiczności jako BJ the Chicago Kid. Po ponad dziesięciu latach pracy za plecami innych artystów i stopniowego wwiercania swojego aliasu w fundament przemysłu muzycznego, debiucie długogrającym z 2012 roku zatytułowanym Pineapple Now-Laters dla wytwórni M.A.F.E Music i pokaźnej ilości gościnnych występów, ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosły wokaliście kontrakt w legendarnym gigancie Motown i drugi album solowy In My Mind będący dla BJ-a w rzeczywistości pierwszą dużą próbą ugruntowania swojej pozycji, zarówno rynkowej, jak i artystycznej. Niestety na tym etapie kariery artysta zdaje się być więźniem refrenów cudzych kompozycji zagubionym w krzątaninie pomysłów niescalonych jakąkolwiek koherentną wizją.

Krążek cierpi na wiele dolegliwości i dostrzeżenie każdej z nich jest równie bolesne, zważywszy w szczególności na niewątpliwy potencjał wokalny gospodarza. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jedynym bezbłędnie zrealizowanym utworem jest „The New Cupid” z niezawodnym Kendrickiem Lamarem, który swoją obecnością zdaje się zamieniać wszystko w złoto. Z bębnów brud można zdzierać garściami, wykonanie ze strony BJ-a tryska vibe’m i niesłychaną energią, a wspomniany Kendrick po raz kolejny udowadnia z jakiego kalibru artystą mamy do czynienia. Lamar prezentuje się elegancko i z gracją, ale nie przyćmiewa Sledge’a, dopełniając ten potężny numer swoją porywającą zwrotką. Kolejnych zalet można doszukiwać się jedynie w poszczególnych fragmentach pozostałych utworów, a najbliżej do miana kompletych takim pozycjom jak „Wait Til the Morning”, które swoją zjawiskową przebojowością maskuje nadmierne dążenie w kierunku radiowego popu i kilka średnio trafionych brzmień, oraz końcówka albumu w postaci bogatego i nieszablonowego rytmicznie „Crazy”, które dzięki podkładowi pozwala zapomnieć o coachingowym niemalże tekście. Wyróżnić można także retrospektywne „Home” z żywą, pulsującą warstwą muzyczną czy balladowe, delikatne „Falling on My Face”.

Pozostała część projektu to albo naprawdę mocne, a niestety zmarnowane instrumentale, takie jak uderzająco kalifornijskie „Man Down” czy „Church” z udziałem Chance’a the Rappera, albo miałkie, beznadziejne kompozycje, które z szyderczym uśmiechem można podzielić na nieudane inspiracje ostatnimi albumami Kanyego Westa i paskudne odrzuty z Disneyowskich ścieżek dźwiękowych. „Shine” to prawdopodobnie jeden z najbardziej bolesnych momentów In My Mind, gdzie patos nienaturalnie napompowano do tego stopnia, że ściany pokoju zaczynają przeistaczać się w animowane projekcje z kolejnej nieciekawej i biednej fabularnie bajki. Co do odcisku Yeezy’ego — jest na albumie naprawdę odczuwalny, ale trudno mówić o jego poprawnej egzekucji. Oprócz narracji mającej budzić skojarzenia z My Beautiful Dark Twisted Fantasy dostajemy tutaj m.in. pseudo-przestrzenne „The Resume”, w którym w ciągu sześciu minut praktycznie nic się nie dzieje, a brzmienie zakrawa raczej o farsę. Dodajmy do tego totalnie zaniedbaną, momentami niestrawną warstwę tekstową i rezultatem końcowym jest naprawdę źle poprowadzony krążek.

Potencjał był i spokojnie można stwierdzić, że nigdzie nie wyparował. Jednak to co dzieje się na drugim studyjnym materiale BJ-a the Chicago Kida to chaotyczna gmatwanina kilku świetnych produkcji, pojedynczych niezłych pomysłów i zupełna dominacja braku generalnej koncepcji na to, jak ten album miał brzmieć. Przyzwoite refreny giną tu w gąszczu beznadziejnych zwrotek, przestrzeń, którą można było wycisnąć z niejednej warstwy instrumentalnej, dusi się w nadmiarze niedbale wyselekcjonowanych brzmień, a wokalista, który miał porywać, tak jak podczas swoich występów gościnnych, czasem wręcz męczy brakiem charyzmy, słabymi tekstami i odbijaniem jednej stylistyki od drugiej. Pozytywne aspekty longplaya nie pozwolą jednak na całkowite skreślenie artysty — jest to w końcu jeden z najciekawszych głosów współczesnego R&B i takie numery jak „The New Cupid” czy „Crazy” nadal dają mu pewien kredyt zaufania.

Nowy teledysk: BJ The Chicago Kid „A Day In My Mind”

BJTCK
BJ The Chicago Kid ani myśli o zwalnianiu tempa. I bardzo dobrze, bo jego talent jest ogromny, a teraz w końcu świeci pełnym blaskiem. Artysta tym razem prezentuje teledysk, który jest połączeniem dwóch zgoła odmiennych utworów. Pierwszy z nich to niewydany na płycie In My Mind, agresywny, hip-hopowy „Oh My God”, stworzony przy współpracy z Jay Rockiem. Drugi to znany już „Woman’s World” – spokojny, soulowy. Taka mieszanka została nam zaserwowana na jednym, czarno-białym teledysku. Koniecznie go sprawdźcie!

