mariah carey
Mariah Carey wraz z mężem w potrzasku.

Nie mogę sobie odmówić poinformowania Was o tym. Zaczęło się niewinnie i uroczyście. Nick ‚Hobby’ Cannon, mąż swojej żony Mariah ‚Hello Kitty’ Carey, zabrał ją na wyspę w celu świętowania jej 39 urodzin. Nie spodziewał się, że tak to się zakończy. Rozanielona jubilatka, hasająca po plaży niczym syrenka Ariel w swoim panterkowym bikini, asystent Carter śpiewający po żołniersku hit „Touch My Body” ( samogłoskę ‚o’ uwiecznili paparazzi na zdjęciu powyżej) nie wiedząc co ich czeka, dumnie otwierali coraz to nową butelkę szampana. Nikt nie powiedział im jednak przed wyjazdem, że poziom zasolenia wody zbliża się do do swojego awaryjnego maxa. Statki dopływające na wyspę i odpływające z niej, mają zakaz poruszania się po powierzchni wodnej do czasu, aż zasolenie się ustabilizuje. Jednym słowem, Mariah i Nick ugrzęźli. Przez pierwsze 2 dni kontaktowali się ze światem, teraz zamilkli. Nikt nie wie co się dzieje. Wszyscy czekamy na jakiś znak. Specjaliści przwidują stabilizację soli w zbiorniku za 3 dni. Nie sposób w takich skarjnych sytuacjach żartować, ale zastanawia mnie jeden fakt. Czy Mariah sprawdzi się w roli Robinsona Crusoe? Bo o Nicka jako Piętaszka nie martwię się wcale.
Recenzja: The-Dream Love vs. Money

The-Dream
Love vs. Money (2009)
Radio Killa

The-Dream czarną muzyką para się nie od dzisiaj, ale świat usłyszał o nim szerzej dopiero w roku 2007, kiedy to światło dzienne ujrzał jego pierwszy krążek „Love/Hate”. 10 marca na półki sklepowe trafił natomiast jego następca „Love vs. Money” – jeśli podobał Wam się debiut, to sophomore z pewnością także przypadnie Wam do gustu.
Nowy teledysk: The-Dream „My Love” ft. Mariah Carey
W związku z naszymi trzecimi urodzinami, które przypadły w ten weekend, Filip dobrze zauważył, że lekkie niczym wata cukrowa (różowa) naśmiewanie się z Mariah Carey towarzyszy nam od zarania. Oczywiście, jak nasz kolega słusznie podsumował, wszystkie te wbijane od czasu do czasu w Mimi szpileczki (z różowymi główkami!) wynikają z faktu, że po prostu ją kochamy. Bierzemy ją z całym dobytkiem inwentarza i wszystkimi ,,divactwami”. Obejrzyjcie tylko ten klip, który jest niby teledyskiem The-Dreama, ale kogo to obchodzi, gdy w kadrze pojawia się Mariah, i powiedzcie jak można zostać obojętnym na jej różowy urok ? W odróżnieniu od różnych mrocznych i ,,mrohnych” fenomenów, ten ,,Mimi’owy ” jest uroczy i nieszkodliwy niczym Hello Kitty, tęcze, pastele, My Little Pony i lukrowane ciasteczka. Dzisiaj gdy jest już po urodzinach i trzeba odkurzyć confetti z podłogi, wy możecie wcisnąć play i przygotować się na kolejny odcinek Mimni odysei! Poniższy odcinek sponsorują pseudo-afro włosy (jak to się nazywa? pomóżcie!), Nick Cannon (reżyser obrazka), ah i ten … jak mu tam … The-Dream. Poza tym zwróćcie uwagę na bogaty warsztat aktorski głównej wykonawczyni ! Ależ, oczywiście urodzenie się 27 marca (Międzynarodowy Dzień Teatru) zobowiązuje.
Nowy album Mariah już prawie gotowy

