dvsn

Drugi album dvsn już dostępny

Rok po wydaniu debiutanckiego krążka (który miał charakter mixtape’u), dvsn wraca do gry. Dziś premierę miała płyta Morning After, która według wokalistę grupy Daniela Daleya jest pełnoprawnym albumem. Nie mówię tu o samej formie wydawnictwa, a jego funkcji. Na krążku słychać wyraźną inspirację złotymi latami R&B. Samplowane było m. in. „Fortunate” Maxwella, a w „Don’t Choose” słychać delikatny wokal Isaaca Hayes’a. Kanadyjski duet podszedł do sprawy całkowiście od drugiej strony — odbili od rządzącej obecnie mody w muzyce na klubowe hity i sztywno trzymają się swojego „pościelowego” stylu.

#FridayRoundUp: Wu-Tang Clan, dvsn, Gucci Mane, Kuba Knap i inni

Po ubiegłotygodniowym nawale muzycznych premier, tym razem jest nieco spokojniej, co wcale nie oznacza, że nie będziemy mieli czego słuchać. Nowe krążki od Wu-tang Clanu, dvsn, Gucci Mane’a, Lapaluxa czy Kuby Knapa to pozycje, którym zdecydowanie warto dać szanse. Być może nawet zagoszczą w naszych głośnikach na dłużej.


The Saga Continues

Wu-Tang Clan

Entertainment One Music

Producentem wykonawczym nowej płyty Wu-Tang Clanu miał być Ghostface Killah, ale nic z tego nie wyszło i w zapowiedziach podano informację, że za całokształt najnowszego dzieła Wu odpowiadać będą RZA i niemalże od początku związany z ekipą Wu producent i DJ Allah Mathematics. Mam nadzieję, że tym razem chłopaki się postarają, bo ich ostatnie dokonania, lekko mówiąc, nie były zadowalające. Single z gościnnymi występami Redmana dobrze wróżą. Zobaczymy jak z resztą krążka. — Dill


Morning After

dvsn

OVO Sound/Warner Bros.

Po świetnym Sept. 5th pora na drugi album od prawdziwych mistrzów współczesnego R&B. Morning After inspirowany niekomercyjnym kinem zagranicznym (w stosunku do USA oczywiście), tym razem uchylić ma wnieść trochę światła do mrocznego klimatu, w jakim obracał się duet przy okazji pierwszego albumu. Single prezentują wysoki poziom, czekamy jeszcze na premierę krótkiego filmu, który powinien pojawić się lada moment. Mimo ogromnej ilości nowego R&B, duszny, łóżkowy styl grany przez obu panów ma się dobrze jak nigdy. — Richie Nixon


Mr. Davis

Gucci Mane

Atlantic Records

W trakcie kilkunastu lat swojej muzycznej kariery Radric Davis a.k.a. Gucci Mane osiągnął prawie wszystko. Niezliczona ilość mixtejpów i albumów, dziesiątki wypromowanych artystów i kawał hip-hopowej historii świadczą nie tylko o etyce pracy, lecz przede wszystkim o klasie talentu. Patrząc na tracklistę Mr. Davis można odnieść wrażenie, że będzie to najbardziej mainstreamowe i pełne rozmachu wydawnictwo Guwopa od czasu pamiętnego The State vs. Radric Davis. Usłyszymy tu takich artystów jak Migos, Slim Jxmmi, Big Sean, Nicki Minaj, ASAP Rocky czy Schoolboy Q (który nie sobie równych jeśli chodzi o występy na trapowych bitach). Z jednej strony wygląda to imponująco, a z drugiej budzi  oczywistą obawę pdt. “co za dużo to niezdrowo”. Podobnie sytuacja ma się z listą producentów, wśród których nie mogło zabraknąć Zaytovena, Honorable C.N.O.T.E., Mike’a Will Made It, Southside’a czy TM88. Single “I Get the Bag”, “Curve” i “Tone It Down” wskazują no to, że brzmienie albumu jest dopasowane do obecnych trendów, co wcale nie umniejsza ich jakości. Nadzieje na coś nowego budzi za to sam tytuł — być może jedenasty longplay w karierze Gucciego będzie jego najbardziej osobistym i szczerym wydawnictwem. Pewne jest natomiast to, że szykuje się naprawdę zimny październik. Burr! — Adrian


Najlepsze wyjście

Kuba Knap

Hemp Rec.