Odsłuch: BJ The Chicago Kid In My Mind

BJ-The-Chicago-Kid-In-My-Mind-Artwork

In My Mind jest jednym z najbardziej oczekiwanych przez nas albumów początku tego roku. Dużo już się pisało o tej płycie. Do sprawdzenia była i okładka i tracklista, wyciekły też pojedyncze single, zrobione zostały teledyski, ale teraz już możemy posłuchać całości. W tym momencie ciężko mi coś więcej napisać, bo dopiero zabrałem się za sprawdzenie materiału, ale jak to w przypadku wszystkiego co wychodzi od Dzieciaka z Chicago, wiążę duże nadzieje. To co do tej pory słyszałem robi spore wrażenie, a początek („Man Down”) też zachęca do dalszego słuchania. Sprawdźcie sami!

1. „Intro”
2. „Man Down” feat. Buddy and Constantine
3. „Church” feat. Chance The Rapper and Buddy
4. „Love Inside” feat. Isabella
5. „The Resume” feat. Big K.R.I.T.
6. „Shine”
7. „Wait Til The Morning” feat. Isa
8. „Heart Crush”
9. „JeremiahWorld Needs More Love” feat. Eric Ingram
10. „The New Cupid” feat. Kendrick Lamar
11. „Woman s World”
12. „Crazy”
13. „Home”
14. „Falling On My Face”
15. „Turnin Me Up”

BJ The Chicago Kid ujawnia tracklistę „In My Mind” i wypuszcza nowy klip

BJ_InMyMind_CoverArt_fcdufo
Wreszcie są jakieś konkrety dotyczące debiutanckiej płyty BJ The Chicago Kida, jest więc powód do małego świętowania. Znamy już tracklistę In My Mind i muszę powiedzieć, że zapowiada się smakowicie. Wśród gości pojawiają się między innymi Chance The Rapper, Kendrick Lamar i Big K.R.I.T. Ten ostatni udziela się w „Resume”, do którego zresztą nakręcony został klip, o którym swego czasu pisaliśmy. Ale to nie wszystko — znana jest też data premiery. Krążek ukaże się 19 lutego nakładem legendarnej wytwórni Motown, a jakby tego było mało, właśnie ukazał się kolejny teledysk, tym razem do kawałka „Love Inside” z gościnnym udziałem Isabelli. Numer to w zasadzie klasyczny joint od BJ’a — mocno klimatyczny i nadający się idealnie do tego żeby posłuchać go w obecności drugiej połówki. Zresztą sam klip też zdecydowanie sugeruje taką opcję.

Tracklista:

1. Intro
2. Man Down (ft. Buddy, Constantine)
3. Church (ft. Chance the Rapper, Buddy)
4. Love Inside (ft. Isabella)
5. The Resume (ft. Big K.R.I.T.)
6. Shine
7. Wait Til the Morning (ft. Isa)
8. Heart Crush
9. Jeremiah/World Needs More Love (ft. Eric Ingram)
10. The New Cupid (ft. Kendrick Lamar)
11. Woman’s World
12. Crazy
13. Home
14. Falling on My Face
15. Turnin’ Me Up

Nowe wideo: D’Angelo „Untitled” (BJ The Chicago Kid Tribute)

BJ-The-Chicago-Kid-DAngelo-Untitled-Cover-Art

Na początku roku informowaliśmy Was o króciutkiej epce BJ The Chicago Kida, będącej hołdem dla D’Angelo. Teraz wokalista przygotował wideo dla swojego tribute’u. Podobnie jak epka, teledysk jest podzielony na trzy części, odpowiadające poszczególnym piosenkom. Podobnie też jak epka, emanuje stylem, intymnością i seksem. Trzecia część to pewnego rodzaju kopia oryginalnego teledysku do „Untitled”, ale z kobietą w roli głównej. U Panów na pewno poleci na ripicie…

Tribute BJ The Chicago Kida dla „Untitled”

BJ-The-Chicago-Kid-DAngelo-Untitled-Cover-Art
Dziś mija dokładnie szesnaście lat z okazji premiery jednego z najbardziej znanych numerów D’Angelo, czyli „Untitled”. Właśnie z tej okazji BJ The Chicago Kid postanowił nagrać tribute dla tego pamiętnego singla. Artysta wziął na warsztat trzy kawałki wokalisty z Richmond i zrobił swoje własne wersje. Wszystko sam zaaranżował, a do produkcji zaangażował Jairusa „JMO” Mozee’a. Wyszło to bardzo ciekawie, a jednocześnie pokazało, jak mocną inspiracją dla BJ’a jest D’Angelo. Naleciałości słychać przecież już w samej barwie głosu. Brzmi to bardzo, ale to bardzo stylowo. Zrobione zostało z dużym smakiem i słychać też, że Dzieciak nie chciał przedobrzyć, sprawić wrażenia, że może zaśpiewać te numery lepiej. Piękny hołd.

Oto pełna tracklista epki, a odsłuch całości nieco niżej:

1. Always In My hair
2. Send It On
3. „Untitled” How Does It Feel