Wprawdzie od wydania ostatniego krążka Mariah Carey nie minął nawet rok, wokalistka natomiast nie próżnuje i już od początku tego roku siedzi w studio i nagrywa tzw. follow-up do „E=MC²„. W ostatnim wywiadzie z serwisem MySpace, wokalista i songwriter The-Dream, zdradził, że na nowym albumie MC pojawi się około siedmiu utworów wyprodukowanych przez Christophera „Tricky” Stewarta oraz samego Teriusa. Sesje nagraniowe z producentami powinny się skończyć jeszcze w tym tygodniu, co oznacza, że zaledwie przez dwa miesiące Mariah nagrała już połowę swojej nowej płyty. Czekamy na rezultaty, jeśli będą w stylu „Touch My Body” czy „Single Ladies” to chcę je usłyszeć jak najszybciej.
The-Dream & Mariah na planie nowego klipu

Wszystko wskazuje na to, że singiel „My Love„, w którym gościnnie udziela się Mariah Carey może być największym dotychczasowym przebojem Teriusa „The-Dream” Nasha. Piosenka, która do amerykańskich rozgłośni radiowych oficjalnie trafi dopiero za dwa tygodnie, będzie równoczesnym singlem promującym album „Love vs. Money„, razem z kawałkiem „Rockin’ That Shit„. Wczoraj natomiast nakręcono teledysk do piosenki, który wyreżyserował nie kto inny, jak życiowy partner MC – Nick Cannon. Póki co ze zdjęć z planu można się spodziewać słodkiego i nazbyt kolorowego obrazka, rodem z marysiowych klipów „Loverboy” czy „Boy (I Need You)„. Nawet fryzura wokalistki jest taka sama jak w drugim wymienionym przeze mnie jej teledysku. Ja osobiście piosenkę bardzo lubię i trzymam kciuki za jej komercyjny sukces, Dreamowi z pewnością takowy się należy. Skaczcie po więcej fot. A jeśli ktoś nie słyszał jeszcze piosenki, zachęcam do zapoznania się z nią, m.in. pod tym linkiem.
The-Dream: nowe albumy, nowe kolaboracje, nowe plany
(The-Dream @ KIIS FM – cz. I)
The-Dream na swoim szlaku promocyjnym swojego nowego albumu oraz singla „Rockin’ That Shit” zawitał ostatnio do rozgłośni radiowej KIIS FM, gdzie opowiadał o jego bieżących, jak i przyszłych projektach. A będzie ich dużo! Jak zapewne już wiedzą wszyscy uważni czytelnicy Soulbowla, już 3-go marca do sklepów trafi drugi solowy krążek Teriusa zatytułowany „Love vs. Money„. Czego można się po nim spodziewać? „Ten album to tak naprawdę pierwszy album nagrany na haju” – opisywał krążek sam artysta już jakiś czas temu. Na płycie znajdzie się 15 piosenek, a gościnnie można będzie usłyszeć m.in. Mariah Carey (o której trochę więcej w dalszej części posta), Fabolousa, Kanye Westa, Ludacrisa, Lil Jona oraz Janet Jackson. Zapowiada się całkiem smacznie, nieprawdaż?
To jednak nie wszystko. Dream zdradził, że planuje w tym roku wydać nie jeden, a dwa solowe albumy. Po skończonej promocji „Love vs. Money” przyjdzie pora na erę trzeciego krążka zatytułowanego „Love King„. Chcecie wiedzieć co potem? Jeśli wszystko dobrze pójdzie doczekamy się lp kolaboracji Dream-Kanye West (coś w stylu Bow Wow & Omarion). Management Nasha prowadzi już konwersacje z ekipą Westa, a fakt, że oboje artystów są dobrymi przyjaciółmi na pewno źle nie wpłynie na rezultaty tego collabo.
Ach, miało być MC. Pisaliśmy już, że Marysia zaczęła już prace nad nowym albumem porzucając (?) tym samym promocję płyty o matematycznym tytule. Podczas wywiadu dowiadujemy się, że roboczy tytuł dwunastego studyjnego lp Mariah to „MC3„. Wg Dreama podobno nie zabraknie na nim hitów-klasyków, do jakich przyzwyczaiła nas MC – typu „My All” czy „We Belong Together”.
The-Dream nowym Kanye?
(The-Dream @ KIIS FM – cz. II)
Mariah Carey śpiewa „Hero” dla Obamy
Pamiętacie jak dwa miesiące temu publikowałem występ Mariah z „Hero” w finale X-Factor? Cóż, Mariah może nie do końca odzyskała formę wokalną, ale chyba wzięła sobie do serca nasze uwagi, bo na Inaugural Neighborhood Ball brzmiała zdecydowanie lepiej niż poprzednim razem. Szczególnie końcówka zasługuje na uwagę. Swoją drogą zauważyliście, że Marysia ostatnio bardzo często wykonuje ten kawałek? Czyżby zauważyła braki swojego nowego materiału i próbowała wrócić do korzeni i muzyki, która dała jej sławę? Oby, takie rozwiązanie jak najbardziej mi pasuje. A Wam?
Mariah pracuje nad nowym albumem