Ostatnio w życiu Kuby Knapa zaszło wiele zmian. Zaskoczeniem było przejście z Alkopoligamii do Hemp Records. Sam Kuba zmianę wytwórni uzasadnił inną wizją muzyki, a Stasiak plotki o rzekomym konflikcie między ekipą Alko a Knapem rozwiał wspólnym zdjęciem z komentarzem „Między nami spoko”. Zmienił się również sam raper, postanowił pozbyć się wizerunku beja, miłośnika Perły, stawiając tym samym na trzeźwość. Ma to oczywiście przełożenie na muzykę. Nowy album Knapa zatytułowany Najlepsze wyjście to już nie tylko seria przemyśleń o imprezach i życiu lekkoducha. Sam Kuba w wywiadach zapowiadał, iż możemy spodziewać się dawki refleksji i innego spojrzenia na świat. Jak na razie wydawnictwo zapowiadają dwa single, których klipy zostały zrealizowane w słonecznej Barcelonie, „Zawsze przed” wyprodukowane przez Returnersów oraz „Opowieści zza baru kontuaru”, do którego bit stworzył Szogun. — Polazofia


The End of Industry

Lapalux

Brainfeeder

Całkiem niedawno dostaliśmy świetny, trzeci długogrający album Lapaluxa, zatytułowany Ruinism, a tymczasem artysta obdarowuje nas kolejnym wydawnictwem. Nowa epka swoim brzmieniem przypominać ma obecny zautomatyzowany świat. Zawarte tam dźwięki są po części samoczynnie modulujące się, a dodana przez producenta ludzka estetyka pokazać ma, że człowiek nadal potrzebny jest w procesie tworzenia i manipulacji. Zapowiada się więc na prawdziwy dźwiękowy pojedynek maszyn i ludzi. — efdote


Adia

Lyrica Anderson

Emire

Lyrica Anderson nie ustaje w staraniach, by podbić plejlisty stacji radiowych i gusta słuchaczy — wydana dzisiaj Adia promowana przez singiel „Don’t Take It Personal” to już drugi w tym roku longplay piosenkarki obecnej na scenie już od kilkunastu lat, wcześniej jako songwriterki, a od debiutu w 2013 roku przede wszystkim piosenkarki. Na nowym albumie usłyszymy 15 nowych numerów utrzymanych gdzieś między radiowym obliczem R&B a jego nowofalową okołotrapową odsłoną. Wśród gości Ty Dolla $ign i Chris Brown. — Kurtek


Nowy utwór: Dvsn „P.O.V.”


Za oknem trochę chłodniej, na szczęście są z nami panowie z Dvsn, którzy po raz kolejny rozgrzewają atmosferę do czerwoności. Nineteen85 przechodzi samego siebie, fenomenalnie samplując „Fortunate” Maxwella. Daniel Daley nie ustępuje mu kroku i wnosi swój falset jeszcze poziom wyżej. Muzycznie jest bardzo oszczędnie, do czego niezawodny duet zdążył już nas przyzwyczaić, każdy element jest na swoim miejscu. Sam singiel jest zwiastunem nadchodzącego, drugiego albumu Dvsn, Morning After, który wraz z mini-filmem, pojawi się już 13 października. Pościele już nie mogą się doczekać!

Majid Jordan i Dvsn łączą siły w nowym singlu

Wszystko wskazuje na to, że najbliższy miesiąc będzie należeć do ekipy OVO. Zarówno panowie z Dvsn jak i duet Majid Jordan ogłosili już daty premier swoich nadchodzących albumów. Pierwszy z nich czyli Morning After zapowiedziano na 13 października, drugi The Space Between ukaże się dwa tygodnie później. By podgrzać atmosferę artyści zaprezentowali wspólny kawałek zatytułowany „My Imagination”. Głosy Majida oraz Daniela wsparte minimalistyczną produkcją pokazują, że obie ekipy są w formie, możemy spodziewać się więc naprawdę dobrych płyt. W takim muzycznym towarzystwie jesień nikomu nie będzie straszna.

Nowy utwór: dvsn „Mood”

Kanadyjski duet dvsn ponownie wysyła nam pocztówkę dźwiękową, będącą najprawdopodobniej kolejnym kadrem z opowieści snutej na nadchodzącym albumie Morning After. Podobnie jak w przypadku dwóch ostatnich singli duetu „Think About Me”„Don’t Choose” nie ma sensu spodziewać się rewolucji. Mimo to „Mood” jest chyba najciekawszą ze wszystkich trzech propozycji. Zmysłowy aranż utkany z klawiszy i ciepłej linii basu w połączeniu z falsetem Daniela Daleya i gitarową solówką na pewno nie pozostawi was w złym nastroju.

dvsn zapowiadają drugi album studyjny


Kanadyjskiego R&B nigdy mało, dlatego z ogromnym entuzjazmem przyjmujemy wiadomość, że dvsn planuje premierę drugiego albumu. Duet ogłosił tytuł albumu na twitterze:

W maju i w czerwcu pojawiły się dwa, luźne utwory, „Think About Me” i „Don’t Choose”, który ukazały się odopowiednio w maju i czerwcu. Nie posaidamy informacji na temat daty premiery płyty, ani czy dwa powyższe utwory znajdą się na nowym albumie, możemy być natomiast pewni, że dvsn podgrzeją temperaturę pod koniec lata do maksimum. A gdybyście byli jutro w Toronto, to jutro odbywa się OVO Fest w Budweiser Arena. Czekamy niecierpliwie!

Nowy utwór: dvsn „Don’t Choose”

Nowy utwor dvsn Dont Choose

Wygląda na to, że dvsn szykują dla swoich fanów nowe wydawnictwo. Po majowej premierze singla „Think About Me„, duet zaprezentował własnie za pośrednictwem wytwórni OVO Sound nowy utwór. „Don’t Choose” jest seksowną balladą z gatunku soul, w której główny bohater musi poradzić sobie z nieszczęśliwym związkiem. Typowa pościelówa, której jednak dzięki wokalowi Daniela Daleya, słucha się bardzo przyjemnie. Sprawdźcie poniżej.

dvsn chcą, byśmy o nich pomyśleli w tytule nowego singla

Nie wiem, czy zauważyliście, że dvsn od jakiegoś czasu porzucili symbol dzielenia (÷) wykorzystywany wcześniej na okładkach na rzecz zdjęć prężących się na łóżku kobiet w bieliźnie. Nie oceniam, ale myślę, że przynajmniej nie ma już wątpliwości, w jaką stronę zmierza (od samego początku) muzyczna działalność dvsn (w stronę łóżka). Kolejnym krokiem w tym właśnie kierunku jest sensualne downtempo „Think About Me”, które Daniel Daley i Nineteen85 wypuścili dzisiaj jako pierwszy nowy utwór od czasu zeszłorocznego krążka Sept. 5th. Nie ma rewolucji, ani rewelacji. Jest nowa fala quiet stormu na przyzwoitym poziomie i nadzieja na kolejny udany krążek.

Nowy teledysk: dvsn „Hallucinations”

dvsn_hallucinations

Ponad rok po premierze singla „Hallucinations”, fani dvsn doczekali się teledysku na kanale youtube. Wcześniej, a dokładnie miesiąc temu, wybrańcy mogli zobaczyć klip w serwisie Apple Music. Jak przystało na duet i klimat ich debiutanckiej płyty, obrazek jest niezwykle zmysłowy i miejscami erotyczny. Przeplatają się w nim sceny miłosne z agresywnymi zwrotami akcji. Sprawdźcie wideo to tego najbardziej radiowego kawałka z Sept. 5th.

dvsn dzielą się zmysłowym klipem do „Too Deep”

dvsn

10 miesięcy po wydaniu Sept. 5th, ponad rok po premierze singla „Too Deep” i miesiąc po zaprezentowaniu klipu do nagrania po raz pierwszy na iTunes dvsn dzielą się wreszcie obrazem szerzej, udostępniając go na swoim profilu na Youtube. Zmysłowy teledysk przedstawiony w neonowych barwach koncentruje się kobiecej postaci przemierzającej pustynię o zachodzie słońca w dość frywolny sposób, podobnie jak przed 10 laty zrobił to Kanye West we „Flashing Lights”, ale bez twistu fabularnego. Zobaczcie poniżej.

Nowe klipy od dvsn

dvsn_too_deep_soulbowlpl

Duet dvsn postanowił po dłuższej przerwie wypuścić dwa nowe klipy z jednego z najlepszych albumów 2016 roku, według redaktorów soulbowl.pl. Pochodzące z Sept. 5th kawałki „Too Deep” oraz „With Me/Do It Well” zostały zobrazowane w charakterystycznym dla chłopaków, zmysłowym stylu. Emocjonalne i seksowne klipy nie krzyczą wulgarnością. Są proste i przez to pobudzają wyobraźnię. Same kawałki, jak zresztą cały krążek, to solidny kawał muzyki spod znaku R&B lat ’90. Teledysk do „Too Deep” możecie zobaczyć tutaj, a do podwójnego singla — poniżej.