Całkiem niedawno do rozgłośni radiowej Power 106 zawitał jeden z najbardziej obiecujących wokalistów R&B XXI wieku, czyli The-Dream. Opowiadał oczywiście o nowym albumie (którego premiera już 3-go marca!) oraz dlaczego nie poszedł spać ówczesnej nocy – a powodem tego był fakt, że pracował nad nowym materiałem z nikim innym jak naszą d(z)ivą Mariah Carey! Według Teriusa, MC już ciężko pracuje nad nowymi piosenkami, a kawałki, które piszą wspólnie wstrząsną światem, podobnie jak „Touch My Body”, czyli pierwszy efekt ich wspólnej kolaboracji.
Moja pierwsza refleksja – czy pamiętacie jak LA Reid obiecywał nam 6, a może nawet 7 singli z „E=MC²„? Czyli nie doczekamy się releasu na singlach jednych z najlepszych kawałków na albumie, czyli „I’m That Chick” oraz „Migrate„? Wciąż się dziwię, że na tzw. follow-up single wybrano „I’ll Be Lovin’ U Long Time” i „I Stay In Love„. Pierwsza refleksja prowadzi do drugiej refleksji – czy to koniec promocji „E=MC²”? Na odpowiedzi na te pytania będziemy musieli, zdaje się, jeszcze trochę poczekać. Oby tylko z kolaboracji MC-Dream rodziło się coś bardziej w stylu „High Price” Ciary/”Single Ladies (Put A Ring On It)” B aniżeli „Just Like Me” Jamiego Foxxa czy nawet „Touch My Body” samej zainteresowanej. Macanki i kucanki w teledyskach będą i tak, czy siak.
The-Dream: nowy singiel z MC

W showbiznesie nie ma nic za darmo. The-Dream razem z Christopherem „Tricky” Stewartem zagwarantowali Mariah Carey jej kolejny #1 na Billboardzie w postaci hitu „Touch My Body„, MC za to zgodziła się pojawić na nowym singlu Dreama. Ich kolaboracja zatytułowana „My Love” to oficjalny pierwszy singiel wokalisty z albumu „Love vs. Money” – tak, tak, wiem, że Soulbowl zapowiadał już jako pierwszy singiel kawałki „Let Me See The Booty” i „Rockin’ That Thang”, ale żaden z kawałków ani jakoś wybitnie nie chartsował na listach, ani do żadnego nie doczekaliśmy się klipu. Co o „My Love”? Cóż, piosenka spokojnie może być nazwana męskim „Touch My Body (Part II)” – jest leciutka, wiosenna i przyjemna. I like it. Teraz tylko pozostaje nam czekać na sophomore The-Dreama, który pojawi się w sklepach już nie jak zapowiadano 17 lutego, a 3 marca.
The-Dream feat. Mariah Carey – My Love
Nowy teledysk: Mariah Carey ‚Hero’
Mariah Carey promuje w dość nikły sposób swoje ostatnie wydawnictwa. Zdecydowanie stawia na rodzinę. No cóż, każdy wiek ma swoje prawa. Od czasu do czasu jednak poświęci trochę swojego cennego czasu na nakręcenie np videoklipu. To dobry znak. Przedstawiam Wam zatem pachnącą świeżynkę, teledysk do piosenki „Hero” z ostatnio wydanej kompilacji największych ballado – hiciorów Mimi „The Ballads”. Nie napracowała nam się fanka Hello Kitty. Aczkolwiek piosenka rekompensuje obraz. Zwróćcie uwagę na charakterystyczne i niezastąpione ruchy ręką Mariah! Smacznego.