Nowy utwór: dvsn „Keep The Faith (Faithful Extended Remix)”

dvsn-faith

„Faithful” to utwór pochodzący z ostatniego albumu Drake’a, Views. Gościem w tym kawałku był duet dvsn, któremu zawdzięczamy istniejącą postać piosenki. Dziś podopieczni Dreezy’ego dzielą się z fanami nową, wydłużoną wersją „Faithful”. Różnica polega na tym, że do oryginalnego brzmienia dodano nowe elementy, w tym rapowe outro wokalisty dvsn. Drake’a też słychać, ale tylko przez chwilę. Bądź co bądź to bardzo dobrze, że istnieją dwie wersje tego kawałka.

Nowy utwór: dvsn „Dear Summer 16”

dvsn

Ostatnio wspominaliśmy o nowym kawałku Majid Jordan, którego premiera miała miejsce podczas sobotniej audycji w OVO Sound Radio. Oprócz Jordana Ullmana gościem audycji był także Nineteen85, producent „Hotline Bling” i jednocześnie połowa duetu dvsn, który także zaprezentował nowy utwór. Jego tytuł to „Dear Summer 16”, nawiązujący do aktualnie trwającej trasy koncertowej, na której supportem poprzedzającym występy Drake’a jest właśnie duet dvsn. Jest to przyjemne, spokojne połączenie nowej szkoły z klasycznym R&B, opartym na zapętlonym samplu „Never Say You Can’t Survive” Curtisa Mayfielda. Wisienką na torcie jest kojący i płynący po bicie wokal Daniela Daley’a. „Dear Summer 16” to idealna pozycja na jesienne wieczory.

PS. Na końcu, w tekście utworu Daniel przypomina nam wielki hit Kelly Rowland i Nelly’ego.

Recenzja: dvsn Sept. 5th

dvsn

Sept. 5th (2016)

OVO Sound

dvsn (czytaj division) czyli duet producent Nineteen85 i wokalista Daniel Daley, czyli gość, który stoi za produkcją najpopularniejszych utworów Drake’a (takich jak „Hold On, We’re Going Home”, „Hotline Bling” (!) czy najnowsze „One Dance”) i gość, który przez swój talent wokalny i niesamowitą barwę głosu mógłby zostać okrzyknięty księciem R&B, gdyby tylko urodził się wcześniej. O ile takie połączenie w teorii brzmi fantastycznie i daje nadzieje na świetny projekt to efekt ich współpracy po prostu przytłacza.

Pierwsze dźwięki Sept. 5th z miejsca przenoszą do lat 90. Delikatne damskie chórki, bas, który skutecznie likwiduje poczucie przestrzeni, jednoznaczna tematyka. Od początku do końca płyta jest wypełniona seksem, w totalnie inny sposób niż wyprany z emocji obraz kreowany przez współczesny mainstream. Absolutnie brak tutaj lekceważącego tonu i oceanu opiatów połączonych z alkoholem, tak charakterystycznych dla Weeknda, Brysona Tillera, Johnnego Raina. Zamiast tego, chłopaki kreują gęstą atmosferę niewymuszonej namiętności i intymności, której znacznie bliżej do najlepszego r&b lat 90., podanego w odświeżonej, choć nie przesadzonej formie. Wystarczy odpalić singlowe „Too Deep”, aby doskonale poczuć całą tą niesamowitą otoczkę. Pulsujący bas z wyraźnymi przerwami, stłumione chórki, wibrujące „cykacze”, Daley, który gdzieś w tle uwodzi wokalem, żeby zaraz sięgnąć swoich najwyższych rejestrów. Naprawdę wybuchowa mieszanka. Nie można zarzucić nie wykorzystania potencjału  niewymuszonych zmian tempa, tak charakterystycznych dla Jeremiha. Wokalnie nie usłyszymy eksperymentów, rapu z podśpiewywaniem, czy też ton autotune’a. Daniel Daley mimo to ma naprawdę imponujący warsztat i jak nikt inny rewelacyjnie czuje klimaty Ginuwine (której sampel można usłyszeć chociażby na wspomnianym wcześniej „Too Deep”), Aaliyah, Ushera, Blackstreet czy R. Kellego. No i oczywiście Timbalanda, który wtedy zajmował się naprawdę rewelacyjnymi produkcjami, a nie sprzedawał podrzędne bity polskim raperom. Debiutancki album duetu wypełnia gigantyczną lukę, którą pozostawiła cała czołówka obecnego r&b, rzucając się na agresywne trapowe podkłady i rozbujaną elektronikę doprawione wokalnymi eksperymentami. Po odpaleniu Sept. 5th można usłyszeć brzęczące neony gdzieś za oknem i instynktownie odkurzyć starego polaroida.

Bardzo wyrównany poziom całości jako płyta jak i poszczególnych singli (naprawdę ciężko wybrać mi tutaj pojedyncze utwory, polecam przesłuchać całość, a jako rekomendację proponuję przesłuchać takie sztosy jak „Try/Effortless”, „With Me”, „In + Out” czy niesamowity finał w postaci „The Line”), puszczenie dużego oczka do ukochanych lat 90. (który tu już raz wspominam) jak i spójność całego materiału powodują, że płyta jest jednym z najbardziej pozytywnych zaskoczeń tego roku. Mocno wyróżniający się album, który przyciąga nie tyle innowacyjnym podejściem do tematu, co stworzenie żywego hołdu dla złotej ery r&b. Wszystko w bardzo kameralnej otoczce, z minimalną promocją, bez skandali. Cieszy fakt, że wszystko odbywa się pod skrzydłami Drake’a i jego OVO Sound, może to przysporzy popularności temu niebanalnemu duetowi? Bo Daniel Daley i Nineteen85 zdecydowanie tym projektem sobie na to zasługują. Muszę przyznać, że w tym roku, w sumie nawet przez ostatnie kilka lat, żadna produkcja nie ujęła mnie tak bardzo jak dvsn (swoją delikatnością i naturalnością najbliżej do Rhye i ich świetnego Woman, choć na pierwszy odsłuch można odnieść wrażenie, że to totalnie inna bajka). Nineteen85 zrobił kawał świetnej roboty wydobywając prawdziwe smaczki z topowych amerykańskich produkcji końcówki ubiegłego wieku i odświeżył je, podszywając nowsza elektroniką, samplami z epoki czy dopieszczonym basem, który otula słuchacza swoim ciepłem. Odnoszę wrażenie, że dvsn mogą sporo namieszać w naszym corocznym rankingu najlepszych płyt i z czystym sumieniem możemy polecić tą pozycję naszym nieprzypadkowym czytelnikom jako obowiązkową w tym roku. Soulbowl poleca!

Nowy utwór: dvsn „Hallucinations”

dvsn
Usiądźcie wieczorem wygodnie w fotelu i włączcie tę niezwykle spokojną propozycję od dvsn. „Hallucinations” nie wywoła u was zwidów, lecz utuli do snu. Nie dlatego, że kawałek jest nudny, tylko dlatego, że kojąco działa na zmysły. Ten duszny utwór śpiewany falsetem przez artystę, wprowadza w mistyczny i niezwykły nastrój. Gdy do tego dodamy lampkę wina i namiętny klimat, to zapewniam, że północ nie da snu tej nocy. Poczujcie tę niezwykłą atmosferę płynącą z tej produkcji.

Nowy utwór: dvsn „Too Deep”

dvsn-toodeep

Pochodzący z Toronto dvsn ma na swoim koncie zaledwie trzy utwory, ale już tak niewielki dorobek spowodował, że bardzo uważnie się mu przypatrujemy. Podopieczny OVO Sound opublikował właśnie najnowsze „Too Deep”, które od razu ustawiło mi nastrój na dalszą część dnia. Wokalista w niezwykle udany sposób łączy współczesne R&B z duchem lat dziewięćdziesiątych, a z tej mieszanki powstają dźwięki przepełnione zmysłowością i intymnością. I niech ktoś mi powie, że dobre R&B nie jest tym, co najseksowniejsze w muzyce.

Poznajcie: dvsn

dvsn

Odkrywanie takich perełek to prawdziwa frajda! Jeszcze do dzisiaj nigdy nie słyszałem o pochodzącym z Toronto enigmatycznym wokaliście dvsn, który to jest podopiecznym prodcenta Nineteen85, odpowiedzialnego za takie hity Drake’a jak “Hotline Bling”, “Hold On, We’re Going Home” czy “0-100/Catch Up”. Świat o dvsn poraz pierwszy mógł dowiedzieć się dzięki gościnnemu podcastowi autorstwa Nineteen85 dla OVO Sound, który w całości możecie posluchać tutaj. To właśnie tam premierowo zostały zagrane utwory „With Me” oraz „The Line”. Ten pierwszy przypomina świeże spojrzenie na rnb, które prezentuje Frank Ocean, drugi natomiast przywołuje wspomnienia z odsłuchów „Untitled (How Does It Feel)” autorstwa D’Angelo. Oba numery cechuje jednak klasyczne już „okołodrejkowe” brzmienie. Nie możemy doczekać się całego projektu!